Gdyby generał Świerczewski nie pił, masakry by ...

    • costa3500 Gdyby generał Świerczewski nie pił, masakry by ... 22.04.12, 18:09


      Z tymi generałami to jaja kompletne gdyby Błasik nie pił mielibyśmy dalej za prezydent nieudacznika
      • bakoy Re: Gdyby generał Świerczewski nie pił, masakry b 22.04.12, 18:44
        Było by dokładnie odwrotnie, a do tego smokowi nie było by tak głupio robiąc za ochroniarza drobiu.
    • normalnyfacet1950 Gdyby generał Świerczewski nie pił, masakry by ... 22.04.12, 18:49
      "Większe straty zostały poniesione tylko w bitwach kampanii wrześniowej i Powstaniu Warszawskim"
      Kampani wrzesniowej? Przeciez wojsko polskie uciakalo przed Niemcami od pierszego dnia walka. Skad wiec az takie duze straty?
      • art.usa.live Re: Gdyby Świerczewski nie pił, a prostytutka nie dawała. 22.04.12, 20:02
        Mich chcemy wojny z Niemcami,
        i Niemcy nie będą mogły jej zapobiec nawet gdy będą chciały.
        (Rydz-śmigły, Główny Inspektor sił Polskich, przed korpusem oficerskim lato 1939)

        normalnyfacet1950 napisał:
        > "Większe straty zostały poniesione tylko w bitwach kampanii wrześniowej i Powst
        > aniu Warszawskim"
        > Kampani wrzesniowej? Przeciez wojsko polskie uciakalo przed Niemcami od piersze
        > go dnia walka. Skad wiec az takie duze straty?

        Nie, w Niemieckim Gdańsku agenci Polscy w Poczcie Polskiej walczyli bez wyjścia.
        (ciekawe kto tam chodził do tej poczty, gdy w Gdańsku było 0 Polaków)
        Podobnie było na terenie Wolnego mniasta Gdańska Linia bunkrów z portem wojennym
        zwanym Westerplatte (Linia Becka zwana również linią Magibecka).
        Tu walczono do ostatniej konserwy z wieprzowiną.
        Oś Chamberlaina Halifaxa i Becka załamała się,
        pomimo marzeń Becka o granicy na Odrze, od Bałtyku do morza Czarnego.
        Jak wiadomo ten ogromny bojownik o wojnę z Niemcami J. Beck zmarł w Rumuni na gruźlicę.

        Na Polsce czy na Polskim narodzie to im tak zależało jak mówił Książę Polski Potocki.

        Co oznacza już dla nas kobiet jako porządne się postarzyć,
        lepiej nieporządnie zostać zawsze młodymi.
        (Olga Tschechowa)
    • grba Gdyby generał Świerczewski nie pił, masakry by ... 22.04.12, 22:34
      Pytałem o znajomość języka rosyjskiego, bo sporo ciekawych, aczkolwiek w skromnej ilości, możemy znaleźć na temat Świerczewskiego w tym języku, na przykład w 1932 roku został kierownikiem centralnej wojskowo-politycznej szkoły Komitetu Wykonawczego Komunistycznej Międzynarodówki (ИККИ)...



    • sedaluk Gdyby generał Świerczewski nie pił, masakry by ... 23.04.12, 08:59
      Te wszystkie krokodyle lzy o ogromnych ofiarach to potem jak kpina- przeciez to wlasni oficerowie wyhajcowali bez sensu wlasnych zolnierz-dla orderow i triumfow.
      Tak samo Zukow gnal bez zmilowania swoich soldatow na Seeloewe Hoehen-tam nawet Stalin
      juz nie byl zadowolony, bo to byla naprawde hekatomba-i wszystko dla honoru, panie, dla honoruuuuuu
    • vibhisana Porażka Świerczewskiego? Napiszcie o sukcesach LWP 23.04.12, 09:45
      Czy moze nie wolno pisać o takich politycznie dzisiaj niesłusznych sukcesach?! Mam wrażenie, że nie wolno!
      Komuniści, ateisci, alkoholicy! Jak taka zgraja mogła wygrywać z pobożnymi ludobójcami i antysemitami z Wehrmachtu! Nawet Pius XII nie mógł pojąć, że jego modlitwy nie zostały wysłuchane :)
      • sedaluk Re: Porażka Świerczewskiego? Napiszcie o sukcesac 23.04.12, 12:11
        Jaki to byl w koncu sukces, stracic prawie cala armie, bo sie zachcialo wyscigu do Drezna??
        Albo gnac soldatow na kar. masz. i setki tys na koncu poswiecic dla wymarzonej parady
        w Berlinie na 1 Maja??
        • art.usa.live Re: Porażka Świerczewskiego przeciw Volksfront. 23.04.12, 12:39
          Volksfront to garstka staruchów i dzieci.
          Reszta już albo jeszcze mężczyzn, była w wojsku na różnych wojnach.
          17 letnie chłopaki byli już wciągani. (Przykład G. Grass 17 letni wciągnięty do SS)
          Tego mi chyba nikt nie zaprzeczy.
          I ci wyszkoleni żołnierze Polscy, padali jak muchy od kul staruchów i dzieci.


          sedaluk napisał:

          > Jaki to byl w koncu sukces, stracic prawie cala armie, bo sie zachcialo wyscigu
          > do Drezna??
          > Albo gnac soldatow na kar. masz. i setki tys na koncu poswiecic dla wymarzonej
          > parady
          > w Berlinie na 1 Maja??

          To jest dokładnie to.
          Polski czy Rosyjski żołnierz się wogóle jako człowiek nie liczył.

          Tchórzem jest człowiek u którego tryb chęci życia funkcionuje normalnie.
          (Ambrose Bierce)
          • malone01 Re: Porażka Świerczewskiego przeciw Volksfront. 23.04.12, 20:05
            art.usa.live napisał:
            > I ci wyszkoleni żołnierze Polscy, padali jak muchy od kul staruchów i dzieci.
            Gdzieś o tym wyczytał sieroto po Adolfie?
            • zomozadwa Re: Porażka Świerczewskiego przeciw Volksfront. 24.04.12, 08:09
              w karcie chorobowej? ;-)
          • vibhisana Re: Porażka Świerczewskiego przeciw Volksfront. 25.04.12, 09:10
            Polska prawica pisze historię na nowo. Żołnierze Świerczewskiego padali jak muchy w drodze do Berlina. Rozumiem, ze to Volksfront potem tryumfalnie defilował pod Bramą Brandemburską? I Ty i "sedaluk" jestescie zacietrzewieni w ocenie przeszłości. Nie podoba sie Wam, ze to Ruscy nas wyzwolili. Wolelibyscie Amerykanów, bo bardziej cywilizowani! Zakładam, ze Hitlerowców nie bierzecie pod uwagę(chociaż kto tam wie co się wygaduje na kółkach różańcowych?).No niestety stało sie inaczej!
            • sedaluk Re: Porażka Świerczewskiego przeciw Volksfront. 25.04.12, 10:22
              Oczywiscie byloby lepiej, gdyby Wehrmaht na zachodzie popuscil i alianci zajeli przynajmniej zach. Polske. Ruscy juz chcieli wyzwolic Europe w 1920-moze to sie tez wtedy Walterowi podobalo i dlatego bral w tym udzial??
              W tragedi II Armi WP idzie mi o falszowanie faktow ibudowanie mitow. No i potem ten wielki
              placz, jakie to ponoszono ofiary. Juz pod Lenino hajcowano soldatami dla"Chrztu bojowego"
              za nic i za gowno-i robiono to systematycznie do konca.
              Jest faktem, Stalin dokladnie studiowal te straty, im byly wyzsze, tym bardziej zadowolony usmiech rozjasnial jego ospowata twarz...
            • kapitan.kirk Re: Porażka Świerczewskiego przeciw Volksfront. 25.04.12, 10:22
              vibhisana napisał:

              > Żołnierze Świerczewskiego padali jak muc
              > hy w drodze do Berlina.

              Żołnierze Świerczewskiego nie znajdowali się w drodze do Berlina.

              > Rozumiem, ze to Volksfront potem tryumfalnie defilował
              > pod Bramą Brandemburską?

