prosatis
20.07.12, 19:33
Dr Lasek broni jak może MAK I KM /Komisji Millera/ ale wychodzi to średnio. Przede wszystkim jaki "materiał dowodowy" ma na myśli ? Wiemy już sporo o "badaniu" wraku, możemy to porównać to procedur stosowanych na świecie. Po prostu kompromitacja. "Brzoza" jest argumentem niepodważalnym, ale kontrsymulacji nie ma, bo i po co ? Chociaż, jak Lasek twierdzi, to KM ma wszystkie dane, a Binienda nie. Chętnie porozmawia z "polonijnymi ekspertami" ale bez kamer. Np w Kazimierzu. Super - dlaczego nie poleciał do Pasadeny ? Było tam towarzystwo jeszcze bardziej kompetentne, ustalenia Biniendy przyjęli. A kamer nie było. I robi z siebie pajaca dowodząc, że są liczne przykłady połamania skrzydeł nawet przez słupy telegraficzne nawet przy znacznie mniejszej szybkośc samolotu. Naprawdę super. Zapomniał o dziesiątkach przykładów innych, w których skrzydła cieły znacznie poważniejsze przeszkody niż brzoza. Nawet z Polski, które muszą być dr Laskowi znane. W sumie, nie wiem jak było naprawdę, ale poziom argumentacji - żenada.