ula77777
24.04.12, 17:27
W Polsce ciągle uczy się dziewczynki, żeby były grzeczne, miłe i uległe, a chłopców, żeby nie okazywali słabości. W konsekwencji dziewczynki jako dorosłe kobiety nie potrafią się bronić, boją się postawić granice. A chłopcy i później mężczyźni mają tendencje do przekraczania tych granic.
To może trzeba uczyć, jak odpowiedzialnie realziować męski i kobiecy potencjał zamiast go hamować. W Szwecji przemoc domowa kwitnie ( a ma niski poziom wykrywalności). Psychologiczna kastracja facetów przynosi odwrotne skutki do zamierzonych.