              O ile wiadomo, Volksfront defilował dotąd głównie w więzieniu stanowym w Salem, Oregon. W Berlinie raczej nigdy taki fenomen nie miał miejsca.

              > Nie podoba sie Wam, ze to Ruscy nas wyzwolili. Wolelibyscie Amerykanó
              > w, bo bardziej cywilizowani!

              Szczerze mówiąc, trudno mi sobie wyobrazić jakieś przekonujące argumenty przeciwko tej tezie.

              Pzdr
              • zuq1 Szacun, Kirk 25.04.12, 14:44
                Twoje posty są po prostu zarąbiste. A ja w papierowej Wyborczej przeczytałem cały ten artykuł. Włos się jeży...
                • kapitan.kirk Re: Szacun, Kirk 25.04.12, 15:07
                  Thx ;-) A swoją drogą, jakiś ponury chichot historii przebija zza faktu, że II Wojna Światowa w Europie zarówno rozpoczęła się, jak i zakończyła druzgocącą porażką wojska polskiego w bitwie z Niemcami - przy czym niezwykłość postaci Świerczewskiego jako dowódcy przejawia się zasadniczo w tym, że przegrać bitwę z Niemcami mimo wszystko na początku maja 1945 było dużo, dużo trudniej niż we wrześniu 1939; zwłaszcza gdy posiadało się przewagę liczebną :-/

                  Pozdrawiam
    • grba Na trzeźwo 25.04.12, 10:04
      A jakie miał wykształcenie Świerczewski jako zawodowy wojskowy? Walczył w czasie wojny domowej, wojny z Polską, kiedy powszechnie w RKKA uważano, że "praktyka jebiot tieorju". Potem był dowódcą niższej rangi, przy czym niejasne jest jakiego rodzaju, bo często okazuje się, że pełnił funkcę komisarza – czyli był politycznym nadzorcą dowódcy lub speca - byłego oficera carskiej armii.

      W jego biogramie czytamy, że "w latach 1924-1927 uczył się w akademii wojskowej im. Frunzego". W biogramach licznych sowieckich dowódców mamy informacje, że ten i ów ukończył, był absolwentem, kształcił się… Bieszanow podaje jako przykład generała Maslennikowa z informacją zapisaną w dziesiątkach biogramów, że „ukończył Akademię Sztabu Generalnego”. Sam Maslennikow w autobiografii jest bardziej konkretny… pisze, że ukończył kurs 10 letniej szkoły dla wyższych dowódców wojskowych organizowany przez Akademię Sztabu Generalnego czyli zdobył wykształcenie średnie. Sami możemy się domyślać jak mogła wyglądać nauka „generalskich” uczniów.

      W biogramie Świerczewskiego czytamy, że miał kontakty z GRU, że w 1932 roku został kierownikiem centralnej wojskowo-politycznej szkoły Komitetu Wykonawczego Komunistycznej Międzynarodówki (ИККИ)... Na ten temat, mamy skąpe informacje, bo pomimo upływu dziesiątków lat, nadal są tajne. I znowu mamy problem, czym zajmował się w ww. szkole i na co kładziono nacisk szkoląc, czy ważniejsze było szkolenie bojowe, czy ważniejsze było szkolenie ideologiczne. Sołoniewicz w „Rosji w łagrze” zapisał rozmowę z wojskowym – zapytał go: skąd taki nacisk na „walkę na cudzej ziemi” i wiara w to, że wojna będzie poza granicami ZSRR. Usłyszał: „jeżeli będziemy walczyć na swojej ziemi, chłopi nas rozerwą”. A więc szkolono w szkole Świerczewskiego dywersantów „walczących w sprawiedliwej wojnie wyzwalającej od kapitalistycznej niewoli” oczywiście najlepiej poza granicami kraju.

      Każdy, kto poświęcił trochę czasu na czytanie rosyjskich książek dot. ostatnie wojny światowej, wie, że II Armia WP jest doskonałym przykładem, w jaki sposób w ZSRR organizowano, szkolono wojsko. Pełna improwizacja, fatalne zaopatrzenie, brak podstawowego szkolenia. Żołnierz radziecki prosił dowódców, żeby poćwiczyli na przykład rzut granatem, w odpowiedzi słyszał, że wy tu sobie chcecie porzucać granatem, a on kosztuje tyle, co krowa. Spora część RKKA zamiast szkolenia bojowego zajmowała się na przykład hodowlą świń i mieliśmy potem generałów, którzy 20 lat hodowali świnie nosząc korpusówki na przykład łacznościowca. Powszechny był pogląd, że na froncie żołnierz sam wszystkiego się nauczy, a jak się nie nauczy… trudno, wynik jest znany. Porównajmy sobie straty armii niemieckiej w walce z armią rosyjską w czasie I wojny światowej – bezpowrotne wynoszą 1 do 7. W czasie II wojny mamy ten sam wynik, znowu 1 do 7. Naprawdę ze zdumieniem czyta się dekrety Stalina, wyjaśniające: jak należy prowadzić przygotowanie artyleryjskie, w jakim szyku trzeba ruszać do ataku i najzabawniejsze, że należy przejawić inicjatywę. Świerczewski dostał rozkaz zdobycia i wypełnił go ponosząc klęskę, bo przejawił inicjatywę… Kulkę dostałby dużo szybciej.
      • grba Re: Na trzeźwo 25.04.12, 10:07
        poprawka
        bo przejawił GDYBY inicjatywę… Kulkę dostałby dużo szybciej.
        • vibhisana Re: Na trzeźwo ale wyznanie wiary! 25.04.12, 15:36
          Własciwie taką naturę mają wszystkie wasze krytykanckie posty. Sugerujecie np., że Stalin wysyłał polskie wojsko na bezsensowną rzeź, żeby nasycić swoją nienawiść do Polaków. Hitler robił to prościej. Nie organizował polskiego wojska tylko łapał wszystkich Polaków stawiających opór bierny lub czynny i likwidował. Ale Wy sobie wierzcie, ze Świerczewski i Stalin chcieli bardzo źle dla wszystkich Polaków. Takim jak Wy naprawde trudno pojąć, ze Stalinem kierowały pobudki wynikające z przekonania o siłowym rozwiązaniu problemu "walki klas". Zbrodnia Katyńska jest tu klasycznym przykładem. Nie była ludobójstwem tylko zabójstwem politycznym.
          • grba Re: Na trzeźwo ale wyznanie wiary! 01.05.12, 20:39
            Nierówna walka

            Według archiwalnych dokumentów, sowiecka kompania pancerna składająca się z 9 czołgów w lutym 1944 roku miała za zadanie zablokowanie nacierającego oddziału doborowej dywizji pancernej SS Wiking. Cała kompania poległa a Niemcy ruszyli dalej wyrywając się z korsuńsko-szewczenkowskiego kotła. Wydobytym po 60 latach od zniszczenia czołgiem Sherman dowodził 19 letni lejtnant Aleksiej Morozow z pod Moskwy. Czołg i "armatnie mięso" - 3 kołchoźników traktorzystów otrzymał ledwie na dobę przed walką, czwartego do kompletu nie znaleziono. Kołchoźnicy świeżo zmobilizowani na wyzwolonych terytoriach Ukrainy nie otrzymali umundurowania, nie wydano im książeczek wojskowych...

            www.segodnya.ua/news/344369.html
            • grba Re: Na trzeźwo ale wyznanie wiary! 01.05.12, 20:41
              Tak wyglądało organizowanie AC.
              • zomozadwa Re: Na trzeźwo ale wyznanie wiary! 02.05.12, 00:36
                no popaczty siem.
                a wpie.dol niemiaszkom spuścili.
                i to taki, że do dzisiaj mają szacunek i poważanie
                a słowo "stalingrad" powoduje gęsią skórkę
                u synów i wn€ków żołnierzy niezwyciężonej armii
                wujka adolfa.
                nawet forumowy głupek art.uś
                nie trafia do kaczki... :-D
            • danuta49 Po obu stronach były asy i mięso armatnie w 1944! 02.05.12, 00:36
              Poczytaj wspomnienia niemieckich wojskowych z 1944 (czołgistów, lotników)-oni też otrzymywali uzupełnienia po byle jakim(bo króciutkim) przeszkoleniu - zwykle te uzupełnienia ginęły w 1 czy 2 walce. Były też po obu stronach asy, ci co przeżyli i się nauczyli jak to robić. Tacy potrafili zestrzelić kolejne samoloty, zniszczyć po kilka czołgów dziennie...;-)
              Shermany uchodziły na froncie wschodnim za kiepskie i łatwe do zniszczenia czołgi - nic dziwnego, że obsadzono je najmniej wartościowym uzupełnieniem. Z drugiej strony ktoś ten kocioł stworzył, a Niemców niewielu z niego wyszło i to bez ciężkiej broni oraz dowódcy, który poległ w walce...;-)
    • tornson Masakra?? Chyba raczej masakra faszystów! 25.04.12, 16:34
      en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Bautzen_%281945%29
      Polacy stracili niecałe 5000 ludzi, Niemcy 6500, a niektóre źródła mówią nawet o 20tys.
      • kapitan.kirk Re: Masakra?? Chyba raczej masakra faszystów! 25.04.12, 17:08
        No no, widzę że tzw. socjalistyczna szkoła statystyki ma się dobrze :-D

        1.) Żadne znane źródła nie podają liczby niemieckich strat w zabitych na 20 tys. Nawet obowiązująca w oficjalnej literaturze od lat 60. liczba 6,5 tys. zabitych Niemców, określona wyłącznie na podstawie nie zweryfikowanych meldunków frontowych Polaków, jest obecnie uznawana za zdecydowanie zawyżoną.
        2.) Po stronie polskiej, "zapomniało" Ci się o 2,8 tys. zaginionych w akcji, którzy przecież nie odlecieli cichaczem na Marsa, ale też polegli - tyle że nie udało się odnaleźć lub/i zidentyfikować ich ciał. Straty 2 Armii w zabitych wynosiły zatem ok. 7,7 tys. ludzi, w tym 1 generała, co na tym etapie wojny po stronie aliantów było już zupełnym ewenementem.
        3.) Do tego należy doliczyć straty radzieckie, których wielkość jest utajniona - biorąc jednak pod uwagę intensywność walk obronnych szczególnie 254 i 294 DP i stan w jakim zostały one zmuszone do odwrotu 22 kwietnia, można spokojnie doliczyć ty co najmniej 2-3 tys. zabitych.

        Pzdr
    • danuta49 Świerczewskiego uiśmiertelnił noblista Hemigway! 25.04.12, 20:27
      W "Komu bije dzwon"!!! Hemingway walczył, w przeciwieństwie, do panów z GW w Hiszpanii, a potem mieszkał w USA, nie w Rosji. Ruscy posyłali do Hiszpanii najlepszych swoich dowódców "na praktykę" i po doświadczenia!!! Może on i pił ostro [Churchill też ;-)], ale z tego nic nie wynika - mało kto widział oficera czy, co więcej, generała-abstynenta. Żeby było śmieszniej, to w Hiszpanii walczyli krewni wielu ludzi z kręgu GW. Na przykład teść posła PZPR, UW, wreszcie PO Święcickiego tow. Eugeniusz Szyr, ale wielu innych też...;-)
      Więc głupie i niskie to opluwanie nieboszczyków...:-(
      • danuta49 Powinno być "unieśmiertelnił" oczywiście!!!;-) 25.04.12, 20:29
        j.w.
      • zuq1 Re: Świerczewskiego uiśmiertelnił noblista Hemigw 26.04.12, 09:20
        No to mi argument pierwszej klasy, naprawdę. Równie dobrze możemy nie opisywać zbrodni Hitlera czy Stalina, bo biedacy też już nie żyją.
    • sedaluk Mimo wszystkiego... 26.04.12, 12:10
      Kto wie, czy bez tych wielkich(i niepotrzebnych) polskich strat Stalin zdecydowal by dac Polsce Szczecin (wbrew poprzednim porozumieniom) i twardo stac na stanowisku Nysy Luzyckiej, a nie Klodzkiej(co bylo tez mozliwe..).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja