antobojar 06.07.12, 08:53 Carsko-faszystowsko-stalinowsko-gomułkowa proweniencja Kaczora Alfa, bez żadnych szczegółowych badań jest widoczna.. mimo katolibskiej komży, którą obłudnie próbuje ją przykryć.. fuj... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aqqwa Rodzina, ach, rodzina... 06.07.12, 10:27 Niektórzy ludzie uważają za szczyt wyrafinowanego humoru - pierdzenie i bekanie. Uważam, że nie wolno zniżać się do ich poziomu. Normalnych ludzi to zniesmaczy, a gustów tamtych się nie zmieni, będą walić jeszcze głośniej i bardziej smrodliwie. Grzebanie w przeszłości rodziców, krewnych jest obrzydliwe i jest równie "dowcipne" jak "żarty" Wojewódzkiego i Figurskiego, które Olejnik tak ostro potępiła. Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Re: Rodzina, ach, rodzina... 06.07.12, 12:21 aqqwa napisała: > Grzebanie w przeszłości rodziców, krewnych jest obrzydliwe i jest równie "dowcipne" > jak "żarty" Wojewódzkiego i Figurskiego... Akurat w tym przypadku jak najbardziej wskazane. Zwłaszcza odnośnie miłującej snuć insynuacje na temat cudzych życiorysów paskudnej glisty, która sama polityczny rodowód ma co najmniej mocno niejasny. i należy to powtarzać, bo te kilka uwag przyda się tym, którzy nie bardzo orientują się kogo wynoszą do roli "zbawcy" i z czyim imieniem na ustach zakłócają każdą rocznicę w tym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
aardvaark Re: Rodzina, ach, rodzina... 06.07.12, 18:08 Tak mi coś świta, że Gazeta Wyborcza to to samo medium, które wytrwale przypominało jakie poglądy głosili i do jakich organizacji należeli ojciec i dziadek Romana Giertycha. Mylę się? Odpowiedz Link Zgłoś
ptr0 Re: Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 02:36 Wypisali całą litanię aż do pradziadka... Tylko jest jedna różnica- Giertych się tego nie wypiera, sam z dumą podkreśla kto jest jego ojcem i dziadkiem, natomiast pani Olejnik raczej nie rozwodzi się nad przeszłością swojego ojczulka. A wszyscy jesteśmy ciekawi jak zarabiał na życie w PRLu... Odpowiedz Link Zgłoś
postawa11 Re: Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 11:22 Tak, ale to było w czasach, gdy Giertych był jeszcze be i nie szedł ramię w ramię z koalicją antykaczą. Odpowiedz Link Zgłoś
komercjuszek Szkoda, że czytanie tekstów ze zrozumieniem 07.07.12, 02:12 nie należy do podstawowych przedmiotów w szkole, jeśli nie podstawowej, to na następnym etapie edukacji :-o Odpowiedz Link Zgłoś
lechu733 No nie wiem. Chciałem odszukać Kaczyńskiego 07.07.12, 09:23 Ale wyskoczyło mi to: Dane osoby z katalogu funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa Imiona TADEUSZ Nazwisko OLEJNIK Nazwisko rodowe Data urodzenia 08.12.1932 Imię ojca LEON Imię matki JULIA Miejsce urodzenia WARSZAWA Komenda Stołeczna Milicji Obywatelskiej Warszawa WYDZIAŁ "B", SEKCJA V KIEROWNIK - 01.04.1967 IPN BU 0242/669 (19996/V) akta osobowe Komenda Stołeczna Milicji Obywatelskiej Warszawa - Warszawa SŁUŻBA (Brak bliższych danych) W Milicji Oywatelskiej - 01.08.1970 MSW - Warszawa BIURO "B", WYDZIAŁ XIII STARSZY INSPEKTOR - 01.01.1987 MSW - Warszawa BIURO "B", WYDZIAŁ III ZASTĘPCA NACZELNIKA mjr 01.09.1987 31.05.1988 Odpowiedz Link Zgłoś
podhajce Re: Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 09:46 NIESTETY W TYM PRZYPADKU ANI KULTURA,ANI TAKT SĄ NIEPRZYDATNE.Po śmierci L. Kaczyńskiego ,zgodnie z polską tradycją,wszyscy stwierdzili że o umarłym nie należy mówić żle chociaż by to była prawda. I co nam z tego wyszło.?Przeciętny, Prezydent wyrasta nam na męczennika i bohatera narodowego.Dlatego zachowajmy takt dla ludzi taktownych ,a chamstwu, chamstwem odpłacajmy..... Odpowiedz Link Zgłoś
maski123 Re: Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 18:17 To idz na nauki do jacka Kurskiego.ten to dopiero szukacz:P Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Rodzina, ach, rodzina... 06.07.12, 10:35 Och, Stokrotka, przecież ciebie też próbowali przeczołgać. BTW, upodobanie do lustracji rodzinnych nie przeszkadzało nigdy Prezesowi Polskezbaw mieć w swoich szeregach zwykłe sieroty po PRL-u. Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Re: Rodzina, ach, rodzina... 06.07.12, 13:08 kotek.filemon napisał: > Och, Stokrotka, przecież ciebie też próbowali przeczołgać. BTW, upodobanie do l > ustracji rodzinnych nie przeszkadzało nigdy Prezesowi Polskezbaw mieć w swoich > szeregach zwykłe sieroty po PRL-u. Sam jest jedną z nich, tak się w każdym razie zachowuje. Odpowiedz Link Zgłoś
0721x Re: Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 06:00 od grzebania w życiorysach uratować może jedynie niepokalane poczęcie choć jak znam życie to IPN na zlecenie kaczorka i tak się czegoś dogrzebie Odpowiedz Link Zgłoś
helguera Olejnik jak Kaczyński 06.07.12, 12:25 a może blondyna cos o swoich rodzicach skrobnie,a nie jak wstretny kaczor tylko innych lustrowac. Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Re: Olejnik jak Kaczyński 06.07.12, 13:06 helguera napisał: > a może blondyna cos o swoich rodzicach skrobnie... To w Waszym Nocniku, albo TV Trwam w Ogłupieniu nic jeszcze o tym nie było? Odpowiedz Link Zgłoś
paputekonly helguera,jak Jezus,jedyny sprawiedliwy,udziela.. 06.07.12, 23:23 głosu.. Niby nawrócony UBek.. chyba... tak wynika z jego fachowych wpisów.. Odpowiedz Link Zgłoś
grabda1 Paputku , stary komuchu .. 08.07.12, 02:17 To ty jesteś ubekiem . Znamy cię . Odwijasz palikota ogonem. Odpowiedz Link Zgłoś
sobiepan45 Rodzina, ach, rodzina... 06.07.12, 12:34 Stokrotko, pozdrów tatę. Kto zaczynał karierę w stanie wojennym? Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Rodzina, ach, rodzina... 06.07.12, 12:37 Znowu czuć smród kaczych bąków na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Rodzina, ach, rodzina... 06.07.12, 13:18 To trochę śmieszne - jest w tzw. cywilizowanym świecie pojęcie networkingu to coś normalnego. U nas jedni (PIS z okolicami) twierdzą, że wszystkie tego rodzaju znajomości i układy to samo zło zaś tzw. druga strona udaje, że wszystko jest zawsze obiektywne i nijak nie związane z tym kto skąd się wywodzi, kogo zna itp. Bo nie jest tajemnicą, że (zwłaszcza w Polsce) rodzice i środowisko z jakiego się wywodzisz ma wpływ na Twoją karierę - no chyba, że niektórzy wierzą, że cuda. Nie wiem kto głupszy a kto bardziej bezczelnym hipokrytą. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta Z jakiej choinki się urwałeś? 06.07.12, 21:42 dean08 napisał: > To trochę śmieszne - jest w tzw. cywilizowanym świecie pojęcie networkingu to c wiadomosci.dziennik.pl/media/artykuly/397070,dorota-kania-odpowiada-monika-olejnik-corka-funkcjonariusza-sb.html "Niżej natomiast Dorota Kania rozpatruje przeszłość Moniki Olejnik, ze szczególnym naciskiem na początki jej dziennikarskiej działalności. W stanie wojennym w 1982 roku, Monika Olejnik, córka funkcjonariusza SB, razem z Grzegorzem Miecugowem & company, przy akceptacji partii i służb specjalnych PRL rozpoczynała pracę w III Programie Polskiego Radia, z którego wcześniej WRONa wyrzuciła "nieprawomyślnych" dziennikarzy - pisze Kania. Dziennikarka podkreśla, że był to czas, gdy przyzwoici dziennikarze nie mieli tam wstępu. Wspomina też o popularnym prezenterze Studia 2, Tomaszu Hopferze, który w czasie stanu wojennego został wyrzucony z telewizji i rozpoczął pracę jako taksówkarz. Był też internowany, zmarł w grudniu 1982 roku po długiej chorobie." Taki networking po polsku, czyli czerwone sku... syństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Z jakiej choinki się urwałeś? 06.07.12, 23:44 Zadziwiające zatem czemu się tego wstydzą - może jednak to nie jest networking tylko zwykły nepotyzm? Tylko, że wtedy by wyszło, iż oburzenie 'grzebaniem' w życiorysach to jest tylko po aby zamaskować ten ostatni. Ot, pytanie... Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 Re: Z jakiej choinki się urwałeś? 07.07.12, 12:06 Chłopie, puknij się w głowę i podwój echem. Przecież taki sam paszkwil można napisać o Kaczyńskich - oto mała próbka tego stylu: W roku 1971, przy akceptacji partii i służb specjalnych PRL, mimo braku doktoratu, rozpoczyna pracę jako pracownik naukowy w Instytucie Polityki Naukowej i Szkolnictwa Wyższego, z którego wcześniej PZPR i SB wyrzuciło "nieprawomyślnych" naukowców. Doktorat broni w 1976 pod kierunkiem znanego marksisty żydowskiego pochodzenia, prof. Erlicha. Od 1976 do 1981 przy akceptacji PZPR i SB pracował jako adiunkt w białostockiej filii Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1982–1983, przy akceptacji WRONy i służb specjalnych znalazł zatrudnienie w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie na etacie starszego bibliotekarza, skąd wcześniej zwolniono wielu "nieprawomyślnych" bibliotekarzy. Miejsce pracy po 1983 roku jest równie tajemnicze jak jego teczka operacyjna. Po 1989 r. zamieszany w wiele niewyjaśnionych afer gospodarczych. Od 1990 żyje głównie z pieniędzy publicznych - chodzi o kwoty sięgające milionów złotych - co jest znamienne, jeśli uwzględnić jego ścisłe związki ze służbami specjalnymi. W stanie wojennym w > 1982 roku, Monika Olejnik, córka funkcjonariusza SB, razem z Grzegorzem Miecu > gowem & company, przy akceptacji partii i służb specjalnych PRL rozpoczynała pr > acę w III Programie Polskiego Radia, z którego wcześniej WRONa wyrzuciła "niepr > awomyślnych" dziennikarzy - pisze Kania. Dziennikarka podkreśla, że był to czas > , gdy przyzwoici dziennikarze nie mieli tam wstępu. Wspomina też o popularnym > prezenterze Studia 2, Tomaszu Hopferze, który w czasie stanu wojennego został w > yrzucony z telewizji i rozpoczął pracę jako taksówkarz. Był też internowany, zm > arł w grudniu 1982 roku po długiej chorobie. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Rodzina, ach, rodzina... 06.07.12, 13:43 No tak, wikipedia to kopalnia wiedzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
ptr0 Argument z in vitro nietrafiony 06.07.12, 16:19 Tu nie chodzi o geny- tylko o wartości wpojone dzieciom. Lewaccy rodzice mają lewackie dzieci, bo tego ich nauczyli. Bez pomocy ojca i tego, że pani Olejnik była posłuszna PRL-owskim władzom nie pracowałaby w Polskim Radiu za czasów stanu wojennego. Poza tym pani Anna Grodzka została adoptowana, a jej prawdziwy ojciec jest nieznany, była nieślubnym dzieckiem matki urodzonym w latach 50-tych, gdzie panował jeszcze społeczny ostracyzm panien z dziećmi. Notabene jeśli pani Grodzka zostałaby poczęta trochę więcej niż 2 lata później to prawdopodobnie mogłaby zostać abortowana, bo ustawę zezwalającą na przerwanie ciąży wprowadzono w 1956 roku. A teraz pani Grodzka walczy o to żeby można było takie dzieci jak ona bezkarnie zabijać. Odpowiedz Link Zgłoś
express56 Re: Argument z in vitro nietrafiony 06.07.12, 21:44 Right on! Lemingi (na czele, ze Stokrotka) udaja, ze nie jarza, iz "nikt nie wysysa antysemityzmu z mlekiem matki". Chodzi o uwarunkowania srodowiskowe, determinowane przez polityke. Dzieci nie ponosza odpowiedzialnosci za rodzicow. Z drugiej jednak strony, gdy korzystaja z NIEZASLUZONYCH praca czy intelektem przywilejow, wynikajacych jedynie z uprzywilejowanej pozycji starych (wejscia do pracy w mediach, wyjazdy czy studia zagraniczne, kasa na rozwoj, w tym pozaszkolny, itd.) to jest to nieuprawniony nepotyzm. Mowiac wprost - Pierwszy Szkielkowy czyli tow. Miecugow, popychany przez zasluzonego dla komuny starego, sadowiac sie w mediach, wypchnal z nich anonimowego, nie mniej inteligentnego i wyksztalconego dziennikarza, ktory nie mial szczescia bycia poczetym z czerwonego nasienia. Tak samo jest z innymi, do ktorych - traf chcial - usmiechnelo sie przypadkowo szczescie: Holdysem (partia), Wojewodzkim (prokuratura), Figurskim (wojsko), Olejnik (SB). Nie mowiac juz o tym, ze cale media wpadaly zupelnie przypadkowo w rece gigantow intelektu i przedsiebiorczosci. Tak wiec Monisia nieotrzebnie ironizuje na temat sprawdzania DNA. Ma takie same geny, jak inni. Cala roznica tkwi w popychaniu od tylca... Odpowiedz Link Zgłoś
ponte_aronte no to kogo konkretnie wypchnął Miecugow? 06.07.12, 23:03 znasz nazwisko tego zdolnego pechowca? Odpowiedz Link Zgłoś
ptr0 Re: no to kogo konkretnie wypchnął Miecugow? 07.07.12, 02:23 Za Kanią: Niezwykle popularny prezenter Studia 2, Tomasz Hopfer, który po wprowadzeniu stanu wojennego został wyrzucony z telewizji, pracował jako taksówkarz. Był internowany. Odpowiedz Link Zgłoś
ponte_aronte aha 07.07.12, 06:31 żeby dostać robotę w radiu Miecugow musiał wypchnąć Hopfera z telewizji Odpowiedz Link Zgłoś
borsuk112 Re: no to kogo konkretnie wypchnął Miecugow? 07.07.12, 12:40 ptr0 napisała: > Za Kanią: Niezwykle popularny prezenter Studia 2, Tomasz Hopfer, który po wprow > adzeniu stanu wojennego został wyrzucony z telewizji, pracował jako taksówkarz. > Był internowany. ale masz nasrane do głowy. teraz napisz coś o tatusiu Kaczyńskich, hipokryto:) Odpowiedz Link Zgłoś
ssde Re: Argument z in vitro nietrafiony 06.07.12, 21:56 a prawacy to dzieci niedopukanych katolickich mamusiek ktore ich nie kochaly i tatusiow, ktorzy woleli rozrobic wino w bramie i jako tacy w zadnych aktach nie figuruja policji politycznej co najwyzej obyczajowej, co moze byc ich jedynym powodem do dumy. i pluja jadem po forum i zazdroszcza bo im zostawil tato tylko wode w kiblu do spuszczenia, a inni sie uczyli, cos chcieli osiagnac i troche wyzej zaszli. ludzie ktorzy umieja zyc tylko lystrowaniem podgladaniem cudzym zyciem, bo swojego zadnego nie maja. Odpowiedz Link Zgłoś
ptr0 Re: Argument z in vitro nietrafiony 07.07.12, 02:27 ssde napisał: > a prawacy to dzieci niedopukanych katolickich mamusiek ktore ich nie kochaly i > tatusiow, ktorzy woleli rozrobic wino w bramie i jako tacy w zadnych aktach nie > figuruja policji politycznej co najwyzej obyczajowej, co moze byc ich jedynym > powodem do dumy. i pluja jadem po forum i zazdroszcza bo im zostawil tato tylko > wode w kiblu do spuszczenia, a inni sie uczyli, cos chcieli osiagnac i troche > wyzej zaszli. ludzie ktorzy umieja zyc tylko lystrowaniem podgladaniem cudzym z > yciem, bo swojego zadnego nie maja. Oczywiście Olejnik była taka super zdolna, tak ciężko pracowała i się uczyła, że przydzielili ją do rozwiązywania zadań specjalnych- np. miała ustalić dlaczego w skupach butelek przyjmują wyłącznie butelki po wódce, a po winie już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
zb.bukowski Re: Argument z in vitro nietrafiony 07.07.12, 07:34 A dlaczego jedne butelki od piwa są zwrotne, a drugie nie? Odpowiedz Link Zgłoś
borsuk112 Re: Argument z in vitro nietrafiony 07.07.12, 12:43 ptr0 napisała: > Oczywiście Olejnik była taka super zdolna, tak ciężko pracowała i się uczyła, ż > e przydzielili ją do rozwiązywania zadań specjalnych- np. miała ustalić dlaczeg > o w skupach butelek przyjmują wyłącznie butelki po wódce, a po winie już nie. oczywiście Jarosław i Lech też byli zdolni. załatwił im wszystko tatuś, który był w SB. łącznie z rolami w filmie Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: Argument z in vitro nietrafiony 07.07.12, 12:48 borsuk112 napisał: > ptr0 napisała: > > > > Oczywiście Olejnik była taka super zdolna, tak ciężko pracowała i się ucz > yła, ż > > e przydzielili ją do rozwiązywania zadań specjalnych- np. miała ustalić d > laczeg > > o w skupach butelek przyjmują wyłącznie butelki po wódce, a po winie już > nie. > > oczywiście Jarosław i Lech też byli zdolni. załatwił im wszystko tatuś, który b > ył w SB. łącznie z rolami w filmie Coś w tym musi być , bo przecież w PRLu żołnierze AK raczej na salonach władzy nie brylowali przykładem mój dziadek AK-owiec z przedwojenną maturą .Nigdy nie dostał w Polsce Ludowej dobrej pracy zgodnie z wykształceniem . Odpowiedz Link Zgłoś
robokopo Jak on jest alfa, to ja jestem księdzem... 06.07.12, 22:20 Jak on jest alfa, to ja jestem księdzem... Ja jestem na 100% pewien, że Kaczyński to krypto-ciota! Wskazują na to następujące rzeczy: 1. Wcześniej o tym mówiono, pewnie jeszcze mógł i zarywał, teraz ucichło, bo już nie może i w ogóle pozbył się popędu. 2. Wałęsa przebąkiwał w wywiadach, że się od niego odczepił, bo coś na niego ma. Ciekawe, co... 3. To kawalerstwo wcale a wcale o niczym nie świadczy, podobnie jak fakt bycia bliźniakiem dwujajowym, z których pierwszy był heterykiem. Co mówi o takim przypadku statystyka? Odpowiedz Link Zgłoś
borsuk112 Re: Jak on jest alfa, to ja jestem księdzem... 07.07.12, 12:45 robokopo napisał: > Jak on jest alfa, to ja jestem księdzem... Ja jestem na 100% pewien, że Kaczyńs > ki to krypto-ciota! > > Wskazują na to następujące rzeczy: > > 1. Wcześniej o tym mówiono, pewnie jeszcze mógł i zarywał, teraz ucichło, bo ju > ż nie może i w ogóle pozbył się popędu. > > 2. Wałęsa przebąkiwał w wywiadach, że się od niego odczepił, bo coś na niego ma > . Ciekawe, co... > > 3. To kawalerstwo wcale a wcale o niczym nie świadczy, podobnie jak fakt bycia > bliźniakiem dwujajowym, z których pierwszy był heterykiem. Co mówi o takim przy > padku statystyka? kiedyś Wałęsa powiedział, że zaprasza do siebie na rozmowę Kaczyńskiego z mężem:) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: Jak on jest alfa, to ja jestem księdzem... 07.07.12, 12:50 borsuk112 napisał: > kiedyś Wałęsa powiedział, że zaprasza do siebie na rozmowę Kaczyńskiego z mężem > :) Powiedział to dwa razy raz w 1992 roku jak wygnał to tałatajstwo z pałacu Drugi raz z 5 lat temu w Teraz My w TVN , Jaro do dziś nie zrobił mu procesu za to ze Lechu zrobił z niego ciotkę :)) Odpowiedz Link Zgłoś
hanpas Rodzina, ach, rodzina... 06.07.12, 22:26 Radzę Olejnik zaprzestania babrania się w rodzinnych historiach bo wystawi się b. szybko na mocny strzał.Kobieto,po co Ci to było? Odpowiedz Link Zgłoś
zb.bukowski Re: Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 07:35 Kluczem do zrozumienia tego świata jest czytanie ze zrozumieniem tekstu ikontekstu Odpowiedz Link Zgłoś
niemiec.niemiec @red. Olejnik 07.07.12, 00:48 Persony, ktore tak wiele zawdzieczaja kolaboracji z junta Jaruzelskiego powinny raczej z dala trzymac sie takich tematow. Czy naprawde zalezy Pani, zeby wszyscy dowiedzieli sie jak pewna zootechnik zostala w stanie wojennym dziennikarka rezymowego radia? Odpowiedz Link Zgłoś
royal_pl Re: Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 01:33 Pani Moniko po stokroć zalecam unikać tematów związanych z rodziną i życiorysami. Odpowiedz Link Zgłoś
komercjuszek Najwyraźniej czytanie tekstów od początku i 07.07.12, 02:19 ze zrozumieniem nie należy do podstaw edukacji w polskich szkołach. Jakoć dziwnie większość komentujących ten artykuł zaczęła go najwyraźniej czytać od środka i wszystko to, co zostało napisane w pierwszych akapitach jakoś umknęło ich uwagi. A szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
demetria11 Re: Najwyraźniej czytanie tekstów od początku i 07.07.12, 03:56 Obawiam się, że w czasach, kiedy oni chodzili do szkoły, czytania ze zrozumieniem jeszcze nie nauczano. Weszło ono do szkół dopiero gdzieś pod koniec lat 90-tych :) Odpowiedz Link Zgłoś
demetria11 Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 03:48 Prawica z probówki to jest bardzo dobry pomysł. Dawcą spermy powinien być poseł Marek Suski, jako genetyczny patriota, jajeczka by można było pobrać od posłanki Sobeckiej, katoliczki do szpiku kości. Surogatką mogła by być (między innymi, ma się rozumieć) posłanka Wróbel, której marzą się wnuki, ale w wieku 49 lat jeszcze nie dorobiła się dzieci (pewnie z braku odpowiedniego materiału genetycznego i z obawy, że poseł Piecha wpakuje ją za kratki). Odpowiedz Link Zgłoś
m012ab Re: Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 09:31 No właśnie, nie ma takich słów aby z tobą mówić o mądrości. Odpowiedz Link Zgłoś
demetria11 Re: Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 23:26 Po przeczytaniu kilku twoich wpisów, nie sądzę, żebyś wiedział, co to takiego. Ale nie martw się, prezes kocha takich jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 06:53 Być może prawica powinna się jednak zgodzić na metodę in vitro. W ten sposób można byłoby wyselekcjonować osobniki bez złych genów. Pani redaktor, to się robi tak. Bada się genom osobnika alfa i uznaje się za jedynie słuszny. W razie potrzeby na Węgrzech wydadzą odpowiednie zaświadczenie : www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/zaswiadczenie-o-czystosci-krwi-oburzylo-wegrow,260632.html Odpowiedz Link Zgłoś
hieronim_kowalski lustrowanie pisowskich przodków 07.07.12, 07:35 Za parę lat zacznie się pewnie lustrowanie pisowskich przodków: ten synem pisbeka z CBA, tamten członka Komitetu Politycznego PIS, ta pani córką redaktorki z pisgadzinówki a ten synalkiem pistrolla namietnie skrobiącego posty a 2,50 na wszystkich możliwych forach. Tylko współczuć tym biednym dzieciom... Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re:Tato w młodości faszysta z ONR potem w "Opus De 07.07.12, 09:55 Tato w młodości faszysta z ONR potem w "Opus Dei", mama owoc namiętności biskupa do małolaty w czasach gdy był proboszczem w jej parafii, wujek prokurator "ziobrysta"co w aresztach zeznania latami wydobywał, ciocia speakerka radia z ryjem itd. itp. Będzie co lustrować... Odpowiedz Link Zgłoś
p0kraka Re:Tato w młodości faszysta z ONR potem w "Opus D 07.07.12, 11:47 buhahah..to sie chlopaki potrzymali za kuski.... Odpowiedz Link Zgłoś
grabda1 psy_bastardy - ubeckie dzieci . 08.07.12, 02:11 Śmierdzą komuną na kilometr . Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalmarksa Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 07:43 Takiego artykułu można było się spodziewac w tym temacie po TW Stokrotce.Żałośnie słaby ale w kręgu jej osobistych spraw leżący.Ludzie prawi nie muszą się wypierac przeszłości i nie mają za złe że ktoś ją bada i informuje o tym.A szuje owszem,przeszkadza im to,nic dziwnego skoro mają plugawą przeszłośc. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: przed takimi jak kapitalmarksa plugawa przyszł 07.07.12, 07:58 Jak pomyślę, że przed takimi jak kapitalmarksa plugawa przyszłość... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 generalnie można by się zgodzić z artykułem 07.07.12, 07:58 ...bo faktycznie nikt za rodziców nie odpowiada. Można by też zauważyć, że w PRL można było zaistnieć nie należąc do rodziny prominenckiej a przynależność nie chroniła, bo np. Alfred Miodowicz kierował OPZZ i był członkiem Politbiura, jego syn, Konsanty działał aktywnie w opozycji i ani syn nie przeszkadzał w karierze ojca ani syn nie korzystał z taryfy ulgowej z uwagi na ojca. Inny przykład - Stanisław Barańczak działał w KOR, potem wyemigrował a książki dla dzieci i młodzieży jego siostry, Małgorzaty Musierowicz ukazywały się w państwowym (innego nie było) wydawnictwie. Więc może w latach 50 patrzono na rodzinę, ale potem już nie tak bardzo. Natomiast przykład z Anną Grodzką nie pasuje do reszty. Bo istotne jest nie to, kim był jej ojciec ale kim była ona sama a raczej kim był Krzysztof Bęgowski (w końcu zmieniając płeć człowiek nie rodzi się na nowo). Dziwne, że Wysokie Obcasy w wywiadzie z nią i Piotr Pacewicz (nota bene kolega ze studiów a w latach 80 aktywny opozycjonista) skupili się wyłącznie na jej problemach tożsamościowych dyskretnie przemilczając członkostwo w PZPR i przynależność do SZMP. W końcu Krzysztof Bęgowski działał publicznie a w momencie morderstwa ks. Popiełuszki (w sprawie którego posłanka Grodzka nie ma zdania - czyli albo jej to w ogóle nie interesuje albo dostrzega racje obu stron - ofiary i morderców) był już po 30. Dlatego nienajlepszą ikonę transseksualizmu wybrała sobie wywodząca się z podziemnej prasy GW, zwłaszcza gdy są również inne osoby o podobnym problemie, ale bardziej bohaterskim życiorysie, ot choćby ta: wyborcza.pl/1,95364,6707971,Podziemne_zycie_Ewy_H_.html I tak się jakoś dziwnie składa, że transseksualny ex-opozycjonista żyje w nędzy a transseksualny ex-towarzysz ma się jak pączek w maśle (włącznie z możliwością wcześniejszej emerytury). Ale to właściwie statystyczna prawidłowość, jakoś nie słyszałem by z pomocy społecznej korzystali prominentni działacze z PRL a o legendach opozycji z głodowymi rentami i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuk112 Re: generalnie można by się zgodzić z artykułem 07.07.12, 13:02 piotr7777 napisał: > Natomiast przykład z Anną Grodzką nie pasuje do reszty. Bo istotne jest nie to, > kim był jej ojciec ale kim była ona sama a raczej kim był Krzysztof Bęgowski ( > w końcu zmieniając płeć człowiek nie rodzi się na nowo). Dziwne, że Wysokie Obc > asy w wywiadzie z nią i Piotr Pacewicz (nota bene kolega ze studiów a w latach > 80 aktywny opozycjonista) skupili się wyłącznie na jej problemach tożsamościowy > ch dyskretnie przemilczając członkostwo w PZPR i przynależność do SZMP. W końcu > Krzysztof Bęgowski działał publicznie a w momencie morderstwa ks. Popiełuszki > (w sprawie którego posłanka Grodzka nie ma zdania - czyli albo jej to w ogóle n > ie interesuje albo dostrzega racje obu stron - ofiary i morderców) był już po 3 > 0. Dlatego nienajlepszą ikonę transseksualizmu wybrała sobie wywodząca się z po > dziemnej prasy GW, zwłaszcza gdy są również inne osoby o podobnym problemie, al > e bardziej bohaterskim życiorysie, ot choćby ta: > wyborcza.pl/1,95364,6707971,Podziemne_zycie_Ewy_H_.html > no i co z tego?? może napiszesz o takich PZPR-owskich szujach jak Kryże, Wasserman, Dorn i pół PiS-u Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: generalnie można by się zgodzić z artykułem 07.07.12, 13:31 > no i co z tego?? może napiszesz o takich PZPR-owskich szujach jak Kryże, Wasser > man, Dorn i pół PiS-u O ile wiem z wymienionych tylko Kryże należał do PZPR. Na pewno byli członkowie PZPR nie stanowią 50 procent członków PiS, zresztą nawet w SLD już pewnie tak nie jest, bo od rozwiązania PZPR minęły 22 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
gru-szka Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 09:03 Red. Olejnik pyta: Bardzo często lustracją rodzinną zajmuje się Dorota, nomen omen, Kania. A może to jakaś bardzo daleka rodzina b. I sekretarza PZPR Stanisława Kani? Może jakieś małe śledztwo by się przydało? Oto odpowiedź red. Kani: Zmartwię Monikę Olejnik. Ani moim ojcem, ani moim teściem nie jest Stanisław Kania, pierwszy sekretarz KC PZPR. Mało tego – nie było w mojej rodzinie żadnych sekretarzy partyjnych, pułkowników Służby Bezpieczeństwa, żołnierzy II Zarządu Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego (poprzednika Wojskowych Służb Informacyjnych), tajnych współpracowników służb specjalnych PRL-u czy dziennikarzy reżimowych. Następnie Kania przypomina kim są w większości ludzie którzy uważają się za gwiazdy dziennikarstwa i poważane autorytety W stanie wojennym w 1982 r. Monika Olejnik, córka funkcjonariusza SB, razem z Grzegorzem Miecugowem & company, przy akceptacji partii i służb specjalnych PRL-u rozpoczynała pracę w III Programie Polskiego Radia, z którego wcześniej WRON-a wyrzuciła „nieprawomyślnych” dziennikarzy. Warto zauważyć, że gdy dzisiejsza gwiazda TVN-u i „Wyborczej” zaczynała karierę w radiu ściśle podporządkowanym wojskowej juncie Jaruzelskiego, przyzwoici dziennikarze nie mieli tam wstępu. Były to bowiem media stanowiące część systemu totalitarnego. Dziennikarze, którzy nie chcieli lub nie umieli służyć władzy komunistycznej stanu wojennego, albo znajdowali się w obozach internowania, albo byli bez pracy albo imali się różnych przypadkowych zajęć. Przypomnę jeden tylko przykład: niezwykle popularny prezenter Studia 2, Tomasz Hopfer, który po wprowadzeniu stanu wojennego został wyrzucony z telewizji, pracował jako taksówkarz. Internowany, zmarł po ciężkiej chorobie w grudniu 1982 r. Dziennikarze w stanie wojennym byli wyrzucani z Trójki przez Andrzeja Turskiego (zarejestrowanego jako kontakt operacyjny, syna funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego) dziś gwiazdę telewizyjnej „Panoramy” TVP2. Programu, w którym nie brakowało ( i nie brakuje) dzieci funkcjonariuszy lub tajnych współpracowników służb specjalnych PRL-u ( jak np. Hanna Lis, córka Waldemara Kedaja – kontaktu operacyjnego wywiadu PRL-u). Cały tekst można przeczytać tutaj : niezalezna.pl/30734-zapraszam-monike-olejnik-do-lustracji Odpowiedz Link Zgłoś
m012ab Stokrotka,ach Stokrotka. 07.07.12, 09:18 Pani Kania wzywa panią MOlejnik do zawodów lustracyjnych,ciekawe czy Stokrotka podejmie rzuconą jej rękawicę czy też będzie dalej kłamała bo występuje we właściwych mendiach w których kłamstwo jest zaletą a nie wadą. Tatuś Stokrotki też nie wywiązał się z obowiązków wychowawczych bo bez względu na to KIM BYŁ W PRL-u to mógł swoją pociechę wychować na przyzwoitą kobietę a nie na kłamliwą zarazę,która pluje kłamliwymi oskarżeniami na lewo i prawo w "nadzieji",że coś "przykleji" się do opluwanych. Ach te służby i ludzie służb,za grosz przyzwoitości nie mają i z "bulem" stwierdzam,że udaje im się otumaniać cienkiego na umyśle leminga. Odpowiedz Link Zgłoś
totapis500 Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 09:29 Czepiamy się ojców i dziadków wszystkich polityków,szerokim łukiem omijając działania tatusia gnoma Jarka,może dokumenty dotyczące jego działalność zdążyli bliźniacy zniszczyć w zawierusze lustracyjnej, to jego współdziałanie z wujem Wilhelmem Świątkowskim pamiętają rodziny zamordowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
m012ab Re: Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 09:34 Czepiasz się pajacu "tatusia gnoma Jarka" a co powiesz o dziadziusiu i tatusiu "chrabiego" gajowego? Pewnie nic? Odpowiedz Link Zgłoś
sedaluk Dzadek z Wehrmachtu to matka..... 07.07.12, 09:47 ...wszystkich lustracji. A takowych maja miliony Polakow. Gdy przeszledzimy (jak mowil moj b. nauczyciel "Szledz"") lekarzy, adwokatow i przeroznych naukowcow na wysokich stanowiskach , to co sie okaze?? Ano gdzies w 75% ich rodzice tez juz to czy tamto "piastowali" i jest to czysty, bezwstydny nepotyzm. Tu jest pies pogrzebany.... Odpowiedz Link Zgłoś
franekwolusz stokrotka byłaby dobrą dziennikarką hitlera 07.07.12, 09:54 Selekcja ludzi w oparciu o geny - skąd my to znamy? Z III Rzeszy. Pogonic tę "dziennikarkę" od krowich kup tak jak WiF Odpowiedz Link Zgłoś
m012ab Re: stokrotka byłaby dobrą dziennikarką hitlera 07.07.12, 10:40 A kto mówi,że byłaby złą dziennikarką dla tego bandyty,przecież i ona ma tą świadomość bo przecież pięknie wywiązywała się z obowiązków nałożonych na nią przez bratnią nazizmowi władzę ludową.Bardzo wiele jest w polandii takich dziennikaży,tfórcóf,ałtorytetów,rerzyseruf,którzy wyśmienicie prosperowali w bratnim nazizmowi socjalizmie i w PRL-bis podobnie dają sobie radę a jak trzeba niepokornego kolegę zniszczyć to czynią to perfekcyjnie.Niestety,ten syf jest przeniesiony z PRL do PRL-bis a tępy leming udaje,że nic się nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
djmiixer Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 10:26 Tatuś Olejnik BYŁ OFICEREM SB, więc może ta pan zaczynająca karierę w czasie stanu wojennego w najbadziej reżimowym obrzydliwym radiui raczej nie powinna pisać o rodzinie Odpowiedz Link Zgłoś
seipsam Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 10:30 W stanie wojennym w 1982 r. Monika Olejnik, córka funkcjonariusza SB, razem z Grzegorzem Miecugowem & company, przy akceptacji partii i służb specjalnych PRL-u rozpoczynała pracę w III Programie Polskiego Radia, z którego wcześniej WRON-a wyrzuciła „nieprawomyślnych” dziennikarzy. Warto zauważyć, że gdy dzisiejsza gwiazda TVN-u i „Wyborczej” zaczynała karierę w radiu ściśle podporządkowanym wojskowej juncie Jaruzelskiego, przyzwoici dziennikarze nie mieli tam wstępu. Były to bowiem media stanowiące część systemu totalitarnego. Dziennikarze, którzy nie chcieli lub nie umieli służyć władzy komunistycznej stanu wojennego, albo znajdowali się w obozach internowania, albo byli bez pracy albo imali się różnych przypadkowych zajęć. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 10:58 > W stanie wojennym w 1982 r. Monika Olejnik, córka funkcjonariusza SB, razem z G > rzegorzem Miecugowem & company, przy akceptacji partii i służb specjalnych PRL- > u rozpoczynała pracę w III Programie Polskiego Radia, z którego wcześniej WRON- > a wyrzuciła „nieprawomyślnych” dziennikarzy. Warto zauważyć, że gdy > dzisiejsza gwiazda TVN-u i „Wyborczej” zaczynała karierę w radiu ś > ciśle podporządkowanym wojskowej juncie Jaruzelskiego, przyzwoici dziennikarze > nie mieli tam wstępu. Były to bowiem media stanowiące część systemu totalitarne > go. Dziennikarze, którzy nie chcieli lub nie umieli służyć władzy komunistyczne > j stanu wojennego, albo znajdowali się w obozach internowania, albo byli bez pr > acy albo imali się różnych przypadkowych zajęć. Pozwolę się nie zgodzić, albowiem a) Miecugow do Trójki trafił znacznie później, w 1987 r. Z kolei Monika Olejnik była tam chyba już w okresie pierwszej Solidarności b) bardzo wielu dziennikarzy sprzed stanu wojennego zostało w Trójce po jego wprowadzeniu- Piotr Kaczkowski, Jan Chojnacki, Wojciech Mann czy Grzegorz Wasowski (nb. pierwszy mąż Moniki Olejnik). Trudno uznać ich wszystkich a priori za "nieprzyzwoitych" c) nie wiem czy Trójka była "ściśle podporządkowana" juncie Jaruzelskiego. Na pewno rządzącym zależało na wentylu bezpieczeństwa i odciągnięciu młodzieży od manifestacji ulicznych, ale akurat Program III miał dużą swobodę w doborze środków. Właściwym narzedziem propagandy był raczej Program Pierwszy PR no i telewizja polska. Na pewno gdyby nie stan wojenny Trójka nie zmieniłaby profilu ze stacji inteligenckiej i elitarnej w masową i młodzieżową. Moim zdaniem (pomimo, że o Jaruzelskim i jego kompanii mam jak najgorsze zdanie) to akurat była wartość dodana. Odpowiedz Link Zgłoś
golsa11 Rodzina, ach, rodzina... 07.07.12, 11:35 No i psiakowe sługi stosują sprawdzoną metodę.Atak ad personem na piszącego.A inni powinni zauważyć ,że Olejnik nie zajmuje miejsc a parti i parlamencie ,tatuś nie dostal za zasługi willi a tato prezesa tak.Monika ojca się nie wstydzi a prezes tak.On się nie wstydzi Jasińskich ,Kryże i i pozostałych umoczzonych w PRL ale mu wiernych i uległych. Odpowiedz Link Zgłoś