dragon113
25.06.12, 09:09
Każdy ma prawo do wyrażania swoich mysli i woli w dowolny sposób. Autorka bestseleru zaprotestowała w ten sposób w jaki uważała za stosowne. I swoje osiągnęła - została zauważona. Podobnie postąpił Ginter Grass. Oboje oni zauważają iż Izrael powoli staje się państwem faszytowskim. Jestem jak najbardziej za istnieniem Izraela, bo każdemu narodowi się własne państwo należy. Ale zakładanie getta w postaci Gazy (bo czym się ono różni od getta w Warszawie w 1940-43 - chyba tym iż niemcy nie bombardowali go kiedy chcieli), rasistowskie zachowania wobec Somaliczyków, czy wysielanie bez odszkodowań Paletyńczyków coraz bardziej przypomina mi postępowanie zhitleryzowanych Niemców. I niech ktoś zaprzeczy tym faktom.....