W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego

01.06.12, 16:15
Kolejne kłamstwo smoleńskie, prawda jarek???
    • oldnick5 W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego 01.06.12, 16:19
      Też tak uważam.
      Stanisław Remuszko
      www.remuszko.pl
      • oldnick5 Główna przyczyna 01.06.12, 16:27
        Dla jasności (kontekstowej): też uważam, iż w katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego. Główną (omal jedyną) jej przyczyną były błędne oceny, decyzje i postępowanie pilota.
        Stanisław Remuszko
        • amonavis [...] 01.06.12, 18:42
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kulomorus5 Re: Pilot niewinny jak zla, czesc jego pamieci, j 01.06.12, 23:00
            co ty pier#do#lisz !!!
    • tyberium11 dla mnie jest zagadka 01.06.12, 16:31
      dla mnie zagadką pozostanie, dlaczego zachowali się tak jak się zachowali. Nie było nawet konfliktu, sprzeciwu żadnego z nich. żadnej ostrej wymiany zdań. Szli jak po sznurku i to jest dla mnie zagadką.
      • saint_just Re: dla mnie jest zagadka 01.06.12, 18:23
        tyberium11 napisał:

        > dla mnie zagadką pozostanie, dlaczego zachowali się tak jak się zachowali. Nie
        > było nawet konfliktu, sprzeciwu żadnego z nich. żadnej ostrej wymiany zdań. Szl
        > i jak po sznurku i to jest dla mnie zagadką.
        ______________________________________________________
        Bo to debeściaki byli.
        • vinogradoff Re: dla mnie jest zagadka 01.06.12, 19:22
          saint_just napisał:

          > tyberium11 napisał:
          >
          > > dla mnie zagadką pozostanie, dlaczego zachowali się tak jak się zachowal
          > i. Nie
          > > było nawet konfliktu, sprzeciwu żadnego z nich. żadnej ostrej wymiany zd
          > ań. Szl
          > > i jak po sznurku i to jest dla mnie zagadką.
          > ______________________________________________________
          > Bo to debeściaki byli.
          To bardzo krzywdzace twierdzenie i nieprawdziwe gdyz na to, ze zachowali sie tak jak sie zachowali zlozylo sie wiecej czynnikow i to tych co byly wobec zalogi zewnetrzne a nie wlasne widzimisie. Oni tam byli w sytuacji opresyjnej i podlegali wiekszej liczbie uwarunkowan gdyz cala praktyka z przewozami tymi samolotami to niestety ale patologia gdyz trzeba bylo zachowac nie mniejsze standardy bezpieczenstwa jak dla cywilnych zalog bo i maszyna byla cywilna, potezna pasazerska anie jakims mysliwcem zdolnym do akrobacji podniebnych.
      • trzy.14 Re: dla mnie jest zagadka 01.06.12, 18:26
        Bo widocznie juz tak latali. To się chyba w żargonie nazywa "dać szczura", czyli na radiowysokościomierzu zejść poniżej ścieżki zniżania, pod podstawę chmur (Protasiuk myślał,że to będzie 50 m, w rzeczywistości było 0-10 m) , potem szukać wzrokiem lotniska (APMów) "szorując brzuchem wierzchołki drzew". To sie podobno udaje lekkimi samolotami, np myśliwskimi SU i tylko w płaskim kraju przywiślanym. TU niewątpliwie podchodził do lądowania (wysunięte klapy, podwozie na full, etc.). Komisja litościwie dla rodzin pilotów pominęła ten fakt. Jak również to, że osobiste minimum Protasiuka wynosiło 120 m. I że jego licencja na lądowanie w trudnych warunkach utraciła ważność.
        Porównaj skandaliczne zachowanie załogi JAK-a, który w naturalny sposób zachęcał do łamania przepisów lotniczych, jakby był to dla nich chleb powszedni.
        • lechujarek_wolski Re: dla mnie jest zagadka 03.06.12, 05:49
          Chleb powszedni ... dobra analiza! Żebym nie wiem jak często przyjeżdżał do Polski to zawsze mnie szokuje arogancja i nonszalancja kierowców na drogach i co najzabawniejsze, że Polacy mają przekonanie, że są najlepszymi kierowcami. Z czego się to bierze? Statystyki są porażające: w Polsce ginie na drogach ok. 90 osób tygodniowo!
      • amonavis tyberium, musisz miec kiepsko wypelnione miejsce, 01.06.12, 18:45
        gdzie zwykle znajduje sie to co nazywa sie rozumem, jesli nie potrafisz polaczyc ze soba kilku prostych faktow, miedzy innymi tego, ze ci prosci ludzie, piloci, wiezli kogos, kto nazywa sie prezydentem, i ktory wielokrotnie w przeszlosci, takim prostym ludziom wygrazal i to przed prasa. Ci biedni piloci mieli raptem po 30 i kilka lat, i ciazyl na nich ktos kto mial status prezydenta.
      • vinogradoff Re: dla mnie jest zagadka 01.06.12, 19:13
        Na to pytanie juz wczesniej odpowiadano a wiec sa tu niejako trzy wspolprzyczyny skladajace sie na te przyczyne dla ktorej kapitan TU-154M szedl jak po sznurku na Smolensk znjac warunki pogodowe i sie nie sprzeciwil i samodzielnie nie zadecydowal zeby odejsc na zapasnyj aerodrom a milczaco , az do samego konca szedl na londowanie. Pierwsza wspolpürzyczyna to ta, ze choc az 3 akty prawa okreslaly minimalna widocznosc w poziomie dla londowan Tu-154M na 1 100,- metrow a por. Wosztyl podawal, ze widocznosc jest na 400,- metrow w w poziomie czyli ok. 1/3 minimalnej to jednak otwartym textem przekazuje,,,, no ale sprobowac mozecie jak najbardziej,,, co oznacza, ze dla pilotow wojskowych 36 specplk. nie obowiazywaly zadne zasady a kazda sytuacje londownicza kazdy kapitan kazdego samolotu ocenial sam po swojemu i wedle wlasnego uznania, da czy nie da rady londowac, 2 wspolprzyczyna to ta, ze kapitan samolotu, jak zeznal anonimowo w necie jego Kolega byl zamieszany w jakies machlactwa z delagacjami gdzie oni te delegacje nierzetelnie rozliczali wpisujac np. ze spali w hotelu 7 gwiazdek a spali w cockpicie i kasowali pieniadze a wiec mial potrzeba jakiejs rehabilitacji jakims bohaterskim wyczynem i bylo to tez powdem opoznienia awansu na majora, 3 wspolprzyczyna to patologia panujaca w 36specplk, ze kapitan samolotu, ktory wszedzie na swiecie na pokladzie jest zawsze I po Bogu i samodzielnie bez niczyjej zgody decyduje co robi a wszyscy na pokladzie sa mu podporzadkowani to bylo tam tak, ze to zawsze I Pasazer jakim tam byl akurat Prezydent Polaki decyduje na jakie zapasowe lotnisko odfruwaja a wiec musial podjac decyzje i przekazac ja zwrotnie kapitanowi ale od tego podjecia decyzji sie uchylil a wiec kapiotan prawidlowo to zinterpretowal jak na wok´jaka przystalo, ze brak nowego rozkazu oznacza obowiazek dzialnia wedle poprzdzajacego rozkazu. Suma a nawet i synergia tych 3 wspolprzyczyn wywolala ten efekt, ze kapitan samolotu wbrew sobie samemu, swej wiedzy zawodowej , przepisom prawa, logice, przepisom BHP postapil jak bezwolny automat klasy Robot.NIemowa i zaczal znizanie w celu wejscia pod podstawe mgly coby widziec golym okiem ziemie i juz sobie spokojnie wylondowac. Szczytem patologii bylo to, ze te same samoloty pasazerskie TU-154M w liniach cywilnych byly obslugiwane przez bardziej doswiadczonych pilotow, ktorych obowiazywaly bardziej obostrzone przepisy bezpieczenstwa a wiec gorszemu wolno bylo wiecej niz lepszemu. Poza tym TU-154M byl w 100% samolotem cywilnym choc na stanie majatkowym armii i pilotowany przez Soldatow to jednak o cywilnosci maszyny decyduje konstrukcja techniczna tak jak autokar marki Scania na 56 pasazerow o wadze 22 Tonny przemalowany na zielono w plamki maskujace i kierowany przez wojaka nie jest atokarem wojskowym bo jakby nim wjechac na poligonowe bezdroza to po 2 metrach zakopuje sie po osie a wiec musi byc uzytkowany po drogach twardych a najlepiej autostradach.
    • wlekawa W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego 01.06.12, 16:38
      Jest oczywistą oczywistością, że tam są przecież wszędzie same zagadki. Niewyjaśnione. Nie został zbadany wątek wcześniejszego "nieudanego" zamachu w Gruzji. Był tam ten zamach, czy go nie było? Prawdziwy czy udawany? Nie zostały zbadane związki między "nieudanym" zamachem i "udanym". Związki między autorem wypowiedzi o zamachu "nieudanym" i beneficjentem zamachu udanego. Przed komisją Macierewicza jeszcze dziesięciolecia pracy.
      • jacmenos mistrzostwo Macierewicza 02.06.12, 00:09
        swoją drogą podziwiam sprawność Macierewicza i innych PISowców w odwracaniu uwagi od prawdziwych przyczyn katastrofy . Wmówienie znacznej części dyskutantów , że kluczowym dla przebiegu katastrofy jest fakt , czy brzoza urwała skrzydło czy nie - to mistrzostwo .
        A gdyby brzozy nie było to samolot by sprawnie wylądował ?
        • lechujarek_wolski Re: mistrzostwo Macierewicza 03.06.12, 06:00
          > A gdyby brzozy nie było to samolot by sprawnie wylądował ?

          Jest to pytanie, zadanie którego wyraźnie przerasta zdolności intelektualne adresatów tych wszystkich bredni, które PiSie kanalie mają na celowniku. Jeśli się zestawi te wszystkie brednie do kupy, tzn. sztuczna mgła, magnesy (do aluminium!), bomby, hel, podcięte skrzydło, brzoza, zamach, etc. to jawi się obraz odrażającej perfidii jaką okazuje człowiek targany wyrzutami sumienia za śmierć swojego brata i 95 innych osób. Że mu to uchodzi na sucho do dziś dnia ...
          • pis_busters Re: "Polityczna poprawność" nie pozwala na nazwani 03.06.12, 09:34
            "Polityczna poprawność" nie pozwala na nazwanie winowajcy po imieniu...
    • danuta49 100% racji!Piloci lądowali we mgle bo im kazali! 01.06.12, 17:03
      Reszta to tylko skutki! No i wychodzą, przy okazji, braki, drobne szwindelki oraz wielka improwizacja w 36 pułku. Gdyby jednak pilotom nie kazano lądować we mgle...
      • zdybka Re: 100% racji!Piloci lądowali we mgle bo im kaza 01.06.12, 18:50
        danuta49 napisała:

        > Reszta to tylko skutki! No i wychodzą, przy okazji, braki, drobne szwindelki or
        > az wielka improwizacja w 36 pułku. Gdyby jednak pilotom nie kazano lądować we m
        > gle...

        Masz racje , jedno slowo " ladowac " i ile pociagnelo za soba ofiar ?
        Mamy ten cholerny bigos do dzisiaj , ktory nam zafundowal taki byly czy obecny dziad .
    • zenon8228 W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego 01.06.12, 17:12
      A co do samego modelu numerycznego, to chciałem dołączyć moje 3 grosze

      zenon8228.salon24.pl/422640,krytyka-modelu-drewna-biniendy
      • trzy.14 Re: W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkow 01.06.12, 18:40
        Proszę ten link przesłać prof. Artymowiczowi
    • marek1846 Lekceważenie procedur, tak było 01.06.12, 17:55
      a jak jest? Prezydent Komorowski lata balonem, BOR razem z nim, nikt nie sprawdza firmy, jest fajnie. Kto następny?
      • jacmenos Re: Lekceważenie procedur, tak było 01.06.12, 23:57
        bardzo słuszna uwaga ! dodatkowo zachodzi pytanie : kto powinien w Polsce zacząć propagować kult profesjonalizmu ?
        bez tej pracy nigdy profesjonaliści nie będą decydować !
    • 6.smiech W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego 01.06.12, 18:30
      Oczywiscie nic poza rozmowa telefoniczna JArusia naszego zbawcy i jego blizniaczkiem
      przed oraniem ziemi smolenskiej pod koniec tej zalosnej wyborczej majowki.
    • 25cz W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego 01.06.12, 18:53
      Oczywiście, że w tej katastrofie nie ma nic zagadkowego, ale umysły niektórych naszych współrodaków, to prawdziwa zagadka.
    • prorok77 Podstawowe przyczyny katastrofy w smoleńsku. 01.06.12, 18:57


      1. Opóźniony wylot o 37 min. ”nocna balanga”, ”Pan Prezydent przybył ostatni „.
      2.Ignorancja danych pogodowych z lotniska w Smoleńsku. Decyzję o starcie i lądowaniu
      podjął gen. Błasik – przełożony pilota. ,0,6 promila alkoholu.
      3.Po katastrofie CASY,min. Klich chciał odwołać gen. Błasika, ale prezydent się nie
      zgodził. Miał więc powód aby „trząść portkami” przed prezydentem.
      Gen. Błasik miał obowiązek zabronić lądowania zgodnie z procedurami.
      4. Korzystanie z niewłaściwego wysokościomierza. Ignorancja systemu TAWS.
      5. Nie było pozwolenia na lądowanie. Lądowanie na odpowiedzialność załogi.
      6. Nie skorzystano z podanych lotnisk zapasowych.
      7. Presja na pilota ,”jak nie wyląduję, to mnie zabije”, ”będzie wkurzony”
      „niema decyzji prezydenta, co dalej robić”. Z lotu do Gruzji: "po powrocie do kraju
      wprowadzimy porządek w tej sprawie", "oficer powinien być mniej lękliwy".
      W tej sytuacji lot musiał skończyć się katastrofą.


      • 1patriot Re: Podstawowe przyczyny katastrofy w smoleńsku. 02.06.12, 13:55
        Nic gorszego jak twoja soviecka propaganda...
    • bzbz666 W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego 01.06.12, 19:05
      NIC, absolutnie NIC nie obali religii smoleńskiej.
      ŻADNE fakty nie są w stanie przekonać prawdziwie, głęboko wierzących.
      Mam w dalszej rodzinie taką jedną osobę dotkniętą PiSizmem i obserwuję na co dzień, jak to działa:
      otóż taki organizm odrzuca wszystko, co nie zgadza się z Prawdą Objawioną głoszoną przez Trójcę Świętą (Pospieszalski, Macierewicz, Kaczyński).
      Wszyscy eksperci lotniczy są agentami Moskwy. Pan Lasek oczywiście też.
      Maniaków nic nie przekona.
    • komcionauta Pytanie: czemu premier nie udziela zgody 01.06.12, 19:25
      na udostępnienie danych nasuwa się samo.

      Niby nic do ukrycia, a jednak kryją!

      To dopiero psychologiczna zagadka!
    • kulomorus5 Re: W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkow 01.06.12, 19:26
      chciałbym zobaczyć tę "zbieżność" :P
    • 25cz W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego 01.06.12, 19:42
      Nie jest żadną zagadką, dlaczego Tusk, ukrywa jakieś kwity. Po prostu, tam są przelewy, jakie realizował za bratnią pomoc kondominium w zamordowaniu prezydenta 1000-lecia. Mam nadzieję, że ta informacja pomoże, co poniektórym rodakom, rozwiać mgłę tajemnicy, spowijającą ich zagadkowe umysły.
      • uwierz_w_to Re: W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkow 01.06.12, 19:53
        Osobiście mam to gdzieś ile osób zgineło w tym samolocie i kto w nim zginoł.
        To był zamach w 100% ale może i z pożytkiem dla tego kraju.
        Nie wnikam kto i po co bo gó... mnie to obchodzi ale wiem.
        • uwierz_w_to Re: W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkow 01.06.12, 19:55
          Zapomniałem dodać nic nigdy nie dzieje się bez przyczyny.
        • pis_busters Re: Jarek zamachnął się na brata każąc mu lądować 01.06.12, 21:20
          Jarek zamachnął się na brata każąc mu lądować we mgle...
    • grba A ja słucham Radio Echo Moskwy 01.06.12, 20:42
      kiedyś w piątek wieczorem, słyszę jak Jakubowicz... dziennikarz, prezenter, pilot cywilny 3 klasy mówi, że problemem lotnictwa rosyjskiego są кoнтрaфaктy - podróbki i кoнтрaфaктнaя прoдyкция - produkcja podróbek i retorycznie pyta, czy... ktoś stanął za to przed sądem...

      "Pan rozumie, czym jest podrobiona część w silniku samolotu? Przecież to... można to porównać do terroryzmu. A ile jest takich przypadków?"
      • uwierz_w_to Re: A ja słucham Radio Echo Moskwy 01.06.12, 21:41
        grba napisał:

        > kiedyś w piątek wieczorem, słyszę jak Jakubowicz... dziennikarz, prezenter, pi
        > lot cywilny 3 klasy mówi, że problemem lotnictwa rosyjskiego są кoн
        > трaфaктy - podróbki i кoнтl
        > 8;aфaктнaя прoдyкц&
        > #1080;я - produkcja podróbek i retorycznie pyta, czy... ktoś stanął za to
        > przed sądem...
        >
        > "Pan rozumie, czym jest podrobiona część w silniku samolotu? Przecież to... moż
        > na to porównać do terroryzmu. A ile jest takich przypadków?"

        w ch... i ciut ciut.
    • pisdode W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego 01.06.12, 21:41
      Doktorkowi zmiękla trochę rura- juz dopuszcza, ze moze sie mylić.Reszta wypowiedzi to powtarzanie tez komisji Millera. Przyjeto bez badań że drzewo urwało to skrzydło. A co by szkodziło potwierdzić to badaniami? Pomogłoby to obalić np tezy Biniendy.Niechęc do badań wytrzymałościowych wyglada jednak z zewnątrz na jakiś unik. Festiwal profesorów i doktorów trwa.
      • 6burakow Re: W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkow 01.06.12, 21:47
        pisdode napisała:

        > Festiwal profesorów i doktorów trwa.

        Trwa festiwal pisdzielcow odreagowujacych swoj prymitywizm i wiare w zabobony na wyksztalciuchach.
    • 25cz W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego 01.06.12, 21:53
      Jak na razie, to są prowadzone badania wytrzymałościowe naszych umysłów. Znakomita większość naszych rodaków, dzielnie znosi ten zmasowany atak posmoleńskiej paranoi. Jak mówi stare przysłowie - co nas nie zabije, to nas wzmocni! Mozę i nas wzmocni, ale zdewastowany autorytet Polski, trzeba będzie odbudowywać latami.
      • kulomorus5 Re: W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkow 01.06.12, 22:53
        masz jakieś kompleksy niższości czy co. przed kim nasz autorytet miałby ucierpieć? a już nie na pewno z powodu walki o prawdę smoleńską. zresztą europa jest już tak zdemoralizowana, że już nie wiem czy coś takiego jak autorytet jeszcze w niej istnieje.
      • uwierz_w_to Re: W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkow 02.06.12, 03:53
        25cz napisał:

        > Jak na razie, to są prowadzone badania wytrzymałościowe naszych umysłów. Znakom
        > ita większość naszych rodaków, dzielnie znosi ten zmasowany atak posmoleńskiej
        > paranoi. Jak mówi stare przysłowie - co nas nie zabije, to nas wzmocni! Mozę i
        > nas wzmocni, ale zdewastowany autorytet Polski, trzeba będzie odbudowywać latam
        > i.

        he he dobre.
    • profesorfilutek a supereksperta macierewiczatam nie było ??? 01.06.12, 22:00
      bo tylko on najlepiej się zna ...tylko na czym ?
    • hub381 W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego 01.06.12, 22:09
      A na konferencji nie było Gł.specjalistów od katastrof(nie tylko lotniczych)A.Maciorewicza i
      o.Dr(niehabilitowanego)Dyrektora RM i Trwam.Konferencja nieważna ?
      • prosatis Re: W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkow 02.06.12, 00:59
        Był za to prof. Artymowicz, astrofizyk i pilot awionetek, znaczy się specjalista całą gębą. Do tego ujawnił słowa o debeściakach, które wprawdzie nie padły albo zostały z nagrań wymazane przez Macierewicza.Co podnosi jego wiarygodność /w oczach lemingów/. I oczywiści biedne lemingi wiecie, że Błasik był w kabinie, Kaczyński kazał lądować itd Biedne matołki...
        • pis_busters Re: To może załoga w tajemnicy przeszła na islam i 02.06.12, 08:15
          To może załoga w tajemnicy przeszła na islam i zabawiła się w mudżahedinów? To lepiej pasuje pisuarowym mózgom?
    • antropoid W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego 01.06.12, 22:19
      "W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego"

      Jest - telefon do brata.
      • ubiquitousghost88 Re: W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkow 01.06.12, 22:41
        antropoid napisał:

        > "W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego"
        >
        > Jest - telefon do brata...

        ...oraz niewyjaśniona ostatecznie zagadka, dlaczego pilot nie zabił Błasika, tylko Błasik, z nadania i namaszczenia, urządził wszystkich z listy pasażerów...
        Do jakich celów służy broń pilota?
        Bo mi nie powiecie, że w Polsce taką zgraję rządową pilotuje pilot bezbronny jak Panna Jasnogórska?
        Wystarczyłoby, żeby chamom zapowiedział przez głośnik, że każdemu, kto wejdzie na jego teren duszę przestrzeli - i mielibyśmy 10 kwietnia miękkie lądowanie, jak u Pana Boga za piecem...
    • dimo333 W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego 01.06.12, 22:55
      prawda -nic zagadkowego tylko na pokladzie tutka byly naciski na pilotow olano procedury bezpieczenstwa, kapitan statku tez nie byl bez winy i nawet obecnosc zwierzchnika w kokpicie( niedopuszczale) nie usprawiedliwia decyzji o ladowaniu. nie mogl lub nie chcial podjac wlasciwej w zaistnialej sytuacji, a to kosztowalo zycie 97 osob.
    • marina0321 W katastrofie smoleńskiej nie ma nic zagadkowego 02.06.12, 19:49
      O, pardon - przez pomyłkę tu weszłam. Zycie - to nie tylko katastrofa smoleńska. Zyczę wszystkim miłego dnia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja