osmiol Popieram ... Nowicką! 13.06.12, 08:50 Nie wpiszę "redaktorkę", "posłankę" ani "panią", bo mógłbym ją obrazić posługując się podkreślaniem płci w wypowiedzi a to jest naganne. Analizy podręczników bulwersują mnie podobnie. Rzeczywiście to skandal, że jest tak mało pielęgniarzy, nauczycieli i szwaków. Również znaczący niedobór górniczek i marynarek (?) mnie martwi. Sądzę,że kobiety wolałyby być jednak raczej żakietkami niż marynarkami. Zdecydowanie przyklasnąć należy postulatom o walce w sprawie zwiększenia procentowego udziału kobiet i mężczyzn podczas porodów - to skandal,że prawdopodobnie przy 100% z nich musi być obecna kobieta. Zwykła przyzwoitość wymagałaby, żeby w przynajmniej kilku procentach - dla równowagi - porody były wyłącznie w obecności mężczyzn. Należy walczyć ze stereotypami. Skoro kobiety stosują viagrę, należy udostępnić dla nich także implanty penisów. Bardzo brakuje mi sklepów z biustonoszami dla mężczyzn z eleganckimi reklamami panów w takiej ładnej bieliznie. Korzystanie z ludzi młodych i ładnych w filmie, reklamie i w ogóle w przemyśle rozrywkowym to błąd. Więcej otyłych, niedomytych i starych pozwoliłaby większości poczuć się wreszcie normalnie. W końcu jest nas więcej! W ogóle bolą mnie wszelkie stereotypy. Nikt mi nie proponuje w supermarkecie np. szamponu w supermarkecie - a są to często młode i ładne kobiety! Czy skoro jestem łysy , to myślą,że głowy nie myję? Dlaczego reklamuje się prezerwatywy i podpaski a pomija równie istotne pampersy dla dorosłych czy maść na halluxy? Zwalczajmy ten cholerny konserwatyzm! Niech ludzie nauczą się wreszcie, że przyciągać ich do siebie ma piękny umysł, twórcza konwersacja i poczucie humoru , a nie uroda i seksualne cechy trzeciorzędowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Popieram ... Nowicką! 13.06.12, 12:02 osmiol napisał: Również znaczący niedobór górnic > zek i marynarek (?) mnie martwi. Sądzę,że kobiety wolałyby być jednak raczej ża > kietkami niż marynarkami. też się zastanawiam, czy mężczyźni chcą być pilotami zmieniającymi program w TV czy likierem jajecznym (adwokat). Szczególnie ci, co jaj nie mają. :) > Zdecydowanie przyklasnąć należy postulatom o walce w sprawie zwiększenia procen > towego udziału kobiet i mężczyzn podczas porodów - to skandal,że prawdopodobnie > przy 100% z nich musi być obecna kobieta. Zwykła przyzwoitość wymagałaby, żeby > w przynajmniej kilku procentach - dla równowagi - porody były wyłącznie w obec > ności mężczyzn. hmmm, w Stanach mężczyzna może założyć specjalny kostium z dużym i ciężkim brzuchem oraz biustem, aby poczuł na sobie "stan odmienny". Podobno 1 dzień noszenia uczy pokory. Teraz powstała bardziej zaawansowana wersja, choć zgadzam się z autorką, że nadal to niepełna symulacja: www.japoneczka.pl/2011/06/jak-to-jest-byc-w-ciazy/ Być może w niedalekiej przyszłości powstaną symulacje porodu na męskich genitaliach. Ciekawe czy tak doświadczeni mężczyźni będą nadal uprawiać kult zarodka czy bagatelizować znieczulenie. > Skoro kobiety stosują viagrę, należy udostępnić > dla nich także implanty penisów. a wibrator nie wystarczy? Bardzo brakuje mi sklepów z biustonoszami dla > mężczyzn z eleganckimi reklamami panów w takiej ładnej bieliznie. płoszę bałdzo: www.youtube.com/watch?v=S6U7g-yFjw0&feature=player_embedded www.wishroom.net/store/shopping.php?code=92464 > Korzystanie z ludzi młodych i ładnych w filmie, reklamie i w ogóle w przemyśle > rozrywkowym to błąd. Więcej otyłych, niedomytych i starych pozwoliłaby większoś > ci poczuć się wreszcie normalnie. W końcu jest nas więcej! a nie mogą być po prostu czyści i zadbani ludzie bez względu na wiek? Ogólnie: chciałeś błysnąć a wyszło żałośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
osmiol Dziękuje bardzo za wytknięcie mi błędow! 13.06.12, 21:25 Rzeczywiście żartowanie z brzmiących zabawnie określeń zawodów marynarz/marynarka, kominiarz/kominiarka, szwaczka/szwacz( z szopem mi się kojarzy niestety ten męski odpowiednik), profesor/profesorka ( to brzmi dla mnie znów jak nazwa torebki) może oburzać bojowo nastawionych zwolenników rodzaju nijakiego. Proszę wybaczyć jednak,że pilot kojarzy mi się raczej z operatorem samolotu a pilotka z czapką - no musze postarać się w sobie to zwalczyć. Trudno mi znaleźć jakąć analogię pomiędzy noszeniem sztucznego brzucha czy piersi z byciem w ciąży. Raczej to wygląda na substytut otyłości, więc ten kostium chyba jest mało skutecznym narzędziem uświadamiania mężczyzn w kwestii macierzyństwa. Nie mam pojęcia jak zasymulować poród na męskich genitaliach, ale gratuluję pomysłowości! Brzmi trochę jak bezcelowe tortury. Nie wiem o jakim kulcie Pani pisze, ponieważ nie kultywowałem niczego w swojej wypowiedzi. Proszę mi pozwolić jednak kojarzyć macieżyństwo z kobietą tak samo jak początek dnia ze wschodem słońca. Takie uproszczenia ułatwiają mi poruszanie się w zawiłościach ziemskiego padołu. Implant penisa to urządzenie, które ma umożliwić współżycie mężczyznie. Wibrator zaś jest narzędziem sprawiania sobie przyjemności przez zainteresowanych konkretnym fragmentem ciała w formie sztucznej. Skoro nie wyczuła Pani mojej ironii w kwestii walki kobiet o zbliżenie się w roli społecznej do mężczyzn(niektórych kobiet oczywiście)? Nie zgadzam się na obecność w reklamach obecności samych zadbanych i czystych z takich samych powodów jak feministki nie zgadzają się na obecność młodych zgrabnych panien w reklamach samochodów czy wakacji nad morzem. Pojęcie zadbania jest nieprecyzyjne i każdy sobie coś tam przez nie rozumie - np. większość znajomych mi kobiet za zadbanego mężczyznę uważa takiego wysportowanego,wysokiego, bez brzucha i zarostu poza glową, w eleganckim ubraniu i pachnącego drogimi kosmetykami. To jest rownież dyskryminacja większości zwyczajnych facetów tak samo jak dyskryminacja kobiet o krzywych nogach, z za małymi czy za dyżymi biustami lub zbyt wysokich czy niskich. Nie dostrzegam żadnej różnicy w kwestii atrakcyjności zawodu kanalarza w porównaniu ze sprzątaczką. Tak się po prostu złożyło,że kobiety są w większości wśród nauczycielek/li, lingwistek/tów, pielęgniarek/rzy czy szwaczek. Mężczyzn zaś wyraźniej więcej jest wśród żołnierzy, górników, marynarzy, grabarzy. Podobnie wśród koszykarek/rzy jest więcej wysokich a wśród baletnic/baleciarzy(:-)) chudych. Nie rozumiem tej złości na zwyczajne fakty! Czemu to kogoś boli? Proszę na koniec mi wyjaśnić tylko jedną rzecz. Czy świat relacji damsko-męskich będzie rzeczywiście lepszy jeśli upodobnimy sie do siebie w rolach społecznych, zawodowych, rodzinnych, seksualnych itd? Jeśli tak, to dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Dziękuje bardzo za wytknięcie mi błędow! 14.06.12, 01:13 osmiol napisał: > Rzeczywiście żartowanie z brzmiących zabawnie określeń zawodów marynarz/marynar > ka, (...) może oburzać bojowo nastawionych zwolenników rodzaju nijakiego. Nie chodzi o ogólne oburzenie. Słowa określające męskie zawody mają też i inne znaczenia. Ale tylko kobiece odpowiedniki są wyśmiewane. A przecież cechą naszego języka są różne końcówki uwzględniające wykonywany zawód! Więc dlaczego męskie końcówki są ok, a żeńskie są wyśmiewane? > Trudno mi znaleźć jakąć analogię pomiędzy noszeniem sztucznego brzucha czy pier > si z byciem w ciąży. Raczej to wygląda na substytut otyłości, więc ten kostium > chyba jest mało skutecznym narzędziem uświadamiania mężczyzn w kwestii macierzy > ństwa. Oczywiście, że nie jest to pełna symulacja (można wymienić długą listę braków). Jednak nie mozna tego porównywać z otyłością. W otyłości nadmiar kilogramów rozkłada się równomiernie we wszystkich częściach ciała. W ciąży, podobnie jak w kostiumie, ciężar jest umieszczony wyłącznie z przodu. Oczywiście 4 kg dla statystycznego mężczyzny, który jest znacznie cięższy od statystycznej kobiety, to trochę za mało. Musiałoby być znacznie więcej. Ale i tak poczuje wygięcie kręgosłupa czy wysiłek podczas np. wstawania z łóżka. Nie mam pojęcia jak zasymulować poród na męskich genitaliach, ale gratul > uję pomysłowości! Brzmi trochę jak bezcelowe tortury. Witaj w realnym świecie. A jak myślisz, z jakiego powodu przed laty na GW powstała akcja "rodzić po ludzku"? Wiesz ile procedur medycznych zadaje kobietom bezcelowe cierpienie? Kogoś to obchodzi? Bo NFZ nie widzi nawet powodu do znieczuleń. > Nie wiem o jakim kulcie Pani pisze, ponieważ nie kultywowałem niczego w swojej > wypowiedzi. to było ogólne pytanie retoryczne. > Proszę mi pozwolić jednak kojarzyć macieżyństwo z kobietą nic mi nie wiadomo, by ktokolwiek chciał "rozkojarzyć" macierzyństwo z kobietą. Jednak sam zacząłeś pisać o porodach. Skoro nie wyczuła Pani mojej ironii > w kwestii walki kobiet o zbliżenie się w roli społecznej do mężczyzn(niektóryc > h kobiet oczywiście)? nie mam pojęcia o jakich kobietach piszesz. Ja o takich nie słyszałam. I nie widzę też związku pisania o implantach penisa w odniesieniu do ról społecznych, które są wytworem konkretnej kultury a nie wolą Natury (jak ma to miejsce w przypadku porodów). Co do atrakcyjności czy zadbania: czy zachwycasz się kultem młodości? Fajny jest, gdy jest się młodym. Ale młodość nie trwa wiecznie. Przestaje być śmiesznie, gdy w pracy odstawiają na boczny tor, bo nie pasuje do "młodego i dynamicznego zespołu". A jak zwolnią? Kto zatrudni sześćdziesięciolatka? > Nie dostrzegam żadnej różnicy w kwestii atrakcyjności zawodu kanalarza w porówn > aniu ze sprzątaczką. Tak się po prostu złożyło,że kobiety są w większości wśród > nauczycielek/li, lingwistek/tów, pielęgniarek/rzy czy szwaczek. Mężczyzn zaś w > yraźniej więcej jest wśród żołnierzy, górników, marynarzy, grabarzy. Podobnie w > śród koszykarek/rzy jest więcej wysokich a wśród baletnic/baleciarzy(:-)) chudy > ch. Nie rozumiem tej złości na zwyczajne fakty! Czemu to kogoś boli? Poważnie to piszesz??? A dlaczego "tak się złożyło" że w niektórych zawodach jest znaczna przewaga 1 płci? Podział np. siłowych prac ze względu na płeć miał sens w czasach gdy większość prac wykonywało się gołymi rękami. Ale czasy się zmieniły. Ulubionym komentarzem kierowanym w stronę feministek jest wysyłanie ich do kopalni. A jeszcze kilka lat temu kobiety nie mogły pracować na dole. Nie jest to najnowszy artykuł, ale trochę wyjaśnia: temida.free.ngo.pl/rownoupr.htm Zadam pytanie: załozysz spódnicę? A gdybyś żył w Szkocji i od małego był ze spódnicami oswojony, to założyłbyś? Tu jest trochę podobnie. Np. szkolne podręczniki nie mają postawić wszystkich zawodów na głowie, jak to niektórzy sugerują, ale pokazać możliwości. Ty wiesz, że gdzieś tam mężczyźni chodzą w spódnicy ale sam jej nie założysz, bo w naszej kulturze nie wypada. Ile dziewczyn słyszało w dzieciństwie, że auta są dla chłopców? A ile chłopców słyszało, że lalki są dla dziewczyn? Boisz się, gdy zobaczysz chłopca bawiącego się lalkami, albo gdy któregoś dnia w warsztacie samochodowym auto świetnie naprawi kobieta? Czy świat relacji damsko-męskic > h będzie rzeczywiście lepszy jeśli upodobnimy sie do siebie w rolach społecznyc > h, zawodowych, rodzinnych, seksualnych itd? Jeśli tak, to dlaczego? Nie bardzo rozumiem co ma znaczyć "upodobnić się", gdy jednym tchem wymienia sie role kulturowe, które mogą być różne w różnych szerokościach geograficznych, jak i biologiczne predyspozycje. Nikt nie mówi, że wszyscy mają być tacy sami. Tak twierdzą wyłącznie idioci o poziomie umysłowym muszki owocówki. Chodzi wyłacznie o to, aby ludzie od dzieciństwa nie byli szufladkowani w zależności od oczekiwań społeczeństwa, ale by w wyborze swojej życiowej drogi byli wolni od nakazów i zakazów. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicho_waciak Czekanie na Tezeusza... 13.06.12, 09:54 Wychodzi na to, że już nie mamy być różni, ale równi. Skoro mamy być równi, nie możemy być różni... Hmmm, jak to pisał kiedyś Herbert w wierszu, którego narratorem był Damastes z przydomkiem Prokrustes (gazeciane lemingi mogą sobie wyguglać, kto zacz i czym zasłynął): "pragnąłem znieść różnicę między tym co wysokie a niskie ludzkości obrzydliwie różnorodnej pragnąłem dać jeden kształt nie ustawałem w wysiłkach aby zrównać ludzi" Cóż, pozostaje czekać na Tezeusza... Odpowiedz Link Zgłoś
adamczyks Była piękną kobietą - stereotypy społeczne doty... 13.06.12, 09:59 ten txt to czysta demagogia Plec spoleczna? nie ma plci biologicznej? a Kopernik byla kobieta mniej wiecej taki jest poziom tego tekstu komunisci tez twierdzili ze czlowieka mozna stworzyc spolecznie i wykorzenic z biologi - to sa te same argumenty i taka sama glupota... a do tego pod przykrywka rownosci txt jest skrajnie seksistowski. Gdyby w kazdym mijscu gdzie jest zlowo kobieta wpisac facet i na odwrot to feministki dostały by furii o seksizm artykulu... Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Hjernevask (brainwashing) 13.06.12, 10:24 Widać, że w Polsce wciąż pokutują XX wieczne stereotypy. Tymczasem mamy 21 wiek! Tutaj program, który zrobił furore w Norwegii. Komik norweski zrobiłbardzo poważny program, w ktorym idzie do norweskich badaczy "studiów genderowych", a potem do czołowych naukowców świata i okazuje się, że spece od studiów genderowych są zacofani o całe dziesięciolecia. Wstrząsający jest odcinek o dziecku urodzonym ze zdeformowanymi organami, które zostało wykastrowane i oddane do adopcji, poczym wychowywano je jako dziewczynkę Odpowiedz Link Zgłoś
grba Społeczeństwo takie niewychowane... 13.06.12, 11:01 Wszyscy odziani w mundurki Mao. Wszyscy mężczyźni opitoleni maszynką nr 5. Wszystkie kobiety obowiązuje zakaz używania makijażu, fryzura z dwoma warkoczykami. Kto ładny, ten kontrrewolucjonista... Odpowiedz Link Zgłoś
laptopp Była piękną kobietą - stereotypy społeczne doty... 13.06.12, 13:37 Flaczenie członka zaczyn się tuż przed czterdziestką i stanowi zarazę 21 wieku wśród mężczyzn silnie narażonych na życie w ubóstwie Odpowiedz Link Zgłoś
aeromonas Była piękną kobietą - stereotypy społeczne doty... 13.06.12, 19:21 Zostałam wychowana na innej planecie. W mojej rodzinie zawsze kobiety były górą. Mama zarabiała pieniądze i decydowała o ważnych sprawach oraz je organizowała: remonty, duże zakupy, wakacje. Tata też pracował, ale to on robił zakupy, gotował, sprzątał i prał. Ja od dziecka kombinowałam, że będę naukowcem (myślałam o archeologii, skończyło się na biologii). Nikt nie wmawiał mi, że mam być ładna, potulna i wyjść za mąż. Miałam się uczyć, być samodzielna, odważna i uczciwa. W domu była duża biblioteka, z której mogłam korzystać bez ograniczeń i cenzury. Jasne - trzęśli się o moje zdrowie i życie - nie pozwalali jeździć bez opieki na wakacje ani chodzić na zadymy (to były lata 80). Długo myślałam, że tak wygląda normalna rodzina i wychowanie. Jakże się myliłam! Wciąż przecieram oczy ze zdumienia: wokół średniowieczne stereotypy płciowe, agresywny katotaliban, prymitywny seksizm i przemoc wobec kobiet... To jednak straszny kraj. Myślę sobie - komuno - wróć... Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Była piękną kobietą - stereotypy społeczne do 14.06.12, 09:47 aeromonas napisała: > . W domu była duża biblioteka, z której mogłam korzystać bez ograniczeń i cenzu > ry. Jasne - trzęśli się o moje zdrowie i życie - nie pozwalali jeździć bez opie > ki na wakacje ani chodzić na zadymy (to były lata 80). Długo myślałam, że tak w > ygląda normalna rodzina i wychowanie. Jakże się myliłam! Wciąż przecieram oczy > ze zdumienia: wokół średniowieczne stereotypy płciowe, agresywny katotaliban, p > rymitywny seksizm i przemoc wobec kobiet... To jednak straszny kraj. Myślę sobi > e - komuno - wróć... PRL była obyczajowo równie skostniała jak bantustan watykański, różniła się znacząco jedynie stosunkiem do dziecka niewypoczętego. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Była piękną kobietą - stereotypy społeczne do 15.06.12, 00:39 aeromonas napisała: Nikt nie wmawiał mi, że mam być ładn > a, potulna i wyjść za mąż. Miałam się uczyć, być samodzielna, odważna i uczciwa W porzadku, samodzielna i odwazna wyglada dla mnie atrakcyjniej od potulnej. Ale czy jednoczesnie ktos KAZAL, zebys byla brzydka? Nie mozesz byc samodzielna, odwazna, uczciwa i LADNA? Co to, jakis zakaz jest, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś