1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć sposobów

30.06.12, 18:29
Dlaczego panie i panowie dziennikarze nie informujecie, że chodzi tylko o lekarzy prywatnych gabinetów? To głównie w tych gabinetach wypisuje się leki refundowane, żeby pewnie zrekompensować wysokie - nawet do 300 zł - opłaty za wizyty. Sama doznałam takiego szoku... To nie dotyczy lekarzy rodzinnych. Tak zrozumiałam ministra Arłukowicza w wywiadze telewizyjnym. Dlaczego nikt o tym nie pisze? Może powinnyśmy pacjenci zacząć bojkotować gabinety prywatne?
    • marek1846 Po co nam państwo, zwłaszcza takie? 30.06.12, 18:39
      Przy okazji, droga Honoratko, świat to coś więcej niż nasze doświadczenia.
      • honoratka114 Re: Po co nam państwo, zwłaszcza takie? 30.06.12, 18:52
        Drogi marku1846, może właśnie powinniśmy kształtować świat na bazie naszych negatywnych doświadczeń?
        • docsnugg Re: Po co nam piszesz bzdury, zwłaszcza takie? 01.07.12, 07:23
          Możesz nie lubić lekarz, ale pisanie bzdur i wprowadzanie dezinformacji to jednak już coś więcej.

          Może krótkie sprostowanie:

          Umowa z NFZ dotyczy wszystkich lekarzy, niezależnie gdzie pracują, a dotyczy porostu możliwości wystawiania recept refundowanych przez NFZ.

          Wystawianie recept na leki refundowane jest w placówkach takich jak publiczne szpitale i przychodnie NFZ w zasadzie obowiązkiem lekarza (jeden z przyczynków do protestu.) W prywatnym gabinecie pozostaje dowolność czy wystawić receptę refundowaną czy nie - ale w zasadzie dlaczego pacjenci, którzy i tak już odciążają NFZ i korzystają z prywatnych wizyt nie mieli by mieć prawa przynajmniej do refundowanych leków, skoro są ubezpieczeni?

          Lekarz w chwili obecnej jest odpowiedzialny i może zostać ukarany za złe wystawienie recepty np w sytuacji np. "nie ten lek na ta chorobę". Tym bardziej istnieje możliwość karania ewentualnych oszustów receptowych - NFZ posiada pełną informacje jaki lekarz ile i jakich leków refundowanych wystawił - vide przykład pani doktor z Krakowa, wypisującej leki refundowane nieubezpieczonym bezdomnym, którą aresztowano za "wyłudzenie".

          Wprowadzenie skomplikowanego i niejasnego systemu wystawiania recept i karanie za ewentualne błędy przy ich wystawianiu ma tylko i wyłącznie jeden cel tj ograniczyć dostęp do leków i przynieść "oszczędnośći". Problem tkwi nie tylko w tym, że trzeba określić poziom refundacji na recepcie, co wymaga wejścia na stronę internetową i sprawdzenia, a co dotychczas przeprowadzał sam NFZ. Dodatkowo lek wypisywany, żeby można było uniknąć kary, musi być zarejestrowany do leczenia danej choroby - co wcale nie jest oczywiste, wymaga to oczywiście wejścia do internetu i sparwdzenia . Np pewne popularne leki przeciwbólowe są zarejestrowane do leczenia bólu przy zmianach zwyrodnieniowych kolan, podanie ich pacjentowi z bólem barku, czy kręgosłupa - kara za błąd !

          Przychodzi pewnie czytającym na myśl, że można by w zasadzie się tych kilku leków "nauczyć". NFZ i taką możliwość przewidział: listy refundowane i rejestracyjne będą co 2 miesiące aktualizowane - czytaj "zmieniane". I teraz trochę demagogii: w sytuacji gdy przyjeżdżasz z chorym dzieckiem o północy na ostry dyżur nie chciałbyś/chciałabyś by cała możliwa uwaga była poświęcona dziecku bez marnowania czasu na idiotyczne oszczędnościowe pomysły biurokratów?
          • koloratura1 Re: Po co nam piszesz bzdury, zwłaszcza takie? 01.07.12, 08:19
            docsnugg napisał:

            > w sytuacji gdy przyjeżdżasz z chorym dzieckiem o północy na ostry
            > dyżur nie chciałbyś/chciałabyś by cała możliwa uwaga była poświęcona dziecku bez
            > marnowania czasu na idiotyczne oszczędnościowe pomysły biurokratów?

            A od czego komputery?
            Niechże konowalstwo nauczy się nimi posługiwać!
            • docsnugg Re: Po co nam piszesz bzdury, zwłaszcza takie? 01.07.12, 08:39
              Dziecko ma anginę. Gorączka 40 stopni.

              Wymaga: Antybiotyku (komputer: lista refundacyjna- 1 min, lista rejestracyjna- 1 min),
              Syropu przeciwgorączkowego (komputer: lista refundacyjna 30 sek. , lista rejestracyjna- 30 sek. bo już otwarte strony),
              Syropu przeciwkaszlowego (komputer: lista refundacyjna 30 sek. lista rejestracjna -30 sek.),
              Płynu antyseptycznego do płukania gardła (kormputer: lista refundacyjna - 30 sek. lista rejstracyjna - 30 s).

              Aha poprosisz jeszcze o lek na nadciśnienie , bo ci się akurat kończy (komputer j.w)

              czyli w dobrych układach min 5 min (na marginesie: przypuszczam, że znacznie więcej). 30 dzieci na dyżur - chyba nie dużo - 150 min - 2 godziny 30 minut - zmarnowane na idiotyczne pomysły biurokratów.

              Aha nie zaponij ponarzekać, że długo czekałęś/łaś
              • koloratura1 Lekarzy, zwłaszcza prywatnych, ci u nas dostatek.. 01.07.12, 09:32
                docsnugg napisał:

                > Dziecko ma anginę. Gorączka 40 stopni.
                >
                > Wymaga: Antybiotyku (komputer: lista refundacyjna- 1 min, lista rejestracyjna-
                > 1 min),
                > Syropu przeciwgorączkowego (komputer: lista refundacyjna 30 sek. , lista rejest
                > racyjna- 30 sek. bo już otwarte strony),
                > Syropu przeciwkaszlowego (komputer: lista refundacyjna 30 sek. lista rejestracj
                > na -30 sek.),
                > Płynu antyseptycznego do płukania gardła (kormputer: lista refundacyjna - 30 se
                > k. lista rejstracyjna - 30 s).

                Za wyjątkiem antybiotyku - to wszystko mam pod ręką w domu i podam dziecku przy pierwszych objawach przeziębienia, nie czekając na gorączkę 40 stopni. A wtedy antybiotyk w ogóle nie będzie potrzebny.

                > Aha poprosisz jeszcze o lek na nadciśnienie , bo ci się akurat kończy

                Nie poproszę.
                Przy tak chorym dziecku w ogóle nie będę miała do tego głowy.
                (Pomijając drobny fakt, że nikt w moim otoczeniu na nadciśnienie nie cierpi).

                > Aha nie zaponij ponarzekać, że długo czekałęś/łaś

                Nie ponarzekam - zmienię konowała na lekarza.
                • docsnugg RE: Lekarzy, zwłaszcza prywatnych, ci u nas dostek 01.07.12, 09:47
                  No i właśnie o to chodzi NFZ i rządowi. Brawo ! Jako wzorowy obywatel odciążysz biedny NFZ :).

                  Dziwi mnie ten brak zrozumienia prostej rzeczy: że tu nie chodzi o karanie "konowałow" (tak, wiem, szkoda). Tylko o zmniejszenie dostępu do leków refundowanych dla pacjentów i "oszczędność". Wykorzystując niechęć pacjentów do lekarzy - pod pretekstem tak chwytliwego karania, rząd zwiększa współpłacenie za leki! A sprytnie podpuszczony tłum, z radością temu przyklaskuje - bo będą ukarani! Akurat....
                  • koloratura1 Re: RE: Lekarzy, zwłaszcza prywatnych, ci u nas d 01.07.12, 10:04
                    docsnugg napisał:

                    > No i właśnie o to chodzi NFZ i rządowi. Brawo ! Jako wzorowy obywatel odciążysz
                    > biedny NFZ :).

                    W braku argumentu - wycieczka osobista; brawo!

                    > Dziwi mnie ten brak zrozumienia prostej rzeczy: że tu nie chodzi o karanie
                    > "konowałow"
                    (tak, wiem, szkoda). Tylko o zmniejszenie dostępu do leków re
                    > fundowanych
                    dla pacjentów i "oszczędność".

                    To źle?
                    Może ten dostęp do leków refundowanych powinien być kontrolowany, a - w konsekwencji - ograniczony: rozsądnie, bez szkody dla pacjentów, płacących za ubezpieczenie! W końcu to są nadze pieniądze.
                    • docsnugg Rozsądne ograniczenie, bez szkody dla pacjentów :) 01.07.12, 10:17
                      koloratura1 napisała:

                      > docsnugg napisał:
                      >
                      > > No i właśnie o to chodzi NFZ i rządowi. Brawo ! Jako wzorowy obywatel odc
                      > iążysz
                      > > biedny NFZ :).
                      >
                      > W braku argumentu - wycieczka osobista; brawo!

                      Jaka wycieczka osobista ? Napisałeś, że wyjściem jest prywatne leczenie - a ja, że o to chodzi NFZ. Tylko nie wszystkich na to stać !

                      > To źle?
                      > Może ten dostęp do leków refundowanych powinien być kontrolowany, a - w
                      > konsekwencji - ograniczony: rozsądnie, bez szkody dla pacjentów, płacących za u
                      > bezpieczenie! W końcu to są nadze pieniądze.

                      Widzę, że twoje pojęcie o kontroli funduszu jest lekko ograniczone. W tej chwili fundusz ma pełen wgląd: Jaki lekarz przepisuje ile i jakich leków refundowanych? Wprowadzone przepisy nie zwiekszają kontroli, a jedynie mają "odstraszyć" konowałów od wypisywanie leków refundowanych, a najwięcej zapłacą jak zwykle najbiedniejsi i najbardziej schorowani..

                      Szczególnie podoba mi się twoje stwierdzenie:"dostęp do leków refundowanych powinien być ograniczony: rozsądnie, bez szkody dla pacjentów" - demagogia w najlepszym rządowym wydaniu ! No tak bo konowały wypisują za dużo leków! - Ja propnuję zatem wszystkim chorym na nadciśnienie ograniczenie liczby wypisywanych leków o połowę - to będzie rozsądne ograniczenie!
                      • koloratura1 Re: Rozsądne ograniczenie, bez szkody dla pacjent 01.07.12, 14:24
                        docsnugg napisał:

                        > Jaka wycieczka osobista ? Napisałeś, że wyjściem jest prywatne leczenie - a ja,
                        > że o to chodzi NFZ. Tylko nie wszystkich na to stać !

                        Nie.
                        Chodzi o owego - rozumiem: napisane z przekąsem - wzorowego obywatela.

                        > > To źle?
                        > > Może ten dostęp do leków refundowanych powinien być kontrolowany,
                        > > a - w konsekwencji - ograniczony: rozsądnie, bez szkody dla pacjentów, płacących za
                        > > ubezpieczenie! W końcu to są nasze pieniądze.

                        > Widzę, że twoje pojęcie o kontroli funduszu jest lekko ograniczone.

                        Jednak kochasz wycieczki osobiste...
                        No cóż - wolno Ci.

                        > W tej chwili fundusz ma pełen wgląd: Jaki lekarz przepisuje ile i jakich leków
                        > refundowanych?


                        Po specjalnych, długotrwałych badaniach - który - ile - komu ?

                        > Wprowadzone przepisy nie zwiekszają kontroli,

                        Owszem, zwiększają, choćby przez to, że:

                        > mają "odstraszyć" konowałów od wypisywanie leków refundowanych,

                        ...pacjentom nieubezpieczonym.

                        > a najwięcej zapłacą ... najbiedniejsi i najbardziej schorowani..

                        Jeśli nieubezpieczeni, to i dobrze; niezależnie od statusu materialnego czy rodzaju choroby

                        > Szczególnie podoba mi się twoje stwierdzenie:"dostęp do leków refundowanych
                        > powinien być ograniczony: rozsądnie, bez szkody dla pacjentów
                        "

                        Racja, powinnam była dodać ...pacjentów ubezpieczonych.

                        > demagogia w najlepszym rządowym wydaniu !

                        OK, masz prawo do własnego zdania, którego ja nie muszę podzielać.

                        > No tak bo konowały wypisują za dużo leków

                        ...refundowanych; bez sprawdzania czy dany pacjent jest do refundacji uprawniony. I my wszyscy za takich płacimy.
                        A ja nie mam ochoty bulić za tych, którzy pracują na czarno, zarabiają - często - więcej niż ja, ale za ubezpieczenie nie płacą...
                        Więc niech - w razie choroby - za wszystko płacą z własnej kieszeni.

                        > Ja propnuję zatem wszystkim chorym na nadciśnienie ograniczenie liczby wypisywanych
                        > leków o połowę - to będzie rozsądne ograniczenie!

                        Jednak nic nie rozumiesz...
                        Wszystkim pacjentom należy wypisywać wszystkie leki, jakie są im potrzebne, ale pacjentom nieubezpieczonym - bez jakiejkolwiek refundacji, wszystko płatne w 100 procentach.
                        • docsnugg Re: Rozsądne ograniczenie, bez szkody dla pacjent 01.07.12, 14:59
                          DocSnugg napisał
                          >>W tej chwili fundusz ma pełen wgląd: Jaki lekarz przepisuje ile i jakich leków
                          >> refundowanych

                          koloratura1 napisała:

                          >>Po specjalnych, długotrwałych badaniach - który - ile - komu ?

                          ??? Co ty pleciesz? Przecież każda apteka musi raportować codziennie Funduszowi sprzedane leki refundowane wraz z danymi lekarzy, dane są gromadzone w bazie NFZ. Niektóre oddziały funduszu przedstawiały nawet na stronach internetowych jaki lekarz jakie leki wpisał.

                          > Wszystkim pacjentom należy wypisywać wszystkie leki, jakie są im potrzebne, ale
                          > pacjentom nieubezpieczonym - bez jakiejkolwiek refundacji, wszystko
                          > płatne w 100 procentach.
                          .

                          Oczywista oczywistość, musisz tylko przekonać nieubezpieczonych pacjentów by nie oszukiwali "konowałów" po 15 kiedy to nie można już sprawdzić w NFZ czy ktoś jest ubezpieczony czy nie. A za bycie oszukanym przez pacjenta - "konował" wg ciebie ma płacić? To taka polska sprawiedliwość... Kwestia bycia lub nie ubezpieczonym zresztą powinna być rozwiązana jak na zachodzie - w postaci wpisu do internetowej bazy danych chorych ubezpieczonych dostepnego zarówno dla "konowała" jak i farmaceuty. Ale to już inna historia, która cie nie zainteresuje, bo ty już wszystko wiesz i zwęszyłeś krew....

                          A protest nie dotyczy konieczności zaznaczania czy pacjent jest ubezpieczony czy nie, ale niejasnych i zawiłych przepisów wypisywania leków, stowrzonych specjalnie po to by ograniczyć pacjentom ubezpieczonym dostęp do leków refundowanych i "zaoszczędzić"
                          • koloratura1 A pewnie, że to i owo załatwi komputer 01.07.12, 15:49
                            docsnugg napisał:

                            > koloratura1 napisała:
                            >
                            > >>Po specjalnych, długotrwałych badaniach - który - ile - komu ?

                            > ??? Co ty pleciesz?

                            Niech żyje uprzejmość i kultura wypowiedzi!

                            > Przecież każda apteka musi raportować codziennie Funduszowi
                            > sprzedane leki refundowane wraz z danymi lekarzy,

                            I co? I co?!
                            Oni tam w tym Funduszu tyrają po nocach, żeby na rano przetworzyć dane?
                            Nie wiedziałam...

                            > musisz tylko przekonać nieubezpieczonych pacjentów by
                            > nie oszukiwali
                            "konowałów" po 15 kiedy to nie można już sprawdzić w NFZ
                            > czy ktoś jest ubezpieczony czy nie.

                            Nie muszę.
                            Istnieją jeszcze - np. - aktualne wpisy o zatrudnieniu tu i tam...
                            A - poza tym - mało który pacjent podpisze własnoręcznie kłamliwe oświadczenie...

                            > A za bycie oszukanym przez pacjenta - "konował" wg ciebie ma płacić?

                            Bezmyślny "konował" - na pewno. Jeśli mu/jej uwierzył na piękne oczy, choć nie powinien był...

                            > To taka polska sprawiedliwość...

                            ...która wreszcie miała czelność na tapetę wziąć święte krowy...


                            > Kwestia bycia lub nie
                            > ubezpieczonym zresztą powinna być rozwiązana jak na zachodzie - w postaci wpisu
                            > do internetowej bazy danych chorych ubezpieczonych dostepnego zarówno dla "ko
                            > nowała" jak i farmaceuty.

                            ... także, a nawet - głównie - dla przyzwoitego lekarza.


                            • docsnugg A pewnie, że to i owo załatwi komputer :) 01.07.12, 20:32
                              DocSnugg napisał:
                              >>W tej chwili fundusz ma pełen wgląd: Jaki lekarz przepisuje ile i jakich leków
                              >> refundowanych
                              koloratura1 napisała:
                              >>Po specjalnych, długotrwałych badaniach - który - ile - komu ?
                              DocSnugg napisał:
                              >> Co ty pleciesz?

                              Przepraszam, masz rację to nie było miłe, po prostu byłem zaskoczony twoją ignorancją.

                              DogSnugg napisał:
                              > > Przecież każda apteka musi raportować codziennie Funduszowi
                              > > sprzedane leki refundowane wraz z danymi lekarzy,

                              Koloratura1 napisała:
                              > I co? I co?!
                              > Oni tam w tym Funduszu tyrają po nocach, żeby na rano przetworzyć dane?
                              > Nie wiedziałam...

                              No nie wiedziałaś, bo dobremu informatykowi wystarczy 5 min. Przy czym 4 min. na uruchomienie komputera z Windows

                              DocSnugg napisał:
                              > > musisz tylko przekonać nieubezpieczonych pacjentów by
                              > > nie oszukiwali
                              "konowałów" po 15 kiedy to nie można już sprawdzić w NFZ
                              > > czy ktoś jest ubezpieczony czy nie.

                              Koloratura1 napisała
                              > Nie muszę.
                              > Istnieją jeszcze - np. - aktualne wpisy o zatrudnieniu tu i tam...
                              > A - poza tym - mało który pacjent podpisze własnoręcznie kłamliwe oświadczenie.

                              Masz rację, mało który i tu się zgadzamy :). Tylko ci nieubezpieczeni czyli 2-3%. A z drugiej strony kto z was czytających ten wątek ma "aktualny wpis o zatrudnieniu"?

                              >Bezmyślny "konował" - na pewno. Jeśli mu/jej uwierzył na piękne oczy, choć nie powinien >był...

                              Oczywiście masz rację - po 11: "Nie ufaj Pacjentowi swemu"
                              • docsnugg to i owo załatwi komputer albo Arłukowicz 01.07.12, 23:09
                                Tak Panie Arłukowicz LINK
                              • koloratura1 Re: A pewnie, że to i owo załatwi komputer :) 02.07.12, 08:07
                                docsnugg napisał:

                                > No nie wiedziałaś, bo dobremu informatykowi wystarczy 5 min. Przy czym 4 min.
                                > na uruchomienie komputera z Windows

                                To - akurat - wiem, ale - wobec ogólnej sytuacji w służbie zdrowia; tych stosów kulfoniasto wypisywanych recept, ogólnej niewiedzy o niczym - powątpiewałam (i nadal powątpiewam), czy oni tam mają komputery; a nawet jeśli je sobie posprawiali, to może trzymają je na parapetach, przykryte, żeby się nie kurzyły... Jak to kiedyś (ale naprawdę bardzo dawno temu) widziałam w naszych dziekanatach.

                                > Masz rację, mało który [pacjent podpisz kłamliwe oświadczenie, że jest zatrudniony] i tu
                                > się zgadzamy :). Tylko ci nieubezpieczeni czyli > 2-3%.

                                W takim wypadku, to - w razie kontroli - pacjent-oszust będzie odpowiadał. Choćby przed sądem.

                                > Oczywiście masz rację - po 11: "Nie ufaj Pacjentowi swemu"

                                Dokładnie!
                                Niestety - w takim kraju żyjemy...

                                BTW: I przed 11 też!
        • marek1846 Re: Po co nam państwo, zwłaszcza takie? 01.07.12, 07:27
          Ależ chodzi o to, że to ma być protest solidarnościowy, umowy z prywatnymi to zwykły pretekst.
          Ta kasta konsekwentnie realizuje plan osiągnięcia stanu całkowitej nieodpowiedzialności.
          Inną sprawą jest to, że opisany przykład, lekarza który przepisuje refundacje jako rekompensatę za swoją usługę jest bardzo trafny.
          • docsnugg Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 08:27
            Zmowa...kasta...pretekst...

            Idąc prywatnie do lekarza i tak już "pomagasz NFZ" dlaczego nie masz mieć prawa do refundowanego leku, skoro jesteś ubezpieczony?

            Skoro już musisz szukać spisku nie zastanawia cię dlaczego rząd czekał do ostatniej chwili, choć o proteście było wiadomo od miesięcy? Przecież na spokojnie można było zacząć negocjacje dużo wcześniej, a nie dzień przed protestem. Zwykłe niedopatrzenie? Czy kolejny raz wzbudzanie chaosu w państwie w myśl zasady "dziel i rządź" ?

            • marek1846 Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 09:28
              Z faktami nie dyskutuje się. Problem dotyczył GARSTKI lekarzy, ale to doskonały pretekst żeby wziąć za zakładników pacjentów przez CAŁE środowisko lekarskie. Gdyby chodziło tylko o prowadzących prywatne praktyki, nie byłoby problemu pacjentów, byłby problem lekarzy.
              Tak czy inaczej wygra kasta lekarzy, z prostego powodu, z drugiej strony są sami amatorzy.
              Jedyną nadzieją byłby premier ale zupełnie przypadkowo, jak zwykle musiał wyjechać do Sopotu.
              • docsnugg Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 09:52
                Z faktami się nie dyskutuje: a fakty są takie, że wykorzystując niechęć ludzi do "konowałów", rząd i NFZ ograniczając dostęp do leków refundowanych zwiększa współpłacenie chorych za leki. A zachwyceni wizją "kar" pacjenci jeszcze się z tego cieszą :) - czy to nie perfidna polityka ?
              • honoratka114 Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 10:14
                Witam marku1846, jestem przekonana, że docsnugg nalerzy do garstki lekarzy o których piszesz. Masz rację, że z faktami się nie dyskutuje. Dlatego nie napiszę komentarza do wypowiedzi docsnugga, zrobili to już wystarczająco dobrze internauci w tym forum.
                Propozycja bojkotowania prywatnych gabinetów lekarskich nabiera - jak widzę - rozpędu. Wierzę, że duża grupa tych uczciwych lekarzy będzie solidaryzowała się z nami - pacjentami.
                • docsnugg Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 10:27
                  Brak argumentów zamieniamy na wycieczki osobiste?

                  A ja myślę, że honoratka114, to tak naprawdę PiaRowiec rządowy, który w wyrachowany sposób sieje dezinformację i podjudza pacjentów i lekarzy przeciw sobie, posługując się kłamstwami i niedopowiedzeniami jak to o gabinteach prywatnych.

                  Szkoda tylko, że taka osoba zarabiająca pewnie krocie nie pomyśli, że swoimi tekstami, działa na szkodę tych którzy będą musieli więcej płacić za leki
                  • honoratka114 Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 11:33

                    > Brak argumentów zamieniamy na wycieczki osobiste?
                    Przykro mi docsnugg, ale trafił pan jak kulą w płot. Jestem emerytką , a nie jak piszesz: "osoba zarabiająca pewnie krocie - działa na szkodę tych którzy będą musieli więcej płacić za leki" i baardzo mnie obchodzi ile muszę wydawać na podtrzymanie mojego zdrowia.
                    • docsnugg Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 12:32
                      >Jestem emerytką
                      >baardzo mnie obchodzi ile muszę wydawać na podtrzymanie mojego zdrowia.

                      Jeśli rzeczywiście jesteś emerytką, to zamiast wylewać swoje frustracje podpuszczona przez PRowców rządu, pomyśl rozsądnie o swoim prorfelu, ktory nasz rząd i NFZ ma ochotę jeszcze bardziej uszczuplić! To własnie emeryci i renciści najwięcej stracą na "reformie wystawiania recept" gdyż oni potrzebują najwięcej lekarstw. A napuszczanie pacjentów na lekarzy w stylu wystawiają refundowane recepty w prywatnych gabinetach zostaw profesjonalnym Piarowcom. A co do jasnej cholery mają robić ?! Korzystam z prywatnych wizyt z powodu mojej choroby, "odciążam NFZ" i jeszcze mam płacić 100% za leki?
                      • koloratura1 Lekarze w prywatnych gabinetach zarabiają lecząc,. 01.07.12, 15:12
                        ...a nie - protestując

                        docsnugg napisał:

                        > Jeśli rzeczywiście jesteś emerytką, to zamiast wylewać swoje frustracje podpuszczona
                        > przez PRowców rządu, pomyśl rozsądnie o swoim prorfelu, ktory nasz rząd i NFZ ma
                        > ochotę jeszcze bardziej uszczuplić!
                        To własnie emeryci i renciści najwięcej stracą
                        > na "reformie wystawiania recept" gdyż oni potrzebują
                        > najwięcej lekarstw.

                        Na "reformie wystawiania recept" stracą głównie, przede wszystkim, a może - wyłącznie panowie doktorowie, którzy - być może: za kredyty - wyszykowali sobie prywatne gabinety i będą w nich siedzieć sami, plując i łapiąc w oczekiwaniu na pacjentów, którzy - w tym czasie - ustawią się w kolejkach pod innymi prywatnymi gabinetami lub państwowymi przychodniami.

                        > Korzystam z prywatnych wizyt z powodu mojej choroby, "odciążam NFZ" i jeszcze mam
                        > płacić 100% za leki?

                        Myślisz, że lekarze nie zdają sobie z tego sprawy?
                        Wątpię, że trafisz na obłąkanego konowała - protestujkę.
                        Zresztą, możesz iść do innego i Twój o tym wie.
                        Raz już - przecież - konowalstwo protestowało w podobny sposób, ale żaden z naszych (tj. mojej rodziny) trzech prywatnych lekarzy, ani przez moment się nie wygłupiał.
                        • docsnugg Re: Lekarze w prywatnych gabinetach zarabiają lec 01.07.12, 15:21
                          koloratura1 napisała:


                          > Na "reformie wystawiania recept" stracą głównie, przede wszystkim, a może -
                          > wyłącznie panowie doktorowie, którzy - być może: za kredyty - wyszykowali s
                          > obie prywatne gabinety i będą w nich siedzieć sami, plując i łapiąc w oczekiwan
                          > iu na pacjentów, którzy - w tym czasie - ustawią się w kolejkach pod innymi pry
                          > watnymi gabinetami
                          lub państwowymi przychodniami.

                          Tzn nawołujesz by pacjenci zamiast do prywatnych gabinetów poszli do...innych prywatnych gabinetów...chyba się troszkę pogubiłem, a nie przpraszam to nie ja :). No chyba, że twoja audycja zawiera lokowanie produktu :) i jesteś jedną z tych co podpisała umowę z NFZ....
                          • koloratura1 Re: Lekarze w prywatnych gabinetach zarabiają lec 01.07.12, 16:14
                            docsnugg napisał:

                            > Tzn nawołujesz by pacjenci zamiast do prywatnych gabinetów poszli do...
                            > innych prywatnych gabinetów...

                            Dokładnie.
                            Do takich, gdzie pracują normalni lekarze, a nie - protestujki..

                            > chyba się troszkę pogubiłem,

                            Owszem, ale to już nie moja wina.

                            > a nie przpraszam to nie ja :).

                            Owszem, niestety, Ty.

                            > No chyba, że twoja audycja zawiera lokowanie produktu :)

                            Że co proszę?
                            Jak na niedzielne popołudnie, to - ewentualnych - skutków wczorajszych ten - tego - nie tego już odczuwać nie powinieneś, a na dzisiejsze - za wcześnie...

                            > i jesteś jedną z tych co podpisała umowę z NFZ....

                            Nie jestem.
                            Wierz lub nie - jestem emerytowanym nauczycielem akademickim, specjalność filologia.
                            • docsnugg Re: Lekarze w prywatnych gabinetach zarabiają lec 01.07.12, 20:37
                              > Wierz lub nie - jestem emerytowanym nauczycielem akademickim, specjalność filol
                              > ogia.

                              MMMMMHHHHHHmmmmmm, wierz lub nie to nie potrzebne pytanie. Wierzę :).
                              • koloratura1 Re: Lekarze w prywatnych gabinetach zarabiają lec 02.07.12, 08:11
                                docsnugg napisał:

                                > > Wierz lub nie - jestem emerytowanym nauczycielem akademickim, specjalność filologia.
                                >
                                > MMMMMHHHHHHmmmmmm, wierz lub nie to nie potrzebne pytanie. Wierzę :).

                                Zatem - przepraszam; i - miło mi.
                  • zwyklak Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 12:05
                    Twoje rzeczowe argumenty trafiaja, jak widze, w sciane.
                    Dodam, ze jak narazie, a zyje pond 50 lat, nie korzystalem (prywatnie bylem dwa razy u okulisty:raz by sie dowiedziec, ze potrzebuje slabe okulary, a drugi-u innego ...ze nie potrzebuje:) ) z wizyty w prywatnym gabinecie. Pardon, zapomnialem o dentyscie. Tak, u stomatologa place. Nie jestem majetnym czlowiekiem choc i do ubogich nie naleze. Osobiscie mam i czas i okolicznosci, aby korzystac jedynie z placowek tzw. panstwowych.
                    Przygladajac sie zalemu zamieszaniu (konsekwencje beda niestety prawdopodobnie takie jak przewidujesz czyli ograniczenie ludziom dostepu do lekow i oszczednosci w budzecie) z narzucanymi dodatkowymi zupelnie zbednymi obowiazkami dla WSZYSTKICH lekarzy dochodze do smutnych i zbieznych z Twoimi wnioskami. Do tego dochodzi wrecz skandaliczne wprowadzanie zarzadzen MZ na poczatku tego roku. Gdzie osoba odpowiedzialna za balagan i ludzkie tragedie (tak, tak, brak leku jest tragedia dla dzisiejszego czlowieka) tzn. p. Kopacz przez uciekla w milczenie bedac juz na innym stanowisku pracy. Bardzo intratnymz reszta. Majac wspomniane zdarzenia i wrecz ekwilibrystyke decyzyjna p. Arlukowicza jestem niemal pewien, ze wprowadzane teraz zasady, niekonsultowane zasady, beda sprzyjac jedynie zasadzie Dziel i Rzad.
                    Szkoda, po prostu szkoda, ze komentajacy nie wczytuja sie w Twoje zastrzezenia. Oczywiscie, ze mozna sie z nimi nie zgadzac, ale jak do tej pory nie widze kontrargumentow dla przedstawianych.
                    Kiedy czytam, na Twoj przyklad o zapisaniu dodatkowo leku na nadcisnienie, gdzie dla rozumnego wiadome, ze jest przykladem do zachowania i utraty czasu, przemadrzala i malostkowa odpowiedza "na nadcisnienie nikt z moich bliskich nie choruje" odechciewa sie jakakolwiek rozmowa. Jednym zdaniem: pelen uznania jestem dla Twej cierpliwosci:)
                    • qulqa Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 12:39
                      Brawo, zwyklaku :)
                      Popieram :)
                    • koloratura1 Jesteś z ych, którzy umieją tylko pisać? 01.07.12, 17:58
                      zwyklak napisał:

                      > przem
                      > adrzala i malostkowa odpowiedza "na nadcisnienie nikt z moich bliskich nie chor
                      > uje"

                      Może jednak spróbujesz przeczytać ze zrozumieniem cały akapit, bez wyrywania fragmentu zdania z kontekstu.
                      • docsnugg Przepraszam za powyższy wpis ! 01.07.12, 20:40
                        Ja za nią przepraszam to była Nauczycielka Polskiego :|, ona już tak ma, to nie jej wina, taki nawyk.
                      • zwyklak Wyrwane z kontekstu??? 02.07.12, 00:46
                        koloratura1 napisała:

                        > zwyklak napisał:
                        >
                        > > przem
                        > > adrzala i malostkowa odpowiedza "na nadcisnienie nikt z moich bliskich ni
                        > e chor
                        > > uje"
                        >
                        > Może jednak spróbujesz przeczytać ze zrozumieniem cały akapit, bez wyrywania
                        > fragmentu zdania z kontekstu.


                        Prosze bardzo, oto co napisalas NA KONIEC WPISU:

                        "(Pomijając drobny fakt, że nikt w moim otoczeniu na nadciśnienie nie cierpi)"

                        Dokladnie tak napisalas. W nawiasie. Oddzielna mysl wpisalas w nawias. I wlasnie dlatego jest malostkowa.
                        Zarzucajac mi, ze wyrwalem Twoje zdanie z kontekstu, gdy Ty umieszczasz je w nawiasie i do tego wpisujesz NA KONCU wypowiedzi, zastanawiam sie czy zartujesz czy jestes bezczelna.
                        Ktos tu cos wspominal o filologii.
                        • koloratura1 Rzeczywiście, biedaku. Na Ciebie nie ma mocnych... 02.07.12, 08:25
                          zwyklak napisał:

                          > koloratura1 napisała:

                          > > Może jednak spróbujesz przeczytać ze zrozumieniem cały akapit, bez wyrywania
                          > > fragmentu zdania z kontekstu.


                          > Prosze bardzo, oto co napisalas NA KONIEC WPISU:
                          >
                          > "(Pomijając drobny fakt, że nikt w moim otoczeniu na nadciśnienie nie cierpi)"
                          >
                          > Dokladnie tak napisalas. W nawiasie. Oddzielna mysl wpisalas w nawias. I wlasnie
                          > dlatego jest malostkowa.

                          Bo wpisana w nawias? Hmm...

                          > Zarzucajac mi, ze wyrwalem Twoje zdanie z kontekstu, gdy Ty umieszczasz je w nawiasie
                          > i do tego wpisujesz NA KONCU wypowiedzi, zastanawiam sie czy zartujesz
                          > czy jestes bezczelna.

                          Na pewno jestem bezczelna.
                          Zadowolony?

                          > Ktos tu cos wspominal o filologii.

                          Właśnie - bezczelna jak wszyscy filolodzy.
                          Uff!
            • koloratura1 Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 09:48
              docsnugg napisał:

              > Idąc prywatnie do lekarza i tak już "pomagasz NFZ" dlaczego nie masz mieć prawa
              > do refundowanego leku, skoro jesteś ubezpieczony?

              Ależ - mam prawo, tylko konował usiłuje mnie tego prawa pozbawić.

              > nie zastanawia cię dlaczego rząd czekał do ostatniej
              > chwili, choć o proteście było wiadomo od miesięcy?

              Zastanawia mnie coś całkiem innego: dlaczego rząd w ogóle zawraca sobie głowę jakimiś Bukielami czy innymi Radziwiłłami, a nie potrafi przywołać drącego mordy konowalstwa (zdecydowana mniejszość wśród lekarzy, tyle, że ogromnie wrzaskliwa) do porządku.
              • docsnugg Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 10:02
                koloratura1 napisała:

                > docsnugg napisał:
                >
                > > Idąc prywatnie do lekarza i tak już "pomagasz NFZ" dlaczego nie masz mieć
                > prawa
                > > do refundowanego leku, skoro jesteś ubezpieczony?
                >
                > Ależ - mam prawo, tylko konował usiłuje mnie tego prawa pozbawić.

                Ojej chyba nie do końca rozumiesz o co tu chodzi - wprowadzenie pozorów karania konowałów ma na celu wyjęcie kasy z kieszeni pacjentów. A zachwycona gawiedź taka jak ty temu przyklaskuje, ale skoro masz ochotę trochę żółci powylewać, to nie przeszkadzam...
                • koloratura1 Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 17:14
                  docsnugg napisał:

                  > Ojej chyba nie do końca rozumiesz o co tu chodzi

                  Doskonale wszystko rozumem, a już na pewno - nikogo nie obrażam, jak niektórzy (patrz podkreśl.):

                  > zachwycona gawiedź taka jak ty temu przyklaskuje, (podkreśl. moje)

                  Ale - nie krępuj się; jeśli ci to potrzebne do szczęścia...
              • qulqa Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 12:07
                @ koloratura1
                a nie potrafi przywołać drącego mordy konowalstwa (zdecydowana mniejszość wśród lekarzy, tyle, że ogromnie wrzaskliwa) do porządku.

                Jakieś pomysły? Kamasze, wyrzucenie z kraju, śmierć przez zorstrzelanie?
                Jak się skończyły kamasze - widać po przykładzie Słowacji.
                Jak wywalenie z kraju - powodzenia, i tak mamy najmniej lekarzy w przeliczeniu na pacjentów w Europie.
                Jak dożywotnie zabranie prawa do refundacji - zrobi się zaraz jak w stomatologii, płacenie za cokolwiek lepszej jakości.
                • marek1846 Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 12:37
                  Wystarczy zwykłe, konsekwentne przestrzeganie zawartych umów. Nie chcą przestrzegać, NFZ nie powinien płacić za okres protestu. Można też za idiotyczne pieczątki i własne wzory recept, płacić równie idiotycznymi pieniędzmi, wydrukowanymi na zamówienie NFZ. Jaka praca taka płaca. Żadnego rozstrzeliwania.
                  • docsnugg A po co nam uwagi ignorantów, zwłaszcza takie? 01.07.12, 12:53
                    Ojej genialne! Powinieneś iść na rządowego doradcę! Bo kompetencją od nich nie odbiegasz.

                    marek1846 napisał:

                    > Wystarczy zwykłe, konsekwentne przestrzeganie zawartych umów. Nie chcą przestrzegać, NFZ nie powinien płacić za okres protestu.

                    Jak byś się odrobinę interesował, nie mówię bardzo, tylko odrobinę to byś wiedział, że chodzi właśnie o zawarcie umów , które wygasły 30 czerwca. Gratulacje, oczekujmy na dalsze rewelacyjne pomysły na uzdrowienie sytuacji w opiece zdrowtnej ! Myślę, że bedą równie dobre jak te rządowe...
                    • marek1846 Re: A po co nam uwagi ignorantów, zwłaszcza takie 01.07.12, 14:33
                      Jakbyś się nawet mniej niż odrobinę orientował, to wiedziałbyś, że około 50% prowadzących prywatne praktyki, podpisało umowy. Pozostali nie chcieli, ich sprawa, nie ma przymusu.
                      • docsnugg Z logiką za Pan Brat ? 01.07.12, 15:12
                        marek1846 napisał:
                        >Wystarczy zwykłe, konsekwentne przestrzeganie zawartych umów. Nie chcą przestrzegać, >NFZ nie powinien płacić za okres protestu.

                        > Jakbyś się nawet mniej niż odrobinę orientował, to wiedziałbyś, że około 50% pr
                        > owadzących prywatne praktyki, podpisało umowy. Pozostali nie chcieli, ich spraw
                        > a, nie ma przymusu.

                        Ja ci to wytłumaczę, tylko troszkę się skup: ci lekarze, którzy podpisali umowy (te 50%), przystali na warunku funduszu dotyczące wypisywania recept - dotąd jasne? A ty próbujesz przymuszać "dotrzymaniem umowy" tych, którzy jej nie podpisali.... Gratulacje po raz kolejny...jak to mówią z logiką za pan brat.
                • koloratura1 Re: Po co nam głupie argumenty, zwłaszcza takie? 01.07.12, 17:20
                  qulqa napisała:

                  > @ koloratura1
                  > a nie potrafi przywołać drącego mordy konowalstwa (zdecydowana mniejszość wś
                  > ród lekarzy, tyle, że ogromnie wrzaskliwa) do porządku.

                  >
                  > Jakieś pomysły? Kamasze, wyrzucenie z kraju, śmierć przez zorstrzelanie?

                  Bogu dzięki - do rządu nie należę, pomysłów mieć nie muszę.
                  W zakresie - że tak powiem - osobistym, rodzinnym - jakoś sobie radzę.
                  • docsnugg Bogu dzięki, że nie rządzę! 01.07.12, 20:48
                    koloratura1 napisała:

                    > Bogu dzięki - do rządu nie należę, pomysłów mieć nie muszę.

                    No bogu dzięki - ale nie przejmuj się nadawałabyś się, jako emerytowana Nauczycielka Polskiego spokojnie albo gospodarka albo za Muchę do sportu, bo do Edukacji nie - to byłby niebezpieczny precedens :)

                    > W zakresie - że tak powiem - osobistym, rodzinnym - jakoś sobie radzę.

                    A tak widzimy po czasach wpisu - rodzina przede wszystkim!
                    • koloratura1 Wstydź się, Docsnugg! 02.07.12, 08:36
                      docsnugg napisał:

                      > koloratura1 napisała:
                      >
                      > > Bogu dzięki - do rządu nie należę, pomysłów mieć nie muszę.
                      >
                      > No bogu dzięki - ale nie przejmuj się nadawałabyś się, jako emerytowana Nauczycielka
                      > Polskiego

                      Nawet Ty próbujesz robić za jasnowidza?!
                      BTW - nigdy polskiego nie uczyłam.
    • waldic60 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć sposobów 30.06.12, 18:41
      Nic tylko być lekarzem. Pieniędzy coraz więcej a odpowiedzialności coraz mniej.
    • tomeknied Re: 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć spo 30.06.12, 20:02
      Lekarze to cwana nacja, walczą o siebie wysyłając na front innych.
      Kochają pieniądze, to już wiemy, gdyż w tej sferze łapówkarstwo jest największe, urosło do gwarantu narodowego lecznictwa.
      Szczerze jeżeli miałbym sytuację, w której wielu zapewne się znajdzie i jakiś lekarz nie wypisałby recepty tak jak powinien ze względu na własną nieudolność dla kogoś kogo znam i jest mi bliski to takiego lekarza chętnie spotkałbym na ulicy.
      Zmieniłbym jego zdanie, gdyż stałby się szybko biorcą, a nie dawcą.
      Krótko, lekarze to sz.ty
      • isanaltd Re: 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć spo 01.07.12, 13:18
        Lekarze , lekarze, a kimze oni znowu sa ? To jest zawod dla tepych kujonow.
        Kim oni by byli bez fizykow i inzynierow konstruujacych urzadzenia medyczne i chemikow tworzacych lekarstwa? Byliby tylko znachorami, co opukaja pacjenta trabka i powiedza, ze nic nie wiedza , niz sie nie da zrobic.
        Lekarz przy wynalazcy rezonansu magnetycznego , RtG etc, jest jak mechanik przy tworcy samochodu. Oni sa tylko robolami zerujacymi na cudzych odkryciach.
        Juz teraz na salach operacyjnych uzywane sa roboty, co prawda jeszcze obslugiwane przez ludzi, ale technika idzie do przodu.
        Glupiego lekarza z przychodni juz teraz spokojnie mozna zastapic maszyna , po wejsciu do ktorej pacjent zostanie zbadany , ona w odroznieniu od nich nie bedzie miec brakow w wiedzy , a nawet spokojnie wydrukuje recepte.
        Wiec konowaly ,troche pokory co do swoich mozliwosci intelektualnych i miejsca w szeregu, nie skomlec mi tu, nie urzadzac strajkow, bo pewnego dnia mozecie obudzic sie bez pracy i pozostanie wam tylko zaspiewac "miales chamie...."
        • znow_ja Re: 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć spo 01.07.12, 14:04
          No takiego leczenia kompleksów przez człowieka z wykształceniem technicznym lub fizycznym już dawno nie widziałem :)
          Oczywiście, medycyna idzie do przodu. Nowy sprzęt, nowe leki, nowe metody. Bez ironii pochyliłbym jeszcze głowę przed konstruktorem wind, w których nie trzeba zamykać wewnętrznych drzwi z metalowej kratki i w których mieści się bezproblemowo szpitalne łóżko :) Albo przed wynalazca automatycznego podajnika środka dezynfekującego.

          Zapominasz jednak o jednym - za tym wszystkim musi stać człowiek. Nie na darmo rezonanse, rtg - o których wspominasz - nazywa się badaniami dodatkowymi. One mogą pomóc, ale nadal podstawą jest wywiad i badanie przedmiotowe. Człowiek człowiekowi nierówny i póki co nie ma możliwości ułożenia programu komputerowego, który by wziął pod uwagę każą ewentualność i bezbłędnie postawił diagnozę. Jeśli jesteś zainteresowany/na, mogę podać na mail przykłady z ostatniego miesiącą, kiedy w obrazie tomograficznym było jedno, a po otwarciu brzucha coś zupełnie innego.
          Wiesz, mam pomysł. Skoro lekarze (konowały - jak mówisz) chcą strajkować, cóż prostszego, niż posadzić w poradni gimnazjalistę umiejącego obsłużyć komputer? Pacjent poda objawy, gimnazjalista odhaczy je w programie, maszyna postawi diagnozę, wypluje wynik i receptę. Ileż oszczędności, no i możliwość dokopania tym znienawidzonym 'konowałom'.
          PS - mniemam, że nie korzystasz ze świadczeń zdrowotnych, bo przecież podstawą leczenia jest zaufanie pacjenta w stosunku do lekarza, a jak można ufać tępym kujonom i konowałom ? Pamiętaj, żeby być konsekwentnym w swoim postępowaniu.
          Zdrowia życzę.
          • isanaltd Re: 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć spo 01.07.12, 17:57
            w zyciu takich beltow nie czytalam.

            Bez
            > ironii pochyliłbym jeszcze głowę przed konstruktorem wind, w których nie trzeba
            > zamykać wewnętrznych drzwi z metalowej kratki i w których mieści się bezproble
            > mowo szpitalne łóżko :) Albo przed wynalazca automatycznego podajnika środka de
            > zynfekującego.

            Ty naprawde jestes toporny intelektualnie, jesli dla ciebie to szczyt mozliwosci . To sa proste rzeczy

            Człowiek czło
            > wiekowi nierówny i póki co nie ma możliwości ułożenia programu komputerowego, k
            > tóry by wziął pod uwagę każą ewentualność i bezbłędnie postawił diagnozę.

            Chcesz uczyc kogos, jak pisac programy , a co ty o tym wiesz?
            Lekarz nie bedzie potrzebny do przeprowadzenia wywiadu, medycyna to skonczona liczba przypadkow, wiec maszyna sama podejmie decyzje na podstawie danych podanych przez pacjenta i porownanych z programem zapisanym w maszynie.i nie potrzeba do tego zadnego gimnazjalisty, nie kompromituj sie.

            kiedy w obrazie tomograficznym było jedno, a po otwarciu brzucha coś zupełnie i
            > nnego.

            widac masz braki w wiedzy i nie umiesz tego dobrze odczytywac , maszyna zrobi to lepiej.

            Tak, omijam lekarzy , staram sie dbac o siebie. Nie sadze , zeby bylo mi potrzebne uslyszenie od opryskliwego konowala zwyczajowego "nie wiem".
            • iffa4 Re: 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć spo 01.07.12, 22:33
              Chcesz uczyc kogos, jak pisac programy , a co ty o tym wiesz?
              > Lekarz nie bedzie potrzebny do przeprowadzenia wywiadu, medycyna to skonczona l
              > iczba przypadkow, wiec maszyna sama podejmie decyzje na podstawie danych podany
              > ch przez pacjenta i porownanych z programem zapisanym w maszynie.i nie potrzeba
              > do tego zadnego gimnazjalisty, nie kompromituj sie.

              Piep.rzysz.
              Skoro medycyna taka łatwa, taka prosta, a napisanie programu to pryszcz, dlaczego jeszcze na świecie są lekarze i nie zastąpiły ich komputery?
              Ja nie mówię w Polsce, ale choćby w USA, Japonii, Korei ....
              A tymczasem są i miewają się świetnie.
              Byli już tacy, którzy wieszczyli koniec humanizmu i zachwycali się mózgami elektronowymi (tak to się wtedy nazywało), ale jakoś wciąż nie widać tego końca. Może za parę wieków pozbędziemy się lekarzy, ale nie doczekamy tego my, ani nasze dzieci, ani nasze wnuki.
              Więcej pokory przed życiem, technokrato :)
              A jak cię już przyciśnie choroba, niech cię wyleczy doktor Gugle. Tylko bądź konsekwentny w swoich poglądach i nie leć wtedy do lekarza po pomoc.
    • klarneta8 W kamasze tych zwiazkowych lekarzy, im tylko kasa 30.06.12, 21:21
      w glowie.
      • koloratura1 W życiu !!! 01.07.12, 08:26
        klarneta8 napisała:

        > W kamasze tych zwiazkowych lekarzy, im tylko kasa w glowie.

        Nie w kamasze, a na bruk !
        Lepiej niech w ogóle nie mają dostępu do pacjentów.
    • sabrilla Moment 30.06.12, 21:49
      Lekarze nie odmawiają wypisywania recept, zgadza się? Nie odmawiają przyjmowania, leczenia pacjentów, zalecania leków i wypisywania recept. Odmawiają wypisywania recept na leki refundowane i ja im się nie dziwię. Lekarz w refundacji to tylko pośrednik, to sprawa między NFZ a pacjentem. Dopiero co opisywano karę 600 tys zł dla lekarza, który popełnił błędy w dokumentacji. OK, dokumentacja powinna być prowadzona rzetelnie, jeśli nie jest sorry kara musi być, ale 600 tys?!!! Ile z tego dotyczyło nienależnej refundacji a ile to była "kara umowna"? Dziwicie im się, że nie chcą grać w rosyjską ruletkę? Trąbią o tym od miesięcy, wycofano kontrowersyjne zapisy z ustawy, a NFZ i tak je znowu wprowadził. I niby kto na tym całym cyrku zyskuje? lekarze? Tak średnio. Zyskuje NFZ, bo zastrasza lekarzy bajońskimi karami i sprawia, że ci prywatni umów nie podpisują. Od miesięcy się to toczy, taki sam kwas był z ustawą refundacyjną, może ktoś pamięta co wymyśliła pani Kopacz, żeby ograniczyć kasę wydawaną na refundację. I co teraz wielkie zdziwienie?
      Więc może to NFZtowi należy się dobrać do tyłka a nie lekarzom. Ja bym takiej umowy nie podpisała i idę o zakład, że nikt z tutaj piszących też. Jesteśmy robieni w balona z pięknym PRem, który gniew ludu ma skierować przeciw lekarzom bo to nośne i zawsze trendy. I nikt nie zauważy, ze leki jakby droższe, że jakby znacznie bardziej obwarowane ograniczeniami...
      • hieronim_kowalski Re: Pierdu, pierdu ! Co pani doktor wymyśli jeszcz 30.06.12, 22:34
        Pierdu, pierdu ! Co pani doktor wymyśli jeszcze na swoje usprawiedliwienie ? Lekarz wypisuje receptę, której pacjent nie będzie w stanie zrealizować. To po co zajmować czas pacjentowi i sobie ? Chyba po to, by wykasować NFZ za wizytę...
        • iffa4 co za bzdury 01.07.12, 00:40
          Co za bzdury opowiadasz? !!!! Pacjent może zrealizować receptę jak najbardziej, tyle że ze 100% opłatnością.
          • hieronim_kowalski Re: co za bzdury doktorku ! 01.07.12, 08:11
            Dla większości emerytów skutek byłby dokładnie taki sam, gdyby konował zadnej recepty nie wypisał !
            • koloratura1 Re: co za bzdury doktorku ! 01.07.12, 08:31
              hieronim_kowalski napisał:

              > Dla większości emerytów skutek byłby dokładnie taki sam, gdyby konował zadnej
              > recepty nie wypisał !

              Oj, chyba nie tylko dla większości emerytów ...
              • qulqa Re: co za bzdury doktorku ! 01.07.12, 12:09
                Sorry, ale dlaczego za problemy finansowe obciążasz lekarza, a nie urzędnika, który przygotował umowy nie do zaakceptowania ?
                PS - ubiegam twój zarzut - nie jestem lekarzem :)
                • hieronim_kowalski Re: Umowa ma dwie strony. 01.07.12, 12:38
                  Umowa ma dwie strony. Jeśli panom doktorom umowa nie odpowiada to na drzewo! Lekarz ma być jedynym zawodem w którym nie ponosi się ŻADNEJ odpowiedzialności. Jestem ciekaw jak długo powegetują przepisując recepty na 100%.
                  • qulqa Re: Umowa ma dwie strony. 01.07.12, 12:49
                    Panie kowalski, gadasz pan bzdury.
                    Lekarze cały czas ponoszą odpowiedzialność:
                    - karną
                    - finansową (urzędy skarbowe itp)
                    - merytoryczną
                    i tej odpowiedzialności się nie wypierają. Nie chcą tylko brać na siebie obowiązku, który w każdym innym kraju ma urzędnik. Proponują recepty o następującym wzorze:
                    - dane pacjenta, adres, pesel
                    - dane gabinetu i lekarza
                    - nazwa międzynarodowa leku, dawkowanie, czas trwania leczenia.
                    - data wystawienia
                    Reszta jest sprawą pomiędzy ubezpieczycielem (wszystko jedno, czy to będzie NFZ, czy ubezpieczyciel prywatny, którego wprowadzenie zapowiadane jest od 2000 roku !). Czy to będzie baza danych on-line w aptece, czy trzeba będzie pójść do ubezpieczyciela z receptą - kwestia organizacji. Ale wtedy dowiem się, że lekarz mi przepisał kwas acetylosalicylowy; jeśli zechcę aspirynę - zapłacę 10 zł, jeśli polopirynę - 2 zł. I ja sobie wybiorę, na co mnie stać. Oczywiście to przykład.
                    Takie rozwiązanie wydaje mi się bardzo sensowne. Odpadną zarzuty o korupcję. Poza tym to JA jestem ubezpieczona, MNIE przysługuje zniżka, więc niech mi nikt nie narzuca, który lekarz jest cacy (= ma umowę na refundację), a który be (=nie ma takiej umowy).

                    Odnosząc się do 'wegetacji' lekarskiej. Jeśli ktoś jest dobry, ma kolejkę na parę miesięcy do przodu i zarabia krocie. Przykładem moja pani stomatolog, przyjmująca wyłącznie prywatnie. Tak samo będzie z lekarzami. Do dobrych będą kolejki, nawet jeśli miałabym płacić pełną cenę leków.
                • koloratura1 Re: co za bzdury doktorku ! 01.07.12, 17:45
                  qulqa napisała:

                  > Sorry, ale dlaczego za problemy finansowe obciążasz lekarza, a nie urzędnika,
                  > który przygotował umowy nie do zaakceptowania ?

                  Bo może te umowy wcale nie są nie do zaakceptowania, skoro wielu lekarzy je zaakceptowało...
                  Na przykład wszyscy moi...
                  Ale oni korzystają z komputerów, nie stawiają nieczytelnych
                  kulfonów na receptach...

                  > PS - ubiegam twój zarzut - nie jestem lekarzem :)

                  Niepotrzebnie - możesz sprawdzić w moich postach: nigdy nie splamiłam się odgrywaniem jasnowidza, tzn. ogłaszaniem prawd objawionych na temat osób, których nie znam i o których nic nie wiem.
                  • iffa4 Re: co za bzdury doktorku ! 01.07.12, 22:54
                    Skoro część lekarzy nie chce podpisywać, widocznie nie jest to przez nich do zaakceptowania. Jak każda umowa. Przeczytałam cytowane fragmenty i gdybym była lekarzem też bym pewnie jej nie podpisała.
                    • koloratura1 Re: co za bzdury doktorku ! 02.07.12, 08:47
                      iffa4 napisała:

                      > Skoro część lekarzy nie chce podpisywać, widocznie nie jest to przez nich do za
                      > akceptowania. Jak każda umowa. Przeczytałam cytowane fragmenty i gdybym była le
                      > karzem też bym pewnie jej nie podpisała.

                      I bardzo dobrze.
                      W wolnym kraju żyjemy i każdy ma prawo robić jak uważa. W granicach obowiązującego prawa, oczywiście.
      • noel1 Re: Moment 01.07.12, 07:37
        Oj biednii ci lekarze biedni, szczególnie gdy mylą się przy wypisywaniu leków refundacyjnych dla swoich rodzin i najbliższych przyjaciół, oczywiście na swoją korzyść i to na ogromne kwoty p. doktor. Karać można innych prowadzących działalność gospodarczą nieprawidłowo prowadzących dokumentację, ale nas lekarzy jeszcze prywatnych jak można strajk!!! Banda łobuzów w kamasze ich.
        • koloratura1 Re: Moment 01.07.12, 08:35
          noel1 napisał:

          > Karać można innych prowadzących działalność
          > gospodarczą nieprawidłowo prowadzących dokumentację, ale nas lekarzy jesz
          > cze prywatnych jak można strajk!!! Banda łobuzów w kamasze ich.


          Powtarzam: nie w kamasze, a na bruk!
          Tacy niech lepiej nie mają dostępu do pacjentów.
          • qulqa Re: Moment 01.07.12, 12:18
            Koloratura, piszesz wyżej, że jesteś emerytką. Rozumiem zatem, że w mamonę nie opływasz.

            OK, wywalmy zatem lekarzy protestujących na bruk.
            Przyjmijmy, że niech to będzie nie 90% - jak deklarowali w ankietach - ale nędzne 30%.

            Te 30% ma prawo wykonywać wolny zawód. Leczą opłatnie, piszą recepty na 100%. Jeżeli są dobrzy, mają zapisanych pacjentów na parę tygodni do przodu i ciężko się do nich dostać. Pacjent nie będzie patrzył, ile zapłaci - będzie szukał najlepszego lekarza.
            Pozostałe 70% przyjmuje na NFZ. Już teraz kolejki do kardiologa to minimum 7 miesięcy, do lekarza rehabilitacji - zapisy na przyszły rok, do okulisty to samo itp itd. Lekarzy będzie mniej, kolejki wydłużą się o 30%.
            I co zrobi koloratura, jak zachoruje np. na serce?
            Zechce zapisać się 'funduszowo' do kardiologa. Oooo, pani droga, termin za półtora roku. Zgrzytnie zębami i pójdzie prywatnie. Do dobrego kardiologa - 2 miesiące czekania, więc pójdzie do gorszego, który przyjmie od ręki. I tak zapłaci, i tak zapłaci, i za wizytę, i za leki ....

            Naprawdę o to ci chodzi?

            Nie jestem lekarzem, ale nie chcę wyrzucać nikogo na bruk. Poczytałam trochę na temat tych umów i myślę, że lekarze mają sporo racji.
            • koloratura1 Kocham jasnowidzów, którzy... 01.07.12, 18:50
              ...więcej wiedzą o mnie niż ja sama. Niestety - przeważnie kulą w płot...

              qulqa napisała:

              > Koloratura, piszesz wyżej, że jesteś emerytką. Rozumiem zatem, że w mamonę nie
              > opływasz.

              Radzę sobie; pracowałam (w ukochanym zawodzie) - i to na dwóch etatach (mam bardzo poszukiwaną specjalność) - przez ponad 40 lat.

              > OK, wywalmy zatem lekarzy protestujących na bruk.

              Po co?
              Sami się wywalą, a raczej - wrócą do normalnej roboty, gdy w tych swoich cudnych gabinetach (na ogół - z kredytów, wciąż jeszcze niespłaconych), będą przesiadywać plując i łapiąc w oczekiwaniu na pacjentów, którzy to pacjenci ustawią się w kolejkę w przychodni, albo tam, gdzie dostaną - przynajmniej - przyzwoitą receptę.

              > I co zrobi koloratura, jak zachoruje np. na serce?
              > Zechce zapisać się 'funduszowo' do kardiologa. Oooo, pani droga, termin za półtora
              > roku. Zgrzytnie zębami i pójdzie prywatnie.

              > (itd...)

              Nie będę się, hmm..., nad jasnowidzącą znęcać, więc napiszę Ci tylko, że - jak w piosence: Ale to już było...
              Urodziłam się 66lat temu, z ciężką wadą serca, operowaną 50 lat temu gdy już byłam praktycznie - w stanie śmierci klinicznej (jedna z pierwszych w tym kraju operacji na otwartym sercu, opisywana w prasie; do dziś gdzieś mam wycinek)... Cudem uszłam z życiem.
              Tak, że - kto, jak kto - ale ja mam szczególny stosunek do kardiologów. I oni do mnie...

              • iffa4 Re: Kocham jasnowidzów, którzy... 01.07.12, 22:44
                Koloraturo, czytam te posty i po raz kolejny widzę, że czepiasz się szczegółów. Kardiologia była podana jako przykład -wyraźnie jest napisany skrót 'np'. Wstaw w to miejsce - okulistyka, ortopedia, torakochirurgia, cokolwiek. Taką specjalizację, w której musisz uzyskać szybko pomoc, ale jednocześnie nie kwalifikujesz się do natychmiastowej hospitalizacji. No i nie ma tam lekarzy, którzy mają do ciebie 'specjalny stosunek'. Jesteś zwykłym pacjentem z ulicy, ani więcej, ani mniej.
                Myślę że qulqa npisała o bruku, bo to ty chciałaś wywalać nań lekarzy (sorry, konowałów).
                • koloratura1 Otóż to! 02.07.12, 08:53
                  iffa4 napisała:

                  > Koloraturo, czytam te posty i po raz kolejny widzę, że czepiasz się szczegółów.

                  Mówią, że Pan Bóg tkwi w szczegółach...

                  > Myślę że qulqa npisała o bruku, bo to ty chciałaś wywalać nań lekarzy (sorry,
                  > konowałów).

                  Właśnie - nie lekarzy, a konowałów.
    • gajane4 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć sposobów 30.06.12, 21:59
      Oczywiście lekarzowi, który nie potrafi zrozumieć zasad wypisywania recepty na leki z refundacją należy odebrac prawo praktyki. Trudno, żeby dopuścić do leczenia ludzi imbecyla niezdolnego do logicznej analizy teksu pisanego ! I tu znowu pojawia się ten sam problem co z nauczycielami, imbecyle zawładnęli grupą zawodową. W przypadku lekarzy oznacza to, że większość z nich, bo "demokratycznie" wybrali swoich reprezentantów, posiada poziom umysłowy niedouczonych gimnazjalnych imbecyli, gdyż "czytanie ze zrozumiwniem" wchodzi w skład "Sprawdzianu kompetencji" na zakończenie gimnazjum.
    • hieronim_kowalski Czy leczyłbyś się u dr Bukiela ?.... 30.06.12, 22:31
      Czy leczyłbyś się u dr Bukiela ?....
      • iffa4 Re: Czy leczyłbyś się u dr Bukiela ?.... 01.07.12, 00:40
        oczywiście że tak :)
        • hieronim_kowalski Re: Dużo zdrowia życzę ! 01.07.12, 08:09
          Dużo zdrowia życzę ! Ja wolałbym pójść do innego felczera...
          • qulqa Re: Dużo zdrowia życzę ! 01.07.12, 12:20
            Panie kowalski, informuję, że Krzysztof Bukiel ma tytuł lekarza, nie felczera. Staraj się dyskutować na poziomie, a kompleksy lecz gdzie indziej.
            • hieronim_kowalski Re: Tak? A zachowuje się gorzej niż weterynarz ! 01.07.12, 12:33
              Tak? A zachowuje się gorzej niż weterynarz !
              • qulqa Re: Tak? A zachowuje się gorzej niż weterynarz ! 01.07.12, 12:52
                Tak ? A znasz zachowanie dr Bukiela w relacji z pacjentem, którego leczy ?
                Bo odnoszę wrażenie, że wypowiadasz się o czymś, o czym nie masz pojęcia i usiłujesz jedynie obrazić człowieka.
                • isanaltd Re: Tak? A zachowuje się gorzej niż weterynarz ! 01.07.12, 13:21
                  Po bardzo inteligentnej mordzie i przetluszcznych wlosach, widac , ze to awans spoleczny.
                  • znow_ja Re: Tak? A zachowuje się gorzej niż weterynarz ! 01.07.12, 14:08
                    Gratuluję oceniania ludzi po wyglądzie.
                    Myślę, że jesteś Adonisem/Aftrodytą, na widok którego/której płeć przeciwna mdleje z zachwytu .....
                    Słońce, puknij się w głowę i dorośnijżesz wreszcie.
          • aplikantka11 Re: Dużo zdrowia życzę ! 01.07.12, 23:16
            cóż, ja też wolałabym go omijać :))
    • buzz11 Jeśli lekarze olewają pacjentów to zacznijmy olewa 30.06.12, 22:47
      Jeśli lekarze olewają pacjentów to zacznijmy olewać lekarzy ! W życiu nie pojawię się więcej u lekarza, który wypisze mi receptę na 100%. W dodatku podam go do sądu o wyrównanie straty bo to JA mam zniżkę jako ubezpieczony !
      • vvidmo Re: Jeśli lekarze olewają pacjentów to zacznijmy 30.06.12, 23:25
        To sobie podawaj do sądu. Jeżeli lekarz nie podpisał umowy z NFZ-em, NIE MOŻE przepisywać leków z refundacją.
        • buzz11 Re: Umowy nie ma i dyplomu moze też nie 01.07.12, 08:14
          Umowy nie ma i dyplomu moze też nie. Jeśli ma to pewnie taki na ledwo trójeczkach od góry do dołu ....
          • koloratura1 Nie koniecznie... 01.07.12, 08:42
            buzz11 napisała:

            > Umowy nie ma i dyplomu moze też nie. Jeśli ma to pewnie taki na ledwo trójeczkach
            > od góry do dołu ....

            Może na samych piątkach; tatuś, dziadek i pradziadek byli profesorami medycyny, na przykład...
            • qulqa Re: Nie koniecznie... 01.07.12, 12:25
              Koloratura, wstyd mi za ciebie.
              Myślałam, że ludzie z mojego pokolenia są na poziomie, że można z nimi spokojnie podyskutować, że tylko dzieci neostrady wylewają jad na forach i bezkarnie obrażają innych.
              Jak widać po twoim powyższym poście - myliłam się.
              Coś sobie podbudowałaś, że oplułaś żółcią monitor, snując spiskowe teorie dziejów ? Jakieś dowody na twoje teorie ?
              • hieronim_kowalski Re: A może koloratura nie napisała prawdy? 01.07.12, 12:41
                A może koloratura nie napisała prawdy? To spróbuj dostać pracę w szpitalu w dużym mieście bez "zaplecza rodzinnego" !
                • qulqa Re: A może koloratura nie napisała prawdy? 01.07.12, 12:56
                  Co ty powiesz?
                  Moja kuzynka, pochodząca ze wsi, bez żadnego lekarza w rodzinie bliższej i dalszej, skończyła przed 4 laty studia medyczne. Chciała robić neurologię. Zrobiła staż, zdała nieźle LEP i dostała rezydenturę w wielkim szpitalu w Warszawie. Stara się, jest chyba niezła, zimą zaproponowała jej szefowa etat po zakończeniu rezydentury.
                  Jak widać można.
                  Najlepiej to zmyślać z głowy bez znajomości realiów.
              • koloratura1 Re: Nie koniecznie... 01.07.12, 19:03
                qulqa napisała:

                > Koloratura, wstyd mi za ciebie.

                Przykro mi...

                > Myślałam, że ludzie z mojego pokolenia są na poziomie, że można z nimi spokojni
                > e podyskutować, że tylko dzieci neostrady wylewają jad na forach i bezkarnie obrażają
                > innych.
                > Jak widać po twoim powyższym poście - myliłam się.

                Wydaje mi się, że nie tylko co do mnie się myliłaś.

                > Coś sobie podbudowałaś, że oplułaś żółcią monitor, snując spiskowe teorie dziejów ?

                Monitor mam czyściutki...
                BTW - Możesz coś więcej o tych teoriach, w dodatku - spiskowych? Bo zupełnie nie wiem o co Ci chodzi...

                > Jakieś dowody na twoje teorie ?

                Jezusmaria, o jakie teorie biega?!
                • qulqa Re: Nie koniecznie... 01.07.12, 23:00
                  Może na samych piątkach; tatuś, dziadek i pradziadek byli profesorami medycyny, na przykład...

                  Dokłądnie o to zdanie ... Jego odbiór jest jednoznaczny - przeczytaj posty poniżej.
                  • koloratura1 Górą ja! WOW! 02.07.12, 09:00
                    qulqa napisała:

                    > Może na samych piątkach; tatuś, dziadek i pradziadek byli profesorami medycyny,
                    > na przykład...
                    >
                    > Dokłądnie o to zdanie ... Jego odbiór jest jednoznaczny - przeczytaj posty poniżej.

                    Bardzo mnie to cieszy.
                    Zawsze dbam o jednoznaczność wypowiedzi...
    • vvidmo 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć sposobów 30.06.12, 23:23
      Gazeto!
      Uprzejmie proszę, abyście dokładnie wytłumaczyli co oznacza "błędnie" wypisana recepta, bo masa imbecylów ma pretensje do lekarzy, że ci nie potrafią przepisywać leków. Opiszcie jak wytyczne NFZ gryzą się z obecnym stanem wiedzy medycznej - jak nie rejestruje się leków do zastosowań, w których są naturalnym wyborem i jak NFZ może ukarać za przepisanie leku, który pomaga pacjentowi. Jeżeli NFZ chce decydować jak leczyć, to niech też sam decyduje o refundacji.
      • buzz11 Re: Prawdziwy lekarz nie ma takich wątpliwości. Ko 01.07.12, 08:16
        Prawdziwy lekarz nie ma takich wątpliwości. Konował zawsze się boi...
      • koloratura1 Zamach na święte krowy 01.07.12, 08:55
        vvidmo napisał:

        > Gazeto!
        > Uprzejmie proszę, abyście dokładnie wytłumaczyli co oznacza "błędnie" wypisana
        > recepta, bo masa imbecylów ma pretensje do lekarzy, że ci nie potrafią przepisy
        > wać leków.

        I którzy to ci imbecyle ?

        > Jeżeli NFZchce decydować jak leczyć, to niech też sam decyduje o refundacji.

        I oto mamy odpowiedź na moje pytanie!

        A - w kwestii formalnej: NFZ, jako instytucja zawiadująca naszymi pieniędzmi, ma prawo, wręcz - obowiązek, decydować o refundacji. I stara się to robić - próbując rozliczać lekarzy.
        • qulqa Re: Zamach na święte krowy 01.07.12, 12:29
          Właśnie o to prosi przedpiśca - żeby rzetelnie wytłumaczyć, w czym tkwi problem. Wiesz, że dzwonią, ale nie bardzo wiesz, gdzie.

          Nawiasem mówiąc ja też zostałam odesłana z apteki z powodu błędnie wypełnionej recepty. Wszystko było prawidłowo, tylko lekarz napisał 'Ryczałt', a powinien tylko 'R". Myślisz, że taka pomyłka ma straszny wpływ na moje leczenie i naprawdę jest taka ważna ?
          • koloratura1 Zmień aptekę! 02.07.12, 09:15
            qulqa napisała:

            > . Wiesz, że dzwonią, ale nie bardzo wiesz, gdzie.

            Z moim słuchem jest naprawdę nie najgorzej...
            >
            > Nawiasem mówiąc ja też zostałam odesłana z apteki z powodu błędnie wypełnionej
            > recepty. Wszystko było prawidłowo, tylko lekarz napisał 'Ryczałt', a powinien
            > tylko 'R". Myślisz, że taka pomyłka ma straszny wpływ na moje leczenie i naprawdę
            > jest taka ważna ?

            Nie myślę.
            Zadowolona?
    • kotdziwak Nauka przepisów boli lekarzy 01.07.12, 01:12
      gdyby szanowni lekarze, podnoszący wielkie larum o wyrządzanych im krzywdach, zechcieli zajrzeć do rozporządzenia o receptach, gdyby zechcieli sobie te przepisy przyswoić, a w dalszej kolejności pisali recepty lege artis, wszystkim żyłoby się lepiej.
      Niestety synonimem bazgrołów, które "tylko aptekarz może przeczytać" jest tzw. "lekarskie pismo"...
      Zatem co jest podstawą do stwierdzenia, że kara za błędy budzi "szczególne oburzenie w środowisku lekarskim"? Obawa o własną kieszeń! Lepiej krzyczeć o dziejącej się krzywdzie zamiast zacząć stosować przepisy, które obowiązują od pół roku.
      Ale nauka przepisów i innych nowości niestety nie idzie w parze z zakodowaną, gdzieś z tyłu głowy, omnipotencją i nieomylnością.
      Przykre. Tym bardziej, że, jak w większości takich akcji, "naumiana" i będąca OK mniejszość medyków nie ma głosu.
      • koloratura1 Re: Nauka przepisów boli lekarzy, a komputer to... 01.07.12, 09:09
        ...dla nich - zapewne - narzędzie szatana...

        kotdziwak napisał:

        > "naumiana" i będąca OK mniejszość medyków nie ma głosu.

        Nie wiem czy nasza (ja + mąż + dorosły syn) pani doktor rodzinna należy do tych "naumianych", ale wszystko (recepty, skierowania na badania...) wypluwa jej komputer, a ona tylko sprawdza, przystawia swoją pieczątkę i się podpisuje.

        • nikodem123 Re: Nauka przepisów boli lekarzy, a komputer to.. 01.07.12, 10:38
          No jeśli ta Twoja pani doktor ma komputer, który jest wstanie sprawdzić, czy jesteście ubezpieczeni, jeśli jest w stanie sprawdzić czy wskazanie z powodu, którego zostaje lek przepisany zostało wpisane do Charakterystki produktu leczniczego, a te nigdzie oficjalnie nie są publikowane, ta ta pani doktór musi mieć strasznie mądry ten komputer.
          • docsnugg Re: Nauka przepisów boli lekarzy, a komputer to.. 01.07.12, 13:32
            Nikodem123 lepiej bym tego nie ujął ;). Należy dodać, że: Cynizm rządu, który pod chwytliwym hasłem "Ukarzmy !" ku zadowoleniu pacjentów, wprowadza de facto zmniejszenie dostępu do leków refundowanych i większą odpłatność za leki - bezcenny.
          • koloratura1 Po co komu komputer...?! 02.07.12, 09:23
            nikodem123 napisał:

            > ta pani doktór musi mieć strasznie mądry ten komputer.

            Komputery są strasznie mądre, ale w rękach mądrych ludzi.
            Widać ta pani doktór do takich ludzi należy.
    • annastasia [...] 01.07.12, 06:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • terleo 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć sposobów 01.07.12, 07:52
      Za cały ten horror odpowiada L. Miller i SLD. Oni zlikwidowali Kasy Chorych i powołali do życie
      *Fundusz Zdrowia*; Wunderkind polskiej Lewicy. Czy uda się teraz wylać to "dziecko" razem z kąpielą? Warto spróbować. W istocie NFZ=Narodowy Fundusz Chorobowy - NFCh; Enfucha, czyli niezła fucha.
      • maxixxx Re: 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć spo 01.07.12, 09:39
        Bo Kasy Chorych były jeszcze gorsze.

        Dla sklerotyków i tych, którym przyswojenie historii idzie tak słabo jak terleo przekazuję informację: Kasy Chorych były tak dobre, że w wyborach 2001 roku trzy lata po ich wprowadzeniu o ich likwidacji informowały w swoich programach partie typu SLD, PSL jak i wyłonione z skompromitowanej koalicji AWS-UW partyjki takie jak PO i PiS

        Nie sam NFZ jest złą instytucją tylko funkcje jakie jej mocą ustaw dali politycy powodują wypaczenia bo z regulatora kasy na usługi medyczne stała się instytucją wszechwładną w służbie zdrowia za nic mającą np. ustawy sejmowe które usuneły kary
        • terleo Re: 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć spo 01.07.12, 11:40
          maxixxx napisał:
          /.../ przyswojenie historii idzie tak słabo jak terleo przekazuję informację: Kasy Chorych były
          znane i funkcjonowały w II RP z wielkim powodzeniem. Do dziś istnieją w Niemczech. Wielu Polaków zna je z autopsji, a nie z "przyswojonej historii" - jak @maxi... Rzecz przecież w tym, że SLD od początku zakładał, że NFZ będzie dojną krową dla partyjnej kasy; i był. Wystarczy przypomnieć, co się stało w łódzkiej Palmie. SLD i premier Leszek M. nie zostali rozliczeni z ogromnego marnotrawstwa; na makulaturę wyrzucili "Książeczki usług medycznych", których koszt produkcji wynosił setki milionów złotych. Taki mały przekręt "dla dobra ludu" partyjnego, którego przedstawicielem jest TU *maxi...
    • mignik 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć sposobów 01.07.12, 09:06
      Bandytyzm Tuska. Nie pierwszy, nie ostatni. Tusk z narodem, naród z Tuskiem.
    • promyk370 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć sposobów 01.07.12, 09:39
      Aby być lekarzem, należy mieć dyplom i prawo wykonywania zawodu.
      Po zbadaniu pacjenta lekarz wydaje zalecenia, jakie leki i w jakich dawkach stosować.
      Recepta jest informacją dla farmaceuty, jakie leki ma wydać pacjentowi.

      Lekarz nie powinien mieć prawa do podejmowania decyzji o odpłatnośc za leki, bo ten problem występuje w relacji pacjent - ubezpieczyciel.

      Dlatego nie pojmuję istoty tego sporu.
      • stonybruk Re: 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć spo 01.07.12, 13:05
        > Dlatego nie pojmuję istoty tego sporu.

        Jak sie nie pojmuje o co chodi, to chodzi o kase. Recepty i procedury refundacyjne sa ti tylko wygodnym pretekstem do wyprobowania broni do uzycia w przyszlych bataliach o wieksze stawki i nizsze koszty przechwycenia publicznego majatku.
        Pacjent wystepuje tu w roli zakladnika. Taka wykladnia t;umaczy tez pzornir niezrozumialy fakt, iz mimoze sprawa tyczy sie prywatnych praktyk lekarskich,
        do boju stanely zwiazki reprezentujace wszystkie srodowiska madycznej kamaryli biznesowej.
      • monop2 Re: 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć spo 01.07.12, 15:09
        > Lekarz nie powinien mieć prawa do podejmowania decyzji o odpłatnośc za leki, bo
        > ten problem występuje w relacji pacjent - ubezpieczyciel.

        Oczywiście. Ubezpieczyciel wysyła pacjentów do lekarzy/przychodni/szpitali, które podpisały z nim umowę na leczenie pacjentów. W ramach tych umów chce, by sprawdzano, czy pacjent jest ubezpieczony (ma umowę z ubezpieczycielem).
        Jak lekarz/przychodnia/szpital nie chcą tego robić, to nie muszą podpisywać umów.

        Faktycznie tutaj nie ma miejsca na spór.
    • leuciscus 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć sposobów 01.07.12, 09:40
      I o co ten wrzask? O paru gamoni, którzy nie potrafią poprawnie wypisać receptę? Z czym poradzi sobie średnio rozgarnięty uczeń gimnazjum. Jeśli ktoś nie radzi sobie z czymś tak prostym to niech naprawia buty a nie ludzi!!!
      • qulqa Re: 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć spo 01.07.12, 12:36
        Kurcze, rozumiem, że jesteś co najmniej średnio rozgarniętym uczniem gimnazjum.
        Pójdź zatem do gabinetu lekarskiego i popracuj jako sekretarka. Lekarz będzie badał, a ty będziesz wypisywać recepty. Zobaczymy, co powiesz, mądralo, jak przyjdzie ci określić odpowiednie poziomy refundacji i sprawdzać wszystko w chpl ....

        Ja usiłowałam to zrobić na własny użytek - razem z rodziną srawdzaliśmy refundację i ceny przyjmowanych przez nas leków. To nie wiedza tajemna, dostęp do strony MinZdraw ma każdy. I na 11 leków udało się nam prawidłowo określić refundację tylko 7. Jest ustawa, jest chpl, ale są kruczki, poza tym co oznacza 'udokumentowane wskazania'? np. w anginie? Czopy w gardle to antybiotyk na 100% czy dopiero po wyniku posiewu? Itp itd.
    • krojet Re: 1 lipca lekarze zaczynają protest na pięć spo 01.07.12, 13:20
      nfz.gov.pl/new/?katnr=0&dzialnr=2&artnr=4987 Może szanowni dziennikarze poinformują pacjentów kogo to dotyczy.Może jeszcze napisaliby co mówi o tym pani rzecznik pacjentów.Psim obowiązkiem lekarza mającego umowę z NFZ jest dotrzymanie warunków umowy.Jak różnej
      maści Bukiele i im podobni o tym nie wiedzą to przypominam że nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności karnej.
    • ubiquitousghost88 Kijem po białej mafii!... 01.07.12, 18:17
      ..
    • morda57 Min. Arłukowicz o proteście lekarzy: związkowcy... 01.07.12, 18:20
      Jak mam ten protest zrozumiec?Zawsze myslalem ze lekarze sa dobrze wyksztalceni,zreszta za spoleczne pieniadze!!!A tu okazuje sie,ze czytac i pisac ,to ich nie nauczyli!!!Widocznie nauczyli sie tylko wymuszac na spoleczenstwie swoje wynagrodzenie i te przepisy bardzo dobrze znaja!!!
      Jak ja zrobie blad w pracy,to szef tak sie po mnie przejedzie,ze spac nie moge!!!Lekarzowi powieka nie drgnie,jak blad zrobi i pacjent ......!!!Bog tak chcial!!!!
    • cul-de-sac Min. Arłukowicz o proteście lekarzy: związkowcy... 01.07.12, 18:27
      No i mamy nastepna grupe niebotycznie martwiaca sie o dobro klienta-pacjenta. Adwokaci sie martwia, taksowkarze pochylaja sie z troska, lekarze robia wszystko by NFZ nie skrzywdzil, ksieza walcza o czystosc naszych dusz. A obywatela-szaraczka szlag trafia gdy widzi zaklamanie i bezpardonowa walke o jedynie wlasny interes. Nieporozumienie?
    • stivi47 Min. Arłukowicz o proteście lekarzy: związkowcy... 01.07.12, 18:41
      Bylem w polsce i wiem doskonale ze te polskie Lekarze to istna Mafia polskich Lekarzy moj Szwagier zachorowal jechalismy do Lekarza , bez Euro musial by czekac az skonczy ZYCIE za Euro Prywatnie wchodzil wszendzioe bez kolejki ,a kolejki do Lekarza jak za Komune po Kielbase wszystkie Gabinety pozamykane na KLUCZ i to byla przychodnia KOMUNALNA a oni zrobili z tej PRZYCHODNI Prywatne GABINETY polaki sa przez tych polskich Mafinych Lekarzy jak ostatnie Europejskie BIEDAKI i tej zarazy niewytempicie jak sie niezjodnoczycie
      • loginmen Psy, koty i inne bydlęta. 01.07.12, 19:23
        I o czym tu mowa : wiadomość (tajna) Sawickiej o przyszłości szpitali się sprawdza. Biedną kobietę skazali za prawdę ( wziątka do ręki się nie liczy). I teraz : PO zmieniła szefa NFZ , już jest lepiej. Następnie po burzliwym proteście "chorych" zamienią Arłukowicza na Boniego. I Gra gitara bo wszyscy swoi w domu.
        • loginmen Re: Psy, koty i inne bydlęta. 01.07.12, 19:31
          Ps. menora będzie świecić pełna krasą . Świat się śmieje.
      • ubiquitousghost88 stivi, u nas się mafia zjednoczyła pod wodzą JP2.. 01.07.12, 20:34
        ...przed 20 laty i nikt im nic nie może...
        Jak mnie wytropią to i mnie ukatrupią.
        Ale ja ich pier.dolę...


        stivi47 napisał:

        > Bylem w polsce i wiem doskonale ze te polskie Lekarze to istna Mafia polskich L
        > ekarzy moj Szwagier zachorowal jechalismy do Lekarza , bez Euro musial by czeka
        > c az skonczy ZYCIE za Euro Prywatnie wchodzil wszendzioe bez kolejki ,a kolejki
        > do Lekarza jak za Komune po Kielbase wszystkie Gabinety pozamykane na KLUCZ i
        > to byla przychodnia KOMUNALNA a oni zrobili z tej PRZYCHODNI Prywatne GABINETY
        > polaki sa przez tych polskich Mafinych Lekarzy jak ostatnie Europejskie BIEDAK
        > I i tej zarazy niewytempicie jak sie niezjodnoczycie
    • kuma1 Min. Arłukowicz o proteście lekarzy: związkowcy... 01.07.12, 20:15
      Tylko bojkot prywatnych gabinetów sprowadzi ich na ziemię nie tylko z receptami ale i cenami swoich usług.
    • mignik Min. Arłukowicz o proteście lekarzy: związkowcy... 01.07.12, 20:27
      Kolejna eskalacja: a w kamasze ich, a pacjentów na cmentarz i wreszcie Tusk będzie mieć spokój.
    • kuma1 Min. Arłukowicz o proteście lekarzy: związkowcy... 01.07.12, 20:36
      Skoro boją się odpowiedzialności za publiczne pieniądze niech zmienią zawód .Ubezpieczony ma prawo do ulgi w zakupie lekarstw refundowanych i jego zasranym obowiązkiem jest go wypełnić prawidłowo albo otrzymać z urzędu zakaz wykonywania usług dla osób ubezpieczonych. Wypełnienie ubezpieczonemu recepty pełnopłatnej jest nadużyciem i oszustwem.Za taką usługę nie powinien otrzymać załaty do czasu usunięcia wad i pokryć związane z tym straty pacjenta.
    • ubiquitousghost88 Chcieliście "wolności" to ją macie... 01.07.12, 22:42
      U chamów "demokracja" i "wolność" do mafii należą!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja