Bitwa o język w Kijowie

04.07.12, 12:41
Chachłom się zachciało, żeby cała Ukraina mówiła "językiem" ukraińskim? W takiej sytuacji tym bardziej język szwedzki w Finlandii nie powinien być językiem urzędowym, bo tylko niecałe pięć procent ludzi nim mówi.
    • antybosman Rosyjski regionalny 04.07.12, 12:44
      Chachlowski czyli ukraiński światowy.
      Wymieńcie mi tylu pisarzy ukraińskich co rosyjskich...
      • talbor73 Re: Rosyjski regionalny 04.07.12, 17:53
        Прoклятые кaцaпы едят щи дaже c тaрaкaнaми. Гoгoль
        Zabawne jest jak Ukraińcy i Rosjanie na forum wyzywają się od chachłow i kacapów. Dla mnie zabawne, oni robią to na poważnie. Ale skoro tak ostro walczą o język to chyba znaczy, że Nie udało się zrusyfikować Ukrainy jak to zrobiono z Białorusią i rosyjskie sny o potędze są nierealne.
        • nikola_piterski2 Re: Rosyjski regionalny 04.07.12, 20:35
          talbor73 napisał:

          > Прoклятые кaцal
          > 7;ы едят щи дaже c
          > тaрaкaнaми. Гoгoль
          > Zabawne jest jak Ukraińcy i Rosjanie na forum wyzywają się od chachłow i kacapó
          > w. Dla mnie zabawne, oni robią to na poważnie. Ale skoro tak ostro walczą o jęz
          > yk to chyba znaczy, że Nie udało się zrusyfikować Ukrainy jak to zrobiono z Bia
          > łorusią i rosyjskie sny o potędze są nierealne.

          A wiesz ty, analfabeto, ze Gogol nigdy nie pisal po ukrainsku, z mlodosci zyl w Rosji (Petersburg) tam zostal pisarzem ii zawsze nazywal siebie Malorosem (Wielikyja, Malyja i Bielyja Rus').
          A to jego slowa: " "Nam, Osip Maksimowicz (do Brodianskiego), trzeba pisac po rosyjsku. Trzeba dazyc do poparcia jednego, wlodycznego jezyka dla wszystkich rodnych nam plemion. Dominanta dla Rosjan, Czechow, Ukraincow i Serbow musi byc jedyna swiatynia - jezyk Puszkina, jak Ewangelia dla wszystkich chrzescjan, katolikow, luteranow, gernguterow..."
          • pijatyka Re: A to jego slowa 09.07.12, 14:12
            To tylko dowód na to, że i wielkim ludziom zdarza się czasem błądzić...

            O ile można zrozumieć pragmatyczny (wówczas!) wybór języka przez pisarza chcącego (niczym np. Józef Konrad Korzeniowski) dotrzeć do jak największej liczby czytelników, o tyle panslawistyczne brednie były już wtedy (a tym bardziej są dzisiaj) nie do przyjęcia.
        • cehaem Re: Rosyjski regionalny 05.07.12, 09:56
          > yk to chyba znaczy, że Nie udało się zrusyfikować Ukrainy jak to zrobiono z Bia
          > łorusią i rosyjskie sny o potędze są nierealne

          Przestan oceniac swiat z polskiej perspektywy. Ukraina, Rosja i Bialorus sa obszarem kulturowej symbiozy. Cala kwestia jezyka nie bylaby problemem, gdyby nie politykierzy, dbajacy o awanturniczo o wlasny interes.

          Juz totalna groteska jest domaganie sie tlumaczenia rosyjskich ksiazek na ukrainski, skoro kazdy w miare wyksztalcony Ukrainiec bez problemu przeczyta oryginal. Tak samo durnowata jest upieranie sie przy tym, ze w Donbasie jedynym jezykiem urzedowym jest ukrainski. Troche to przypomina sytuacje w Krolestwie przed 1905 r. tam w sadach polski petent musial wynajmowac tlumacza, zeby porozumiec sie po rosyjsku z polskim sedzia.
    • kapitan.kirk Re: Bitwa o język w Kijowie 04.07.12, 13:04
      W języku polskim - w odróżnieniu od Twojego rodzimego - słowo "chachły" nie istnieje. Wytłumacz proszę tubylcom, o kogo chodzi, bo inaczej nikt tu nie będzie wiedział o czym i jak z Tobą polemizować w tym względzie (bo niektórzy - jak ja, dla naprzykładu - i tak z góry uznają, że nie ma po co; bo tłumaczyć dorosłemu człowiekowi, czym elementarnie różnią się stosunki szwedzko-fińskie od rosyjsko-ukraińskich, jakoś żenująco).
      Pzdr
      • nikola_piterski2 Re: Bitwa o język w Kijowie 04.07.12, 15:46
        kapitan.kirk napisał:
        > W języku polskim - w odróżnieniu od Twojego rodzimego - słowo "chachły" nie ist
        nieje. Wytłumacz proszę tubylcom, o kogo chodzi, bo inaczej nikt tu nie będzie
        wiedział ...

        Przed kim tu kokietujesz i udajesz nietkniete dziwiczosc? Smiechu warte.

        - bo tłumaczyć dorosłem u człowiekowi, czym elementarnie różnią się stosunki szwedzko-fińskie od rosyjsko-ukraińskich...

        Moze tylko tym, ze w te stosunki, jak w stosunki dwoch russkich narodow, nie wtracja sie trzecie ze swoimi marnymi marzeniami.

        ...jakoś żenująco).

        No wlasnie!
        • kapitan.kirk Re: Bitwa o język w Kijowie 05.07.12, 06:56
          nikola_piterski2 napisał:

          > Przed kim tu kokietujesz i udajesz nietkniete dziwiczosc? Smiechu warte.

          Nie muszę nikogo "kokietować", bo ja akurat rosyjskim (także idiomatycznym) jakoś tam się posługuję. Natomiast zaręczam Ci, że 99% Polaków nie ma pojęcia co oznacza słowo "chachły", a ci nieliczni którzy wiedzą, traktują je po prostu jako jedno z wielu zagranicznych słówek i raczej nie przyszłoby im do głowy samemu ich używać (tak jak na Murzyna zasadniczo nie mówi się w Polsce "Niga", a na Niemca "Bosz"). Dlatego też jeśli na polskim forum ktoś pogardliwie wypisuje coś o Ukraińcach, wyjeżdżając z "chachłami", można mówić o prawdopodobieństwie bliskim pewności, że jest to ktoś odruchowo myślący po rosyjsku.

          > - bo tłumaczyć dorosłem u człowiekowi, czym elementarnie różnią się stosunki sz
          > wedzko-fińskie od rosyjsko-ukraińskich...
          > Moze tylko tym, ze w te stosunki, jak w stosunki dwoch russkich narodow, nie wt
          > racja sie trzecie ze swoimi marnymi marzeniami.

          Ależ nie - zasadnicza różnica polega na tym, że Szwecja nie traktuje Finlandii jak zbuntowanej prowincji, która tylko przypadkiem i wskutek obcych intryg na jakiś czas odpadła od Sztokholmu i którą w związku z tym należy rozmaitymi naciskami politycznymi, ekonomicznymi, wojskowymi etc. skłonić do "normalności", tj. do przyłączenia z powrotem do Szwecji. Co więcej, w przeciwieństwie do Rosji, w Szwecji nie występuje gatunek "Wielkoszwedów" z lubością rysujących publicznie mapy Szwecji "w naturalnych granicach skandynawskich", obejmujących np. Islandię, Danię, Finlandię i Szczecin ze Słupskiem. Mało tego, nawet gdy nadarzały się po temu okazje (w 1919 i 1939/1940), nowożytna Szwecja ani myślała inkorporować na powrót terytoriów fińskich, a nawet udzielała Helsinkom wydatnej pomocy w utrzymaniu niepodległości. Wszystko to sprawia, że Finowie nie muszą się Szwecji w najmniejszym stopniu obawiać, żyją z nią w przyjaźni i partnerstwie, nie odreagowując żadnych swoich kompleksów na szwedzkojęzycznej mniejszości. Porównanie stosunków rosyjsko-ukraińskich ze szwedzko-fińskimi jest zatem kompletnie absurdalne, bo w Europie trudno byłoby wręcz znaleźć dwa bardziej odmienne od siebie przykłady współistnienia.

          Pozdrawiam
          • pijatyka Re:w Szwecji nie występuje gatunek "Wielkoszwedów" 09.07.12, 14:17
            Możnaby jakąś zabawną s-f machnąć o tych ""Wielkoszwedach" ;)
      • ubiquitousghost88 Kapitanie, takiego byka strzelić!... 04.07.12, 16:14
        ...Było dorzucić im jeszcze polski, żeby go nie zapomnieli (a że "Łytwyn" swego języka w gębie zapomniał, to pal sześć...)


        kapitan.kirk napisał:

        > W języku polskim - w odróżnieniu od Twojego rodzimego - słowo "chachły" nie ist
        > nieje. Wytłumacz proszę tubylcom, o kogo chodzi, bo inaczej nikt tu nie będzie
        > wiedział o czym i jak z Tobą polemizować w tym względzie (bo niektórzy - jak ja
        > , dla naprzykładu - i tak z góry uznają, że nie ma po co; bo tłumaczyć dorosłem
        > u człowiekowi, czym elementarnie różnią się stosunki szwedzko-fińskie od rosyjs
        > ko-ukraińskich, jakoś żenująco).
        > Pzdr
        >
        • kapitan.kirk Re: Kapitanie, takiego byka strzelić!... 05.07.12, 06:57
          ubiquitousghost88 napisał:

          > ...Było dorzucić im jeszcze polski, żeby go nie zapomnieli (a że "Łytwyn" swego
          > języka w gębie zapomniał, to pal sześć...)

          Nie rozumiem - można jeszcze raz, tylko powoli...?
          Pzdr
      • iwanniegrozny Re: Bitwa o język w Kijowie 04.07.12, 18:28
        No to który jest wg Ciebie język jest językiem ojczystym Twojego przedmówcy..? Żeby zawęzić Twoje poszukiwania zaznaczę, że w języku ros. także nie występuje słowo "chachoł". Po ros. pisze się "chOchoł" :)))
        • kapitan.kirk Re: Bitwa o język w Kijowie 05.07.12, 07:00
          iwanniegrozny napisał:

          > No to który jest wg Ciebie język jest językiem ojczystym Twojego przedmówcy..?

          Najprawdopodobniej - jak pisałem wyżej - rosyjski.

          > Żeby zawęzić Twoje poszukiwania zaznaczę, że w języku ros. także nie występuje
          > słowo "chachoł". Po ros. pisze się "chOchoł" :)))

          Natomiast po polsku wymawia się i - na ogół - pisze w transkrypcji łacińskiej przez "a", tak jak np. "daswidanija" czy "Paljak". Co zresztą nie ma większego znaczenia, bo nie o transkrypcji wszak ta dyskusja.

          Pzdr
          • iwanniegrozny Re: Bitwa o język w Kijowie 05.07.12, 09:53
            No właśnie... To znaczy że pisał to Polak :))))) , sam sobie odpowiedziałeś
          • gate.of.delirium Re: Bitwa o język w Kijowie 05.07.12, 15:28
            kapitan.kirk napisał:


            > > Żeby zawęzić Twoje poszukiwania zaznaczę, że w języku ros. także nie wyst
            > ępuje
            > > słowo "chachoł". Po ros. pisze się "chOchoł" :)))
            >
            > Natomiast po polsku wymawia się i - na ogół - pisze w transkrypcji łacińskiej p
            > rzez "a", tak jak np. "daswidanija" czy "Paljak".
            >
            > Pzdr
            >
            Wśród Polaków, zwłaszcza na Kresach używano nazwy: CHACHŁAK, a nie "chachoł" (ukr.) czy "chochoł" (ros.) !
            Chachłak - osoba mieszanego pochodzenia etnicznego, polsko-ukraińskiego, polsko-rosyjskiego czy rosyjsko-ukraińskiego, nie identyfikująca się jednoznacznie z żadną z wymienionych grup narodowych. Chachłacy sami siebie często określali mianem miejscowych lub tutejszych.
    • terleo Bitwa o język w Kijowie 04.07.12, 18:44
      Uraaaaaaaa! Da zdravstwujet Sawietski Sajuz!
    • best.dezynwoltura Bitwa o język w Kijowie 04.07.12, 19:30
      Prawda jest taka, że już Gogol pisał po rosyjsku - właśnie po to, aby jego twórczość docierała do szerszego grona czytelników. Język ukraiński uznawany był przez długie lata jako dialekt i gwara ludowa. Do tej pory niemal wszystkie naukowe terminy w ukraińskim zapożyczone są z języka rosyjskiego. W Polsce również Wyspiański i wielu jemu podobnych poetów i pisarzy jarało się ludowością i gwarą, ale nikomu nie przyszło do głowy by z niej robić jedyny obowiązujący w Polsce język. Zupełnie nie rozumiem niechęci Ukraińców do rosyjskiego, zwłaszcza, że po ukraińsku nikt im przecież mówić nie zabrania. Śmiać mi się chciało, jak zaraz po wyborach Wiktor Janukowycz uczył się ukraińskiego, chyba wyłącznie po to, aby przypodobać się społeczeństwu. W wielu państwach jest kilka urzędowych języków i to wcale tych państw nie zubaża, a wręcz przeciwnie - są przez to bogatsze kulturowo. Ludzie dwujęzyczni - i dowiodły tego ostatnio robione badania - są znacznie dłużej sprawni intelektualnie.
    • sangay Bitwa o język w Kijowie 04.07.12, 19:57
      Wot cziort! Niektorzy politycy, publicysci maja obecnie problem. Na Litwie Polacy rowniez protestuja za wiekszym udzialem jezyka ojczystego w zyciu publicznym i tu ... popieraja. A teraz, w sprawie Rosjan na Ukrainie? Jakie stanowisko przyjac? Wot kalamaja! Pozdro!
    • kylax1 Rosyjski jest przyjemniejszy dla ucha. 04.07.12, 20:14
      Ale co kto lubi.
      • jerryjak Re: Rosyjski jest przyjemniejszy dla ucha. 05.07.12, 10:42
        Jak dla kogo - dla mnie nie brzmi przyjemniej niz ukraiński - jezcze przyjemniej brzmi ten
        wyśmiewany BIAŁORUSKI.
        To nie są żadne "dialekty" - to są języki per se,z całą pełną gramatyką .ortografią i kompletnym słownictwe.
        A propagownie "ruskawo jazyka" - to wyraz rusiego imperializmu !!!
        Ruski IMPERIALIZM jest dziś jedyny na świecie ! Precz z nim !
        • cehaem Re: Rosyjski jest przyjemniejszy dla ucha. 05.07.12, 11:08
          > A propagownie "ruskawo jazyka" - to wyraz rusiego imperializmu !!!

          Bzdura. To jezyk, w ktorym na codzien mowi cala wschodnia ukraina, a na dodatek lingua franca calego panstwa. Nikt nikomu we Lwowie nie kaze mowic po rosyjsku. Nawet jesli przeprowadzi sie na wschod, wciaz bedzie mogl sie nim poslugiwac w urzedach.
    • wilnianka03 Bitwa o język w Kijowie 05.07.12, 11:15
      Tak,rosyjski język jest przyjemniejszy dla ucha.Ukrainski język to dwa znieksztalcone języki polski i rosyjski i zmieszane między sobą.Dosc często oglądam ukrainską TV i tam poslugują się dwoma językami(kto jak umie).Chociaž rozumiem ich,,mowu",ale powtorzyc nie potrafilabym :-)Znam juž sporo slow.Wiem,že u nich męžczyzna to czlowiek(czelowik),a kobieta to žinka.A najgorsze to, kiedy nadają jakis program o rosyjskich gwiazdach i znieksztalcają imiona i nazwiska. Zamiast Wera piszą Wira itd. Tak co jestem ZA językiem rosyjskim.
    • herr7 zabronić Irlandczykom mówić po...angielsku 05.07.12, 13:20
      Taka jest logika ukraińskich nacjonalistów wobec rosyjskiego. Warto może przypomnieć, że gramatykę języka ukraińskiego opracowano na zlecenie...Austriaków pragnących wykorzystać ukraiński nacjonalizm przeciw Rosji i Polakom zamieszkującym Galicję. Podobnie, gramatykę języka litewskiego opracowano w Królewcu na zamówienie rządu pruskiego. W podobnych zresztą celach.
      • cehaem Re: zabronić Irlandczykom mówić po...angielsku 05.07.12, 15:14
        > m Galicję. Podobnie, gramatykę języka litewskiego opracowano w Królewcu na zamó
        > wienie rządu pruskiego. W podobnych zresztą celach.

        Jako pierwszy gramatyke litewskiego opracowal Schleicher w latach, kiedy o jakimkolwiek nacjonalizmie litewskim nie bylo mowy. I zrobil to na dodatek za pieniadze austriackiego instytutu naukowego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja