Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem

05.07.12, 02:10
Dlaczego komuszki nie mogą pojąć, że ktoś może chcieć dobrowolnie zrzec się części praw (uwaga, zapomniane słowo: "samoograniczyć"), wstępując bez przymusu* do niezależnej od państwa instytucji, z której może w każdej chwili wystąpić (Maziarski, chyba nie sądzisz, że "niezłomny" Boniecki to "biedna zahukana i bita żona kościoła")?

Taka na przykład Bnai Brith przyjmuje w swoje szeregi tylko osoby, które spełnią pewne kryteria (jakiś tępy polski ksenofobiczny gnój by powiedział, ojej: "rasistowskie, nacjonalistyczne, ksenofobiczne").

Czy towarzysz dziennikarz zawalczy w Trybunale o moje przyjęcie (nie mam wpływu na pochodzenie, a słyszałem, że tam jest fajnie i steruje się światem :), to chyba nawet lepiej niż w kościelnym chórze gdzieś na zadupiu)?

Czy nakazywać przyjęcie (człowieka, który nie spełnia kryteriów organizacji) można tylko Kościołowi, tylko Katolickiemu?

P.S. Jestem niewierzący i nie płakałem po Papieżu...

*bez przymusu: inaczej niż do kołchozu

Więcej Ełropy!
    • sam16 Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 02:52
      Gdybys wierzyl to wiedzialbys ,ze Bog,ktorego czci KK dal kazdemu czlowiekowi wolna wole.
      To znaczy,ze zakon zakazujac Bonieckiemu wypowiadac sie w mediach, lamie podstawowe prawo boskie,bowiem zadne prawo ludzkie nie moze stac wyzej niz boskie.
      Ten sam mechanizm dziala w przypadku aborcji,invitro i wszelkich innych ludzkich wyborow.
      Jesli ktos wybiera aborcje to jest jego decyzja czyli akt wolnej woli danej od Boga.
      Jesli przez to grzeszy to juz jest sprawa miedzy Bogiem a czlowiekiem zadne jednak prawo nie moze ograniczac wolego wyboru bo to jest sprzeczne z wola boza.
      Gowin i episkopat nie rozumieja podstawowego prawa swojej religii czyli wolnosci wyboru.

      • stefeggg Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 03:37
        Oczywiście, że wolny wybór jest KLUCZOWY dla chrześcijaństwa, ale wyłącznie wolny wybór wraz odpowiedzialnością za jego konsekwencje (wbrew majaczeniom różnych lewaczków)!

        Każdy może wybrać grzech (wg. terminologii KK), ale musi ponieść konsekwencje, włącznie z najsurowszą na ziemskim padole (gdy ktoś "w grzechu" trwa): wykluczeniem ze wspólnoty.
        Ot co. Jest to dość spójny system. Jeśli ktoś che mieć wyłącznie "sprawę między Bogiem i człowiekiem", to chyba żadnych klechów i ich kadzidełek nie potrzebuje, a ich "groźby" po prostu zlewa?

        Chyba nikt Bonieckiemu języka wyrywał nie będzie, nawet gdy się zapisze do Klubu Kretynki Politycznej i będzie wychwalał Stalina. Kościół to jakoś przeżyje, musi go tylko dla dobra reszty wspólnoty ekskomunikować.

        Poza tym moja wypowiedź była ogólna (obsesję KK to mają dziennikarze i forumowicze GW): Państwo nie ma prawa ingerować w oparte na dobrowolności zasady działania jakikolwiek organizacji.
        • sam16 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 04:21
          stefeggg napisała:
          Państwo nie ma prawa ingerować w oparte na dobrowolności zasady działa
          > nia jakikolwiek organizacji.
          Czyli panstwo nie moze ingerowac w dzialanie mafii czy innej grupy przestepczej, bo to jest przeciez organizacja oparta na dobrowolnosci.Ani tez nie moze ingerowac w zwiazki religijne ktore zmuszaja czternastolatki do poslubienia starych dziadow.
          Panstwo ma prawo i obowiazek ingerowac we wszystkie instytucje jesli one lamia prawo.
          Wlasnie wyrok trybunalu ze Strasburga te zasade potrzymuje i jest to nastepny krok do tego zeby prawo nie moglo byc obchodzone pod przykrywka religii czy jakiejkolwiek innej ideologii.
          • stern-75 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 05:22
            Abstrahując od wyzwisk - kolega ma rację, zaś pan red. Maziarski (z którym zazwyczaj się zgadzam), trochę nadinterpretował wydarzenia.

            Nałożony na ks. Bonieckiego zakaz jest wewnętrzną sprawą zakonu. Złamanie go może skutkować usunięciem (w skrajnym przypadku) z tej organizacji.

            Obawiam się panie redaktorze, że - gdyby konsekwentnie rozwinąć Pańskie stanowisko - to treningi sportowe nie mogłyby zawierać elementu nacisku na zawodników, czy też zmuszania ich do wysiłku - bo się ich organizm przeciwko temu buntuje.
            Natomiast jakoś tak się dzieje, że na treningu trener pokrzykuje, zawodnicy potulnie spełniają zadania i biznes się kręci. A przecież gdyby zawodnik odmówił powołując się chociażby na zakaz kar cielesnych - to trener może wywalić delikwenta z treningu / klubu. Bo wejście do jakiejś organizacji wiąże się z koniecznością spełniania stawianych przez nią wymagań (o ile rzecz jasna są zgodne z prawem).
            Oczywiście nie piszę o naszych amatorach grających w piłkę nożną, lecz o wszelkich innych dyscyplinach, które są traktowane poważnie przez uprawiających je).
            • zwyklak Wyzwiska sa dyskwalifikacja 05.07.12, 10:56
              stern-75 napisał:

              > Abstrahując od wyzwisk - kolega ma rację, zaś pan red. Maziarski (z którym zazw
              > yczaj się zgadzam), trochę nadinterpretował wydarzenia.

              Jak mozna abstrahowac od wyzwisk?! Chcesz z wyzwiskami prowadzic dyskurs? Wyzwiska, czyli zakompleksione wizytowki ich tworcow, dyskwalifikuja tych rozmowcow. Dlaczego Ty potrafisz rozmawiac kulturalnie, a oni nie? Mozemy sie nie zgadzac we wniskach i przedstawiac argumenty nam sie wydajace za sluszne, ale bez wyzwisk. Wyzwiska dyskwalifikuja w rozmowie. Czerwona kartka:)
          • stefeggg Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 05:44
            Eh. Trochę kulą w płot.

            To, że ktoś nazwie swoje towarzystwo "Mafia" ma prowokować państwo do interwencji?

            Czy dopiero zagrożenie czyjegoś zdrowia, życia lub mienia (działanie "mafii" przeciwko komuś) ma prowokować reakcję lewiatana (w tym przypadku oczywistą - jak "mafia" chce ukraść espero komendantowi głównemu policji, to chyba nie ma mowy o dobrowolności, bo komendant jest gotów nawet oddać życie w obronie limuzyny)?

            "ktore zmuszaja czternastolatki"*, rozumiem, że to również przykład "dobrowolności"?

            Gdy ktoś stwierdza: "Zapisałem się do PGR-u, bo miało być fajnie, a teraz mi mówią, że jak odejdę, to tow. Sierakowski strzeli mi w tył głowy", to owszem państwo powinno wkroczyć i chronić uciekiniera. Bo to właśnie nie jest "dobrowolność".

            Jeśli chodzi o łamanie prawa, to mamy zagmatwane i szczególarskie g..wno, nie prawo, nagminnie łamane przez wszystkich (włącznie z państwem - szczególnie w sprawach tzw. "danin publicznych"). Dodatkowo ciągle psute przez lewusów, którzy uważają, że dopóki nie zapiszą: "Nie wolno bić rudego murzyna z jednym jądrem i odstającymi uszami.", to zapis "Nie wolno bić ludzi" rudego murzyna z odstającymi uszami i jednym jądrem nie ochroni (rasiści jacyś?).
            Ostatnia "Konwecja o niebiciu kobiet (para chromosomów XX) i osobników uważających się za kobiety (para chromosomów XY, ucięte jaja, doszyte cycki)" jest tego jaskrawym przykładem.

            *wykładu nt. "Korzyści i straty pozostawania w różnych wspólnotach kulturowo-społecznych, w zależność od osobniczych cech psycho-somatycznych" nie che mi się robić.






            • adeinwan Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 18:29
              Dokładnie. Dodam jeszcze, że ingerencja pod pretekstem praw jednostki może doprowadzić do przejęcia przez państwo całkowitej kontroli nad wszelkimi niepaństwowymi instytucjami. Inaczej mówiąc - powstanie totalitaryzm.
              • na_grobli Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 19:09
                To już niedługo w Polsce nastąpi....
        • kolter-xl Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 08:28
          stefeggg napisała:

          > Oczywiście, że wolny wybór jest KLUCZOWY dla chrześcijaństwa, ale wyłącznie wol
          > ny wybór wraz odpowiedzialnością za jego konsekwencje (wbrew majaczeniom
          > różnych lewaczków)!

          Prawiczku , nie wiem skąd u was wiedza na temat tzw wolnej woli ale o ile ja wiem nic nigdy takiego nie istniało ani w judaizmie ani w chrześcijaństwie a tym bardziej w katolicyzmie.

          Jer 10,23
          Wiem, Panie, że nie człowiek wyznacza swą drogę, i nie w jego mocy leży kierować swoimi krokami, gdy idzie.

          > Każdy może wybrać grzech (wg. terminologii KK), ale musi ponieść konsekwencje,
          > włącznie z najsurowszą na ziemskim padole (gdy ktoś "w grzechu" trwa): wyklucze
          > niem ze wspólnoty.
          > Ot co. Jest to dość spójny system. Jeśli ktoś che mieć wyłącznie "sprawę między
          > Bogiem i człowiekiem", to chyba żadnych klechów i ich kadzidełek nie potrzebuj
          > e, a ich "groźby" po prostu zlewa?

          > Poza tym moja wypowiedź była ogólna (obsesję KK to mają dziennikarze i forumowi
          > cze GW): Państwo nie ma prawa ingerować w oparte na dobrowolności zasady działa
          > nia jakikolwiek organizacji.

          Nawet wtedy jak sekta nakazuje pracować swoim funkcjonariuszom do 75 roku życia przez co łamie prawo pracy ??
          • joseph.007 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 08:47
            kolter-xl napisał:

            > Prawiczku , nie wiem skąd u was wiedza na temat tzw wolnej woli ale o ile ja wi
            > em nic nigdy takiego nie istniało ani w judaizmie ani w chrześcijaństwie a tym
            > bardziej w katolicyzmie.

            Teza kompletnie kretyńska, zważywszy że Biblia w ogóle zaczyna się od aktu wolnego wyboru człowieka (Adama) niezgodnego z intencjami Boga, a jej praktycznie cały podstawowy przekaz opiera się na założeniu, że człowiek ma wolny wybór pomiędzy postępowaniem dobrym i złym.

            > > Poza tym moja wypowiedź była ogólna (obsesję KK to mają dziennikarze i fo
            > rumowi
            > > cze GW): Państwo nie ma prawa ingerować w oparte na dobrowolności zasady
            > działa
            > > nia jakikolwiek organizacji.
            > Nawet wtedy jak sekta nakazuje pracować swoim funkcjonariuszom do 75 roku życia
            > przez co łamie prawo pracy ??

            Owszem, nawet wtedy - tak samo jak nie jest złamaniem prawa pracy np. wzajemne zobowiązanie się przez grupkę staruszek, że codziennie inna z nich będzie gotować obiad i robić zakupy dla wszystkich. Z tej prostej przyczyny, że z takiej grupki - dokładnie tak samo jak z Kościoła i stanu kapłańskiego - w każdej chwili można wystąpić, podobnie jak dobrowolnie się do niej przystępowało.
            • kolter-xl Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 09:11
              joseph.007 napisał:
              >
              > Teza kompletnie kretyńska, zważywszy że Biblia w ogóle zaczyna się od aktu woln
              > ego wyboru człowieka (Adama) niezgodnego z intencjami Boga, a jej praktycznie c
              > ały podstawowy przekaz opiera się na założeniu, że człowiek ma wolny wybór pomi
              > ędzy postępowaniem dobrym i złym.

              Kretyńska czy nie ale zapewne prorok Jeremiasz wiedział co mówi ?

              No albo ten tu ;

              Wiele zamierzeń jest w sercu człowieka, lecz wola Pana się ziści.

              Ten na 100% wierzy w to ze bóg nie ingeruje w jego życie :))

              Owszem, nawet wtedy - tak samo jak nie jest złamaniem prawa pracy np. wzajemne
              > zobowiązanie się przez grupkę staruszek, że codziennie inna z nich będzie gotow
              > ać obiad i robić zakupy dla wszystkich. Z tej prostej przyczyny, że z takiej gr
              > upki - dokładnie tak samo jak z Kościoła i stanu kapłańskiego - w każdej chwili
              > można wystąpić, podobnie jak dobrowolnie się do niej przystępowało.

              Zawrze mnie mdli taka gadka o dobrowolności u starych ludzi którzy nie mają często rodzin i niczego poza machaniem kropidła nie potrafią robić.
              • joseph.007 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 09:45
                kolter-xl napisał:

                > Kretyńska czy nie ale zapewne prorok Jeremiasz wiedział co mówi ? (...)

                Na temat zależności między biblijną interpretacją wolnej woli a boską wszechwiedzą i wszechmocą, teologowie wypisali już kilka oceanów atramentu. Natomiast jednoznaczne stwierdzenie, iż judaizm ani chrześcijaństwo nie uznają w ogóle pojęcia wolnej woli jest ewidentnie bzdurne, ponieważ w tej sytuacji oznaczałoby to, iż los człowieka (zbawienie lub potępienie) określony jest z góry i żadne jego dobre czy złe uczynki ani myśli nie mają znaczenia - a to jest przecież całkowicie sprzeczne z samą podstawą nauczania zarówno judaizmu, jak i chrześcijaństwa (może z wyjątkiem endemicznych odłamów skrajnie dualistycznych).

                > Zawrze mnie mdli taka gadka o dobrowolności u starych ludzi którzy nie mają cz
                > ęsto rodzin i niczego poza machaniem kropidła nie potrafią robić.

                A zatem weź coś na mdłości; a jak przejdzie, to poczytaj sobie cokolwiek na ten temat - dowiesz się wtedy bez problemu, że po pierwsze zostanie księdzem nie jest obowiązkowe, a po drugie ksiądz może przejść na emeryturę w wieku 65 lat, ale raczej mało który się na to decyduje (i trudno się dziwić). Zaś w wieku 75 lat ma dopiero obowiązek przejścia na emeryturę, chyba że na własną prośbę (popartą możliwościami zdrowotnymi) otrzyma od biskupa specjalne zezwolenie na dalsza pracę. Btw. Kościół opiekuje się zniedołężniałymi duchownymi m.in. poprzez domy dla księży-emerytów i instytucję księży-rezydentów.
                • kolter-xl Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 15:10
                  joseph.007 napisał:

                  > kolter-xl napisał:
                  >
                  > > Kretyńska czy nie ale zapewne prorok Jeremiasz wiedział co mówi ? (...)
                  >
                  > Na temat zależności między biblijną interpretacją wolnej woli a boską wszechwie
                  > dzą i wszechmocą, teologowie wypisali już kilka oceanów atramentu. Natomiast je
                  > dnoznaczne stwierdzenie, iż judaizm ani chrześcijaństwo nie uznają w ogóle poję
                  > cia wolnej woli jest ewidentnie bzdurne, ponieważ w tej sytuacji oznaczałoby to
                  > , iż los człowieka (zbawienie lub potępienie) określony jest z góry i żadne jeg
                  > o dobre czy złe uczynki ani myśli nie mają znaczenia - a to jest przecież całko
                  > wicie sprzeczne z samą podstawą nauczania zarówno judaizmu, jak i chrześcijańst
                  > wa (może z wyjątkiem endemicznych odłamów skrajnie dualistycznych).

                  Problem w tym ze twój stwórca nie dał ci tak naprawdę wyboru bo skoro dał wam wolną wolę
                  to czemu karze śmiercią za coś co jemu nie na rączkę ??To jest zwykły ordynarny szantaż a nie swobodny wybór swojej drogi !!

                  > A zatem weź coś na mdłości; a jak przejdzie, to poczytaj sobie cokolwiek na ten
                  > temat - dowiesz się wtedy bez problemu, że po pierwsze zostanie księdzem nie j
                  > est obowiązkowe,

                  No popatrz Józiu nie wierzy w powołanie przez samego boga do kapłaństwa w kościele katolickim. Czyli to dobrowolna robota a kandydat do kiecki duchownej idzie tam w poszukiwaniu atrakcyjnego zawodu , a to z powołaniem przez boga to gadka dla jeleni ?? :))

                  ,a po drugie ksiądz może przejść na emeryturę w wieku 65 lat, a
                  > le raczej mało który się na to decyduje (i trudno się dziwić). Zaś w wieku 75 l
                  > at ma dopiero obowiązek przejścia na emeryturę, chyba że na własną prośb
                  > ę (popartą możliwościami zdrowotnymi) otrzyma od biskupa specjalne zezwolenie n
                  > a dalsza pracę. Btw. Kościół opiekuje się zniedołężniałymi duchownymi m.in. pop
                  > rzez domy dla księży-emerytów i instytucję księży-rezydentów.

                  No i tak jak u mnie na wsi ksiądz z Jeleniej Góry kupił dom w którym urzędowała kiedy robiłem mu remont jego siostra :)) cokolwiek to dla nich znaczy :)).
                  • joseph.007 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 16:28
                    kolter-xl napisał:

                    > Problem w tym ze twój stwórca nie dał ci tak naprawdę wyboru bo skoro dał wam
                    > wolną wolę
                    > to czemu karze śmiercią za coś co jemu nie na rączkę ??

                    Nie rozumiem. Jaką wartość miałaby wolność wyboru, gdyby ów wybór nie miał żadnych konsekwencji???

                    > No popatrz Józiu nie wierzy w powołanie przez samego boga do kapłaństwa w kości
                    > ele katolickim.

                    Również nie rozumiem. Przede wszystkim to ty w to nie wierzysz, więc to chyba logiczne, że w rozmowie z tobą uznałem za niesensowne powoływanie się na taki argument, prawda? A może wg ciebie świeckie prawo miałoby operować pojęciem "boskiego powołania" wobec niektórych zatrudnionych i traktować ich inaczej niż innych...?

                    > No i tak jak u mnie na wsi ksiądz z Jeleniej Góry kupił dom w którym urzędowała
                    > kiedy robiłem mu remont jego siostra :)) cokolwiek to dla nich znaczy :)).

                    Gratuluję; ale co to ma wspólnego z tematem?
                    • kolter-xl Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 18:55
                      joseph.007 napisał:

                      > Nie rozumiem. Jaką wartość miałaby wolność wyboru, gdyby ów wybór nie miał żadn
                      > ych konsekwencji???

                      Nauczony zamordyzmu w sekcie nigdy nie zrozumiesz co to wolność.

                      > Również nie rozumiem. Przede wszystkim to ty w to nie wierzysz,

                      Ja nie muszę ale natchniony powołaniem młodzieniec ponoć tak :))

                      więc to chyba logiczne, że w rozmowie z tobą uznałem za niesensowne powoływanie się na taki argument, prawda?

                      Józiu do łba ci nie strzeliło ze dostaniesz kopa w........ , po prostu .

                      > A może wg ciebie świeckie prawo miałoby operować pojęciem "bosk iego powołania" wobec niektórych zatrudnionych i traktować ich inaczej niż innych...?

                      Jak widzę argument powołania jest dla ciebie za trudny więc twój argument ze nikt nie musi być księdzem upadł .Po prostu zgodnie z tym co naucza twoja sekta człowiek musi być księdzem a nie ze chce !!

                      > Gratuluję; ale co to ma wspólnego z tematem?

                      To taka informacja ze nie wszyscy księża sa zmuszeni w dziad domach dogorywać .
                      • joseph.007 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 19:03
                        Zamiast silić się na te cięte riposty, wystarczyłoby gdybyś napisał po prostu: Nie mam pojęcia i nie chce mi się z tobą gadać ;)
                      • adeinwan Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 20:14
                        "Nauczony zamordyzmu w sekcie nigdy nie zrozumiesz co to wolność. "

                        I dlatego chcesz przymusem narzucać wolność, nawet jeśli ktoś sobie jej nie życzy? Jesteś klinicznym przypadkiem totalitarnego liberała, który święcie wierzy, że wyzwalanie wszystkich - nawet wbrew ich woli - jest jego świętym obowiązkiem.

                        Zrozum raz na zawsze: niektórzy chcą żyć we wspólnotach opartych o rygorystyczne normy, bo to pozwala im się samodoskonalić. Nie każdy jest liberalną łajzą, co potrzebuje wolności robienia wszystkiego.

                        Takie to trudne do ogarnięcia?
                        • kolter-xl Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 21:33
                          adeinwan napisał:

                          > "Nauczony zamordyzmu w sekcie nigdy nie zrozumiesz co to wolność. "
                          >
                          > I dlatego chcesz przymusem narzucać wolność, nawet jeśli ktoś sobie jej nie życ
                          > zy?

                          No a jakieś konkrety na to ze ja wam coś narzucam ??

                          >Jesteś klinicznym przypadkiem totalitarnego liberała, który święcie wierzy,
                          > że wyzwalanie wszystkich - nawet wbrew ich woli - jest jego świętym obowiązkiem.

                          Nie rozpędziłeś się za bardzo w tych swoich kruchtowych ocenach mojej skromnej osoby ? , Czy ja ci mówię w co masz wierzyć lub do jakiej sekty chodzić na spędy ??

                          > Zrozum raz na zawsze: niektórzy chcą żyć we wspólnotach opartych o rygorystyczn
                          > e normy, bo to pozwala im się samodoskonalić.

                          Róbta co chceta , jednak nie wykorzystujcie pozycji monopolisty na rynku w celu wyłudzenia od tej wolnej części społeczeństwa jakiś dla siebie profitów .

                          > Nie każdy jest liberalną łajzą, co potrzebuje wolności robienia wszystkiego.

                          Ty jak widać w swoim szale ewangelizacyjnym popełniasz grzech obrażania adwersarza , Jezus ci to wybaczy ?? Pytam raz jeszcze Jezus a nie spowiednik ?? :))

                          > Takie to trudne do ogarnięcia?

                          To teraz tak jednym paluszkiem wskaż mój post w którym ja apeluje o to żebyś ty nie mógł być nadal Papuasem ??
              • zwyklak Szkoda bitow, kolter:) 05.07.12, 10:45
                kolter,
                szkoda bitow, powaznie:) Zwroc uwage co pierwsze u "oponentow": wyzwiska. Najpierw wyzwiska od komuszkow, lewaczkow badz, u innych, od kretynow (teza kretynska), a dopiero pozniej costam, costam. Chyba jednak jest tak, ze wielu z daleko prawej strony bez wyrazu wlasnego zakompleksienia wyrazanego w serwowanych epitetach nie potrafi sklecic zdania.
                • kolter-xl Re: Szkoda bitow, kolter:) 05.07.12, 15:30
                  zwyklak napisał:

                  > kolter,
                  > szkoda bitow, powaznie:) Zwroc uwage co pierwsze u "oponentow": wyzwiska. Najpi
                  > erw wyzwiska od komuszkow, lewaczkow badz, u innych, od kretynow (teza kretynsk
                  > a), a dopiero pozniej costam, costam. Chyba jednak jest tak, ze wielu z daleko
                  > prawej strony bez wyrazu wlasnego zakompleksienia wyrazanego w serwowanych epi
                  > tetach nie potrafi sklecic zdania.


                  No a co oni mają po mnie jechać a ja mam udawać ze jest cacy ??
                • joseph.007 Re: Szkoda bitow, kolter:) 05.07.12, 16:34
                  zwyklak napisał:

                  > kolter,
                  > szkoda bitow, powaznie:) Zwroc uwage co pierwsze u "oponentow": wyzwiska. Najpi
                  > erw wyzwiska od komuszkow, lewaczkow badz, u innych, od kretynow (teza kretynsk
                  > a), a dopiero pozniej costam, costam.

                  Kategoryczne veto, jeśli chodzi o mój przypadek :) Wypowiedź kol. Koltera nazwałem kretyńską, gdyż taka była. Natomiast samego kol. Koltera z całą pewnością nigdy nie ośmieliłbym się nazwać kretynem - bo po pierwsze byłoby to bardzo nieładnie ("kochaj grzesznika, nienawidź grzechu" ;P), a po drugie kol. Kolter z całą pewnością kretynem nie jest; przeciwnie, jest bardzo inteligentnym i oczytanym rozmówcą, którego jedynym felerem jest odzywające się niekiedy przekonanie o własnej omniscjencji. Ale to cechuje raczej ludzi ambitnych w ogóle, a nie tylko ambitnych kretynów ;-)
                  • kolter-xl Re: Szkoda bitow, kolter:) 05.07.12, 19:02
                    joseph.007 napisał:

                    > Kategoryczne veto, jeśli chodzi o mój przypadek :) Wypowiedź kol. Kolter
                    > a nazwałem kretyńską, gdyż taka była

                    Józiu jak to się mówi; kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera? . Więc bozia albo dał ludziom życie, żebyśmy mogli z niego korzystać . Albo uczynił z nas małpy trzymane na sznurku ? Bo nikim innym nie jesteśmy jak wiercy , wybór mamy ,albo lizać zad pana w nagrodę wieczne szczęście w chórze niebiańskim .Lub piekło cokolwiek to znaczy .
                    • joseph.007 Re: Szkoda bitow, kolter:) 06.07.12, 08:17
                      No to jak w końcu z tymi chrześcijanami jest - mająż oni w końcu wg ciebie tę wolną wolę, czy nie mają? Bo już się, szczerze mówiąc, trochę pogubiłem w tych twoich kolejnych wytryskach sardonicznych bon-motów.
                      • kolter-xl Re: Szkoda bitow, kolter:) 06.07.12, 09:47
                        joseph.007 napisał:

                        > No to jak w końcu z tymi chrześcijanami jest - mająż oni w końcu wg ciebie tę w
                        > olną wolę, czy nie mają? Bo już się, szczerze mówiąc, trochę pogubiłem w tych t
                        > woich kolejnych wytryskach sardonicznych bon-motów.

                        Co do mnie to możecie sobie te swoje spędy w kościołach robić ,ale u bozi tej wolnej woli nie ma albo jesteś kundelkiem albo do piekła, to żadna wolna wola to zwykły stalinowski zamordyzm .Tak jakby ktos ci dał wybór z pistoletem przystawionym do skroni !!
                        • joseph.007 Re: Szkoda bitow, kolter:) 06.07.12, 10:21
                          Ale przecież zasada, że za dobre uczynki otrzymuje się nagrodę (zbawienie) a za złe karę (potępienie) niczym się nie różni od porządków panujących na Ziemi i powszechnie przyjętych we wszystkich bodaj normalnych społeczeństwach, niezależnie od wyznania. Wszak w ludzkiej "mikroskali" także gdy dobrze czynisz otrzymujesz nagrody (kariera, poważanie), a gdy źle czynisz spotyka cię kara (idziesz do pierdla z ewentualną zamianą na grzywnę). Czy wobec tego będziesz konsekwentnie utrzymywał, że człowiek w ogóle nie ma wolnej woli, bo gdy chce wybrać popełnianie przestępstwa, to grożą mu za to kary; i to dużo bardziej namacalne niż jakieś tam teoretyczne pośmiertne piekło? Przecież to się kompletnie kupy nie trzyma.
                          • kolter-xl Re: Szkoda bitow, kolter:) 06.07.12, 13:18
                            joseph.007 napisał:

                            > Ale przecież zasada, że za dobre uczynki otrzymuje się nagrodę (zbawienie) a za
                            > złe karę (potępienie) niczym się nie różni od porządków panujących na Ziemi i
                            > powszechnie przyjętych we wszystkich bodaj normalnych społeczeństwach, niezależ
                            > nie od wyznania. Wszak w ludzkiej "mikroskali" także gdy dobrze czynisz otrzym
                            > ujesz nagrody (kariera, poważanie), a gdy źle czynisz spotyka cię kara (idziesz
                            > do pierdla z ewentualną zamianą na grzywnę). Czy wobec tego będziesz konsekwen
                            > tnie utrzymywał, że człowiek w ogóle nie ma wolnej woli, bo gdy chce wyb
                            > rać popełnianie przestępstwa, to grożą mu za to kary; i to dużo bardziej namaca
                            > lne niż jakieś tam teoretyczne pośmiertne piekło? Przecież to się kompletnie ku
                            > py nie trzyma.

                            Oj Józek , Jak ci zerżnę żonę to albo mi dasz w ryj ,albo dasz jej po buzi albo nic nie zrobisz , ewentualnie ją zostawisz . Bóg za coś takiego kara śmiercią. rozumiesz rożniecę w normach prawnych ludzi a bozi ??
                            • joseph.007 Re: Szkoda bitow, kolter:) 06.07.12, 14:58
                              kolter-xl napisał:

                              > Oj Józek , Jak ci zerżnę żonę to albo mi dasz w ryj ,albo dasz jej po buzi albo
                              > nic nie zrobisz , ewentualnie ją zostawisz . Bóg za coś takiego kara śmiercią.
                              > rozumiesz rożniecę w normach prawnych ludzi a bozi ??

                              Strasznie się wijesz :) Co takiego niby Bóg "kara śmiercią"? Przecież umrzesz tak czy inaczej, niezależnie od tego czy zgwałcisz moją żonę, czy nie (nb. jak widzę, miałem nosa, powstrzymując się dotąd od ożenku ;P) Oczywiście chrześcijanie (i nie tylko) wierzą, że Bóg po twojej śmierci ukarze cię za taki zły uczynek. Ale przecież dokładnie tak samo jest w przypadku ateisty - za zgwałcenie kobiety też mu grozi kara więzienia lub nawet śmierci (w niektórych krajach...), której może uniknąć jeśli się od tegoż gwałtu powstrzyma. Nadal w związku z tym nie rozumiem, gdzie dostrzegasz tu jakąkolwiek różnice w kwestii wolności wyboru u chrześcijan i u np. ciebie.
                              • kolter-xl Re: Szkoda bitow, kolter:) 06.07.12, 15:20
                                joseph.007 napisał:


                                > > rozumiesz rożniecę w normach prawnych ludzi a bozi ??
                                >
                                > Strasznie się wijesz :)

                                Nie to ty się wijesz chcesz równać sprawiedliwość ludzka z ta z góry .

                                >Co takiego niby Bóg "kara śmiercią"?

                                Grzech kłania się biblia ;Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć. Seks z cudzą zona to grzech czy nie ?

                                > Przecież umrzesz tak czy inaczej,

                                No tak ale tu umieram bez możliwości zmartwychwstania do życia wiecznego amen :))

                                >niezależnie od tego czy zgwałcisz moją żonę, czy nie (nb. jak widzę, miałem nosa, powstrzymując się dotąd od ożenku ;P)

                                Nie mówiłem o gwałcie ale o dobrowolnym swawolnym dupczeniu :))bez żalu za popełnione figle migle :))

                                >Oczywiście chrześcijanie (i nie tylko) wierzą, że Bóg po twojej śmierci ukarze cię za taki zły uczynek.

                                Chrześcijanie wierzą ze śmierć bez możliwości zmartwychwstania jest karą , poganie wierzą w karę po śmierci , czyli jakieś piekło .

                                Ale przecież dokładnie tak samo jest w przypadku ateisty - za zgwałcenie kob
                                > iety też mu grozi kara więzienia lub nawet śmierci (w niektórych krajach...), k
                                > tórej może uniknąć jeśli się od tegoż gwałtu powstrzyma.

                                Józek jesteś dość bystrym typem , to czemu kota cipą obracasz traktując mnie jak głupola i wypisując bzdety na temat gwałtu o którym ja słowem nie wspomniałem ???

                                "Autor: kolter-xl  06.07.12, 13:18
                                Oj Józek , Jak ci zerżnę żonę to albo mi dasz w ryj ,albo dasz jej po buzi albo nic nie zrobisz , ewentualnie ją zostawisz . Bóg za coś takiego kara śmiercią. rozumiesz rożniecę w normach prawnych ludzi a bozi ??"

                                Nadal w związku z tym
                                > nie rozumiem, gdzie dostrzegasz tu jakąkolwiek różnice w kwestii wolności wybor
                                > u u chrześcijan i u np. ciebie.

                                J/W.
    • pak4 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 07:14
      A mnie dziwi co innego
    • sakral Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 07:31



      prawi stanowione,nie może być ponad prawem bożym


      powiedział
      abp Józef Michalik
      • kolter-xl Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 08:31
        sakral napisał:

        > prawi stanowione,nie może być ponad prawem bożym
        >
        >
        > powiedział
        > abp Józef Michalik

        Ta ,ale przeciez te tzw prawa boże znamy z pisma spisanego ludzką ręka a nie słyszeliśmy głosu z nieba który nas informował ze to prawo boże :))
    • kirdan1 Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 07:34
      Odlot Maziarskiego trwa i to już na poziomie, rzekłbym, stratosferycznym. To już się nawet nie nadaje do dyskusji! Obsesja antykościelna w pełnym rozkwicie...
    • joseph.007 Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 07:44
      Gdy władze zakonne w zeszłym roku zakazały ks. Bonieckiemu wypowiadać się dla mediów, napisałem: „Ten zakaz jest złamaniem artykułu 54 konstytucji, który stwierdza: »Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów «. Fakt, że ks. Boniecki ślubował posłuszeństwo władzy zakonnej, nie ma tu nic do rzeczy, bo władza ta nie może łamać prawa państwowego i pozbawiać obywateli Polski ich konstytucyjnych praw. Właściwie rzecz się kwalifikuje do Rzecznika Praw Obywatelskich i prokuratora”.

      Przepraszam, ale głupstwa kosmiczne redaktor pisze. Czy zakaz indywidualnych kontaktów z prasą nałożony na posłów przez kierownictwo partyjne też jest złamaniem konstytucji? A może jest nim zakaz jedzenia mięsa nałożony na swoich członków przez organizację wegetariańską lub zakaz jedzenia niekoszernego mięsa przez członków gminy żydowskiej? I dlaczego Związek Filatelistów nakłada na swoich członków pozakonstytucyjny obowiązek zbierania znaczków...?
      Boniecki jest zakonnikiem zupełnie dobrowolnie i gdyby ów medialny zakaz mu doskwierał nie do zniesienia, w każdej chwili i bez żadnych prawnych konsekwencji może z zakonu wystąpić i robić co mu się podoba. Chce? Zrobi karierę równą takim pupilkom GW jak np. Kotliński czy Bartoś. Nie chce? Jego rzecz. A przywołanie tu jako przykładu owego niemieckiego wyroku - acz niewątpliwie kontrowersyjnego - jest zupełnie bez sensu, bo zależność między zakonnikiem a władzami zakonu nie ma nic wspólnego ze stosunkiem pracy.
      • sam16 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 08:03
        joseph.007 napisał:
        > Boniecki jest zakonnikiem zupełnie dobrowolnie i gdyby ów medialny zakaz mu dos
        > kwierał nie do zniesienia, w każdej chwili i bez żadnych prawnych konsekwencji
        > może z zakonu wystąpić i robić co mu się podoba. Chce? Zrobi karierę równą taki
        > m pupilkom GW jak np. Kotliński czy Bartoś. Nie chce? Jego rzecz. A przywołanie
        > tu jako przykładu owego niemieckiego wyroku - acz niewątpliwie kontrowersyjneg
        > o - jest zupełnie bez sensu, bo zależność między zakonnikiem a władzami zakonu
        > nie ma nic wspólnego ze stosunkiem pracy.
        To nie ma nic wspolnego ze stosunkiem pracy czy nakazami postu..... to jest artykol o ograniczeniu prawa konstytucyjnego i boskiego.
        Jedzenie czy nie jedzenie miesa nie jest ograniczeniem wolnosci slowa.
        To sa zupelnie inne kategorie,ktorych nie mozna traktowac na rowni.
        • joseph.007 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 08:09
          Odpowiedziałem niżej.
      • yzek Kiedy trybunał w sprawie mięsa w piątek? 06.07.12, 08:02
        > Przepraszam, ale głupstwa kosmiczne redaktor pisze. Czy zakaz indywidualnych ko
        > ntaktów z prasą nałożony na posłów przez kierownictwo partyjne też jest złamani
        > em konstytucji? A może jest nim zakaz jedzenia mięsa nałożony na swoich członkó
        > w przez organizację wegetariańską lub zakaz jedzenia niekoszernego mięsa przez
        > członków gminy żydowskiej?

        Właśnie, co z zakazem jedzenia mięsa w piątek? Takie naruszenie wolności obywatelskich a Trybunał co na to? Pewnie też by się zgodził z Redaktorem!

        Y.
        • kolter-xl Re: Kiedy trybunał w sprawie mięsa w piątek? 06.07.12, 09:49
          yzek napisał:

          > Właśnie, co z zakazem jedzenia mięsa w piątek? Takie naruszenie wolności obywat
          > elskich a Trybunał co na to? Pewnie też by się zgodził z Redaktorem!

          Ja zapytam inaczej ; gdzie napisano ze w piątki należy pościć ,czyli nic dosłownie nie jeść i pić ?
          No bo post to całkowite powstrzymywanie się od jedzenia a nie obżeranie białym serkiem .
          • joseph.007 Re: Kiedy trybunał w sprawie mięsa w piątek? 06.07.12, 10:27
            kolter-xl napisał:

            > Ja zapytam inaczej ; gdzie napisano ze w piątki należy pościć ,czyli nic dosłow
            > nie nie jeść i pić ?
            > No bo post to całkowite powstrzymywanie się od jedzenia a nie obżeranie biały
            > m serkiem .

            A co to ma do rzeczy? Prawo świeckie w ogóle przecież nie zajmuje się ocenianiem tego, czy zasady jakiejś religii są mniej lub bardziej zgodne z jej świętymi księgami. W omawianym przypadku chodzi jedynie o to, że dopóki uczestnictwo w danej wspólnocie i przestrzeganie jej zasad jest dobrowolne, jak też nie prowadzi do naruszania prawa, to państwu absolutnie nic do tego, jakie ograniczenia czy inne normy z własnej woli stosują wobec siebie jej członkowie.
            • kolter-xl Re: Kiedy trybunał w sprawie mięsa w piątek? 06.07.12, 13:20
              joseph.007 napisał:

              > kolter-xl napisał:
              >
              > > Ja zapytam inaczej ; gdzie napisano ze w piątki należy pościć ,czyli nic
              > dosłow
              > > nie nie jeść i pić ?
              > > No bo post to całkowite powstrzymywanie się od jedzenia a nie obżeranie
              > biały
              > > m serkiem .
              >
              > A co to ma do rzeczy? Prawo świeckie w ogóle przecież nie zajmuje się ocenianie
              > m tego, czy zasady jakiejś religii są mniej lub bardziej zgodne z jej świętymi
              > księgami. W omawianym przypadku chodzi jedynie o to, że dopóki uczestnictwo w d
              > anej wspólnocie i przestrzeganie jej zasad jest dobrowolne, jak też nie prowadz
              > i do naruszania prawa, to państwu absolutnie nic do tego, jakie ograniczenia cz
              > y inne normy z własnej woli stosują wobec siebie jej członkowie.

              Czyli nie mogę katolika pytać czemu się wygłupia słuchając kleru ??
              • joseph.007 Re: Kiedy trybunał w sprawie mięsa w piątek? 06.07.12, 14:52
                kolter-xl napisał:

                > Czyli nie mogę katolika pytać czemu się wygłupia słuchając kleru ??

                Oczywiście, że możesz; tyle że będzie to oznaczało ucieczkę od tematu. Dyskusja bowiem nie idzie o tym, czy katolicy obiektywnie słusznie czy niesłusznie robią zachowując swoje posty - ale o tym, czy dobrowolne samoograniczanie się przez nich ze względu na zasady wiary (np. nie jedzenie mięsa w posty czy nie wypowiadanie się w mediach przez zakonnika, który został do tego zobowiązany przez swoje zgromadzenie) oznacza naruszanie ich praw obywatelskich. Autor artykułu uważa że tak; ja uważam że to piramidalna bzdura.
                • kolter-xl Re: Kiedy trybunał w sprawie mięsa w piątek? 06.07.12, 15:11
                  joseph.007 napisał:

                  > kolter-xl napisał:
                  >
                  > > Czyli nie mogę katolika pytać czemu się wygłupia słuchając kleru ??
                  >
                  > Oczywiście, że możesz; tyle że będzie to oznaczało ucieczkę od tematu.

                  Ja z nim nie dyskutuje ja go zapytałem po prostu .

                  Dyskusja
                  > bowiem nie idzie o tym, czy katolicy obiektywnie słusznie czy niesłusznie robi
                  > ą zachowując swoje posty - ale o tym, czy dobrowolne samoograniczanie się przez
                  > nich ze względu na zasady wiary (np. nie jedzenie mięsa w posty czy nie wypowi
                  > adanie się w mediach przez zakonnika, który został do tego zobowiązany przez sw
                  > oje zgromadzenie) oznacza naruszanie ich praw obywatelskich. Autor artykułu uwa
                  > ża że tak; ja uważam że to piramidalna bzdura.

                  Ja akurat też uważam ze Boniecki nie jest dzieckiem i powinien i zna zapewne reguły ,wiec jego wola w tym co robi.Choć pewnie poza zakonem z głodu by też nie umarł,jest moim zdaniem inteligentnym człowiekiem .
    • sam16 Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 07:52
      Arykul jest o przestrzeganiu prawa do wolnosci slowa.
      Dla wierzacych (a szczegolnie ojcow marianow) wolnosc slowa jest wyrazem woli bozej o ktorej pisalem wczesniej. Jest to ndrzedne prawo ktorego wierzacy nie maja prawa przekraczac.
      Tak samo jak wszelkie prawa panstwowe nie moga byc sprzeczne z konstytucja.
      Podajac przyklad malzenstw nastolatek z facetami po szescdziesiatce chcialem sie odniesc do problemu religi. Takie przypadki maja miejsce w sektach ktore korzystaja z wolnosci religijnej jak kazde inne wyznanie.To ze zgromadzenie marianow jest mozna powiedziec rodzajem zakonu nie jest jednoznacze z tym ze taka organizacja moze zakazac Bonieckiemu wypowiadac sie swobodnie w mediach.
      Ks Boniecki w pierwszym rzedzie jest czlowiekiem,obywatelem,a na koncu ksiedzem nalezacym do marianow.
      Nikt nie moze czlowiekowi Bonieckiemu odebrac wolnej woli, nikt nie moze obywatelowi Bonieckiemu ograniczyc podstawowych praw jakiemi ciesza sie wszyscy inni obywatele tego kraju. A jesli mimo wszysko cos takiego ma miejsce to marianie sami sciagaja na siebie krytyke czego wyrazem jest artykol Maziarskiego.
      Nie mieszkam w Polsce ale z tego co sie orietuje Marianie nie zabrali glosu w tej sprawie natomiast na forach wylano cysterny pomyj na osobe ks. Bonieckiego ktorego znam osobiscie i uwazam za jednego z najswiatlejszych ludzi polskiego kosciola.
      To jest ksiadz ktory nie knebluje innym ust,jest otwarty na polemike i jako redaktor TP i jako czlowiek jest ze wszech miar godny szacunku i podziwu.
      Mieszkalem w Krakowie i bylem blisko zwiazany ze srodowiskiem TP jeszcze kiedy redaktorem byl Turowicz i potem Boniecki. Ci ludzie stanowili czolowke intelektualnej elity Krakowa i kraju.
      Do tego grona oczywiscie nalezal w pierwszym rzedzie JPII,kard, Macharski,ks Tishner i wielu innych swiatlych ludzi odchodzacej juz epoki.
      • joseph.007 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 08:08
        sam16 napisał:

        > To ze zgromadzenie mariano
        > w jest mozna powiedziec rodzajem zakonu nie jest jednoznacze z tym ze taka orga
        > nizacja moze zakazac Bonieckiemu wypowiadac sie swobodnie w mediach.
        > Ks Boniecki w pierwszym rzedzie jest czlowiekiem,obywatelem,a na koncu ksiedzem
        > nalezacym do marianow.
        > Nikt nie moze czlowiekowi Bonieckiemu odebrac wolnej woli, nikt nie moze obywat
        > elowi Bonieckiemu ograniczyc podstawowych praw jakiemi ciesza sie wszyscy inni
        > obywatele tego kraju.

        Samie, ale o czym ty piszesz? Bonieckiemu nikt nie odbiera ani woli, ani żadnych praw – ma on konstytucyjnie zagwarantowaną swobodę wypowiedzi i nic mu prawnie za skorzystanie z tego prawa nie grozi. Tym niemniej, gdyby np. rzecznik prasowy Coca-Coli zaczął znienacka publicznie głosić, że Coke to szkodliwe szczyny i publicznie wynosić pod niebiosa Pepsi – to przecież zostałby wylany z pracy i nie tylko nie oznaczało by to złamania jego konstytucyjnych praw, ale zgoła nikt by się temu nie zdziwił, prawda? Podobnie jak np. poseł, który publicznie opowiadałby w gazetach że przewodniczący jego partii to niekompetentny drań, zostałby zapewne szybko z tejże partii wywalony i raczej nic by mu nie pomogło powoływanie się na wolność słowa. A opisywana sytuacja z Bonieckim jest wszak praktycznie identyczna.
        • sam16 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 08:19
          joseph.007 napisał:
          A opisywana sytuacja z Bonieckim jest
          > wszak praktycznie identyczna.
          Ks. Boniecki spelnia sie w roli jaka sobie obral w sposob doskonaly.
          Moze byc wzorem dla innych i wydaje sie,ze nawet nie czuje ciezaru zakazu jaki na niego nalozono. To zgromadzenie Marianow i KK powinien sie rumienic ze wstydu za to ze nie postepuje zgodnie z prawami Boga ktorego czci.
          • joseph.007 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 08:36
            Samie, prawo świeckie (przynajmniej w Polsce) nie zajmuje się tym, czy ktoś źle czy dobrze wywiązuje się z przestrzegania prawa "boskiego", które sam na siebie nałożył.
    • grba "To o was mówiło BBC" 05.07.12, 07:53
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11833968,Maziarski_do_prawicowych_publicystow___To_o_was_mowilo.html
      Maziarski...
    • jsd1952 A w PO Konstytucja RP nie obowiązuje! 05.07.12, 08:19
      Pan Redaktor pisze, delikatnie mówiąc, bzdury. Wyrok niemieckiego sądu jest, dla mnie absurdalny podobnie jak niedawny wyrok w sprawie obrzezania oraz głosy naszych "intelektualistów" na temat uboju rytualnego zwierząt. Przyjmująckogokolwiek do danej organizacji, stwowarzyszenia czy tylko zatrudniając pracownika określamy warunki, na których zwierana jest obustronna umowa. I jeśli obie strony akceptują tą umowę to jest ona wiążąca. Zabawnym elementem, acz podważającym radość Pan Redaktora jest niezparzeczalny fakt, że pomimo obowiązywania Konstytucji RP, przepisów prawa RP, Konwencji Międzynarodowych, regulacji unijnych członkowie PO głosuja tak jak im każe Pan D. Tusk - w przeciwnym wypadku tracą stołki i apanaże. Czy to też nie powinno trafić do Sądu Krajowego lub Strasburga!?
      • kolter-xl Re: A w PO Konstytucja RP nie obowiązuje! 05.07.12, 08:38
        jsd1952 napisał:

        > Pan Redaktor pisze, delikatnie mówiąc, bzdury. Wyrok niemieckiego sądu jest, dl
        > a mnie absurdalny podobnie jak niedawny wyrok w sprawie obrzezania oraz głosy n
        > aszych "intelektualistów" na temat uboju rytualnego zwierząt. Przyjmująckogokol
        > wiek do danej organizacji, stwowarzyszenia czy tylko zatrudniając pracownika ok
        > reślamy warunki, na których zwierana jest obustronna umowa. I jeśli obie strony
        > akceptują tą umowę to jest ona wiążąca.

        Zdecydowanie wątpię czy na umowie o prace z np. kierownikiem chóru ktoś wspomniał o zakazie życia w konkubinacie , wiec raczej twój tekst uznać można za infantylne życzenia .
        Nie wiem czy wiesz ale w krajach o ustalonych zasadach demokratycznych nie prawo plemienne jest podstawą funkcjonowania społeczeństwa
        • royal_pl Re: A w PO Konstytucja RP nie obowiązuje! 05.07.12, 15:22
          > Zdecydowanie wątpię czy na umowie o prace z np. kierownikiem chóru ktoś wspomn
          > iał o zakazie życia w konkubinacie , wiec raczej twój tekst uznać można za infa
          > ntylne życzenia .

          Oprócz prawa stanowionego istotnym elementem systemu prawnego jest też prawo zwyczajowe w ramach którego są również normy moralne. Są zawody z wykonywaniem których pewne normy moralne są nierozerwalnie związane. Nikt np. nie wyobraża sobie, by zawód ochroniarza mogła wykonywać osoba, która ze sklepu który ma ochraniać wynosi wodę mineralną w butelce za 2 zł. Taka osoba traci pracę, mimo że kradzież wody o wartości 2 zł nie jest nie jest przestępstwem, a ze względu na niską szkodliwość czynu zapewne nie zostałaby przez sąd zakwalifikowana, nawet jako wykroczenie. Po prostu od osób wykonujących pewne zawody oczekujemy wyższych niż przeciętnych norm moralnych.
          • adeinwan Re: A w PO Konstytucja RP nie obowiązuje! 05.07.12, 20:12
            Postępowiec nie zrozumie takich elementarnych prawd. Haters goona hate.
            • maaac Re: A w PO Konstytucja RP nie obowiązuje! 06.07.12, 15:36
              Niestety tu takim "postępowcem nie rozumiejącym" jest ktoś inny.

              Umowa, która jest sprzeczna z prawem wyższego rzędu jest z definicji jako wadliwa nieskuteczna. To świstek papieru, a nie umowa czyli akt prawny. Nie możesz się np powołując na umowę z dzieckiem poniżej bodajże 16 roku życia (a może 13 musiałbym to sprawdzić) czegokolwiek rządać mimo, że taki dokument spełniał by na pierwszy rzut oka wszelkie wymogi umowy. Taka osoba bowiem nie mając jeszcze pełni praw obywatelskich nie może zawierać ważnych prawnie umów. Także masz umowę a jednak jest śmieciem.

              Więc Kościół, jakikolwiek związek wyznaniowy czy inna organizacja w tym firma może stawać na uszach ale ich wewnętrzny przepis, który będzie sprzeczny z prawem będzie nieważny. Oczywiście przepis, który dotyczy tych spraw, które są objęte zakresem prawa. Czyli takie organizacje mogą sobie wymyślać co chcą kogo przyjmą do "następnego stopnia wtajemniczenia" (o ile nie będzie to wymagało złamania prawa) i kazdy członek tej społeczności chcący do niej należeć musi się do niego zastosować ale NIE mogą regulować swobodnie czegoś co opisuje prawo czyli np umów o pracę czy np. tego kto z kim może mieć dzieci (zakaz państwowy kazirodztwa, gwałtu czy pedofilii jest "silniejszy" od nakazów religijnych tego typu zachowań).

              Więc państwu nic do tego kogo Kościół wyświęca na księży - co najwyżej ten czy inny polityk może coś na ten temat mówić, ale prawnie nic nie mogą zrobić. Jednak państwo ma pełne prawo regulować sprawę zwalniania pracownika bez zachowania określonej wymaganej przepisami procedury. Nawet jak pracownik podpisał umowę w której rezygnuje z takiej ochrony. Oczywiście sam z siebie każdy człowiek może dochowac taką umowę i nie protestować ale..... nie musi.

              Jeżeli chodzi o podstawową w tym tekście sprawę wolności wypowiedzi to autor się myli. Póki jedyną groźbą wobec "niepokornego" członka Kościoła są "kary administracyjne" zawierające się wewnątrz praw jakie się ma będąc członkiem tej zbiorowości (choć z pewnymi wyjątkami) to jest sprawa wewnetrzna tej zbiorowości. Kościół może oczywiście z swojego "łona" wywalać kogo chce za to co ta osoba mówi. Czy to jest mądre, etyczne i co najwazniejsze zgodne z wolą Chrystusa to już inna sprawa. No ale mogą.

              Nie mogą stosowac "fizycznych" środków egzekwowania swoich zarządzeń - np nie mogą kogoś więzić WBREW jego woli aby uniemożliwić mu kontakt z dziennikarzami.
        • jsd1952 Re: A w PO Konstytucja RP nie obowiązuje! 05.07.12, 15:57
          Są takie umowy - dotyczą nie tylko moralności danej osoby lecz również kręgu znajomych i przyjaciół, z którymi może się spotykać. I to nie jest infantylne tylko pragmatyczne. Ba! w przypadku, gdy króraś ze znajomych osób wypadnie /tak to nazwijmy/ z reżimu zachowań to natychmiast mamy problemy i dobrze jest jeśli kończy się jedynie na zaokńczniu z nią znajomości. Praca na tego typu umowach jest jednak bardzo dobrze płatna i /być może/ eliminuje te "demokratyczne" niedogodności.
      • kotek.filemon Re: A w PO Konstytucja RP nie obowiązuje! 05.07.12, 10:47
        jsd1952 napisał:

        > Pan Redaktor pisze, delikatnie mówiąc, bzdury. Wyrok niemieckiego sądu jest, dl
        > a mnie absurdalny podobnie jak niedawny wyrok w sprawie obrzezania oraz głosy n
        > aszych "intelektualistów" na temat uboju rytualnego zwierząt.

        Akurat te dwa ostatnie są niezmiernie ważne i korygują istniejący absurd.
    • podhajce Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 08:24
      Dzięki panie Redaktorze. Szkoda że małymi kroczkami,ale dobrze że we właściwym kierunku. Wydawało by się że to takie oczywiste że najpierw jest się obywatelem danego państwa a dopiero potem wyznawcą jakiejś religii. Ale ponoć najtrudniej zrozumieć rzeczy proste.......
      • sam16 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 08:31
        podhajce napisała:

        > Dzięki panie Redaktorze. Szkoda że małymi kroczkami,ale dobrze że we właściwym
        > kierunku. Wydawało by się że to takie oczywiste że najpierw jest się obywatelem
        > danego państwa a dopiero potem wyznawcą jakiejś religii. Ale ponoć najtrudnie
        > j zrozumieć rzeczy proste.......
        Dla wierzacych dodalbym jeszcze ze najpierw trzeba przestrzegac nakazy boskie a potem dopiero ludzkie...nawet jesli te ludzkie gloszone sa przez osoby duchowne.
        • kolter-xl Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 08:41
          sam16 napisał:


          > Dla wierzacych dodalbym jeszcze ze najpierw trzeba przestrzegac nakazy boskie a
          > potem dopiero ludzkie...nawet jesli te ludzkie gloszone sa przez osoby duchowne.

          Problem z np Krk jest taki ze on zawsze olewał te tzw nakazy boskie , w tej korporacji zawsze bardziej liczył się nakaz papieża niz np to o czym mowa w biblii a to ponoć biblia jest słowem bożym :)
      • joseph.007 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 08:41
        podhajce napisała:

        > Wydawało by się że to takie oczywiste że najpierw jest się obywatelem
        > danego państwa a dopiero potem wyznawcą jakiejś religii. Ale ponoć najtrudnie
        > j zrozumieć rzeczy proste.......

        Czytając takie wypowiedzi, trudno nie zgodzić się z ostatnim zdaniem :/ Moja droga, z pogwałceniem praw obywatelskich mielibyśmy do czynienia, gdyby Bonieckiemu za złamanie zakonnych zakazów groziło np. więzienie czy grzywna. Jednak oczywiście nie grozi mu za to nic, a obowiązki zakonne wziął on na siebie całkowicie dobrowolnie i w każdej chwili może z nich zrezygnować, nie ponosząc z tego tytułu żadnych negatywnych konsekwencji. Dlatego walenie tu przez redaktora z grubej rury, od razu konstytucją i prokuratorem, dowodzi niestety tylko i wyłącznie jego kompletnego analfabetyzmu prawnego.
    • r1111111 Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 09:17
      Najwyższa Izba Kontroli nie zostawia suchej nitki na decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o przyznaniu koncesji na multipleksie cyfrowym - informuje "Rzeczpospolita".
      Nadawcy, którzy otrzymali koncesje na pierwszy multipleks (MUX-1), mieli być - według Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji - w lepszej kondycji finansowej niż fundacja Lux Veritatis, właściciel telewizji Trwam. Jednak tuż po tym, gdy otrzymali koncesje, oka­za­ło się, że nie stać ich na­wet na opła­ty kon­cesyjne. KRRiT zgo­dzi­ła się roz­ło­żyć je na ra­ty.
      NIK zarzuca Radzie, że jej decyzja naraża na straty budżet państwa. Raport NIK o finansach KRRiT za 2011 rok, mówi o "niegospodarnym rozkładaniu niektórym nadawcom opłat koncesyjnych na raty". Łaskawość Rady dotyczy nadawców, którzy dostali miejsca na MUX-1.
      Spół­kom Sta­vka i Lemon Re­cords Ra­da opła­tę kon­ce­syj­ną w wy­so­ko­ści 10 milionów 800 tysięcy złotych rozłożyła na 114 rat. Wnio­ski NIK po­kry­wa­ją się z za­rzu­ta­mi pod­no­szo­ny­mi przez Lux Ve­ri­ta­tis, któ­ra kon­ce­sji cy­fro­wej nie otrzy­ma­ła.
      wiadomosci.wp.pl/kat,9972,title,NIK-uratuje-ojca-Rydzyka-i-Telewizje-Trwam,wid,14732582,wiadomosc.html
      Może na ten temat Pan napisze, Panie "Dziennikarzu"
    • helguera pod pręgieżem uprawiania intelektualnej ciemnoty 05.07.12, 10:43
      postawil Maziarskiego jakiś czas temu red.Żakowski.Z Żakowskim rzadko kiedy sie zgadzam,ale w tym wypadku jest pelna zgoda.Po tym jak Lis wykurzyl go z kiepskiego tygodnika ,biedny redaktor miota sie i szamocze,co rusz narażając sie na ataki kolegow dziennikarzy ktorzy ukazuja jak kiepsciutkim jest fachowcem w dziedzinie z ktorej żyje.Pozostaje mu stałe obszczekiwanie Koscioła i wszystkiego co zwiazane jest z prawicą,taka ''dzialalnosc ''zapewni mu prace w gazecie.
    • mignik Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 11:17
      Boniecki ma kłopot? A kto mu każe siedzieć w zakonie? Maziarski, jesteś równie cyniczny, jak i Kaczyński.
    • demetria11 Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 11:19
      My, nieprawdziwi Polacy (do których pozwolę sobie zaliczyć i pana Redaktora), tudzież nieprawdziwi katolicy od początku popieraliśmy księdza Bonieckiego podpisując np. petycję do przełożonego zakonu marianów. To oczywiste, że prawo ludzkie i boskie (Bóg dał człowiekowi rozum i wolną wolę) stoi po stronie księdza. Knebluje go tylko regulamin zgromadzenia, któremu ślubował posłuszeństwo i tej przysięgi zapewne dotrzyma. Ksiądz Boniecki sobie poradzi. Bo jest mądry. Natomiast Kościół, który zakłada kaganiec mądrym ludziom, staje na równi pochyłej. Knebel dla księdza Bonieckiego i zielone światło dla p. Rydzyka to najkrótsza droga do pustych kościołów. W Kościele bp Michalika, Meringa i tp. pozostaną tylko prości ludzie, którymi łatwo manipulować. Ci, którzy uważają, że po to Bóg dał człowiekowi rozum, żeby z niego korzystał nie potrzebują obskuranckiej, zaściankowej instytucji, aby się z Bogiem porozumieć.
    • tadeo7890 Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 12:56
      Kościół Katolicki to zawsze było państwo w państwie. Polecam artykuły na ten temat roli w tworzeniu naszej cywilizacji oraz obecnych problemów Kościoła z witryny ”Kosmologia - nauka duchowa”.
      Dlaczego Kościół traci wpływ na samodzielnie myślącego człowieka....
    • trajkotek No i mamy kłopot 05.07.12, 15:02
      No i mamy kłopot. - słusznie, bo, co np. zrobić z gwiazdą zatrudnioną w TVN, która pokaże się w Polsacie? Czy kontrakty, z których wynika, że gwiazda nie może w czasie trwania kontraktu podpisanego z "X" występować w "Y" są bezprawne?
      Albo, co zrobić z ministrem, który skrytykuje publicznie premiera rządu - wolność słowa, wypowiadania własnych poglądów stoi na straży nietykalności takiego przedstawiciela władzy ...

      _________________________________________
      Krotochwilny zakonnik
      Mity i fakty
      • yzek Re: No i mamy kłopot 06.07.12, 08:49
        A co tu zrobić z dwoma takimi, co sobie brzydko żartowali z gwałcenia Ukrainek? Przecież WOLNOŚĆ SŁOWA UBER ALLES!

        Y.
        • kolter-xl Re: No i mamy kłopot 06.07.12, 09:50
          yzek napisał:

          > A co tu zrobić z dwoma takimi, co sobie brzydko żartowali z gwałcenia Ukrainek?
          > Przecież WOLNOŚĆ SŁOWA UBER ALLES!

          Jeżeli jest na to artykuł w kodeksie to ukarać przykładnie debili !!
    • royal_pl Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 15:04
      Nie bardzo rozumiem problemu. Skoro ks. Bonieckiego tak ciśnie koloratka, to niech będzie uczciwy względem siebie, swoich przełożonych, czytelników i wystąpi ze stanu duchownego. Przecież na siłę nikt go nie trzyma. Boniecki chce być zarazem księdzem katolicki i lewicowym celebrytą, ale tak się nie da. Boniecki niczym małe dziecko chciałby zjeść ciastko i mieć ciastko. Prawdopodobnie przed wystąpienie z zakonu powstrzymuje go tylko obawa przed podzieleniem losu ex-ojca Obirka. Gdy Obirek był zakonnikiem o gazetowyborczych poglądach to był lansowany w mainstremowaych mediach, pisał do GW, występował w TV, lecz po tym gdy odszedł z zakonu nagle przestał być interesujący dla Salonu i szybko zniknął z przestrzeni medialnej.
    • jsd1952 Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 15:59
      Ostatnia demokracja funkcjonowała w Starożytnych Atenach i to nie koniecznie dla wszystkich...
    • jsd1952 Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 16:00
      W życiu nie ma pojęcia absurd!
    • ka-mi-la789 Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 16:26
      Niezależni to możecie być od swoich teściowych. Państwo i jego prawo są nadrzędne w stosunku do wszystkich działających w nim instytucji, które mają zasrany obowiązek tego prawa przestrzegać, a jeśli tego nie robią, są przez państwo karane. Gang czarnych transwestytów nie jest wyjątkiem.
    • jsd1952 Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 16:35
      No cóż, jak na "blondynkę" i tak nieźle!
    • prerekwizyt Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 17:00
      Dzień bez ataku na Kościół dniem straconym?
      • polakonly Problem jest niełatwy, bo przecież Kościół- to też 05.07.12, 19:33
        Państwo terytorialne i jako podmiot prawny, posiadające swoją stolicę - Watykan, tyle że jest ono implantowane w granicach innego Państwa. To dosłowne "Państwo w Państwie", którego obywateli rekrutuje się spośród ludu Państwa "zewangelizowanego". Owy lud - już to w trakcie studiów seminaryjnych, już to zamknięty w społecznościach klasztornych w ciągu kilku 5-6 lat staje się klerem czyli społeczeństwem Państwa Kościelnego Watykan (stolica i nazwa Państwa identyczna - ale terytoria znacznie bardziej rozległe niż samego miasta Watykan). Otóż paradoksem jest, że służący Państwu Kościelnemu i stanowiący jego społeczność, a także podlegający jego prawu kler-zachowuje obywatelstwo kraju z którego się wywodzi, choć często jak sam to mówi jest wobec niego "znakiem sprzeciwu", a także często zgłasza wobec niego roszczenia w imieniu Państwa Kościelnego Watykan. Na przykładzie ks.Bonieckiego widać, że
        obywatelom Państwa Kościelnego Watykan w krajach "zewangelizowanych", albo inaczej "konkordatowych" albo wreszcie - "krajach-żywicielach", zakazane jest poczuwanie się do obywatelstwa tych krajów w sensie innym niż wpływanie na wynik wyborów politycznych, lub uzyskiwanie świadczeń typu etat, emerytura, ubezpieczenie zdrowotne, których Watykan klerowi przecież nie zapewnia. Respektowanie zaś prawa "krajów-żywicieli" przez ich obywateli w sutannach i habitach - to sprawa dla nich drugorzędna i wtórna wobec prawa Kościelnego. Czyli: świadczenia, przywileje, roszczenia - tak?!, respekt wobec prawa "kraju żywiciela" - nie?! Zaprawdę powiadam Wam Bracia i Siostry w Chrystusie że to nie po bożemu i w wielkiej sprzeczności z logiką demokracji i prawa międzynarodowego. A także w sprzeczności z prawami obywatelskimi w krajach cywilizowanych. Powiem więcej! To grzech ciężki!! Którego sobie nie uświadamiacie. Amen.
    • piotr7777 publicysta mocno bajdurzy 05.07.12, 17:24
      ...albowiem kazus organisty niemieckiego ma się do sprawy księdza Bonieckiego nijak.
      W wypadku niemieckim był to stosunek pracy regulowany przez prawo państwowe. Chodziło o to czy pracodawca - w tym wypadku KK - ma prawo w oparciu o zasady religijne regulować kwestię zatrudniania swoich pracowników, w szczególności czy powinien uzależniać ich zatrudnianie od zgodności ich życia prywatnego z naukami Kościoła. Sądy niemieckie uznały, że tak, ETPCz (który jak cała Rada Europy jest mocno lewacki), że nie. Osobiście mam wątpliwości czy nie jest to zamach na rozdział Kościoła od państwa, ale podstawy formalne do skierowania sprawy do sądu a potem Trybunału były. Bo nie była to relacja wspólnota - członek a relacja pracodawca - pracownik.
      W wypadku ks. Bonieckiego takiej podstawy nie ma, bo jego relacje z zakonem mają charakter wewnętrzny. Obywatel Boniecki ma prawo mówić i pisać to na co ma ochotę, natomiast jeśli ksiądz Boniecki poniesie z tego tytułu konsekwencje państwa to nie interesuje. To tak jakby np. rozwiedzeni małżonkowie pozywali Kościół domagając się dostępu do Komunii Świętej.
      • maaac Re: publicysta mocno bajdurzy 06.07.12, 15:49
        Jeżeli chodzi o drugą część twojej wypowiedzi to w pełni zgoda. Autor chyba nie zrozumiał sprawy. Co oczywiście NIE jest z mojej strony oceną moralną i na zgodność z naukami Chrystusa, a jedynie prawną.

        Jeżeli chodzi o pierwszą to sie mylisz. NIE chodziło bowiem o to "czy pracodawca - w tym wypadku KK - ma prawo w oparciu o zasady religijne regulować kwestię zatrudniania swoich pracowników, w szczególności czy powinien uzależniać ich zatrudnianie od zgodności ich życia prywatnego z naukam i Kościoła" chodziło o to, że nie można człowieka zwalniać z takiego powodu "z dnia na dzień".
        Istnieje określona procedura, której Kościół NIE dochował. Istnieją wymogi wcześniejszego upominania, dotrzymania okresu wypowiedzenia, a jak się nie chce mieć takiej osoby "w pracy" to możliwość wypłacania jej pensji bez obowiązku świadczenia pracy. Kościół ma prawo nie zatrudniać osób, które nie chce zatrudniać tak samo jak każdy i inny pracodawca. Tyle, że musi to robić zgodnie z określonymi prawnymi. Zwykle jak się pracownika zwolnić z dnia na dzień za jakąś grubszą przewinę robi się to na zasadzie "dżentelmeńskiej" - zakłąd pracy o niej "zapomina" a pracownik zgadza się na przerwanie stosunku pracy na zasadzie porozumienia stron. Jednak jak się chce wywalić kogoś nie "po dobroci" a "na siłę" trzeba się liczyć z procesem - często przegranym tak jak przegrał Kościół.
    • na_grobli Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 19:10
      Jeśli ci z Frondy to talibowie - to Maziarski jest stalinowskim bolszewikiem....
      • kolter-xl Re: Boniecki bardziej obywatelem niż księdzem 05.07.12, 20:54
        na_grobli napisał:

        > Jeśli ci z Frondy to talibowie - to Maziarski jest stalinowskim bolszewikiem...

        Talibowie przy frondzie to stowarzyszenie wolnomyślicieli .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja