Butem w Breivika, czyli w Norwegach coś pękło

12.05.12, 11:16
Prawada jest taka, ze rzucajacy butem byl irakijczykiem mieszkajacym w Iraku, ktorego brata zastrzelil Breivik. Zamordowany brat mieszkal samotnie w Noregii bez rodziny. Rzucanie w kogos butem w swiecie arabskim (muzulmanskim) jest wyrazem glebokiej pogardy(dezaprobaty).
A zatem prawda jest inna, bo to nie w Norwegach cos peklo, tylko w bracie zamordowanego przez Breivika Irakijczyka.Buty symbolizuja brod (nieczystosc) w swiecie muzulamskim. Przypominam incydent, gdy Georg Bush zostal zniewazony w podobny sposob.
    • henneshemskhet Re: Butem w Breivika, czyli w Norwegach coś pękło 12.05.12, 11:39
      no wlasnie! to samo widzialam/slyszalam w szwedzkiej TV: brat przylecial z bagdadu na proces

      czemu zagranice nie wysyla sie dziennikarzy znajacych jezyk kraju, w kt pracuja?

      to samo obserwuje w tekstach ze szwecji - zero znajomosci realiów i zle tlumaczenia
    • bezrobotny55 Butem w Breivika, czyli w Norwegach coś pękło 12.05.12, 13:47
      Kochani i "dzielni"-tylko w gębie, posłowie z opozycji! Dzielni (na niby) związkowcy pana Dudy, udający protesty pod Sejmem. Dlaczego dotąd nikt nie rzucił ugnojonym butem, nawet kaloszem z gnojówką w środku, w tego ryżego, albo w tego półanalfabetę, których tłum (80-100 tys. ludzi) manifestantów spod znaku TV TRWAM< PiS i SP -wyśmiał i nazwał (samego prezia nie tylko półanalfabetę) i ale także różnymi niechlubnymi określeniami antypatriotycznymi - co do postępowania wobec Narodu i Ojczyzny . Dlaczego do tego tłumu nie przyłączyli się Ci "dzielni" chojracy z "S" - w dniu Wielkiego Marszu, w obronie wolnych mediów, pod Belwederem i kancelarią - tego ryżego wnuczka - od dziada z Wehrmachtu? Pod Sejmem Policja bardzo delikatnie, teatralnie wręcz, współpracowała z ludźmi "S", którzy delikatnie - samymi rączkami - zatrzymywali "Suki" i armatki wodne policyjne, w dowolnym miejscu, a te posłusznie stawały, tam gdzie chcieli pozoranci z S, bawiący się w pozorowaniu manifestacji. TV prorządowe pieknie rozdmuchiwały dzielność ludzi z S - podkreślały ciągle ich dużą liczbę i dzielną postawę, umiejętnie pokazywano garstkę ludzi S (a może tylko przebierańców specsłużb od ryżego, uzgodnionych przez p. Dudę z koleżką, czyli samym ryżym, a tylko udających ludzi S), jakoby to był tłum kilku tysięcy ludzi z S, a faktycznie było ich chyba najwyżej 300-500 osób, ciągle przemieszczających się, aby wywołać wrażenie większej liczby, i trochę gapiów, z W-wy, na rowerkach, na spacerku itd. i zwalczaniu akłócenia porządku i prawa (przecież dokonano ograniczenia wolności posłów opozycji!
    • jaceknadzin Re: Butem w Breivika, czyli w Norwegach coś pękło 12.05.12, 15:49
      nie popierasz protestu? zniewazony Busch?
    • bosman_plama Butem w Breivika, czyli w Norwegach coś pękło 18.05.12, 09:01
      Ten rzut butem może mieć i inną symbolikę.

      To przecież zwyczaj pochodzący z krajów islamskich. Jeżeli protest przeciw Brevikowi wyrażony zostaje gestem pochodzącym z kultury, przeciw której Brevik, przynajmniej wedle własnej deklaracji, walczył, to ów gest nabiera dodatkowych znaczeń. Także i takiego, że język islamskich gestów rzeczywiście wyraźnie jest obecny w Norwegii. Rzut butem to także gest agresywny (choć nie da się go w żaden sposób porównać z brutalnym mordem, jakiego dokonał oskarżony), co więcej jego ofiarą może paść, jak się okazało, przypadkowa osoba. I na taką agresję nie zdobył się (i chyba dobrze) żaden z Norwegów, zdobył się na niego Irakijczyk atakujący butem mordercę protestującego przeciw kulturze islamskiej.

      Brevik sięgnął po metody obce współczesnej Norwegii. Właśnie ktoś odpowiedział mu także w obcym Norwegii języku. W obu przypadkach Norwegowie nie wiedzą co z tym począć. I to także znaczące, że wobec przemocy i agresji można oniemieć. I ta niemoc wobec gest zrozpaczonego Irakijczyka wydaje mi się równie niebezpieczna, jak okrzyk poparcia dla niego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja