Wojna polsko-ruska pod flagą kibolską

16.06.12, 07:25

Pomyśleć,że cały naród w ilości 2500 osób poparł cieczkę prezesa,a co więcej Ruscy zamiast z kałachami przyszli z kwiatkami, ta forma zdrady o świcie wymagała zemsty, czego efekty widzieliśmy w zadymach.
    • drmuras Efekty szczucia dziennikarzy 16.06.12, 07:48
      okazały się mniejsze niż pewnie zakładano. Ci sprzed pałacu prezydenckiego nie ruszyli z widłami na piłkarzy rosyjskich nie wytrzymało niestety tylko stołeczne kibolstwo. Niewielka bójka na szczęście nie jest w stanie przyćmić zabawy i radości milionów normalnych ludzi . Żenujące jest to że okazało się na obecnie na treningu holenderskich piłkarzy dziennikarze GW nie zaprzeczyli jakoby dochodziło do rasistowskich okrzyków. Prawdy trzeba było poszukać w holenderskich gazetach... Ot takie wiadomości wybiórcze
    • helguera majaki maziarskiego 16.06.12, 09:16
      Redaktor cieszy sie ze juz -''wtym''nie uczestniczy i tu sie myli.Mylic sie może bo on jest samodzielnym liderem posrod tych co -''w tym'' uczestniczą.Zagrozic mu moze tylko ten co zastapil go przy sterze kiepskiego tygodnika.Zgadzam sie że wolnosc slowa nie powinna byc jednoznaczna z tym ze kazdą wypowiedz czy tekst mozna publikowac[czy cos w tym rodzaju],ale wtedy maziarski bylby pierwszy do odstawki.
    • joseph.007 Wojna polsko-ruska pod flagą kibolską 16.06.12, 11:53
      Na ten dzień czekaliśmy w napięciu. Miesięcznica Smoleńska. Wszystkie telewizje wysyłają wozy transmisyjne na Krakowskie Przedmieście, gdzie mieści się kwatera rosyjskiej ekipy futbolowej. Napięcie rośnie. Już są, idą! Kaczyński i PiS zmierzają pod tablicę smoleńską. Z okien hotelu Bristol nikt nie strzela.

      Parafrazując nieśmiertelnego Bułhakowa - sarkazm wyraźnie drugiej świeżości :D Gazety i telewizje (niektóre) nie dlatego wszak zebrały się tam tłumnie, żeby ktokolwiek - z demonstrującymi na czele - spodziewał się "strzelania z okien" przez Rosjan, ale dlatego by potwierdzić samospełniającą się (w zamiarze) przepowiednię. Przecież zarówno rząd (przynajmniej w swej muszej części), jak i media z GW na czele już dano oznajmiły autorytatywnie, że demonstracja "smoleńska" przerodzi się w szczucie i zamieszki przeciwko Rosjanom, z obelżywymi transparentami, przemówieniami, a zapewne i rękoczynami. Dlatego właśnie, gdy podczas "miesięcznicy" nie padło ani pół słowa czy hasła antyrosyjskiego, a jeszcze własna służba porządkowa PiS pilnowała by nie doszło do żadnych prowokacji, rozczarowanie "elity" dziennikarzy było tak pocieszne, że aż muszą - jak red. Maziarski - próbować je pokrywać kulawą ironią. Zaś np. oburzenie red. Szostkiewicza na to, że zepsuto mu całą zabawę, było tak wielkie, że aż Kaczora i demonstrujących zwymyślał od mało zadziornych i niemrawych; co jest skądinąd całkiem zrozumiałe, zważywszy że wcześniej jego redakcja sama prym wiodła w wieszczeniu nieuchronnej nacjonalistycznej apokalipsy 10 czerwca :)

      Mija godzina. Pojawiają się Rosjanie: szef federacji piłkarskiej, ambasador i trener. Polski naród patriotyczny milknie i kamienieje ze zgrozy. Co to będzie, co to będzie? Rosjanie kładą kwiatki, chwilę stoją w milczeniu, odchodzą. Na tak nikczemny podstęp naród nie był przygotowany.

      Naród faktycznie nie był przygotowany, ale znalazł się na tyle dobrze, że odchodzących Rosjan pożegnały oklaski, a później wszystkie partie - z PiSem włącznie - gest ten pochwaliły. Jeśli zaś red. Maziarski istotnie "skamieniał ze zgrozy" widząc jak ponownie psuje mu się radosne oczekiwanie na (cudze) mordobicie z którego można by zrobić temat dnia, to nie powinien ekstrapolować tego uczucia na innych, bo profesjonalnemu dziennikarzowi to nie przystoi.

      Z tego [tj. ze statystyk przestępczości] wynika, że u nas jest znacznie lepiej niż w Europie Zachodniej. Tylko dlaczego Rosjanie boją się chodzić po ulicach Warszawy?

      Śliczna sztuczka erystyczna, rodem z Wydziału Dziennikarstwa uniwersytetu w Phenianie (jeśli takowy istnieje). Zapewne kiedy red. Maziarski potknie się kiedyś spacerując wokół Dworca ZOO, doczekamy się błyskotliwego tekstu z konkluzją: Władze twierdzą, że chodniki w Berlinie są równiejsze niż w Polsce - tylko dlaczego Polacy łamią sobie na nich nogi? Rosjan w Wawie obserwuję codziennie w znacznych liczbach i jakoś nie zauważyłem, by się szczególnie ukrywali przed zbrojnymi bojówkami PiS żądającymi od nich powtarzania "soczewica, koło, miele, młyn" pod groźbą deportacji...

      Ja też jako redaktor nieraz drukowałem teksty, z którymi się nie zgadzałem. Ale bez przesady, wolność słowa nie oznacza, że trzeba publikować każdego świra.

      Ciekawe - to na czym w takim razie polega...? I dlaczego stwierdzenie, że Rosjanie szanują tylko siłę, jest w uszach red. Maziarskiego aż tak absurdalne, że bez żadnych komentarzy klasyfikuje wypowiadającego do kategorii uprzejmie określonej jako "świry"? Może jakieś uzasadnienie historyczne - np. przypomnienie jakiejś sytuacji, w której Rosja uszanowała czyjeś interesy sprzeczne ze swoimi inaczej niż pod przymusem cudzej siły...? :D
      • bekessy Re: Wojna polsko-ruska pod flagą kibolską 16.06.12, 11:59
        Otóż to. Ale przecież Maziarski to wie. Wie, ale najwyraźniej mu to nie przeszkadza :)


        > Parafrazując nieśmiertelnego Bułhakowa - sarkazm wyraźnie drugiej świeżości :D
        > Gazety i telewizje (niektóre) nie dlatego wszak zebrały się tam tłumnie, żeby k
        > tokolwiek - z demonstrującymi na czele - spodziewał się "strzelania z okien" pr
        > zez Rosjan, ale dlatego by potwierdzić samospełniającą się (w zamiarze) przepow
        > iednię. Przecież zarówno rząd (przynajmniej w swej muszej części), jak i media
        > z GW na czele już dano oznajmiły autorytatywnie, że demonstracja "smoleńska" pr
        > zerodzi się w szczucie i zamieszki przeciwko Rosjanom, z obelżywymi transparent
        > ami, przemówieniami, a zapewne i rękoczynami. Dlatego właśnie, gdy podczas "mie
        > sięcznicy" nie padło ani pół słowa czy hasła antyrosyjskiego, a jeszcze własna
        > służba porządkowa PiS pilnowała by nie doszło do żadnych prowokacji, rozczarowa
        > nie "elity" dziennikarzy było tak pocieszne, że aż muszą - jak red. Maziarski -
        > próbować je pokrywać kulawą ironią.
      • antropoid Re: Wojna polsko-ruska pod flagą kibolską 16.06.12, 17:09
        joseph.007 napisał:

        > Przecież zarówno rząd (przynajmniej w swej muszej części), jak i media
        > z GW na czele już dano oznajmiły autorytatywnie, że demonstracja "smoleńska" pr
        > zerodzi się w szczucie i zamieszki przeciwko Rosjanom, z obelżywymi transparent
        > ami, przemówieniami, a zapewne i rękoczynami. Dlatego właśnie, gdy podczas "mie
        > sięcznicy" nie padło ani pół słowa czy hasła antyrosyjskiego, a jeszcze własna
        > służba porządkowa PiS pilnowała by nie doszło do żadnych prowokacji...
        ----------------

        To naprawdę bardzo miło ze strony patologicznych prowokatorów i jątrzycieli, że się wreszcie raz sami przypilnowali i dali radę okiełznać swą naturę. Szkoda tylko, że to wyjątek na pokaz i po ME bez wątpienia wszystko wróci do odpychającej "normy".

        Zaś oczekiwaniu w napięciu mediów na rozwój wypadków 10.VI nie ma się co tak bardzo dziwić - ono wcale nie jest pocieszne. Impreza jest wszak wielka, międzynarodowa i bardzo prestiżowa, zaś niedoszły "zbawca" narodu, który niedawno raczył ogłosić, że na czas mistrzostw łaskawie rezygnuje ze szczucia i urządzania ulubionych politycznych burd na KP, niejednokrotnie już udowadniał, iż jego słowo funta kocich kłaków niewarte.
        • joseph.007 Re: Wojna polsko-ruska pod flagą kibolską 17.06.12, 15:06
          antropoid napisał:

          > To naprawdę bardzo miło ze strony patologicznych prowokatorów i jątrzycieli, że
          > się wreszcie raz sami przypilnowali i dali radę okiełznać swą naturę.

          Ja też tak uważam. Tym bardziej dziwaczne, że ci sami dziennikarze którzy przedtem publicznie załamywali ręce i z góry zastanawiali się, jak zareagować na negatywne skutki nieuchronnych antyrosyjskich prowokacji i demonstracji - w sytuacji gdy do nich jednak nie doszło, nie tylko jakoś nie okazują zadowolenia, nie mówiąc już o wyrażeniu uznania dla powściągliwości "smoleńskich", ale krzywią się i strofują ich ironicznie, że tacy niemrawi i nawet porządnej burdy nie odważyli się zrobić :-O

          > Zaś oczekiwaniu w napięciu mediów na rozwój wypadków 10.VI nie ma się co tak
          > bardzo dziwić - ono wcale nie jest pocieszne.

          Ale przecież ja się wcale nie dziwię oczekiwaniu; bo wszak dziennikarze (niektórzy) z opisywania konfliktów i burd żyją, nic zatem dziwnego że aż przebierali nogami z rozkoszy na myśl o 10 czerwca, nie stroniąc zgoła od niejakiego podjudzania. Bawi mnie tylko okropnie, że Kaczor najpierw miał być zły bo przez nie go na pewno miały być antyrosyjskie burdy 10 czerwca, a gdy burd jednak nie było, okazał się zły bo na pewno chciałby aby były, tylko si.ę nie odważył ich wszcząć; najpierw źle było gdy obwiniał Rosję o różne rzeczy, a teraz - gdy nie obwinia - źle jest, bo jak zwykle, "agresywnie milczy" :D
      • kaszub102 Maziarski zyje w swoim zwichrowanym swiecie 16.06.12, 18:27
        Szkoda czasu i pary na wchodzenie w dyskursy z tym intelektualnym nedzarzem, lepiej ciasto w tym czasie upiec lub w garazu posprzatac..
    • kociewiak2 Wojna polsko-ruska pod flagą kibolską 16.06.12, 23:44
      .......koniec wojny !!! Bog sprawiedliwy wyslal kibicow polskich i rosyjskich do domu,teraz bedzie ok Euro 2912
      • rzata1958 Re: Wojna polsko-ruska pod flagą kibolską 16.06.12, 23:57
        Masz rację , nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Może to zakończy działalność antyrosyjską wśród kiboli, popieranych przez prezesa.
    • rzata1958 Wojna polsko-ruska pod flagą kibolską 16.06.12, 23:52
      Te rozróby były do przewidzenia, jeśli bezkarnie można oskarżać wszystkich o zdradę, o spisek z Rosją, a dodamy do tego dawne animozje , to czego można się spodziewać po kibolach, którzy mają obrońców w wiadomej partii. >Zwykli bandyci nie liczą się z wizerunkiem Polski w świecie, podobnie jak niektórzy posłowie i czują się tak samo bezkarni !
      • 2berber Re: Wojna polsko-ruska pod flagą kibolską 17.06.12, 16:16
        rzata1958 napisała:
        > to czego można się spodziewać po kibolach, którzy mają obrońców
        > w wiadomej partii. Zwykli bandyci nie liczą się z wizerunkiem Polski
        > w świecie.

        Z pełnym szacunkiem - że istnieją i funkcjonują kibole to nie tylko
        ich wina. Gdyby system zapewnił im naukę, zabawę i przede wszystkim
        pracę której bali by się stracić - nie mieli byśmy pojęcia że może istnieć
        takie coś jak kibolstwo. Faktem jest że PiS pomaga z zwykłych ludzi
        robić drani. Sądzę jednak że PO też macza palce w tym doszkalaniu
        łobuzów. Ot dwóch policjantów zły i dobry. Czasami trudno ustalić
        która z tych partii gra rolę dobrego policjanta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja