saint_just
30.06.12, 03:52
Apostrofa zahukanego ziutka prowincjonalnego...z wpojoną , postkolonialną mentalnością niewolnika z Afryki zachwyconego ,że Biały Pan być dobra i dać nawet koraliki i poklepać....Drzewiej tacy obywatele -c elem podkreślenia "zachodniości" - nosili odzież z pozornie nonszalancko wyeksponowanymi metkami i z "zachodnimi" logotypami, używali pasty do zębów Colgate z Pewexu , z komisów, lub później prywatnych sklepów z artykułami z zachodu...Logotyp nawet nie musiał być znanej marki, wystarczył kod paskowy...Koszty się nie liczyły. Liczył się splendor szpanu i trumfalno - pogardliwe spojrzenie na maluczkich w tramwaju z ich marnymi jeansami z ODRY przeciwko moim "wycieralnym" RIFLE'OM....
Sorry, ja tu nie widzę Europy , nawet przez chwilę nigdzie się tu nie czułem tak , jak na ulicy, placu , parku np w Berlinie , Paryżu, czy Kopenhadze. Nie chodzi o wygląd ulic, lecz o ludzi. Tam możesz np. się ubrać, jak chcesz i ok. Tutaj , gdy lekko odbijesz od szablonu widzisz w spojrzeniach natręctwo wrednego, sowieckiego milicjanta...nigdzie i nigdy nie jesteś tu u siebie bez poczucia niebycia kontrolowanym i ocenianym. Tam - owszem jak najbardziej, ludzie czują się wszęzie U SIEBIE w strefie publicznej.
Dla każdego kto się często porusza na tzw zachód RUSKOŚĆ i azjatyckość Polski jest uderzająca. Europy jeszcze długo tu nie będzie, jeśli w ogóle. A błyskotki, kolorowe ulice , autostrady , szkło i aluminium nie mają nic do rzeczy.....Centrum Groznego w Czeczenii wygląda jeszcze bardziej "europejsko" a nawet światowo".....