cyniczne_oko
19.07.12, 12:51
Oto zdarzenia popsuły mossadową operację:
kozioł ofiarny zamiast wsiąść do autokaru z torbą napełnioną materiałem wybuchowym wrzucił ją do bagażnika.
naoczny świadek ( tan co się kontaktował z izraelskim wywiadem ) zamiast dostosować się do sytuacji kurczowo trzymał się ustalonej zawczasu bajki o "wysadzającym się samobójcy"
islamiści ZAWSZE po udanym ataku dzwonią do al dżaziry głosząc swój sukces. Tutaj nie tylko nie głoszą, ale ZAPRZECZAJĄ swojemu udziałowi. Mossad nie zadbał o podszycie się pod nich i o medialną oprawę
Rząd Izraela NATYCHMIAST ogłosił winnym Iran i zapowiedział akcję owetową. A o ich parciu do ataku wiadomo od dawna.