Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang

02.07.12, 19:56
Lojalność, to w biznesie pusty frazes. Istnieje, dopóki opłaca się ją okazywać. Problemem nie jest tylko podejście pracowników, ale także pracodawców. Sam na początku pracy w obecnej firmie byłem naiwnym idealistą, wierzącym, że będąc "lojalnym", firma o mnie zadba i we mnie zainwestuje. Już po roku pracy uświadomiłem sobie, że potrzebują wiernego wyrobnika, ograniczając szanse rozwoju do minimum. Gdybym miał możliwość, to bym pewnie bez zbędnych sentymentów zmienił pracę na dającą większe szanse.

Śmiem twierdzić, że w dzisiejszych czasach zmiana pracy po kilku latach jest wręcz zdrowym zjawiskiem. W nowym miejscu można wystartować już jako doświadczony pracownik.
    • temp75 Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 03.07.12, 13:18
      Dla pracodawcy lojalny pracownik to taki, który przez lata godzi się pracować za te same pieniądze i nie pyta o więcej.
      Obecnie główną szansą na podwyżkę to zmiana pracy.
      • kajmir Re: Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 14.07.12, 19:19
        Tak, tu jest racja, ja po dwóch latach zmieniłem pracę i miasto, czego dzisiaj żałuję. Zrobiłem to z dwóch powodów, dostałem sporą podwyżkę, a drugi powód (serce), teraz mam ochotę stąd uciekać, ale boję się właśnie tego o czym tu piszą, że dla pracodawcy jestem skoczkiem: 3 lata stażu pracy (o mowach zleceniach, o dzieło nie mówię), a czterech pracodawców.
        • matteo789 Re: Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 15.07.12, 08:41
          Zycie twoje albo jakuzzi twojego pracodawcy. Wybor nalezy do ciebie :)
      • stavage A ja skoczkom mówię stanowcze "nie" :) 15.07.12, 01:54
        Tak jak skrytożercom ;)
        Chcę zatrudnić teraz dwie osoby i firmy HR-owe podsyłają mi skoczków, mimo że zastrzegłem wyraźnie, że takich nie poszukuję. Podobnie jak wymagam biegłego angielskiego ze względu na charakter pracy, a firmy podsyłają mi kandydatów z komunikatywnym angielskim, który zwykle do niczego się nie nadaje. Z mojego punktu widzenia tzw. firmy doradztwa personalnego są nieprofesjonalne i często być może one powodują niezadowolenie tak pracowników, jak i pracodawców. Kuriozalne są już negocjacje z niektórymi "wiodącymi" firmami, gdzie pracują kompletni amatorzy - jak oni w takim razie poszukują pracowników?
        Wracając do skoczków, to firma rzeczywiście może mieć nieadekwatny system motywacyjny, który powoduje chęć zmiany pracy. Dlatego, mimo wszystko, zapytam tych skoczków jak wyglądało to w ich przypadku. Tylko czy ktoś, kto w ciągu 8 lat czterokrotnie zmienia pracę może być wiarygodny w tlumaczeniach? Pechowiec jakiś?
        • matteo789 Re: A ja skoczkom mówię stanowcze "nie" :) 15.07.12, 08:40
          Zatrudniasz kury do siedzenia na grzedzie i wysiadywania jaj chyba :) 8 lat na jednym stanowisku, czlowieku obudz sie!
          • stavage Re: A ja skoczkom mówię stanowcze "nie" :) 15.07.12, 09:16
            No cóż, szwankuje chyba umiejętność czytania ze zrozumieniem...
            • matteo789 Re: A ja skoczkom mówię stanowcze "nie" :) 15.07.12, 09:28
              Tobie cos szwankuje. Skoro masz problem z agencjami HR to po co ich uzywasz? Jaki to jest problem samemu sie zalogowac na monster.com ? Zlecasz najistotniejsza robote kretynom a pozniej sam narzekasz.

              Powody zmiany pracy sa rozmaite. Jakis czas temu mialem propozycje kontraktu z IBM w holandii, najpierw z agencja a pozniej ew. z IBM, przy czym juz w poczatkowym kontrakcie bylo zapisane ze po roku mam sie zgodzic na obnizenie wynagrodzenia o 5%. Zapytalem babe z agencji dlaczego wraz z rosnacym doswiadczeniem i kompetencjami ma spadac moje wynagrodzenie to zaczela do mnie pisac na czerwono. Gwoli scislosci nie wzialem tej pracy.

    • rosfita Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 03.07.12, 14:17
      A kto to jest młody Polak dla tych wszytskich hipermadrych hrówek - 16 , 18 czy 25 lat. Bo ztego co sieorientuję to w tym zalosnym kraju jak przekroczysz 35 to już jestes stary i do pracy się nie nadajesz. Taki to jest chory kraj.
    • nazikomunista_back Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 03.07.12, 14:37
      Na lojalność pracownika to trzeba sobie zasłużyć.
      Na dzień dzisiejszy większość dużych korporacji jest do tego niezdolna By Design.
    • comrade Re: Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 03.07.12, 14:38
      Pracodawca chce lojalności? Zaproponuj mu żeby w umowie o pracę znalazł się zapis że wynagrodzenie jest corocznie indeksowane o inflację (wg danych GUS) plus realną podwyżke np 3%. Taki zapis jest jak najbardziej zgodny z prawem i możliwy. Jesli się zgodzi to obie strony będą zadowolone i nie będzie pretensji: dopóki jesteś lojlany i pracujesz w firmię - wiesz że twoja pensja będzie rosła. Jesli się nie zgodzi - to widać że coś tu śmierdzi i "lojalność" ma być tylko jednostronna.
      • sselrats Dokladnie. I do tego zapis, ze moze cie zwolnic 03.07.12, 16:11
        bez wypowiedzenia i lojalnosc jest wzajemna.
        • walonki_putina Re: Dokladnie. I do tego zapis, ze moze cie zwoln 03.07.12, 20:05
          "Życiowa i zawodowa mobilność często idzie w parze z umiejętnością swobodnego poruszania się w świecie nowych technologii, kreatywnością i otwartością na zmiany. A to bardzo pożądane w nowoczesnych firmach. "

          Ci kłamcy nigdy wam nie powiedzą, prawdy, o tym, o co im chodzi.
          Dostosują się, jak żaby, do każdego błota.

          Firmy, nawet dawniej, też były "nowoczesne", w stosunku do swoich czasów.

          W ustach "kreatorów miejsc pracy" ich firmy zawsze są "nowoczesne".

          Kiedyś "skakanie" było wadą i oznaczało "niedawanie sobie rady w pracy", a teraz nagle stało
          się zaletą i oznacza pożądaną "mobilność".

          Widocznie kiedyś, a może i teraz mniej ich obchodziły czyjeś zdolności, a bardziej uległość
          i posłuszeństwo. Ale teraz już za dużo narobiło się skaczących, gdyż są bardziej świadomi.

          Nie da się już wybierać w uległych, jak w ulęgałkach.
    • watashi-no Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 03.07.12, 14:46
      praca jako skoczek czy freelancer tylko pozornie daje wolnosc, bo chociaz nei jest sie przywiazanym do stolka, jest sie totalnie uzaleznionym od kasy i tylko ona zaczyna Cie motywowac. prawo pracy celowo promuje niezobowiazujace formy pracy, zebysmy wkrotce zamiast spoleczenstwa stali sie wyrobnikami myslacymi tylko jak splacic ogromny kredyt nie majac stalej pracy. po 14-godzinnym dniu pracy nikt nie bedzie myslal o spotkaniu sie z kumplami po pracy czy wzieciu udzialu w protestach przeciwko np. ACTA.
    • sselrats Pracownicy przeszłości: pijak i bumelant 03.07.12, 16:25
      Kiedys to bylo dobrze.
      • acid.jazz Re: Pracownicy przeszłości: pijak i bumelant 08.07.12, 07:50
        Mówisz o sobie?
    • marcin79w Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 03.07.12, 17:52
      - Ile Pan chce zarabiać? - pyta szef.
      - 2000 na rękę.
      - Chyba Pan żartuje, tyle pieniędzy na początek?!
      - 700-1000 za lichą norę z mediami, w mieście, żeby nie spać na dworcu; do tego 600 na jedzenie, no bo 20pln dziennie, to chyba nie jest dużo, + telefon + internet, bo potrzebny do pracy + benzyna do samochodu, no bo przecież w ogłoszeniu wychodzi, że trzeba mieć swój samochód + czasem jakaś koszula i spodnie, żeby w pracy jak dziad nie wyglądać, jakieś środki czystości do tej nory, gdzie mieszkam + nieprzewidziane wydatki (zepsute auto na przykład) - jak będę miał szczęście, za 2000 miesięcznie wszystko ogarnę. Bez szaleństw po pracy, ciułając co miesiąc.
      - Oj przesadza Pan, trzeba sobie jakoś w życiu radzić. Chyba Pan się nie nadaje, nie wygląda Pan na zaradnego. My tu potrzebujemy takich, co ogarną się w każdej sytuacji. To dynamicznie rozwijająca się firma.
      • mich64 Tak to po polsku wygląda... 08.07.12, 11:09
        .....a żydowskiej w to graj. Pamiętam jak tam pracowałem, zamiast pieniędzy oferowali satysfakcję. Chciałem się nażreć tą satysfakcją, ale po miesiącu tak schudłem, że trzeba było pracę zmienić.
    • iskram Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 03.07.12, 17:57
      Takie sa realia -natomiast przestań mówić o lojalności ,bo tam chodzi o kasę ,a kasa jest potrzebna każdemu, a z tą lojalnościa to do babci!!!!!!
    • warsz-awka Re: Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 04.07.12, 15:31
      Badania firmy doradztwa personalnego IPK pokazują, że osoby poniżej 25 roku życia zmieniają pracodawcę co 14 miesięcy, a zakres obowiązków - co niespełna rok.

      Więcej... wyborcza.pl/1,127462,12054917,Pracownicy_przyszlosci__skoczek_i_bumerang.html#ixzz1zezz82Qo

      Pytanie: czy zostali skoczkami, bo chcieli, czy dlatego że ich do tego zmuszono...
    • paulhandyman później chodza głodupcy bez grosza 04.07.12, 22:20
      Bzdurny artykuł, prawdy w nim tyle co szczerości w słowach prezesa PIS. Jeśli pracodawca widzi młoda osobe bez doświadczenia to nigdy nie traktuje go jako specjalisty, to po pierwsze. Autor artykułu pisze o jakiś dwudziestoletnich specjalistach :-) Po drugie jeśli pracodawca widzi młoda osobe, bez doświadczenia, która w wieku 25 lat zmieniła 5 razy pracę to nawet nie odpowie na nadesłana aplikacje wraz z CV.
      Żeby móc zarabiać przyzwoite pieniadze to wpierw trzeba duuużo włożyć pracy już w szkole średniej, uczac sie języków, technologii IT, języków programowania. Potem trzeba "ostro" zasuwać na studiach, po których warto załapać się do dobrej firmy, nawet za małe pieniadze i nabrać przez kilka lat doświadczenia. Warto także o ile to możliwe podczas studiów zaliczyć kilka semestrów za granica, zrobić także ciekawe praktyki. Tak przygotowany człowiek w wieku około 30 lat będzie niezwykle cennym pracownikiem, który bedzie mógł liczyć na bardzo przyzwoita pensję u pracodawców w Polsce i na świecie. Mówienie o "młodych, zdolnych" z generacji Y, zmieniajacych pracę jak rękawiczki, to bzdura wyssana z palca. Tekst wymyślony od poczatku do końca przez kogoś, kto nigdy nie powinien dostać miejsca na publikację na łamach GW.
      • cityoftwo ja mam to wszystko o czym piszesz i jakoś cenionym 07.07.12, 18:43
        ja mam to wszystko o czym piszesz i duuużo więcej (naprawdę) i jakoś cenionym pracownikiem nie jestem.
        Miałem kiedys rozmowę z firma i jak zwykle pytaja "ile pan chce pieniedzy".
        Ja , że nie mam sprecyzowanych wymagań a oni "Ale my tyle nie zapłacimy"
        Ja- ale ja wam nie powiedziałem ile chcę
        firma- ale my tyle nie zaplacimy
      • ruchaka Re: później chodza głodupcy bez grosza 14.07.12, 21:43
        akurat specjalista IT wyzej d... nie podskoczy

        chcesz zarabiac to: medycyna, finanse, prawo
    • borprio Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 06.07.12, 05:55
      Nie rozumiem interpretacji slowa 'lojalny' prezentowanej przez autora. dla mnie lojalnosc w pracy to wywiazywanie sie z obowiazkow, przestrzeganie prawa pracy i warunkow kontraktu, dbanie o dobry wizerunek firmy. umowa o prace to nie malzenstwo, korzystanie z paragrafu o wypowiedzeniu to nie jest nielojalnosc, ale prawo wyboru. pracodawcy, gdy zwolni pracownika nie nazywa sie nielojalnym, natomiast pracownika, gdy kieruje swoja kariera mozna. paranoja
      • bluesman81 Re: Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 08.07.12, 08:09
        Otóż to! 4 lata w jednej firmie, fakt, na początku dali podwyżkę po okresie próbnym, ale potem kiszka na kolejne 3,5 roku. Nauczyłem się czego mogłem i nagle odkryłem że po dwóch zmianach pracy w ciągu ok roku podwoiłem swoje zarobki i mocno podniosłem kwalifikacje i stanowisko (w starych strukturach awanse są często blokowane).

        Z pierwszą firmą rozstałem się w złym klimacie - dowiedziałem się, jaki to jestem zły, że korzystam z okresu wypowiedzenia, jaki mi sami wpisali na umowie podczas "awansu" poziomego, wiążącego się z przejściem na umowę śmieciową. Kolejna zmiana pracy była już natomiast bardzo ciekawa - wiedzieliśmy z szefową, że zrobiłem swoje, posprzątałem procesy i bym się zaczął nudzić.

        Na lojalność trzeba sobie zasłużyć i tyle :)
    • fordon-p Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 07.07.12, 18:03
      Mój stały pracownik zarabia 5800zł brutto , każdy inny lub sezonowy max 3800 zł.
      Pracownik na dwa lub sześć miesięcy to ,,robot'' który nic nie wnosi do firmy. Nie ma wpływu na rozwój firmy i średnio jego max wydajnosć to 60% najgorszego stałego pracownika.
      Powrót skoczka to tylko 80 % poprzrdniego uposażenia . Są mało wartościowi i niegodni zufania , nie powierza się im ważnych spraw, nie biorą udziału w rozwoju firmy, są zagrozeniem bezpieczeństwa firmy.
      • zmij666 Re: Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 08.07.12, 00:04
        Jak ja lubię uogólnienia. Są różne branże. Przykładowo w IT trzeba zmieniać pracę - i nie tylko z powodu pieniędzy - ale głównie z konieczności uczenia się, trzeba zmieniać technologie, modele pracy, nabierać doświadczenia. Bez tego praca w jednej firmie to prosta droga do wyskoczenia z rynku pracy - z powodu braku umiejętności.
    • aktyntasza Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 07.07.12, 22:55
      dla mnie liczy się tylko kasa ! jeśli pracodawca dobrze płaci to OK a jeśli nie to niech się jego firma spali
    • ch-gw skoczków odrzucam jak bumerang. 08.07.12, 10:14
      Jak przychodzi koleś, który jest 2..3 lata temu skończył studia i w CV stoi że już 3..4 razy zmieniał pracodawcę to nawet z nim nie gadam. Nie kalkuluje mi się żeby go przez 6 m-cy przyuczać do tego co ma robić a on mi się zwinie za pół roku.
      • matteo789 Re: skoczków odrzucam jak bumerang. 15.07.12, 08:38
        Hehe przyuczac do czego? Do obslugi szmaty? Pracodawca z dupy. Sam se wycieraj swoje brudy.
    • mariuszdd Pracownicy przyszłości:Pijak,bumelant i bikiniarz 14.07.12, 19:24
      ;)
    • olias Pracownicy przyszłości: skoczek i bumerang 15.07.12, 00:25
      najpierw stwierdza że zatrudnił się w takiej firmie że k...wa już gorzej być nie może. po jakimś czasie wraca bo już wie że wszędzie k...wa ten sam gnój.
    • matteo789 HR = Przyczyna Bezrobocia 15.07.12, 08:35
      Ci kretyni nie potrafia dopasowac kandydatow do miejsc pracy. Bedziemy przez nich gryzli piasek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja