piggy1 Siostra paliła, a teraz stara się o dziecko czy... 14.07.12, 02:01 Nie chcę być złośliwa, ale gdyby o płodności (lub jej braku) rzeczywiście świadczył fakt (lub jego brak) picia, palenia papierosów lub narkotyzowania sie - to dlaczego tak jest, że multum dzieci jest poczynanych i przychodzą na świat, w rodzinach, gdzie obydwoje rodzice piją i palą na potegę (niektórzy nazywają takie rodziny patalogicznymi) i generalnie na co dzień żyją w niedostatku? Z pewnością te rodziny nie korzystają z in vitro - brak środków finansowych i wiedzy. Więc takie bezpośrednie przełożenie - jakośc twojego życia wpływa na mozliwośc poczęcia - nie jest właściwe. A tak na marginesie - mężczyzna może nie pić , nie palić, generalnie nie uzywac, ale uwielbia obcisłe dżinsy od wieku wczesnastoletniego. I to wystarczy, żeby mocno zmalała ruchliwośc jego plemników. Co przekłada sie na mozliwośc efektywnego zapłodnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Prawdziwy , czy nieprawdziwy, 14.07.12, 11:10 podsuwanie przez GW "listu" jakiejś chorej na zafiksowany resentyment osoby pod dyskusję to tani kryptotrolling w stylu wp.pl . Wywołuje to "do tablicy" takich samych psoogrodniczych rygorystów moralnych - "niedyskutowalnych" Tartuffe'ow , których pełno , zwłaszcza w Polsce i którzy zwykle są nadpobudzeni motorycznie - no i jałowe oraz tanie qui pro quo forumowe gotowe. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
marysia.3.3 Siostra paliła, a teraz stara się o dziecko czy... 14.07.12, 18:06 Może siostra "porządna i mądra od urodzenia" poczyta sobie przypowieść o synu marnotrawnym? Odpowiedz Link Zgłoś
q.piatkow Tia... Bo wszyscy bezpłodni są sobie winni? 15.07.12, 11:24 Ta pani wylewa swoje frustracje na siostrę. Ma do tego prawo. Szkoda, że brak jej inteligencji, żeby zrozumieć, że prawa nie tworzy się dla pojedynczych przypadków, a dla ogółu. To, że pani miała nieodpowiedzialną siostrę to nie powód coby inni cierpieli Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Siostra paliła, a teraz stara się o dziecko czy... 16.07.12, 14:03 Nowa moda zwalenie wszelkich problemów zdrowotnych na papierosy. Gdyby rzeczywiście używki powodowały całkowitą bezpłodność to nie istniałyby rodziny patologiczne. Narkomanki nigdy nie zachodziłyby w ciąże, a alkoholicy nie płodzili dzieci. Plus żenująca domaganie się, aby bardziej dbali o jej dziecko, niż swoje "przyszłe". Odpowiedz Link Zgłoś