Dodaj do ulubionych

Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady

17.05.12, 21:32
Matka - posłanka, ojciec - radny, dwójka dzieci.
Może resztą społeczeństwa też zaczęłaby się rozmnażać jakby państwo ich finansowało?
Obserwuj wątek
        • pani_basia Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 10:10
          Przecież posłanka Pomaska wcale się nie skarży na swój los i nie kreuje się na męczennicę! Opowiada, jak sobie radzi z macierzyństwem. Nawet na tych, którzy zepchnęli ją z barierki nie skarży się jakoś bardzo ostro.
          I kobiety potrafią tak podchodzić do pracy nie tylko za poselską pensję. Spotykałam na uczelni młode matki, które w czasie urlopu macierzyńskiego nie prowadziły zajęć ze studentami, ale przychodziły na zebrania naukowe swojej katedry; za granicą widziałam także kobiety, które na konferencje przychodziły z maleńkim dzieckiem w zawiązanej chuście - nosidełku. Co prawda - na konferencjach raczej nie zdarza się taka gorąca atmosfera jak w polskim sejmie...
    • wuefista123 Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 17.05.12, 22:09
      Jestem w szoku. Kobieta z niemowlęciem, dopiero co urodzonym, wkłada garsonkę i leci do stolycy, co by nie zawieść wyborców.... Żenujące. Pani Pomaska - czy pani ma pojęcie o psychologii dziecka, o jego podstawowych potrzebach? Wie pani o tym, że niemowlę potrzebuje matki jak powietrza, bo jest ona w tym okresie życia całym jego światem? Pani wybiera karierę, bo nie oszukujmy się - wyborcy mają w nosie, czy pani pojawi się na posiedzeniu czy nie. Pani dziecku z pewnością nie jest to obojętne. Ale pani, jak można przeczytać, nie rozumie tego i nie ma nawet takiej refleksji. Ale tak to jest jak ktoś żyje z polityki - trzeba jechać do Warszawy, żeby nie tracić procentów w rankingach. Dla mnie jako mężczyzny i ojca - coś okropnego.
        • wuefista123 Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 17.05.12, 22:49
          Nie trzeba być wybitnym znawcą, wystarczy nieco wiedzy na ten temat. Niemowlę potrzebuje matki - jej mleka, zapachu, obecności, głosu, opieki. W tym wieku maluch czuje się z matką jednym organizmem. Cytuję: "Przez pierwszych kilka tygodni (0 - 8) życia dziecko zdaje się nie reagować na bodźce z zewnątrz. Dziecko koncentruje się na zaspakajaniu swoich podstawowych potrzeb oraz redukcji napięcia. W tym okresie bardzo ważny jest kontakt fizyczny matki z dzieckiem. Bliskość i ciepło jej ciała pomaga znosić dyskomfort. Na bazie pierwotnej więzi dziecko będzie później budować relacje z innymi ludźmi." Pisać dalej?
          • wuefista123 Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 17.05.12, 22:50
            "Między 2 - 6 miesiącem życia pojawia się fizjologiczny kryzys dojrzewania. Niemowlę okazuje wzrastającą wrażliwość na bodźce zewnętrzne. Zaczyna pojawiać się (choć jeszcze słaba) świadomość matki jako obiektu zewnętrznego. Dziecko reaguje uśmiechem na widok ludzkiej twarzy - interesuje się tym, co na "zewnątrz". W tej fazie rozwoju powoli dojrzewają takie funkcje układu nerwowego jak: pamięć; zdolności poznawcze, motoryczne i koordynacja wzrokowo - ruchowa.Ten okres w życiu dziecka jest nazywany fazą symbiozy, ponieważ funkcjonuje ono tak, jakby stanowiło jedność z matką. Zaczyna też organizować swoje doświadczania jako dobre - przyjemne i jako złe - bolesne. Obecność matki jest szczególnie ważna, pomaga w radzeniu sobie z bolesnymi doświadczeniami. Pod koniec 6 miesiąca dziecko zaczyna odróżniać matkę (coś, co się o mnie troszczy) od siebie (czyli coś co jest objęte troską). Ten okres jest bazą do dalszego prawidłowego rozwoju psychicznego i kształtowania się tożsamości dziecka."
          • rannie.kirsted Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 17.05.12, 22:54
            nie, nie pisz dalej. natomiast przeczytaj-tylko tm razem ze zrozumieniem-to, co powiedziala poslanka. dziecko jest pod stala opieka ojca i niani, gdy jej nie ma. czy myslisz ze oni tylko karmia i kapia dziecko? nie przytulaja, nie nosza na rekach, nie spia z nim. ojciec jest takim samym rodzicem jak matka i tak samo sprawnie moze opiekowac sie dzieckiem. panial?
            • wuefista123 Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 17.05.12, 22:58
              To ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Matka jest jedyną osobą, która w tym okresie może zaspokoić potrzeby niemowlęcia. Jest to wyraźnie napisane w tym fragmencie, ale widać przerasta to możliwości niektórych. Dziecko czuje się jednym organizmem nie z nianią i nie z ojcem, tylko z kobietą, która je urodziła. Paniał?
              • wuefista123 Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 09:11
                Ależ wy kobiety jesteście beznadziejnie niezdecydowane- o co wam chodzi.... Natura tak ułożyła sposób narodzin i opieki w pierwszym okresie życia niemowlęcia, że potrzebuje ono głównie matki. Chodzi o pierwsze tygodnie życia. To jest fakt. Ktoś to temu zaprzecza jest bezdennie głupi. Ale niektóre kobiety i tak wybierają karierę, a potem żalą się, że jest im trudno, bo dziecko pewnie tęskni.... Co to za farmazony. Jeśli żal jej dziecka, to niech chociaż do skończenia przez nie 3 miesięcy zajmie sie nim, tak jak większość mam.

                Ale i tak się przyczepicie.
                Tak się składa, że mam dwoje odchowanych dzieci i w opiece nad nimi oraz ich wychowaniu biorę czynny udział od samego początku. I nie jest to powód ani do chwały ani do pisania o tym, jednak wywołany do tablicy, piszę. Nie jestem ani leniem, ani nadgorliwcem - normalnym ojcem, który rozumie mechanizmy psychologiczne.
                • peryklejtos Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 10:42
                  Ja z doświadczenia jako ojciec mogę powiedzieć, że to prawda co piszesz. Tzn. przynajmniej przez pierwsze pół roku dla dziecka kontakt z matką jest najważniejszy. Mimo, że zajmowałem się dzieckiem, przewijałem kąpałem zabawiałem, usypiałem - to w tym pierwszym półroczu sam kontakt z matką wystarczył, żeby syn się uspokajał. Nie rozumiem tej kobiety, doraźna pomoc męża w przypadku konieczności jest ok, ale jeśli ona pół miesiąca spędza poza domem mając tak małe dziecko to jest przynajmniej dziwne, bo nikt dziecku matki nie zastąpi, nawet najlepsza niania. Kobieta jest pazerna, albo ucieka przed macierzyństwem.
                • mdro Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 10:50
                  Jskbyś faktycznie brał czynny udział w wychowywaniu swoich dzieci od samego początku, to wiedziałbyś, że noworodek jak najbardziej na bodźce zewnętrzne reaguje, a opiekę nad nim bez problemów może czasowo sprawować ojciec (albo inna osoba), o ile faktycznie od samego czynnie się dzieckiem zajmował. A jakbyś był człowiekiem rozsądnym, tobyś wiedział, że babyboom.pl oraz ściaga.pl nie są najlepszym źródłem do pozyskiwania wiarygodnych informacji o czymkolwiek.
                  • wuefista123 Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 10:57
                    Tak się składa, że dla babyboom piszą niezalezni dziennikarze. Masz nieaktualne informacje.
                    Taka akademicka dyskusja jest bez sensu - kazdy kto miał dzieci wie, że niemowle w pierwszych tygodniach życia jest uzależnione od mamy. Matki nie zastąpi dziecku mrożony pokarm z zamrażarki. Czy wy w ogóle rozumiecie co jest napisane w tym wywiadzie??? Laski nie ma pół miesiąca w domu. To nie jest wyjście do pracy na 4-8 godzin dziennie i powrót do domu. Ona wyjeżdża i nie ma jej po kilka dni. Do cholery, czy osoba, która za wszelką cenę musi robic karierę, musi w tym samym czasie robić dzieci???
                    • mdro Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 11:09
                      Tzn. "niezależni dziennikarze" (cokolwiek to miałoby znaczyć :D) na rozwoju niemowląt się znają, że hoho? Oczekiwałabym raczej powołania się na jakieś prace naukowe...

                      I nie jest prawdą że, jak byłeś się uprzejmy wyrazić o pani posłance, "laski nie ma pół miesiąca w domu" - tzn. opisywana sytuacja dotyczyła czasu przed urodzeniem drugiego dziecka, a po podrośnięciu pierwszego, co dość łatwo wywnioskować z tekstu.
                      • peryklejtos Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 11:22
                        przecież Pomaska mówi o tym wprost, w czasie teraźniejszym, i nie twierdzi, że to się nagle zmieni, twierdzi jedynie, że gdy córka podrośnie będzie ją ze sobą zabierać (czyli realnie za kilka miesięcy).

                        Ile dni spędza pani w miesiącu w Warszawie, a ile w Gdańsku?

                        - Posiedzenia mamy co dwa tygodnie, od środy do piątku, więc w co drugi wtorek jadę do Warszawy. Oprócz tego ponieważ jestem szefową komisji do spraw Unii Europejskiej, jestem w Warszawie w każdy piątek. I mam jeszcze obowiązki jako zastępca sekretarza generalnego PO. Więc w sumie połowę czasu w miesiącu spędzam w stolicy, połowę w Gdańsku. Kiedy młodsza córeczka ciut podrośnie, będę ją zabierała do Warszawy, by móc nadal ją karmić.


                        • ksaniak Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 12:08
                          Sprawa z każdą polityką czy tą na Wiejskiej czy w korporacji jest taka, że trzeba się pokazywać i bywać "na salonach". Jeżeli Pani posłance tak przeszkadza wyjazd z Gdańska do Warszawy to albo niech się przeprowadzi, albo niech złoży mandat... a tutaj robią ho,ho problem jak to Pani posłanka ma trudno... Trudno to ma kobieta, która nie ma męża, nie stać ją na nianię i musi iść na 12h do fabryki pracować by mieć co jeść... Taka kobieta nie ma zbyt dużego wyboru - Pani posłanka ma dużo możliwości...
                          • peryklejtos Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 12:19
                            Z artykułu wcale nie wynika, że ona się skarży na swoją sytuację. To raczej taki nowy rodzaj lansu: mam małe dzieci, pracuję w Warszawie i jestem super żoną, matką, pracownikiem. Tylko, że faktycznie z realiami tzw. Kowalskiego to nie ma nic wspólnego, a zarówno p. Pomaska, jak i jej mąż żyją sobie dobrze z moich podatków.
              • wejsunek35 Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 15:49
                aplikantka11 napisała:

                > Święte słowa. Jak zwykle największymi ekspertami od macierzyństwa i wychowywani
                > a są mężczyźni - bezdzietni albo nawet posiadający dzieci, gotowi użyć każdego
                > argumentu by wymigać się od obowiązków z tym związanych i usprawiedliwić swoj
                > e lenistwo.

                Być może, ale nie znaczy to, byś pisała posty w czasie pracy w Straży Miejskiej, do której aplikujesz.
            • wuefista123 Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 09:31
              Jasne, że nie 24/dobę. To zresztą niewykonalne. Kobieta ma zazwyczaj pomoc - męża, matkę, ojca, nianię. Mamy wychodzą na zakupy, do fryzjera, na spacer, spotkać się z kimś. Jednak zazwyczaj jest to wyjście na gidzinę, dwie, trzy. I to jest normalne.
              A pani Pomaska spędza w stolicy połowę miesiąca mają 3-tygodniową córkę i półtoraroczne dziecko!!! To mnie bulwersuje.
              • po-trafie Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 10:41
                jaka polowe miesiaca? Skad to wziales?
                Przyjechala na glosowanie. To jest jeden dzien. Po porodzie przyjechala na czystanie ustawy, to jest kilka godzin.
                Sa mlode mamy, ktore studiuja zaocznie i tez musza zostawic dziecko na wieksza czesc 2 weekendow w miesiacu. Sa mamy, ktore maja problemy zdrowotne i musze spedzic podobna ilosc czasu u lekarza czy w szpitalu.
                Jesli dziecko ma wtedy opieke, troske i cieplo osoby, ktora widzialo od pierwszych godzin po porodzie - np ojca - to nie robmy z tego dramatu, wszystko bedzie dobrze.
      • sus231 Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 10:29
        "Dla mnie jako mężczyzny i ojca - coś okropnego."
        Wuefista123!
        Ale wszystko zależy od tego jak zdefiniować "mężczyznę i ojca".
        Dziecko potrzebuje bliskości obydwojga rodziców! Prawdziwy facet wie co to partnerstwo w małzeństwie i nie unika obowiązków rodzicielskich!
      • cytrynowe Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 15:41
        wuefista123 napisał(a):

        > Wie pani o tym, że niemowlę potrzebuje matki jak powietrza, bo jest ona w tym okresie ży
        > cia całym jego światem?

        Nie jest, nie przeczytałeś uważnie wywiadu. Dzieci pani Pomaski mają niesamowite szczęście mieć też prawdziwego tatę.

        > Dla mnie jako mężczyzny i ojca - coś okropnego.

        Dla mnie okropne jest, że nie uważasz siebie za ważną część życia swoich dzieci. Miały tylko matkę, jak były małe, to był cały ich świat. Smutne.
    • odraza Jaki urlop? 17.05.12, 23:47
      Do Redakcji,

      Proszę nie używać i nie propagować brzydkiego wyrażenia "urlop tacierzyński". Tu chodzi o urlop ojcowski.
    • aplikantka11 Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 01:56
      Bardzo to wspaniałomyślne ze strony męża Pani posłanki, że zajmuje się własnym dzieckiem, chyba należy mu się medal !
      Czekam też na wywiad z jakimś młodym posłem, który będzie tłumaczył się z tego jak udaje mu się łączyć obowiązki ojcowskie z pracą w sejmie i czy nie czuje z tego powody wyrzutów sumienia. I może doczekam się odpowiedzi, że ma cudowną żonę, która mu to ułatwia, dbając o to, żeby się rozwijał i nie zamykał w świecie pieluch i zupek.
      Pozdrawiam wszystkie Mamy :))
        • aplikantka11 Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 16:19
          Mnie również mocno to razi, szczególnie, że to tytuł z GW, w której skądinąd wiele miejsca poświęca się dyskusji o stereotypach dotyczących płci i pokazywaniu, że nie tylko kobieta, ale również mężczyzna powinien wykonywać obowiązki wynikające z posiadania rodziny, domu, dzieci. Jak przychodzi co do czego, to nawet w GW kobieta ma się tłumaczyć, że śmie pracować a mąż opiekujący się dzieckiem jest kimś nadzwyczajnym.
      • majan2 Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 09:49
        Ja sie obawiam, ze przykład takiej Pani jak i cleebrytek, które tydzień po porodzie prowadzą programy w TV, staną sie przykładem czy informacja dla pracodawców, ze kobieta nie musi być z dzieckiem i ze wszystko jedno kto z nim jest.
        A jako matka to nie mogę zrozumieć jej, ze chce zostawiać takiego malucha na tak długo, ja strasznie tesknialam a wychodzilam na znacznie krócej!
    • zuuuraw Biedactwo, aż się popłakałam z żalu 18.05.12, 09:26
      Co za tragedia !
      Tak biedna kobieta !
      Nie dość że ma małe dziecko, co już jest samo w sobie tragicznym zdarzeniem, to jeszcze na dodatek musi pracować (!) i to za taką głodową pensję ! Tylko 12 tysięcy !
      To się po prostu nie mieści w głowie co musi przeżywać ta kobieta !?!
      Życie pełne wyrzeczeń ! Należy jej się bezwzględnie jakaś pomoc ze strony państwa !

      • obinobi A posłanak Marczułajtis 18.05.12, 16:44
        >W Sejmie powinno być przedszkole?

        >- Powinno być. Oczywiście nie dla nas, parlamentarzystów, bo my tam jesteśmy od czasu do >czasu. Dla pracowników, zresztą takie prośby są.

        No jak to przecież ostatnio posłanka Marczułajtis z PO w dyskusji nt.Euro2012 stwierdziła, że nie potrzebujemy więcej przedszkoli i żłobków :)Jest ich wystarczająco - oczywiście wg. posłanki Marczułajtis.

        Czyżby pracownicy nie mieli dostępu do przedszkoli i żłobków? No nie wierzę.

        A no i tekst że posłowie w sejmie sa od czasu do czasu. Też dobre.
        • obinobi Re: A posłanak Marczułajtis 18.05.12, 17:01
          A tu macie linka:
          tvnplayer.pl/programy-online/kropka-nad-i-odcinki,342/odcinek-75,S00E75,12600.html
          Proszę sobie przewinąć koło 6:45.
          Dodam, że w takim Wrocławiu który jest miastem organizatorem Euro od wielu lat brakuje miejsc w przedszkolach. Marczułajtis to taki leming w dodatku na stołku posła.

          dolnyslask.naszemiasto.pl/artykul/925285,wroclaw-brakuje-tysiaca-miejsc-w-przedszkolach,id,t.html
    • lily-evans01 Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 10:39
      Pani poseł, większość kobiet - mam nie ma jednak aż tak elastycznego czasu pracy i swobody w podejściu do obowiązków. W wielu rodzinach ojciec i matka wspólnie zarabiają niestety tyle, że na nianię nie mogą sobie pozwolić, a państwowy żłobek czy przedszkole to dla nich błogosławieństwo!
      Może zamiast kreować się na nową ikonę współczesnej kobiecości zainicjuje coś Pani dla zwykłych, przeciętnych młodych kobiet, żeby mogły bez problemu podjąć pracę w momencie, gdy mogą już powierzyć swoje dzieci komuś trzeciemu? Może więcej ułatwień w zapewnieniu opieki, aby i te matki Polki-szare obywatelki mogły być dyspozycyjne w pracy?
      "Praca" pani posłanki - sama nie wiem, jak nazwać to zajęcie, bo i ona go pracą nie nazywa - jest bardzo specyficzna. A jak zostało już wcześniej napisane, mam głębokie obawy, że przy kilku takich paniach Pomaskach pracodawcy uznają, że dziecko można rozdzielić z matką natychmiast po porodzie i że kobieta w połogu sprosta każdemu zadaniu, łącznie z rozładowywaniem palet w Biedronce.
      Celebrytka z bożej (właściwie mężowej) łaski...
    • lilipopady Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 10:57
      Nie rozumiem o co te klotnie ??? Kobiety to nie sa kserowki ani klony - to sa LUDZIE a jak wiadomo Kazdy czlowiek jest inny . Ona tak widzi swoja role, a to jej dzieci - i jej sprawa . Dzieci maja zapewniona opieke i nikt krzywdy im nie robi. Jest masa kobiet ktora siedzi w domu po kilka lat i tez swietnie sie czuje i uwazaja ze dobrze spelniaja swoja role - choc nie pracuja . Pan( od komentarzy) na pewno ma na wzgledzie dobro dziecka - pojmowane po swojemu i niech Pan to realizuje w swojej rodzinie i zaakceptuje inny model .Poza tym widac ze tworza z mezem dobry , wspierajacy sie zwiazek - a to naprawde wazne w rozwoju dzieci Rodzice ktorzy sie kochaja , szanuja i wspieraja . Zapewniam Pana . Udowodnione psychologicznie i terapeutycznie :)
        • turzyca Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 17:13
          Juz samo atakowanie fizyczne posla jest powodem do echa prasowego, a to w dodatku szef Solidarnosci, ktoremu wytknieto potraktowanie karmiacej poslanki przez jego demonstrantow, dziwil sie, ze kobieta moze laczyc rozne funkcje, w tym wypadku matki malego dziecka i poselska. To pani wytlumaczyla, jak taki "cud" jest mozliwy.
      • lily-evans01 Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 12:36
        Ok, ok, każdy ma swoją wolę i prawo realizować własną wizję rodziny, zgodną z wyznawanymi wartościami itp., o ile życie czy zdrowie niepełnoletnich nie jest zagrożone.
        Tylko ja również zastanawiam się, po co ten wywiad, po co ten artykuł - żeby gloryfikować jakiś model macierzyństwa?
        Czy może żeby zacząć kolejny kroczek w kierunku dojenia Polaków, czyli np. zredukowania urlopów macierzyńskich np. do tygodnia... Zus niewydolny finansowo, sporo by się zaoszczędziło na zasiłkach macierzyńskich... Już nie mówiąc o wychowawczych...
        • pani_basia Re: Agnieszka Pomaska: 18.05.12, 16:01
          A może rozmowa z posłanką Pomaską pojawiła się dlatego, że właśnie ona była jedną z tych kilku osób, które próbowały sforsować barierki i tłumaczyła, dlaczego jej tak zależy, by szybko dojechać do domu? I ten przypadek stał się głośny (p. Pomaska wyjaśniała m.in., że miała trudności z wyjściem i została zepchnięta z barierki, na którą się wdrapała; dementowała też informację o opluciu).
          I nie przesadzaj z tym podejrzeniem, że chodzi o redukowanie urlopów macierzyńskich. Jeśli już - to raczej o lansowanie hasła "tata potrafi" (z pomocą dziadków i niani :).
          Aha, czy jesteś pewien, że można zaoszczędzić na urlopach wychowawczych? Wydawało mi się, że były niepłatne. No i co byśmy powiedzieli, gdyby posłanka brała kasę z sejmu i 3-4 lata się w nim nie pojawiała?
          • lily-evans01 Re: Agnieszka Pomaska: 18.05.12, 16:42
            Po pierwsze, nick Lily wskazuje raczej na to, że jestem pewna, a nie pewien;). Jestem kobietą i matką małego dziecka, jeszcze pamiętam te pierwsze miesiące po porodzie i fachowe lektury dotyczące rozwoju niemowlęcia, wiięc różne szopki mamuś udowadniających, że można i trzeba pracować z noworodkiem przy piersi budzą we mnie podejrzliwość.
            Istnieje w tym kraju coś takiego, jak zasiłki wychowawcze przy określonym kryterium dochodowym na głowę, tak więc url. wychowawczy niekoniecznie jest bezpłatny i stanowi jakieś obciążenie dla budżetu państwa.
            Po drugie, tu już popadamy ze skrajności w skrajność pisząc o 3-4 latach nieobecności w sejmie. To jest odbicie piłeczki daleko poza pole gry i argumentacja rażąco przejaskrawiona.
            Mało która kobieta może pozwolić sobie na luksus zajmowania się dzieckiem przez 3-4 lata, zresztą nie w tym rzecz, po prostu dość zdumiewające jest odstawianie dziecka bodajże półtoramiesięcznego czy dwumiesięcznego na całą dobę, żeby realizować swoją karierę.
            Idąc tym tropem, Polka potrafi i w ten sposób doczekamy się niedługo kolejnych "cennych" zmian ustawodawczych - które będą szkodziły zarówno dzieciom na tak wczesnym etapie rozwojowym, jak i matkom w połogu.
            Oczywiście, że tata potrafi, że powinien chcieć i móc potrafić zajmować się własnym dzieckiem - jednak nawiązanie relacji z matką jest kluczowe dla noworodka i ta więź buduje się właśnie przez okres około 6 m-cy. Bliskość matki, jej obecność przez większą część doby, w miarę możliwości karmienie piersią - to pozwala na zbudowanie poczucia bezpieczeństwa i dokonanie się procesu indywiduacji. A bez oddzielenia się "ja" dziecka od matki mamy istotę lękliwą, niepewną własnych granic, nawet zahaczającą o borderline lub autyzm, co skutkuje i w późniejszym życiu.
            O ile separacja od matki przez godzinę, dwie, trzy jest dla takiego małego człowieka znośna (a mamie niekiedy niezbędna), o tyle powyższy przypadek budzi kontrowersje i może stanowić bardzo niedobry precedens dla zmian ustawowych na przyszłość.
            I naprawdę nie za bardzo widzę sens tego wywiadu... Co niby ma z niego wynikać?
    • 60-czyli-kopa-kwadratowych-jaj sranie w banie 18.05.12, 14:54
      o czym ta Kublakowa pisze ?

      o tym, że mamy jakiś zidiociały parlament, w którym muszą pracować położnice i starcy ?

      czy pisze o doskonałości formy tej płotkarki gotowej na wszystko do 67 r. ż. ?

      a może o tym, że posełka, ministra i inne czarownice z tego kręgu, jak te krowy, więcej ryczą niż mleka dają (do zamrożenia oczywiście) ?

      a jak już taka starowna ta Pomaska to niech zażąda by Sejm w pokój dla matek karmiących doposażyli, zgodnie z jakimś tam przepisem BHP adresowanym dla ciemnoty z "zasobów ludzkich" i poczuje się wtedy prawdziwą Matką Polką

      wazelina i gó..., nie wiadomo czego więcej w takich artykułach


    • shipa Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 15:10
      Czytam niektore komentarze zastanawiajac sie, jak nadal silny jest stereotyp ojca jako ,,niepelnowartosciowego" lub ,,mniej wartosciowego" rodzica- ba!, nawet niektorzy probuja udowodnic to ,,naukowo", ze WYLACZNIE matka jest w stanie spelniac funkcje rodzicielskie do jakiegos tam wieku dziecka...

      Dla mnie i mojego meza- ojca na caly etet z wyboru obojga rodzicow to jest troche zenujace, takie przekonanie, ze zostwienie dziecka pod opieka doswiadczonego, kochajacego, troskliwego, oddanego rodzica spowoduje szkody dla tegoz dziecka wylacznie dlatego, ze rodzicem tym jest mezczyzna. ,,Od dawna przeciez wiadomo", ze facet jak slyszy placzace dziecko wychodzi do innego pomieszczenia, a nie utuli go; ze pieluchy widuje wylacznie w reklamach telewizyjnych, stad zmiana brudnej na czysta jest zarezerwowana wylacznie dla zenskiej czesci spoleczenstwa; ze butelke ,,obsluguje" wylacznie ta napelniona piwem; ze jak zawiaze dziecko w chuscie to mu wypadnie, bo noszenie dziecka to wymaga doktoratu z fizyki jadrowej; bo jezdzenie wozkiem to jest znacznie trudniejsze od prowadzenia TIR-a, a on nie ma prawka na ,,wozkojazd" malucha...

      Jak latwo przypiac latke ,,wyrodnej matki" kobiecie, ktora nie chce wpisywac sie w ten stereotyp, bo na szczescie nie musi, gdyz ojciec jej dzieci nie daje sobie wmowic, ze nie umie sie zajac wlasnymi dziecmi, nie tylko roznie dobrze jak matka, ale moze nawet lepiej?

      Stereotyp ,,Matki-Polki" jest nadal bardzo silny, warto od niego odstapic i budowac wizje ,,Ojca-Polaka", rownouprawnego rodzica od momentu urodzenia, a nawet przed (chyba nikogo juz nie dziwi potrzeba ojca chcacego uczestniczyc w USG swojego dziecka?).

      Pozdrawiam serdecznie tych, ktorzy wierza, ze tylko matka jest pelnoprawnym rodzicem- widac ominelo ich wazne doswiadczenie zyciowe, ze tak nie musi byc (co dla mnie osobiscie jest troche smutne, a dla mojego meza byloby wrecz tragedia).

      A pani Pomaska ma szczescie zyjac tak, jak ona i jej rodzina chce i moze...
      • wuefista123 Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 15:29
        Ludzie, tu w ogóle nie chodzi o jakiekolwiek stereotypy! Nasza współczesność zmierza do całkowitego zrównania mężczyzny i kobiety we wszystkim. Przecież to totalny absurd. Mężczyźni i kobiety różnią się nie tylko fizycznie. Różnią się w swoich społecznych rolach. Inaczej odczuwa macierzyństwo kobieta, inaczej ojcostwo mężczyzna. To co pani napisała to filozofia na zasadzie przyjdzie walec i wyrówna. Dziecko kiedy się rodzi w naturalny sposób, fizycznie wręcz czuje się nadal połączone z mamą, która nosiła je jeszcze chwile temu pod sercem. Chodzi o dzwiek głosu, o zapach ciała, o swoistą troche metafizyczna nic, ktora łączy matke i nowonarodzone niemowle. O jakich matkach polkach pani tu pisze?? To jakis bełkot. Dawna umęczoną matke polke juz dawno pożegnalismy. Kobiety żyją w związkach bardziej partnerskich, w których mężczyźni podejmuJą podobne obowiązki jak kobiety. Ale natury nie należy oszukiwać. To co robi kobieta uciekająca w imie partyjnej dyscypliny wlasnemu 3-tygodniowemu dziecku jest dziwne i nienaturalne. Prosze sobie darowac te wywody o równouprawnieniu. To zupelnie inny temat i nie o tym pisałem.
        • shipa Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 16:13
          To sa wlasnie stereotypy! Nasza wspolczesnosc wcale nie dazy do zrownania kobiety i mezczyzny, ale ich PRAW, i osoby nie rozumiejace tej roznicy nie potrafia tez dostrzec stereotypowosci swijego myslenia.
          Nigdy nie twierdzilam, ze i ojciec, i matka odczuwaja swoje rodziecielstwo identycznie, ale ze rownie intensywnie, chociaz w inny sposob- i zaden z tych sposobow nie jest ,,lepszy" czy ,,wazniejszy"- ze sa rownowazne i rownie istotne dla istoty rodzicielstwa.

          Coraz mniej dzieci rodzi sie w ,,naturalny sposob" , cokolwiek mialoby to oznaczac, gdyz dzisiejsze porody, nawet te silami natuiry, w wiekszosci przypadkow sa zmedykalizowane do granic mozliwosc szpitala :-(( a czasy sie zmiaja, tyle ze niewiele kobiet nadal korzysta na tych zmanach.

          Gdzie sa te umeczone Matki- Polki, ktorych mezowie nie racza zmienic pieluchy swojemu dziecku, wyjsc z nim na spacer czy odbic po karmieniu? Nie wiem, jak Pan, ale ja spotykam je codziennie, na placu zabaw, w drodze do przedszkola, na zebraniu rodzicow w szkole- tylko my z mezem i jeszcze jeden ojciec wylamujemy sie z zasdy, ze to ,,zadanie dla matki". Prosze poczytac narzekania na brak zaangazowania rodzica- ojca na babskich forach (ach, przepraszam, Pan jako mezczyzna tam pewnie nie zaglada, wiec stad ten niepelny obraz sytuacji). I chyba zapomnial Pan, ze w etosie Matki- Polki nie ma miejsca na narzekanie na swoj los, stad zludne przekonanie, ze Matek-Polek umeczonych do smierci nie ma... sa, tylko ich nie widac, albo sa po prostu ignorowane (,,Taki juz jest los kobiety"...).

          Metafizyczny zwiazek matki i dziecka nie nawiazuje sie automatycznie, musi miec szanse sie rozwinac w odpowiednich warunkach (stad wreszcie w polskich szpitalach dlugo wyczekiwane prawo do kontaktu skora do skory bezposrednio po porodzie), ale wlasnie stereotypem przekonanie, ze ojciec nie moze miec metafizycznego kontaktu z dzieckiem, ze musi byc to tylko przyziemne wypelnianie obowiazkow.

          Coz, jakim cudem wiec ojcowie kochaja swoje dzieci do szalenstwa, do obledu wrecz, nawet te dopiero pokazujace sie na ekranie USG, jesli nie chodzi o metafizyczna wiez z dzieckiem? Skad przekonanie, ze ojcowskie uczucie rodzicielskie musi sie opierac na czyms innym niz u matki? Ono nie musi i nie bedzie identyczne, ale bedzie bazowalo dokladnie na tym samym, i powinno miec taka sama wartosc.
          • peryklejtos Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 16:40
            Z punktu widzenia łamania stereotypów roli ojca i matki przykład posłanki jest ok. Jednak osobiście wolałbym przykład rodziny Kowalskich, którzy żyją na wsi lub w małej miejscowości i łamią społeczne stereotypy - mając przychody poniżej średniej krajowej oraz borykając się z bardziej przyziemnymi problemami niż p. posłanka. Taki przykład to byłoby naprawdę coś. Wiem, wiem to byłoby niemedialne.
          • wuefista123 Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 17:12
            Widać, że nie masz pojęcia o potrzebach niemowlęcia. Poczytaj sobie, jak tu ktoś się przyczepił, prace naukowe na ten temat.
            Oczywistym jest, że dziecko potrzebuje bliskości i ojca i matki. Jednak tylko matka ma po pierwsze piersi, produkujące pełnowartościowy pokarm i tylko ona może w naturalny sposób podając pierś co kilka godzin, a czasem i w nocy nakarmić dziecko. Dziecko przy tym odczuwa zapach, bliskość matki, jej czułość, zapach pokarmu, etc. Żaden ojciec, choćby się skręcił, nie jest w stanie zasąpić przy tym matki. Tak więc argumenty osób twierdzących, że obojętnie kto może zająć sięniemowlęciem są bzdurne. I umówmy się, choć pisałem już o tym kilka razy wcześniej, piszemy o trzech- sześciu pierwszych miesiącach życia dziecka, kiedy to więź matki i dziecka, choćby z uwagi na karmienie piersią jest tak silna. Mieszacie tu pojęcia, wykłócając się o rzeczy, które są OCZYWISTOŚCIAMI! Ręce mi już opadły i nie mam siły pisać dalej. Widać po tej dyskusji zmiany w umysłowości kobiet, dotyczące bycia matką. Moja żona była cudowną matką, zajmowała się naszymi dziećmi dojrzale i wspaniale. Ja również nie mam sobie nic do zarzucenia. Byłem pełnoetatowym ojcem, wstawałem w nocy przewijać, przytulałem, wychodziłem na spacery albo też podczas kiedy żona wychodziła na spacery, przygotowywałem obiad i sprzątałem mieszkanie. Nie piszcie mi więc więcej, że nie dostrzegam roli ojca. Ta rola jest OCZYWISTA i potrzebna. Jest jednak inna, szczególnie w początkowym etapie życia niemowlęcia.
            Pani Pomaska wypisując jak to kursuje pomiędzy 3miastem a Warszawą daje sygnał innym młodym, pozbawionym instynktu matkom, że to normalne i że dzisiejsze czasy pozwalają traktować dziecko jak szczeniaka lub zabawkę, którą opiekowac może się ktokolwiek - nawet osoba obca, czyli niania i to jest cool, zajefajne i w ogóle. W mojej opinii nie jest cool. Jest nieodpowiedzialne.
      • peryklejtos Re: Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 18.05.12, 16:11
        to może prościej:
        1. Pani Pomaska ma dziecko, które trzy tygodnie temu było jeszcze w jej ciele przez ostatnie 9 miesięcy słyszało najczęściej jej głos i bicie serca.
        2. Pani Pomaska twierdzi, że obecnie przez około 2 tygodnie rezyduje w Warszawie, gdzie pracuje bez tego dziecka, które ma mniej niż miesiąc czasu po urodzeniu.
        3. Twierdzi również, że za jakiś czas (miesiąc czy dłużej nie wiadomo) będzie to dziecko zabierać ze sobą do Warszawy, żeby móc ją karmić.
        4. Zarówno ona jak i jej mąż żyją w 100% na koszt podatnika (całkiem nieźle). Nie zostanie wyrzucona przez pracodawcę jeśli pójdzie na zwolnienie z powodu dziecka lub nie pojawi się w pracy (podobnie jak ojciec).

        Kwestia roli ojca w świetle artykułu schodzi zupełnie na dalszy plan i nie to denerwuje mnie w jego treści. Obecność ojca w pierwszych kilku miesiącach życia jest bardzo ważna, ale śmiem twierdzić, że jednak fizyczna obecność matki w tym okresie jest ważniejsza. Później rzeczywiście matkę praktycznie w 100% jest w stanie zastąpić troskliwy i kochający ojciec.

        Jednak podawanie tej Pani, jako przykład świetnie radzącej sobie matki oraz jej męża jako wspaniałego ojca w tym przypadku jest według mnie czymś bardzo niestosownym. Wolałbym raczej usłyszeć co p. Pomaska realnie zrobiła by rodzinom, czy rodzicom z dziećmi żyło się lepiej. Od tego między innymi ona jest, a nie od lansowania stylu swojego macierzyństwa w gazetach. Zdobycie miejsca w przedszkolu, czy żłobku państwowym graniczy obecnie z cudem,
        sensownej polityki podatkowej Państwa wobec rodzin z dziećmi brak.

        Zapewne wiele kobiet chciałoby dłużej zostać z dzieckiem, ale nie mogą ze względów ekonomicznych i na odwrót wiele kobiet chciałoby wrócić szybko do życia zawodowego, ale nie ma szans i to nie z przyczyn rodzinnych lecz z powodu tego jak pracodawcy traktują kobiety powracające z macierzyńskiego.

        Niestety kwestia przemiany świadomości roli ojca w rodzinie to w chwili obecnej problem drugorzędny, bo to się dokonuję oddolnie w rodzinach, gdzie następuje podział ról inny niż w czasach naszych rodziców i dziadków - podstawowym problemem jest ciągle aspekt ekonomiczny posiadania dzieci w Polsce. I wolałbym żeby p. Pomaska pochwaliła się co w tej dziedzinie zrobiła, a nie jak organizuje sobie swój własny model rodziny z naszych podatków.
    • nazwakontazajeta Dobra matka 18.05.12, 15:11
      Pani Agnieszko

      Zyskała Pani moje uznanie. Nie tylko swoją pracą, ale też interpelacją o paszporty dla małych dzieci.

      (Przypominam: kupa idiotów w poprzednim Sejmie uchwaliła, że co roku trzeba płacić wiele pieniędzy, stać itp. by zyskać paszport dla dziecka do pat 5 ważny tylko jeden rok).

      Ryszard
        • shipa Re: I bez podpaski paszport jest na 10 lat dla dz 18.05.12, 17:14
          I bez podpaski, i z nie- nie jest!

          Paszport dla dziecka ponizej 5-tego roku zycia, zarowno biometryczny, jak i zwykly, jest wydawany jako ,,tymczasowy", wazny na okres 12 miesiecy.

          Paszport dla dziecka w wieku 5-13 lat jest wydawany jako dopkument 5-cioletni, zarowno ten zwykly, jak i biometryczny.

          Dopiero dziecko w wieku 13 lat (ukonczonych) moze uzyskac paszport 10-cioletni.

          Jedyny plus zmian, ze w przypadku dziecka ponizej 5-go roku zycia nie trzeba sie z tymze dzieckiem stawiac wnioskujac o paszport.

          www.msw.gov.pl/portal/pl/650/8652/Wszystko_o_paszportach.html
    • terleo Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 19.05.12, 15:24
      Gratulacje, Pani Agnieszko! Warto być Matką-Polką; i to właśnie w Polsce. Trochę w tych słowach ironii, ale więcej dumy. Z pisowskich "bojówkarzy" spod znaku "S" nikt chyba dumny nie jest.
      *Kiedy "oni" wezmą "dudy w miech"
      Od Tatr do Bałtyku zagrzmi śmiech*.
    • 2kolorowa Agnieszka Pomaska: Bez męża nie dałabym rady 19.05.12, 19:35
      To jest promowanie amerykanskich standardow opieki nad dzieckiem - przysluguje 6 tygodni macierzynskiego i juz. Chory standard, nagle promowany jako "aktywne macierzynstwo", w rzeczywistosci to kariera kosztem malenstwa. Nawet gdyby pani Pomaska tak robila, to nie jest wcale powod do dumy i promowania sie jako super-mama, co to wszystko daje rade i spac nie musi. To juz nie feminizm, tylko jego wynaturzenie. Kobieta sama sie oklamuje, ze ojciec ja zastapi - NIE ZASTAPI bo to nie on nosil dziecko 9 miesiecy w brzuchu i to nie ona ma silna wiez fizyczna z dzieckiem.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka