Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami...

    • costa3500 Re: Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawa 15.05.12, 12:33


      To prymitywny psi syn jak cała solidarność.
    • bajkopisanie Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 12:36
      Wystarczy wmówić ludziom, że mamy demokrację i wybranym posłom należy się czapkowanie, a już lud na jakąkolwiek decyzję rządu ma nie mieć wpływu i grzecznie czekać na piłkarskie euro.
      Czym niby ta demonstracja różniła się od buntu solidarnościowego sprzed lat? Przede wszystkim tym, że ci, którzy kiedyś rzucali kamieniami w milicję, teraz zostali zablokowani w sejmie. Wtedy też media pełne były informacji, że protesty to "chuligańskie wybryki", "samozwańcze watahy" itp itd.
      Niestety, poseł jest niejako delegatem narodu, a nie świętą krową. Immunitet przydaje mu się, gdy policja zatrzyma za nadmierną szybkość, ale już przed "listewką" czy śliną wyborcy nie obroni. Jak to możliwe, żebym ja, poseł, miał liczyć się z wolą jakiejkolwiek grupy i widząc blokadę związkowców nie miał prawa przez nią przejść? Miałbym liczyć się z jakąś demonstracją? To przecież tylko głupia tłuszcza.
      Prawdziwa demokracja będzie dopiero wtedy, gdy będziemy głosowali na konkretnych posłów, nie na partie, wtedy i wybrani będą się liczyli z tym, że wyborcy szybko ich odwołają. Na razie jest pseudodemokracja partyjna, zamiast niegdyś jednej słusznej - mamy teraz dwie słuszniejsze. W sejmie powinni się obudzić - szykuje się kolejna rewolucja, bo mamy za dużo w kraju obywateli, którzy syci i wypasieni nie są. Powtórka sprzed lat.
      • hate-war Re: Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawa 15.05.12, 12:43
        bajkopisanie napisała:


        > Czym niby ta demonstracja różniła się od buntu solidarnościowego sprzed lat? P
        > rzede wszystkim tym, że ci, którzy kiedyś rzucali kamieniami w milicję, teraz z
        > ostali zablokowani w sejmie. Wtedy też media pełne były informacji, że protesty
        > to "chuligańskie wybryki", "samozwańcze watahy" itp itd.
        parę róźnic:
        -mieliśmy inny ustrój
        -S miała poparcie społeczne
        -nie była przybudówką partyjną

        • bajkopisanie Re: Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawa 15.05.12, 13:12
          hate-war napisał:

          > bajkopisanie napisała:
          >
          >
          > > Czym niby ta demonstracja różniła się od buntu solidarnościowego sprzed
          > lat? P
          > > rzede wszystkim tym, że ci, którzy kiedyś rzucali kamieniami w milicję, t
          > eraz z
          > > ostali zablokowani w sejmie. Wtedy też media pełne były informacji, że pr
          > otesty
          > > to "chuligańskie wybryki", "samozwańcze watahy" itp itd.
          > parę róźnic:
          > -mieliśmy inny ustrój
          > -S miała poparcie społeczne
          > -nie była przybudówką partyjną

