radovan.schwarz Panie Czapliński, tłumiąc śmiech odpowiadam: 20.06.12, 18:48 A co człowiek inteligentny widzi w dotykaniu tkanki gąbczastej przez skórę? Co widzi w pocieraniu skóry o skórę ? I co widzi we wnikaniu narządem zawierającym przewód moczowy w narząd zawierający przewód moczowy, wilgotny i specyficznie powiedzmy, pachnący. Panie Czapliński jeśli nie wiedział Pan co znaczy "wykształciuch", nie Pan spojrzy w lustro. Odpowiedz Link Zgłoś
partyboi Co za buc 20.06.12, 18:59 Epatuje swoją niechęcią do piłki nożnej, bo wie że większość się nią emocjonuje. Brawo, panie Czapiński, cóż za bohaterski nonkomformizm! Odpowiedz Link Zgłoś
ruchaka Prof. Czapiński: Nadal nie rozumiem, co mądrzy ... 20.06.12, 19:12 Nie profesor, a doktor habilitowany. Nie deprecjonujcie tytulu "profesor". Odpowiedz Link Zgłoś
hajaszek Popularność futbolu to dowód, że Darwin miał rację 20.06.12, 19:24 Ja też nie rozumiem ale tak już jest. Popularność futbolu to dowód, że Karol Darwin miał rację. Stanisław Lem dowodził, że człowiek się nie rozwija i społecznie wciąż jesteśmy prymitywni tak samo jak Neandertalczycy. Dowodem na to jest potrzeba organizowania takich zawodów i ogromna popularność piłki nożnej. Dowodem na to będą również głosy krytyczne w stosunku do tej wypowiedzi i do mojej osoby. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
crotalus1 Re: Prof. Czapiński: Nadal nie rozumiem , co mądr 20.06.12, 19:45 Po prostu pan Czapiński nigdy nie grał w piłkę i tego nie zrozumie. Ani rywalizacji, przełamywania własnej słabości, piękna, ani chęcia patrzenia na unikalne umiejętności. Piłka wygląda na prostą, ale każdy kto w nią grał wie, że tak nie jest i ile trzeba zrobić, żeby osiągnąć ponadprzeciętne umiejętności. Odpowiedz Link Zgłoś
ted_imigrant Prof. Czapiński a seks 20.06.12, 19:46 Czapiński seksu pewnie też nie uprawia. Bo jest ON może i przyjemnny tylko TE RUCHY NIEGODNE PROFESORA! :) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Prof. Czapiński a seks 20.06.12, 22:26 Wiesz... Jednak Samotnikiem z Królewca to on raczej nie jest. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
buda1956 to nie nadajemy się do tej pracy ! 20.06.12, 19:48 Jeśli psycholog społeczny przyznaje się do niemożności zrozumienia ogólnoświatowych emocji WSZYSTKICH warstw społecznych, zwiazanych z piłką nożną, to co on jeszcze robi w tym zawodzie? Nad tym warto się zastanowić - może zrozumienie będzie łatwiejsze !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kogoko Ale bystrzacha z tego profesorka 20.06.12, 20:38 Teraz powinienem jak typowy Polak: Ty k..., Ty ci..., Ty ch..., Ty sk..., ale zamiast tego, wolę tłumaczyć spokojnie i łopatologicznie. Otóż, teraz nie ma wojen, a ludzie jednak potrzebują tego typu emocji i przenoszą to do kibicowania sportowcom. Piłka nożna jest najpopularniejszym sportem. Do tego pięknym, dość nieprzewidywalnym i wychowaliśmy się w tradycji kultu dla tego sportu - dlatego on jest dla nas taki ważny. Wiemy bowiem dobrze, że tak popularny sport nobilituje zwycięskie miasta, państwa, osiedla, a więc i nas poniekąd. Ktoś powie, ale po co to oglądać, lepiej uprawiać. No tak, ale to jest inspiracja. Gdyby tego nie było, to ludzie nie mieliby jednak tyle zapału do różnych sporów. Jednak wybitni sportowcy inspirują. Już rozumiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
tam96 sie profesur sfilcowal :P a tak zacnie pierdzial 20.06.12, 21:11 lapki sie telepio i blady jakis, w teve to go na tasme do fotela lepio coby nie spadl... Odpowiedz Link Zgłoś
sunday No tak, pan prof. nie rozumie, ale mecze oglądał.. 20.06.12, 23:09 No tak, pan profesor nie rozumie i się nie interesuje, ale wszystkie mecze polskiej reprezentacji oglądał. Oczywiście - Odpowiedz Link Zgłoś
zby-szek46 Prof. Czapiński: Nadal nie rozumiem, co mądrzy ... 20.06.12, 23:32 W sprawie widowisk piłkarskich, a szczególnie Euro 2012 całkowicie podzielam opinie i poglądy prof.Czapińskiego. Sport lubię przede wszystkim uprawiać i czynię to niemalże codziennie i od kiedy pamiętam. Irytuje mnie to,że prywatna firma z siedzibą w Szwajcarii narzuca swoje regulacje prawne i zasady korzystne przede wszystkim dla niej. Odpowiedz Link Zgłoś
xarte Prof. Czapiński: Nadal nie rozumiem, co mądrzy ... 21.06.12, 02:58 Ja nie rozumiem - szczerze - jak facet w Polsce może nie wiedzieć co to jest spalony. Przecież to wiedza absolutnie powszechna wśród dziesięciolatków. Tym bardziej te kilkadziesiąt lat temu, kiedy nie było za bardzo co robić, niż bawić się z chłopakami na podwórku. Chyba, że pan profesor był po prostu nieakceptowany przez grupę. Stał na uboczu i obserwował nie rozumiejąc, co się dzieje. Zaszył się w książkach i kompleksach i tak obserwuje do dzisiaj i nadal nie rozumie? Każdy, kto choć raz stanął na boisku, nieważne - piłkarskim, koszykarskim, czy jakimś innym, gdzie ważna jest drużyna, walka fizyczna z innymi ludźmi, wspólny cel i poczuł... nie wiem - siłę, wspólnotę, cel, zwykłą przyjemność, nawet nie z wygrywania, z grania! Każda taka osoba, wie o co w tym chodzi. Z mniej emocjonalnej strony - wiadomo, że potrzeba przynależności jest jedną z naszych silniejszych potrzeb, zwłaszcza w dzisiejszym społeczeństwie. Kibicując jesteś razem, w dużej grupie. Nieważne - my piłkarze, my sportowcy, my Polacy, my legioniści, wiślacy, czy ktokolwiek inny. Poczucie wspólnoty, utożsamienie się z kimś ważnym. Trudno mi zrozumieć, że psycholog społeczny z tytułem profesora tego nie rozumie. A może miałem rację i choć nie chcę być nie miły i uprawiać tutaj "onetyzmu" - może pan profesor po prostu był chłopcem do lania za młodu, źle mu się piłka kojarzy, więc stara się ją wypierać ze głowy, przybierając publicznie pozę twardziela, co go piłka nie interesuje, jak akurat w Polsce mamy Euro. Odpowiedz Link Zgłoś
plantin Bzdurny wywiad - anie nie obchodzi mnie Euro ani 21.06.12, 08:07 to co myśli o Euro i czy kibicuje - profesor Czapiński. W sumie dwie strony bicia piany o niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
ale.sobie.konto.wymyslilem Dziwak jestem 21.06.12, 08:14 A ja mogę obejrzeć mecz i zwykle interesuję się kto komu ile bramek strzelił, ale kiedy w sobotę nasze orły 'walczyły' z Czechami spokojnie udałem się do marketu. Byłem JEDYNYM KLIENTEM, wzbudzając niezdrowe zainteresowanie pań ekspedientek. Niestety, zdążyłem na drugą połowę i wstydziłem się oglądając z jaką łatwościa Czesi zamykają nas na naszym polu karnym. Lubię też oglądać ptaszki. Birdwatching się to nazywa. Na Zachodzie popularny, u nas też jest sporo chętnych. Ale z punktu widzenia psychologii społecznej to chyba jeszcze głupsze niż kopanie piłki. Lubię też zaglądac na stronę miłośników robienia zdjęć na których widać bardzo dalekie góry. Kiedyś zalinkowałem to kumplowi który mieszka niedaleko miejsca skąd wykonano jedno ze zdjęć, kumpel akurat miał zły humor i autentycznie się na mnie wk...wił że mu takie bzdety posyłam i napisał płomienna filipikę 'Przeciwko Dalekim Obserwacjom'. Z kolei mój ojciec nie mógł zrozumieć dlaczego moja siostra wysyła zdjęcia kotka na jakąś stronę miłośników kotów. 'No ale po co?'. Panie profesorze - z tego kopania to jest jakieś poczucie wspólnoty przynajmniej, a co mam z zaglądania na stronę ze zdjęciami Pirenejów spod Marsylii czy Borżawy z Radziejowej? Albo z czytania długich dyskusji, okraszonych symulacjami komputerowymi, co można zobaczyć z Łomnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
kamil_roztocki Prof. Czapiński: Nadal nie rozumiem, co mądrzy ... 21.06.12, 09:07 "mądrzy i wysublimowani ludzie, jak Tomasz Wołek czy Jerzy Pilch w tym widzą" A to było najlepsze, Wołek mądry i wysublimowany, ten prymitywny bezmyślny grafoman? To już z przerażeniem myślę jak wysublimowany i mądry jest Czapliński? Odpowiedz Link Zgłoś
33-daniel Prof. Czapiński: Nadal nie rozumiem, co mądrzy ... 21.06.12, 09:35 Zgadzam się z profesorem i uważam że kopanie pęcherza napompowanego powietrzem to tania rozrywka. To jest moje osobiste zdanie!!!! Mnie szkoda czasu na oglądanie meczy! (oglądałem tylko pobieżnie mecz z Polska - Grecja). Szkoda również energii którą straciłbym podczas emocji. Zbyt silne emocje doprowadzają często do uszczerbku zdrowia!! Ponieważ jestem człowiekiem tolerancyjnym, więc odnoszę się z szacunkiem do tych co piłkę kochają! Pozytywne strony tego sportu to m.in. integracja społeczeństwa Europejskiego i rozwój fizyczny dzieci i młodzieży. Uprawianie tego "procederu" ma także pozytywny wpływ na zagospodarowanie wolego czasu m.in. wśród dzieci i młodzieży oraz osoby bezrobotne. Obserwuję POLAKÓW i widzę że społeczeństwo dla tego sportu traci głowę! Znam ludzi którzy wzięli kredyty aby kupić bilety na mecze, niektórzy poświęcają piłce połowę swojego urlopu! Bądźmy więc wyrozumiali dla wszystkich!!! Nie wszyscy Polacy (muszą) lub chcą się piłką i mistrzostwami zachwycać!!! Swój patriotyzm można także wyrażać z zupełnie inny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal_macedonski A ja nadal nie rozumie... 21.06.12, 10:01 ... co mundrzy ludzie widzom w ksiunżkach. Zapaćkane tuszem płachty wysuszonej pulpy drewnianej, w które siem gapiom godzinami, jak te woły w malowane wrota, czasem rechoczom, jak gupi do syra, a czasem wypieków jak pensjonarka dostajom i rzeczy wzniosłe godoć poczynajom, jakby siem pejotlu obżuli. Ale to i tak małe miki, w porównaniu ze świconcom ksionżkom, takom z guzikami, co siem na kolana kładzie, wciska guziki i dyskutuje z niewidzialnymi przekupkami po drugiej stronie świconcej ksiunżki, a robota odłogiem leży. Odpowiedz Link Zgłoś