Głupi bojkot Izraela

25.06.12, 09:09
Każdy ma prawo do wyrażania swoich mysli i woli w dowolny sposób. Autorka bestseleru zaprotestowała w ten sposób w jaki uważała za stosowne. I swoje osiągnęła - została zauważona. Podobnie postąpił Ginter Grass. Oboje oni zauważają iż Izrael powoli staje się państwem faszytowskim. Jestem jak najbardziej za istnieniem Izraela, bo każdemu narodowi się własne państwo należy. Ale zakładanie getta w postaci Gazy (bo czym się ono różni od getta w Warszawie w 1940-43 - chyba tym iż niemcy nie bombardowali go kiedy chcieli), rasistowskie zachowania wobec Somaliczyków, czy wysielanie bez odszkodowań Paletyńczyków coraz bardziej przypomina mi postępowanie zhitleryzowanych Niemców. I niech ktoś zaprzeczy tym faktom.....
    • wimini Głupi bojkot Izraela 25.06.12, 10:56
      Już sam fakt, że GW postanowiła zająć w tej sprawie stanowisko, świadczy o tym, że protest Alice Walker był potrzebny i okazuje się skuteczny, a jej przekaz dotarł nie tylko do obywateli USA.

      A tak btw: czy wszystko, z czym Autor się nie zgadza musi być od razu głupie? To jest dopiero naprawdę głupie.

    • robespierre.lunaire Takimi samymi "dobrymi intencjami" 25.06.12, 12:47
      zachód zniszczył RPA - po wymuszonej podobnym ostracymem likwidacji apartheidu ten kraj wlaściwie umiera , cofając się do epopki kamiennej bezprawia, przemocy i rasizmu i segregacjonizmu ale teraz czarnych wobec białych, którzy masowo emigrują do Australii i USA a ci co zostają żyją w okratowanych drutem kolczastym domach - twierdzach z karabinem na kolanach. 200 letni dorobek cywilizacyjny jest tratowany i dewastowany przez "prawowitych" i "rdzennych" mieszkańców... Mają prawo voila...Za parę lat RPA będzie drugą Liberią z uzbrojonymi watażkami...

      W Izraelu będzie to samo po ewentualnym spelnieniu żądań Hamasu i oby to nie nastąpiło.
      A pięknoduchy i Grass niech się sami zastrzelą zamiast domagać się samobójstwa od Izrela dla rozkoszy ich doznań estetycznych.
    • robespierre.lunaire Re: Głupi bojkot Izraela 25.06.12, 13:05
      dragon113 napisał:

      > Każdy ma prawo do wyrażania swoich mysli i woli w dowolny sposób. Autorka bests
      > eleru zaprotestowała w ten sposób w jaki uważała za stosowne. I swoje osiągnęła
      > - została zauważona. Podobnie postąpił Ginter Grass. Oboje oni zauważają iż Iz
      > rael powoli staje się państwem faszytowskim. Jestem jak najbardziej za istnieni
      > em Izraela, bo każdemu narodowi się własne państwo należy. Ale zakładanie getta
      > w postaci Gazy (bo czym się ono różni od getta w Warszawie w 1940-43 - chyba t
      > ym iż niemcy nie bombardowali g
      _______________________________________________
      Każdy ma prawo, to fakt, Ty i autorka, można się z nią zgadzać, lub nie.Ale różnica polega na tym,że podobnie umiarkowane i pokojowo nastawione osoby po stronie palestyńskiej/arabskiej wyrażająće krytycym wobec działań Hamasu są po prostu brutalnie "uciszane" , a jeśli to robią nagminnie - "giną w nieustalonych okolicznościach".
      Obłuda takich pań, Ciebie , czy Grassa polega na dziwnym ignorowaniu tego faktu, co kwalifikuje was jako tendencyjnych zideologizowanych politykierów...albo w najlepszym razie tylko użytecznych głupków, którzy tanim kosztem, czyli squ...łym moralizowaniem (najgorsze dno)... lubią mieć dobre mniemanie o sobie... Hamas - i nie tylko - takimi pogardza - szanuje natomiast np Mosad , bo się go obawia.
    • marta_warsaw Głupi bojkot Izraela 25.06.12, 13:10
      Panie Mariuszu, dziekuje za artykol. Cieszy mnie, ze opinia w Polsce na temat Izraela nabiera nowych odcieni i staje sie chociaz troche krytyczna... poniewaz przeciez powinna byc. Nie ma chyba watpliiwosci, ze istnieje duzy polityczny, moralny, spoleczny problem jesli chodzi o stosunki miedzy Palestyna i Izraelem. Nie wolno nam na to przymykac oczu, ani bezkrytycznie popierac Izraela.
    • zmichalg1 Głupki krytykujące Izrael 25.06.12, 14:13
      Głupota krytyków Izraela polega na tym, że w ogóle nie zwracają oni uwagi na uwarunkowania historyczne konfliktu. Owszem, jeśli przyjmie się, że początek konfliktu izraelsko-palestyńskiego ma miejsce w latach 80'tych (pierwsza Intifada), to można spokojnie przyjąć, że Izrael, przy współudziale USA (tzw. USrael), popełnia holokaust na biednych Palestyńczykach.
      Wręcz rozczulające...

      Warto spojrzeć na tło historyczne, a mianowicie:
      1. decyzję o podziale wschodniego wybrzeża Morza Śródziemnego pod koniec lat 40'tych na część żydowską i arabską podjęła znaczna większość krajów ONZ nie wyłączając zarówno USA jak i ZSRR oraz ich satelitów/sojuszników wówczas już podzielonych żelazną kurtyną
      2. Izrael podział zaakceptował; arabowie - ani na jotę i to oni rozpętali konflikt
      3. pomimo miażdżącej przewagi państw arabskich, Izrael obronił się i to bez pomocy rzekomego "sojusznika - USA"; jedynym krajem, który w roku 1948 złamał embargo na dostawę broni do Izraela była (sic!)... Czechosłowacja
      4. sojusz USA-Izrael powstał bynajmniej nie w wyniku nacisku "lobby żydowskiego w USA" (dla przypomnienia: owe "lobby" nie wpłynęło na władze USA i aliantów, aby powstrzymać postępujący Holokaust rozpętany przez nazistów, a mieli na ten temat wystarczająco mocne dowody dostarczone im przez Jana Karskiego-Kozielewskeigo), ale jako odpowiedź na "wybranie socjalistycznej ścieżki rozwoju przez kraje arabskie" (czytaj: wejście przez Egipt rządzony przez niejakiego Nasera do sowieckiej strefy wpływów a wszystko to w czasach postępującej zimnej wojny i wyścigu zbrojeń)
      5. od tamtego czasu arabowie rozpętali kilka konfliktów z Izraelem (również pod auspicjami ZSRR jak wojna sześciodniowa oraz wojna Jom Kippur) wszystkie dokumentnie PRZEGRYWAJĄC; sorry, ale jeśli prowokujesz wojnę i ją przegrywasz, to płacisz
      6. od tamtego czasu arabowie dopuścili się również szeregu bezprecedensowych aktów terroru (np. atak na wioskę olimpijską w Monachium w 1972), na które Izrael nie mógł biernie patrzeć
      7. arabowie odrzucali wszelkie próby porozumienia inne niż unicestwienie Izraela (np. odrzucenie porozumienia z Oslo)

      Podsumowując: kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.
      Właśnie dlatego wysiedlanie bez odszkodowań palestyńczyków, bardziej niż nazistowskie getto z lat 1940-1943, przypomina mi wysiedlanie Niemców z Polski po 1945 roku.
      I stąd propozycja dla wszystkich miłośników "biednych palestyńczyków": zapiszcie się do popierających Erikę Steibach, bo macie zbliżone poglądy.
      • aaron_agorenstein Żydowski antypalestynizm jest uzasadniony 25.06.12, 15:04
        Ale niechby ktoś spróbował pokazać, że w podobny sposób jest uzasadniona jakakolwiek niechęć do Żydów, zaraz dostałby po nosie!

        Nie może być tak, że "uwarunkowania historyczne" bierze się pod uwagę tylko wtedy, gdy jest to wygodne dla interesów jednej strony. Polski antysemityzm też ma swoje "uwarunkowania historyczne", ale o tym się nie pisze.
      • sverir Re: Głupki krytykujące Izrael 25.06.12, 15:13
        > 2. Izrael podział zaakceptował; arabowie - ani na jotę i to oni rozpętali konflikt

        Warto spojrzeć na tło historyczne konfliktu. A mianowicie - Arabowie byli niejako "u siebie", a Żydzi byli tylko "gośćmi". Migracja do Palestyny była - wówczas- kwestią młodą, bo liczącą raptem 50 lat. Podobna sytuacja była w przypadku Śląska, zwłaszcza w przypadku III Powstania - wówczas też doszło do odrzucenia wyników plebiscytu. W dodatku Niemcy mieszkali na Śląsku dłużej niż Żydzi w Palestynie. Wydaje mi się, że w tym kontekście długofalowym agresorem byli Żydzi, a nie Arabowie.

        Co więcej, dokładnie w tym samym kontekście wysiedlanie Palestyńczyków nie może być porównywane z wysiedlaniem Niemców po 1945. Raczej Ukraińców.
        • loving_angel Re: Głupki krytykujące Izrael 25.06.12, 16:26
          Bredzisz.
          Judea, czyli terytorium podzielone między Izrael a Autonomię Palestyńską, jest kolebką Żydów ich kultury i tradycji.
          Przed wojną to właśnie Żydów okreslano mianem "palestyńczyka".
          • sverir Re: Głupki krytykujące Izrael 25.06.12, 19:35
            A wcześniej przed Żydami żyli tam sobie Filistyni. I co z tego?

            Żydzi przez przeszło tysiąc lat mieszkali w większości poza Palestyną. Zaczęli tam wracać pod koniec XIX wieku, powołując się na religię i tradycję właśnie. Trudno, żeby to Arabów nazywać w tej sytuacji agresorami.
        • zmichalg1 Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę 25.06.12, 23:59
          sverir napisał:

          > Warto spojrzeć na tło historyczne konfliktu. A mianowicie - Arabowie byli nieja
          > ko "u siebie", a Żydzi byli tylko "gośćmi". Migracja do Palestyny była - wówcza
          > s- kwestią młodą, bo liczącą raptem 50 lat.

          Historia terytorium Palestyny jest zbyt bogata (wielokrotnie przechodziła z rąk do rąk), więc twierdzenie, że jest należna tylko Arabom jest tak samo nieuprawnione jak twierdzenie, że jest przynależna tylko Żydom.
          Pod koniec lat 40'tych zeszłego wieku, na pewno pod wpływem kaca moralnego, jakim był brak reakcji na Holokaust, Narody Zjednoczone dokonały podziału, który Żydzi zaakceptowali, a Arabowie odrzucili.


          > Podobna sytuacja była w przypadku Ś
          > ląska, zwłaszcza w przypadku III Powstania - wówczas też doszło do odrzucenia w
          > yników plebiscytu. W dodatku Niemcy mieszkali na Śląsku dłużej niż Żydzi w Pale
          > stynie. Wydaje mi się, że w tym kontekście długofalowym agresorem byli Żydzi, a
          > nie Arabowie.
          To dość kiepskie porównanie.
          Rozpętując II wojnę światową Niemcy odrzucili cały porządek wersalski - w tym i podział Śląska. Przypomnę, że III Powstanie pokazało ewidentne manipulacje dokonane przez Niemców podczas plebiscytu.
          Jak się zakończyła II wojna światowa, wiadomo. Gdyby do niej nie doszło, granice zapewne przebiegałyby tak jak wtedy, podobnie jak niewiele (jedyne różnice to podział ZSRR, Czechosłowacji, Jugosławii i zjednoczenie Niemiec) zmieniły się te ustanowione w Jałcie i Poczdamie.


          > Co więcej, dokładnie w tym samym kontekście wysiedlanie Palestyńczyków nie może
          > być porównywane z wysiedlaniem Niemców po 1945. Raczej Ukraińców.
          Owszem, może. To raczej porównanie z Ukraińcami jest kiepskim porównaniem.

          Niemcom nie podobał się porządek wersalski. Odrzucili go. W zamian dostali jałtańsko-poczdamski z wszystkimi konsekwencjami.
          Arabom nie podobał się podział z roku 1948. Odrzucili go. W zamian mają, to co mają.

          Ukraińcy na los swojego kraju w latach 1939-1945 nie mieli wpływu, bo znaleźli się między młotem a kowadłem, a raczej: sierpem i młotem oraz swastyką, a w takiej sytuacji każdy wybór jest zły.

          Niemcy w roku 1939 mieli wybór. Arabowie w roku 1948 również.
          A co wybrali, to teraz mają...
          • sverir Re: Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę 26.06.12, 02:34
            > Historia terytorium Palestyny jest zbyt bogata (wielokrotnie przechodziła z rąk
            > do rąk), więc twierdzenie, że jest należna tylko Arabom jest tak samo nieuprawnione jak
            > twierdzenie, że jest przynależna tylko Żydom.

            Masz rację. Chciałem tylko wskazać przedmówcy, że cezurę czasową można wyznaczyć w sposób wygodny dla jednej lub drugiej strony.

            > Rozpętując II wojnę światową Niemcy odrzucili cały porządek wersalski - w tym i podział
            > Śląska. Przypomnę, że III Powstanie pokazało ewidentne manipulacje dokonane przez
            > Niemców podczas plebiscytu.

            Nie mieszaj II Wojny Światowej w historię Powstań Śląskich. Te w żaden sposób nie były uwarunkowane późniejszymi wydarzeniami.

            > Arabowie w roku 1948 również.

            Mniej więcej taki sam, jak Polacy w 1919-21. I w 1939 roku.
            • zmichalg1 Re: Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę 26.06.12, 11:35
              sverir napisał:


              > Nie mieszaj II Wojny Światowej w historię Powstań Śląskich. Te w żaden sposób n
              > ie były uwarunkowane późniejszymi wydarzeniami.
              Nie ja ruszyłem temat Powstań Ślaskich, ale przedmówca.
              Mnie interesowało, kto rozpętał IIWŚ (tj. Niemcy), dlaczego to zrobił (kwestionowanie porządku wersalskiego w tym i podziału Śląska, ale nie tylko) i co go za to spotkało (porządek jałtańsko-poczdamski i wysiedlenia po 1945 roku), bo widzę tu pełną analogię do obecnej sytuacji Arabów w (szeroko rozumianej) Palestynie.


              > > Arabowie w roku 1948 również.
              >
              > Mniej więcej taki sam, jak Polacy w 1919-21. I w 1939 roku.
              Kiepskie porównanie.
              Polacy w roku 1939 nie mieli wyjścia. Nawet gdyby w maju Beck uległ zamiast opowiadać o honorze, który jest bezcenny, to na Gdańsku i korytarzu pomorskim by się nie skończyło. Dość przypomnieć historię Czechosłowacji. Zaczęło się od Sudetów i układu monachijskiego, a skończyło na zajęciu całego kraju.

              Arabowie wyjście mają. Jest tylko jeden warunek: uznanie Izraela i pokój, ale oni uważają tylko, że jedyne, co są w stanie zaakceptować to kompletny brak Izraela.
              Izrael wielokrotnie dawał Arabom szanse na porozumienie. Wystarczy przypomnieć zwrot półwyspu Synaj utraconego przez Egipt podczas wojny sześciodniowej (rozpętanej przez samych Arabów) i nieodzyskanego podczas wojny Jom Kippur (też rozpętanej przez arabów przy wydatnej "bratniej" pomocy ZSRR). Warunek był jeden: pokój. Ówczesny prezydent Egiptu, Anwar Saddat, zgodził się. Dostał za to dwie nagrody: od cywilizowanego świata drobiazg, bo "tylko" pokojowego Nobla, od swoich "braci arabów" - kulkę w łeb.
              Pół biedy, gdyby zabójcy Saddata stanowili mniejszościowe ekstremum (tak jak to było w przypadku zabójcy innego noblisty - Icchaka Rabina, premiera Izraela, sygnatariusza porozumienia z Arafatem). Sęk w tym, że ekstrema wśród arabów, to zdecydowana większość.
              Tak właśnie wygląda arabskie umiłowanie pokoju na Bliskim Wschodzie...
              • sverir Re: Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę 26.06.12, 13:40
                > Nie ja ruszyłem temat Powstań Ślaskich, ale przedmówca.

                Powstań Śląskich tak, II Wojny Światowej nie. Powstania były wcześniej, II WŚ później. Jeżeli chcesz wykazać, że nie ma analogii pomiędzy Powstaniem Śląskim (zwłaszcza III, będącym reakcją na wyniki plebiscytu) a wojną izraelsko-arabską (gdy Arabowie nie chcieli uznać podziału swojego terytorium), to nie przez przypadek II WŚ. W istocie - Niemcy zakwestionowali w niej wiele porzadków, w tym te osiągnięte po powstaniach śląskich. Niemniej - II WŚ nie miała wpływu na sytuację na Śląsku w l. 1919-21.

                > Polacy w roku 1939 nie mieli wyjścia. Nawet gdyby w maju Beck uległ zamiast opo
                > wiadać o honorze, który jest bezcenny, to na Gdańsku i korytarzu pomorskim by się nie
                > skończyło.

                Tak, tak, ale ja nie pisałem o honorze i korytarzu pomorskim, tylko o pakcie antykominternowskim. Jeżeli natomiast bawimy się w determinizm historyczny, to zamiast Czech przypomnę przypadki Norwegii, Danii, Węgier i Rumunii.

                > Arabowie wyjście mają. Jest tylko jeden warunek: uznanie Izraela i pokój, ale oni uważają
                > tylko, że jedyne, co są w stanie zaakceptować to kompletny brak Izraela.

                Izrael też ma wyjście. Wystarczy, że umożliwi powstanie naprawdę niepodległej Palestyny i przestanie się upierać, że Jerozolima jest jego stolicą. A ponieważ żadna ze stron konfliktu nie chce ustąpić, to mamy sytuację obecną.

                > Warunek był jeden: pokój. Ówczesny prezydent Egiptu, Anwar Saddat, zgodził się. Dostał
                > za to dwie nagrody: od cywilizowanego świata drobiazg, bo "tylko" pokojowego Nobla, od
                > swoich "braci arabów" - kulkę w łeb.

                40 lat wcześniej Żydzi zamordowali lorda Moyne'a, co by pokoju właśnie nie było. Kilka lat później Izrael ogłosił niepodległość.

                > Pół biedy, gdyby zabójcy Saddata stanowili mniejszościowe ekstremum(...)

                No tak, osiedla żydowskie buduje garstka izraelskich ekstremistów. Aż dziwne, że Izrael - nastawiony na pokój na Bliskim Wschodzie - jeszcze sobie z tą garstką nie poradził.

                Być może dlatego, że ortodoksyjni, radykalni żydzi i Żydzi wcale garstką nie są?

                > Tak właśnie wygląda arabskie umiłowanie pokoju na Bliskim Wschodzie...

                Jest silnie skorelowane z izraelskim umiłowaniem pokoju. Nie żebym bronił Arabów, bo nijak mi po drodze z terrorystami wszelkiej maści. Ale trudno mi się zgodzić z tym, że Izrael chce tylko pokoju i to źli, brudni Arabowie im w tym przeszkadzają.
                • zmichalg1 Re: Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę 26.06.12, 23:47
                  sverir napisał:

                  > Jeżeli chcesz wykazać, że nie ma analogii pomiędzy Powstaniem Śląskim (
                  > zwłaszcza III, będącym reakcją na wyniki plebiscytu) a wojną izraelsko-arabską
                  > (gdy Arabowie nie chcieli uznać podziału swojego terytorium),

                  Znowu pudło!
                  W latach 1919-1921 nawet najbardziej zagorzały nacjonalista czy to polski czy niemiecki i to w stanie głębokiego upojenia alkoholowego nie wyobrażał sobie, że podział Śląska dokona się w proporcjach 100%-0%, a DOKŁADNIE TAKIEGO podziału Palestyny w roku 1948 oczekiwali Arabowie rozpętując wojnę.
                  I właśnie dlatego bliżej im nie do Polaków w latach 1919-1921 na Śląsku, ale nazistów w roku 1939. Oni również oczekiwali podziału 100%-0% Gdańska, korytarza pomorskiego, a później pewnie reszty Polski tak jak rok wcześniej Sudetów a następnie całej Czechosłowacji.


                  > Tak, tak, ale ja nie pisałem o honorze i korytarzu pomorskim, tylko o pakcie an
                  > tykominternowskim. Jeżeli natomiast bawimy się w determinizm historyczny, to za
                  > miast Czech przypomnę przypadki Norwegii, Danii, Węgier i Rumunii.
                  Zupełnie nie rozumiem analogii. Norwegię i Danię naziści najechali, Węgry i Rumunia miały rządy proniemieckie. Co jeszcze ma do tego pakt antykominternowski?


                  > Izrael też ma wyjście. Wystarczy, że umożliwi powstanie naprawdę niepodległej P
                  > alestyny i przestanie się upierać, że Jerozolima jest jego stolicą. A ponieważ
                  > żadna ze stron konfliktu nie chce ustąpić, to mamy sytuację obecną.
                  A dlaczego miałby ustępować w kwestii Jerozolimy?
                  Zaproponuj może Polakom, aby dziś oddali Niemcom Gdańsk, albo zgodzili się na status wersalski tzn. Wolne Miasto, w którym Polska ma jeden urząd pocztowy plus stację tranzytową na Westerplatte obsadzoną 180 żołnierzami.
                  Powiedziałem raz, nie widzę sensu, ale powtórzę: KTO SIEJE WIATR, TEN ZBIERA BURZĘ.
                  Arabowie mieliby część Jerozolimy, gdyby nie rozpętali wojny.



                  > 40 lat wcześniej Żydzi zamordowali lorda Moyne'a, co by pokoju właśnie nie było
                  > . Kilka lat później Izrael ogłosił niepodległość.
                  Znowu pudło, bo mówisz o czasach, kiedy zarówno Żydzi jak i arabowie mieli wspólnego wroga w postaci kolonialnych władz brytyjskich.
                  Przed rokiem 1948 Żydzi walili bardziej w brytyjczyków niż arabów.



                  > No tak, osiedla żydowskie buduje garstka izraelskich ekstremistów. Aż dziwne, ż
                  > e Izrael - nastawiony na pokój na Bliskim Wschodzie - jeszcze sobie z tą garstk
                  > ą nie poradził.
                  Po pierwsze: z Gazy Izrael już dawno usunął swoje osadnictwo, więc pudło.
                  Po drugie: generalnie taka postawa Izraela wcale mnie nie dziwi. Sam zrobiłbym podobnie.
                  Jeżeli dokonujesz ustępstwa, to oczekujesz czegoś w zamian.
                  Wytłumacz mi, co arabowie zaoferowali Izraelowi? Tygodniową przerwę w ostrzale rakietami?
                  Trochę mało...
                  Izrael stawia sprawę jasno: ziemia za pokój, czego nijak nie są w stanie zaakceptować arabowie.
                  Izrael jest w stanie zaakceptować państwo arabskie (niepodległą Palestynę bez osadnictwa żydowskiego), o ile deklaruje ono chęć pokoju, a najdobitniej świadczą o tym stosunki Izraela z Egiptem czy Jordanią.



                  > Jest silnie skorelowane z izraelskim umiłowaniem pokoju. Nie żebym bronił Arabó
                  > w, bo nijak mi po drodze z terrorystami wszelkiej maści. Ale trudno mi się zgod
                  > zić z tym, że Izrael chce tylko pokoju i to źli, brudni Arabowie im w tym przes
                  > zkadzają.
                  Izrael za dużo ta wojna kosztuje. Nie da rady żyć w nieskończoność w otoczeniu wrogów. Izrael żyje od dziesięcioleci w permanentnym stanie wojennym, więc na pewno chce to zakończyć. Gdybyśmy żyli w średniowieczu, Izrael już dawno najechałby arabskich sąsiadów, wyrżnął w pień całe to radosne towarzycho, wszystko spalił i posypał solą, aby nic nie urosło. Ale że mamy wiek XXI, to standardy średniowiecznej nie obowiązują i trzeba się dogadywać.

                  Poza tym pokazałem ci mocny przykład: EGIPT.
                  Izrael wygrał z Egiptem wszystkie wojny, mógł zatrzymać sobie Synaj i obsadzić go wojskiem, ale go oddał. Czy dostał coś w zamian? Nic.
                  Tzn. nic poza drobiazgiem: uznaniem i traktatem POKOJOWYM.
    • protaz Re: Głupi bojkot Izraela 25.06.12, 14:43
      Nie zna pan realiow izraelskich bo nie mieszka pan tam jak ja. Z zewnatrz takie wrazenia sie odnosi nistety. Wystarczy tu przyjechac i poznac kim sa arabi z Gazy. Jest to narod zyjacy w cywilizacji XV wieku gdzie jedynym sposobem na rozwiazywanie jakich kolwiek sporow jest noz. Mieszkancy Gazy sa odgrodzeni aby nie dopuscic ich do aktow przemocy mordow i rabunkow. Strzelanie rakiet na izraelskie osiedla zamieszkale przez ludnosc cywilna sa tego przykladem. Ktore panstwo na swiecie mogloby pozostawic taka enklawe otwarta gdy z niej w ciagu jednej nocy wystrzeliwuje sie ponad 100 rakiet na bezbronnych cywilow. Pan wypowiada sie na tym forum nie znajac faktow, bazujac na artykulach prasy a w wypowiedzi panskiej miedzy slowami i literami przesiaka zydo-fobia i antysemityzm.
      • sverir Re: Głupi bojkot Izraela 25.06.12, 15:21
        > a w wypowiedzi panskiej miedzy slowami i literami przesiaka zydo-fobia i antysemityzm.

        Jeżeli cokolwiek przecieka, to jest to antysyjonizm. W Polsce nie wszyscy utożsamiają państwo Izrael z Żydami (i odwrotnie). Wiem, że dla filosemity jest to rzecz nie do pojęcia - nie mieć nic do Żydów, nie popierać polityki Izraela - ale można spróbować to przełożyć na własne poglądy. Np. stwierdzić, że osobiście nie ma się nic do Japończyków, ale krytykować ich za obecną politykę wobec Korei Południowej.
        • maaac Re: Głupi bojkot Izraela 27.06.12, 07:58
          Niestety wiem, że "złapani za rękę" antysemici próbują się wykręcać tym, że są tylko antysyjonistami lub tylko "antyżydokomunistami" (przy taym samo użycie takiego zwrotu utożsamiającego komunizm z żydowskością jest dowodem antysemityzmu).

          Jednak prawdziwego antysemitę od tylko przeciwnika polityki państwa Izrael będzie coś różniło. Taka drobna różnica mówienia prawdy o Izraelu. Nie będzie się posługiwała kłamstwami. Będzie chłostał to co wymaga chłosty, a nie twierdził bez różnicy, że cokolwiek jest z tym państwem związane musi być złe i już.

          No i jeszcze jedno tylko antysemita będzie uważał że filosemityzm jest jednoznaczny do popierania idei syjonizmu. :) Człowiek, który naprawdę "nie ma nic przeciwko żydom, ale jest przeciwko polityce państwa Izrael" będzie wiedział, że filosemita może mieć identyczne poglądy jakie on. Fascynacja kulturą żydowska nigdy nie będzie jednoznaczna z ślepą akceptacją wszystkich działań państwa Izrael
      • loving_angel Re: Głupi bojkot Izraela 25.06.12, 16:35
        > Pan wypowiada si
        > e na tym forum nie znajac faktow, bazujac na artykulach prasy a w wypowiedzi pa
        > nskiej miedzy slowami i literami przesiaka zydo-fobia i antysemityzm.

        Autor artykułu jest lewakiem zafascynowanym islamofaszystami.
        "Pożytecznym idiotą" naszych czasów uprawiającym antysemicką propagandę na rzecz islamskich terrorystów z Hamasu.
        Nic nowego, lewizna zawsze kochała się w terrorystach i mordercach.
        • isanaltd Re: Głupi bojkot Izraela 25.06.12, 18:12
          Autor akurat jest z plemienia wybranego , od razu po buzce mozna poznac.
          Robi on tutaj za 'opozycje kontrolowana' , czego siermiezne umyslowo polaczki nie moga pojac, bo nie wiedza,ze istnieje gra w 'zlego, dobrego policjanta' czyt. lewactwo versus neocony. Obie strony licznie obsadzone przez zydkow.
          A arabowie i zydzi to jedna rodzina, ta sama zlodziejska blskowschodnia mentalnosc i tylko zmanipulowani przez zydomedia 'pozyteczni idioci' z Ameryki i Europy mysla, ze jest inaczej.
          A co do kmiotow z pasa biblijnego, niech sobie popieraja Izrael, dlugo nie pociagna.
        • nabati Izrael = Faszyzm v. 2.0 25.06.12, 19:24
          Izraelscy "turysci" bawia sie ogladajac masakre w Gazie:


          Ciakwa wypowiedz mlodej "izraelki" (0:20) "jestem trochę faszystką"

          Warto to pokazywac swiatu.
          Walcz z propaganda izraelska!
        • sverir Re: Głupi bojkot Izraela 25.06.12, 19:36
          Na przykład w izraelskiej Haganie?
      • zomozadwa Re: Głupi bojkot Izraela 26.06.12, 20:11
        protaz napisał(a):

        > Nie zna pan realiow izraelskich bo nie mieszka pan tam jak ja. Z zewnatrz takie
        > wrazenia sie odnosi nistety. Wystarczy tu przyjechac i poznac kim sa arabi z G
        > azy. Jest to narod zyjacy w cywilizacji XV wieku gdzie jedynym sposobem na rozw
        > iazywanie jakich kolwiek sporow jest noz. Mieszkancy Gazy sa odgrodzeni aby nie
        > dopuscic ich do aktow przemocy mordow i rabunkow. Strzelanie rakiet na izraels
        > kie osiedla zamieszkale przez ludnosc cywilna sa tego przykladem. Ktore panstwo
        > na swiecie mogloby pozostawic taka enklawe otwarta gdy z niej w ciagu jednej n
        > ocy wystrzeliwuje sie ponad 100
        rakiet na bezbronnych cywilow.
        Pan wypowiada si
        > e na tym forum nie znajac faktow, bazujac na artykulach prasy a w wypowiedzi pa
        > nskiej miedzy slowami i literami przesiaka zydo-fobia i antysemityzm.


        a świstak zawija w sreberka. ;-)
        youtu.be/pgLJjHPZW6g
    • nabati Dołącz do kampanii Solidarności z Palestyną 25.06.12, 19:20
      Zostań redaktorem:
      Kampania Palestyna
      dowiedz sie dlaczego BOJKOT REŻIMU IZRAELA ma sens.
      • maaac Re: Dołącz do kampanii Solidarności z Palestyną 26.06.12, 11:50
        > Zostań redaktorem:
        > Kampania Palestyna
        > dowiedz sie dlaczego BOJKOT REŻIMU IZRAELA ma sens.

        Chociażby dlatego, że jest to najbardziej demokratyczne z państw Bliskiego Wschodu?
        Oczywiście demokracji Izraela daleko do demokracji krajów Europy. Jest tam bardzo dużo spraw, które powinny być krytykowane. Jednak nazywanie rządów Izraela "reżimem" i ślepota na to co wyprawiają władze Palestyny to wyraz hipokryzji na miarę Mt. Everestu.
    • kapitalmarksa Głupi bojkot Izraela 25.06.12, 19:21
      Z mitów najbardziej lubię ten o TW Bolku.A apartheid w Izraelu jest zwykłym faktem,co akurat w tym przypadku jest jak najbardziej słuszny.
    • trajkotek podzielam i przyłączam się ... 25.06.12, 22:40

      W ogóle wszelkie próby blokowania przepływu myśli są szkodliwe i absurdalne.


      TV TRWAM na MULTIPLEKSA!


      _______________________________
      Co to jest antysemityzm?
      • maaac Kosztem kogo Trajkoteczku? 26.06.12, 13:03
        Nie wpadłeś na pomysł, że multipleks nie jest z gumy? By wsadzić kogoś trzeba z niego kogoś innego wykopać? By "odblokować" rzekomo blokowany głos TV Trwam należałoby kogoś identycznie "zablokować"?
        No chyba, że metodą Kalego jedynie głos TV Trwam się liczy a niczyj inny? Nawet miłośników Disco Polo, których okazało się, że więcej oglądało swoją ukochaną stację niż miłośników TV Trwam...
    • maaac Getto Warszawskie a Strefa Gazy. 26.06.12, 13:23
      Powtórzę po raz kolejny - Izrael JEST za co krytykować. Tyle, że powinna być to mądra i sensowna krytyka. Jeżeli ktoś zestawia sytuację Getta Warszawskiego ze sprawą Strefy Gazy to widac o jednym albo o drugim nie ma bladego pojęcia.

      Nikt Palestyńczyków NIE wywozi z ich Strefy do obozów śmierci; nie ma oficjalnych haseł w Izraelu o "ostatecznym rozwiązaniu kwestii palestyńskiej" (być może są faszyści izraelscy ale to NIE oni stanowią większość w tym pańśtwie). Ze strony Getta Warszawskiego NIGDY nie było ostrzeliwań cywilnych mieszkań Warszawy czy to polskich czy niemieckich. Władze w Palestynie Palestyńczycy wybierali sami sobie - trudno by to samo powiedzieć o władzach Getta. Jeżeli izrael ostrzeliwuje Strefę Gazy to wyłącznie jako reakcję na strzały z ich strony. Itd. itp. tak można długo.... no ale zawsze wyskoczy jakiś osobnik i stwierdzi, że Izrael to państwo faszystowskie bo z Strefy Gazy zrobił Getto.
      • eduardo70 Re: Getto Warszawskie a Strefa Gazy. 26.06.12, 14:54
        Bombardowanie Strefy Gazy przy pomocy nielegalnych bomb fosforowych i kulkowych nazywasz demokracją. Kradzież ziemi i domostw Palestyńczyków na ziemiach okupowanych i we wschodniej Jerozolimie nazywasz demokracją.Tysiące zamkniętych w więzieniach izraelskich bez wyroku Palestyńczyków nazywasz demokracją. Parudziesięciu zabitych Izraelczyków w większości żołnierzy do paru tysięcy zabitych Palestyńczyków w większości cywilów (dzieci,starców) nazywasz demokracją ??? Człowieku zanim skorumpowany świat wymyślił sobie aby obce państwo jakim jest Izrael powstał w środku Palestyny jej mieszkańcy jeździli na osiołkach i nie wiedzieli co to przemoc. Człowieku to ludzie pokroju Woody Allena i Beastie Boys już dawno zauważyli że sytuacja w Izraelu jest gorsza niż ta w RPA.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja