Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!"

25.07.12, 10:07
Nie do końca rozumiem ten problem. Taką mamy praktykę, że pokazujemy tylko jedno zdjęcie. Ale zazwyczaj jest to drugie zdjęcie, które nie pozostawia wątpliwości, że doszło do wykroczenia, bo najczęściej samochód jest już na skrzyżowaniu - wyjaśnia strażnik.


-----------------------------------------------------------------

Jeśli ten pan nie rozumie problemu to chyba powinien zmienić miejsce pracy na inne, np. zamiatanie ulic. Generalnie koleś wygląda na prostaka o mentalności komisarza ludowego.
    • bez_alternatywy Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 10:07
      dajcie jeszcze im broń to będą strzelać do tych co przekroczą linię, straż kumpli i kolesiostwa
      • dadix3 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:52
        pamiętajcie , że żółte światło to wczesne czerwone !!!
        czyli wjechała na żółtym i przejechała się :)
        pozdrawiam
        • mn7 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:55
          Nie. Wjechała już na czerwonym.
          • mineteman Jedno z najbardziej restrykcyjnych panstw w EU, to 25.07.12, 12:33
            ?
      • poznaniak42 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 23.08.12, 08:39
        Co ty czlowieku bredzisz , bedziesz jezdzil przestrzegajac przepisow to coebie radar nie sfotogrzfuje i nie bedziesz musial ludzoom ublizac/
    • mn7 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:11

      "Według tego, co zarejestrował fotoradar, pani Kamila przekroczyła pierwszą linię sekundę po tym, gdy zapaliło się czerwone światło, a drugą linię o jeszcze sekundę później. Na obu zdjęciach zarejestrowano taką samą prędkość: 51 km na godz. Nie ma więc mowy o tym, by przypadkowo najechała na pierwszą linię albo zbyt wcześnie ruszyła spod świateł."

      Czego nie rozumiesz?
      • emes08 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:22
        Ja też nie rozumiem. Jeżeli fotoradar zarejestrowal mój samochód i zrobił kilka zdjęć, to powinnam mieć prawo zobaczyć wszystkie, a nie jedno wybrane przez straż miejską.
        • mn7 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:29
          Na razie jednak przepisy są takie, jakie są. Dostęp do akt sprawy masz wtedy, gdy sprawa trafia do sądu. Wcześniej nie. Nikomu nie można "wcisnąć" mandatu. Mandat może być wystawiony tylko i wyłącznie wtedy, gdy sprawca wykroczenia go przyjmuje. Jeśli nie przyjmujesz - policja, straż czy inny organ ma obowiązek na ogólnych zasadach skierować sprawę do sądu. Sąd zaś dysponuje całym materiałem, Ty zaś masz wgląd.
          • dorsai68 Głupoty gadasz. 25.07.12, 11:08
            Policja w wideorejestratorem zatrzymuje delikwenta do kontroli i odtwarza na jego żądanie cały przebieg zdarzenia, w tym ujęcia zawierające wykroczenie. Czy Straż Miejską obowiązują inne przepisy?

            Wykroczenie należy udowodnić. Zdjęcie samochodu przejeżdżającego przez linię nie jest dowodem. Dowodem jest zdjęcie na którym jednoznacznie widoczne jest wykroczenie: samochód przekraczający linię i sygnalizator wyświetlający sygnał "STOP".
            • mn7 Nie, ty nie masz pojęcia 25.07.12, 11:14
              Udowadnianie jest w sądzie. Sąd dostanie wszystkie materiały i nikt nie proponuje, by było inaczej.
              • dorsai68 I po co? 25.07.12, 11:24
                To jest wykroczenie. Jeśli funkcjonariusz może bezspornie udowodnić że zostało popełnione, to powinien to zrobić i nie narażać państwa na dodatkowe koszty.

                Prawo odwołania do sądu zostało ustanowione dla sytuacji, w których obywatel nie zgadza się z oceną funkcjonariuszy, a nie dla sytuacji jednoznacznych prawnie.
                • mn7 Re: I po co? 25.07.12, 11:36
                  Nie ma żadnego "prawa do odwołania do sądu" przy mandatach.
                  Albo się przyjmuje mandat (jeśli organ to zaproponuje), albo sprawa na ogólnych zasadach jest kierowana do sądu (gdy nie stosuje się mandatu albo gdy nie został przyjęty).
                  Jeśli mandat się przyjęło, nie ma żadnego "odwołania".
                  • fifa74 Re: I po co? 25.07.12, 11:39
                    Durny jesteś przypadkowo, czy pracujesz w SM?
                    JAK mam przyjąć mandat, jeśli z okazanego zdjęcia nie wynika, że popełniłem wykroczenie?
                    • mn7 Re: I po co? 25.07.12, 11:41
                      Tak się jakoś przedziwnie składa, ze sprawcy wykroczeń zazwyczaj wiedzą, że popełnili wykroczenie. Jeśli zaś mają wątpliwości - nikt im nie może mandatu "wcisnąć", czego najwyraźniej nie potrafisz pojąć.
                      • fifa74 Re: I po co? 25.07.12, 11:46
                        Dalej nie rozumiesz.
                        Ja nie muszę niczego udowadniać, tylko SM.
                        Kolego widzisz różnicę?

                        Ja nie muszę niczego pamiętać, ale jeśli ze zdjęcia wynika, że popełniłem wykroczenie, to by zaoszczędzić wszystkim czasu, po prostu wyjmuję portfel. Chciałbym jednak mieć pewność, że SM nie robi mnie w jajo.
                        • mn7 Re: I po co? 25.07.12, 11:52
                          fifa74 napisał:

                          > Dalej nie rozumiesz.
                          > Ja nie muszę niczego udowadniać, tylko SM.

                          Owszem. Jako oskarżyciel w sądzie. Na etapie postępowania mandatowego w ogóle nie ma żadnego postępowania dowodowego. Jest możliwość uniknięcia skierowania sprawy do sądu przez przyjęcie mandatu. Jeśli wykroczenie jest oczywiste (jak z reguły przecież bywa).
                          Więc to Ty nie potrafisz zrozumieć istoty problemu.

                          > Ja nie muszę niczego pamiętać, ale jeśli ze zdjęcia wynika, że popełniłem wykro
                          > czenie, to by zaoszczędzić wszystkim czasu, po prostu wyjmuję portfel. Chciałby
                          > m jednak mieć pewność, że SM nie robi mnie w jajo.

                          Pokazują Ci zdjęcie a na nim czarne na białym Twoje wykroczenie. Jeśli wbrew faktom nadal jesteś "nieprzekonany" - Twoja sprawa. Mandat to wyjątek, sąd jest regułą. Możesz sądowi opowiadać, ze jesteś "nieprzekonany" - zapewne z marnym skutkiem. Uprzednio wniósłszy sprzeciw od wyroku nakazowego, jakim na 95% taka sprawa będzie załatwiona.

                          • fifa74 Re: I po co? 25.07.12, 11:58
                            Dobrze, że doszliśmy do porozumienia.
                            JEŚLI ze zdjęcia wynika, że popełniłem wykroczenie, to ja osobiście nawet nie dyskutuję (bo i o czym) tylko przyjmuję mandat.

                            Lecz artykuł opisuje sytuację, w której ze zdjęcia nic nie wynika!!
                            SM twierdzi, że na innych widać wykroczenie, ale tych zdjęć nie pokaże i ch..j.
                            Zechciej zauważyć różnicę.
                            • xolaptop Re: I po co? 25.07.12, 12:13
                              To nie jest prawda, że SM nie pokazuje zdjęć. Zdjęcia są przedstawiane w sądzie jako dowód. Sąd decyduje, a kierowca wcale nie musi przy tym być, jeśli nie ma na to czasu.
                              • fifa74 Re: I po co? 25.07.12, 12:19
                                Dobrze, że nie pokazuje dopiero w Strassburgu.
                                Załapałeś ironię?
                                • xolaptop Re: I po co? 25.07.12, 12:23
                                  Uwierz mi, że niektórzy ludzie potrafią być tak chamowaci, że mając świadomość popełnienia wykroczenia, gdyby zobaczyli nierozpoznawalną twarz na zdjęciu, nie przyjęliby mandatu. Potem przez takie społeczne mendy, uczciwej większości nie są pokazywane zdjęcia. Życie byłoby proste, gdyby takich cwaniaczków nie było, ale niestety jest jak jest.
                            • sverir Re: I po co? 25.07.12, 12:40
                              > Lecz artykuł opisuje sytuację, w której ze zdjęcia nic nie wynika!!

                              Alez nie. Z artykułu jak najbardziej wynika, że pani popełniła wykroczenie. Natomiast pani nie wie czy akurat to, o które ją obwiniają.

                            • polska_baba SM jak Kaczyński - wiem, ale nie powiem 25.07.12, 12:40
                              W tej sprawie najmniej ważne jest czy ta pani popełniła to wykroczenie czy nie popełniła. Istotne jest traktowanie obywatela przez 'władzę'.
                              Dlaczego nie można pokazać tej pani obu zdjęć? Takie są przepisy? Chyba wewnętrzne Straży Miejskiej. Ktoś tu zapomina, kto jest dla kogo i za czyje pieniądze działa. Obywatel powinien mieć wgląd we wszystkie dowody jego winy już na etapie żądania zapłaty za mandat. Stawianie sprawy: pokażemy, ale dopiero w sądzie, tworzy wrażenie, że SM wyłudza pieniądze, wystawiając mandaty za nieistniejące wykroczenia. Zmuszanie obywateli do wnoszenia sprawy do sądu zawsze jest dla obywateli niekorzystne - jak obywatel z władzą w sądzie przegra, to ponosi koszty jako przegrany, jak wygra, to ponosi koszty jako podatnik, bo przecież głupi, nieudolny czy niekompetentny przedstawiciel 'władzy' tych kosztów nie płaci - zawsze przegrani jesteśmy my. Działalność wszelkiej władzy powinna być transparentna - nie ma tu miejsca na zachowania typu "a ja wiem, nie powiem".
                              Poza tym w stosunkach państwo - obywatel powinna wreszcie zacząć obowiązywać zasada - nie ma materialnego dowodu - nie ma wykroczenia czy jakiegokolwiek niedostosowania się d przepisów. W dobie powszechnych kamer, fotoradarów, nagrań nie powinno być żadnych wątpliwości do prawidłowości działań urzędu oraz zgodności z prawdą stwierdzeń funkcjonariuszy czy urzędników.
                              • roastron Re: SM jak Kaczyński - wiem, ale nie powiem 25.07.12, 13:03
                                nie powinno być watpliwości co do działań urzędu, co do poprawności działania sprzetu, jak i niewinności obywatela dopóki nie udowodni mu sie bezspornie winy, co niestety w tym dzikim kraju pozostawia wiele do życzenia !!!
                              • mn7 Re: SM jak Kaczyński - wiem, ale nie powiem 25.07.12, 16:45
                                polska_baba napisała:

                                > W tej sprawie najmniej ważne jest czy ta pani popełniła to wykroczenie czy nie
                                > popełniła. Istotne jest traktowanie obywatela przez 'władzę'.
                                > Dlaczego nie można pokazać tej pani obu zdjęć?

                                Dlatego, że zmniejszyłoby to odsetek przyjmowanych mandatów i zwiększyło zupełnie niepotrzebnie obciążenie sądów. Jak można tego nie rozumieć?



                                • xiazeluka Re: SM jak Kaczyński - wiem, ale nie powiem 20.08.12, 14:50
                                  Dlatego, że zmniejszyłoby to odsetek przyjmowanych mandatów i zwiększyło zupełnie niepotrzebnie obciążenie sądów. Jak można tego nie rozumieć?


                                  Jeżeli z fotek wynika jednoznacznie, że popełniono wykroczenie, to obciążenie sądów by się zmniejszyło. Jak można tego nie rozimieć?
                                  • spokojny.zenek Re: SM jak Kaczyński - wiem, ale nie powiem 23.08.12, 11:41
                                    Obciążenie sądów nie zależy od tego, co wynika z fotek (nawiasem mówiąc - wynika niezależnie od tego, ile osób by je obejrzało) lecz od odsetka przejmowanych mandatów.
                                    Jak można tego nie rozumieć?
                            • mn7 Re: I po co? 25.07.12, 16:43
                              Nie. Artykuł traktuje o sytuacji, gdy sprawczyni TWIERDZI, że DLA NIE "nic nie wynika". To naprawdę duża różnica.
                        • apas13 Re: I po co? 25.07.12, 12:02
                          fifa74 napisał:

                          > Dalej nie rozumiesz.
                          > Ja nie muszę niczego udowadniać, tylko SM.
                          > Kolego widzisz różnicę?
                          >
                          > Ja nie muszę niczego pamiętać, ale jeśli ze zdjęcia wynika, że popełniłem wykro
                          > czenie, to by zaoszczędzić wszystkim czasu, po prostu wyjmuję portfel. Chciałby
                          > m jednak mieć pewność, że SM nie robi mnie w jajo.

                          A może to ta pani robi w jajo dziennikarza? Bo pokazano jej oczywiste zdjęcie, ale ona nie jest w stanie zrozumieć, co to zdjęcie przedstawia?
                          A poza tym pomysl, gdyby straż miejska chciała laskę zrobić w jajo wiedząc, że może ona pójść do mediów i że sprawa trafi do sądu, to gdyby nie mieli oczywistych dowodów popełnienia wykroczenia - czy ryzykowali by skandal? JEDNA udowodniona próba wyłudzenia mandatu przez SM oznacza pozwy wszystkich wcześniej ukaranych i pożywkę dla mediów na długie tygodnie, bo SM nie jest powszechnie lubiana.
                          Radar to jest proste urządzenie, wykonuje zdjęcia w określonych warunkach a warunki te zachodzą, gdy jest popełniane wykroczenie. Skoro jest zdjęcie, było wykroczenie. To, że kobita czegoś tam nie pamięta albo daje sobie za coś głowe uciąć, nic nie znaczy.
                          • fifa74 Re: I po co? 25.07.12, 12:06
                            Oczywiście możesz mieć rację.
                            Osobiście chciałbym jednak zobaczyć to zdjęcie na którym łamię prawo.
                            I tylko tego oczekuję. Jak pisałem powyżej: jest dowód = wyjmuję portfel nie zawracając tyłka sądom.
                            • xolaptop Re: I po co? 25.07.12, 12:20
                              Może nie być widoczna twarz albo jakieś inne istotne szczegóły. W takim przypadku osoba winna dowiedziałaby się, że wygra w sądzie i chociaż świadoma swojej winy nie przyjęłaby kary. Wiesz, niektórzy ludzie potrafią być chamowaci i mendowaci aż do tego stopnia.
                              • lelontm2 Re: I po co? 25.07.12, 12:41
                                Ale pierwsze zdjęcie pokazali prawda? Jeśli na pierwszym była widoczna twarz, a na drugim, wykonanym w przeciągu sekundy nie, to chyba nie ma możliwości zmiany kierowcy, zgadza się? Zatem w sądzie nic by nie wygrała, nie rób z sędziów idiotów. A z drugiej strony, czy próba ukarania mandatem i punktami jakiejś osoby, mimo, ze nie wiadomo kim był kierowca, nie jest wykroczeniem/przestępstwem?
                                • xolaptop Re: I po co? 25.07.12, 12:59
                                  Nie widziałem zdjęć, więc nie będę dyskutował o zdjęciach. Niech się sąd wypowie. Po drugie powiedzmy, że przechodzisz na czerwonym świetle. Podchodzą do Ciebie policjanci, mówią, że _było_ czerwone światło, gdy przechodziłeś i proponują mandat. Według Twojej logiki nie mają dowodów, że gdy przechodziłeś przez jezdnię było czerwone światło, a Ty mówisz, że było zielone, wiec próbują ukarać Cię popełniają wykroczenie?
                                  Zawsze jest jakieś ale, dlatego ludzie umówili się, że powołają neutralne instytucje do rozstrzygania sporów, sądy.
                                  • lelontm2 Re: I po co? 25.07.12, 13:22
                                    Chyba nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Pisałem o sytuacji, gdy straż miejska czy policja nie wie kto prowadził pojazd (bo nie widać twarzy), a próbuje wcisnąć mandat i punkty karne losowo wybranej osobie. Jak dla mnie próba wyłudzenia.
                                    • apas13 Re: I po co? 25.07.12, 14:35
                                      lelontm2 napisał:

                                      > Chyba nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Pisałem o sytuacji, gdy straż miejska c
                                      > zy policja nie wie kto prowadził pojazd (bo nie widać twarzy), a próbuje wcisną
                                      > ć mandat i punkty karne losowo wybranej osobie. Jak dla mnie próba wyłudzenia.

                                      A myślisz, że jak twarz jest widoczna, to wiadomo kto prowadził auto?! Uważasz, że w Warszawie, powiedzmy, jest jakis strażnik miejski, który patrząc na zdjęcie mówi: "tu to Franek z Bagiennej, ale na tym drugim zdjęciu to już jego szwagier prowadził, mieszka na Koszykowej".
                                      Podstawą identyfikacji sprawcy jest tablica rejestracyjna pojazdu a domniemanym sprawcą jest osoba, na którą pojazd zarejestrowano. W interesie tej osoby jest udowodnić, że to nie ona prowadziła i wskazać rzweczywistego sprawcę, któremu pojazd w danym dniu został użyczony, zdjęcie z widoczną twarzą może byc ku temu przesłanką.
                                      • lelontm2 Re: I po co? 25.07.12, 14:47
                                        A co jeśli twarz jest niewidoczna, a właściciel powie to nie ja? Komu wlepia się punkty karne? I dlaczego to kierowca m udowadniać swoją niewinność?
                                        • apas13 Re: I po co? 25.07.12, 17:47
                                          lelontm2 napisał:

                                          > A co jeśli twarz jest niewidoczna, a właściciel powie to nie ja? Komu wlepia si
                                          > ę punkty karne? I dlaczego to kierowca m udowadniać swoją niewinność?

                                          Jeśli powie, że nie on/ona a przy tym nie zgłoszono kradzieży tego auta w dniu popełnienia wykroczenia, to właściciel auta musi wiedzieć, kto to auto prowadził, nie? Inaczej on/ona jest oskarżonym o popełnienie wykroczenia (jeśli nie przyjmie mandatu i SM skieruje sprawę do sądu). W sądzie jest dowód, że auto na tę osobę zarejestrowane "dopuściło się" narszenia przepisów o ruchu drogowym (zdjęcie, dane z radaru, dane o sposobie aktywacji urządzenia, zapis z rejestracji auta na dana osobę itp.). Jeśli więc nie chce zapłacić mandatu - musi udowodnić, że kierował ktoś inny. Proste?
                              • pedror Re: I po co? 25.07.12, 18:35
                                W takim przypadku osoba (może i winna) dowiedziałaby się, że SM nie ma dowodu jej winy. A zatem nie ma podstaw ukarania kierowcy. A zatem wystawia mandat bezprawnie. Być może na zasadzie "Co prawda na zdjęciu nie widać twarzy kierowcy, a numer rejestracyjny jest rozmazany, ale w naszej wsi tylko Kowalski ma ten model Toyoty, na to mu wyślemy mandat. A nuż się nabierze." Bardzo chciałbym wierzyć, że policja i SM nie wystawiają mandatów w ten sposób.
                                • apas13 Re: I po co? 25.07.12, 20:03
                                  > Bardzo chciałbym wierz
                                  > yć, że policja i SM nie wystawiają mandatów w ten sposób.

                                  Więc zwyczajnie nie przyjmuj mandatów i zostaw to do rozważenia sądowi. Kazdy może to zrobić.
                            • druidh Re: I po co? 25.07.12, 12:39
                              Ale dowodem nie jest samo zdjęcie. Ono jak wynika z tekstu może być zupełnie nieczytelne, rozmazane, usmarowane masłem i brudne...
                              Dowodem jest to, że samochód, który dzięki zrobieniu zdjęcia udało się zidentyfikować przejechał linię, na której powinien się wcześniej zatrzymać *sekundę* po zapaleniu się czerwonego światła. Potem zrobione zostało dla pewności drugie zdjęcie.
                              Jakie ma znaczenie co jest na zdjęciu poza tablicą rejestracyjną samochodu i czy Pani Kamila jest na nim z profilu czy może en face?
                          • d3vpl Re: I po co? 25.07.12, 12:12
                            No właśnie, szczególnie, że z tych danych które podali to jak dla mnie wynika, że w ogóle tam świateł nie zauważyła. Przecież normalny człowiek to albo hamuje na żółtym, albo daje po garach, a tutaj pomiar jest stały. Czyli 51 km/h przedefilowała dostojnie przez skrzyżowanie na czerwonym.
                            Teoria o wyjeździe poza linie kiepska bo prędkość nie byłaby taka.

                            Swoją drogą co im zależy mogliby to zdjęcie pokazać albo lepiej wysłać do gazety.
                            • roastron Re: I po co? 25.07.12, 13:11
                              No właśnie !!! CO IM ZALEŻY ŻEBY POKAZAĆ !!!!
                              • apas13 Re: I po co? 25.07.12, 17:53
                                Może procedura wewnętrzna?

                                Poza tym wciąż w tej sprawie mamy słowo laski przeciw słowu Straży: obie strony mogą zarówno mówić prawdę, jak i kłamać. Laska twierdzi, że pokazano jej zdjęcie, z którego nic nie wynika. A może wynika, ale ona nie jest w stanie tego zinterpretować?
                                SM nie ma obowiązku pokazywać publicznie tego typu zdjęć. Choćby ze względu na ochronę danych osobowych. A jej - jak twierdzi rzecznik SM - pokazano wystarczający dowód winy. To, że ona sądzi inaczej nie oznacza, ze tak jest istotnie.
                                • mn7 Re: I po co? 25.07.12, 17:56
                                  Otóż to. Część dyskutantów automatycznie traktuje jej subiektywne twierdzenia jako prawdę objawioną. A to jest tylko stanowisko jednej ze stron.
                                • zomozadwa Re: I po co? 26.07.12, 01:03
                                  apas13 napisała:


                                  > SM nie ma obowiązku pokazywać publicznie tego typu zdjęć. Choćby ze względu na
                                  > ochronę danych osobowych.
                                  A jej - jak twierdzi rzecznik SM - pokazano wystarcza
                                  > jący dowód winy.


                                  bezczelność srażników wiejskich
                                  przekracza wszelkie granice...
                                  nawet granice wyobraźni tego umundurowanego
                                  dżentelmena! :-D
                                  wyborcza.pl/10,75248,12171711,Zlapal_go_fotoradar_za_jazde_46km_h___rowerem__X_news_TVN24_.html
                      • dorsai68 Nie rozumiem, z czym masz problem? 25.07.12, 12:18
                        Pokazujesz delikwentowi zdjęcie samochodu, na którym widoczne są jednocześnie nr rejestracyjne i popełnione wykroczenie. W tym wypadku byłby to samochód przejeżdżający przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. I jest po sprawie, delikwent przyjmuje mandat i płaci.

                        Po cholerę tworzyć jakieś proceduralne szykany?
                        • xolaptop Re: Nie rozumiem, z czym masz problem? 25.07.12, 12:25
                          Jeśli nie widać twarzy, komu przypisać punkty karne?
                          • dorsai68 Re: Nie rozumiem, z czym masz problem? 25.07.12, 12:42
                            Toż po to ten supernowoczesny radar robi dwa zdjęcia, prawda?

                            Co mnie to z reszta obchodzi, "komu"? Za to gieroje z SM biorą pieniądze, a nie ja.
                          • lelontm2 Re: Nie rozumiem, z czym masz problem? 25.07.12, 12:43
                            Sądzisz, że losowo wybranemu członkowi rodziny?
                            • xolaptop Re: Nie rozumiem, z czym masz problem? 25.07.12, 13:04
                              Zrozumcie, że niektórzy ludzie to takie łajzy, które wiedzą, że popełniły wykroczenie, ale jeśli jednocześnie wiedzą, że nia ma na do dowodów, to nie przyjmą odpowiedzialności za popełnione przez siebie wykroczenie. Przez takich ludzi traci całe społeczeństwo, ale trudno takim wytłumaczyć, zmienili swoje zachowanie, bo innych mają w dupie.
                              • roastron Re: Nie rozumiem, z czym masz problem? 25.07.12, 13:23
                                i od tego jest sąd właśnie !!!
                                Dlaczego urzędas nie chce pokazać wszystkich dowodów bez sądu ? Czy sądy zawsze są bezstronne ? Czy przypadkiem sądy nie nazbyt czesto przyznaja racje mundurkowym nawet wbrew zdrowemu rozsadkowi (bo urząd musi mieć zawsze racje) i dlatego straż wiesniacka tak ochoczo chce kierowac sprawy do sadu ???
                              • dorsai68 Re: Nie rozumiem, z czym masz problem? 25.07.12, 13:24
                                Łajzy, czy nie łajzy, kodeks wykroczeń w art. 1. par.2 stanowi: "Nie popełnia wykroczenia sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu."

                                Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.
                                Co jak na zdjęciu z fotoradaru widać młodą blondynkę, a o wykroczenie oskarża się łysego pięćdziesięciolatka?
                                • mn7 Re: Nie rozumiem, z czym masz problem? 25.07.12, 16:47
                                  Dlaczego miano by oskarżać tego łysego, skoro widać blondynkę?
                                  • dorsai68 Re: Nie rozumiem, z czym masz problem? 25.07.12, 19:11
                                    Bo samochód zarejestrowany jest na łysego.
                                    A niby komu wyślecie mandat?
                                    • mn7 Re: Nie rozumiem, z czym masz problem? 25.07.12, 20:35
                                      Ja nikomu żadnych mandatów nie wysyłam, bo nie pracuję w żadnym organie mandatowym.
                                      Grzywnę w drodze mandatu nakłada się na sprawcę wykroczenia, czyli w tym wypadku - na blondynkę, nie na żadnego łysego.
                              • wolfgang87 Re: Nie rozumiem, z czym masz problem? 25.07.12, 13:30
                                > Zrozumcie, że niektórzy ludzie to takie łajzy, które wiedzą, że popełniły wykro
                                > czenie

                                Bardzo zaniżasz poziom dyskusji używając takich słów.
                  • dorsai68 O losie... się prawniczka trafiła 25.07.12, 12:45
                    Dziewczę, skoro obydwoje wiemy o coh chodzi, to po cholerę czepiasz się słówek?
                    No więc dobrze "prawa do odmowy przyjęcia mandatu".

                    Teraz potrafisz odpowiedzieć merytorycznie?
      • anasos Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:34
        Czego nie pojmuję?? Fizyki ( o kulturze nie wspominawszy ).
        Jeżeli czujniki są w odległości 3,5 metra to przejechanie tej odległości powinno przy podanej prędkości zając zdaje się jakieś 0,23-0,25 sekundy. Tak zwany strażnik mówi o sekundzie. Czyli Pani jechała około 12,5 kilometra na godzinę.
        Są 2 zdjęcia pokazać i nie dyskutować.
        Nie ma nic gorszego jak urzędnik, który myśli, że ma władzę.
        • mn7 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:36
          Jeśli się nie czuje winną - nie przyjmować mandatu. Proste.
          Nie ma nic gorszego, niż sprawca, któremu się wydaje, że to on decyduje jakie reguły obowiązują.

          • anasos Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 11:01
            Nie przeskakuję na czerwonym, ale jestem tylko człowiekiem. Jakby mi mówiono, że przejechałem to też bym chciał dowodów. Nie z powodu, ze chcę się wymigać, tylko sam bym w to nie uwierzył.
            A urzędnik ma pomagać rozwiązywać problemy a nie je piętrzyć . Tylko, ze większość z nas, zwłaszcza urzędników, tkwi w zaścianku PRL-u.
          • tom.gorecki Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 11:18
            mn7 napisała:

            > Jeśli się nie czuje winną - nie przyjmować mandatu. Proste.
            > Nie ma nic gorszego, niż sprawca, któremu się wydaje, że to on decyduje jakie r
            > eguły obowiązują.
            >

            Widzę, pm7, że dalej uważasz, że waadza ma racyę a plebs się myli.
            Dobrze, że jak Twoi poprzednicy, po których objąłeś schedę nie zabierasz nas na dołek a potem konwejer, piącha, wiadro z wodą i odwrócony stołek z lampą w pysk.

            Zaiste - lepszych czasów doczekaliśmy.
            • mn7 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 11:39
              tom.gorecki napisał:

              > Widzę, pm7, że dalej uważasz, że waadza ma racyę a plebs się myli.

              Nie, nie uważam i nigdy tak nie uważałam.
              Jeśli zaś nie potrafisz napisać niczego na temat, to po co w ogóle zabierasz głos?

        • pm7303 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:48
          a nie pomyślałeś geniuszu, że na zdjęciu czas jest podawany z taktowaniem sekundowym, bo szczerze powiedziawszy, jedyna informacja jaka jest tutaj potrzebna, to taka, że przejechało się obie linie, w czasie kiedy świeciło się czerwone światło i że nastąpiło to w odstępie rzędu sekund, a nie na nastepny dzień, np.

          a jak babsko jest takie pewne, że nastąpiła pomyłka (inna niż to że dano jej prawo jazdy), to powinna się udać do sądu grodzkiego a nie do dziennikarzyny szukającego na siłe taniej sensacji
          • jupix Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 11:20
            Taktowanie sekundowe przy takich pomiarach, to jakby używać mikroskopu po wymontowaniu z niego soczewek. Z prędkością 51km/h samochód w 1 sekundę przejedzie 14 metrów i 17 centymetrów - to prawie pięć razy więcej niż interwał pomiędzy miejscami fotografii.
            Dlatego nie może być sekundowego taktowania, bo na drugim zdjęciu samochodu jadącego z prędkością 100km/h już by nie było.
      • asdfghjklqw Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:38
        51km/h = 14.178m/s, a w artykule jest, że radar zrobił zdjęcie po 1 sek, gdy wyzwoliła go czujka oddalona o 3-3-5m (a nie ok14 m).
        Jakby samochód przejechał 3-3,5 m w ciągu 1sek to samochód jechał ok 10-12 km/h.
        To są obliczenia na poziomie szkoły podstawowej - czyżby nie każdy ją skończył?

        • mn7 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:40
          I drugie zdjęcie jest robione dokładnie w momencie "zauważenia" przez czujkę?
          Do tego - widzę - trzeba co najmniej studia skończyć?
          • lelontm2 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:59
            Ale sekundę po, to ten samochód jest już daleko prawda?
        • staszek_szybki_jest Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 11:05
          Pierwsze zdjęcie mogło być zrobione w czasie powiedzmy 12:23:56,85 stąd na zdjęciu będzie godzina 12:23:56, a drugie o 12:23:57,1 i stąd na zdjęciu będzie teraz 12:23:57 - stąd na zdjęciach odstęp 1 sekundowy, choć w rzeczywistości mogło to być około 0,25 sekundy - czyli czas potrzebny do przejechania około 3,5 m z prędkością 51 km/h. To tak żeby w prosty sposób zobrazować o co się kłócicie.
      • gnago Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:47
        na nie rozumiem biurw w mundurach!!! Sekunda po zapaleniu czerwonych przy prędkości 51 km/h Kopiemy hamulec i stoimy na środku skrzyżowania, tamując ruch i stwarzając zwielokrotnione ryzyko wypadku
        • hit.and.run Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 12:19
          gnago napisał:

          > na nie rozumiem biurw w mundurach!!! Sekunda po zapaleniu czerwonych przy prędk
          > ości 51 km/h Kopiemy hamulec i stoimy na środku skrzyżowania, tamując ruch i st
          > warzając zwielokrotnione ryzyko wypadku

          Od tego geniuszu jest żółte. Właśnie po to.
      • venezzio N i e r o z u m i e m ! ! ! 25.07.12, 11:40
        Nie rozumiem od kiedy 3 m/s to 51 km/h!!!! Przelicz, bo to jest 10,8 km/h!
        Tyle to przedszkolak biega!!!
      • poznaniak42 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 23.08.12, 08:43
        To jest tak kiedy wypowiadaja sie ignoranci - predkosci 50 km/godz to 16.5 m/sek - i jak to ma sie do podawanych wczesniej odleglosci 3.5m miedzy czujnikami ?
        • spokojny.zenek Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 23.08.12, 11:40
          Tak się ma, że jest to odległość między dwoma czujnikami, nie dwoma aparatami. Była o tym mowa.
    • sverir Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 10:32
      "Dam sobie głowę uciąć, że nie wjechałabym na czerwonym świetle na skrzyżowanie - zapewnia pani Kamila. - Może tylko przekroczyłam linię? A może za wcześnie ruszyłam spod świateł?"

      Przekroczenie linii czy "za wczesne" ruszenie spod świateł też jest wykroczeniem. O co więc pani chodzi?

      A swoją drogą, to dzień w którym radar czy inne urządzenie się pomyli, będzie dniem narodzin sztucznej inteligencji.
      • mn7 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:35
        :-))))))

        Też jest wykroczeniem, niemniej najechanie na linię naprawdę może się zdarzyć i jest jednak czymś innym, niż przejechanie na czerwonym świetle. Tu raczej mamy do czynienia z postawą "jeśli złapią cie za rękę, krzycz,, że to nie twoja ręka". I dorabianiem do tego ideologii
    • zdzi.wion ?????? Chodzi o bezpieczeństwo czy kasę ??????? 25.07.12, 10:34
      Tyle się trąbi o bezpieczeństwie na polskich drogach. Ponoć to urządzenie miało je znacznie poprawić. Obserwując kierowców zbliżających się do tego skrzyżowania widzę, że wielu z nich jedzie bardzo niepewnie, bo a nóż zaraz zmieni się na pomarańczowe i zrobi fotkę.

      Dlaczego nie można zainstalować obok standardowego sygnalizatora wyświetlacza, na którym widoczny byłby czas pozostały do zmiany światła????

      Widziałem takie wyświetlacze zainstalowane chociażby w Płocku. Czyli można. A koszt takiej inwestycji raczej nie byłby jakiś ogromny.

      Więc skoro naprawdę ma chodzić o bezpieczeństwo to może m.i.r. galas zrobi coś w tym temacie.
      Nooo chyba, że chodzi o kasę z mandatów, wtedy taki wyświetlacz byłby nie na rękę.
      • arkasza Re: ?????? Chodzi o bezpieczeństwo czy kasę ????? 25.07.12, 10:58
        A nie doczytałeś kolego, że nie doszło do żadnej kolizji? To nie jest poprawa bezpieczeństwa? Widać nigdy nie przejeżdżałeś tego skrzyżowania!
        • intransigent Re: ?????? Chodzi o bezpieczeństwo czy kasę ????? 25.07.12, 11:08
          Pewnie, bo do kolizji dochodziło (i dochodzi dalej) na kolejnym skrzyżowaniu: Witosa z Idzikowskiego.
        • zdzi.wion Re: ?????? Chodzi o bezpieczeństwo czy kasę ????? 25.07.12, 15:17
          arkasza napisał:
          Widać nigdy nie przejeżdżałeś tego skrzyżowania!

          przejeżdżam przez nie kilka razy w tygodniu i nadal twierdzę, że gdyby nie chodziło głównie o kasę z mandatów to zainstalowane zostałyby sygnalizatory wyświetlające czas p[pozostały do zmiany świateł.
        • poznaniak42 Re: ?????? Chodzi o bezpieczeństwo czy kasę ????? 23.08.12, 08:48
          Ot zdanie typowego polskiego kierowcy - nie doszlo do kolizji wiec wszystko jest OK .
    • cubasz nareszcie będą sie zatrzymywac na wczesnożółtym 25.07.12, 10:36
      a nie na późnoczerwonym jak dawniej. przy okazji bedą jeździć wolniej. same pozytywy. a wkrótce opłaty za wjazd za rogatki, ciasne, jednokierunkowe ulice 30km/h, i parkowanie w całym mieście 10 zł/h, kolejne buspasy - korki znikną, wypadki zmaleją, zdrowych rowerzystów przybędzie. tak trzymać! miasto dla ludzi nie dla maszyn.
      • wieslaw13 Re: nareszcie będą sie zatrzymywac na wczesnożółt 25.07.12, 10:53
        A rower to nie maszyna,też się człowiek męczy.Same lenie.A piechotką to nie łaska,przy zderzeniu bardzo bezpiecznie.
      • j.burger Re: nareszcie będą sie zatrzymywac na wczesnożółt 25.07.12, 11:18
        Życzę Ci abyś doczekał tej chwili, chleb i mleko też Ci dowiozą rowerem i zapłacisz 50 zł za bochenek:). A lekarz do twojej umierającej matki będzie gnał na kolarzówce, i może zdąży chyba że go zablokuje masa krytyczna pieszych żądających więcej chodników i opłat za wjazd do miasta rowerem. MIASTA DLA LUDZI, NIE DLA ROWERÓW !!!!
        J.B.
        • sportif Re: nareszcie będą sie zatrzymywac na wczesnożółt 25.07.12, 12:11
          zostawmy tylko tych co dowożą mleko, chleb, smalec i lekarzy ratujących matki i się okaże, że ruch samochodów zmalał o 90%
          • kamiencov Re: nareszcie będą sie zatrzymywac na wczesnożółt 26.07.12, 09:01
            Obawiam się, że szybko ruch znów miałby podobne natężenie co dziś. 90% jeżdżących miałoby oficjalne dokumenty, że oni to mleko rozwożą...
            • sportif Re: nareszcie będą sie zatrzymywac na wczesnożółt 27.07.12, 09:21
              no, ale wtedy mielibyśmy kraj mlekiem i miodem płynący
          • poznaniak42 Re: nareszcie będą sie zatrzymywac na wczesnożółt 23.08.12, 08:51
            Oto wzorcowy przyklad drmagogii
    • mocten Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 10:38
      "Taką mamy praktykę, że pokazujemy tylko jedno zdjęcie."
      Taką mamy praktykę, że obrzucamy wszystkich gównem, a do kogoś zawsze się przyklei.
      • mn7 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:41
        Fakt. Celny opis waszej aktywności na forach.
      • poznaniak42 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 23.08.12, 08:53
        Zdjecie pokazywali nie wszystkim, tylko jednej osobie -
    • y3k Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 10:41
      "Nie wjechałam na czerwonym!"... było wczesne pomarańczowe, a jak każdy "dobry" kierowca wie, na wczesnym pomarańczowym się jedzie, na środkowym pomarańczowym się przyśpiesza, a na późnym pomarańczowym lub wczesnym czerwonym można przejechać byle szybko i mocnym samochodem, żeby jak by co wyjść cało.
    • tomekmus Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 10:43
      Takie rzeczy tylko w Polsce.

      www.tolle.pl/pozycja/efekt-facebooka?pp=890
      • poznaniak42 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 23.08.12, 08:57
        Dziwie sie ze " takiemu dobremu kierowcy" nie odebrali jeszcze prawa jazdy ,moze np, tego co napisales ktos podejmie taka decyzje , a tak na marginesie - kiedy ostatnio miales kodeks drogowy w rece ? bo wg. mnie jestes wtornym analfabeta w zakresie przepisow drogowych.
    • lorneta.i.meduza Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 10:45
      Panowie ze Straży Miejskiej kłamią, co można łatwo udowodnić.
      Dane w/g SM: odległość pomiędzy pętlami pomiarowymi = 3 do 3,5m...czas pomiędzy fotkami
      to 1sek. prędkość pojazdu zarejestrowana to 51 km/h.
      No to policzmy jaka droge przejechał pojazd w czasie 1sek ? 51000m : 3600sek =14m z hakiem.
      Czyli pojazd był już przynajmniej 10m za drugą pętlą pomiarową a nie na drugiej pętli,
      gdzie zrobiono drugą fotke. A więc kto tu kłamie ?

      Sprawdzian drugi: jaka była prędkośc pojazdu skoro w czasie 1sek przejechał 3,5m ?
      Liczymy..... 3,5m/sek *3600sek :1000 =12,6 km/h !!!
      Skąd więc prędkośc 51 km/h na jednej i drugiej pętli ???

      I co kłamczuszki z tzw. straży" .... ?
      • mn7 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:47
        Następny mądry...
        • moja_sprawa3 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 13:31
          Człowieku jesteś debilem czy tylko tego dnia tak się zachowujesz. Nie przyszło ci do głowy, że służby często kłamią. Nawet w policji umarzane są śledztwa bo wpływy sięgają głęboko. Zresztą liczyć nie umiesz? Nie raz już SM udowodniono pomyłki.
      • sverir Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 13:16
        W to, że jechała 51 km/h to nie wierzysz.

        Ale w to, że zdjęcie zrobiły jej dwa "fotoradary", w tym ten umieszczony 3,5 m dalej, już tak.

        A przecież nie ma znaczenia czy kobita jechała 51 km/h czy 12,6 km/h, jeżeli obie prędkości oznaczały wjazd za sygnalizator.

        W tym drugim przypadku ma - imho - bardziej przerąbane, bo nijak nie udowodni, że nie zdążyłaby wyhamować przed skrzyżowaniem.
    • mefissto Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 10:47
      Nie wiem jak dzialaja te konkretne fotoradary ale w szczecinie kiedys zima na lodzie hamujac przekroczylem o metr linie i dostalem fotke, choc skrzyzowania nie przejechalem na czerwonym, podjechalem do strazy miejskiej wyjasnilem sytaucje i nie bylo problemu, na linii mialem 3 km/h i obylo sie bez mandatu, to znaczy tylko dobra wola czlowieka, a mandat tez moglem dostac bo linia byla przekroczona i gosc powinien mi powiedziec ze co go obchodzi ze byl lod na jezdni, linia to linia
      • mn7 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 10:49
        Naprawdę nie widzisz różnicy miedzy najechaniem na linię (co Ci się zdarzyło) a przejechaniem skrzyżowania na czerwonym świetle, bez zwalniania (o takiej sprawie mowa w tekście)?
    • adentolo Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 10:51
      W artykule tkwi sprzeczność, nie wiem, czy ktoś poza mną jeszcze zwrócił na to uwagę.

      Powodem, dla którego rzekomo zainstalowano ten system było ignorowanie sygnalizacji przez kierowców i wjeżdżanie na skrzyżowanie przy czerwonym świetle, co było z kolei przyczyną wielu kolizji. Od lutego, od kiedy stoi ten system, rzekomo nie doszło na tym skrzyżowaniu do żadnej kolizji, z czego wynikałoby, że ludzie zaczęli jeździć przepisowo i stosować się do sygnalizacji. Ale jednocześnie...

      ... Straż Miejska prowadzi 13000 spraw związanych nie tylko z wjazdem na czerownym świetle i nadmierną prędkością ale i innymi wykroczeniami zarejestrowanymi przez fotoradary. Czyli że ludzie nadal wjeżdżają na to skrzyżowanie na czerwonym świetle...
      • michal747 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 11:22
        Te 13000 kierowców to mały odsetek tych którzy wcześniej z premedytacją łamali przepisy, teraz ludzie się tam bardzo pilnują.

        Takie radary powinny stanąć na każdym większym skrzyżowaniu w tym mieście; wreszcie byłyby bezpieczne i przejezdne.
    • tom.te Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 10:52
      Jak mnie wku**ią ludzie którzy najpierw przyjmują mandat czyli PRZYZNAJĄ SIĘ DO WINY, a potem krzyczą że są niewinni i zostali niesłusznie ukarani. Gdzie sens?
      • doniec83 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 11:40
        Bo widzisz yntelygencie, jezeli odmowisz przyjecia to sprawa zostaje skierowana do sadu, wiekszosc ludzi woli sobie odpuscic strate czasu i nerwy, a na to wlasnie licza takie biurwy ze strazy miejskiej(ciezko nazwac ich mundurowymi, bo to tacy mundurowi jak ochroniarze w markecie). Zdjecia pokazujacego twoje wykroczenie nie zobaczysz, wiec pewnosci miec nie bedziesz, jezeli sie rzeczywiscie myliles to zostaniesz ukarany, jezeli mylil sie straznik, to mu wlos z glowy nie spadnie i sproboje dorwac nastepnego frajera. SZUPERRADAR sie nie myli, myla sie straznicy, albo zwyczajnie oszukuja-pamietasz niedawna afere z oszustwami strazy miejskiej?
        • droch Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 13:42
          Sugerujesz, że kierowca to debil, który nie wie, co podpisuje?
    • trzyms Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 10:56
      Proponuję iść do sądu. Przy prędkości 51 kmh w 1 sekundę pokonuje sie 14 metrów a nie 3 metry. Wynika z tego że pomiar był błędny. 3 metry w jedną sekundę to inaczej ok. 11 kmh a nie 51 więc coś tu nie gra.
      • mn7 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 25.07.12, 11:19
        Następny ani nie pomyślał ani nie przeczytał...
    • arkasza Puławska - Poleczki 25.07.12, 10:56
      Postawcie taki system również na skrzyżowaniu Puławskiej z Poleczki.
      Tam tez jest dramat. Niekończący się sznur samochodów skręcających na czerwonym w Puławską w stronę Centrum.
      Sam jeżdżę szybko po mieście, ale jeśli takie "inicjatywy" się sprawdzają i poprawiają płynność - jestem za!
    • tubylec-numer1 Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 11:00
      Taki jest efekt opresyjnego państwa. Organ kontrolny mam dwa zdjęcia i pokazuje tylko jedno zdjęcie - jakie zaufanie mamy mieć do takiej instytucji skoro on nie stara się poza wszelką wątpliwość udowodnić swoją racje tylko zasłania się tym nie ma obowiązku. I stawia ultimatum albo mandat albo sąd - a wiadomo, że sąd to dodatkowe opłaty i cała mordęga. I po cholere - tylko po to aby urzędac miał poczucie władzy.
      przepraszam ale coś jest nie tak.
      Jeśli dochodzi do złamania przepisów to należy się sankcja zgodna z przepisami. I o tym nie ma co dyskutować. jednocześnie uciążliwość administracyjna dla obywatela powinna być jak najmniejsza a TO rola Urzedu aby miał do niego zaufanie. Pokazujcie wszystkie zdjęcia i po sprawie. Wszelka inna logika relacji z obywatelem zakładająca że urząd czegoś nie musi z góry skazana jest na porażkę. To urząd jest dla nas a nie odwrotnie. Służycie obywatelom a nie sobie. Na razie straż miejska, przynajmniej w warszawie, ma notowania niższe niż szczyny krokodyla.
      • poznaniak42 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 23.08.12, 09:09
        Racja , tylko od tego obywatela tez nalezy wymagac by przestrzegal przepisow a nie " udawal glupa" i podnosil larum.
    • ulanzalasem Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 11:01
      Odmówiła mi też pokazania drugiego zdjęcia - dodaje. - Wydaje mi się, że straż miejska stosuje niedopuszczalne praktyki, których celem nie jest bezpieczeństwo ruchu, ale naciąganie nas na wysokie kary.

      Każda osoba, która uważa, że nie popełniła wykroczenia, może odmówić przyjęcia mandatu. Wówczas kierujemy do sądu wniosek o ukaranie. A w sądzie osoba obwiniona może uzyskać wgląd do wszystkich dokumentów zgromadzonych w aktach.


      Tak bo przecież trzeba przeprowadzić całe postępowanie, pokazanie drugiego zdjęcia to taki problem, cholerna biurokracja oby to Bizancjum padło jak najszybciej. Nie neguje samego karania, może faktycznie ta pani się myli, ale to po prostu jest podłe, a do tego pokazuje "my mamy władzę pocałuj nas w tyłek".
    • jojo148 Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 11:06
      Taki fotoradar bylby BARDZO potrzebny na skrzyzowaniu ulic Niedzwiedzia z Rolna.
      W poblizu skrzyzowania jest przedszkole i dzieci pod opieka wychowawczyn czesto sa
      rozganiane przez pedzace, czesto na czerwonym swietle, samochody.
      • perski_dziadzio Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 26.07.12, 15:31
        jojo148 napisała:
        > Taki fotoradar bylby BARDZO potrzebny na skrzyzowaniu ulic Niedzwiedzia z Rolna

        Uprzejmie informuję, że w Warszawie "ulica Niedźwiedzia" w dopełniaczu to "ulicy Niedźwiedziej", tak jak "ulica Pawia" - "ulicy Pawiej" lub "ulica Dzika" - "ulicy Dzikiej".
        • w.s3 Re: Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwo 27.07.12, 16:37
          perski_dziadzio napisał:

          > jojo148 napisała:
          > > Taki fotoradar bylby BARDZO potrzebny na skrzyzowaniu ulic Niedzwiedzia z
          > Rolna
          >
          > Uprzejmie informuję, że w Warszawie "ulica Niedźwiedzia" w dopełniaczu to "ulic
          > y Niedźwiedziej", tak jak "ulica Pawia" - "ulicy Pawiej" lub "ulica Dzika" - "
          > ulicy Dzikiej".
          Tak samo panienki z telemarketingu pytają - czy rozmawiam z Jan Kowalski?
          Wtedy pytam czy ma maturę a jak się pochwali, że ma, to pytam czy za cielaka.
          I to koniec rozmowy.
    • nazimno Zasady pomiaru: 25.07.12, 11:09

      www.redlightcameralist.com/camera-triggers/
      1. Jako dowod powinny byc okazane dwa zdjecia.
      Wtedy nie ma ZADNYCH watpliwosci i dyskusji.

      2. W przypadku instalacji takiego urzadzenia MUSZA byc ZWERYFIKOWANE
      ustawienia sterownikow swiatel.

      3. W przeciwnym wypadku okazac sie moze, ze kamera dziala tendencyjnie.

      Ciekawe, jakie procedury obowiazuja w tym przypadku w Polsce.


      • misiu.stefan Re: Zasady pomiaru: 25.07.12, 11:22
        I co z tego, ze odmówisz przyjęcia mandatu i sprawa trafi do sądu?
        Wiem z doświadczenia, ze i tak kierowca przegra - chyba, że ma nagranie z rejestratora zainstalowanego w swoim samochodzie (a to tez można podważyć).

        Zostałem skazany BEZ dowodów - policjantka, która rzekomo zmierzyła moją prędkość tłumaczyła się, że "z nerwów SKASOWAŁA wynik pomiaru". Fakt jest faktem, że jak mnie zatrzymywała, to nie miała żadnego pomiaru. Wykroczenia nie popełniłem - nie przekroczyłem prędkości choćby o 5 km/h a ona mi wciskała, że jechałem ponad 56 km/h za szybko (!) w terenie zabudowanym. Sprawa w ogóle nie powinna trafić do sądu - ale najpierw sąd w wyroku nakazowym przyklepał mi grzywnę, potem I instancja też uznała mnie winnym (zmniejszyła za to grzywnę do symbolicznej) i II przyklepała wyrok I instancji.
        Nie ma sprawiedliwości.
        I tak samo będzie przy sprawie z SM - to jedna firma i swój swojego kryje. Nawet jak są rażące naruszenia (tak jak w mojej sprawie, które udowodniłem) i brak dowodów.
        • nazimno Dlatego: 25.07.12, 11:45
          Ktos wreszcie powinien unormowac obowiazujace w Polsce procedury w takich przypadkach.

          Jesli tego NIE ZROBIA, to przyczyniac sie beda do promowania NADUZYC.

          • mn7 Re: Dlatego: 25.07.12, 11:52
            Wskaż co konkretnie jest tu "nieunormowane".
            • nazimno A contrario: 25.07.12, 12:14
              Wskaz sam jak i udowodnij, ze obecna "procedura" wyklucza naduzycia.
              Wez pod uwage rowniez "praktyki" roznych instancji wziete z zycia REALNEGO,
              a nie wyimaginowanego.

              Czekam.




        • d3vpl Re: Zasady pomiaru: 25.07.12, 12:05
          Dokładnie jest tak jak piszesz. Wszystkim cwaniaczkom piszącym: "Trzaba było odmówić przyjęcia mandatu" polecam zmierzyć się w sądzie ze strażą, czy policją. Zweryfikują swój pogląd na wymiar sprawiedliwości wyrobiony na serialu Sędzia Anna Maria coś tam.
        • alighator2x Re: Zasady pomiaru: 25.07.12, 13:11
          nie do końca wierzę w to, że zostałeś skazany w taki sposób bez okazania ci pomiaru (złamanie procedury!), ale jednak mimo wszystko znając polskie sądy jestem skłonny ci uwierzyć. paranoja polega na tym, że gdyby policjant operacyjny "z nerwów" skasował jakieś nagranie będące dowodem w sprawie np. gangu to w sądzie nie ma że policjant widział, nagrał ale nagranie zniknęło; po prostu nie ma dowodu. ale kierowca to ch...j mu w dupę, niech płaci...
        • roastron Re: Zasady pomiaru: 25.07.12, 13:36
          dowód z zeznania policjanta, strażnika itp, a ci kłamią, kręcą jak tylko mogą żeby zawsze było na ich ....... a sądy odwrotnie niż w krajach cywilizowanych rozpatruja wszelkie watpliwości na NIEKORZYŚĆ obywatela ...... ale na szczeście trybunał sprawiedliwości jeszcze istnieje i RP coraz częsciej w nim przegrywa .....
    • jestemwszkole2 Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 11:13
      Polecam korzystanie z map: www.mapaeuropy.jakdojade.com.pl - w takich sytuacjach będą na pewno pomocne
    • cool77 Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 11:15
      Z pasożytami urzędniczymi nikt nie wygra. Można by sie pokusić o kamerkę hd ale i to nie gwarantuje sukcesu
    • ckmod Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 11:17
      macie dwa zdjecia, ale nie pokażecie, bo "łatwiej" jest

      Wówczas kierujemy do sądu wniosek o ukaranie. A w sądzie osoba obwiniona może uzyskać wgląd do wszystkich dokumentów zgromadzonych w aktach.


      Polska logika, i się później dziwić, że w sądach sprawy trwają latami, jak taka Pani ze SM nie pokaże zdjęcia przy biurku, tlyko trzeba uruchomić machinę....

      oj biurokracja, nie normalne państwo.
    • cornee Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 11:18
      Rozumiem, że ten fotoradar nie ma żadnej zwłoki czasowej? Czyli z momentem zapalenia się czerwonego wali fote? Na sekudnik przy tym skrzyzowaniu nie ma szans, gdyz nie było by tylu mandatów. Kolejna maszynka do robienia pieniędzy w imię bezpieczeństwa.
      Polecam przejeżdzać to skrzyżowanie w żołwim tempie i widząc żółte cisnąć hamulec do oporu. Wtedy unikniemy mandatu ale nie unikniemy rozwalonego tyłu.
      • roastron Re: Dokładnie tak przejeżdża się to skrzyżowanie . 25.07.12, 11:31
        i dziwi że przy takim spowolnieniu ruchu, nie tworza sie korki ...... dobry prawnik powinien pozwać straż wsiową za powodowanie zagrożenia na skrzyżowaniu ..... bo przecież nie wiadomo kiedy zapali sie ŻÓŁTE .......
        • mn7 Na jakim bazarze kupiłeś prawo jazdy? 25.07.12, 11:44
          Na jakim bazarze kupiłeś prawo jazdy?
          Po to jest żółte, żeby było wiadomo, kiedy zapali się czerwone. I żeby nie wjeżdżać na skrzyżowanie na głębokim czerwonym - jak ta pani.
          • nazimno Jaki jest czas swiecenia "zoltego"? 25.07.12, 12:18
            Czy czas ten jest realnie ustalony dla geometrii skrzyzowania i obowiazujacej tam
            predkosci, czy tez czas ten wziety jest z jakiejs urzedniczej tabelki?

            Jak instancja zajmuje sie kontrolowaniem ustawien sterownikow swiatel na skrzyzowaniach?
            Jakie uprawnienia posiadaja osoby wykonujace te prace?
            Kto nadzoruje te sprawy?

            I tak dalej.
          • roastron Re: Na jakim bazarze kupiłeś prawo jazdy? 25.07.12, 12:42
            Przejedź przez to skrzyżowanie choć raz ........ Jadąc z szybkością 50km/h bedąc 1 metr przed 1 liną zapala się ŻÓŁTE, dolicz opóźnienie reakcji i policz jaka droge przebedzie twój pojazd ...... jak wiemy samochód nie staje w miejscu ....... i fota gotowa ! to nie jest naciaganie ???
            • d3vpl Re: Na jakim bazarze kupiłeś prawo jazdy? 25.07.12, 13:02
              Jeśli się żólte zapali 1 metr przed linią to 1s później będziesz 14 metrów dalej (przy prędkości 50km/h), a więc żadna krzywda Ci się nie stanie. A hamowanie w takiej sytuacji (1m przed linią) nie ma sensu bo zanim naciśniesz pedał to będziesz na środku skrzyżowania.
              • roastron Re: Na jakim bazarze kupiłeś prawo jazdy? 25.07.12, 13:42
                fotki przez ten radar robione sa od momentu zapalenia się żółtego ..... bo nie masz prawa wjechać na zółtym według straży wsiowej !
                • nazimno Dokladnie jest tak, wg polskich przepisow: 25.07.12, 14:17
                  Cytuje:

                  Sygnał żółty - zakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może być zatrzymany przed nim bez gwałtownego hamowania; sygnał ten oznacza jednocześnie, że za chwilę zapali się sygnał czerwony;


                  Natomiast sformulowanie:
                  "za chwilę zapali się sygnał czerwony"

                  jest calkowicie nieprecyzyjne.

                  "Chwila" nie jest zdefiniowana jako jednostka czasu.

                  Sa kraje, gdzie faza zolta ma okreslony czas trwania i zalezny jest on od wartosci
                  predkosci dopuszczalnej w miejscu zainstalowania sygnalizatorow.


            • mn7 Re: Na jakim bazarze kupiłeś prawo jazdy? 25.07.12, 16:50
              roastron napisał:

              > Przejedź przez to skrzyżowanie choć raz ........ Jadąc z szybkością 50km/h bedą
              > c 1 metr przed 1 liną zapala się ŻÓŁTE, dolicz opóźnienie reakcji i policz jaka
              > droge przebedzie twój pojazd ...... jak wiemy samochód nie staje w miejscu ...
              > .... i fota gotowa ! to nie jest naciaganie ???

              Nic podobnego. W takiej sytuacji żadna fota się oczywiście nie zrobi.
    • roastron To przymuszanie do przyznania się !!! 25.07.12, 11:25
      To na tej g.... straży wsiowej jest obowiązek udowodnienia BEZSPORNIE przewinienia, bo ponoć w Polsce jest KONSTYTUCYJNE DOMNIEMANIE NIEWINNOŚCI !!!
      Korków i stłuczek na skrzyżowaniu nie ma bo wszyscy jak tylko mogą omijaja to skrzyżowanie i dzięki temu takie efekty ...... dziwi ilośc wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradar, w sytuacji że wszyscy MIEJSCOWI o tym wiedzą, jestem przekonany że cześć tych wykroczeń to naciąganie !!! PAMIETAJCIE ŻE NACZELNY ŁUPIEŻCA RP założył w budżecie państwa 1,2mld z mandatów, więc łupia na droogach nawet wbrew zdrowemu rozsadkowi !!!
      • misiu.stefan Re: To przymuszanie do przyznania się !!! 25.07.12, 11:28
        Nie istnieje domniemanie niewinności - sam się o tym przekonałem.
        • mn7 Re: To przymuszanie do przyznania się !!! 25.07.12, 11:38
          Istnieje istnieje. Tyle, że w sądzie. Na czym miałoby polegać to domniemanie przy mandacie? Albo się bierze mandat albo nie. Decyzja należy do sprawcy.
          • roastron Re: To przymuszanie do przyznania się !!! 25.07.12, 12:35
            W postepowaniu mandatowym TEŻ należy BEZSPORNIE udowodnić ! i tyle. jesli ćwierć mózgi se straży wsiowej nie chcą udowodnić to zwyczajnie łamia prawo !!! Domniemanie winy to łamanie prawa !!!
            • sverir Re: To przymuszanie do przyznania się !!! 25.07.12, 13:07
              Jak wyobrażasz sobie ocenę czy wykroczenie zostało udowodnione?

              I co potem z mandatem?
              • moja_sprawa3 Re: To przymuszanie do przyznania się !!! 25.07.12, 13:54
                sverir napisał:

                > Jak wyobrażasz sobie ocenę czy wykroczenie zostało udowodnione?
                >
                > I co potem z mandatem?
                Tak jak było w latach 90ych, do śmieci. Zresztą jeszcze kilka lat temu w policji kserowano bloczki mandatów na zwykłych kartkach. Teraz się rozliczają z każdego mandatu, ale jak się ma dobre układy lub na wysoko to anulują. My musimy płacić i płakać.
              • roastron Re: To przymuszanie do przyznania się !!! 25.07.12, 13:57
                właśnie od tego jest sąd, jesli posiadaja dowody a nie chcą ch przedstawić to co o tym myśleć ?
                Art. 6 ust. 2 Europejska Konwencja Praw Człowieka potwierdza, iż: Każdego oskarżonego o popełnienie czynu zagrożonego karą uważa się za niewinnego do czasu udowodnienia mu winy zgodnie z ustawą.

                Prawo polskie

                Art. 42 ust. 3 Konstytucji RP stanowi, że każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu. Podobnie stanowi Kodeksu postępowania karnego: Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem (art. 5 § 1 kpk). Założeniem tej zasady jest domniemanie uczciwości każdego obywatela, chyba że dowiedziona zostanie jego nieuczciwość.
                A USTAWODAWCA MÓWI o postępowaniu mandatowym :
                brak wątpliwości co do faktu popełnienia wykroczenia i osoby sprawcy (art. 97 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia) mogące mieć źródło w:
                a) schwytaniu sprawcy wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia;
                b) stwierdzeniu popełnienia wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy albo za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego;

                BRAK WĄTPLIWOŚCI !!!!!!!

                • sverir Re: To przymuszanie do przyznania się !!! 25.07.12, 14:58
                  > właśnie od tego jest sąd,

                  A Ty chcesz, żeby postępowanie dowodowe przeprowadzał policjant:)

                  > jesli posiadaja dowody a nie chcą ch przedstawić to co o tym myśleć ?

                  W tym przypadku posiadają - zdjęcie. Nie wystawiają mandatu na podstawie usłużnego doniesienia, że ktoś przejechał na czerwonym świetle, prawda?

                  > BRAK WĄTPLIWOŚCI !!!!!!!

                  Ale sytuacja jest prosta. Policjant wystawia mandat, bo nie ma wątpliwości, że jesteś sprawcą wykroczenia. Ty się z mandatem nie zgadzasz, bo kwestionujesz zeznania naocznego świadka, jakim był policjant. Sprawa idzie do sądu i bawicie się w ustalanie winy. Naprawdę, nie rozumiem w czym widzisz problem.


            • mn7 Re: To przymuszanie do przyznania się !!! 25.07.12, 16:52
              roastron napisał:

              > W postepowaniu mandatowym TEŻ należy BEZSPORNIE udowodnić !

              Oczywiście nie ma niczego takiego, choćby z tej prostej przyczyny, że funkcja oskarżania i karania jest skupiona w tym samym ręku. Nie ma żadnego sądu, przed którym można by coś udowodnić. W postępowaniu mandatowym oczywiście nie ma jakiegokolwiek postępowania dowodowego.

              • roastron Re: czyli mandaty wystawiane są na podstawie 26.07.12, 00:24
                widzimisia niedorobionego strażnika ze wsi !? i dowody popełnienia lub nie wykroczenia, nie maja żadnego znaczenia ??? no tak, Polska to państwo prawa ...... obywatel ma wierzyć na słowo naciągaczom w mundurkach bo dla nich "prawo" jest tylko wtedy kiedy tępi obywatela .... a interpretacja prawa jest tylko na korzyść urzędasa ... reszta "praw" dla tych ciołków nie istnieje !!!
                • mn7 wyjaśniam, bo najwyraźniej nie wiesz 26.07.12, 09:28
                  Mandaty są wystawiane tylko i wyłącznie w wypadku, gdy popełnienie wykroczenia jest oczywiste zaś sprawca mandat przyjmuje. Nie ma tu miejsca na żadne "widzimisię" chyba że tak nazwiesz decyzję o przyjęciu lub nieprzyjęciu mandatu. Postępowanie dowodowe jest prowadzone w sądzie - w wypadku nieprzyjęcia mandatu. Ściślej - sprawa trafia do sądu a ten zazwyczaj wydaje na posiedzeniu wyrok nakazowy na podstawie materiałów dołączonych do wniosku o ukaranie. Jeśli jednak sprawca chce skorzystać ze swojego prawa do rozpoznania sprawy na rozprawie i wniesie sprzeciw od wyroku nakazowego - sprawa trafia na rozprawę i wszystko jest jak w sprawach o przestępstwa - postępowanie dowodowe itd.

    • kuma1 Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!" 25.07.12, 11:29
      Sami mówią, że bezduszna maszyna a więc np. w określonych warunkach może wariować np po deszczu w wysokiej temperaturze.Każdy przypadek powinien być udokumentowany a sprawca przekroczenia przekonany o winie.Dostęp do całej dokumentacji przekroczenia powinien być prawem a nie widzi misie stażnika.Ponadto powinny być do wglądu wszystkie certyfikaty i dane z konserwacji urządzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja