Jak praca, to tylko z miękkimi umiejętnościami

05.05.12, 07:13

Absolwenci fabryk bezrobotnych, historia kolem sie toczy: jak studiowaliscie ‘dla papierka’, no to macie ‘smieciowe’ dyplomy i ‘smieciowe’ kontrakty. To nie moze byc tak, ze biolog zostaje informatykiem. To jest wypaczenie, i nie powinno byc regula.

Wyzsze studia powinny dawac specjalistyczne kwalifikacje prowadzace do pracy w wyuczonym zawodzie. Uniwersytet powininen dac wam solidna baze pojeciowa i umiejetnosc rozwiazywania problemow, ale rowniez nauczyc was jak sie uczyc w przyszlosci tego czego nikt jeszcze nie wie.

Jezeli wykladowca/nauczyciel akademicki oszczedza swoj czas to marnuje wasz czas i pieniadze - skladajcie zazalenia. Jezeli wykladowca/nauczyciel jedzie na ‘kreda i gadka’, lub PowerPoint, to znaczy, ze na wiecej go nie stac i nie nadaza za wymaganiami nowoczesnego nauczania.

Pomozcie mu znalezc bardziej produktywna i spolecznie uzyteczna prace poprzez skladanie zazalen. Oceny przez studentow kazdego wykladowcy w kazdej grupie i po kazdym semestrze powinny byc obowiazkowe. Zle oceny – niech zmieni zawod.

Jezeli wykladowca/nauczyciel nie daje precyzyjnej instrukcji jakie sa podstawowe reguly uniwersyteckiego eseju/raportu, a nawet specificznej instrukcji co powinien zawierac esej/raport w jego przedmiocie, to ten wykladowca/nauczyciel nie spelnia swoich obowiazkow, uniemozliwia wam prawidlowe studiowanie i osiagniecie pozycji zawodowej.

Jak wykladowca/nauczyciel oddaje wam wasz esej/raport i nie ma tam zadnych uwag, to on tego eseju/raportu nie czytal, a dajac pozytywna ocene bez konstruktywnego krytycyzmu wpusza was w maliny.

Jezeli egzamin jest oparty wylacznie na a.b.c.d. test (Multiple Choice Test), to jest to oszustwo. W oparciu o random probability 25%, szczesciara malpka zda ten test, nie musi byc madra.

Juz sie sprawdzilo ze taki ‘papierkowo/smieciowy’ system wam nie sluzy. Niedlugo nie bedzie rowniez sluzyl uniwersytetom. W koncu Panowie Rektorzy ockna sie z reka w nocniku, brakiem studentow, i fatalna ‘smieciowa’ reputacja.

Uczelnie, ktorych absolwenci nie dostaja pracy w zawodzie, powinny byc pietnowane.

Popierajcie takie poglady na temat reformy academii jak prezentowane przez: Prezesa PZU Andrzeja Klesyka, Professor Ewe Nawrocka (UG), Professora Jana Jozefa Staneka (UJ). Wdrazajcie ich poglady na temat akademii, bo to da wam solidna profesjonalna przyszlosc.
    • rydzyk_fizyk Re: Jak praca, to tylko z miękkimi umiejętnościam 05.05.12, 11:16
      "> Uczelnie, ktorych absolwenci nie dostaja pracy w zawodzie, powinny byc pietnowa
      > ne"

      Nie taki jest cel istnienia uczelni wyższych. Uniwersytety to nie szkoły zawodowe.
      Traktowanie ich w ten sposób tylko się mści.

      "- Absolwent podejmuje pierwszą pracę i oczekuje się od niego samodzielności. Tego, że zaproponuje jakieś wyjście z sytuacji. A on nie potrafi, oczekuje wsparcia ze strony innych. Nie umie zanalizować problemu, zaplanować działań. A tego naprawdę można się nauczyć - narzeka Orłowska."

      Samodzielność w korpo, w centrum outsourcingu!? A może lepiej nauczyć tych pracowników, których się ma odpowiedniego wdrażania nowego pracownika? Czyżby pani Orłowska była niewystarczająco samodzielna i mało kreatywna by opracować odpowiednie procedury wewnętrzne?
    • jkredman miękkie kompetencje to termin zbiorczy - genialne 05.05.12, 11:35
      miękkie kompetencje zapewniają sprawne zarządzanie sobą oraz wysoką skuteczność interpersonalną oraz tworzą podstawowy zrąb potencjału każdego z nas

      to jest definicja z której nic nie wynika jak to u doradców zawodowych - takie zatrudnieniowe ble - ble
      • pyskata666 Re: miękkie kompetencje to termin zbiorczy - geni 05.05.12, 13:19
        Otoz to, ja pracuje w firmie, w ktorej podobnie jak sezonowe grypy czy przeziebienie, okresowo wystepuja epidemie szkolen z tzw. umiejetnosci miekkich. Wszystko to jedna wielka bzdura typu "Inspirational leadership", ktroa tylko zabiera czas i kosztuje mase kasy. A na propozycje zorganizowania szkololen z dziedzin, ktore sa naprawde w naszej pracy przydatne, HR patrzy co najmniej podejrzliwie.
        Te "miekkie" brednie naprawde do niczego sie nie przydaja, ani w pracy ani w prywatnym zyciu. A nowi pracownicy nawet po roku nie potrafia sensownie wytlumaczyc czym sie firma naprawde zajmuje. Zwlaszcza w dziale marketingu. A za to sa ekspertami w dziedzinie korporacyjnej czarnej i bialej magii.
        Po latach nawet coraz mniej dziwi mnie popularnosc tych "miekkich" szkolen, chwalenie sie jakimis certyfikatami z kursow o nieokreslonej przydatnosci do czegokolwiek. Jezeli czlowiek nie ma konkretnej wiedzy to jest jedyny jego sposob na potwierdzenie wlasnej przydatnosci w pracy. Przynajmniej sa w stanie przekonac HR.
    • kotek.filemon Re: Jak praca, to tylko z miękkimi umiejętnościam 05.05.12, 12:10
      Miękka to jest kupa niemowlaka.
    • belferxxx Uczyć tego w krainie centralizacji i biurokracji? 05.05.12, 12:23
      A taką krainą jest polskie szkolnictwo!!!Jak - wyznaczone ministerialnie listy tematów do realizacji, nawet wyjście na Festiwal Nauk czy wycieczka edukacyjna i zaburza biurokratyczny porządek!!!
    • belferxxx Największe korzyści odnieśli realizatorzy badania! 05.05.12, 12:30
      Szczególnie nim kierujący z PARPA i UJ!!!
      >Badanie Bilans Kapitału Ludzkiego 2012 współfinansowane z Europejskiego Funduszu Społecznego zrealizował Uniwersytet Jagielloński na zlecenie PARP.<
      Masa unijnej kasy, zasięg wielki, a skutek żałosny

    • mr.man Jak praca, to tylko z miękkimi umiejętnościami 05.05.12, 12:51
      Polscy managerowie wspominają o miekkich zdolnościach - lol. Te psychopatyczne, niekompetentne wcielenia lagrowych kapo, które zdobyły robotę w czasach po 89, gdy do pracy przyjmowano każdego chętnego i które od tamtej pory kosili każdą możliwą konkurencję. Ciekawe co jeszcze usłyszę w temacie polityki personalnej firm zanim przejdę na emeryturę. Gdzie ci ludzie żyją, poważnie? W jakiejś innej, równoległej rzeczywistości? Gdzie te ich firmy, bo ja trochę w życiu już widziałem, ale o tym, że do pracy biurowej potrzebne są zdolności interpersonalne inne niż kompletnie zryty łeb, to słyszę po raz pierwszy.
    • persephonix Jak praca, to tylko z miękkimi umiejętnościami 05.05.12, 15:51
      jest to przerzucanie odpowiedzialnosci na pracownikow, rzadko gdzie na swiecie wiedza uniwersytecka od razu jest praktyczna. Niemniej jednak pracodawcy w UK maja swietny i logiczny sposob na to, pracownik przez ponad 3-6 mcy jest wdrazany na stanowisko, nikt absolutnie nie oczekuje od pracownika ze po tygodniu bedzie oblatany w kazdym zakamarku firmy. Tylko w Polsce pracodawcy prawdodpobnie sami kiepsko wyszktalceni lub wcale, maja pomysl ze po wejsciu do firmy masz byc zwawy jak pracownik z 10 letnim stazem.
      Najlepiej za 1200 m-cznie :)
      • marcin.bulkowski Re: Jak praca, to tylko z miękkimi umiejętnościam 17.05.12, 08:34
        Dużo w tym racji :) Niestety coś w tym jest. Po moich studiach będę miał mocne podstawy teoretyczne ale prawie nikłe praktyczne. Kilka lat mojej pracy to będzie nauka wszystkiego od nowa. W sumie nie zawsze na zachodzie jest tak jak mówisz :)
    • spector1 Generalowie nauki - zmarnowaliscie dekady 05.05.12, 16:05
      Co za idiotyczny przyklad pytan kadrowego z Google. Czy autorce tak zaimponowaly te pytania?
      Google, oprocz misji ,ktora ma do spelnienia nastawiony jest glownie na zysk, dokladnie liczy go w mld$. Dlaczego wiec zawraca glowe pilkami.
      Ile pilek w autobusie? Zignorowalbym pytanie kadrowego odpowiadajac mu, ze zmiesci sie w autobusie caly zysk netto Googla za 2011 w 100$ banknotach (prawie 10 mld$). Aby spalcic dlug Googla trzeba by zaladowac 2 autobusy.
      W jego gabinecie zapewne upchac by mozna ok 15- 20 mld $. Chcialbym widziec jego mine.
      Dlaczego okragly wlaz? Czy kadrowy zastanawial sie dlaczego nie ma kwadratowego wylotu odbytnicy?

      Duzo ostatnio roznej masci profesorow produkuje sie ,sciemniajac ,... dynamiczny rozwoj informacji(wiedzy?),ktora niestety nijak nie przeklada sie na wyrazna poprawe warunkow zycia a szczegolnie zdrowia obywateli rozwinietych krajow,
      Ostatnia dekada to stracona dekada w walce z rakiem. Takie sa opinie wielu naukowcow.

      Michal Aniol (1475- 1564) zyl 89lat. Gdyby medycyna w ostatnich 448 latach rozwijala sie 1% na dekade, co przekladaloby sie na wydluzanie zycia ludzkiego o 1% to obecni geniusze zyliby nie 89 lat lecz 140 lat.
      Czy ten stracony czas zostanie odrobiony w naukach medycznych?

      Tak na marginesie, dlaczego polscy generalowie nauki, przemilczaja fakt blokowania dostepu do naukowych publikacji przez Elsevier? Czy uzyskali granty z ministerstwa na finansowanie
      prenumerat, o ktore zabiegali ?Czy taki stan im odpowiada bo boja sie weryfikacji ich kompetencji?
      www.guardian.co.uk/science/2012/apr/24/harvard-university-journal-publishers-prices
      Czy nie mamy nadprodukcji generalow nauki? Prezydent Komorowski potrafi wreczyc miesiecznie 100 nominacji . Nikt nie wie, lub udaje ,ze nie wie ile mamy generalow nauki :80tys , 100tys?
      Watpie aby nauka polska upadla gdyby 50tys z nich nie dolecialoby do celu pechowym samolotem?

      Tak na marginesie coach Klesyka ,Rajat Gupta (szef McKinsey&Company ) byl aresztowany w 2011 za mega oszustwa finansowe na rynku kapitalowym (jego bliscy wspolpracownicy zostali skazani). Czego nauczyl sie Klesyk od Gupty? Czy jego metody bedzie wprowadzal w PZU?

      Helwett Packard ? Zdefraudowal kapital akcjonariuszy. Akcje HP w ciagu niecalych 10lat spadly o ponad 400%. Czy szeregowy pracownik HT byl winien tej katastrofie?

      Spector







    • zaba-gd kto tu ściemnia? 05.05.12, 21:31
      kilkanaście razy w ciągu ostatnich ~ 10 lat aplikowałem na poważne stanowiska do head hunterów - między innymi do Antal. dziadowskie podejście do kandydatów, większość rekrutacji to porażka - np. poszukują kogoś na prezesa zarządu, dyrektora zarządzającego, a sami nie przygotowani do rozmowy z kandydatem (nie czytali jego dokumentów przed spotkaniem itd.), brak jakiejkolwiek odpowiedzi po spotkaniu choćby krótki mail "dziękujemy , ciebie nie wybraliśmy" - to standard, a Antal w takim podejściu przodował.
      i to na tyle w temacie ...
    • kluska11 O czym ta kobieta bajdurzy? 07.05.12, 05:51
      Ze niby Excel to nowoczesne technologie?
      Litosci!
    • pjpb Jak praca, to tylko z miękkimi umiejętnościami 07.05.12, 15:01
      Miękkie umiejętności _są_ krytyczne we wszystkich pracach w zespole. Prawdą też jest, że są ostatnią rzeczą wynoszoną z Polskich uczelni (w tym ekonomicznych - z SGH na czele). Problemem jest to, że są doceniane w pracy głównie na poziomie deklaracji, gdzie są one silnie akcentowane przy rekrutacji i menadzerów wyższego szczebla... ale już w codziennej pracy premiowana jest rutyna i szablonowe myślenie. Szczególnie dotyczy to menadżerów średniego szczebla (plaga - w tym Polskich oddziałów globalnych korporacji) - czyli tych z którymni najczęściej pracują studenci i świeży absolwenci. Wcześniejsza praca? Przy założeniu, że nawet taka praca zapewnie lepsze perspektywy rozwoju niż uczelnia zapewne. Ale przy takiej logice uczelnie automatycznie stają się fabrykami dyplomów i otwartym pozostaje pytanie po co marnować na nich czas zamian jak najwcześniej podejmować pracę na pełen etat?
      I owszem uczelnie powinny więcej uwagi przywiązywać na umiejętności miękkich - takich jak jasne określanie oczekiwań i ich egzekwowanie, nacisk na pracę twórczą i zespołową. Ale też i firmy powinny budować kulturę korporacyjną nastawioną na tych umiejętności kultywowanie, nie tylko gładkie deklaracje członków zarządu dla prasy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja