Dodaj do ulubionych

Kartę Nauczyciela do kosza

27.04.12, 11:24

Wszystko to co państwowe to do doopy !!!
Obserwuj wątek
    • zylam1 Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 11:27
      Wielowieyska do kosza. Niech przestanie kłamać, widocznie miała 65 letnich nauczycieli pracyjących 60h tygodniowo na umowie zlecenie za 830zł dlatego takie braki ma. Proponuje troche poczytać na temat albo się nie odzywac.
        • lateksowy_dzin Wielowieyska do kosza! 27.04.12, 12:31
          Nie dajmy się podpuścić jedni na drugich. Czy to, że nauczyciele mają cywilizowaną Kartę, a kasjerki nie, ma oznaczać, że trzeba tych pierwszych ściągnąć do poziomu tych drugich czy raczej odwrotnie?

          www.facebook.com/StopNagonceNaNauczycieli
      • antropoid Re: Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 12:18
        zylam1 napisał:

        > Wielowieyska do kosza. Niech przestanie kłamać, widocznie miała 65 letnich nauc
        > zycieli pracyjących 60h tygodniowo na umowie zlecenie za 830zł


        Raczej graniczącą z obsesją awersję do szkoły.
      • robokopo Re: Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 15:14
        Wielowieyska chętnie mówi o zarobkach i efektywności innych. Niech powie, ile ona zarabia! I skoro ma takie zacięcie moralizatorskie, to może niech pracuje jako dziennikarka za darmo! Niech zarabia gdzie indziej, np. na kasie, a tanie moralizatorstwo niech uprawia własnym sumptem. Wtedy byłaby o wiele bardziej przekonująca.
      • palim.psest reformy, tak ale z głową... 27.04.12, 15:10
        "Trzeba je zlikwidować podobnie jak roczne pełnopłatne urlopy na poratowanie zdrowia, które przysługują już po siedmiu latach pracy. I to trzy razy w czasie całej kariery.

        Warto dać dyrektorom szkół większe pole manewru w doborze kadry. Teraz wyrzucenie złego nauczyciela ze szkoły publicznej graniczy z cudem."

        raczej zreformować, a nie zlikwidować. pani redaktor pewnie nie słyszała o tym, że nauczyciele dość często cierpią na dolegliwości związane ze strunami głosowymi...

        co do zwalniania złych nauczycieli... nieraz nie można zwolnic słabego nauczyciela, owszem zgoda, ale pani redaktor chciałaby być może by dyrektor miał całkowicie wolna rękę... wtedy zwalniałby niewygodnych, bo mądrzejszych od niego nauczycieli, zatrudniał słabszych by błyszczeć i swoich pociotków. skrajność? może, ale pani redaktor tez jest ekstremistką w swych zapędach reformatorskich


        PS
        kiedy tekst o reformie krusu i o przywilejach górniczych (czternastych pensjach, wyprawkach dla dzieci....)? a o przywilejach dziennikarskich (chodzi o koszt uzyskania przychodu dla twórców)?
        • sverir Re: reformy, tak ale z głową... 27.04.12, 21:24
          > raczej zreformować, a nie zlikwidować. pani redaktor pewnie nie słyszała o tym,
          > że nauczyciele dość często cierpią na dolegliwości związane ze strunami głosowymi...

          Wiele zawodów ma swoje choroby zawodowe, ale nieliczne mają przywilej urlopów dla poratowania zdrowia. Pozostaje renta albo bezpłatny urlop. Pytanie - w którą stronę to reformować? O ile w ogóle, rzecz jasna.

          > zatrudniał słabszych by błyszczeć i swoich pociotków.

          A teraz to jak jest?
    • pismen1 Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 11:28
      Czas to zabrac oswiate samorzadom, jedyny punkt, ktory im bardzo przeszkadza to art. 30a czyli kontrola plac, dopoki jej nie bylo jakos nic nie przeszkadzalo, dopiero po wprowadzeniu zaczely sie protesty. Dlaczego, bo skonczylo sie oszukiwanie.
    • poznanianka111 Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 11:28
      Nie wiem skąd u pani Wielowieyskiej taka obsesja na punkcie "Karty nauczyciela". Zdziwienia nie krył dziś rano nawet redaktor Żakowski w TOK FM. Jedno jest pewne: wiele razy powtórzone kłamstwo nie stanie się prawdą.
      • wyszynekwanda Re: Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 11:54
        No i masz. Ten temat faktycznie obsesyjnie jest drążony przez Panią redaktor. Uraz z dzieciństwa?
        Aby pomóc posłom w podjęciu "najważniejszej" dla budżetu państwa decyzji w zniesieniu kary nauczyciela proponuję aby Pani redaktor niczym Rejtan rzuciła się w proteście na próg sali sejmowej, rozdarła koszulę i oznajmiła, że ruszy się z miejsca dopiero jak posłowie usuną rujnujące państwo przywileje...
        Czy w sprawie 50% kosztów uzyskania przychodu dla dziennikarzy, jest pani także zgodna, że poważnie obciąża to finanse państwa? Czy na własnym podwórku już brak tej odwagi w wyliczaniu strat?
        Jestem całym sercem za łatwiejszą możliwością zwalniania beznadziejnych nauczycieli. Wszystkim by ulżyło.
    • mentatd_at_gmail Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 11:44
      Całkowicie zgadzam się z autorką.

      Żaden dyrektor nie ma szans na zwolnienie nauczyciela. Nie ma najmniejszej szansy na to by lepsi zastąpili miernych i biernych.
      Nauczyciel pracuje 18 godzin w tygodniu, plus może 5 godziny na przygotowanie się do zająć i poprawę sprawdzianów, ja pracuję 40 godzin.
      Nauczyciel ma urlop który trwa i trwa i trwa... - ja mam urlopu 20 dni, jak chcę więcej to nikt mi złotówki za niego nie zapłaci.
      No i nauczyciele biorą sobie "co jakiś czas" roczne przerwy za które im się płaci, ale kompletnie niczemu nie służą.

      Jeśli ktoś uważa, że Karta Nauczyciela jest sprawiedliwa to powinien się w czółko puknąć.
      • wujcio44 Re: Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 11:52
        mentatd_at_gmail napisał:

        > Jeśli ktoś uważa, że Karta Nauczyciela jest sprawiedliwa to powinien się w czółko puknąć.

        Nauczyciele uważają, że jest sprawiedliwa. A jeszcze byłaby jeszcze sprawiedliwsza , gdyby ja zmieniono i rozszerzono przywileje jakie zawiera.
      • ar.co Re: Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 12:16
        "No i nauczyciele biorą sobie "co jakiś czas" roczne przerwy za które im się płaci, ale kompletnie niczemu nie służą."
        No jak to, niczemu nie służą? Przecież to "dla poratowania zdrowia", tzn. żeby polska inteligencja nauczycielska mogła wyjechać na rok myć kible w Hiszpanii albo zbierać ogórki czy szparagi w Niemczech (bo tylko do takiego zarobkowania zdatny jest polski nauczyciel poza polską szkołą).
          • ar.co Re: Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 14:32
            Dzięki, potrafię na siebie zarobić bez przywilejów cudzym kosztem.
            A "trzeba było zostać nauczycielem" to nie wybór, tylko brak wyboru - uczyć idą tylko ci, którzy już nigdzie indziej pracy nie znajdą.
            • brulyjon Re: Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 18:32
              > A "trzeba było zostać nauczycielem" to nie wybór, tylko brak wyboru - uczyć idą
              > tylko ci, którzy już nigdzie indziej pracy nie znajdą.

              Z takim nastawieniem powinieneś jak najszybciej zabrać dziecko (o ile masz) ze szkoły i zacząć samemu ustalać mu roczne i dłogookresowe etapy nauczania i ich system ewaluacji. na pewno pójdzie ci wspaniale.

              Z drugiej strony zastanawiam się o tych wszystkich 'z własnej woli' handlowcach, którzy 'chcą ekspansywnie rozwijać rynek', i których poszukuje co drugie ogłoszenie o pracę.

      • poznanianka111 Re: Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 12:33
        Trzymajmy się faktów: nauczyciel zgodnie z Kartą Nauczyciela pracuje 40 godz. tygodniowo: 20 godz. to zajęcia dydaktyczne (w tym 2 godz. zajęć pozalekcyjnych, czyli tak zwane kółka) oraz 20 godz. przeznaczonych na inną działalność związaną ze szkołą. Osobom niezwiązanym ze szkołą opowiem krótko co wtedy robi nauczyciel: przygotowuje i poprawia sprawdziany, bierze udział w szkoleniach i radach pedagogicznych, przygotowuje zajęcia, przygotowuje z uczniami przedstawienia, akademie, wystawy, chodzi z uczniami do kina i teatru, do muzeów, na wycieczki, przygotowuje uczniów do konkursów, opiekuje się samorządem lub redakcją szkolnej gazetki, opiekuje się uczniami podczas dyskotek, zabaw andrzejkowych i innych imprez, prowadzi zebrania i konsultacje dla rodziców, wypełnia szkolną dokumentację (w wersji papierowej i elektronicznej). To dla mnie bardzo przykre, że po raz kolejny muszę publicznie udowadniać, że nauczyciel pracuje tyle ile trzeba, a może ciut więcej, jeśli wychował się na „Siłaczce”. Pani Wielowieyska nie pierwszy raz wypisuje w gazecie nieprawdziwe informacje o pracy nauczycieli. Nie wiem dlaczego? Pisałam do niej kilka razy, ale nie odpisała. Zaprosiłam ją do przepracowania ze mną jednego tygodnia w szkole – nie odpowiedziała, ale nadal wypisuje niesprawiedliwe komentarze. No i chciałam wszystkim uświadomić, że nauczyciele są zwalniani ze szkół, a Karta Nauczyciela ich przed tym nie chroni – kolejny mit.
        • hieronim_kowalski Re: Oj nieładnie pani nauczycielko ! 27.04.12, 14:08
          Oj nieładnie pani nauczycielko ! Zrobiła pani spis wszystkich możliwych czynności nauczyciela co bynajmniej nie znaczy, że te wszystkie czynności wykonują wszyscy nauczyciele i do tego w każdym tygodniu. Niektóre z tych czynności wykonuje pani raz na rok, inne dwa razy do roku. Karta Nauczyciela blokuje możliwość realnej oceny poziomu wiedzy, zaangażowania i stopnia obciążenia pracą nauczycieli. W efekcie wiekszość podwyżek i nagród biorą starzy "wyżeracze" a młodych, zdolnych i zaangażowanych po prostu sekują. To własnie ci odchodzą z zawodu i ich nie broni Karta (a właściwie starsi koledzy po fachu). Środowisko nauczycielskie w dużej części jest jak zatęchła woda w stawie...
          • palim.psest Oj nieładnie panie Kowalski! 27.04.12, 15:17
            "nie znaczy, że te wszystkie czynności wykonują wszyscy nauczyciele i do tego w każdym tygodniu"

            no właśnie, ale po skumulowaniu tych zajęć wyjdzie pewnie 40-godzinny tydzień pracy...

            powinni zrobić badania ile naprawdę pracuje nauczyciel. wiadomo, że polonista pracuje więcej niż nauczyciel w-f...
          • poznanianka111 Re: Oj nieładnie pani nauczycielko ! 27.04.12, 16:17
            Świat stanął na głowie. Pisze pan: „nieładnie, pani nauczycielko”, bo nie pozwalam lekceważyć mojej pracy? Tak, średnia tygodniowa bywa różna, ale średnia z całego roku szkolnego to ponad 40 godz. tygodniowo. Lubię pracę z młodzieżą, nigdy nie narzekam, ale przykro mi, że muszę publicznie rozprawiać się z takimi niesprawiedliwymi sądami. "Zła karta nauczyciela" to typowy temat zastępczy.
            • tymon99 Re: Oj nieładnie pani nauczycielko ! 27.04.12, 17:52
              poznanianka111 napisała:

              > średnia z całego roku szkolnego to ponad 40 godz. tygodniowo.

              1o - cieszę się, że wykonuje pani swe obowiązki tak gorliwie. obawiam się jednak, że nie jest to regułą wśród nauczycielstwa polskiego. 2o - ile tygodni trwa rok szkolny?
            • hieronim_kowalski Re: Oj nieładnie pani nauczycielko ! 27.04.12, 18:52
              Szanowna pani nauczycielko! Ja nie kwestionuję pani osobistego zaangażowania ale kłamstwo w "dobrej wierze". Zapewne nauczycielką matematyki pani nie jest bo jak by pani nie liczyła w skali roku średnia nie wyjdzie poza 25 godz. (może 30 dla pracocholików) tygodniowo. Ale nie więcej. W zasadzie to pani okłamuje samą siebie bo większość uczestników forum do szkoły chodziła a są wśród nas tacy, co dzieci i wnuki do szkoły prowadzali. Owszem, w nielicznych "dobrych szkołach" nauczyciele się starają, przygotowują do lekcji i dokształcają. Średnia dla całego kraju jest jednak przerażająca. Karta Nauczyciela nie jest tematem zastępczym bo umożliwia trwanie patologii w polskim szkolnictwie. Jej ofiarami zaś są nasze dzieci i wnuki.
              • poznanianka111 Re: Oj nieładnie pani nauczycielko ! 27.04.12, 20:24
                Czy gdybyśmy rozmawiali w realu też by pan zarzucił mi kłamstwo? Bardzo proszę ważyć słowa. Widzę, że moje argumenty pana nie przekonają. Szkoda. Wykazałam, że pracuję ponad 40 godz. tygodniowo, więc oczywiście pojawia się sprawa mitycznych nauczycielskich wakacji (najczęściej trwają od zakończonej rekrutacji około 10 lipca do 20 sierpnia, kiedy to rozpoczynają się rady pedagogiczne i inne działania przygotowujące nowy rok szkolny). Młodzież latem na wakacjach – kogo mam uczyć? Mam nadzieję, że nie jest pan zwolennikiem wysyłania nauczycieli w tym okresie do przymusowej pracy przy żniwach?
                • sverir Re: Oj nieładnie pani nauczycielko ! 27.04.12, 21:36
                  > Wykazałam, że pracuję ponad 40 godz. tygodniowo(...)

                  W tym rzecz, że to wykazanie dotyczy szanownej pani nauczycielki, a nie każdego nauczyciela w szkole. Bo np. przygotowywanie zabaw andrzejkowych w większości szkół ma miejsce raz w roku, zaś opiekę nad samorządem czy gazetką sprawuje jeden lub kilku tylko nauczycieli, a nie wszyscy w szkole. No i te kółka zainteresowań czy konkursy - to też zwykle domena części nauczycieli, a nie każdego pojedynczego. Jakoś trudno mi sobie też wyobrazić, żeby teatr prowadziła cała kadra.

                • poznanianka111 Re: Oj nieładnie pani nauczycielko ! 04.05.12, 11:39
                  Ktoś kto sam pracuje w domu, powinien rozumieć, że sąsiad – nauczyciel, po powrocie ze szkoły, też będzie pracował w domu. Niestety często wydaje się nam, że inni mają lepszy żywot. W ogrodzie sąsiada trawa zwykle wydaje się bardziej zielona.
          • 2hhlb Re: Oj nieładnie pani nauczycielko ! 27.04.12, 23:17
            Tak, zapewne są tacy nauczyciele. Tak samo jak są pracownicy biurowi, którzy kilka godzin swojego 40 godzinnego tygodnia poświęcają na różne NK, FB itp rozrywki. Czy to znaczy, że wszyscy tak pracują? Raczej nie ....
            A z tymi awansami ... to nie zależy od Karty Nauczyciela tylko od dyrektora/rki, czyli od człowieka. Dokładnie to samo dzieje się w najróżniejszych firmach czy urzędach i póki nie zmieni się nasza mentalność to nadal tak będzie. I w żadnym stopniu nie zależy to od Karty.
        • 2hhlb Re: Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 23:12
          Ja nie jestem nauczycielem, ale od kiedy moja córka zaczęła uczyć w szkole zupełnie inaczej patrzę na ich pracę. Niby ma tylko 20 godzin, ale to wyłącznie przy tablicy. Ile godzin poświęca w domu na przygotowanie się lekcji korzystając z prywatnego komputera (drukując sprawdziany na prywatnej drukarce i papierze), z prywatnych książek (na które wydała ładnych -naście tysięcy) to tego się nie liczy. A ileż to razy brała w dni wolne (soboty, niedziele) swoich uczniów i z nimi szła na jakieś wycieczki - to też tego Pani Wielowieyska już nie widzi. Pewnie, że można posadzić nauczycieli na 40 godzin w szkole. Tylko kto i za co stworzy im tam warunki do tego, by mogli przygotować się do kolejnych lekcji? Jak Pani redaktor wyobraża sobie takie przygotowywanie się 30 nauczycieli w niewielkim przecież pokoju nauczycielskim? Czy szkoła zapewni wszelkie pomoce? Teraz córka walczy z dyrekcją o tablicę multimedialną by lekcje były ciekawsze, więcej dały uczniom i ..... po prostu - nie ma pieniędzy. No i za własne pieniądze jeździ po kraju ze swoimi uczniami, którzy startują w różnych konkursach czy olimpiadach przedmiotowych. To może to też zaliczyć do 40 tygodnia pracy?
          • tymon99 Re: Kartę Nauczyciela do kosza 28.04.12, 02:32
            2hhlb napisał:

            > z prywatnych książek (na które wydała ładnych -naście tysięcy)

            -naście tysięcy to jest jakieś 300 do 400 książek. czyli mniej więcej 10% minimum niezbędnego by móc się nazwać inteligentem.
            • 2hhlb Re: Kartę Nauczyciela do kosza 29.04.12, 16:48
              tymon99 napisał:

              > 2hhlb napisał:
              >
              > > z prywatnych książek (na które wydała ładnych -naście tysięcy)
              >
              > -naście tysięcy to jest jakieś 300 do 400 książek. czyli mniej więcej 10% minim
              > um niezbędnego by móc się nazwać inteligentem.
              >

              Jeśli jako cenę książek służących nauczycielowi do przygotowywania zajęć przyjmujesz cenę tzw. beletrystyki to tutaj się mylisz. Te, które ona zakupiła to nie są książki wydawane masowo, dla przeciętnego inteligenta lecz książki w jakimś stopniu naukowe. A te reguły kosztują znacznie, znacznie więcej. A cena jeszcze bardziej się zwiększa, gdy kupujesz w językach obcych wydane poza Polską. A tamte ceny nijak się mają do polskich cen czy zarobków.
                • b65536 Re: Kartę Nauczyciela do kosza 01.05.12, 19:47
                  Rozumiem, że inteligencje mierzysz w liczbie woluminów?
                  Pewnie uznasz, że jak ktoś przeczytał w ciągu roku Principia Mathematica to jest trąba, bo 15 latek w tym czasie przerobił trzy podręczniki do matmy i cztery tomy ćwiczeń?
                  Znajoma, młoda nauczycielka powiedziała mi, że niezbędne minimum potrzebne do pracy 'papierkowej' to 1500 złotych, z czego połowę trzeba wymieniać co roku. Wiadomo, że nie wszystko się kupuje ale te pozycję są niskonakładowe i nie ściągniesz ich z emulaka. Do tego dochodzi jeszcze samokształcenie i podręczniki metodologii oraz wiele, wiele innych. Te pomoce w wielu państwach ( UK, USA, kraje skandynawskie ) są kupowane przez SZKOŁĘ. U nas nauczyciel zarabia jak dziad i musi kupować za swoje.
                  Pewnie, wielu tego nie robi ale to są słabi nauczyciele. Tu pojawia się pytanie : czy z tego powodu mamy karać wszystkich czy po prostu zainwestować więcej w szkołę?
      • antropoid Re: Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 13:33
        mentatd_at_gmail napisał:

        > Całkowicie zgadzam się z autorką.
        >
        > Żaden dyrektor nie ma szans na zwolnienie nauczyciela. Nie ma najmniejszej szan
        > sy na to by lepsi zastąpili miernych i biernych.
        > Nauczyciel pracuje 18 godzin w tygodniu, plus może 5 godziny na przygotowanie s
        > ię do zająć i poprawę sprawdzianów,

        Przyłóż sobie coś zimnego do czoła, koniecznie. A jeżeli naprawdę tak myślisz, to zmień zawód i zostań nauczycielem.
      • scrivener Re: Kartę Nauczyciela do kosza 28.04.12, 00:22
        Słowo wyjaśnienia bo najwyraźniej wraz z p. redaktor nie wiesz co się obecnie w szkole dzieje. Obecnie to nie dyrektor czy szkoła czy rządowy minister jest ostatnią zaporą przed miernością a właśnie pogardzany nauczyciel. Dla dyrektora czy rządu, dobry nauczyciel to taki który daje promocje do następnej klasy - czy to jest ta jakość o którą ci chodzi? Jak nauczyciel się 'stawia' to się go straszy, że w dobie malejącej liczby uczniów, odmówienie promocji Malinowskiemu spowoduje zlikwidowanie grupy a w następnej kolejności brak godzin dla nauczyciela w nowym roku (lub zwolnienie - przy braku uczniów można zwolnić również nauczyciela mianowanego czy dyplomowego). Obecnie są jeszcze nauczyciele, którzy bronią się przed promowaniem za nic w oparciu o Kartę Nauczyciela ale jeśli ją zlikwidują to co się stanie, no, rusz głową, do czego dyrektor wykorzysta możliwość zwalniania nauczycieli?
        A te urlopy dla podratowania zdrowia - poczytaj sobie nawet w Gazecie, w Dużym Formacie artykuł 'Co mi zrobisz stara krowo' i zastanów się ile sam byś wytrzymał w tych warunkach.
        Znasz jakichś nauczycieli, którzy biorą te urlopy ot tak sobie?
        A co do ciebie i sprawiedliwości - zdaża ci się, że musisz się w domu przygotowywać do pracy bo inaczej nie ma po co tam iść? A dlugie urlopy? A kogo mają uczyć nauczyciele, gdy dzieci posyłacie na wakacje? Zostawcie dzieci w szkole i dajcie im 2 tygodnie wakacji to nauczyciele będą pracować tyle co wy.
      • b65536 Re: Kartę Nauczyciela do kosza 01.05.12, 19:31
        Kompletnie się nie zgadzam. 18 godzin pensum, 3-4 godziny zajęć dodatkowych, godzin wychowawczych, do tego średnio 3-4 godziny tygodniowo na zebrania, rady pedagogiczne, spotkania z rodzicami, konsultacje. Czyli lekko licząc 25 godziny spędzonych w szkole. Do tego przygotowanie się do zajęć ale też sprawdzanie testów, układanie sprawdzianów, uzupełnianie dziennika oraz wszelkie szkolenia.
        Moi nauczyciele z reguły zostawali po lekcji pomagając w przygotowaniu się do matury, wyjaśniali niejasności, pomagali w kwestiach formalnych. Wychowawczyni każdy poniedziałek siedziała w szkole od 7 do 17.
        Szkoła to nie jest fabryka, gdzie podbija się kartę i po 8 godzinach zostawia wszystko za sobą. To prawda, nauczyciele za mało mają godzin dydaktycznych ale za dużo obowiązków uzupełniania dokumentów, do czego tak na prawdę nie mają w szkole warunków. Do prowadzenia zajęć pozalekcyjnych często też ich nie mają, ale jakoś to robią.
        ~35 godzin w szkole miałoby sens, gdyby zapewnić dobre zaplecze logistyczne, gastronomiczne, własne gabinety, komputery, pomoce naukowe. Ja widziałem coś takiego w szkole w Szwecji ale tam państwo wydaje miliony na każdą placówkę a dodatkowo budynki nie zostały odziedziczone po zaborcach ale zbudowane najwcześniej w latach 80.
    • es_zet_pe Re: Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 12:11
      Pani redaktor Wielowieyska! Jeśli Pani wyrzuca do kosza Kartę Nauczyciela, to niech Pani też przynajmniej zapewni nauczycielom godne warunki pracy: wolność od tyranii lokalnych kacyków, wójtów i ich kochanek, wolność od rozbestwionych tatusiów i mamusiek które uważają że ich syneczek jest najważniejszy. Niech Pani da nauczycielom skuteczne środki zapewnienia dyscypliny w klasie. I najważniejsze - niech Pani sama zrezygnuje ze swoich przywilejów, z 50% kosztów uzyskania przychodu. Aha - i niech Pani odda akcje "Agory" które Pani dostała w prezencie. Nauczyciele dotąd nie dostali żadnych akcji...
    • ervitz1977 Kartę nauczyciela do kosza 27.04.12, 12:31
      Prawie ze wszystkim zgoda:
      roczne urlopy to relikt, system motywacyjny jest do kitu - choć wiele zależy od dyrektora, wielu stosuje metodę każdemu po równo, ale są i tacy, którzy posługują się dodatkami premiując najlepszych, wiele innych przepisów Karty prowadzi w istocie do deprecjacji zawodu nauczyciela.

      Natomiast populistyczny slogan, że nauczyciel powinien 40 godzin stać przy tablicy jest kompletnie oderwany od realiów. Obserwuję to w praktyce, bo moja żona jest nauczycielem.
      Owszem przy tablicy spędza realnie 20 godzin (dwie dodatkowe przydziela dyrektor na podstawie obecnych przepisów), ale to nie oznacza, że zadowolona ląduje w domu przed południem. Liczba dodatkowych obowiązków (rady, szkolenia, spotkania w ramach licznych grup nauczycieli odpowiedzialnych za ewaluację placówki, koła zainteresowań etc.). Zbiera się około 30 godzin.
      Pragnę też zauważyć łopatologicznie, że nauczyciel to nie robotnik wyszkolony do wykonywania rutynowych czynności i musi się przygotowywać do zajęć, reagować na zmiany programowe, rozmawiać z rodzicami. I wszystko oczywiście w taki sposób, aby indywidualnie podejść do każdego ucznia (jest ich średnio ok. 30 - proszę tylko drobny rachunek ile czasu na głowę powinien poświęcać).
      W ostatnich latach liczba papierów, które moja żona wypełnia przez cały rok, które mają niewiele wspólnego z Kartą Nauczyciela, ale które dla biurokratów z kuratoriów są miarą poziomu placówki, stała się niewiarygodna. Dzieci giną w tym procesie nie tylko z powodu archaicznej Karty, ale absurdów pseudoreform w rodzaju trzystopniowej edukacji czy ogłupiających testów. Nauczyciel został wciśnięty w gorset biurokraty. Paradoks polega na tym, że ten kto zlekceważy papierologię i poświęci się dzieciakom przy pierwszej lepszej kontroli zostaje ukarany, a ten który poświęca się mnożeniu dokumentów i wypisywaniu tysięcy formularzy zdobywa awanse.

      Na koniec - wszyscy ci, którzy pamiętają szkołę tylko z perspektywy ucznia, powinni stanąć przed dwudziestokilkuosobową grupą dzieciaków o różnych temperamentach, o różnych możliwościach i spróbować pozarządzać taką grupą w sposób, który miałby czegoś nauczyć. Doświadczenie bezcenne, znam z autopsji, ożywcze, bo zupełnie zmienia perspektywę.
      Szkoda, że jedne z największych dzienników bawi się w powtarzanie bezrefleksyjnych banałów. Szczególnie irytujące jest uogólnianie. Czy dziennikarska hiena z tabloidu jest miernikiem poziomu całego środowiska?

    • antropoid Wielowieyska - ofiara nauczyciela/i ? 27.04.12, 12:34
      "Kartę nauczyciela do kosza"

      Raczej dyplom studiów dziennikarskich Wielowieyskiej (o ile go posiada) do kosza. Pani redaktor ma chyba jakieś wyjątkowo traumatyczne wspomnienia z czasów szkolnych (Chorobliwa niechęć do nauki? Nauczyciel-sadysta?), inaczej bowiem trudno wytłumaczyć notoryczne wypisywanie takich piętrowych bzdur.
      Tak się składa, że na co dzień mam okazję obserwować, jak wygląda ta praca, ile nerwów potrafi w dzisiejszych czasach kosztować i gwarantuję, że ani to "pikuś", ani też dniówka nauczyciela nie kończy się wraz z opuszczeniem murów szkolnych.



      "...ostatnio nauczyciele dostali spore jak na budżetówkę podwyżki..."

      I tak bym takiej pracy nie chciał. A jak p. Wielowieyska czegoś nauczycielom zazdrości to proponuję zamianę swojej profesji, posady w GW - i rzecz jasna pensji - na nauczycielską... :)
    • rockier Re: Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 13:08
      "Minister Handke powiedział, że nauczyciele udają, że pracują, a my udajemy, że im płacimy". Też mi autorytet. Udało mu się zmienić system tak, że teraz uczniowie udają, że się uczą. A dzieci i młodzież owszem są głównymi ofiarami systemu, ale nie tego z karty nauczyciela, tylko tego, który Handke stworzył.
      • antropoid Re: Kartę Nauczyciela do kosza 27.04.12, 13:37
        rockier napisał:

        > "Minister Handke powiedział, że nauczyciele udają, że pracują, a my udajemy, że
        > im płacimy".
        >Też mi autorytet. Udało mu się zmienić system tak, że teraz uczni
        > owie udają, że się uczą. A dzieci i młodzież owszem są głównymi ofiarami system
        > u, ale nie tego z karty nauczyciela, tylko tego, który Handke stworzył.


        Jedyne, w czym Handke miał rację, to to, że udają, że płacą. Płace to w tym kraju mają, ale dyletanci, głąby na ministerialnych posadkach. Lata płyną, rządy się zmieniają, a to jest niezmienne.
      • wujcio44 Re: Artykuł Dominiki do kosza! 27.04.12, 13:46
        vibhisana napisał:

        > Mam prawo tak powiedzieć i to robię niniejszym. Uczepiłaś się Nauczycieli. Ile
        > Ty zarabiasz miesięcznie, że Cię te nauczycielskie pensje i czas pracy męczą? Moze jakieś porównanie?

        Jeśli wszyscy nauczyciele używają równie inteligentnych argumentów jak ty, to powinni zarabiać jeszcze dwa razy mniej niż teraz.
      • ar.co Re: Artykuł Dominiki do kosza! 27.04.12, 14:43
        Ile pani Wielowieyskiej płaci jej pracodawca, to jest jego (i jej) prywatna sprawa. Ile płaci państwo - czyli podatnik - nauczycielowi, to również sprawa Wielowieyskiej jako płatnika podatków. I dopóki nauczyciel jest na garnuszku Wielowieyskiej, dopóty może ona "czepiać się" wysokości jego pensji.
        • vibhisana Re: Artykuł Dominiki do kosza! 30.04.12, 13:32
          Masz rację wioskowy woźnico! Pensjami nauczycieli należy sterować z poziomu opinii dziennikarskich! Ciekawe czy twoje zarobki pozwoliłbys tak relatywizować opinii publicznej? Nawet nie potrudziłeś sie, żeby sprawdzic, który to artykuł tej Dziennikarki nt. zniesienia Karty Nauczyciela?!
    • 25cz Kartę nauczyciela do kosza 27.04.12, 13:57
      Karta nauczyciela, to czubek góry lodowej, jaką stworzyli towarzysze z SLD z towarzyszami z PSL. Gdy ci przyjaciele ludu miast i wsi, merytorycznie, mentalnie i genetycznie przysposobieni do sprawowania władzy, z panią Baniek prezes ZUS na czele, tę władzę sprawowali, to składki zusowskie w krótkim czasie podskoczyły o 300%. To były piękne dni - do Warszawy przybywały pielgrzymki, z regularnością pełni księżyca, by dostąpić zaszczytu wyświęcenia na święte krowy. Tak na prawdę, ta karta niczemu nie służy. Dobry nauczycie, nie idzie do zawodu dla tego przywileju, a kiepski uważa, że ten przywilej należy się jak psu szczepienia przeciw wściekliznie. Sama instytucja przywilejów, w nowoczesnym państwie, jest moralnie nie do obrony i kojarzy się z republikami bananowymi. Nie ma darmowych obiadków! Ktoś tę naszą arystokrację z przywilejami musi dofinansować -ten zaszczytny obowiązek, między innymi, spoczywa na pracujących na śmieciowych umowach i ludzi żyjących poza nawiasem społeczeństwa, którzy stanowią pożywkę dla patriotów, o narodowo-socjalistycznej mentalności.
      • golem_t Re: Kartę nauczyciela do kosza 27.04.12, 15:30
        Do twojej informacji Karta to "wynalazek" z czasów pierwszej solidarności. To wtedy obniżono pensum z 26 do 18 i (chyba) wprowadzono roczne urlopy. Chodziło o to żeby "intelygenty" się nie burzyły na podwyżki dla klasy robotniczej - z tego co słyszałem ówczesne podwyżki w stoczni były równe pensji nauczyciela.
        Karta jest od zmiany - ale jej kompletne wyrzucenie do kosza to nie najlepszy pomysł. Faktycznie np. karta zabezpiecza nauczyciela przez zwolnieniem, ale bez niej wiele gmin zwolniłoby "za drogich" nauczycieli mianowanych i dyplomowanych. To nie jest wydumany przykład - tak się stało w przedszkolach gdy ich pracownicy wyszli spod Karty.
        Pensum na poziomie 18 (20) godzin pozwala nauczycielowi tylko lizać łapę. W miarę porządne pobory to s ą dopiero mniej więcej od 26.
        W drugą stronę - nauczyciele przygotowują się do lekcji ale postęp dotarł też tutaj. Często jest tak - jak wybiorą podręcznik wydawcy "A" to dostaną od niego materiały potrzebne do przygotowania zajęć - podręcznik, płyta, gotowe konspekty (czy jak się to teraz nazywa).
        Może pani redaktor działa w imieniu lobby szeroko pojętych "szkół prywatnych" podobnie poprzedni/a minister oświaty. Dla tych szkół konkurencja dobrych szkół publicznych (przy niżu demograficznym) jest zabójcza. A tak się "administracyjnie" obniży poziom w szkołach publicznych i rodzice dbający o swoje pociechy nie będą mieli wyboru i będą musieli wysłać swoje pociechy do płatnych prywaciarzy.
        Może pora aby na akcje w MEN CBA?
    • jsd1952 Budujmy pomniki, fontanny itd... 27.04.12, 13:57
      Samorządy, w swej znakomitej większości, zajmują się sobą. Tzn. zapewnieniem sobie oraz swoim znajomym /bynajmniej nie wyborcom/ intratnych kontraktów i synekur. Gdyby tak ograniczyć wydatki na "znajomych" i "dalszych znajomych" to pieniędzy na edukację i rzeczywiste potrzeby wyborców starczyłoby - aż nadto!!!
    • frynegundzio Kartę nauczyciela do kosza 27.04.12, 14:56
      Nauczyciele, żebyście nie wiem co napisali zdenerwowani tym artykułem, to prawdą jest, że zmiany nadciągają. Jestem nauczycielem z Młodzieżowego Domu Kultury ( dyplomowany,20 lat pracy) z Krakowa - gdzie parcie na zmiany jest największe. Zmieniłem pracę i odszedłem od zawodu nauczyciela, widząc na co się zanosi. Straciłem trochę przywilejów dawanych mi przez Kartę, ale zyskałem pracę. Bo dzieje się już od pewnego czasu: łączenie szkół, likwidowanie bibliotek, likwidowanie MDKów, zwalnianie nauczycieli, zmniejszanie wymiarów etatów, atmosfera wśród nauczycieli fatalna. Z punktu widzenia nauczycieli, rodziców i uczniów: straty, z punktu widzenia samorządowców: oszczędności. Gminy wybiorą tę drogę nie dlatego, że kochają przeludnione klasy, nie lubią książek lub nie cenią edukacji pozaszkolnej. Wybiorą taką metodę oszczędności, bo tylko na taką pozwala im Karta Nauczyciela. To Karta Nauczyciela wymusza w gminach rozwiązania, które niszczą edukację. Związki Zawodowe Nauczycieli powinny to wiedzieć i powinny same zaproponować takie zmiany w Karcie, żeby nie skrzywdzić nauczycieli ( pracowaliście kiedyś z 30 osobową klasą gimnazjalistów 8 godzin dziennie?), ale równocześnie pozwolić gminom na bardziej samodzielne decyzje, bez pętli na szyi w postaci Karty Nauczyciela.
      A Pani Redaktor, jeśli naprawdę zależy Pani na likwidacji Karty, to sugeruję poszukiwanie sprzymierzeńców w środowisku samych zainteresowanych, a nie obrażanie ich tekstami o "nicnierobieniu".
    • lehoo Kartę nauczyciela do kosza 27.04.12, 15:32
      Uważam, że p.Wielowieyska powinna w ramach tygodniowego urlopu z GW popracować jako nauczycielka. Sądzę, że upuści tym samym sporo głupoty ze swojej umysłowości, co jak wiadomo, względem wszelkich upustów głupoty jest zjawiskiem niewątpliwie korzystnym.
    • laptokowiec Kartę nauczyciela do kosza 27.04.12, 15:39
      Największy problemy z kartą jest w tym,iż wszyscy nauczyciele traktowani są jednakowo - i nauczyciel polskiego i WFu ma takie samo pensum, a obowiązki zupełnie różne. WFista nie musi przygotowywać się do zajęć, a polonista tylko dyktanda, sprawdziany, wypracowania, eseje itd.
      Zaryzykowałbym tezę, że polonista pracuje ponad 40 godzin/tyg, a nauczyciel Wfu tylko 19.
      Z tymi urlopami na poratowanie zdrowie też sa patologie, ale z drugiej strony profilaktyka jest lepsza od leczenia. "Zarżnięty" nauczyciel częściej będzie chodził na zwolnienia lekarskie. To z kolei odbije się na jego uczniach, bo wszyscy wiemy jak wygladają zastepstwa- raz przyjdzie pani x, inym razem y, a jutro pani dyrektor i kazde z nich zajmować się będzie czym innym.

      Przy okazji zadałbym pytanie, co z zastępstwami ? Rozumiem, że w systemie 40 godzinnym będą ekstra płatne (zgodnie z zasadami kodeksu pracy, czyli 150 lub 200% stawki) ?
      Idąc dalej ta drogą, co z wycieczkami (rozumiem, że diety plus nadgodziny ekstra płatne), dyskotekami (nadgodziny ekstra płatne) , zebraniami (nadgodziny ekstra płatne).
      • frynegundzio Re: Kartę nauczyciela do kosza 27.04.12, 16:09
        A jak to się dzieje w szkołach prywatnych? Jesteś pewien, że tam nauczyciele dostają tak płatne nadgodziny? I że pracują 40 godzin pod tablicą, tak że za każde zebranie rodzicielskie trzeba im dodatkowo płacić? Porównaj pracę nauczyciela plastyki w Młodzieżowym Domu Kultury ( edukacja - 18 godzin pensum, praca z 12 osobową grupą - i to tylko we wrześniu, bo potem grupa co raz mniej liczna, co robi do 40 godzin - nie wiadomo) z pracą instruktora plastyki z Domu Kultury ( kultura, 40 godzin pracy, bez pensum). Dlaczego to się tak różni? Dlaczego jednego chroni Karta a drugiego nie? Dlaczego ten z MDK ma takie same uprawnienia do urlopu, urlopu dla podratowania zdrowia i pensum co przytaczany już tu polonista. (edukacja, 18 godzin pensum, praca z 35 osobową grupą, do 40 godzin wywiadówki, wycieczki, sprawdziany itd)
    • guzikiewicz Dominiko Wielowieysko!!! 27.04.12, 16:22
      Ten podwójny wołacz to efekt mej niezmierzonej sympatii do Sz.P.Redaktor.Rad bym dowiedzieć się jak wygląda Pani Redaktor tydzień pracy,zwyczajna belferska dociekliwość przeze mnie przemawia w tym momencie.Powiem krócej=ile godzin dziennie zmuszona jest Sz.P.Redaktor płaszczyć /z pełnym uszanowaniem,oczywiście/swe dostojne siedzenie na redaktorskim stołku.
      Jeśli robotę swoja wykonuje Pani na umowie-zleceniu,to najmocniej przepraszam.
    • jottsp Kartę nauczyciela do kosza 27.04.12, 17:33
      roczny urlop w trakcie kariery nauczyciela - wykladowcy jest norma na tzw. Zachodzie i nazywa sie sabbatical, glownie jest on przeznaczony na odnowienie wiedzy, doksztalcenie sie w tych tematach ktore jeszcze nie istnialy jak nauczyciel byl na studiach , poratowanie zdrowia psychicznego , nie rozumie czmu pani Wielowieyska postuluje zabieranie tego nauczycielom - czyzby powrot komisarzy ludowych ktorzy pilnuja by nikt nie mial za dobrze?? Prawo jest prawem a podejscie ze zmiana prawa tak zeby "naszym" bylo wygodnie przypominaja czasy Feliksa Dzierzynskiego
    • filmark1 Kartę nauczyciela do kosza 27.04.12, 17:41
      Dosyć kłamstw szanowna p.redaktor. Nauczyciele polscy nie pracują krócej niż ich odpowiednicy w Europie, to oklepany banał, ewidentne kłamstwo i temat zastępczy, pisany najwyraźniej na zamówienie. A wszystkich krytyków i przeciwników "karty nauczyciela" zapraszam do zmiany zawodu, jeśli praca nauczyciela to taki luksus.
    • brulyjon Zaprośmy p. wielowieyską na rok do gimnazjum 27.04.12, 17:44
      Albo na rzetelny, dłogookresowy reportaż o tym jak to tym nauczycielom wspaniale. Proszę pokazać, że w temat włożyła pani przynajmniej 18h pracy tygodniowo.
      To co robi p. Wielowieyska to przegrzewanie kotletów; nic nowego nie wnosi, poza pianą i podbijaniem antagonizmów

      DLACZEGO KRUS jest nietykalny?

      ale ad meritum:
      1. kwestia CO jest już dość oczywista, niech pani zaproponuje JAK to zmienić.
      - jeśli ma być 40h, to niech pani zaproponuje kto ma zapłacić za dostosowanie szkoły do warunków indywidualnej pracy. Komputer, internet, biurko i cicha sala. To na początek.
      2. Jeśli nauczyciel ma siedzieć 40h w szkole, to musi to być zrealizowane sensownie. bloki nauczania i bloki pracy indywidualnej, jazda w kratkę jest totalnie nieefektywna (a zależy nam na jakości edukacji!)
      3. Urlop - czy przymus brania urlopu w konkretnym okresie będzie zgodny z prawem pracy? uwierzcie, po kilku miesiącach w szkole nie wszyscy nauczyciele marzą o hałasie podczas wakacyjnego "prime time'u".


    • jangaj57 Asinus ad lyram! 27.04.12, 17:49
      Skąd ta alergia p. Wielowieyskiej na nauczycieli, zapewne miała niełatwe życie w szkole. Ona nie wie, że długi weekend jest dla niej, wielu innych, a nauczyciele w tym czasie poprawiają prace klasowe /I i II klasy licealne/, bo od 4 maja egzaminy maturalne i trzeba będzie siedzieć w szkołach od rana /lekcje w kl. I i II, a potem od 14.00 do 19.00 -20.00, przez półtora tygodnia, egzaminy ustne/ do wieczora. . Ciągle słyszę, ile to mam dni wolnych od pracy albo, jak mało mam godzin w tygodniu. Zapewniam p. Wielowieyską, że w moim liceum poloniści /jestem polonistą,wiem, co piszę/ pracują ok. 50-60 godzin tygodniowo. Pomijam to, jaki stres na co dzień towarzyszy pracy nauczyciela.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka