Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa

16.07.12, 13:02
Wątpliwości niemieckiego społeczeństwa budzi nie tylko kwestia czy potencjalna możliwość uratowania życia dziecka ma pierwszeństwo przed jego prawem do poznania swoich rodziców, ale także sprawa ojca. Co z jego prawami, jeśli matka oddaje dziecko bez jego wiedzy?

===========

Tu akurat odpowiedź jest prosta: to samo, co w momencie, gdy matka bez wiedzy ojca dokonuje aborcji.
    • adam111115 Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 16.07.12, 14:21
      W czerwcu eksperci Komitetu Praw Dziecka przy ONZ uznali, że tego typu działalność łamie prawo dziecka do poznania swoich rodziców i środowiska rodzinnego. Podobne wątpliwości w ostatnim czasie zgłosiła Niemiecka Rada Etyki.

      Jakie umysłowe głąby muszą być w tej Komisji, lepiej żeby matka zabiła niż zostawiła w OŻ, ręce opadają jak się niekiedy słyszy o decyzjach różnych Komisji, zwłaszcza w ONZ czyli najbardziej indolentnej, pasożytniczej i marnotrawiącej środki organizacji na świecie.
      • hate-war Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 16.07.12, 14:41
        Brawo Estonia!!!
        • pantanal Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 16.07.12, 14:59
          Dziękuj Bogu, że nie jesteś małym dzieckiem, bo ewentualnie mógłbyś zdechnąć w śmietniku.
          • kolter-xl Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 18.07.12, 21:28
            pantanal napisał:

            > Dziękuj Bogu, że nie jesteś małym dzieckiem, bo ewentualnie mógłbyś zdechnąć w
            > śmietniku.

            No popatrz a tyle lat już kler swoje gó... wciska dzieciom w szkołach i nic !!
    • opornik4 Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 16.07.12, 15:08
      "Estonia nie planuje otwierać Okien Życia, bo ich nie potrzebuje, twierdzi ministerstwo ds. społecznych."

      A chwilę później czytamy:
      "Ministerstwo przyznaje, że istotną rolę w porzucaniu dziecka odgrywa ubóstwo. Z tego też względu - zdaniem Tikerpuu - tego typu punkty działają choćby na Łotwie, ale Estonii ten problem nie dotyczy. Według ministerstwa, estońskie noworodki rzadko są z tego powodu pozostawiane na śmietniku czy ulicy. W ciągu ostatnich lat było zaledwie kilka przypadków, twierdzi Tikerpuu."

      Ubóstwo występuje także w Estonii, bo jest to domena obecna w każdym kraju, na całym świecie.
      To, że i w Estonii noworodki są zabijane jest jednak dowodem na to, iż Okno Zycia jak najbardziej jest potrzebne.

      "W Niemczech, gdzie otwarto ponad 80 Okien Życia, od wiosny toczy się dyskusja czy takie punkty rzeczywiście ratują życie dzieci. Według Niemieckiego Instytutu Młodzieży, nie ma statystyk potwierdzających, że liczba zabójstw noworodków spadła po otwarciu Okien Życia."


      W Landach zachodnich zabójstwa noworodków praktycznie nie występowały - tego typu przypadki trafiały się tylko w Landach wschodnich.

      "Wątpliwości niemieckiego społeczeństwa budzi nie tylko kwestia czy potencjalna możliwość uratowania życia dziecka ma pierwszeństwo przed jego prawem do poznania swoich rodziców, ale także sprawa ojca. Co z jego prawami, jeśli matka oddaje dziecko bez jego wiedzy? Zadaje się też pytanie czy Okna Życia nie sugerują kobiecie pozornie prostego rozwiązania."


      A jeżeli matka porzuciła by dziecko na śmietniku, czy w innym miejscu, to było by OK?
      I akurat w Niemczech jest tak, że kobieta chcąca poddać się aborcji musi mieć na to zgodę ojca dziecka - w innych krajach już tego typu wymogów nie ma.
      Czyli - jeżeli może zabić noszone w sobie maleństwo bez zgody ojca, to równie dobrze powinna mieć możliwość oddać je w sposób bezpieczny.
    • opornik4 Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 16.07.12, 15:12
      gnom_opluwacz napisał:

      > Tu akurat odpowiedź jest prosta: to samo, co w momencie, gdy matka bez wiedzy o
      > jca dokonuje aborcji.

      Pod tym względem w Niemczech jest jednak inaczej. Każda kobieta chcąca poddać się aborcji musi mieć na nią zgodę ojca dziecka. Chyba, że.. poda, iż ojciec dziecka jest nieznany.
      • dar61 Słownik to nie przeżytek 17.07.12, 12:31
        {Bawarska} już prawie wszystko rzekła - dodałbym, że okna takie są niepotrzebne tam, gdzie [psycho]zdrowtna opieka nad dzieckiem jeszcze nienarodzonym - więc i nad matką - jest na poziomie.

        {Opornik4}:
        ... Chyba, że (...) obok jest parking samochodowy, tak, że można (...) to było by ...

        Oddalenie „od korzeni" sprzyja zapominaniu zasady przesuwania przecinka [i nie tylko]?
        Chyba że pod ręką jest ten słownik:
        so.pwn.pl/zasady.php?id=629776
        so.pwn.pl/zasady.php?id=629777
        so.pwn.pl/zasady.php?id=629498
        - tak że sprawdzenie w nim to chwilka.
      • ewelina_1 Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 18.07.12, 19:33
        czyli w Niemczech cofnęli się jakieś 200 lat wstecz i poprzez akt kopulacji mężczyzna nabywa prawa własności do ciała kobiety? Biologiczne koszta związane z ciążą i porodem ponosi tylko kobieta, więc nie ma podstaw aby ktokolwiek inny decydował. Możesz podać wiarygodne źródło informacji? Bo lekarze z przygranicznych klinik mówią tylko o konsultacjach psychologicznych i dowolnej osobie towarzyszącej.
      • katrina_bush Teraz masz problem ! Musisz to udowodnic ! 18.07.12, 20:51
        opornik4 napisała:

        >
        > Pod tym względem w Niemczech jest jednak inaczej. Każda kobieta chcąca poddać s
        > ię aborcji musi mieć na nią zgodę ojca dziecka. Chyba, że.. poda, iż ojciec dzi
        > ecka jest nieznany

        Ach tak? Od kiedy tak jest ?

        Czy aby nie poniosla cie czasem wiejsko-katolicka fantazja ?

        Teraz masz problem ! Musisz to udowodnic !
    • terleo Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 16.07.12, 15:19
      Po niemiecku *Okno Życia* nazywa się mniej poetycko: *Kinderklappe*.
    • maaac Negował bym istnienie tylko w jednym wypadku. 16.07.12, 15:26
      Gdyby utworzyć "Urząd do spraw okien życia". Treningi wśród młodzieży jak korzystać z "okien życia". Rozdawano na ulicach setki tysięcy kolorowych ulotek na lakierowanym papierze dotyczące "okien życia" - oczywiście to wszystko z pieniędzy tegoż Urzędu.

      Tak wtedy chciałbym by je natychmiast zlikwidowano. Bo ich koszt byłby wielokroć większy niż ratunek jaki dawały by paru dzieciakom. Tzn. wiecej by dzieci cierpiało bo kasa by była wydawana na bzdury niż taka biurokracja kogokolwiek by uratowała.
    • alurka Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 16.07.12, 15:27
      Zwłaszcza jak łózeczko stoi przy głównym wejściu w szpitalu! już widzę taka matkę jak wchodzi- i na oczach WSZYSTKICH pacjentów w holu i personelu wkłada dziecko i sobie wychodzi!
      • opornik4 Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 17.07.12, 11:44
        alurka napisała:

        > Zwłaszcza jak łózeczko stoi przy głównym wejściu w szpitalu! już widzę taka mat
        > kę jak wchodzi- i na oczach WSZYSTKICH pacjentów w holu i personelu wkłada dzie
        > cko i sobie wychodzi!

        A gdzie jest tak właśnie umieszczone Okno Zycia?
        Z tego co wiem, w Polsce jest przy klasztorach.
        W moim mieście (Niemcy) jest co prawda przy szpitalu, ale na uboczu przesłonięte krzewami, obok jest parking samochodowy, tak, że można podjechać i podrzucić "balast" w sposób dla postronnych niezauważalny.
        • kolter-xl Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 18.07.12, 21:26
          opornik4 napisała:

          > A gdzie jest tak właśnie umieszczone Okno Zycia?
          > Z tego co wiem, w Polsce jest przy klasztorach.

          Siostrzyczki lubią niemowlaczki i ciche adopcje za sowitą gratyfikacje .
    • bawarska Szpitale zamiast okien życia! 16.07.12, 15:31
      A mi poodba się stosowany we Wrocławiu sposób "pozbywania się" niechcianych dzieci. Można urodzić w szpitalu i zostawić tam niemowlę bez żadnych problemów, wyrzutów i namawiania. Taka matka nie usłyszy złego słowa od persnelu, ponieważ postapiła naprawdę dobrze dając dziecku to, co najlepsze, czyli opiekę medyczną podczas porodu i później. Matka może pożegnać dziecko i ono idzie do rodziny adopcyjnej.
      Po co okna życia, przeżytek średniowiecza, gdy bezproblemowo można zostawić dziecko w szpitalu.
      • opornik4 Re: Szpitale zamiast okien życia! 17.07.12, 11:47
        alurka napisała:

        > Zwłaszcza jak łózeczko stoi przy głównym wejściu w szpitalu! już widzę taka mat
        > kę jak wchodzi- i na oczach WSZYSTKICH pacjentów w holu i personelu wkłada dzie
        > cko i sobie wychodzi!

        A wzięłaś pod uwagę, że:
        - wiele kobiet jest nieubezpieczonych,
        - są i takie, które mając ubezpieczenie rodzą jednak poza szpitalem.
        To z nich rekrutują się matki porzucające swoje dziecko byle gdzie.
    • ka-mi-la789 Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 16.07.12, 15:33
      W krajach cywilizowanych żadne "okna życia" nie są potrzebne, bo tam dzieci niechciane i niepotrzebne po prostu się nie rodzą.
      • joseph.007 Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 16.07.12, 15:56
        A po czym poznać, że dziecko jest "niepotrzebne"? I komu właściwie, tudzież do czego???
        • ka-mi-la789 Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 16.07.12, 18:02
          W kraju cywilizowanym po tym, że się nie rodzi. W kraju dzikim po tym, że ląduje w zsypie zwanym "oknem życia", w gliniance, na śmietniku, w beczce po kapuście, w kupie gruzu czy gdzie tam jeszcze fantazja rodzicielom podpowie, albo pałęta się po ulicach, brudne i posiniaczone, zarabiając żebraniem względnie kradzieżami. Czasem ląduje w tak zwanym bidulu.
          • joseph.007 Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 19.07.12, 07:35
            ka-mi-la789 napisała:

            > W kraju cywilizowanym po tym, że się nie rodzi. W kraju dzikim po tym, że ląduj
            > e w zsypie zwanym "oknem życia", w gliniance, na śmietniku, w beczce po kapuści
            > e, w kupie gruzu czy gdzie tam jeszcze fantazja rodzicielom podpowie, albo pałę
            > ta się po ulicach, brudne i posiniaczone, zarabiając żebraniem względnie kradzi
            > eżami. Czasem ląduje w tak zwanym bidulu.

            Zrozumiałem na razie tyle, że wg ciebie dzieci należy uznać za "niepotrzebne" jeśli pałętają się po ulicach, kradną i nikt się nimi nie interesuje. Widzę tu jednak pewne sprzeczności. Po pierwsze, dzieci bezdomne i dokonujące przestępstw są przecież zjawiskiem znanym praktycznie w każdym kraju - oznaczałoż by to, że nie ma na świecie ani jednego "kraju cywilizowanego"...? Po wtóre, dlaczego taka "niepotrzebność" odnosić by się miała tylko do dzieci akurat? Konsekwentnie należałoby chyba uznać za równie "niepotrzebnych" brudnych, bezdomnych i żebrzących dorosłych. Po trzecie wreszcie, komuż oni wszyscy są właściwie "niepotrzebni"? Sami siebie chyba jednak jakoś tam potrzebują, co łatwo poznać choćby po tym, że nie popełniają masowych samobójstw. A zatem chodzi o to, że są "niepotrzebni" tzw. społeczeństwu? Więc cóż; do gazu ich, dla ich własnego, tudzież powszechnego dobra...?
            • maaac Kłamstwo przez manipulację. 19.07.12, 10:33
              Kolejny "konserwatysta" i "prawicowiec" wypowiada się walcząc z czymś czego w wypowiedzi NIE ma. Ładnie to tak kłamać?
              Bezdomność dzieci NIE oznacza tego, że one są "niepotrzebne" w sensie obiektywnym, nie oznacza tego, że one są "niepotrzebne" dla całęgo społęczeństwa. To "tylko" oznacza, że jako "niepotrzebne" zostały potraktowane przez rodziców. Najpierw je spłodzono a potem odrzucono - nie zajmują się nimi - czyli jakie są dla nich? Potrzebne? Czy jak coś jest dla ciebie potrzebne to to olewasz?

              I nie porównuj dzieci z dorosłymi. Bo by dziecko nie pojawiło się na świecie wystarczy często bardzo "prawicowa" i "konserwatywna" "szklanka wody zamiast". Ono się po prostu nie pojawia. Przecież z nieba nie spadają? Dorosłych już ktoś kiedyś jako dzieci spłodził. Więc nie ma co mówić o przeszłości i nimi zajć dziś dając im opiekę. Oczywiście jak tego chcą a my możemy.
        • maaac Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 16.07.12, 18:07
          Komu? Rodzicom? Po co się płodzi dzieci (w normalnych warunkach) jak nie po to by je mieć? By się cieszyć ich wzrostem, by je wychowywać.
          Do czego? Hmmmm jak nie wiesz to widac jesteś pozbawiony uczuć, emaptii, miłości rodzicielskiej - tak samo jak ci co swoje dzieci mordują.
          Po czym poznać, że jest "niepotrzebne" dla rodzica? Bo nie jest otoczone przez niego opieką, jest zaniedbane. Gorzej jest przekazane do Domu Dziecka. Bardzo źle - jest zabite.
          Przy czym zabójstwo jest najczęściej spowodowane i "niepotrzebnością dziecka" i strachem przed tym "co ludzie powiedzą" że się pojawiło na świecie. Przy tym im bardziej "konserwatywne" i "moralne" środowisko... tym częściej dzieci giną.
      • opornik4 Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 17.07.12, 11:48
        ka-mi-la789 napisała:

        > W krajach cywilizowanych żadne "okna życia" nie są potrzebne, bo tam dzieci nie
        > chciane i niepotrzebne po prostu się nie rodzą.

        Nie rodzą się, bo są po prostu mordowane w łonie matki.
        • ka-mi-la789 Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 18.07.12, 01:17
          1. Nie istnieje organ zwany "łono matki".
          2. Jak na prawdziwego polokatolo przystało, nie słyszałeś o innych niż aborcja metodach zapobiegania rodzeniu niechcianych dzieci.
          3. Co innego, kiedy tatuś-przebieraniec w czarnej kiecy zabije (w tym przypadku słowo jest użyte prawidłowo) dziecko (nie embrion!) już urodzone. W tym nie widzicie nic niestosownego.
          4. Braku podrzutków w krajach, które wyszły z epoki kamienia, nie możesz przeboleć, bo właśnie tacy osobnicy - niechciani, niepotrzebni, odrzuceni, zmarginalizowani, często zaburzeni - są idealnymi kandydatami na owieczki. Z dzieci chcianych i kochanych wyrastają albowiem ludzie szczęśliwi i zdrowi na umyśle, a tacy nie potrzebują smętnych pierdów o "życiu wiecznym", które ma stanowić nagrodę za "niesienie krzyża w pokorze" (i pozwalanie czarnym transwestytom na cyckanie się z forsy). Nie mówiąc o tym, że twój gang zarabia krocie na handlu dziećmi zwanym adopcjami. Ot, i całe tło tak zwanej "obrony życia napoczętego".
          • opornik4 Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 18.07.12, 02:44
            ka-mi-la789 napisała:

            nie słyszałeś o innych niż aborcja
            > metodach zapobiegania rodzeniu niechcianych dzieci.

            Słyszałam, szczególnie w Anglii, gdzie wraz z rozwojem tzw. edukacji seksualnej - praktycznie już od przedszkola - gwałtownie wzrosła ilość ciąż wśród małoletnich, a co za tym idzie, aborcji.

            Ale i w Holandii, także lobby aborcyjne nie może narzekać na brak wpływów do kasy.

            Z pozostałymi punktami nie będę polemizować, bo są to bzdurne insynuacje.
            • ka-mi-la789 Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 18.07.12, 12:37
              > Słyszałam, szczególnie w Anglii, gdzie wraz z rozwojem tzw. edukacji seksualnej
              > - praktycznie już od przedszkola - gwałtownie wzrosła ilość ciąż wśród małolet
              > nich, a co za tym idzie, aborcji.

              Pieprzysz jak potłuczona. W Anglii rozród jest fantastycznym źródłem dochodu. Penerstwo (a tylko w takich środowiskach nastolatkom brzuchy pod nos podjeżdżają) na pewno nie przerwie ciąży, z której będzie się przez lata utrzymywać.

              > Ale i w Holandii, także lobby aborcyjne nie może narzekać na brak wpływów do k
              > asy.

              "Lobby aborcyjne" to podmiot gospodarczy? Prowadzisz mu księgowość czy czytasz jego zeznania podatkowe? Bo z innego źródła żadnej wiedzy o czyichkolwiek dochodach mieć nie możesz. O języku polskim też masz skromniutkie pojęcie, nawiasem mówiąc.

              > Z pozostałymi punktami nie będę polemizować, bo są to bzdurne insynuacje.

              Zabójstwo dziecka przez tatuńcia w księżej kiecy to nie żadna "bzdurna insynuacja", tylko fakt. Jeszcze godzinę temu artykuł na ten temat wisiał na głównej. Ale jak ksiunc nie dał wytycznych, co odpowiadać, to pozostaje walenie focha.
            • ewelina_1 Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 18.07.12, 15:25
              opornik4 napisała:

              > Słyszałam, szczególnie w Anglii, gdzie wraz z rozwojem tzw. edukacji seksualnej
              > - praktycznie już od przedszkola - gwałtownie wzrosła ilość ciąż wśród małolet
              > nich, a co za tym idzie, aborcji.
              jak przystało na katolski beton jedynym "argumentem" dla ciebie jest Anglia. Zapewne jako synonim Wielkiej Brytanii. Ignorując przy okazji przyczyny, czyli olbrzymią pomoc młodym matkom. Inne kraje Europy są jak widać niewygodne. Natomiast wg. statystyk, znaczna ilość aborcji idzie na konto kobiet z Polski i Irlandii.

              > Ale i w Holandii, także lobby aborcyjne nie może narzekać na brak wpływów do k
              > asy.
              ach, bo gdyby nie te wstrętne lobby, to kobiety z rozkoszą oczekiwałyby porodu i z wielką ochotą rzucałyby się do wychowywania sporej gromadki dzieci. Powiedz, ile lat trzeba po łbie obrywać, by takie brednie pisać?

              > Z pozostałymi punktami nie będę polemizować, bo są to bzdurne insynuacje.
              to też?
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12145209.html

              • fedorczyk4 Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 18.07.12, 20:32
                Opornik, czytaj bardzo uważnie to co piszą Kamila i Ewelina. Może wtedy wyjdzesz choć jednym palcem u stopy ze średniowiecza (w którym nota bene nie było przeklinania aborcjonistek). Koniecność istnienia Okien Życia stanowi o naszej przegranej z cywilizacją, medycyną i etyką. mamy Ipody, Ipady, Gpiesy, ale o antykoncepcji, seksualności, rozrodczości, społeczeństwa nadal decyduje "ksiundz" ktory jest albo frustratem dziewiczym, albo niemoralnym jebaką. No litości!!!
          • joseph.007 Re: Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 19.07.12, 07:42
            ka-mi-la789 napisała:

            > 1. Nie istnieje organ zwany "łono matki".

            Nic nie stoi na przeszkodzie, byś używała takiej nazwy, jak tylko bardziej ci odpowiada. Nie w nazwie bowiem leży tu problem.

            > 2. Jak na prawdziwego polokatolo przystało, nie słyszałeś o innych niż aborcja
            > metodach zapobiegania rodzeniu niechcianych dzieci.

            Sęk w tym, że nawet w krajach gdzie metody takie są tanie i powszechnie dostępne (co - choć pewnie nie uwierzysz - popieram), nie chciane ciąże nadal jakoś nie chcą przestać się zdarzać.

            > 3. Co innego, kiedy tatuś-przebieraniec w czarnej kiecy zabije (w tym przypadku
            > słowo jest użyte prawidłowo) dziecko (nie embrion!) już urodzone. W tym nie wi
            > dzicie nic niestosownego.

            Trudno zgadnąć, do jakiego bytu wirtualnego zwracasz się tu per "wy" - każdy normalny człowiek oczywiście uznałby taki postępek za zbrodnię. Tyle, że nie o tym wszak toczy się tu dyskusja, więc pozwolę sobie tę próbę ucieczki od sedna uznać za nieudaną.

            > 4. Braku podrzutków w krajach, które wyszły z epoki kamienia, nie możesz przebo
            > leć, bo właśnie tacy osobnicy - niechciani, niepotrzebni, odrzuceni, zmarginali
            > zowani, często zaburzeni - są idealnymi kandydatami na owieczki.

            Metoda walki z gorączką poprzez wyrzucanie termometru była testowana już wielokrotnie przy najróżniejszych okazjach, można więc śmiało uznać za udowodnione, że jest ona zasadniczo nieskuteczna. Na serio uważasz, że podrzutki znikną od tego, że zlikwiduje się możliwość ich anonimowego pozostawiania w "oknach życia"...?
    • psineczek Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 16.07.12, 15:47
      Problemem w tym wszystkim jest fakt, ze o obecnych czasach na naszej szerokosci geograficznej wiedza kim sa biologiczni rodzice jest istotna w sytuacji zagrozenia zycia. Moga sie pojawic schorzenia, ktore beda wymagac dawcow dla chorego organizmu. Najblizsza biologicznie rodzina moze w takim przypadku uratowac zycie. Inna sprawa jest sytuacja gdy rodzice gina w wypadkach czy na skutek dzialan wojennych - wtedy o najbezpieczniejszych dawcach trzeba zapomniec.
    • babcia1947 Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 16.07.12, 17:20
      Moim zdaniem poziom cywilizacyjny i dobrobyt w kraju mają wprawdzie jakiś wpływ na ilość niechcianych dzieci, ale nawet w dostatnich i stabilnych społeczeństwach zawsze jest pewien odsetek ludzi, których dopada depresja i widzą wszystko czarno, którzy doświadczają traumatycznych przeżyć (np. ataków paniki) z racji dziedzicznych (lub nie) anomalii psychicznych, którzy są niekoniecznie z własnej winy niedojrzali społecznie itp... Większość z nich wstydzi się swojej niewydolności psychicznej. I chociażby dla dzieci matek z podobnymi problemami warto, żeby takie okna były.
    • dar61 Okno Życia to przeżytek? Estonia tak uważa 17.07.12, 12:33
      Agnieszka Filipiak:
      ... stosowne instytucje potrafią sprawić, że dziecko rodzone bez ślubu, nie jest hańbą, ale świadomym wyborem ...
      Po co tam ponadwymiarowy przecinek? Ma zastąpić przydech? Lub załamanie tonu głosu? A po kie licho?

      Nie ma pani Redaktorka skojarzeń jakiejś niechęci w zastosowaniu słowa 'niemowlak' [vide dzieciak, bydlak, zdechlak, zwierzak] - zamiast neutralnego 'niemowlę'?

      ... Tak zwane Okno Życia to miejsce, gdzie matka (lub ktokolwiek z rodziny) może zostawić niechcianego noworodka (...) stworzono możliwość anonimowego oddawania dzieci ...

      Warto to czytać inaczej: może zostawić swój/ ojca kłopot i wyjść odrodzona i oczyszczona [?].
      Stworzono iluzję: balastu nie ma, nie ma kłopotu.

      Niezły ten argument o prawie dziecka i ojca do wiedzy, ale rozbije się on o praktykę izolowania [się] samotnych matek ...
      Szkoda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja