partia mic się nie zmienia poza... 23.04.12, 13:14 ....gadaniem. Teraz i zawsze ludzie w sferze seksualnej robili co chcieli. na pierwszym miejscu księża. Nie przestrzegali celibatu, dupczyli wszystko co się rusza a szczególnie poddane swej opiece sierotki płci obojga. Homoseksualizm jest zjawiskiem biologicznym, nie kulturowym, więc pędały były na świecie zawsze niezależnie od głoszonych wiar a na dodatek przymuszeni okolicznościami heteroseksualiści kopulowali z przedstawicielami swej płci. Jak trzeba to był incest czy wykorzystywanie własnych dzieci. Kto był bardzo świętojebliwy miał (ma) zawsze ofertę prostytucji w każdej cenie nawet, kiedy oficjalnie prostytucji zakazywano. Nigdy nie czekano na zawarcie małżeństwa żeby sobie pociupciać. Stosowano różne środki antykoncepcyjne i techniki aborcyjne. najwięcej możliwości mieli ludzie bogaci ale lud sobie też nie żałował. Władcy i książęta kościoła łamali głoszone zasady wręcz jawnie więc mamy dość dobrą dokumentacje ich wybryków. Rzecz więc nie w tym, co się robi tylko w tym co się gada. I w tym, żeby gadać kłamliwie.Żeby udawać. Ładny przykład dal Piesiewicz ględzący wzniośle o swej trosce o Ojczyznę a cichcem urządzający sobie orgietki z blaciami i narkotykami. Czy wszyscy ci namiestnicy Chrystusa gwałcący dzieci na terenie "domów bożych". Gowinowi nie chodzi o to, żeby wyplenić "dewiacje" z drogi cnoty bo wie, że to niemożliwe i że nie można wyeliminować takich sytuacji, ze jakieś pary homoseksualne będą wychowywać dzieci lub że para pedałów będzie sobie żyła jak mama z tatą i że nawet będą w sobotę na mszę chodzić. Chodzi o to, zeby ta praktykę ukryć, żeby to jak ludzie sie realizują w sferze seksualnej utajnić. Żeby nie wolno było jawnie opisywać praktyki ktrora ma miejsce niezależnie od oficjalnie głoszonych zasad. Chodzi o tradycję życia w kłamstwie. To piękna tradycja związana nie tylko z chrześcijaństwem. Równie zakłamany jest islam czy żydowska ortodoksja. Sumienia tych wszystkich świętoszków sa spokojne kiedy to co i tak robią jest potępiane i sie o tym nie mówi na mieście. Ich patronką jest święta Dulska. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: mic się nie zmienia poza... 23.04.12, 13:23 partia napisał: > ....gadaniem. > Teraz i zawsze ludzie w sferze seksualnej robili co chcieli. na pierwszym miejs > cu księża. Nie przestrzegali celibatu, dupczyli wszystko co się rusza a szczegó > lnie poddane swej opiece sierotki płci obojga. Homoseksualizm jest zjawiskiem b > iologicznym, nie kulturowym, więc pędały były na świecie zawsze niezależnie od > głoszonych wiar .... Ok. kradzież była od zawsze - w mysl zasady, ze kołtuństwem jest zakazywanie kradzieży zezwolmy na nią. MMordowanie, ile tu można napisać treeści - zgodnie z Twoim postulatem zniesmy zakaz zabijania, bo służy od wyłącznie hipokryzji. Odpowiedz Link Zgłoś
partia Re: mic się nie zmienia poza... 23.04.12, 14:09 Markiz de Sade w sławnym manifeście "Francuzi, jeszcze jeden wysiłek jeśli chce zostać republikanami" postuluje zniesienie zakazu gwałtu, morderstwa i kradzieży, no bo jak w monarchii to było zakazane, to w republice powinno być akceptowane. Ale Markiz raczej sobie żartował. No i zabijanie i kradzież są dopuszczalne albowiem wojna i podatki to jak nic zabijanie i odbieranie przemocą owoców czyjejś pracy. I ty potrafisz uzasadnić dlaczego nie możemy ani z armii ani z poboru podatków zrezygnować. Porządek prawny który chroni cię przed kryminalną przemocą to nie jest jakaś ideologiczna fanaberia tylko konieczność. Tak samo jesteś chroniony przed nieobyczajnością (np. przed tym, że się ktoś chce pięrdąlić na twoich oczach w miejscu publicznym czy choćby nawet robic kupę). I tak dalej. Są ograniczenia wolności które służą funkcjonowaniu wspólnoty i takie, które wynikają tylko z religijnego tabu którego nieprzestrzeganie nikomu nie szkodzi i nie powinno być przedmiotem regulacji. Dam ci przykład. Tak zwany "anal" (pedicatio) był karany do Rewolucji Francuskiej śmiercią a po niej zniknął z prawa. tak sie stało chyba w całej Europie. I co? ja akurat uznaję tą zabawę za odrażającą i nigdy nie odczuwałem pokusy "posuwania w kakałko" ale robią to miliony ludzi. może ty też. I co? Coś sie wali, jakieś nieszczęścia na nas spadają? Nie. Już nawet nikt nie pamięta, że kiedyś to było zbrodnią. A w Anglii kara śmierci za takie praktyki formalnie obowiązywała do końca XIX wieku, natomiast więzienia aż do lat 70tych XX wieku. Homoseksualizm był w Polsce karany do lat 30tych XX wieku. I nie jest już karany. I coś się zmieniło? Już nikt nie pamięta, że za pedalstwo można było kiedyś trafić na stos czy później do pudla. A ludzie homoseksualni byli i wtedy jak i teraz i załatwiali swoje sprawy tak jak załatwiają teraz. Więc tamten zakaz niczego nie zmieniał i jego zniesienie tylko coś poprawiło, bo pedały to takie same ludzie jak ty i ich istnienie w niczym ci nie szkodzi. Tradycja o której mówi Gowin to tradycja podwójnych norm, zakłamania. To, że facet i kobieta żyją ze sobą nienawidząc się ( praktyka powszechna) i jeszcze unieszczęśliwiaj swoje dzieci to jest nieszczęście, a nie żadna wartość. I to, ze sie mogą rozwieść jest wartością. Kiedyś nie mogli, chyba, ze mieli dużo pieniędzy na zapłacenie klechom. Uważasz, ze było by lepiej wrócić do tej tradycji i zmusić cię do życia w niechcianym małżeństwie po kres twoich dni? Powiesz pewnie, ze to by było barbarzyństwo. A kiedyś takie Gowiny też walczyły z rozwodami. To samo dotyczy małżeństw homoseksualnych. One i tak istnieją faktycznie i bywa, że się tłuką tak samo jak świętojebliwe katolickie. Dokładnie tak samo! Mieszka ze sobą dwóch cymbałów i kłócą się, kto teraz ma wynieść śmieci. Czasem w takim stadle są dzieci ( bo jeden z "małżonków" żył kiedyś po bożemu i ma dzieci ale owdowiał i teraz mieszka z kolegą) i jedyna różnica pomiędzy "rodziną" a nimi jest taka, że ich związek jest nieformalny. To co by się stało, gdyby im dać papier z USC? Nic by sie nie zmieniło i ja na ich miejscu bym to czniał, ale jak oni bardzo chcą to co Gowinowi szkodzi? nie chodzi więc o praktykę, o fakty a tylko o słowa. O zaklamywanie rzeczywistości. Capesti? Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: mic się nie zmienia poza... 23.04.12, 14:50 Dlaczego w dyskusji o rodzinie i społecznym jej wymiarze najważniejsze staje się VI przykazanie. Jakaś obsesja, czy próba zamknięcia tematu wyłącznie do strefy religii. Pewnie to drugie, bo łatwiej jest wtedy manipulować opinią publiczną. Bo kto, gdzie i jak uprawia seks i z kim żyje w „związku” to sprawa tych dwojga ludzi, byleby byli dorośli i robili to bez przymusu. Natomiast społeczeństwo powinno promować (małżeństwo i prawa małżonków) takie postawy, które dają pożytek dla wszystkich. A jaki jest pożytek społeczny ze związku gejów, czy lesbijek. Żaden. Bo z małżeństwa hetero można mieć nadzieję, iż urodzą się dzieci i później te dzieci będą pracowały na swoich rodziców (emerytury, służba zdrowia). A promowanie pasożytniczej w stosunku do społeczeństwa postawy, mnie się należy, a inni niech to spełniają (choćby poprzez wychowanie dzieci, bym miał później zapewniona na starość emeryturę ) nie jest żadną nowoczesnością tylko egoizmem XXIw. Odpowiedz Link Zgłoś
partia Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 16:05 Wyszło szydło i nożyce sie odezwały. Co to znaczy, ze państwo ma coś "promować"? To znaczy, ze powinniśmy zapisać w konstytucji jakiś światopogląd państwowy i go przemocą narzucać poddanym. Nawet jeżeli to by była tylko indoktrynacja bez sankcji to i tak by to było sprzeniewierzenie sie zasadzie równości, bo państwo posiada z natury rzeczy przewagę nad wszystkimi innymi podmiotami działającymi na jego terytorium taka "promocja" była by prowadzona za pieniądze podatników wbrew jakiejś tych podatników woli. Kumasz? jak jakis światopogląd propaguję ja lub jakaś prywatna instytucja (kościół) to robimy to na własna odpowiedzialność i za własne pieniądze. A państwo nie ma własnych pieniędzy.... ma środki zdarte z obywateli i żeby ci obywatele to akceptowali państwo nie powinno używać tych środków do walki z jakimś światopoglądem. Były (i są) takie państwa które miały oficjalny światopogląd ale w żadnym byś nie chciał żyć. Trzecia Rzesza, CCCP, Koreańska Republika Ludowo Demokratyczna.... A my, chwalić Boga, mamy państwo światopoglądowo neutralne które nie ma narzucać nam jakiegoś światopoglądu, nie przeszkadzać nam w wyborze tegoż i umożliwić życie zgodnie z tym światopoglądem, a nawet nieskrępowane głoszenie tego, co nam się ulęgnie pod grzywką. Ty możesz propagować swój pronatalizm, państwo nie powinno. Państwo obiecuje ci, że będziesz się cieszyć wszelkimi przyjemnościami z bycia jego obywatelem niezależnie od tego czy zdecydujesz się "żyć w rodzinie" czy nie i czy będziesz płodził dzieci jak oszalały czy też postanowisz umrzeć bezpotomnie. Jedyne co państwo może "promować" to przestrzeganie prawa i do tej promocji ma policyjną pałę. Promować heteroseksualizmu nie trzeba bo nie ma takiej promocji, ktora z hetero zrobi pedzia jak również odwrotnie. Można co najwyżej kogoś zastraszyć i zmusić do ukrywania swojej orientacji. Gowin nie może proponować represji za homoseksualizm ale przynajmniej zabiega o utrzymanie prawa które odmawia pedałom równego traktowania (na przykład prawa do nazywania nazwy małżeństwo) Jemu (tobie) nie chodzi o żadną tradycję, czy interes zbiorowości ale o dręczenie osób które wg jego religianckiego światopoglądu dopuszczają się zgorszenia stosując praktyki seksualne uznawane przez niego za nieczyste. >Bo kto, gdzie i jak uprawia seks i z kim żyje w „związku” to sprawa tych dwojga ludzi, byleby byli dorośli i robili to bez przymusu. < Twoje słowa!!! Ale wyznawcy Diabła i jego Stwórcy tak nie uważają! Nawet jeżeli sami robią coś co jest przez ich światopogląd zakazane ( a większość to robi lub robiła w młodości). Dlatego wszystko, co pozwala łamać ich święte zakazy jest przez nich zwalczane. Na przykład antykoncepcja. Nie chodzi o to, żeby się jajeczka nie marnowały tylko o karę za rozpustę. tak samo ze skrobankami. Tak naprawdę nie chodzi im o żadne życie poczęte, tylko o karę za pięrdolęnię się. To samo z wychowaniem seksualnym w szkołach. Nie można już nikogo ściąć za cudzołóstwo lub spalić na stosie za sodomię to przynajmniej pośrednio się atakuje. nawet ograniczenie liczby aptek w których można kupić proszki na kinder niespodziankę jest dobre. Bo ludzka seksualność jest zła, grzeszna, szatańska i można jej ulegać tylko w jednym wypadku: kiedy Kościół da licencję. Każda akcja poza licencją musi być zwalczana. A że te zakazy NIGDY nie były przestrzegane (taka jest natura libido) to nie ważne. Ważne są słowa i obrzędy. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 16:43 Twoje pretensje do KK niestety przesłaniają problem. Po pierwsze żadne demokratyczne państwo nigdy nie bedzie neutralne światopoglądowo, bo z natury demokracji będzie realizowane takie podejście do róznych tematów, jakie da szansę na wygranie wyborow. Po drugie kazdy ma swoje poglądy i je realizuje, bo człowiek nie jest bezduszną maszyną (na całe szczęście) Po trzecie dla rozwoju społeczeństwa ważna jest zastępowalnośc pokoleń. Prawidłowe wychowanie dzieci, tak ,aby rodziły kolejne dzieci jest jednym z ważniejszych zadań społecznych. Wiec z punktu logiki zagrozeniem dla społeczeństwa jest wyrównaie prawa i traktowanie jako malżeństw każdego zwiazku, poza związkiem kobiety i mężczyzny. Bo przywileje małżonków sa odpowiedzią na ich społeczną rolę urodzenia i wychowania dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
partia Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 17:36 Seksualne tabu jest starsze niż Kościół, starsze niż jego żydowskie źródło. Gdzieś w pomroce dziejów zrodził się podział na czyste i nieczyste i w tym podziale ciało a szczególnie genitalia są nieczyste. W międzyczasie powstała nauka i z jej punktu widzenia kutas jest takim samym kawałkiem żywego stworzenia jak ucho czy kolano a fizjologia rozrodu nie jest niczym szczególnym tak samo jak fizjologia trawienia czy wydalania. Nauka nie znalazła w świecie śladu trefa czy koszer. Ale nasza kultura to rozróżnienie kultywuje a osoby religijne w podniecaniu się tabu przodują. A Kościół u schyłku swej historii koncentruje się na genitaliach w sposób wyraźnie obsesyjny. Już go innowiercy nie podniecają ani ateiści. Teologia już tylko powtarza w kółko to samo i już tylko sprawa płci (nie tylko wyznawców, ale w ogóle wszystkich ludzi) stała sie najważniejszą sprawą dla ludzi kościoła. I co gorliwszych jego wyznawców. Od Pokoju Westwalskiego biały człowiek próbuje tak budować państwo, żebyśmy nie walczyli o rzeczy których istnienie i rola w świecie są.... wątpliwe. Pomysł na państwo neutralne światopoglądowo to nie jest jeszcze jedna wiara ale koncept techniczny. Jest poszukiwaniem odpowiedzi jak rządzić, żeby ludzkie życie uczynić znośniejszym. Dlatego w centrum zainteresowania tego konceptu jest nie państwo ale jednostka i jej dobrostan. Jednostka jest celem, państwo i prawo to narzędzia. Co wcale nie jest sprzeczne z zasadami Judaizmu czy Chrześcijaństwa. Przeciwnie. To jest realizacja zasady miłości bliźniego w praktyce rządzenia Ty tę kolejność odwracasz. U ciebie państwo jest czymś, co dla jednostki ma być ważniejsze niż ona sama. mamy się rozmnażać nie dla tego, ze tego chcemy ale dlatego, ze to jest korzystne dla państwa. Jednostka niczym, kolektyw wszystkim. To zasada wschodniego despotyzmu. macie się rozmnażać chcecie czy nie, bo inaczej państwo będzie miało kłopoty. A jak ktoś się nie podporządkuje, to trzeba go przymusić. Znalazło by sie jeszcze kilka takich konfliktów państwo- jednostka, gdzie warto podporządkować jednostkę zbiorowości. Przede wszystkim konsumpcja. Fajnie by było, gdyby to państwo mogło decydować ile dostajesz do zjedzienia bez pytania cie o opinię. To by bardzo ułatwiło tworzenie budżetu, inwestowanie w infrastrukturę, etc. Pewnie, ze zastępowalność pokoleń to sprawa ważna. Ale dla tych pokoleń lepiej będzie, kiedy będą do takiej czy innej aktywności zachęcane nie karami tylko nagrodami. Bo nawet jeżęli zmusisz każdego pedała do tego, żeby miał dzieci na mendle to skrzywdzisz i tego pedała i te dzieci które on będzie musiał spłodzić. Wszyscy nie będą zawsze szczęśliwi, ale na pewno są sposoby, żeby ludzie cierpieli bardziej i jednym z tych sposobów jest przymuszanie ich do niechcianych zachowań seksualnych czy podporządkowanie nieakceptowanym obyczajom. Ty mowisz, że to nieważne, ważne, żebyśmy byli liczni, żebyśmy sie rozmnażali bo sie interes będzie kręcił. A ja ci powiem, ze ludzie szczęśliwi, żyjący w poczuciu wolnośći, równości i braterstwa bardziej są twórczy, lepiej pracują, jak mają dzieci to je wychowują lepiej niż niewolnicy z których uczuciami nikt się nie liczy. I dlatego demokracje jak na razie wygrywają z despotyzmami. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 18:02 > A Kościół u schyłku swej historii koncentruje się na ge > nitaliach w sposób wyraźnie obsesyjny Po pierwsze to nie kościól ma obsesję, a większośc odchodzącyh z kościoła ma tą obsesję. Bo pozostaje na pozimie fascynacji VI przykazaniem wyniesionym ze szkolnej nauki religii. Natomiast dla człowieka wierzącego nie ma z tym problemu. Bo rozumie o co w tym wszystkim chodzi. Co do demokracji, to wybacz, ale dopóki większosc wybiera, to rządzący bedą wypełniąc wole większości, a nie jednostek. Tylko ktoś pozbawiony instynktu samozachowaczego będzie występował przeciw większości społecznej i żadał wyboru do władzy. Co do oreintacji seksualnej cos się plączesz. Bo status małżenstwa i jego przywileje to jest (powinna być) zachęta do płodności. Nikt nikogo nie karze, za bycie gejem, czy lesbijką. Jedynie tutaj nie otrzymuje sie tego społecznego przywileju. Odpowiedz Link Zgłoś
partia Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 19:33 I tak problem rozwiąże się sam.KK skurczy sie do takich rozmiarow jak w Czechach. Wystarczy nic nie robić. Obrońcy wiary działają niezwykle skutecznie. I nagle się okaże, ze cała zgnilizna Zachodu jest już na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 19:23 partia bardzo mądrze piszesz, ale do tomka nie dotrze. Juz z nim dyskutowalam w kwestii klauzuli sumienia. Nie dociera, on się zgodzi na kazde łamanie praw jednostki, praw czlowieka tylk o po to żeby udowodnic, że jego jest na wierzchu. Odpowiedz Link Zgłoś
partia Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 19:40 Dużo się zmieniło. Widać, że religianci są w defensywie. Marzą o wprowadzeniu państwa wyznaniowego ale mało który jest na tyle głupi, zeby to głosić otwarcie. A KK powolutku, z godnością, ale sie wycofuje na pozycje dobrotliwego głosiciela Dobrej Nowiny który na serio traktuje swoją apolityczność i nie pretenduje do roli arbitra w politycznych rozgrywkach. To pokolenie ktore przeszło przez lekcje religii będzie już inne niż pokolenie jego rodziców. A ktoregoś dnia obudzimy się w państwie w którym nikt nie będzie walczył z zapłodnieniem pozaustrojowym czy antykoncepcją i gdzie sprawa czyjejś orientacji seksualnej będzie równie nieistotna jak to czy woli kawę, czy herbatę. I tylko końca historii nigdy nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 19:52 partia napisał: > Dużo się zmieniło. Widać, że religianci są w defensywie. Marzą o wprowadzeniu p > aństwa wyznaniowego ale mało który jest na tyle głupi, zeby to głosić otwarcie. Bzdura > A KK powolutku, z godnością, ale sie wycofuje na pozycje dobrotliwego głosicie > la Dobrej Nowiny który na serio traktuje swoją apolityczność i nie pretenduje d > o roli arbitra w politycznych rozgrywkach. To pokolenie ktore przeszło przez le > kcje religii będzie już inne niż pokolenie jego rodziców. A ktoregoś dnia obudz > imy się w państwie w którym nikt nie będzie walczył z zapłodnieniem pozaustrojo > wym czy antykoncepcją i gdzie sprawa czyjejś orientacji seksualnej będzie równi > e nieistotna jak to czy woli kawę, czy herbatę. I tylko końca historii nigdy ni > e będzie. I bedziemy szczęślwi, pozbawieni jakichkolwiek zasad poza jedną - "jestem najwazniejszy". Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 20:07 tomek_456 napisał: > I bedziemy szczęślwi, pozbawieni jakichkolwiek zasad Jesli nie masz innej potrzeby na bycie dobrym czlowiekiem niz nakazy i zakazy uslyszane w kosciele, to mi ciebie zal. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 20:12 6burakow napisał: > tomek_456 napisał: > > > I bedziemy szczęślwi, pozbawieni jakichkolwiek zasad > > Jesli nie masz innej potrzeby na bycie dobrym czlowiekiem niz nakazy i zakazy u > slyszane w kosciele, to mi ciebie zal. Bycie dobrym człowieniem to znaczy co ? I kto ma zdefiniować kiedy jestem dobrym, akiedy złym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 20:28 sam masz o tym zadecydowac Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 20:43 6burakow napisał: > sam masz o tym zadecydowac Czyli rozumiem, ze sam wg własnego humoru mam decyodwać czy jestem dobrym człowiekiem. Ale co to oznacza być dobrym czlowiekiem ? Każdy sobie sam definiuje to pojęcie wg własnego widzimisie ? Odpowiedz Link Zgłoś
partia Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 21:15 >Każdy sobie sam definiuje to pojęcie wg własnego widzimisie ?< Niestety tak. To się nazywa W O L N A W O L A. I twój Kościół naucza, że to jest dar od Boga który bardzo chce, żebyś to ty decydował. Okropne, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 21:46 partia napisał: > > > >Każdy sobie sam definiuje to pojęcie wg własnego widzimisie ?< > > Niestety tak. > > To się nazywa W O L N A W O L A. > > I twój Kościół naucza, że to jest dar od Boga który bardzo chce, żebyś to ty de > cydował. > > Okropne, nie? Co innego jest wolna wola, a co innego jest okreslenie co jest dobre, a co jest złe. I o ile człowiek ma prawo do wyboru swojego postepowanie, to na pewno nie ma prawa do definiowania sobie co jest dobre, a co złe. Od tego np jest dekalog (aczkolwiek nie tylko). I oczywiście mogę złamać jakieś przykazanie i to jest moja wolna wola, to juz zakłamaniem jest twierdzenie, iż dobrze czynie łamiąc to przykazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:05 czy zauwazyles ze dekalog jest produktem pastuchow sprzed tysiecy lat i ze odzwieciedla ich poziom rozumienia swiata? ze jest to bardzo prymitywny kodeks ktory ledwo zasluguje na nazwe etycznego? Czy zauwazyles ze kosciol dzialjac na podstawie tegoz kodeksu byl przeciwny zniesieniu niewolnictwa, prawa do glosu i wszystkich "nowosci" etycznych wymienionych przez partie? Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:14 6burakow napisał: > czy zauwazyles ze dekalog jest produktem pastuchow sprzed tysiecy lat i ze odzw > ieciedla ich poziom rozumienia swiata? ze jest to bardzo prymitywny kodeks ktor > y ledwo zasluguje na nazwe etycznego? Czy zauważyłeś, iż postępując uczciwie i w prawdzie wobec tylko tych 7 "ludzkich" przykazań będziesz zawsze dobrym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:20 Nie, nie bedziesz. Twoj kosciol przez wieki nie widzial nic zlego w niewolnictwie, w wojnach religijnych, w dyskryminacji kobiet i ludzi innych ras. Twoj kodeks moralny nie wie nic o ochronie srodowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:35 6burakow napisał: > Nie, nie bedziesz. Twoj kosciol przez wieki nie widzial nic zlego w niewolnictw > ie, w wojnach religijnych, w dyskryminacji kobiet i ludzi innych ras. Twoj kode > ks moralny nie wie nic o ochronie srodowiska. Napisałem wyraźnie: stosowany uczciwie. A co to jest ochrona środowiska. Kolejny potworek rodem z policzycznej poprawności. Czy też genialne źródło przychodu dla "ekologów". A może nowa religia ? Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:42 Twoj "uniwersalny" kodeks moralny widac dopuszcza wielorakie interpretacje gdyz najtezsze umysly kosciola dopuszczaly niewolnictwo, wojny itd. Pisze "uniwersalny" gdyz za taki go nie uwazam. Nie jest to szyderstwo. Jesli kodeks dopuszcze interpretacje to nie jest to uniwersalny kodeks tylko twoje jego rozumienie. Czyli TY lub twoj kaplan jest zrodlem zasad moralnych. Tak jak moje zrozumienie swiata jest zrodlem moich zasad. Tyle ze moje zrozumienie jest lepsze niz zrozumienie niepismiennych pastuchow sprzed tysiecy lat. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:51 6burakow napisał: > Twoj "uniwersalny" kodeks moralny widac dopuszcza wielorakie interpretacje gdyz > najtezsze umysly kosciola dopuszczaly niewolnictwo, wojny itd. Pisze "uniwersa > lny" gdyz za taki go nie uwazam. Nie jest to szyderstwo. > > Jesli kodeks dopuszcze interpretacje to nie jest to uniwersalny kodeks tylko tw > oje jego rozumienie. Czyli TY lub twoj kaplan jest zrodlem zasad moralnych. Tak > jak moje zrozumienie swiata jest zrodlem moich zasad. Tyle ze moje zrozumienie > jest lepsze niz zrozumienie niepismiennych pastuchow sprzed tysiecy lat. Czy czytałeś co pisalem ? Tu nie ma interpretacji. Jest stan 0/1 Zasady są proste, masz prawo je przestrzegać lub nie. Twoj wybór. I hipokryzją jest twierdzenie że dobrze czynisz łamiąc te zasady. Oczywiście z racji pełnej wolności człowiek je łamie, każdy czlowiek. I szuka jakiegoś usprawiedliwienia i żyje w fałszu i to nazywa się grzechem. Ale zawsze masz szansę wrócić, jedynie co musisz, to przyznac się przed sobą do tego fałszu. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 23:00 Jest interpretacja. "Nie zabijaj" w rozumieniu dekalogu odnosilo sie do Zydow, nie odnosilo sie do innych. Przeczytaj biblie a zobacz ile tam "sprawiedliwych" wojen. Obecnie rozumiemy "nie zabijaj" inaczej i jest to TWOJE i TERAZ rozumienie. Jutro moze rozciagniemy "nie zabijaj" na zwierzeta i (jesli to sie stanie) to nasze obecne 0/1 rozumienie okaze sie rownie prymitywne jak pozwolenie na zabijanie innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 23:17 6burakow napisał: > Jest interpretacja. "Nie zabijaj" w rozumieniu dekalogu odnosilo sie do Zydow, > nie odnosilo sie do innych. Przeczytaj biblie a zobacz ile tam "sprawiedliwych" > wojen. Obecnie rozumiemy "nie zabijaj" inaczej i jest to TWOJE i TERAZ rozumie > nie. Nie zabija obowiązuje "Tu i teraz" w obecnej interpretacji od koło 2000 lat. >Jutro moze rozciagniemy "nie zabijaj" na zwierzeta i (jesli to sie stanie) > to nasze obecne 0/1 rozumienie okaze sie rownie prymitywne jak pozwolenie na z > abijanie innych ludzi. Jak rozciągniemy na zwierzęta ? Już teraz to się dzieje - humanizowanie zwierząt jest faktem - znów idiotyzm, ale cóż. Prawo ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 23:33 tomek_456 napisał: > Nie zabija obowiązuje "Tu i teraz" w obecnej interpretacji od koło 2000 lat. Wykazalem ci ze rozumienie tego przykazanie zmienialo sie z czasem, nie jest to samo jak bylo 1000 lat temu i nie bedzie takie samo za 10 czy sto lat. Zadne z przykazan nie jest stale i niezmienne gdyz jedyne co mamy to rozumienie tych przykazan. To co uzywasz jak swoje zasady moralne to to co TY TERAZ rozumiesz ze jest zasada. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 00:15 6burakow napisał: > > Wykazalem ci ze rozumienie tego przykazanie zmienialo sie z czasem, nie jest to > samo jak bylo 1000 lat temu i nie bedzie takie samo za 10 czy sto lat. Zadne z > przykazan nie jest stale i niezmienne gdyz jedyne co mamy to rozumienie tych p > rzykazan. To co uzywasz jak swoje zasady moralne to to co TY TERAZ rozumiesz ze > jest zasada. To znaczy co ja (nie ludzie, tylko ja) teraz rozumiem pod pojęciem nie zabijaj. Z naukowym podejściem poproszę. Dowody naukowe itd. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 00:37 Pozwol ze rozbuduje to co napisalem wczesniej. Przykazanie "nie zabijaj" znasz z czytania katechizmu i z biblii. Slyszales ksiezy ktorzy tlumaczyli znaczenie tego przykazania (moze). Nie zostalo ono ci przekazanie bezposrednio przez boga (popraw mnie jesli sam osobiscie rozmawiasz z bogiem). Jedyne co mogles wyniesc z lektury i kazan to rozumienie co tez to przykazanie znaczy. Musiales odpowiedziec sobie na pytania: czy mozna zabic smiertelnie chorego czlowieka ktory cierpi i prosi o smierc? czy mozna zabic zolnierza obcej armii w czasie wojny? czy mozna byc zolnierzem armii najezdzcow? czy mozna skazac zbrodniarza na kare smierci i ja wykonac? czy mozna spalic na stosie heretyka? czy mozna zabic komara bo brzeczy? albo swinie bo ma smaczne mieso? Wszystko powyzej podpada pod "nie zabijaj". Niezmienna i uniwersalna zasade moralna. Na niektore pytania pewnie odpowiedziales tak na inne nie. Zadne nie jest oczywiste i odpowiedzi zmieniaja sie z czasem. W czasach biblijnych rzecza sluszna i sprawiedliwa bylo zabic kazdego kto oponowal Zydom. Teraz wielu uwaza ze mozna zabic zbrodniarza jako kare za zbrodnie. Wiecej ludzi uwaza ze nie mozna. Skad wiesz co mial na mysli kreator dekalogu? Jedyne co masz to wlasne zrozumienie. I to co myslisz bedzie sie zmienialo w czasie gdyz uniwersalna zasada "nie zabijaj" nie jest uniwesalna i ponadczasowa. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 01:03 Po pierwsze nie zabijaj dotyczy ludzi i jest jasne bezwzgledne nie zabijaj. Wykładnią dla chrześcijanina jest tu Ewangelia. Ale człowiek w takich , czy innych okolicznościach będzie zabijał przekroczywszy ten zakaz. To jest oczywiste. Prawo zostanie złamane, ale od oceny będzie Bóg. Natomiast relatywizowanie tego zakazu, interpretowanie o ktorym piszesz wynika z chęci usprawiedliwienia się przed ludźmi. Nic wiecej. Być może czasami jest też manipulowaniem ludźmi, aby skłonić ich do niegodnych czynów. Wojny, eutanazja czy aborcja są tego przykładem. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 02:59 To co napisales jest Twoja osobista opinia. Wiekszosc ludzi w poprzednich wiekach by sie z nia nie zgodzila. Duza czesc ludzi teraz by sie nie zgodzila. A co myslisz o zwierzetach? Nie zabijaj znaczy nie zabijaj. Nie tam klauzuli: chyba ze zwierzeta. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 07:20 6burakow napisał: > To co napisales jest Twoja osobista opinia. Wiekszosc ludzi w poprzednich wieka > ch by sie z nia nie zgodzila. Duza czesc ludzi teraz by sie nie zgodzila. Wybacz, ale przez kilka, czy kilkanaście postów coś mi wmawiałeś, więc skąd wiesz, jak ludzie uwazają. Bo co najwyżej ich działanie widać, ale nie to, jak uważają. > A co myslisz o zwierzetach? Nie zabijaj znaczy nie zabijaj. Nie zabija wbrew obecnej modzie odnosi się do człowieka. Co nie oznacza, iż należy być okrótnym w stosunku do zwierząt. Tylko nie nalezy humanizować ich. >Nie tam klauzuli: chyba ze zwierzeta. Jest. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 13:43 tomek_456 napisał: > >Nie tam klauzuli: chyba ze zwierzeta. > > Jest. Dekalog stwierdza tylko: nie zabijaj. Nie mowi nic o ludziach czy zwierzetach. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 14:29 6burakow napisał: > > Dekalog stwierdza tylko: nie zabijaj. Nie mowi nic o ludziach czy zwierzetach. Jak już to "nie morduj". Rozwinięcie tego przykazania iwynika dla chrześcijan z Ewangelii. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 15:08 Ewangelia jest spisana pod wpływem nauk Jezusa. 10 przykazań jest organicznie związane ze Starym Testamentem. Takoż i sprawy rodzajów pokarmów, które mogli spożywać Żydzi, sposoby ablucji, to co było w narodzie żydowskim czyste, a co nieczyste. Przypominam, ze w Nowym Testamencie wiele z tych nakazów zostało zniesionych (vide kwestia obrzezania). Ale jak to jest, żeby takie rzeczy musieć tłumaczyć osobie wierzącej? Ja totalną ateistką jestem. Acz znajomość Biblii uważam, za podstawowy obowiązek człowieka wychowanego w tradycji judeochrześcijańskiej. A u Ciebie - osoby publicznie okazującej swoją wiarę - cóś ta znajomość szwankuje. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 15:15 gulcia77 napisała: > Ewangelia jest spisana pod wpływem nauk Jezusa. 10 przykazań jest organicznie z > wiązane ze Starym Testamentem. Jesteś pewna, przeczytaj MT 5-7. I nie pouczaj, jak nie przeczytałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 15:20 "17 Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić." Wypełnienie zadania oznacza jego zakończenie :) O tym właśnie mówił Jezus. A nadrzędnym przykazaniem jest przykazanie miłości. W niezgadzaniu się z obroną kobiet przed przemocą nijak się tej miłości dopatrzeć nie mogę :) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 15:38 gulcia77 napisała: > "17 Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem zni > eść, ale wypełnić." > Wypełnienie zadania oznacza jego zakończenie Jakaś nowa, wielce twórcza interpretacja. Skąd ją wziełaś, bo pierwszy raz taką słyszę. Szczegolnie w konteście MT 5.18, Mt 5.19 .... > A na > drzędnym przykazaniem jest przykazanie miłości. W niezgadzaniu się z obroną kob > iet przed przemocą nijak się tej miłości dopatrzeć nie mogę :) Ja rozumiem iz ateiści wiedza lepiej. Już do tego przywykłem, wiec powiem Ci to tylko Twoja interpretacja. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 15:51 Argumenty poproszę, argumenty :) Jestem ateistką, bo ZNAM Biblię. Szanuję ją, jak każdy wytwór kultury, łącznie z indyjskimi wedami, czy Kościołem Mariackim :) A ponieważ znam, to mam absolutne prawo do interpretacji. Tylko dlaczego, kiedy katolikowi podaje się konkretne argumenty, to odwracają kota ogonem i od razu zarzucają nadinterpretację? Nie potrafisz bronić swojej własnej wiary? Czy też może masz świadomość, że KRK traktuje Biblię dość wybiórczo? Zwłaszcza jeśli chodzi o jedno z 10 przykazań? To o nieczynieniu sobie ŻADNEGO wizerunku, któremu oddaje się cześć? A przecież bałwochwalstwo w tym wymiarze kwitnie w KRK w najlepsze (sama ilość matek boskich powala?). Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 15:59 gulcia77 napisała: > Argumenty poproszę, argumenty :) Jestem ateistką, bo ZNAM Biblię. Znasz, ale czy rozumiesz. Argumenty Ci podałem. Np. MT 5. 17-21. Cały akapit, a nie pojedyńcze zdania. No i teraz genialne, dziś rano piszesz, że 10 przykazań jest zniesionych, a teraz wypominasz 2. Wiec jak to jest ? Zresztą temat 2 przykazanie jest jakąś mantrą wykładaną w szkołach ateistów. Każdy to samo. Szkoda czasu na kolejna przepychankę. Masz prawo do oceny i prawo gloszenia tej oceny. Gloś ją sobie. Kiedyś mi się chciało na ten temat dyskutować, teraz przyjmuję z pokorą "prawdę objawioną przez ateistów" i zyję dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
hate-war Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 18:32 tomek_456 napisał: i zyję dalej. > > prowadzisz rekrutację w firmie jak ona się to znowu nazywała?? <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 24.04.12, 20:43 hate-war napisał: > tomek_456 napisał: > > > i zyję dalej. > > > > > prowadzisz rekrutację w firmie > jak ona się to znowu nazywała?? <lol> Nie, napisałem, ze prowadziłem rekrutacje, ale dla Ciebie pojęcie czasu najwyraźniej nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
hate-war Re: nic się nie zmienia poza... 25.04.12, 06:37 produkujesz tyle szitu na tym forum,że już sam zapominasz co z siebie wydaliłeś dla przypomnienia post napisany przez Autor: tomek_456 23.04.12, 13:00 tomek_456 napisał: > Bo ja rekrutowałem wiele razy, wiec wiem i dla mnie anonimowe CV to bzdura. miałem rację nie wierząc ci Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 25.04.12, 07:16 hate-war napisał: > produkujesz tyle szitu na tym forum,że już sam zapominasz co z siebie wydaliłeś > dla przypomnienia > post napisany przez Autor: tomek_456 23.04.12, 13:00 > tomek_456 napisał: > > > > > Bo ja rekrutowałem wiele razy, wiec wiem i dla mnie anonimowe CV to bzdur > a. rekrutowałem jest czasownikiem napisamym w czasie przesłym, czyłi robilem to w przeszłości. Dla wyjaśnienia gdybym to robił teraz to napisałbym "rekrutuje". A w zdaniu: Nie, napisałem, ze prowadziłem rekrutacje, ale dla Ciebie pojęcie czasu najwyraźniej nie istnieje. istotny jst piewrwsz przecinek bo oddziela słowo nie od słowa napisałem. Ale gdybym napisał "nie rekrutuje" to byś mial racje. > miałem rację nie wierząc ci Proponuję jednek powrot do szkoły i naukę czytania ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
hate-war Re: nic się nie zmienia poza... 25.04.12, 08:15 tomek_456 napisał: > > rekrutowałem jest czasownikiem napisamym w czasie przesłym, czyłi robile > m to w przeszłości. > Dla wyjaśnienia gdybym to robił teraz to napisałbym "rekrutuje". > > A w zdaniu: Nie, napisałem, ze prowadziłem rekrutacje, ale dla Ciebie pojęci > e czasu najwyraźniej nie istnieje. istotny jst piewrwsz przecinek bo oddzi > ela słowo nie od słowa napisałem. > Ale gdybym napisał "nie rekrutuje" to byś mial racje. > > > miałem rację nie wierząc ci > > Proponuję jednek powrot do szkoły i naukę czytania ze zrozumieniem. dawaj nazwę firmy albo wij się niczym glizda dalej sądząc po liczbie literówek to chyba skoczyło ci ciśnienie<lol> Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 25.04.12, 09:18 hate-war napisał: > dawaj nazwę firmy albo wij się niczym glizda dalej I tak mi nie uwierzysz, cokolwiek tutaj napiszę. > sądząc po liczbie literówek to chyba skoczyło ci ciśnienie<lol> Taka już moja przypadłość z tymi literówkami. Trudno, trzeba z tym zyć. Ale za to nie mam problemu z czytaniem Odpowiedz Link Zgłoś
hate-war Re: nic się nie zmienia poza... 25.04.12, 09:44 za to z fantazjowaniem tak Odpowiedz Link Zgłoś
koko_k Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 21:19 Przecież to jest najprostsza rzecz na świecie: nie rób drugiemu, co tobie niemiłe. Gwarantuję, że postępując według tej zasady, zminimalizujesz ryzyko bycia sukinsynem do minimum. I nie będziesz musiał całować żadnego klechy w figuratywny sygnet. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 21:48 koko_k napisała: > Przecież to jest najprostsza rzecz na świecie: nie rób drugiemu, co tobie niemi > łe. Gwarantuję, że postępując według tej zasady, zminimalizujesz ryzyko bycia s > ukinsynem do minimum. Kocham, jak ktoś mnie okrada, więc z przyjemnością kradnę. Mam prawo mam, bo przecież nie czynię bliźniemu co mi nie miłe. Kocham żyć w fałszu, więc kłamię itd. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:06 > Kocham żyć w fałszu, więc kłamię itd. i dlatego nie ma sensu z toba rozmawiac Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:11 Jest jeszcze do przedyskutowania co jest prawdą, a co falszem zakladając osobistą nie odniesioną do wartości ogólnych definicję. Odpowiedz Link Zgłoś
koko_k Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:10 Reductio ad absurdum to żadna metoda w dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:15 koko_k napisała: > Reductio ad absurdum to żadna metoda w dyskusji. Niestety to nie absurd, tylko zycie. Brak odniesienia do uniwersalnych wartości prowadzi do takich zachowań. Odpowiedz Link Zgłoś
koko_k Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:20 Aha, bo serio lubisz być okradany i okłamywany, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:22 koko_k napisała: > Aha, bo serio lubisz być okradany i okłamywany, tak? Dlaczego mu nie wioerzysz? przeciez w prawie kazdym wpisie swiadczy nieprawde. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:27 6burakow napisał: > > Dlaczego mu nie wioerzysz? przeciez w prawie kazdym wpisie swiadczy nieprawde. Podaj przykłady ? Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:32 Prosze bardzo: twoja wiara w doktryny reiligijne. Nie sa one niczym potwierdzone a zatem nie sa prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:45 6burakow napisał: > Prosze bardzo: twoja wiara w doktryny reiligijne. Nie sa one niczym potwierdzon > e a zatem nie sa prawda. To cię boli. Czegoś nie potwierdzisz osobiście wiec dla Ciebie nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:53 tomek_456 napisał: > Czegoś nie potwierdzisz osobiście wiec dla Ciebie nie istnieje. Nie dla mnie, dla normalnie myslacego czlowieka i dla jedynej metody na poznanie swiata: metody naukowej. Cos co nie jest udowodnione nie moze byc uznane za prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 23:11 6burakow napisał: > tomek_456 napisał: > > > Czegoś nie potwierdzisz osobiście wiec dla Ciebie nie istnieje. > > Nie dla mnie, dla normalnie myslacego czlowieka i dla jedynej metody na poznani > e swiata: metody naukowej. Cos co nie jest udowodnione nie moze byc uznane za p > rawdziwe. Zacznijmy od podstawy - praca mózgu i naukowe dowody myslenia człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:32 koko_k napisała: > Aha, bo serio lubisz być okradany i okłamywany, tak? Dlaczego nie ? A tak na powaznie brak odniesienia do wartości uniwersalnych tak zadziała. Odpowiedz Link Zgłoś
koko_k Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:33 To dziwne, bo jeszcze nigdy nie spotkałam na swojej drodze osoby, która by sobie ceniła bycie okradanym. Być może jesteś chlubnym pierwszym przypadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:38 koko_k napisała: > To dziwne, bo jeszcze nigdy nie spotkałam na swojej drodze osoby, która by sobi > e ceniła bycie okradanym. Napewno ? Bo sądze że spotkałaś pełno ludzi okradanych pod zgrabnymi marketingowymi szyldami. Odpowiedz Link Zgłoś
koko_k Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 22:51 Jasne, że tak. Ale myślisz, że to lubią? Odpowiedz Link Zgłoś
partia Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 21:09 I bedziemy szczęślwi, pozbawieni jakichkolwiek zasad poza jedną - "jestem najwazniejszy". Jedni będą szczęśliwi, inni nie. Bo swoboda obyczajowa nie zapewnia szczęścia. Jak ktoś jest jołop, albo matoł, albo brzydal to będzie miał kłopot i wtedy, kiedy mu nikt do łóżka ani do majtek nie będzie zaglądał. Wolę empatycznego libertyna niż sadystę- świętoszka. Każdy ma jakieś zasady. Całkowita anomia nie istnieje. Ani nawet nie daje się pomyśleć. Rzecz w tym, że w z twoich zasad wynika, ze jak ktoś nie podziela twoich przekonań to już nie ma żadnych. Kościół niby występuje w obronie godności człowieka, rozprawia o personalizmie, ale to nie Kościół zniósł niewolnictwo (zwane eufemistycznie pańszczyzną), to nie Kościół zakazał tortur, to nie Kościół zakazał poniżającego traktowania, nie Kościół wprowadził prawo do odmowy zeznań czy prawo do obrony posunięte do niekarania za kłamstwa przed sądem. Nie kościół wprowadził zasadę, że przyznanie się do winy nie jest dowodem. Nie Kościół walczył o nadanie praw politycznych stanowi trzeciemu, nie Kościół doprowadził do prawa głosu dla kobiet (i w ogóle powszechnego prawa wyborczego). Nie Kościół załatwił ustawodawstwo pracy, ośmiogodzinny dzień pracy, ubezpieczenia pracowników. Podejrzewam, że to wszystko wydaje ci się "naturalne" i zgodne z twoją wiarą a tymczasem nie tak dawno jeszcze wszystkie te prawa i instytucje były hurtem przez Kościół zwalczane bo popierał on rządzących bardzo niechętnych takim zmianom. Nawet rozwój nauki był do czasu zwalczany przez Kościół. To, że żyjesz w takim świecie, gdzie jest bezpiecznie, ze jesteś chroniony przed samowolą rządzących nie zawdzięczasz Kościołowi, ale wszelkiej maści heretykom, libertynom, rewolucjonistom i masonom. Można powiedzieć, ze to oni, a nie Kościół wprowadzili do praktyki rządzenia zasadę miłości bliźniego. Nie mów więc, że tylko ty masz zasady. Inni też je mają. I być może są mądrzejsi i lepsi dla innych od ciebie choć w Boga nie wierzą. Nie mówię o sobie. Ja jestem dość paskudny. A to, ze jesteś najważniejszy (i ja też jestem najważniejszy) mówi ci twoja własna religia bo to dla ciebie i tylko dla ciebie Bóg pozwolił się zabić. Tylko dlatego, żebyś mógł się w nieskończoność pławić w szczęściu. Wszystko w tym koncepcie służy temu, żebyś ty był szczęśliwy i żywy na zawsze. Cała reszta to tylko narzędzia. Może i nie chcesz powrotu do czasów kiedy KK trzymał wszystko za mordę i budował swoją czarną legendę. Ale Tadeusz Rydzyk nie tylko marzy, ale to obiecuje swoim owieczkom. I zaprawdę powiadam ci już niedługo kwestia tego kto z kim i w co będzie równie dla ludzi zajmująca jak to, czy ktoś woli koty albo psy. Czy sypia w piżamie, czy bez. Czy nosi okulary albo czy do sandałów zakłada skarpetki. I to będzie postęp zaakceptowany przez wszystkich tak jak ty dzisiaj akceptujesz prawa polityczne kobiet. Wszystko się zmienia. I chyba w sumie na lepsze. Bo człowiek jednak jest mądry i dobry. Tak niekoniecznie we wszystkim, ale jednak dobroć i mądrość przeważają. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 21:53 partia napisał: > I bedziemy szczęślwi, pozbawieni jakichkolwiek zasad poza jedną - "jestem najwa > zniejszy". > Jedni będą szczęśliwi, inni nie. Bo swoboda obyczajowa nie zapewnia szczęścia. > Jak ktoś jest jołop, albo matoł, albo brzydal to będzie miał kłopot i wtedy, ki > edy mu nikt do łóżka ani do majtek nie będzie zaglądał. Ale widzisz tylko jedną wolnośc - wolność seksu. A inne ? Jeżeli jestem najważniejszy dla siebie to olać innych, ch potrzeby, Zero empatii. chyba, ze dla wlasnego dobrego samopoczucia. > A to, ze jesteś najważniejszy (i ja też jestem najważniejszy) mówi ci twoja wła > sna religia bo to dla ciebie i tylko dla ciebie Bóg pozwolił się zabić. Tylko d > latego, żebyś mógł się w nieskończoność pławić w szczęściu. Wszystko w tym konc > epcie służy temu, żebyś ty był szczęśliwy i żywy na zawsze. Cała reszta to tylk > o narzędzia. Grunt to wybrać najlepszy kawałek z religii innych nie widząc. Jak się powołujesz na religię to miej na uwadze całe nauczanie, a tam jakby to powiedzić jest dosyć brutalnie postawiona np sprawa homoseksualistów (Sodoma) czy też przestrzeganie prawa (np Kazana na Górze) > I zaprawdę powiadam ci już niedługo kwestia tego kto z kim i w co będzie równie > dla ludzi zajmująca jak to, czy ktoś woli koty albo psy. Tak jak w Sodomie Odpowiedz Link Zgłoś
partia Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 23:23 Pax vobiscum. Śpij Sodomo. Jutro będziemy grzeszyć od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: nic się nie zmienia poza... 23.04.12, 23:45 partia napisał: > Śpij Sodomo. Jutro będziemy grzeszyć od nowa. Ale bedziemy to robic swiadomie a nie tak po glupiemu :) Odpowiedz Link Zgłoś
kreciola77 Gowin: Chcę zatrzymać rewolucję 23.04.12, 13:17 Dzięki takim jak Pan rząd się stacza... Odpowiedz Link Zgłoś
dobroslawa2 Gowin to pisowska V kolumna w PO 23.04.12, 13:19 Dlaczego Gowin nie pójdzie do prezesa z podaniem o przyjęcie do PiSu? Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Tylko której tradycji? 23.04.12, 13:19 Ja osobiście wolę tą z przed Mieszka I, ze Światowidem a nie z katolickimi jasełkami. Wprowadzona do Polski katolicka tradycja to wierzenia bliskiego wschodu nie mające z Polską i naszymi ziemiami nic wspólnego. Sztucznie mieczem zaszczepiona w Rzymie, mieczem sobie torowała drogę w Europie i na świecie. Teraz powoli ginie wypierana przez inną młodszą bliskowschodnia tradycję islamską. Jedź Gowin do Jerozolimy i broń swej tradycji a nas zostaw w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
fackir moherowa konserwa widzi więcej 23.04.12, 13:20 to typowe dla zatwardziałych katoli widzą zagrożenia tam gdzie inni widzą postęp. panie Gowin wnioskuj pan o zakaz publikowania i drukowania i sprzedaży biblii, książeczek do nabożeństw, obrazków świętych, symboli religii katolickiej... ? dlaczego? bo moga być wykorzystywane przez ateistów, satanistów, muzułmanów w innych bezbożnych celach np. Nergal podrze i spali biblię na koncercie. sataniści odprawią czarną mszę, a Palikot zrobi kupę i podetrze się wizerunkiem JP II... jak pisał Kochanowski "...wszystko to być może, jednak ja to między bajki włożę. " Odpowiedz Link Zgłoś
prababka44 Chcesz Gowin czy nie chcesz... 23.04.12, 13:23 jesteś zacofanym katolickim gniotem i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
minkat dlaczego on nie polazl jeszcze do pisiu? 23.04.12, 13:24 Gowin boi sie lezbijek tak bardzo, ze woli juz, zeby te w swietym zwiazku z mezczyzna mozna bylo bezkarnie lac? Odpowiedz Link Zgłoś
niezaleznatoja Gowin: Chcę zatrzymać rewolucję 23.04.12, 13:30 Panie POSLE GOWIN, cos sie panu poplatalo z nadmiaru wladzy. Pan ma reprezentowac poglady WYBORCOW, czyli moje, miedzy innymi, a nie watykanskie =swoje wlasne. Odpowiedz Link Zgłoś
huston_mamy_problem katolku nie pouczaj innych 23.04.12, 13:35 my jestesmy normalni i nie wierzymy w bajki... Odpowiedz Link Zgłoś
rikol12 Gowin: Chcę zatrzymać rewolucję 23.04.12, 13:41 A ja proponuję iść za ciosem.Bronić wyznawców Swiatowida ,modłów do słońca .drzew i grożnych zjawisk przyrody.Przekląć Kopernika i wszystkich bezbożników fizyków ,astronomów ,lekarzy.CHłopi powinni chodzić do kościola boso,dziedzic ma peirwszeństwo do łoża chłopki.Potępić ruskich za zniesienie pańszczyzny.A ze kążdą duperelą lecieć do Watykonu po błogosławieństwo bo tam Niemiec a oni to dyscyplina i porzadek. Odpowiedz Link Zgłoś
ksupera Gowin - wypowiedzi z klasą, dziennikarki - żenada 23.04.12, 13:49 Poziom dziennikarstwa reprezentują panie prowadzące wywiad, Renata Grochal i Ewa Siedlecka, to niestety czyste prostactwo, które się rzuca w oczy tym bardziej, że rozmówca odpowiada spokojnie i kulturalnie. Moje ulubione pytania: - "Gdzie w konwencji pan to znalazł?" - "Boi się pan, że mężczyzna, który zmienia pieluchę, zostanie potraktowany - według konwencji - jako kobieta?" - "A może to z powodów światopoglądowych nie zajmuje się pan tym projektem?" - "A może uważa pan, że przemoc wobec kobiet motywowana stereotypami jest mniejszym złem niż ich podważanie"? Odpowiedz Link Zgłoś
onefoks Gowin: Chcę zatrzymać rewolucję 23.04.12, 13:50 Gowin już dziśiaj marzy "a ja to lach" coś z nim nie . Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Czarna inzynieria spoleczna zastapila ostatnio :O) 23.04.12, 14:02 czerwona. Ze tez te q-wy nie moga zostawic czlowieka w spokoju... Odpowiedz Link Zgłoś
phalene0 Re: Gowin: Chcę zatrzymać rewolucję 23.04.12, 14:29 "KRS w skardze do Trybunału Konstytucyjnego argumentuje, że znoszenie sądów rozporządzeniem - i to na taką skalę - jest obejściem konstytucyjnej zasady nieprzenoszenia sędziów. Nie powinien pan zaczekać do wyroku Trybunału? - Wszyscy dotychczasowi ministrowie powoływali lub znosili sądy rozporządzeniem. Skala nie ma znaczenia." -zaraz zaraz-czy mi się wydaje, czy gówin skrycie przyznaje się do tego że w pewnych przypadkach, za cichą zgodą ogółu można obchodzić konstytucję? Ale jeżeli chodzi o małżeństwo i przypisane do niego role, to trzeba się trzymać konstytucji jak trzymanki w rzucającym tramwaju??? No nieźle...Jego argumenty są gó... warte i chyba widzi to większość naszego narodu. Powinien spie...ć z tego stołka, na którym siedzi, to jego wystąpienie przeciwko tej konwencji to nie jest jedno z wielu protestów "kogoś przeciwko czemuś". To jest skandal. Won gówin! Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze-jot9 Gowin: Chcę zatrzymać rewolucję 23.04.12, 15:39 Co to znaczy "bronić polskiej tradycji " skoro jest ona pelna frazesów i ceremoniałów szczelnie przesłaniajacych brutalne poniżanie kobiet ! Min. Gowin nie tylko fałszywie odczytuje Konwencję o przeciwdzialaniu przemocy wobec kobiet bo w niej fakt związku partnerskiego nikomu płci nie zmienia ale odważa się Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze-jot9 Gowin: Chcę zatrzymać rewolucję 23.04.12, 15:45 Do swojej opinii sprzed paru minut pragne dodać, że Gowin odważa się budować bunkier "ciemnogrodu" i wstecznictwa w demokratycznym, nowoczesnym społeczeństwie i do tego w centrum rządu ! Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Gowin: Chcę zatrzymać rewolucję 23.04.12, 15:53 zawsze-jot9 napisał: > Do swojej opinii sprzed paru minut pragne dodać, że Gowin odważa się budować b > unkier > "ciemnogrodu" i wstecznictwa w demokratycznym, Demokratyczne społeczeństwo, gdzie połowa obywateli olewa wybory >nowoczesnym społeczeństwie nowoczesne ? a Ty wiesz co to nowoczesność ? Odpowiedz Link Zgłoś
hydrograf Głosując na PO, głosujesz na Gowina 23.04.12, 16:47 Nie można głosować na Platformę Obywatelską, jeśli nie popiera się Gowina. Jeśli ktoś jeszcze myśli o PO jako o liberałach, to czym jest liberalizm? Gowin to czystej wody ULTRAKONSERWATYSTA. Głosując na PO, popierasz prostacką, prymitywną klerokrację (teokrację) - poglądy którym bliżej do Iranu niż Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Głosując na PO, głosujesz na Gowina 23.04.12, 17:00 hydrograf napisał: > Nie można głosować na Platformę Obywatelską, jeśli nie popiera się Gowina. > Jeśli ktoś jeszcze myśli o PO jako o liberałach, to czym jest liberalizm? > > Gowin to czystej wody ULTRAKONSERWATYSTA. Głosując na PO, popierasz prostacką, > prymitywną klerokrację (teokrację) - poglądy którym bliżej do Iranu niż Europy. Wielu ludzi myśli wciąż chyba, że PO to taka fajna partia centrowo-liberalna z dodatkiem talibów pokroju Gowina. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie: PO to przytulisko kołtunerii pro-watykańskiej z dodatkiem wyszczekanych pseudo-liberałów w rodzaju Donaldu Tusku. Tak, głosując na PO głosujesz na ciemnych prymitywów. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Głosując na PO, głosujesz na Gowina 23.04.12, 17:08 kotek.filemon napisał: > Tak, głosując na PO głosujesz na ciemnych prymitywów. > Domyłsm się, ze każda osoba postępujaca wg wartości jest dla Ciebie ceimnym prymitem. Najlepiej zyć bez jakichkolwiek wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
starblast Gowin: Chcę zatrzymać rewolucję 23.04.12, 16:48 Filozof, który zajmował się Kościołem katolickim, więc prawie teolog, dodatkowo znany z wciskania wszędzie swojej ideologii nie będzie dobrym ministrem czegokolwiek. Jawnie faworyzuje jeden światopogląd, który podporządkował wiele dziedzin społecznych w Polsce i nadal to robi czasem wręcz nachalnie wzbudzając powszechną niechęć. Gowin czy pozostali przedstawiciele katoprawicy mają jakieś skrzywienie seksulane, bo wszędzie węszą spisek lewacko-homoseksualny. To jest jakaś nerwica natręctw. Jeszcze trochę i zacznie bać się otwierać lodówkę, bo wyskoczy z niej jakiś gej czy lesbijka. Osłabiają mnie takie typki, którzy narzucają innym jak mają myśleć. Kolejna kadencja została zmarnowana. Tusk już wycofuje się rakiem z zapowiedzi nieklękania przed klerem. Nadzieja w Palikotach, ale jak wspomniałem szkoda zmarnowanych lat. Już ich tyle Polska niewykorzystała... Odpowiedz Link Zgłoś
peet1906 Gowin: Chcę zatrzymać rewolucję 23.04.12, 17:49 Brawo Panie Gowin! Jak nie lubie PO, to konsekwencja w swej decyzji dotyczacej nazifeministycznej i pederastycznej dekonstrukcji kultury i spoleczenstwa zyskal Pan zasluzony Szacunek. Chapeau bas! Odpowiedz Link Zgłoś
13monique_n Gowin: Chcę zatrzymać rewolucję 23.04.12, 17:49 Człowieku, ani z Ciebie ciota, ani ajatollah. Z Ciebie jest zwykły psuj. Chcesz być SUPER DEREGULATOREM? To przygotuj projekt odebrania finansowania partii politycznych z budżetu oraz wprowadź jednomandatowe okręgi wyborcze. Póki co, to Ty deregulujesz cudze kieszenie. Zacznij od swojej i kolegów!!!! aaaaaa, boli, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
nie.pis Gowin: Chcę zatrzymać rewolucję 23.04.12, 18:06 gowin bardziej pasuje do moherowego "towarzystwa" niż do Platformy. niech się zatem o tę katolicka ciotę nie obraza ,bo to do niego pasuje . Odpowiedz Link Zgłoś
nie.pis Re: Gowin: Chcę zatrzymać rewolucję 23.04.12, 18:17 i jeszcze gowinku . może czas zmienić ubranko sejmowe na takie zakonne u np rydzyka .krzywda finansowa ci się nie stanie ,a będziesz bardziej zgodny ze swoim chorym sumieniem ;0).Do polityki tacy szaleńcy się nie nadają , tylko szkodzą Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Opus Dei i Gowin to czesc czarnej agentury :O) 23.04.12, 18:12 czarnej pajeczyny w ktora omotana jest Polska i Polacy. Tradycyjna rola kobiet to gwarancja "pracy" dla tych darmozjadow. Przy kobiecie nowoczesnej i wyzwolonej od zabobonu, ta czarna banda musialbaby zostac zredukowna przynajmniej o polowe. Dlatego ta koscielna glizda Gowin musi bronic interesow swojego zlodziejskiego kosciolka. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9823 Gowin: Chcę zatrzymać rewolucję 23.04.12, 18:17 Trzymam kciuki za Gowina, naprawdę chce coś dobrego zrobić dla Polaków - niestety natrafia na opór klorporacji zawodowych nie chcących dopuścić ludzi młodych do kasy. Korporacje zawodowe szkodzą nam wszystkim - częstą płaci się im za nic. Młodzi ludzie wiedzą więcej, znają języki, lepiej radzą sobie z nowoczesna technologią. podchodzą do pracy z większą pasją. Uważam, że jedyną nadzieję na zmiany daje nam Gowin. Odpowiedz Link Zgłoś
miroo Katolski upór w głupocie... typowe od 2000 lat 23.04.12, 20:22 tak samo się upierali że słońce wokół ziemi krąży, że ziemia stworzona została 6 tys lat temu w 7 dni.... i tak dalej i tak dalej.. oni nawet jak im pod oczy postawisz dowód nie po ich myśli twierdzą inaczej... wierzący po prostu tak mają - nie myślą, tylko wierzą... Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Katolski upór w głupocie... typowe od 2000 la 23.04.12, 20:45 miroo napisał: > tak samo się upierali że słońce wokół ziemi krąży, że ziemia stworzona została > 6 tys lat temu w 7 dni.... > i tak dalej i tak dalej.. > > oni nawet jak im pod oczy postawisz dowód nie po ich myśli twierdzą inaczej... > wierzący po prostu tak mają - nie myślą, tylko wierzą... Widzisz wierzący wierzy dlatego że myśli, a pozostali wierzą, że myślą. Odpowiedz Link Zgłoś
fred_die Re: Katolski upór w głupocie... typowe od 2000 la 23.04.12, 21:30 "Zmyślę więc jestem" oto motto wierzącego. Odpowiedz Link Zgłoś
hate-war Re: Katolski upór w głupocie... typowe od 2000 la 24.04.12, 09:01 fred_die napisał: > "Zmyślę więc jestem" oto motto wierzącego. o kuźwa hasło tygodnia i dlatego tomuś jest w dziale rekrutacji dużej firmy<lol> Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Katolski upór w głupocie... typowe od 2000 la 24.04.12, 09:27 hate-war napisał: > fred_die napisał: > > > "Zmyślę więc jestem" oto motto wierzącego. > o kuźwa hasło tygodnia > i dlatego tomuś jest w dziale rekrutacji dużej firmy<lol> Jak zwykle insynuacje, niektórzy bez nich nie moga życ. Odpowiedz Link Zgłoś
hate-war Re: Katolski upór w głupocie... typowe od 2000 la 24.04.12, 09:47 chy7ba ci się z ironią pomyliło do zakrystii rekrutować marsz<lol> Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Czy te dwie sprawy nie są wzajemnie sprzeczne? 24.04.12, 09:56 tomek_456 napisał: > Widzisz wierzący wierzy dlatego że myśli, Hmm... Na przykład klasyczny moher od ojca Rydzyka... Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Czy te dwie sprawy nie są wzajemnie sprzeczne 24.04.12, 10:04 koloratura1 napisała: > Hmm... > Na przykład klasyczny moher od ojca Rydzyka... Nie rozumiem, co masz na mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 żeby biskup był zadowolony 23.04.12, 21:08 a obywatele ? To już mało istotne ! Odpowiedz Link Zgłoś