          - ustrój był inny, ale demonstracje, protesty i strajki zaczęły się z powodów społecznych, podwyżek, pogorszenia warunków życia. To budzi protest w każdym ustroju, jeśli sprawujący władzę lekceważą obywateli.
          - o poparciu na początku S zmilczę. W moim dziale panie zapisały się do S, "bo dam dziecku bułkę z szynką", wiele osób skorzystało z możliwości i wyjechało za ocean - odsyłam więc do pktu wyżej. Niezgoda na decyzję o emeryturze dla kobiet w 67 r.z. też ma poparcie społeczne, może nie Twoje, ale i za S było wielu takich, którzy chcieli spokoju:).
          - fakt, teraz bez partii nic się nie da, nawet ci z parady równości to zrozumieli. Kiedyś zagranica, teraz rząd dofinansowuje. Masz inny pomysł, jak można działać bez kasy? Nawet, jak chcesz przekopać społecznie trawnik, potrzebujesz łopaty - obchodzi Cię, czy podaje ją Ci PiS czy PO?
    • nowy-trend Cham i nieuk - prostak stanowi o prawie. 15.05.12, 12:39
      terrorystów z pod znaku solidarności. Kto tym płatnym chamom płaci za udział w tego rodzaju zadymach? Dlaczego polskie prawo, polski rząd, polski parlament dopuszczają do ograniczenia wolności osobistej i poruszania się posłów? Dlaczego tym ludziom - warchołom i chamom nikt nie pokazuje gdzie jest demonstracja a gdzie zaczyna się bezprawie? Ano wszystko dlatego że mamy premiera i prezydenta którzy nie są w stanie swoje obowiązki a zwłaszcza te wobec praw swojego narodu wypełnić. Pytam się jak długo głupi i nieudaczny premier i nieudaczny prezydent będą takie zachowania tolerować? A zapowiadają się już następne kretyny które wobec braku reakcji najwyższych czynników państwowych na warcholskie zachowanie się- ośmielą się blokować ME 2012. A tu taki kretyn - Duda próbuje bandytyzm na ulicy uzasadnić prawem demonstracji. Oczywiście pan Duda myśli tą częścią ciała, która tam się znajduje gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. Ale cóż można wymagać od chama i prostaka który nawet nie potrafi użyć języka polskiego.
      • spoko-koko Re: Cham i nieuk - prostak stanowi o prawie. 15.05.12, 15:53
        Tak, premier to powinien sobie odpuścić zajęcie, które go przerasta. Jeszcze skarcił Niesiołowskiego. Co za bezjajowy facet!
    • helmuth1975 Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 12:42
      jak widziałem tego gościa okładanego patykiem, to pomyślałem, że powinni wpaść do tego sejmu z tęgimi lagami i prać WSZYSTKICH polityków jak leci, bez względu na przynależność partyjną, prać długo, mocno i dokładnie, za to, że mają wyborców w wielkiej pogardzie...
      • hate-war Re: Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawa 15.05.12, 12:46
        niech ten pan Duda powie którym kodeksem karnym lub którym rozdziałem Konstytucji RP się kieruje,gdzie są opisane te "prawa demonstracji"?
    • jurber1 Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 12:44
      Duda ma w głowie jedno: jak być jeszcze raz wybrany na przewodniczącego zgrai która nie ma prawa używać historycznej nazwy patriotyczno-społecznego NSZZ "Solidarność", no a potem chce (jak Śniadek) znaleźć się na sejmowej liście wyborczej zestawianej przez Kaczyńskiego - idealne miejsce dla pyskatych nierobów ! Co się podziało z moim Związkiem... !?
    • kiddy Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 12:44
      No dobrze, ale może pan przewodniczący wyjaśni, dlaczego szarpani i wyklinani byli też pracownicy obu kancelarii? Nie pozwalano im wejść do pracy ani, potem, wyjść do domu. To też jest prawo demokracji? Przecież ci ludzie też są pracownikami, których, teoretycznie, związkowcy powinni bronić? A jak było?
      • hate-war Re: Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawa 15.05.12, 12:47
        sądząc po niku to sobie żartujesz w ost zdaniu...
    • emeryt35 Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 12:53
      Doprawdy groteskowe tłumaczenia pana Dudy. Jeśli on tak rozumie demonstracje to niech jedzie podemonstrować na Białoruś lub Ukrainę
    • disoprivan Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 12:53
      pan duda urodzil sie, pracowal w hucie, potem byl w wojsku a nastepnie ponownie w hucie... polsce i polakom gratuluje klasy politycznej
    • pawkrz Jeden dostał listewką drugą opluto, leciały bluzgi 15.05.12, 13:14
      i wyzwiska a według Dudy nic się nie stało. Za to Niesiołowski to jest bandyta bo wścibskiej babie powiedział won i kamerę odwrócił. Oto mamy nową męczennicę, prawie jak Dziewica Orleańska, życie naraża dla prawdy.
      • bajkopisanie Re: Jeden dostał listewką drugą opluto, leciały b 15.05.12, 13:24
        pawkrz napisał:

        > i wyzwiska a według Dudy nic się nie stało. Za to Niesiołowski to jest bandyta
        > bo wścibskiej babie powiedział won i kamerę odwrócił. Oto mamy nową męczennicę,
        > prawie jak Dziewica Orleańska, życie naraża dla prawdy.

        No skandal po prostu! Przecież posłowie dali już wiele dowodów na to, że na szacunek zasługują, a rząd pracuje sprawnie, ławy pełne, a obrady dotyczą ważnych spraw i nikt nie zachowuje się jak na Wiejskiej jak "naćpana hołota"! Brawo, za zmysł obserwacji:)
        • warczyslaw Zmysł obserwacji 15.05.12, 14:27
          Cóż tu ma "zmysł obserwacji" do bicia posłów? Chory jesteś, człowieczku czy po prostu dziki?
          • bajkopisanie Re: Zmysł obserwacji 15.05.12, 14:55
            warczyslaw napisał:

            > Cóż tu ma "zmysł obserwacji" do bicia posłów? Chory jesteś, człowieczku czy po
            > prostu dziki?

            obserwacja zjawisk z brakiem umiejętności dostrzeżenia przyczyn ma się tak, jak twój wpis do dyskusji - czyli nijak.
            świetny nik.
        • sverir Re: Jeden dostał listewką drugą opluto, leciały b 16.05.12, 13:10
          Ośmielę się zauważyć, że wielu związkowców pracuje dokładnie tak samo jak polscy posłowie i senatorowie. A mimo to, gdyby pracodawca nakazał pacyfikację leniących się pracowników, mówilibyśmy o jakimś systemie totalitarnym i obozach pracy. Zresztą - wracając do przykładu z łopatą i społecznym przekopywaniem trawnika - na liście najczęściej nieobecnych znajdują się takie tuzy jak Jackiewicz, Kamiński, Hofman (dla forumowej rzetelności - posłowie SLD i PO również są na tej liście). Nikt jednak posłów PiS z tego tytułu nie bije, a już na pewno nie związkowcy. Hipokryzja w rozliczaniu za pracę?
          • bajkopisanie Re: Jeden dostał listewką drugą opluto, leciały b 16.05.12, 14:28
            sverir napisał:

            > Ośmielę się zauważyć, że wielu związkowców pracuje dokładnie tak samo jak polsc
            > y posłowie i senatorowie. A mimo to, gdyby pracodawca nakazał pacyfikację lenią
            > cych się pracowników, mówilibyśmy o jakimś systemie totalitarnym i obozach prac
            > y. Zresztą - wracając do przykładu z łopatą i społecznym przekopywaniem trawnik
            > a - na liście najczęściej nieobecnych znajdują się takie tuzy jak Jackiewicz, K
            > amiński, Hofman (dla forumowej rzetelności - posłowie SLD i PO również są na te
            > j liście). Nikt jednak posłów PiS z tego tytułu nie bije, a już na pewno nie zw
            > iązkowcy. Hipokryzja w rozliczaniu za pracę?

            OK, ale to, co zdarzyło się pod sejmem jest sygnałem, że system nie działa.
            Można każdego pilnować, by pracował, ale oceniamy po efektach, a tych rządowych, niezależnie od leniwych i aroganckich posłów, jest doprawdy niewiele. Władza, która daje swoim nagrody, jednocześnie niszcząc polskich obywateli - przedsiębiorców (A2!!) nie zasługuje na szacunek.
            Młodzi nie zrobią rewolty, uciekają za granicę. Cała nadzieja, że da się coś wyprostować jest w tych, którzy ani na wyspach ani za oceanem już szans na dobrą pracę nie mają. Moim zdaniem S miała rację bytu jako związek w państwowych zakładach, teraz to rzeczywiście często po prostu święte krowy, ale przykład idzie z góry - tych świętych krów jest u nas o wiele więcej, niż w Indiach.
    • stivi47 Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 13:19
      Co wy sie tam w polsce dziwicie ze ten Duda to jest wariat taki sam jak te PiS-dzielce tego malego kurdupla Kaczodupa ten odlam SMIECIOWY polakow urodzony w Sowieckich Kolchozach zararzony wscieklizna Komuny Lenina i Stalina pozostanie wariacki jak ten Graf Drackula zararzony wirusem WAMPIRER BLUTSAUGER
    • delta121 Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 13:19
      po pierwsze obowiazek zarejestrowania/logowania naraża na handel adresem, co skutkuje zasmiecaniem reklamami poczty. Po drugie ogranicza wolność wypowiedzi.Mam gdzieś taką demokrację.
    • ziutka333 Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 13:20
      Ten pan jako komandos musiał wyskoczyć z samolotu na główkę i umysł sobie uszkodził. I jeszcze jedno wypowiada się w imieniu narodu kto dał my takie prawo bo ja nie życzę sobie aby taki burak wypowiadał się w moim imieniu
      • bajkopisanie Re: Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawa 15.05.12, 13:33
        ziutka333 napisał:

        > Ten pan jako komandos musiał wyskoczyć z samolotu na główkę i umysł sobie uszko
        > dził. I jeszcze jedno wypowiada się w imieniu narodu kto dał my takie prawo bo
        > ja nie życzę sobie aby taki burak wypowiadał się w moim imieniu

        Historia zna wiele rewolucji i przewrotów, pomimo, że nie wszystkim były one w smak:)
        Zapewniam Cie, że nikt z PGR czy zlikwidowanych już fabryk nie opowiedziałby się za Solidarnością przed laty, gdyby wiedział, do czego to może doprowadzić.
        Jak się ktoś wypowie w imieniu narodu Twoje opinie podając, to także nie będzie miał poparcia wszystkich.
        Twój głos dowodzi tylko jednego - merytoryczna dyskusja w tym kraju z obywatelami się nie uda, obrażanie oponenta jest często jedynym argumentem.
    • jsd1952 Jak trzeba było obalać ustrój to było OK ! 15.05.12, 13:36
      Punkt siedzenia, zmienia punkt widzenia. Obecnie IPN i inne instytucje ścigają tych, którzy podobnie jak obecnie media i większa część opiniodawców niniejszego forum potępiali demonstracje i akcje przeciwko rządom Polski działajacym w latach 1945 - 1989. Tamet działania były OK, czy jak to kówią teraz "cool". Te same działania osób niezadwolonych z obecnego Rządu, jakkolwiek o wiele delikatniejsze niż w tamtych latach są "be" trącą warcholstwem itp. itd. I "straszno" I "smieszno: jak mawiali nasi słowianscy sąsiedzi. Poseł, Członek Rządu, Prezydent - to nie święte krowy. Jeśli robią coś wbrew woli swego narodu /A 90% ludzi jest przeciwko reformie emerytalnej/ to należy im o tym przypomnieć. Jeśli nie słyszą to może wzmocnić środki przypominające. Szanownym "wybrańcom Narodu" należy bowiem przypomnieć, że mają być sługami tegoż narodu. A jeśli chodzi o opisywaną sytuację to najbardziej pasuje tu określenie uzyte przez Marszałka Józefa Piłsudskiego, który swego czasu zwrócił się do posłów RP słowami: "majtacie się jak gó... w przerębli"/. To stwierdzenie znajduje swoje pełne uzasadnie w zaistniałej /wspólcześnie/ sytuacji. A nawiasem mówiąc, to posłowie - a szczególnie Pan Palikot i jego ugrupowanie totalnie się skompromitowały...
      • maaac Problem tkwi w czymś innym. 15.05.12, 15:33
        Dzisiaj mamy zupełnie inny zakres swobód obywatelskich niż wtedy. Możemy wybrać sobie taką władzę jaką chcemy. Możemy w mediach mówić co myślimy o włądzy. Możemy to przedstawiać w internecie.
        Tamtejsze czasy były zupełnie inne. Demonstracje uliczne były jedynym środkiem wpływania na władze.

        Kolejna sprawa, to, że mało kto ma pretensje o samą demonstrację. Mowa jest o tym JAK ona wyglądała. Jakoś nie przypominam sobie by którakolwiek demonstracja przeciwko PRLowi odbyła się przed Sejmem, zakończyła takami słownymi i ręcznymi na posłów, a przywódca tej demonstracji uważał, że wszystko jest ok.
        Kuroń raczej apelował by "nie palić komitetów - zakładać własne".

        Jakbyś nie wiedział MASZ argumenty do dyscyplinowania posłów. Możesz na nich nie głosować. Możesz o tym mówić głośno.

        Problem jest w czym innym. Wbrew twojemu tekstowi o "90%" ludzi przeciwko reformie emerytalnej to NIE jest prawdą. Jest ich sporo ale NIE tak dużo. Rząd ma wystarczające wsparcie wśród tych co jednak jej chcą (może nie w tej postaci ale widza jej konieczność przeprowadzenia i pustkę ideową u tych co przeciwko niej protestują).

        Sięgnięcie po takie a nie inne środki przez Solidarność & PiS wynika z czego innego. Z braku innych środków. Liczba członków Solidarności maleje. Ludzie nie chcą ich słuchać. Tak samo PiS zbyt długo zaliczało porażki wyborcze. Zamieszki są jedynym sposobem ich zaistnienia ponieważ normalnie za pomocą demokratycznych metod nie mają szans tego osiągnąć.
        • jsd1952 Re: Problem tkwi w czymś innym. 15.05.12, 22:02
          Problem pozostaje wciąż /niestety/ ten sam. Władza bez legitymizacji usiłuje przepchnąć swoje - jedynie słuszne - rozwiązania. Oczywiście nie ma teraz "tępego" ograniczania swobód obywatelskich - teraz robi się to przy pomocy autocenzury i techniki medialnej. Co z tego, że można sobie pogadac jak nic z tego nie wynika. Od ponad 10 - lat uczestniczę w pracach róznych Komisji Sejmowych. Poziom poselskich dyskusji i wiedzy merytorycznej jest doprawdy żenujący. I co najgorsze Panowie Posłowie nie znają nawet tych przepisów, które całkiem niedawno uchwalali, że o ratyfikowanych - względnie impelmentowanych do naszego prawa konwencji, dyrektyw itp. nie wspomnę. Oni potrafią tylko podnosić rączki za "liderem" nie patrząc na racje ekonomiczne i /nawet/ liberalną klasykę w postaci rozpraw Smitha, względnie Friedmana. Patrzą jedynie na swój i swojej partii interes. Ale poza tym to fajnie Pan to uzasadnił swoją wypowiedź, Gratuluję i życzę dalszego - tak optymistycznego - podejścia do rzeczywistości.
          • ww-77 Re: Problem tkwi w czymś innym. 15.05.12, 22:29
            Czyli jednak należało im wp*dolić.
            • maaac Re: Problem tkwi w czymś innym. 16.05.12, 08:58
              > Czyli jednak należało im wp*dolić.
              Za "wp*dol" dosłowny, fizyczny bym Szanownego Pana posłał do więzienia na wiele lat. Zwłąszcza jakby to był akt nie zwykłego chuligaństwa a polityczny.

              Co innego "wp*dolenie" im zapomocą karty do głosowania. Przydało by się im i to dosyć dawno.

              Problemem jest jednak obowiązująca ustawa dotycząca ordynacji wyborczej. Konkretnie sprawa systemu głosowania - większościowego. Taki system powoduje "zamrożenie" obecnej sceny politycznej (uwaga JOWy są systemem super większościowym). Nigdy nie byłem fanatykiem PO. Jednak jak ich porównam z innymi partiami w Sejmie traktuję ich jako "najmniejsze zło z najwiekszą szansą wygranej". Moim bowiem interesem jest wpierw zapewnić sobie maksymalną pewność, że nie wygra najgorsza z możliwych dla mnie opcji a potem dopiero kombinowanie jak sobie polepszać za pomocą karty do głosowania byt. No i mimo tego, że mam liczne pretensje do Platformy (np. to, że z UW uciekli po tym jak ich złapano na fałszowaniu wewnętrznych wyborów) na nich głosuję bo socjalistyczno-nacjonalistyczno-klerykalna wizja państwa PiS nie tylko mi nie odpowiada ale była by dla mnie fizycznym zagrożeniem (nie każdy jest "prawdziwym Polakiem katolikiem z kresów wschodnich").

              Interesująca dla mnie była propozycja "głosowania" przy okazji wypełniania PiT'ów przekazując jakiś procent ze swojego podatku na partię polityczną. Jeżeli było by to bez ograniczeń, która partia sobie na to "zasłużyła" poparciem w wyborach (tak jak już pisałem dokonywanych często na zasadzie "mniejszego zła") jak w wypadku oficjalnej dotacji z państwa. Mieli byśmy co roku okazję pokazać kogo "lubimy" i naprawdę "pomóc im" w osiąganiu propagowanych przez siebie celów. Ryzykiem jest konieczność ujawniania swoich poglądów, ale wbrew płaczom wielu, wypadki sekowania kogoś za poglądy polityczne (i religijne), z którymi się nie lata na lewo i prawo, bywają rzadkie.
              • bajkopisanie Re: Problem tkwi w czymś innym. 16.05.12, 14:46
                Obecny system głosowania uniemożliwia świadome wytypowanie kandydata na posła na karcie wyborczej, i o to chodzi. Ludzie w większości głosują na partię, a nie na człowieka, którego nie znają i poznać szans nie mają. Im ambitniejszy karierowicz, tym sobie większą kampanię przygotowuje, także wewnątrz partii, by znaleźć się wysoko na liście.
                Prawdziwa demokracja zaczyna się wtedy, gdy w rządzie znajdują się ludzie wybrani przez obywateli oddolnie, a nie narzuceni przez partię. Rozgrywki partyjne pochłaniają zbyt wiele czasu i energii, by naród mógł mieć poczucie, że wszystko to dzieje się za jego aprobatą.
                Chyba, że chodzi o wzmocnienie nienawiści, propagowania prostactwa i nieprofesjonalizmu - tacy wyborcy są zadowoleni.
                Demokracja w PL to obniżenie poziomu we wszystkich dziedzinach na zasadzie równania w dół.
                • maaac Re: Problem tkwi w czymś innym. 16.05.12, 15:35
                  > Obecny system głosowania uniemożliwia świadome wytypowanie kandydata na posła na \
                  > karcie wyborczej, i o to chodzi.
                  Bzdura. Jak najbardziej można. Sprawa jest bardziej złożona bo głosujemy na partie ale wskazujemy jej kandydatów w jakiej kolejności mają wchodzić do parlamentu ale ta możliwość istniała od zawsze. Tylko głupocie i lenistwu większości wyborców zawdzięczamy to, że pierwszy na liście ma prawie gwarancję wygranej.

                  > Ludzie w większości głosują na partię, a nie na człowieka, którego nie znają i poznać szans
                  > nie mają.
                  I mają głosować na partie. Bo to partie sprawują władzę swoimi członkami, a nie poszczególne osoby. Na ludzi masz zwracać uwagę tylko o tyle by sprawdzić jakimi kadrami dysponuje partia. Czy woli specjalistów czy hucpiarzy.

                  > Im ambitniejszy karierowicz, tym sobie większą kampanię przygotowuje, także wewnątrz
                  > partii, by znaleźć się wysoko na liście.
                  Miejsce na liście ma znaczenie proceduralne WYŁĄCZNIE w dwóch bardzo rzadko występujacych przypadkach. Poczytaj sobie ordynację.
                  Ma psychologiczne (co jak wyżej wspomniałem jest winą wyborców) wyłącznie w stosunku do pierwszego. Oczywiście politycy "biją" się o miejsca myślać, że im wyżej tym są "ważniejsi" ale to jest wyłącznie ambicjonalna bzdura.

                  > Prawdziwa demokracja zaczyna się wtedy, gdy w rządzie znajdują się ludzie wybrani
                  > przez obywateli oddolnie, a nie narzuceni przez partię.
                  Przepraszam ale to bełkot. Co śmieszniejsze zapoczątkowany przez.... Platformę Obywatelską. W tych czasach gdy starała się przekonac, że partie są be, a oni są tylko "platformą" z której mogą obywatele wybierac swoich przedstawicieli. Bez tego bełkotu by nie przekonali wyborców że czymś się różnią od Unii Wolności. Bo niczym się nie różnili poza większymi ambicjami i mniejszą ilością skrupułów.
                  Nikt sam w pojedynke nie będzie potrafił rządzić krajem. Chociażby z tego powodu, że się nie może znać na wszystkim. Mogą rządzić tylko grupy osób z podziałem na zadania kto czym będzie się zajmował w zalezności od tego kto się na czym najlepiej zna (przynajmniej tak powinno być - nie ma nic lepszego jak poseł rolnik pouczający nauczycieli albo poseł lekarz wypowiadający się o pracy adwokatów). Grupa osób o podobnych poglądach mająca zamiar razem rządzić krajem to partia polityczna. Ludzie z partii mogą odchodzić i mogą do niej przychodzić - ona ma trwać i to JĄ jako zbiorowość powinniśmy rozliczać za to co przez lata robiła. Tak by nie było "to nie ja to kolega". Także to partia wiedząc lepiej od obywateli kto się na czym zna powinna delegować ludzi do kandydowania do Sejmu. Możemy swoim głosowaniem ich wybór poprzeć lub nie ale to ONI się lepiej wzajemnie znają. Wybory NIE powinny być plebiscytem na "naładniejszego kandydata" ale wyborem najlepszej partii do rządzenia Polską.

                  > Rozgrywki partyjne pochłaniają zbyt wiele czasu i energii, by naród mógł mieć poczucie, że
                  > wszystko to dzieje się za jego aprobatą.
                  > Chyba, że chodzi o wzmocnienie nienawiści, propagowania prostactwa i nieprofesjonalizmu -> tacy wyborcy są zadowoleni.
                  > Demokracja w PL to obniżenie poziomu we wszystkich dziedzinach na zasadzie równania
                  > w dół.
                  Niestety to prawda. Wynika jednak to w głównej mierze, że wyborów w Polsce dokonują tak niekompetentni wyborcy jak ty. Nawet nie chciało ci się zapoznać z ordynacją wyborczą tylko rozpowszechniasz pokutujace powszechnie kłamstwa nie mówiąc już o przemyśleniu ideii samych partii.
                  • bajkopisanie Re: Problem tkwi w czymś innym. 16.05.12, 18:30
                    Być może mądrze prawisz, ale dyskusja z kimś, kto uważa poglądy innych za bzdury, bełkot i uważa, że ktoś jest niekompetentnym wyborcą sensu wielkiego nie ma:)
                    myślę inaczej, wg ciebie (pisownia zgodnie z twoim postem) - głupio, bo... inaczej.
                    pierwsze miejsce na liście i ostatnie - gdy będą miały tyle samo głosów, a może wejść 1 poseł - kto przechodzi?
                    nieznani posłowie, to min. osoby, które zostają wybrane z danej partii, a potem - już w sejmie - przechodzą do innej.
                    Liczba nie biorących udziału w głosowaniu to są ludzie, o których piszę ja, o których ty uważasz za głupców.
                    Taki właśnie sposób traktowania interlokutora jest równaniem w dół, którego przykład dajesz.
                    ps po wpisie na forum oceniać KOGOŚ, niewiele o nim wiedząc, a nie poglądy - to żenujący brak kindersztuby.
    • alien0 A bicie przez posłów dziennikarki ?Jak tłumaczycie 15.05.12, 13:38
      Jak tłumaczy pan blumsztajn i inni sprzyjający rządowi dziennikarze ? Zdenerwowaniem pana posła i rzekomym prowokowaniem przez dziennikarkę która zadała pytanie ?

      buahhahah...moralność Kalego...teraz wiecie dlaczego GW ma coraz mniejsza sprzedaż
      • najlepszygeorge Re: A bicie przez posłów dziennikarki ?Jak tłumac 15.05.12, 17:38
        W przeciwieństwie do Dudy ten pan nie tłumaczy agresji "prawami demonstracji", a tę dziennikarkę raczej powinno pozbawić się prawa wykonywnania zawodu niż jej bronić.
    • 25cz Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 13:38
      Jednak trzeba przyznać, że facet ma jaja i pozostawać przy nadziei, że pewnego dnia, czy nocy, nie przywiezie tych swoich brytanów pod Sejm, by go spalić! Pogarda jaka okazują polskiej demokracji, reprezentowanej w osobach posłanek i posłów, nie pozostawia złudzeń. Dla tych ludzi jedynym autorytetem jest brutalna, prymitywna siła i chamski spryt.
    • ks.pedofil Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 13:43
      Z bandytami sie nie rozmawia. Z terrorystami rowniez. Do nich sie strzela. Mafia weglowa - czytaj gornicy i solidarnosc - to zbior tepych pazernych na kase zwiazkowa sprzedawczykow o inteligencji mlotka. Pytanie tylko czemu w panstwie prawa to oni sa gora?
    • zdybka Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 13:46
      " Pomaska opluta? - Powinna siedzieć na macierzyńskim, a nie w Sejmie."

      I takie zero jak Duda decyduje co powinna robic pani Pomaska ?
      Zero szacunku dla solidarnosci,skoro nie potrafia wybrac przewodniczacego
      na poziomie.
      • rydzyk_fizyk Re: Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawa 15.05.12, 14:08
        Pomaska już zdementowała, że została opluta:

        twitter.com/#!/pomaska
    • swiniotop Duda tłumaczy "prawami...A ZOMO też ? 15.05.12, 13:50
      Jeżeli Duda tłumaczy, że są "prawa demonstracji" to znaczy że sa równe prawa dla kontrdemonstracji , bo podobno o równe prawa walczyliśmy. To idźmy dalej w takim rozumowaniu. Znaczy, że policja ma prawo pałować demonstrantów a ZOMO miało prawo strzelać ??. Do takich wniosków prowadzi rozumowanie Dudy.

    • mortimer21 Re: Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawa 15.05.12, 13:53
      To prawie jak w tym starym kawale o Stalinie, co to wrzasnął na dzieciaka "sp-alaj!" a potem mówili że przecież mógł zabić.
      Fajne ma wzorce pan Duda, nie ma co.
    • jan.58 Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 13:54
      Miał D. Tusk rację, że to - "pętak" !
      www.wiadomosci24.pl/artykul/jednak_premier_mial_racje_232990.html
    • rockawy Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 13:55
      Brakuje slow . Ten slidarnosciowy pisowski buc oraz koscielny dupowlaz jest takim samych chamem jak popszednik . Takiego chama tylko za ten bezczelny ryj wziac do sadu i kazac zaplacic duza kare pieniezna i tak za kazdy m razem jak przyjedzie i bedzie rozrabial z ta swoja banda zadymiarzy/chuliganow .
    • rozwado Re: Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawa 15.05.12, 14:04
      Duda do pierdla za bezprawne ograniczanie wolnosci osobistej, za namawianie do bicia poslow! Gdzie my zyjemy, w republice bananowej, wsrod gangow i bojowek, jak Haiti za Duvalierow.
    • ador43 Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 14:17
      Ten darmozjad (jak kazdy dzialacz solidarnosci)powinien,jako organizator manifestacji, zapewnic miasto ze nie bedzie zadnych incydentow a w razie ,kiedy takie incydenty sa ,miasto nie powinno wyrazic zgody na inne.
    • pgar Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 14:22
      Oglupiały zadymiarz, pasozytujacy na zwiazkowo-panstwowej posadzie. Co nie powie, to kolejny idiotyzm. Moze tego nieuka nalezy droga sadowa trroche poduczyc, chocby pozorowanego, przestrzegania prawa.
    • ju-li1 Duda tłumaczy obrażanie i bicie posłów "prawami... 15.05.12, 14:28
      Nie, Panie Dudo. Zasad demokracji to Pan musi się jeszcze długo uczyć. Nie ma Pan o nich zielonego pojęcia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja