eryn_7 19.04.12, 07:16 "Zamachu nie było, w kabinie pilotów było dwóch generałów, żaden z polskich ekspertów lotniczych ustaleń komisji nie kwestionuje." Tylko dwóch generałów? A może trzech, pięciu lub dwunastu? :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
myslacyszaryczlowiek1 Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 07:18 Ta cała komisja, jej ustalenia mogą być równie profesjonalne co cały lot tego samolotu. A świadczy o tym zaniechanie sekcji zwłok. po przybyciu ciał do kraju. Przecież, strona rosyjska, nie musiała o tym nawet wiedzieć. Nikt nie kwestionuje głównych przyczyn wypadku. Kwestionuje, brzozę jako przyczynę urwania się kawałka skrzydła. A potem są duże wątpliwości dotyczące rozerwania kadłuba, który wygląda jakby był rozerwany od środka. To jest kawał rury, której brzegi zostały wywinięte na zewnątrz. Brzegi te nie noszą śladów tarcia o ziemię. Zachodzą duże wątpliwości, czy komisja w ogóle badała co się dzieje z samolotem po zetknięciu się z brzozą. Pan ekspert w sposób bardzo arogancki zasłania się tajemnicą, i w ogóle się nie odnosi do ustaleń ekspertów Macierewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 07:31 "...zarejestrowane głosy osób postronnych w kokpicie, lub jego bezpośredniej bliskości." W bezpośredniej bliskości? W zależności od definicji tej "bezpośredniej bliskości" można twierdzić, że wszyscy pasażerowie znajdowali się w bezposredniej bliskości kokpitu, a już na pewno ci, których miejsca siedzące były z przodu samolotu. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga.28 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 07:49 Zanim napiszesz sprawdź jak jest zabudowany taki samolot to wiele zrozumiesz, to nie rejsowy samolot. Sekcje zwłok to nie zadanie dla komisji tylko prokuratury. Komisja nie określa winnych tylko przyczyny katastrofy Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 07:59 Sekcja zwłok jest rutynowym działaniem, w celu wykluczenia eksplozji na pokładzie samolotu. Mogą o tym świadczyć mikroślady w płucach i popękane bębenki w uszach. Za kabiną samolotu jest salonka w której był prezydent i osoby towarzyszące, np. generałowie. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:19 A skąd wiesz że w salonce prezydenta byli generałowie? Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1951 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:23 obraza.uczuc.religijnych napisał: A skąd wiesz że w salonce prezydenta byli generałowie? Jak to skad: z nagrania z kokpitu: gdzie sie wyraznie wita tych generalow. Logiczne rozumowanie nie boli! Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:29 No rzeczywiście, co za tuman ze mnie! Przyszli spędzić lądowanie w salonce, bo tam lepiej się przeżywa. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1951 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:36 obraza.uczuc.religijnych napisał: No rzeczywiście, co za tuman ze mnie! Przyszli spędzić lądowanie w salonce, bo tam lepiej się przeżywa. Boze! Czy wszyscy aparatczycy PISu sa bezmyslni? Z faktami sie nie dusykutuje: skoro sie nagrali w zapisie czarnych skrzynek to znaczy ze przyszli. A dlaczego przyszli? Jesli masz troche rozumu odpowiedz sobie sam. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:43 A czy ty musisz być taki bezmyślny, żeby nie zrozumieć nabijawy? Odpowiedz Link Zgłoś
yukyomakase1949 cały Sztab Generalny tam był 19.04.12, 17:51 Słyszałem, że zidentyfikowano chór generałów. Odpowiedz Link Zgłoś
yukyomakase1949 widziałęm spis publikacji Laska 19.04.12, 17:55 imponujący, buchachacha Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: widziałęm spis publikacji Laska 20.04.12, 07:57 A Lasek robi z siebie autorytet naukowy? Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: cały Sztab Generalny tam był 20.04.12, 07:56 Nagle nie pasuje odczyt dokonany w IES w Krakowie? A taki był ładny ten odczyt, nie było przecież w kokpicie Błasika!! Odpowiedz Link Zgłoś
pak4 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:29 Próbki do badania na obecność środków wybuchowych pobrano także ze zwłok. Kabina samolotu powinna być zamknięta, a tu mamy nie tylko głosy dochodzące zapewne z salonki (w której nie powinno być generałów), ale także osoby wchodzące, w tym generałów w liczbie mnogiej. A ciało gen. Błasika znaleziono na obszarze, który odpowiada kokpitowi Odpowiedz Link Zgłoś
mr_flash Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:34 Powtórna sekcja zwłok tego nie potwierdziła. Zresztą zamiast przyjmować kretyńską tezę o zamachu należało wziąć pod uwagę to co oczywiste. Równie dobrze można by inaczej brać pod uwagę zderzenie się we mgle z UFO. Można wymyślić sobie każdą możliwość - ale komisji zależało na prawdzie a nie na politycznych korzyściach jak tobie. Po to żeby uniknąć takich wypadków w przyszłości. A jakbyś był w wojsku to wiedziałbyś że słowo "generałowie " anonsuje przyjście generałów. Nie jednego a co najmniej dwóch. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:22 Sugerujesz, że w takiej katastrofie, przy takich urazach, wręcz rozczłonkowaniu ciał, bębenki w uszach i płuca zachowują się w stanie nienaruszonym ? Zachowała się przecież odzież lub jej fragmenty i była badana na obecność substancji wybuchowych. Rozmowy z salonki nie nagrywały się w czarnych skrzynkach. Może więc generałowie tam byli podczas lądowania, ale nie ci, których głosy zostały zarejestrowne. Ci musieli być w kokpicie lub np. stać w otwartych do niego drzwiach. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 11:55 Byłeś jedną z towarzyszących osób bo tak dobrze wszystko wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1951 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:19 eryn_7 napisała: "...zarejestrowane głosy osób postronnych w kokpicie, lub jego bezpośredniej bliskości." W bezpośredniej bliskości? W zależności od definicji tej "bezpośredniej bliskości" można twierdzić, że wszyscy pasażerowie znajdowali się w bezposredniej bliskości kokpitu, a już na pewno ci, których miejsca siedzące były z przodu samolotu. No brawo, brawo eryn 7! Dobrze kombinujesz. Wiec jezeli w kokpicie zarejestrowano glosy osob postronnych czyli jak to slusznie wydedukowalas tych "ktorych miejsca siedzace byly z przodu samolotu"... to jaki jest dalszy logiczny tok rozumowania? Jaki wniosek? Ano taki, ze drzwi od kokpitu byly otwarte, bo bylo slychac rzeczone glosy osob siedzacych z przodu albo osoby te musialy wejasc do kokpitu. Tak czy siak sterylnosc kokpitu podczas ladowania, co jest zelazna zasada lotnictwa od ktorej nie ma i nie moze byc odstepstwa nawet jesli pasazerem jest prezydent /i to prezydent wywodzacy sie z PIS - wiadomo posiadajacy z definicji jedynie sluszna racje, bo ta partia "tak ma"/ zostala zlamana i to wlasnie ustalila komisja! No widzisz dziewczyno - jak sie chce to mozna niechcacy dojsc do logicznych wnioskow zgodnych z wnioskami komisji Millera. I po co to bylo sluchac tych oszolomow spod znaku Macierewicza i jedynie slusznej partii specjalizujacej sie w badaniu katastrof lotniczych? Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 10:11 Otwarte drzwi do kabiny nie stanowia złamania zasady sterylnego kokpitu w myśl zasady Federal Aviation Administration USA z 1981 roku. Zasada ta wymagaby piloci wstrzymali się od działań nie związanych z bezpośrednim sterowaniem samolotem podczas krytycznych faz lotu, zwykle ponizej 3300 metrów. (The Sterile Cockpit Rule is an FAA regulation requiring pilots to refrain from non-essential activities during critical phases of flight, normally below 10,000 feet.) Co więcej zasady te są prawem tylko dla samolotow rejsowych i komercyjnych, a nie dotyczą samolotow niekomercyjnych. Nie ma na czarnych skrzynkach żadnych dowodów, by piloci rozmawiali z kimkolwiek, a komisja Millera zwraca nawet uwagę, że piloci mieli słuchawki i nie mogli słyszeć odgłosów dochodzących spoza kabiny, a zarejestrowanych na czarnych skrzynkach. en.wikipedia.org/wiki/Sterile_Cockpit_Rule Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 12:44 > Co więcej zasady te są prawem tylko dla samolotow rejsowych i komercyjnych, a n > ie dotyczą samolotow niekomercyjnych. W szczególności nie dotyczą taksówek? Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 12:52 > Co więcej zasady te są prawem tylko dla samolotow rejsowych i komercyjnych, a n > ie dotyczą samolotow niekomercyjnych. Jeżeli to był samolot wojskowy, co zdajesz się sugerować, to co w nim robili cywile? Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 15:51 Samolot był państwowy i niekomercyjny, z całą pewnością nie komercyjny i nie rejsowy. Odpowiedz Link Zgłoś
111doradca Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 19:33 Skad wiesz mądralo , a moze to był niepaństwowy , nierejsowy tylko wycieczkowy samolot dla Pana Prezydenta. Dlatego czekano na decyzje Prezydenta czy lądowac i gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
111doradca Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 20:16 Zostan Pani juz lepiej w tej Amerce, bo pleciesz duby samole. Tak jak sobie własnie mała Kasia wyobraza wielka politykę. Odpowiedz Link Zgłoś
lewy_andy Generałowie w kokpicie lub pobliżu ? 19.04.12, 09:54 "wszyscy pasażerowie znajdowali się w bezposredniej bliskości kokpitu" NIE Odpowiedz Link Zgłoś
wobo1704 Re: Generałowie w kokpicie lub pobliżu ? 19.04.12, 11:31 @lewy_andy uzupełnię jeszcze; str. 58 static.presspublica.pl/red/rp/pdf/kraj/ZalacznikiDoRaportuKoncowego.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
robert6_666666 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 11:44 I po co sie wymadrzasz? Nie widziales miejsca katastrofy, nie widziales samolotu, nie miales dostepu do czarnych skrzynek, nie widziales zadnych dokumentow i caego materialu dowodowego na podstawie, ktorego Komisja napisala raport. Zajelo to wiele miesiecy zmudnych badan, wlaczonych w to bylo wielu ekspertow. A kim ty jestes? Twoje poglady na katastrofe sa rownie istotne jak twoje poglady na ogolna teorie wzglednosci Einsteina. Gdybys reprezentowal chociaz poziom licealisty po porzadnym liceum to bys wiedzial, ze nie zabiera sie glosu w sprawach, o ktorych nie ma sie pojecia. Tylko ktos kto zatrzymal sie na poziomie podstawowki a i to charakteryzuje sie dosc niskim IQ sadzi, ze wie wszystko na kazdy temat. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 16:29 Amerykanie uważają, że w sprawie karnej może decydować i oceniać opinie specjalistów ława przysięgłych, wśród których mogą być i osoby tylko po podstawówce, jak i inteligencji poniżej przeciętnej... W przeciwieństwie do Polaków, którzy wierzą w wyroki "autorytetów" Amerykanie przywiązują w sprawach, gdzie chodzi o ustalenie winnych przestępstwa większą wagę do zdrowego rozsądku, którym każdy jest obdarzony. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kaemka Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 16:41 I dzięki tej wierze w "życiową mądrość" przeciętnego Amerykanina maja wyroki, jak w sprawie O.J. Simpsona. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 18:01 Każdy ma w tym systemie prawo do obrony, która może przedstawić swoich świadków i ekspertów. System jest "adwersaryjny", obrona jest adwersarzem oskarżyciela. Wiarygodność świadków i ekspertów obu stron podlega ocenie ławy przysięgłych. Jak oskarżyciel się nie postara, to ława przysięgłych uzna, że wina nie została udowodniona ponad wszelką (rozsądną) wątpliwość. Wiarygodność eksperckich raportów MAK i Millera też podlega ocenie opinii publicznej i można je przeciwstawić opinii innych ekspertów. Badania amerykańskiej komisji badania wypadków lotniczych często się wznawia, gdy pojawią się nowe dowody podważające zasadność wcześniejszych ustaleń. Rząd amerykański nie wywiera na NTSB nacisków, by zakończono badanie w określonym terminie, jak to miało miejsce w Polsce z komisją Millera. Odpowiedz Link Zgłoś
abdank27 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 18:10 eryn_7 napisała: Rząd amerykański nie wywiera na NTSB nacisków, by zakończono badanie w określonym terminie, jak to miało miejsce w Polsce z komisją Millera. *** Ale też nikt, z opozycją włącznie, nie naciska na rząd, aby przyspieszył prace komisji. Przecież pamiętamy te sugestie, że rząd specjalnie opóźnia prace komisji Millera, a później, że opóźnia ogłoszenie wyników. W każdym razie ja pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 18:40 eryn_7 napisała: > Wiarygodność eksperckich raportów MAK i Millera też podlega ocenie opinii publi > cznej i można je przeciwstawić opinii innych ekspertów. O tym właśnie był ten wywiad! Raport z przyczyn katastrofy to NIE jest audiotele, gdzie wygrywa opinia, która bardziej spodoba się publiczności. Na marginesie. System ławy przysięgłych, gdzie szpaler przygodnych ćwoków ma decydować o winie - to jest dopiero kuriozum. Amerykańskie audiotele w wydaniu sądowym! Odpowiedz Link Zgłoś
111doradca Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 19:36 Masz pecha bo jestesmy w Polsce. Papiez powiedział w Sejmie: ... "Musi to na Rusi , a w Polsce , jak kto chce"... Odpowiedz Link Zgłoś
robert6_666666 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 20.04.12, 16:49 Zawsze jak slysze o przewadze "zdrowego rozsadku" prostych ludzi nad autorytetami i ekspertami to wiem, ze mam do czynienia z kims komu do szkoly bylo pod gorke... rozumiem, ze chcesz sobie polepszyc samopoczucie ale bez tych ekspertow do tej pory pisalbys patykiem po scianie jaskini (o ile w ogole bys cos pisal). Inna sprawa, ze w twoim przypadku swiat na wynalezieniu komputera i internetu raczej traci niz zyskuje.. Odpowiedz Link Zgłoś
111doradca Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 19:25 Widac eryn ,ze nigdy nie leciałes rzadowym TU-154 , a wymądrzasz sie jak mały Kazio po duzym piwie. Odpowiedz Link Zgłoś
jk1962 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 07:40 myslacyszaryczlowiek1 napisał: Ta cała komisja, jej ustalenia mogą być równie profesjonalne co cały lot tego samolotu. Możesz te swoje obelgi udowodnić, durniu? A świadczy o tym zaniechanie sekcji zwłok. po przybyciu ciał do kraju. A co niby te sekcje miały wykazać, durniu? Kwestionuje, brzozę jako przy czynę urwania się kawałka skrzydła. A niby dlaczego, durniu? Pan ekspert w sposób bardzo arogancki zasłania się tajemnicą, i w ogóle się nie odnosi do ustaleń ekspertów Macierewicza. Eksperci Macierewicza to kłamcy, tacy jak on. A masz jakieś zastrzeżenia i wątpliwości do pracy komisji Macierewicza, durniu? Odpowiedz Link Zgłoś
stach22 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 07:43 Jest jeszcze jeden Tupolew - proponuję ab wsadzić do niego wszystkich na czele z Maciarewiczem, którzy nie wierzą że wątła (w ich mniemaniu) brzoza mogła wpłynąć na lot samolotu - i przy tych samych parametrach lotu zrobić eksperyment. Jak przeżyją to udowodnią że mieli rację. Jak zginą (o czym jestem przekonany) to my mamy święty spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
maci.mac Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:02 I zabierzcie jeszcze tego durnia o nicku myslacyszaryczlowiek1 Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:07 Całe szczęście, że był, bo profesjonaliści z komisji, musieli doświadczalnie ustalać czy w automacie samolot robi procedurę odejścia. Okazało się, że piloci, też o tym nie wiedzieli, że jeśli system TAWS nie działa to manewr odejścia trzeba zrobić ręcznie. Zmarnowane kluczowe 5 sekund, które spowodowały katastrofę. Ale już samolot sprzedano. Tak, że twoje dywagacje są nieaktualne. Odpowiedz Link Zgłoś
pvf Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:18 myslacyszaryczlowiek1 napisał: > Całe szczęście, że był, bo profesjonaliści z komisji, musieli doświadczalnie us > talać czy w automacie samolot robi procedurę odejścia. Okazało się, że piloci, > też o tym nie wiedzieli, że jeśli system TAWS nie działa to manewr odejścia tr > zeba zrobić ręcznie. Zmarnowane kluczowe 5 sekund, które spowodowały katastrofę > . Ale już samolot sprzedano. Tak, że twoje dywagacje są nieaktualne. Okazało się, że piloci o tym nie wiedzieli - pisze szary człowiek. A umieli w ogóle pilotować ten samolot? Sam swoimi słowami udowadniasz, że raport MAKU i Millera podają prawdziwą przyczynę katastrofy! :) Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:35 Okazało się, że piloci o tym nie wiedzieli - pisze szary człowiek. A umieli w ogóle pilotować ten samolot? Sam swoimi słowami udowadniasz, że raport MAKU i Millera podają prawdziwą przyczynę katastrofy Nic takiego się nie "okazało" - to tylko hipoteza przyjęta przez komisję Millera. Równie dobrze mógł nawalić autopilot mimo właściwej jego obsługi przez pilotów. (Jak nawalił 2 miesiące wcześniej, gdy samolot wracał z Haiti) Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:36 No dobra, ale kto o 8:37:52 wypowiada w kokpicie słowo "Siadajcie"? Tak odczytano czarne skrzynki w IES w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:38 W kokpicie, albo jak ostrożnie stwierdza Maciej Lasek "w jego bezpośredniej bliskości"... Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:43 No właśnie, dlaczego w bezpośredniej bliskości kokpitu lub w samym kokpicie ktoś mówi "Siadajcie"? Przecież wszyscy już dawno powinni siedzieć, skoro stewardessa zglaszała pokład gotowy do lądowania. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:46 A dlaczego nie miałby tego ktoś mówić w salonce za kokpitem? Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:47 Kto? L. Kaczyński do M. Kaczyńskiej? Byliby tak nieostrożni żeby stać w czasie lądowania? Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:55 A bo ja wiem? Ważne że pewnie w końcu, po kilkukrotnych napomnieniach wszyscy usiedli. Ważne, ale nie dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:09 Ale skąd wiadomo że usiedli skoro wcześniej olewali procedury? Procedury, które z punktu widzenia bezpieczeństwa lotu są bardzo ważne, a które były raz za razem łamane. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 16:05 Zastanów się trochę! Procedury obowiązują pilotów, a nie cywilnych pasażerów. Odpowiedz Link Zgłoś
111doradca Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 20:12 No to próbuj wejsc pasazerko madralindo do kokpitu samolotu rejsowego , cywilnego,zwłaszcza amerykanskiego . Zobczysz wszystkie gwiazdy i to za dnia. Albo rżniesz głupa , albo ... Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 22:21 Mnie nie spotkał zaszczyt zaproszenia do kokpitu, ale mój 3-letni wówczas syn miał tę przyjemność. Piloci rejsowego samolotu zaprosili go do kokpitu za stery już po wylądowaniu w Seattle w 2003 roku. Widać wyglądał zbyt uroczo, jak na terrorystę... Rekomendacja, by drzwi do kokpitu zamykać w czasie lotu na klucz powstała po 11stym września 2001 i nie jest bezpośrednio związana z zasadą zachowania sterylnego kokpitu. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 22:39 eryn_7 napisała: > Mnie nie spotkał zaszczyt zaproszenia do kokpitu, ale mój 3-letni wówczas syn m > iał tę przyjemność. Piloci rejsowego samolotu zaprosili go do kokpitu za stery > już po wylądowaniu w Seattle w 2003 roku. JUŻ PO WYLĄDOWANIU! Miałaś dużo szczęścia. "Katastrofa w przestworzach" - National Geographic. Pilot zaprasza swojego syna PRZED LĄDOWANIEM. 200 ludzi - ciach, w piach Odpowiedz Link Zgłoś
lewy_andy Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 10:07 Dlatego że mikrofony rejestrowały głosy w kokpicie, w korytarzyku słabo rozpoznawalnie, a w saloniku już niestety nie. cbdu - amen Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:27 I gdzie siadajcie ? Na tyłkach czy na lotnisku ? Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:48 Już napisałem, że eksperci ze strony Macierewicza nie kwestionują kluczowych kwestii ustaleń komisji. Kwestionują szczegóły dotyczące bezpośredniej przyczyny uderzenia skrzydłem o brzozę, oraz mają duże wątpliwości dotyczące rozerwania kadłuba i wywinięcia jego górnej części na zewnątrz. Odnosi się wrażenie, że komisja w ogóle tych kwestii nie badała. Wystarczyło im, że piloci popełnili błąd, a co potem się działo to już tym się nie zajmowano. A mogło się dziać wiele rzeczy, np samolot mógł, szorując o ziemię natknąć się na jakiś niewypał. Pamiętajmy, że to jest lotnisko wojskowe po byłym ZSRR. Bardzo możliwe, że jest inne wytłumaczenie, i eksperci Macierewicza są na to otwarci. Tylko że druga strona w osobie pana dr adiunkta znowu wraca do najmniej ważnych kwestii, czy generał był w kokpicie, czy nie był. Jakby nie można tego było ustalić po położeniu ciał względem części wraku. W ogóle się nie odnosi do kwestii mechaniki rozczłonkowania kadłuba. A tu się nie da oszukać. Praw fizyki nie oszukamy. W tych kwestiach podchodzi bardzo arogancko i mamy mu wierzyć na słowo, bo - Naprawdę nikt nie ujawnia tej "kuchni", publikuje się jedynie ostateczne ustalenia. Tylko, że w tych ustaleniach w ogóle nie wytłumaczono wywinięcia się górnej części kadłuba na zewnątrz, tak jakby działała jakaś siła od środka. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:53 myslacyszaryczlowiek1 napisał: > Naprawdę nikt > nie ujawnia tej "kuchni", publikuje się jedynie ostateczne ustalenia. To zupełnie jak "ekspert" Binienda, który do dziś nie ujawnił kuchni swojej "ekspertyzy" > Tylko, że w tych ustaleniach w ogóle nie wytłumaczono wywinięcia się górnej cz > ęści kadłuba na zewnątrz, tak jakby działała jakaś siła od środka. > A gdzie ty masz to wywinięcie? Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:20 Jak możesz obrażać polskich pilotów, agencie Anodiny!! Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:54 myslacyszaryczlowiek1 napisał: ... Okazało się, że piloci, też o tym nie wiedzieli, że jeśli system TAWS nie działa to manewr odejścia trzeba zrobić ręcznie. Zmarnowane kluczowe 5 sekund, które spowodowały katastrofę . Ale już samolot sprzedano. Tak, że twoje dywagacje są nieaktualne. No to jak w końcu - wybuch (a a nawet dwa), zamach, sztuczna mgła, dobijanie rannych, hel itp - czy po prostu indolencja pilotów ? Z których żaden, podkreślam ŻADEN nie miał aktualnych uprawnień na ten samolot; miał je tylko nawigator. A samolot wcale nie jest sprzedany - jest wystawiony na sprzedaż. Proponuję - zróbcie ściepę wśród "patriotów" (zakładam że dla dobra sprawy rydzyk nie poskąpi grosza, a i z kasy PiS-owskiej też można by coś dorzucić /chyba jeszcze coś zostało z FOZZ, Srebrnej, Art-B, SOLO/), odkupcie od AMW drugą tutkę i eksperymentujcie do woli. Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Myślący szary człowieku! 19.04.12, 15:13 Czy trzeba Cie porządnie opieprzyć i nabluzgać, jak to uczyniono, żebyś naprawdę zaczął myśleć?? Nareszcie zauważyłeś - piloci tak naprawdę nie umieli do końca obsługiwać tego skomplikowanego samolotu i nad nim nie panowali, co musiało doprowadzić do katastrofy w takich warunkach! Spróbuj nie zapanować nad samochodem przy 60 km/h - pewnie będzie BUM! A samolotem przy 300 km/h ??? Ale ja się niczemu nie dziwię. 5 lat służyłem w lotnictwie i widziałem podobne sytuacje, tylko bez takich dużych fajerwerków. Odpowiedz Link Zgłoś
hen-live Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:39 stach22 napisał: > Jest jeszcze jeden Tupolew - proponuję ab wsadzić do niego wszystkich na czele > z Maciarewiczem, którzy nie wierzą że wątła (w ich mniemaniu) brzoza mogła wpły > nąć na lot samolotu - i przy tych samych parametrach lotu zrobić eksperyment. J > ak przeżyją to udowodnią że mieli rację. Jak zginą (o czym jestem przekonany) t > o my mamy święty spokój. Jestem za. Odpowiedz Link Zgłoś
pak4 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:34 > Nikt nie kwestionuje głównych przyczyn wypadku. Kwestionuje, brzozę jako przy > czynę urwania się kawałka skrzydła. Zaraz, zaraz... ktoś przygotował mikrobombę na lotce (???), podstępnie licząc na niefachowe zachowanie załogi, oraz mgłę, skutkujące zejściem na 20 m??? > A potem są duże wątpliwości dotyczące rozer > wania kadłuba, który wygląda jakby był rozerwany od środka. Ile katastrof lotniczych szanowny ekspert analizował? > ekspertów Macierewicza. Proszę, "eksperci Macierewicza" są równie fachowi w ocenie tej katastrofy jak ja, zapewniam Cię :D A nie odważyłbym się podawać za 'eksperta', gdybym miał podpisać ekspertyzę w sprawie tak ważnej, dostając się do tak niewielu materiałów i nie zajmując się na co dzień ekspertyzami w sprawach katastrof lotniczych. Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:40 myslacyszaryczlowiek1 Rozumiem że byłeś tam, widziałeś i dysponujesz wszyskimi materiałami, No i oczywiście jesteś specjalistą od wypadków lotniczych (drogowych, kolejowych, morskich, balonowych, hulajnogowych, narciarskich i jakich tam jeszcze; może nawet lepszym niż macierewicz a nawet sampanprezes). Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:15 erte2 napisał: > myslacyszaryczlowiek1 > Rozumiem że byłeś tam, widziałeś i dysponujesz wszyskimi materiałami, No i oczy > wiście jesteś specjalistą od wypadków lotniczych (drogowych, kolejowych, morski > ch, balonowych, hulajnogowych, narciarskich i jakich tam jeszcze; może nawet le > pszym niż macierewicz a nawet sampanprezes). Nie byłem tam, nie widziałem itd. Ale mam na tyle rozumu, że kwestie podjęte przez Bindę uważać za poważne. Po prostu należy to zbadać i znaleźć wytłumaczenie, a nie zasłaniać się tajemnicą kuchni. To nie jest jakaś bomba helowa, czy ufoludki. Uważam, także, że Macierewicz jest głupi, jeśli mówi o dwóch wybuchach, zamachu itd. Jeśli to mówi, bo w którymś wywiadów mówił, że te bomby helowe i inne takie głupoty wymyśliły rządowe media. A parę dni temu, było sprostowanie na łamach wybiórczej, że nie wybuchy, a wstrząsy. Odpowiedz Link Zgłoś
pvf Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:50 myslacyszaryczlowiek1 napisał: > Nie byłem tam, nie widziałem itd. Ale mam na tyle rozumu, że kwestie podję > te przez Bindę uważać za poważne. Po prostu należy to zbadać i znaleźć wytłumac > zenie, a nie zasłaniać się tajemnicą kuchni. Rzeczywiście, pan profesor udowodnił, że nie zna elementarnych zasad fizyki. To poważna kwestia i być może rzeczywiście powinna zostać zbadana. Ale to chyba powinny badać władze uczelni na której pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:57 Ty za to udowodniłeś swoją ignorancję. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok jak zwykle ani myślący, ani szary i może też nie 19.04.12, 13:19 człowiek. Po katastrofie, dokładnie pisząc, zaraz po katastrofie różni ludzie wykonali tysiące zdjęcie drogi podejścia tego samolotu. To są fakty, które komisja Macierewicza, Binienda i Szufladzinski omijają jak kot blaszaną puszkę. A wystarczy przeglądnąć też zdjęcia i ogrom katastrofy - cierpeinia tych ludzi - staje nam przed oczyma. !. Samolot w trakcie podchodzenia do lotniaska wyciął w drzewostanie negatyw swojej drogi. 2. Po urwaniu skrzydła i przekręceniu się na bok, kikut rysował w glebie złobinę, która ciągnęła się kilkadziesiąt metrów. 4. Samolot padł na grzbiet, który jestz doskonale zachowany, co widać na zdjęcia. Ten stan zachowania części grzbietowej samolotu przeczy wybuchowi, chyba, że u Panów Biniendy i Szufladzinskiego fala uderzeniowa rozchodzi sie inaczej niż każe jeż to Fizyka. Ci Panowie raczyli się ośmieszyć. 5. Każdy, kto wierzy w bzdury opowiadane przez Macierewicza i jego ludzi, winien sobie najpierw obejrzeć te zdjęcia. katastrofa - TAK wybuch - NIE przyczyny: olewanie procedur, brak wydania rozkazu odejścia przez najwyższego dowódcę. Co by było na wojnie? No, strach się bać!!!! Dwa lata temu za zadawanie takich pytanie moderator działu publicystyka wybanował mnie na rok czasu! To wybanowanie dało mi wiele do myślenia. I jestem przekonany, że prawdziwych przyczyn katastrofy nie poznamy nigdy. Podowy są dwa: a. to stanowiłoby koniec pis - wielkiej partii politycznej b. to byłaby żenada i ośmieszenie się, gdyby jasno powiedziano, że do katastrofy doprowadził kretynizm i brak zachowania procedur przez tylu największych urzędników panstwowych, którzy znajdując się na pokładzie nieszczęsnej maszyny, nie zdawali sobie żadnej sprawy z konsekwencji tych swoich idiotyzmów. Czyli: A MOżE SIę JAKOś UDA????? Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: jak zwykle ani myślący, ani szary i może też 19.04.12, 15:36 www.youtube.com/watch?v=nzw-p3EcAlE&feature=related Macierewicz nie omija tych faktów przekazanych przez komisję Millera. Jego eksperci na podstawie tych faktów, tych pomiarów, bo innych nie mają wysuwają inne wnioski. 1. Skrzydło samolotu nie mogło się urwać od brzozy, bo leży za daleko od niej, to raz, a dwa, jeśli brzoza się złamała, to skrzydło powinno być co najwyżej uszkodzone. Nawet jak dwie jednakowe nitki skrzyżujesz i będziesz na nie działał siłą wzajemnie się przecinającą, to pęknie tylko jedna, właśnie ta brzoza, a druga, czyli skrzydło pozostanie całe. 2. Samolot padł na grzbiet, - kadłub padł na grzbiet i jego góra się otworzyła i się rozdziawiła i wywinęła na boki, przy czym na tych bokach nie ma śladów tarcia o ziemię. Co spowodowała że ta góra się rozdziawiła? Przecież, żadnych sił rozdziawiających tą rurę czyli kadłub nie ma. Są siły zgniatające, ale aby tak rozdziawić, to muszą działać siły od środka rury, aby ją rozerwać i wywinąć na zewnątrz. Być jest inne wytłumaczenie niż wybuch, tylko że powinna się zebrać komisja i to wyjaśnić. A, tak to nic nie wiemy, tego tematu ekspert też nie dotyka. Nie strasz mnie zbanowaniem, bo ja nic nie tracę, te fora już tak upadają i sam najprawdopodobniej się wyniosę. Zbyt mało inteligentnych i ciekawych wypowiedzi i zbyt łatwo je usuwać. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: jak zwykle ani myślący, ani szary i może też 19.04.12, 16:03 Weź poczytaj sobie Nasz Dziennik. Nawet oni zaczęli wątpić w to, co ten Bilenda przedstawił. ND pokazuje badania z lat 60-tych, z których może wynikać, że sama brzoza nie zniszczyła skrzydła, ale na tyle go osłabiła, że w chwilę później siły aerodynamiczne dopełniły zniszczenia. I sprawa wyjaśniona. Pooglądaj sobie też National Geographic. Katastrofę pod Zurichem. Skrzyżował się lot dwóch samolotów. Jeden zawadził sterem kierunku o kadłub drugiego. Efekt? Ster odpadł i kadłub został przecięty. Inny przykład: Lot do Manaus. Jednemu małemu odrzutowcowi odpada winglet, ale wielki B-737 traci skrzydło. I gdzie Twoja teoria oparta o nitki? W sprawie wywijania blach, to proponuje Ci prosty eksperyment: weź się rozpędź autem do 250 km/h, dachuj, a potem powołaj komisję, która będzie wyjaśniać dlaczego twój samochód zamienił się w kupę złomu. Wybuchu nie było bo niestwierdzono śladów materiałów wybuchowych ani na wraku, ani na odzieży ofiar. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: jak zwykle ani myślący, ani szary i może też 19.04.12, 16:30 nikodem123 napisał: > Weź poczytaj sobie Nasz Dziennik. Nawet oni zaczęli wątpić w to, co ten Bilenda Masz to na myśli? Tutaj jest napisane, jak to wyglądała ta cała komisja. www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120418&typ=po&id=po33.txt Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: jak zwykle ani myślący, ani szary i może też 19.04.12, 17:13 Nie mam na myśli inny artykuł z Naszego Dziennika, ten w którym podano, że skrzydło osłabione brzozą mogło się urwać pod wpływem sił aerodynamicznych. Niestety linków do artykuł z ND nie kolekcjonuję. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok jaki ty smieszny.................. 19.04.12, 16:13 słyszałes tylko o brzozie, a co z resztą??? Brak śladów tarcia, a wiesz jaki przebieg miała destrukcja? W momencie, kiedy Rosjanie oddadzą wrak, po zakończeniu swojego śledztwa. okaże się, czy śladów nie ma. A zdjęcia łaskaw byłeś ominąć - to jest twój i innych sposób dyskusji. to jest taka zasada, że jeżeli fakty przeczą teoriom spiskowym, to tym gorzej dla faktów............... A teraz z coś zupełnie innej beczki: co poeta zapragnął powiedzieć na zdaniem "Samolot padł na grzbiet, - kadłub padł na grzbiet i jego góra się otworzyła i się rozdziawiła..." Kolego! I ty chcesz dyskutować za pomocą takiego bełkotu intelektualnego??? Taż ty nawet nie pojmujesz, co to jest część grzbietowa i część brzuszna.......... Kadłub ma część brzuszną i grzbietową, podobnie zresztą jest ze skrzydłami!!!! I co to jest rozdziawianie???? Zważywszy na tą wypowiedź, twoje odejście z tego forum będzie chyba nawet krokiem w kierunku jakości dyskusji. PS. Macierewicz mówi o wybuchu na wysokości 25 m. W takiej sytuacji mój koleżko kadłub rozerwałoby od góry i od dołu - tak działa fala uderzeniowa. Wyrwałoby bulaje, a żaden nie jest uszkodzony. Wystarczy sobie obejrzeć jedynie zdjęcie samolotów w taki sposób zniszczonych, aby przestać gadać bzdury!!! PPS. W konstrukcji samolotów paasażerskich istotnym jest współczynnik masy do ilości pasażerów, co oznacza, że im lżejsza konstrukcja tym mniejsze zużycie paliwka i niższe koszty eksploatacji. Pojmujesz konsekwencje???? PPPS. Macierewicz i hiacynt to bajarze, żałośni bajarze, którzy na ofiarach katastrofy chcą wjechać do pałacu władzy. A to jest wyjątkowo wredne!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: jaki ty smieszny.................. 19.04.12, 16:46 Nie wiem, czy Macierewicz mówi o wybuchu, parę dni temu było sprostowanie, że mówi o dwóch wstrząsach. Co do rozdziawiania, to jest polskie słowo, kadłub na grzbiecie jest słabszy niż u dołu, więc dlaczego miałby się otworzyć u dołu. Bulaje nie są zrobione z szybek takich jak w oknie. Jeszcze, raz powtarzam, są wątpliwości i należy je wyjaśnić, a nie zasłaniać się tajemnicą i kuchnią. Ja się nie upieram, że to był zamach, to samo ekspert Macierewicza stawia pytania i oczekuje odpowiedzi od członków komisji Millera. Gdyby wystarczyło badanie ubrań, to nie robiono by sekcji zwłok, co jest czynnością rutynową w takich okolicznościach. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: jaki ty smieszny.................. 19.04.12, 17:08 myslacyszaryczlowiek1 napisał: > Nie wiem, czy Macierewicz mówi o wybuchu, parę dni temu było sprostowanie, że m > ówi o dwóch wstrząsach. No to ten Bilanda mówił: jeden przy skrzydle, a drugi w kadłubie. Maciarewicz kiwał głową z uznaniem. > Co do rozdziawiania, to jest polskie słowo, kadłub na grzbiecie jest słabszy > niż u dołu, więc dlaczego miałby się otworzyć u dołu. Bulaje nie są zrobione z > szybek takich jak w oknie. Bulaje są zrobione z materiału tak samo wytrzymałego jak kadłub. Wybuch niszczący kadłub, niszczy też bulaje. > Jeszcze, raz powtarzam, są wątpliwości i należy je wyjaśnić, a nie zasłaniać > się tajemnicą i kuchnią. Nie ma żadnych wątpliwości. Piloci zeszli na wysokość 6m na kilometr od pasa, w lesie. Zaliczyli glebę. Samolot, który dachuje przy prędkości 300 km/h rozpada się w drzazgi. I co tu wyjaśniać? > Ja się nie upieram, że to był zamach, to samo ekspert Macierewicza stawia pyta > nia i oczekuje odpowiedzi od członków komisji Millera. Stawia pytania, dlaczego samolot rozpadł się w drzazgi gdy glebił przy takiej prędkości. Rzeczywiście bardzo dociekliwe pytanie. Następne będzie: czy przy takiej energii kinetycznej mogło powstać aż tyle fragmentów. Oderwanie każdego kawałka wymaga energii. W następnej odsłonie ekspert Maciarewicza wykaże, że odłamków powinno być mniej i komisja ma to wyjaśnić. I tak w koło Macieju. > Gdyby wystarczyło badanie ubrań, to nie robiono by sekcji zwłok, co jest czynn > ością rutynową w takich okolicznościach. Sekcje zrobiono. W większości stwierdzono, że pasażerowie zamienili się w kaszankę. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok po prostu rozczulasz mnie, gościu 19.04.12, 17:36 czy ty wreszcie pojmiesz ten brutalny fakt, że zdjęcie pzzeczą idiotyzmom PiSu i tych tanich emigrancików??? Po prostu przeczą!! I Tyle!! Chyba, że chcesz nam tu powiedzieć, że po dokonaniu wybuchu izowolumetrycznego brygady ogrodników, specjalnie przywiezione z Kremla, wycięły dla niepoznaki w drzewostanie negatyw podejścia tutki??? Co, to tak to będzie??? Wujek dobra rada: Wystarczy pobrać próbki od jednak trupa, ponieważ fala uderzeniową, rozchodząc się, pozostawia ślady na wszystkim. A to zrobiono, ponieważ prokuratura o tym prawiła. Bulaje mają strefę styku z poszyciem kadłuba i w sytuacji wybuchu musiałby jakis wyleciec. A na zdjęciach mamy do czynienia z piękną ścianką z rzędem bulajów............... Tak przepięknie zachowana, że aż strach się bać :) nie mówiąc o tym, że golenie oraz koła jednego z podwodzi były totalnie ubabrane w błocie, co jednznacznie pokazuje, że tutki, po wysunięciu podwozia, jedną częścią podowzia miała kontakt z glebą. Co miało miejsce wówczas, gdy osławiony kikut skrzydełka tutki tarł po glebie, złobiąc żłobinę. Faktów misiaczku nie zakrzyczysz. A mój dawny koleś maoista to wariat lub wyrachowane bydle. Pod Trybunał z trupami się u nas niestety nie gania. Ale ja powiem: Je acusse! To takie z procesu Dreyfussa, też ów był dęty, podobnie jak komisja jantosia policmajstra. Odpowiedz Link Zgłoś
111doradca Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 19:22 Nie odnosi sie takze do opinii mojej cioci Kloci i jej przyjaciółki z Kółka Różancowego, które mówią,ze to pewnie zły duch opętał pilotów i zesłał mgłę. Nie odnosi sie takze do opinii mojego wuja emerytowanego kawalerzysty przedwojennego , który uważa,ze skoro mógł Marszałek Piłsudski jechac z Magdeburga do Warszawy pociągiem , to mógł i Prezydent Kaczyński pojechac pociągiem do Smoleńska. Bo ja - dodał stanowczo - tak jak i marszałek Piłsudski - ja by na tego diabla latającego nie wsiadł. Odpowiedz Link Zgłoś
he1ku Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:05 eryn_7 "Zamachu nie było, w kabinie pilotów było dwóch generałów, żaden z polskich ekspertów lotniczych ustaleń komisji nie kwestionuje." Tylko dwóch generałów? A może trzech, pięciu lub dwunastu? :) Odezwał się idiota. Odpowiedz Link Zgłoś
adamofsky Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:10 Maciej Lasek*: - Nie widzę sensu polemiki z tezami, które niewiele mają wspólnego z faktami, a nawet te fakty skrzętnie omijają. Dla prawdziwego naukowca samo podjecie dyskusji z "autorytetami" typu Macierewicz czy Binienda byloby powodem osmieszenia sie w srodowisku naukowym. Nie oczekujmy od profesorow postawienia sie na rowni w dyskusji z glupcami. Glupiec najpierw sciagnie cie do swojego poziomu a potem wykorzysta doswiadczenie bycia na tym poziomie.. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:30 Tak się składa, że jak podaje GW Maciej Lasek jest doktorem inżynierii, podczas gdy Wiesław Binienda to profesor doktor habilitowany (Ph. D) i dziekan Wydziału Inżynierii Cywilnej (Department of Civil Engineering) w Kolegium Inżynierii Universytetu w Akron w stanie Ohio. Dyskusja z profesorem Biniendą mogłaby raczej przynieść zaszczyt doktorowi Laskowi, gdyby tylko miał do tej dyskusji rzeczowe argumenty, a nie zasłanianie się tajemnicą (sic!) działania Komisji Badania Wypadków Lotniczych i twierdzeniami, że otwarta dyskusja podważa powagę urzędu państwowego jakim jest komisja. Jeżeli celem komisji ne jest znalezienie winnych, tylko poprawa bezpieczeństwa lotów w przyszłości, to przecież tylko całkowita transparentność jej działania i pełna jawność materiałów na podstawie których wyciągnięto wnioski i sformułowano rekomendacje, tak by każdy zainteresowany na całym świecie bezpieczeństwem lotów mógł w z pełnym zrozumieniem korzystać z efektów pracy komisji, może dać wiarygodność opublikowanemu przez komisję raportowi. Postawa: "Mamy władzę, więc co powiemy, to święte" nie rozwieje wątpliwości w sprawie rzetelności dochodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:38 Niestety, dyskusja byłaby możliwa wyłącznie wtedy, gdyby Binienda pokazał na jakiej podstawie przygotował swoją kreskówkę. niestety, do dziś nie ujawnił danych wejściowych a jego (i L. Kaczyńskiego) kolega dr Nowaczyk za niewygodne pytania banuje na swoim blogu. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:41 Dyskusja będzie możliwa po wznowieniu prac Komisji Badania Wypadków Lotniczych i zaproszenia większego grona kompetentnych ekspertów do współpracy. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:44 A którzy to będą ci kompetentni i ilu ich powinno być? Bo jakby co to ja powiem że za mało jest tych kompetentnych i że za jakiś czas Komisja powinna ponownie wznowić prace. Odpowiedz Link Zgłoś
pvf Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:42 A! Profesor Binienda, to ten który stwierdził, że to niemożliwe żeby skrzydło oderwało się na wskutek uderzenia w brzozę? Oczywiście, że to niemożliwe, ponieważ wszyscy dobrze wiedzą, że skrzydła Tu-154 idealnie nadają się do koszenia drzew. Stąd też powstała nazwa - lot koszący. Odpowiedz Link Zgłoś
osiolek_pepe Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:45 pvf napisał: > A! Profesor Binienda, to ten który stwierdził, że to niemożliwe żeby skrzydło o > derwało się na wskutek uderzenia w brzozę? Oczywiście, że to niemożliwe, poniew > aż wszyscy dobrze wiedzą, że skrzydła Tu-154 idealnie nadają się do koszenia dr > zew. Stąd też powstała nazwa - lot koszący. Hmm, to musi być doprawdy masochistyczna przyjemność tak publicznie ujawniać swoja głupotę. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:47 Ja tam jednak zakładam, że Binienda robi to po prostu dla pieniędzy a nie z powodu swoich domniemanych masochistycznych skłonności. Odpowiedz Link Zgłoś
osiolek_pepe Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:56 Trochę się nie zrozumieliśmy co do adresata ale to nic. A prof. Binieda niestety nic z tego nie ma, taki z niego mały społecznik a może po porostu patriota ? obraza.uczuc.religijnych napisał: > Ja tam jednak zakładam, że Binienda robi to po prostu dla pieniędzy a nie z pow > odu swoich domniemanych masochistycznych skłonności. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:11 Zaraz tam nic nie ma. Jego żona, Maria Szonert-Binienda organizuje w stanach spotkania apatrydów polskiego pochodzenia z Macierewiczem, na których zbierana jest kasa. Tak się kręci biznes smoleński, wszystkim kiepeła się zapełnia. Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:53 osiolek_pepe ...A prof. Binieda niestety nic z tego nie ma, taki z niego mały społecznik a może po porostu patriota ? Errata: jest - "patriota", miało być: "idiota". Taka mała literówka. Odpowiedz Link Zgłoś
pvf Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:56 osiolek_pepe napisał: > Hmm, to musi być doprawdy masochistyczna przyjemność tak publicznie ujawniać sw > oja głupotę. No nie? Ja też uważam, że coś w tym musi być, że ludzie z lubością ośmieszają się np. brakiem znajomości podstawowych praw fizyki. Ale cóż, różne bywają dewiacje... :) Odpowiedz Link Zgłoś
mrrrwrrr Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:35 @eryn_7 W USA nie ma profesorów. Binienda jest zwyczajnym doktorem. Ph.D oznacza "Doctor of Philosophy", co w USA oznacza pospolitego doktora (niezależnie od specjalności). Binienda jest takim samym profesorem jak wuefista w liceum ("panie psorze, zapomniałem stroju!") A teraz skończ rozpowszechniać swoje kłamstwa i zasuwaj do konfesjonału po rozgrzeszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:53 To ty "rozmijasz się z prawdą", by nie powtórzyc Twoich obraźliwych sformułowań. W USA magister to "bachelor", doktor to "master", a doktor habilitowany to Ph. D. (Doctor of Philosophy). A profesorowie też, oczywiście są: assistant professor to adiunkt, a professor to profesor. Jeżeli w nazwie uczelni występuje University to jest to uniwersytet lub odpowiednik polskiej politechniki. Odpowiedz Link Zgłoś
mrrrwrrr Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 10:16 I nadal łżesz? W USA są tylko profesorowie tzw. uczelniani. To trochę jak u nas, gdzie na doktora habilitowanego pełniącego odpowiednią funkcję mówi się "profesor" a prawdziwym profesorem nie jest. PS Bechelor jest odpowiednikiem naszego licencjatu a master to magister. Poczytaj, porozmawiaj, włóż trochę wysiłku w edukację. Ale więcej, niż w czytanie Gazety Polskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 10:19 No to spróbuj sobie nostryfikować polskiego magistra w USA, jako master, a nie bachelor. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 15:23 Przykro mi, ale głupstwa opowiadasz. Sam Bilenda, czy jak mu tam, w oficjalnym piśmie skarżył się, że w Polsce traktowany jest jak zwykły doktor. W USA nie mógł się habilitować, bo tam taka instytucja nie istnieje, a tytuł profesora to jest tytuł stanowiska, a nie tytuł naukowy. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 16:01 Tytuły naukowe w Polsce i w USA noszą nieco inne nazwy, ale pozostaje faktem, że najwyższym tytułem naukowym w Polsce jest doktor habilitowany, a w USA Ph. D. Profesor to pozycja naukowa na uniwersytecie skorelowana z tytułem naukowym - żeby zostać profesorem to trzeba mieć habilitację, czyli Ph.D. Osobie, która twierdzi, że profesor to tytuł nauczyciela w szkole średniej wszystko się pokićkało: to w Polsce był niegdyś obyczaj (a może i pokutuje gdzieś nadal i obecnie), by do nauczycielki w szkole średniej zwracać się "pani profesórko!". W USA takiego obyczaju nie ma i nie było, a profesor to nazwa pozycji naukowej na uczelni wyższej. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok he, he, he, he 19.04.12, 16:18 Pi ejcz di to równowaga tytułu doktora habilitowanego??? Więcej masz takich rewelacji??? "profesor to nazwa pozycji naukowej" ............. kolejny bąk intelektualny. Wujek dobra rada: ty lepiej się najpierw doucz. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 16:22 eryn_7 napisała: > Tytuły naukowe w Polsce i w USA noszą nieco inne nazwy, ale pozostaje faktem, ż > e najwyższym tytułem naukowym w Polsce jest doktor habilitowany, a w USA Ph. D. > > Profesor to pozycja naukowa na uniwersytecie skorelowana z tytułem naukowym - ż > eby zostać profesorem to trzeba mieć habilitację, czyli Ph.D. Mądrzy ludzie Ci tłumaczą, jak ksiądz Magdzie, a Ty wciąż swoje. Ph.D. - to jest tytuł doktora. Na przykład M.D. = lek. med. M.D. Ph.D. = dr n. med. W USA nie ma habilitacji. W USA nie ma tytułu naukowego profesor. Uniwersytety zatrudniają na stanowiska różnych profesorów ass. prof. asoc. prof na podstawie dotychczasowego dorobku naukowego. Kto ma duży dorobek ten ma szansę stanowiska na Yale, a ten, kto ma mniejszy musi zadowolić się dziurą w Ohio - Akron. > Osobie, która twierdzi, że profesor to tytuł nauczyciela w szkole średniej wszy > stko się pokićkało: > to w Polsce był niegdyś obyczaj (a może i pokutuje gdzieś nadal i obecnie), by > do nauczycielki w szkole średniej zwracać się "pani profesórko!". W Polsce obowiązuje system awansu zawodowego w ramach którego przewidziany jest tytuł honorowy: profesor oświaty. > W USA takieg > o obyczaju nie ma i nie było, a profesor to nazwa pozycji naukowej na uczelni w > yższej. Pozycja naukowa zależy od zajmowanego stanowiska i od uniwersytetu. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 17:38 No już się poddaję! :) Wychodzi na to, że w USA w ogóle nie ma tytułów naukowych, a doktor Lasek nie zniży się do dyskusji z amerykańskim profesorem, o ile nie jest to profesor z "Ivy League" :D A może wogóle żaden mu nie dorasta? Odpowiedz Link Zgłoś
abdank27 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 17:45 eryn_7 napisała: Wychodzi na to, że w USA w ogóle nie ma tytułów naukowych *** Są tytuły naukowe. Ale ostatnim jest doktor. Profesor to nie tytuł naukowy, lecz zawodowy. Profesorem jest doktor, zatrudniony w wyższej uczelni. Kiedy z uczelni odchodzi, znów jest doktorem. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 20:07 No to prawie się zgadzamy. Nie mam wiedzy jaka jest obecnie postawa polskich uczelni w sprawie tłumaczenia polskich tytułów na angielskie, ale wiem, że istnieje praktyka tłumaczenia doktora habilitowanego na Ph. D., a doktora bez habilitacji na master. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok przestan opowiadać banialuki, 19.04.12, 20:42 nie ma takiej praktyki! I mówię to jako Ph.D. i zarazem MA. Moi koledzy z Ph.D. pracują jako profesorowie w Stanach, choć w Niemczech by nie mogliby pracować na pełnym etacie profesorskim, z powodu brak habilitacji! Pojmij wreszcie, że w Polsce stosowany jest system niemiecki (tak, tak!), w którym istnieje ponaddoktor, czyli doktor habil. A w krajach anglosaskich tego systemu nie ma!!! Z tej racji zwyczajowo , jeżeli dr. habil nie jest profesorem to jest zwany Ph.D. A MA, ME, MSc. jest wszędzeie magisterem. Na całym świecie i niczym innych jak tylko magistrem. A BA, BE, BSc jest tylko bakałarzem lub, jak nazywa sie w Europie kontynentalnej Licencjatem. Ile razy ci to należy tłumaczyć. A do p. Laska. Pan Lasek jest urzędnikiem państwowym, może to mógłbyć pojąć również. I pan dr. Lasek musi dochodzi tajemnicy śledztwa. Pan Lasek nie jest uprawniony przez nikogo, aby podawać wszystko do publicznej wiadomości. Pojmujesz coś takiego? Wyjaśnianie katastrof trwa długo. Taka jest natura rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 22:19 eryn_7 napisała: > Nie mam wiedzy jaka jest obecnie postawa polskich uczelni w sprawie tłumaczenia > polskich tytułów na angielskie, ale wiem, że istnieje praktyka tłumaczenia dok > tora habilitowanego na Ph. D., a doktora bez habilitacji na master. No właśnie po amerykańsku dr hab. jest degradowany do zwykłego doktora - Ph.D. Nie słyszałem, aby M.D. Ph.D. (doktora nauk medycznych) zdegradowano do M.D. (lekarza medycyny). "Ale brzoza nie może urwać skrzydła, bo musiałaby być pancerna". I weź tu przekonaj lud smoleński o prawdach oczywistych. Taka demenciara uważa, że Ph.D. oznacza habilitację. Kilka osób jej tłumaczy, że jest inaczej, a ona swoje. I weź, ten lud smoleński przekonaj, że jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
111doradca Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 20:06 Pani Eryn. Zyje pani w czasach , kiedy jest pani po amerykansku mądra , a po naszemu wrecz przeciwnie. USA maja historie 234 lat. Polska ponad tysiąc, Chiny i Indie ponad 5000 lat !Strach pomyslec jacy madrzy. Nie słyszała Pani nic o polityce historycznej PiS? Kazde wydarzenie z przeszłości bedzie napisane od nowa. Stąd jest i nowa wersja tragedii smolenskiej. A Pani daje sie wpuscic w maliny jak mała dziewczynka.Troche mi pani żal dlatego cos Pani podpowiem. Prosze udac sie do Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie przy Okopowej róg Grzybowskiej. Tam sie Pani dowie ,ze to Powstanie to MY WYGRALISMY , bo zabilismy aż półtora tysiaca Niemców tracąc sami zaledwie nieco ponad 15 tysięcy Powstańców i prawie 200 tyięcy cywilnych Warszawianek i Warszawiaków w tym tysiece kobiet i dziewcząt i dzieci gwałconych bezkarnie po rozstrzelaniu wczesniej na Woli kilkudziesięciu tysiecy mężczyzn -ich ojców , męzów i braci. Żaden Powstaniec nie przyszedł na pomoc Woli umierającej w rzezi bezkarnej ,dokonywanej przez oddziały zawodowych oprawców. Czyjej wolnosci i niepodległości bronili powstańcy? Na pewno nie wolnosci i niepodległosci Warszawiaków, którtzy przeklęli Powstanie i Powstanców . Pozostawili w ruinie stolice i spowodawali ,ze bezcenne archiwalia państwa polskiego zostały spalone i zniszczone na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok te, doradca, nie opowiadaj bredni 19.04.12, 22:54 skoro nie znasz faktów!!! A swoje żale kieruj do Sowietów, którzy najpierw nawoływali do powstania, a później z radością pomagali Niemcom aby je unicestwić. dlaczego wy gnojki nie piszecie o tym, że Stalin zabronił lądowania samolotów alianckich, lecących 3500 km z Włoch? Dlaczego nie piszecie gnojki, że te samoloty były zestrzeliwane przez Luftwaffe i przez lotnictwo sowieckie??? Powtarzasz misiek komunistyczne brednie na temat PWr, które z prawdą nie mają absolutnie nic wspólnego!!! Powtarzasz brednie idioty wieczorkiewicza, przepraszam komunistycznego profesora idioty pawła wieczorkiewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok a tu masz dokładne informacje 19.04.12, 16:33 en.wikipedia.org/wiki/Doctor_of_Philosophy Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 14:28 bachelor to licencjat, master to magister, PhD to doktor. W niektórych uniwersytetach brytyjskich funkcjonuje dość luźny odpowiednik naszej habilitacji jako DSci (doktor od Science), nie wykluczam, że i gdzieś w Stanach może tak być. A professors to stanowiska: assistant professor, associate professor, full professor. Odpowiadają mniej więcej naszym: adiunktom, profesorom nadzw. profesor zwycz. Tytuły profesora zatwierdzany przez państwowe centrum istnieje na pewno we Francji: "Au sein du service public d'enseignement supérieur français actuel, les Professeurs des Universités constituent l'un des deux corps d'enseignants-chercheurs régis par le décret 84-431, l'autre corps étant celui des maîtres de conférences. Les professeurs des universités ont traditionnellement l'exclusivité du titre universitaire de « Professeur ». Ce sont des fonctionnaires appartenant[1] à la catégorie A définie par l'article 29 de la loi 84-16 portant dispositions statutaires relatives à la fonction publique de l'État, et sont nommés par décret du président de la République." Oto fragment Wikipedii na temat stopni naukowych w Europie, St.Zj. Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii: System wykształcenia wyższego i stopni naukowych w Europie jest obecnie (2006) harmonizowany na podstawie tzw. procesu bolońskiego[2], którego celem jest utworzenie europejskiego systemu stopni naukowych opartych na identycznych standardach i jakości. Deklaracja została podpisana w 1999 roku. System ten będzie oparty na trzech stopniach: bakałarz (licencjat lub inżynier, 3 lata nauki), magister (2 lata nauki) i doktor (4 lata nauki). System ten jest obecnie używany w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii. Polska podpisała deklarację bolońską i jest członkiem European Higher Education Area (EHEA). Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 20:12 Tyle, że bakałarza nigdzie nie dostaniesz w kraju anglosaskim po 3 latach nauki... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok i znowu opowiadasz banialuki.............. 19.04.12, 22:37 studiowałaś na wszystkich anglosaskich uniwersytetach??? Daj se wreszcie siana z tymi głupotami. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:40 Jeżeli chodzi o badanie katastrof lotniczych, to prof. Binienda może być uczniem dr. Laska. Zdaje się, że to pan Lasek kształcił się w tej dziedzinie w USA, nie pan Binienda. Jeżeli jednak prof. Binienda jest tak ważnym, uznanym w/g ciebie nukowcem w USA, to nie powinien mieć problemu z dotarciem do amerykańskiego kolegi, specjalisty od katastrof lotniczych, który obejrzy to, co on przygotował i uwiarygodni. W USA takich specjalistów jest wielu. Co więc za problem, aby znaleźć jednego ? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 18:25 eryn_7 napisała: > Inżynierii Cywilnej (Civil Engineering) civil engineering to po polsku, proszę koleżanki, inżynieria lądowa. co mniej więcej jasno określa kompetencje pana prof. w zakresie lotnictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 20.04.12, 01:20 Racja, Civil Engineering tłumaczy się na polski jako inżynieria lądowa, chociaż bywa to czasami mylące, bo na wydziałach civil engineering - inżynierii lądowej uczy się również inżynierii środowiska. I tak, o ile wytrzymałość materiałów, w której specjalizuje się profesor Binienda jest wykładana na inżynierii lądowej w Polsce, to mechanika płynów, której dziedziną jest aerodynamika, w Polsce jest wykładana na inżynierii środowiska, a na uniwersytetech amerykańskich na civil engineering. W Polsce jest większa specjalizacja niż w Stanach. Odpowiedz Link Zgłoś
nowjanusz Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:13 Czy nie można by wygasić tego tematu? Odnoszę wrażenie, że podkręcane jest przez hm, dziennikarzy celowo, z braku czegoś innego, no, jest to jakiś news, marny, ale jednak, na poziomie Madzi z Sosnowca. Tezy głoszone przez Jarosława Kacyńskiego powinny być jeżeli nie zignorowane, to przynajmniej zmarginalizowane! To Wy Dziennikarze kreujecie Te (Maciarewicza czy jakoś tak i innych )poglądy!! Odpowiedz Link Zgłoś
jurek4491 Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:14 Przyczyny katastrofy są znane od dawna, im dłużej trwa śledzctwo tym więcej faktów wskazuje na winę kancelarii prezydenta i PiSu. Ekspertyza krakowska ponad wszelką wątpliwość pokazuje że były naciski i presja na pilotów. Str. 144/171 to koronny dowód że jakiś PiSdzielec zmusił załogę do lądowania wydając im rozkazy: SIADAJ, SIADAJCIE, POWOLI. W raporcie Millera nie ma o tym fakcie nic dlatego że stenogram został rozszyfrowany po ukazaniu się raportu albo komisja grzecznoścciowo wtedy o tym nie pisała żeby nie było ataków agresji ze strony całego PiSdzielstwa. Rząd ani organa wyjaśniające tą tragedię nie powinny się wciągać w dyskusję ze świrami typu Maciora który co kilka tygodni podaje inne przyczyny tego ( zamachu ) wszystkie są podpasowane pod rząd i Rosję. Instytucie do tego powołane mają dojśc do prawdy ( która jest znana już o dawna ) a nie dyskutować o bredniach szaleńca którego dopadł debilizm. Atmosferę podgrzewają dziennikarze ( zwani mędrcami ) znającymi się na wszystkim żeby podejmować polemikę z tymi którzy mają blade pojęcie o lotnictwie co doprowadziłoby do absurdu i wystawiło rząd i prokuraturę na pośmiewisko. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:51 Oho! Tak się tworzą nowe spekulacje o naciskach: Ktoś w saloniku zachęcił osobę nieuważną, by wykonala polecenie stewardesy i usiadła, a tu już mamy "eksperta" od psychologii i nacisków, który w tym widzi nakaz lądowania dla pilotów! :D Odpowiedz Link Zgłoś
0721x Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:15 eryn przestań pieprzyć ja rozumiem że Twym idolem Maciarewicz znawca prawd wszelkich z katostrofami wszelkimi ale na bogów wielb go w zaciszu domowym Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:17 Hehehe "osoba nieuważna, niezłe mity nam tu tworzą wyznawcy biznesu smoleńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
pvf Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:22 eryn_7 napisała: > Oho! Tak się tworzą nowe spekulacje o naciskach: > Ktoś w saloniku zachęcił osobę nieuważną, by wykonala polecenie stewardesy i us > iadła, a tu już mamy "eksperta" od psychologii i nacisków, który w tym widzi na > kaz lądowania dla pilotów! :D A ja myślę, że było trochę inaczej. Słowo "siadajcie" to nie był żaden nacisk tylko troska. Mianowicie kiedy generał wychylił się ze swojego miejsca i spojrzał do kokpitu, zobaczył, że piloci klęczą. Wtedy powiedział "siadajcie", bo jednak pilotowanie jest wygodniejsze w pozycji siedzącej. Odpowiedz Link Zgłoś
nowjanusz Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:25 To WY Dziennikarze kreujecie, hm, rzeczywistość, przecież o zdarzeniach w Krakowie, wystarczyłaby krótka notatka na 15 stronie, na nic więcej to zdarzenie nie zasługuje..Panowie Dziennikarze.. pomyślcie nad tym Odpowiedz Link Zgłoś
osiolek_pepe Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:34 Buchacha .... Panie Lasek ! Coś pan taki skromy ? Dołóż Pan jeszcze po ze dwóch Marsjan. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:39 Lasek nie mówi o jeszcze jednym, o tym co jest w mojej stopce do tego postu. Odpowiedz Link Zgłoś
arniss Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:40 co by nie mówić ,wszystkie wielkie procesy toczyły się przy całkowicie otwartej kurtynie,przypomnijcie sobie zamordowanie johna keneddyego,tam nic nigdy nie było utajnione..a ten pan LASEK to trudno nazwać go fachowcem...ta CAŁA KOMISJA MILLERA JEST ...NIEWIARYGODNA ...i to twierdzą już wszyscy POLACY... bo ci inaczej myślący to tylko produkt bolszewickiej progenitury.. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:45 A dlaczego Laska nie można nazwać fachowcem? Bo mówi rzeczy niewygodne dla wyznawców smoleńskich? Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:01 On w ogóle nie mówi i zasłania się tajemnicą kuchni. A dyskusję kieruje na najmniej ważne tory typu czy był generał, czy nie było, a może było dwóch, a jakby był rzetelny, to na podstawie ułożenia ciał po katastrofie, szczątków wraku, powinien to ustalić w tej swojej kuchni, a nie dywagować, jak jakiś kuchcik. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:14 myslacyszaryczlowiek1 napisał: > On w ogóle nie mówi i zasłania się tajemnicą kuchni. Binenda nawet się zasłania tajemnicą, po prostu nie ujawnia swojej kuchni. > A dyskusję kieruje na najm > niej ważne tory typu czy był generał, czy nie było, a może było dwóch, a jakby > był rzetelny, to na podstawie ułożenia ciał po katastrofie, szczątków wraku, po > winien to ustalić w tej swojej kuchni, a nie dywagować, jak jakiś kuchcik. Ależ to jest bardzo ważne. Złamano procedury w trakcie lotu co mogło mieć fatalne skutki dla jego bezpieczeństwa. I dlaczego nagle teraz obecność generała jest sprawą nieistotną? Wcześniej jak ze stenogramów wynikało że Błasik był w kokpicie to była to wielka zniewaga dla Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:28 Jest o tyle nieistotną, że ci generałowie nie weszli na skrzydło i nie rozwalili go młotkami. A przyczyna, że to brzoza spowodowała jest kwestionowana. To samo z rozpruciem kadłuba, to nie zrobili generałowie przecinakiem i młotkiem. Dyskusja jest kierowana na poboczne kwestie, aby zapomnieć o bezpośrednich fizycznych przyczynach rozczłonkowania się wraku, które są nie wyjaśnione, a są powodem hipotezy o zamachu. Praw fizyki i mechaniki, się nie oszuka. A Pan inż, dr i adiunkt powinien się do tego odnieść, i tego się spodziewałem, szczególnie że dysponuje pełną wiedzą dotyczącą faktów, a nie w sposób arogancki zasłania się tajemnicą i kuchnią. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:32 myslacyszaryczlowiek1 napisał: > Jest o tyle nieistotną, że ci generałowie nie weszli na skrzydło i nie rozwalil > i go młotkami. A przyczyna, że to brzoza spowodowała jest kwestionowana. > To samo z rozpruciem kadłuba, to nie zrobili generałowie przecinakiem i młotk > iem. Dyskusja jest kierowana na poboczne kwestie, aby zapomnieć o bezpośrednic > h fizycznych przyczynach rozczłonkowania się wraku, które są nie wyjaśnione, a > są powodem hipotezy o zamachu. Praw fizyki i mechaniki, się nie oszuka. A Pan > inż, dr i adiunkt powinien się do tego odnieść, i tego się spodziewałem, szczeg > ólnie że dysponuje pełną wiedzą dotyczącą faktów, a nie w sposób arogancki zas > łania się tajemnicą i kuchnią. Fizyczne przyczyny rozczłonkowania samolotu są wyjaśnione w raporcie Millera. Przykre jest tylko to, że Binienda nie odnosi się do ustaleń merytorycznie, tylko przedstawia kreskówkę, której sposob przygotowania ukrya przed wszystkimi. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 12:05 Nie dyskutuj z tym pisuarem. Nie przekonasz go, on wie swoje. Choćbyś nawet pokazał mu film z lotu, to powie taki, że to fotomontaż. W każdym społeczeństwie są głupcy i mądrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
4stag Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 18:10 Fajne bzdury, można sie pośmiać. Binieda twierdzi że skrzydło samolotu nie mogło się znaleźć 111m od brzozy tylko 10m. NIestety dawno temu zaliczyłem spotkanie pierwszego stopnia Poloneza z drzewem. Przednia szyba mojego "Poldka" wylądowała ponad 80m od miejsca spotkania. Poruszałem się z "prawie" dozwoloną prędkoscią 100km/h i po ziemi a nie nad nią. Ciekawe co powiedziałby Pan Binieda. Na prawdę szkoda czasu na pierdoły. Spadam i więcej tu nie będę zaglądał. NIech sie fanatycy z PISU pałują do oporu. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok i ty oczywiście znasz sie na fizyce i na siłach 19.04.12, 16:23 powodujących destrukcję kadłuba w tej katastrofie. Masz jakieś dokonania w tej dziedzinie? PS. Ten człowiek, którego próbujesz nieporadnie ośmieszyć, jest specjalistą pilotem, ba nawet doświadczalnym, a do tego zajmuje sie problematyką katastrof. Tobie można by zawierzyć, gdybyś pełnił funkcję podobną do funkcji tego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:51 > przypomnijcie sobie zamordowanie johna keneddyego,tam nic nigdy nie było utajnione.. To my chyba inne zamordowanie Kennedyego pamiętamy. Odpowiedz Link Zgłoś
he1ku Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:49 wysłuchałem wczoraj opinii na ten temat naukowca z PAN ,ba prezesa tej akademii p. Kleiberga. Co za dyletant. Stwierdził,że on na niczym się nie zna , ale głos zabiera. Pytam sie po co zabierać głos jak sie nie wiele ma do powiedzenia .Jednocześnie wspaniałą opinię akademi0i daje. Stwierdza min, że w sprawie smoleńskiej powinni głos zabrać zagraniczni naukowca. teraz wiem dlaczego.Jaqk prezes jest takim durniem,więc nalezy pomoc wziąć z zagranicy.Słyszałóemj,że Kleiberg jest autorytetem Macierewicza,to on opiera się na jego opinii.Zatem czy można coś jeszcze dodać do tego ? Odpowiedz Link Zgłoś
rum11 Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 08:55 Pewnie Pan dr inż Maciek Lasek zrobi karierę naukową i polityczną jak tak mądrze i wiernie klakieruje obecnej władzy.Nie wiemy w oparciu o jaki to material dowodowy oparl Pan Lasek swoją wypowiedż,ze w kokpicie było dwóch a nie jeden generał?Jaśli buło ich dwóch to kto to był Panie Lasek,kto to był? a może jak pisze jeden z internautów było ich tam jeszcze więcej.Spadaj Pan na drzewo Panie Lasek.Ludzie myślący panu nie wierzą,natomiast napewno panu ślepo uwierzą Tuskolandowcy i im podobni zaprzańcy.Gratulacje Panie Lasek,gratulacje i powodzenia w robieniu kariery w postkomunie. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:16 rum11 napisał: > Pewnie Pan dr inż Maciek Lasek zrobi karierę naukową i polityczną jak tak mądrz > e i wiernie klakieruje obecnej władzy.Nie wiemy w oparciu o jaki to material do > wodowy oparl Pan Lasek swoją wypowiedż,ze w kokpicie było dwóch a nie jeden gen > erał? Jak to nie wiemy? Wynika to ze stenogramów przygotowanych przez IES w Krakowie. Te stenogramy były przecież dla wyznawców smoleńskich cacy, bo nie potwierdzały obecności Błasika w kokpicie. Jaśli buło ich dwóch to kto to był Panie Lasek,kto to był? Jeden z nich to Tadek, tak wynika ze stenogramu. a może jak pisz > e jeden z internautów było ich tam jeszcze więcej.Spadaj Pan na drzewo Panie La > sek.Ludzie myślący panu nie wierzą,natomiast napewno panu ślepo uwierzą Tuskola > ndowcy i im podobni zaprzańcy.Gratulacje Panie Lasek,gratulacje i powodzenia w > robieniu kariery w postkomunie. Niestety, w PiSie pan lasek nie ma na co liczyć, więc twoje życzenia są o kant tyłka... Odpowiedz Link Zgłoś
vito3 Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:01 nie mozna oszczedzac nalezy nakupic tych tupolewow i wozic te elyty az paliwa braknie nad brzozowymi lasami, Odpowiedz Link Zgłoś
vibhisana Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:15 Gadasz jak typowy PiSdziołek. Wystarczył 1 Generał ten najwazniejszy - Błasik. W samolocie wogóle nie dyskutował z pilotami tylko się im pokazywał. Własciwą rozmowe przeprowadził na płycie lotniska, po której psychicznie złamany Protasiuk poprowadził samolot ku śmierci. Wnni tej katastrofy to: Jarosław Kaczyński, Lech Kaczyński i Generał Błasik. Protasiuk był tylko pionkiem na planszy. Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_pierworodny Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:17 BZDURA ! Zamachów było dwanaście (policzyłem dokładnie). A w ogóle to sie dziwię, że Donald z Putinem się nie pobili o to, kto pierwszy odpali rakietę. Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_pierworodny Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:22 I nad czym tu dywagować. Piloci byli szantażowani (wiadomo, przez kogo) wywaleniem z roboty, inaczej nawet nie próbowaliby lądować. Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:24 To oblakany Antos bedzie znowu mial lapki pelne roboty wymyslajac nowe teorie spiskowe i zamachowe. Ciekawe ile tych teorii jeszcze wymysli ? Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:25 eryn_7 napisała: > "Zamachu nie było, w kabinie pilotów było dwóch generałów, żaden z polskich > ekspertów lotniczych ustaleń komisji nie kwestionuje." > > Tylko dwóch generałów? A może trzech, pięciu lub dwunastu? :) Gdybys potrafil myslec to uwazalbys ze ilu bylo potrzeba aby TUtka zaglebowala ? Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1951 Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:27 eryn_7 napisała: "Zamachu nie było, w kabinie pilotów było dwóch generałów, żaden z polskich ekspertów lotniczych ustaleń komisji nie kwestionuje."[/i] Tylko dwóch generałów? A może trzech, pięciu lub dwunastu? :) Ilu bylo generalow mozesz sobie sprawdzic na liscie pasazerow, kobieto! Odpowiedz Link Zgłoś
sp2aib Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:36 W moim narastającym przekonaniu, w całym tym galimatiasie smoleńskim, ogromną negatywną rolę odgrywają braki ogólnego wykształcenia a czasem obezwładniająca głupota, wielu piszących na ten temat dziennikarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
pvf Re: Lasek: badanie katastrofy to nie audiotele 19.04.12, 09:58 sp2aib napisał: > W moim narastającym przekonaniu, w całym tym galimatiasie smoleńskim, ogromną n > egatywną rolę odgrywają braki ogólnego wykształcenia a czasem obezwładniająca > głupota, wielu piszących na ten temat dziennikarzy. A co powiedzieć o brakach w wykształceniu takich eskpertów jak np. prof. Binienda? I to na poziomie podstawowych praw fizyki? Odpowiedz Link Zgłoś
grastep00 Lasek: badanie katastrofy smoleńskiej to nie au... 19.04.12, 10:22 Żeby nie wiem jak tłumaczyć,zeby nie wiem jacy eksperci przedstawiali udokumentowane naukowo przyczyny katastrofy i tak nie przekona to polskiej tłuszczy,żądnej sensacji .Dziwi tylko to,że p. Macierewicz,osoba zasłuzona dla polskiej demokracji,tak się ZESZMACIŁ! Odpowiedz Link Zgłoś
mlocisko Lasek: badanie katastrofy smoleńskiej to nie au... 19.04.12, 10:36 Żenada. Brak profesjonalizmu. Profesjonalista to ktoś, kto zna szczegóły i wie dlaczego ustalenia są, jakie są. Ten człowiek albo nie wie, nad czym pracował, albo nie chce tego mówić. Tak czy siak kompletnie się dyskredytuje swoimi wypowiedziami. Nie dziwię się, że coraz więcej ludzi ma wątpliwości co do ustaleń komisji Millera i MAK. Odpowiedz Link Zgłoś
ador43 Re: Lasek: badanie katastrofy smoleńskiej to nie 19.04.12, 11:00 mlocisko napisał(a): > Żenada. Brak profesjonalizmu. Profesjonalista to ktoś, kto zna szczegóły i wie > dlaczego ustalenia są, jakie są. Ten człowiek albo nie wie, nad czym pracował, > albo nie chce tego mówić. Tak czy siak kompletnie się dyskredytuje swoimi wypow > iedziami. > bardzo dobry nik masz mlocie,tylko pisuarskie mloty moga pisac takie bzdury > Nie dziwię się, że coraz więcej ludzi ma wątpliwości co do ustaleń komisji Mill > era i MAK. > Odpowiedz Link Zgłoś
freitag23 Re: Lasek: badanie katastrofy smoleńskiej to nie 19.04.12, 12:26 Szanowni dyskutanci, pragnę Was wszystkich zapytać, czy wiecie czym się różni ekspert od fachowca, specjalisty, rzeczoznawcy, czy biegłego> Odpowiedż na to jest tylko jedna : ekspert nie myśli, ekspert wie ! Nazywanie kogoś, np profesora zwyczajnego ekspertem jest obrazą myślenia, gdyż lepszym od każdego eksperta jest w obecnych czasach średnio wypasiony komputer, on ma w swojej pamięci więcej wiedzy niż tysiąc profesorów, ale niestety, nie myśli. A epatowanie nas tym, że profesor o polskim nazwisku jest nauczycielem na jakimś amerykańskim uniwersytecie o niczym nie świadczy. Uniwersytetów w Stanach jest tysiące ! Odpowiedz Link Zgłoś
volim Nie wykluczam zamachu 19.04.12, 10:38 Wbrew temu, co mówi dr inż. Lasek, nie trzeba być na miejscu katastrofy, ani mieć dostępu do materiałów źródłowych, czy zapisów urządzeń rejestrujących, aby wysnuć odpowiednie wnioski. Wystarczy logiczne myślenie. Coraz bardziej zastanawia mnie rola Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie. Przy założeniu, że doszło do zamachu (choć wcale nie twierdzę, że do zamachu doszło) należy jak najszybciej wyjaśnić nasuwające się wątpliwości. Dlaczego JK – przewodniczący jedynej polskiej partii walczącej o polskość i patriotyzm - nie poleciał z bratem na miejsce kaźni katyńskiej? Choć nie twierdzę, że doszło do wybuchów, ale zakładając, że do nich doszło, to czy jest możliwe, że wybuchy były wynikiem bomb zdalnie zdetonowanych za pomocą komórek? Czy JK wiedział, że samolot będzie za chwilę lądował? Czy JK mógł mieć wcześniejszy dostęp do dwóch komórek (dwa wybuchy), np. Prezydenta i jego małżonki, aby zamontować odpowiednie mechanizmy? Jeśli JK nie mógł zdetonować tych dwóch komórek z Warszawy, to czy mógł to uczynić Antoni Macierewicz, znajdujący się zaledwie 40 km od miejsca katastrofy? Dlaczego JK twierdzi, że Prezydent został “zdradzony o świcie”? Skoro zdrada to niedochowanie wierności i przejście na stronę nieprzyjaciela, to uczynić to mogła tylko osoba Prezydentowi bliska, co wyklucza Rosjan i Tuska. Nie ma wystarczających dowodów na to, aby wykluczyć powyższy scenariusz. Odpowiedz Link Zgłoś
ktos.tu.oszalal2012 Re: Nie wykluczam zamachu 19.04.12, 11:17 No i mamy wreszcie wyjaśnienie: to był bratobójczy zamach "zmontowany o świcie przeciw pisiatej elicie". Niejasne fragmenty wypowiedzi sprzed katastrofy po bliższym zbadaniu ułożą się na pewno w następującą kwestię: "I ty Jaroslavusie przeciwko mnie?". Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Nie wykluczam zamachu 19.04.12, 14:09 No, chłopaki, ja bym na waszym miejscu uważał z takimi żarcikami. Sieć nie jest anonimowa, a PiS może jeszcze raz dojść do władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Nie wykluczam zamachu 19.04.12, 11:38 Masz rację w swoim rozumowaniu. Jarek chciał powtórzyć sytuację przed wyborami w których PIS wygrał. Wtedy dla przypomnienia ktoś podkładał atrapy bomb w Warszawie. Teraz to chciał powtórzyć na większą skalę. To była jedyna droga do zwycięstwa, szczególnie że Lech cieszył się bardzo niskim poparciem. Niestety Tusk z Putinem się dogadali i pokrzyżowali te plany, zwalając winę na pilotów i ukrywając prawdziwą przyczynę katastrofy. Świadczy o tym szereg faktów, jak np. śledztwo w konwencji chicagowskiej, mycie i zacieranie śladów na wraku, pominięcie badania ciał po przylocie do Polski, Odpowiedz Link Zgłoś
nowy-trend Nareszcie właściwa odpowiedź dla pisuarów 19.04.12, 10:53 Dlaczego czepiasz się ilości generałów bo jaki to miało wpływ na katastrofę. Przyczyna katastrofy została dokładnie zbadana i jest dokładnie opisana w raporcie komisji. Wszystkie te głosy "profesorów (min. prof. Kleiberta) dowodzą chęci zarobienia na tym temacie i podważają swój własny autorytet naukowy. I wszelkie wróżenie z fusów lub z czegoś innego nie pomoże fakty są jednoznaczne jak w raporcie komisji. I uspokójcie się "pisuary" chcąc dyskutować trzeba coś wiedzieć i wesprzeć się na faktach chyba że wspieracie się na nowych faktach odkrywcy fizyka antka maciara. Notabene pan Maciarewicz zostanie wkrótce zapisany w księdze Guinessa jak największy idiota wszechczasów i na tej pozycji jest nie do pobicia. Gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
ador43 Lasek: badanie katastrofy smoleńskiej to nie au... 19.04.12, 10:55 host26.pl/2010/12/11/kim-sa-kaczynscy-fakty-mity/ Wlasnie dlatego ze sa takie ustalenia nalezaloby postawic zydakaczynskiego(patrz link)przed sadem.Ten parch BRATOBOJCA manipuluje nami jak kukielkami.Nie chce podpowiadac za co powinien byc osadzony bo jest to zadaniem prokuratury.Mam jednak dosc oficjalnych, ciglych oskarzen naszych najwyzszych wladz przez agenta obcych wywiadow. Odpowiedz Link Zgłoś
matrico Teorie idiotow... 19.04.12, 10:56 Ci sami ludzie z jednej strony domagaja sie zwrotu wraku w celu jego przebadania i ustalenia przyczyn katastrofy, z drugiej strony na podstawie fotografii, bez zadnych badan wraku, orzekaja o wybuchach i zamachu. Niedouczeni profesorowie robia z siebie posmiewisko... Naprawde w Polsce nie ma miejsc w szpitalach dla powaznie chorych ludzi? To rzeczywiscie kryzys sluzby zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś