Jak się uczymy w Europie?

03.06.12, 06:03
Czytajac o Berlinskiej szkole, az trudno mi uwiezyc, ze takie moga byc realia. Ja niestety poznalam niemiecka szkole z innej strony. Moj syn jest obecnie w 6 klasie i mam wrazenie, ze chodzi do przedszkola, a nie szkoly. Rzadko ma cos zadane, nie musi w ogole czytac lektur. Mam wrazenie, ze 60% czasu spedzonego przez niego w szkole, to stracony czas. Niestety w Niemieckiej szkole moj syn sie uwstecznil....
Trudno tez zgodzic sie z tym co napisano o angielskiej szkole. Moj syn rozpoczal w Anglii swoja edukacje. Na poczatku mial problemy z jezykiem, ale nauczyciele robili bardzo duzo, zeby mu pomoc. Mialam wrazenie, ze moj syn chodzil do prywatnej szkoly. Specjalnie dla niego nauczyciele sprowadzili polsko-angielskie ksiazki. Zaangazowanie i serdecznosc nauczycieli przerosla moje oczekiwania. Codziennie rano ksiadz wital dzieci oraz rodzicow przed wejsciem do szkoly. Byly dni, kiedy moj syn wracal do domu bardzo podekscytowany, bo w nagrode, za dobre osiagniecia zostal wyslany do dyrektora, ktory (w nagrode) rozwiazywal z nim zadania! Takiego systemu edukacji, jakiego doswiadczylam w Anglii nigdy wczesniej nie spotkalam. Teraz jestesmy niestety w Niemczech. Niestety, bo mam wrazenie, ze moj syn niczego sie nie uczy...
    • nektarist Re: Jak się uczymy w Europie? 03.06.12, 12:40
      Mylisz się. Twój syn może nie uczy się encyklopedycznej wiedzy, ale to tylko dobrze. Napewno uczy się samodzielnego myślenia, swobodnego wyrazania swych myśli, pracy w grupie i t p. umiejętności.
      A to, że w tej angielskiej szkole w nagrodę został wysłanty do dyrektora to jakas paranoja jest. Z czego tu się cieszc. I co to za metody, które mówią, że jak będziesz grzeczny i posłuszny, myślał tak jak my chcemy , to dyrektor cię pogłaszcze. Żenada.
    • caesar_pl Re: Jak się uczymy w Europie? 03.06.12, 19:54
      nie martw sie ,w najnowszej Pisie dzieci z niemieckich szkol(30% to Tury,Polaki,Wlochy,Greki,Hiszpany,Rusy,i Bosniaki..)sa w matematyce i przedmiotach naukowych lepsze niz polskie dzieci.
    • three-gun-max Szechterówka opowiada bajki 04.06.12, 09:40
      Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Tylko jakimś dziwnym trafem ta wyśniona Hiszpania właśnie bankrutuje m.in. dzięki temu, że tamtejsza młodzież nie nadaje się do niczego innego poza zbiorem truskawek.
      • kotek.filemon Re: Szechterówka opowiada bajki 04.06.12, 09:52
        Dobrze, że robotni z Jackowa nadają się do zrywania azbestu, gospodarka amerykańska nabiera rozpędu...
    • emigracyjny Re: Jak się uczymy w Europie? 08.06.12, 15:38
      Moje dzeicko tez chodzi do szkoly w Niemczech, tyle za na poludniu kraju. Zadania domowe nie wystepuja wcale, bo to szkola jest od nauczania. Dzieciaki ucza sie duzo na lekcjach, choc odwrotnie do tego co dzieje sie w polskich szkolach nie sa to wkuwane na pamiec ksiazki wraz z datami i formulkami, lecz przyswajana dzieki roznym pomocom szkolnym i formom wiedza. Niemiecka szkola podoba sie i mi i mojemu dziecku o wiele bardziej niz polska.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja