osoba_anonimowa
30.05.12, 15:23
Oj, Orliński. Złote lata kapitalizmu były, bo jeszcze obowiązywały resztki etosu protestanckiego, a mniejszości pieprzące o wyzwoleniu trzymano za twarz. No i była tania ropa.
Potem przyszedł - symbolicznie mówiąc - rok 1968, który rozmontował "amerykański etos" i dwie wojenki żydowsko-arabskie, na które Arabowie odpowiedzieli "kryzysem naftowym".
No i złote lata kapitalizmu się skończyły.