Obama bohaterem gejów

11.05.12, 07:25


Polecam także:

"Zapytajcie te dzieci, czy chciałyby być wychowane przez parę gejów". Zapytałem: chciałyby.
    • jsd1952 Obama - kolejny Pinokio .... 11.05.12, 08:47
      Pan Prezydent Obama, po raz kolejny kantuje swoich wyborców. Najpierw nie dotrzymał obietnic zwiazanych z więzieniem w Guantanamo, a teraz mówi o "małżeństwach" homoseksualistów. Małżeństwo to związek osób różnych płci. A osoby tej samej płci mogą, co najwyżej zawrzeć kontrakt. Chyba przegra Pan wybory Panie Prezydencie...
      • rozumkrytyczny Re: Obama - kolejny Pinokio .... 11.05.12, 09:19
        Znaczenia wyrazów się zmieniają w toku dziejów, więc nie ma konieczności utrzymywać w imię absolutystycznych zasad jednego odniesienia znaczeniowego wyrazu małżeństwo. Konwencja kulturowa może spokojnie rozszerzyć znaczenie tego wyrazu o związek par jednopłciowych. Nie widzę problemu.
        • bd-75 Re: Obama - kolejny Pinokio .... 11.05.12, 10:22
          > Konwencja kulturowa może spokojnie rozszerzyć znaczenie tego wyrazu o
          > związek par jednopłciowych. Nie widzę problemu.

          Może, ale nie musi. Inni widzą.
          • rozumkrytyczny Re: Obama - kolejny Pinokio .... 11.05.12, 11:00
            Między może a musi jest coś takiego jak powinność. No chyba, że nie dostrzegamy zmian w pojmowaniu współczesnej rodziny, jednostek tudzież małżeństw. Zmiana ta jest cywilizacyjna i kulturowa, a więc jest obiektywna.
            • kotek.filemon Re: Obama - kolejny Pinokio .... 11.05.12, 11:29
              rozumkrytyczny napisał:

              > Zmiana ta jest cywilizacyjna (...)

              Toż to Cywilizacja Śmierci (TM) !!!
    • xxx131 Obama, ty poligamiofobie 11.05.12, 13:51
      A co z małżeństwami poligamicznymi? W Europie czy USA nie ma nawet o tym dyskusji. W takie Rosji jest, a w UK są uznawane małżeństwa poligamiczne zawarte w innym kraju. Tyle się gada o pedałach, a ile z nich zawiera te durne małżeństwa? Tymbardziej jak lewactwo mówi, że małżeństwa są beznadziejne, a dla gejów popierają je ochoczo? Nie dość, że wszystkie rzeczy które oni już rządają prawie da się zrealizować bez małżeństw i związków parterskich. Owszem nie wszystko, ale da się to naprawić. Np. mam problem z babcią, która straciła z dnia na dzień zdrowie, tak, że nie może funkcjonować sama. Nic nie załatwisz w urzędzie, bo choć babcia kiedyś wypełniła jakąś listę gdzieś upoważniająca, to ona ma tylko znaczenie w szpitalu, a nie w urzędach. Teraz babcia musi podpisać upoważnienie w urzędzie, a babci nie zabardzo da się zawieść i nie zabardzo cokolwiek coś rozumie. I co, sprawy nie da się rozwiązać. Czyli homoseksualiści walczą o to, z czym normalny człowiek ma problem, a dałoby się to rozwiązać bez małżeństw. A spadki? Należy znieść je opadatkowanie. Ale zwolennicy małżeństw homoseksualistów to lewacy, którzy popierają wysokie podatki, ogólnie nawet istnienie spadków dla nich jest złe. Zamiast być normalnym, racjonalne myślącym człowiekiem.
      I w żadnym razie nie walczycie o równość, drodzy homoseksualiści, gdyż o prawo do poligamii nie walczycie. A mam prawo kochać osiem kobiet, co nie? I normalnie wychować z nimi dzieci, co nie?
      • trajkotek Re: Obama, ty poligamiofobie 11.05.12, 19:22
        A mam prawo kochać osiem kobiet, co nie? I normalnie wychować z nimi dzieci, co nie? - owszem, jeśli jesteś kobietą, lecz jeśli jesteś mężczyzną ratunek widzę w zmianie płci, to jest fajne!
      • rekreativa Re: Obama, ty poligamiofobie 11.05.12, 19:35
        Dlaczego chcesz się innymi ludźmi wysługiwać we własnej sprawie?
        Homoseksualiści walczą o sprawy homoseksualistów. Chcesz walczyć o prawo do poligamii? Znajdź takich jak Ty i walcz, kto Ci broni? Jeśli będzie was odpowiednia liczba, to ta kwestia będzie podniesiona na forum publicznym itd. Szanse na powodzenie są, chocby teoretyczne.
    • kadykianus On jest świetny. Skuteczny i medialny. 11.05.12, 15:43
      I bardzo seksowny... :P
      Czarni i Latynosi może i są gorzej wyedukowani i bardziej religijni od Obamy ale Obama wie, że i tak na niego zagłosują. Nie zdzierżą tego okropnego Rumneya. Równie dobrze mogliby glosować na kosmitę. Obama nie ryzykuje. To dobre posunięcie.
    • trajkotek wstecznictwo w sprawach równości 11.05.12, 19:14

      Ale prezydent w czwartek wypuścił reklamówkę wyborczą, w której atakuje republikańskiego rywala Mitta Romneya za "wstecznictwo w sprawach równości".
      jakby pamięcią sięgnąć jeszcze bardziej WSTECZ, to okaże się, iż tolerancja Homoseksualizmu jest większym wstecznictwem ...

      Dlaczego judaizm odrzucił homoseksualizm?

      głuche lesbijki wyhodowały głuche dziecko
    • k.j.1 Czy ktos mi moze wytlumaczyc jakie to ma znaczenie 11.05.12, 19:55
      Czy ktos mi moze wytlumaczyc jakie to ma znaczenie dla niehomoseksualistow? Pytam na powaznie.
      W sasiedniej klatce schodowej mieszkaja od lat dwie lesbijki wychowujace wspolnie dziecko (chyba jednej z nich, ale nie jestem pewny, moze zaadoptowane przez jedna z nich). Jesli one sie oficjalnie pobiora i beda sie nazywac malzenstwem to jakie to bedzie mialo dla mnie lub dla mojej rodziny znaczenie?
      • rekreativa Re: Czy ktos mi moze wytlumaczyc jakie to ma znac 11.05.12, 20:07
        Żadnego znaczenia mieć nie będzie.
        Podobnie jak dla mnie nie ma osobiście żadnego znaczenia, że mój sąsiad z trzeciego ożenił się z Zuzanną P. z Wólki Pierdzichowskiej.
        Zresztą wiele spraw podejmowanych na forum publicznym mnie osobiście nie dotyczy i dotyczyć nie będzie. Ale o czym to ma świadczyć?
        • k.j.1 Re: Czy ktos mi moze wytlumaczyc jakie to ma znac 11.05.12, 21:29
          Mnie sie tez wydaje, ze to mnie absolutnie nie dotyczy wiec jesli chca sie zenic nich sie zenia.
          Ale dlaczego tak duzo heteresoksualnych sie tym tematem tak podnieca skoro ich nie dotyczy - tego nie rozumiem.
          • rekreativa Re: Czy ktos mi moze wytlumaczyc jakie to ma znac 11.05.12, 21:53
            Też nie rozumiem, skąd takie sprzeciwy. Czy heterykom czegoś ubędzie, ponieważ jakiś tam Zbyszek weźmie ślub z jakimś tam Tomkiem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja