wlekawa
12.07.12, 15:36
Wołanie pani Wielowieyskiej nie przyniesie żadnego odzewu. Bo w kościele nie ma z kim rozmawiać. Z pohukiwań biskupów zieje niesamowita intelektualna miernota, brak zrozumienia rzeczywistości i brak wizji. Na nic katolickie uniwersytety, doktoraty i habilitacje (zresztą jeśli Rydzyk ze swoim językiem jest doktorem Uniwersytetu im. Wyszyńskiego, to jaki musi być poziom pozostałych "doktorów"). Nie widzę szans na to, by kościół wypełniał swoją cywilizacyjną rolę w dzisiejszej Polsce i należy szukać innych cywilizacyjnych dźwigni i nośników.