aaannemarie Rodzina nepotyzmem silna 25.07.12, 15:56 Pani Środa pisze to, co we Francji każde dziecko wie. Etyka sfery publicznej u nas jest ciągle uboga, zaangażowanie społeczne niedostateczne. Uwagi cenne, trafione w dziesiątkę, podpisuję się. Odpowiedz Link Zgłoś
simon_r Re: Rodzina nepotyzmem silna 25.07.12, 16:09 Etyka sfery dowolnej jest u nas uboga. I nie jest to wynikiem wychowania w rodzinie ale efektem kilkudziesięciu lat komunizmu, który nauczył ludzi kombinowania i zgarniania pod siebie. Ale pani Środa przyjęła jakąś pokręconą teorię o tym, ze to rodzina wychowuje w ten sposób i rodzina jest winna. Idiotyzm i odwracanie kota ogonem tego samego gatunku jak pisanie o "polskich obozach zagłady".... pani Środa zamierza najwyraźniej zmienić postrzeganie wpływu 50 lat komunizmu na mentalność polskiego społeczeństwa i zacząć winić za to Kościół. Cokolwiek by o Kościele powiedzieć to jeszcze nie słyszałem aby namawiał do nieuczciwości i nepotyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie Re: Rodzina nepotyzmem silna 25.07.12, 16:19 O.k., ale od lat zwalamy wszystko na komunę. W "nowej" Polsce zaniechano wychowania społeczeństwa wokół wspólnych celów, a Kościół, które wsparcie tak ceniłam w tamtych trudnych latach, umacnia swoich wyznawców w nieufności do wszystkiego, co 'na zewnątrz' rodziny. Do wychowania mądrych obywateli potrzeba mądrych, otwartych i ufnych rodziców, a ci z powietrza się nie biorą. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: Duby smalone pleciesz! Komunizmu nie ma ponad 25.07.12, 21:08 Duby smalone pleciesz! Komunizmu nie ma ponad 20 lat a wzorce zostały czyli ktoś je dalej kultywuje i przenosi. A kto? Rodzina, szkoła i kościół jako mające największy wpływ na postawy społeczne. Prof. Środa ma całkowitą rację tyle, że operuje skrótami myślowymi niezrozumiałymi dla mniej inteligentnych. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Duby smalone pleciesz! Komunizmu nie ma ponad 25.07.12, 21:36 Rodzina, szkoła i kościół jako mające największy wpływ na postawy społeczne Niesamowita sprawa - a ja sądziłem, że w pewnym wieku największy wpływ ma grupa rówieśnicza czy wzorce prezentowane w mediach. A tu wychodzi, że nasza wspaniała szkoła ma taki wpływ! A kościół (tylko który?) też! Można się wzruszyć po prostu - ma taki wpływ np. na seks przedmałżeński, że u nas nikt i nigdzie. Jak w dowcipie: - Icek, czemu Ty czytasz tę antyżydowską gazetą? - Bo mnie od razu lepiej kiedy sobie poczytam jacy my są ważni i potężni... Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 To się nazywa samolubny gen 25.07.12, 16:10 Pani Redaktor, Wspieranie się w rodzinie nie jest niczym nowym. Richard Dawkins nazwał to teorią SAMOLUBNEGO GENU, a Dawkinsowi (po lekturze np. Boga urojonego) raczej ciężko zarzucić miłość do kościoła (jakiegokolwiek - również katolickiego), więc zwalanie nepotyzmu na katolicki model rodziny to ciężkie pudło. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: geny są odpowiedzialne w nie więcej niż 30% za 25.07.12, 21:10 Mały drobiazg: geny są odpowiedzialne w nie więcej niż 30% za zachowania ludzkie. 70% to środowisko i wychowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Re: geny są odpowiedzialne w nie więcej niż 30% z 26.07.12, 11:38 Możliwe, ale nie o to chodzi w teorii samolubnego genu, a chodzi o to, że mając do wyboru: wspierać własne (tzn. rodzina) lub obce, wybieramy te pierwsze. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: Wybieramy? Może ty wybierasz! 26.07.12, 13:54 Wybieramy? Może ty wybierasz! Nigdy nic mojej rodzinie nie załatwiłem. Znajomych oczekujących protekcji wysyłałem na drzewo i zrywałem z nimi kontakty ! Odpowiedz Link Zgłoś
wd87457 Rodzina nepotyzmem silna 25.07.12, 16:14 kobieto nieprzyjemna, niesympatyczna i agresywna, Środo, zastanów się dwa razy zanim jeszcze raz cos tak głupiego napiszesz ! i nie pamietaj habililitowana doktoro, że nie bierze się pars pro toto Odpowiedz Link Zgłoś
venediger Rodzina nepotyzmem silna 25.07.12, 16:21 Jasne, nie to co zdrowe związki partnerskie ;p Odpowiedz Link Zgłoś
swift073 Rozwalmy rodzine a nie bedzie nepotyzmu i korupcji 25.07.12, 16:22 Pani profesorka etyczka jak zwykle w formie. Tym razem na cel bierze tradycyjna rodzine i to na nia wskazuje jako na przyczyne nepotyzmu, korupcji i 'kolesiostwa'. Wniosek nasuwa sie jasny i oczywisty: trzeba uderzyc mocno w rodzine, wyrwac dzieci spod kurateli rodzicow (bo przemoc), niech wychowaniem mlodych ludzi zajmie sie wyedukowana odpowiednio (czyli postEMpowo)pani przedszkolanka. A w ciagu krotkiego czasu zbudujemy spoleczenstwo prawidziwie obywatelskie, szanujace prawo, a kraj nasz wreszciue bedzie bez korupcji i handlu panstwowymi posadami. To w sumie sie sprawdza: przeciez w takich krajach jak dawny ZSRR, Kuba czy Korea Pln nie ma nepotyzmu. Pani profesorko, zbudujmy wreszcie taki raj takze i u nas. Wlasciwie - to po cholere obalalismy komunizm ?! Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Rozwalmy rodzine a nie bedzie nepotyzmu i kor 25.07.12, 16:34 Czy jeżeli filmy rysunkowe MOGĄ szkodzić dzieciom to od razu zakarzesz ich wszystkich oglądać swoim dzieciom? Czy jednak zastanowisz się nad tym CO w nich jest szkodliwego i zaczniesz im się pod tym kątem przyglądac by zakazać tych szkodliwych a promowac te pożyteczne? Więc dlaczego jak Środa twierdzi, że w wychwalaniu rodziny PONAD WSZYSTKO widzi patologię, to nie zaczynasz się zastanawiać, że jednak jest problem w tym ubóstwianiu rodziny? Jak jesteś wierzącym katolikiem to pamiętasz zapewne, że Jezus wyraźnie powiedział, że wiara jest ważniejsza od rodziny? Co NIGDY nie oznaczało by gdziekolwiek w Biblii można było się doczytać, że rodzinę należy rozwalić? To może jednak Środa ma rację? Może jednak rodzina jest ważna ale uczciwość ważniejsza? I NIE nalezy pomagać krewnym WBREW prawu, wbrew uczciwości? Czy dla ciebie brat Teodora Kaczyńskiego - Unabombera dobrze zrobił, że wydał go władzom? Czy powinien jednak milczeć i pozwolić by brat zabijał dlaszych niewinnych ludzi bo "rodzina jest najważniejsza"? Może jednak to co zrobił - czyli wydanie go dopiero wtedy jak uzyskał od nich zapewnienie że brat nie zostanie skazany na karę śmierci było tym złotym środkiem? Zachowaniem wymagań względem uczciwości i związków rodzinnych? Myślałeś kiedyś CO byś zrobił jakby twój brat okazął się seryjnym mordercą? Czy takie wątpliwości NIGDY nie zagościły w twoim umyśle? No? Co ważniejsze rodzina czy prawo? Wtedy gdy musisz wybierać? Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Rozwalmy rodzine a nie bedzie nepotyzmu i kor 25.07.12, 17:02 Cóż - Pawka Morozow dał prymat prawu i państwu nad rodziną. Świetny wzorzec. Odpowiedz Link Zgłoś
dust-on-the-wind Re: Rozwalmy rodzine a nie bedzie nepotyzmu i kor 25.07.12, 19:32 nie rozumiesz, czy rżniesz głupa? Nie chodzi o "rozwalanie rodziny" ale wychowanie dzieci na ludzi a nie na bydło. Jeżeli rodzice to dziady bez zasad to i bachory są ich laką. Bo teraz nie wychowuje się dzieci ale hoduje nieokrzesane bydło, nie liczące się z nikim, myślące tylko o sobie. Dlaczego w Polsce jest NAJMNIEJ w Europie ludzi skłonnych do bezinteresownej pomocy? To właśnie skutek tej wsiowej hodowli bydła samolubnego. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Lewackie umiłowanie skrajności. 26.07.12, 10:25 A dlaczego Pawlik Morozow (do cholery nauczcie się wreszcie wy młodzi zdolni "prawicowi" jak kto się nazywał - Pawka Korczagin ale Pawlik Morozow)? A dlaczego nie Chrystus? Dlaczego musi być to prymat do złego, a nie do dobrego? Bo tylko zło wam chodzi po myśli? Tak. To JEST problem. Wystąpienie przeciwko własnej rodzinie ale zgodne z prawem czy szerzej zgodnie z tym co uważasz za słuszne dobre i prawe nie jest łatwą decyzją ale czasem trzeba takiego wyboru dokonać. Trzeba pamiętać, że wpierw trzeba być dobrym człowiekiem, prawym i szlachetnym (czyli też dobrym chrześcijaninem) a potem dopiero członkiem rodziny. I zastanawiać się zawsze czy jedno nie jest sprzeczne z drugim. W przeciwieństwie do pieprzeń o skrajnym przypadku jak Pawlik Morozowo przedstawiłem postać brata Teo Kaczyńskiego - on potrafił dobrze wybrać - z jednej strony zapewnił bratu to co mógł zapewnić - życie, z drugiej zadbał by brat przestał wreszcie krzywdzić innych ludzi - wydał go władzom. Czyli potrafił znaleźć ten złoty środek między powinnością dla rodziny, a powinnością dla prawa i władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Lewackie umiłowanie skrajności. 26.07.12, 12:11 > Tak. To JEST problem. Wystąpienie przeciwko własnej rodzinie ale zgodne z prawe > m czy szerzej zgodnie z tym co uważasz za słuszne dobre i prawe nie jest łatwą > decyzją ale czasem trzeba takiego wyboru dokonać. Pech chce, że prawo nie musi być zgodne z to co się uważa za słuszne i prawe (nader często) a zasadniczo ludzie (nader rozsądnie) uważają, że dbanie o dobro ich rodziny (dzieci, rodziców, małżonków itp) jest słuszne i prawe. Co wtedy? Ciekawe czemu służy wyśmiewanie nauki postaw patriotycznych ( Pociechy uczy się raczej sprytu i troski o siebie, niż wdraża w postawy obywatelskie, chyba że chodzi o patetyczne deklaracje "ginięcia za ojczyznę" w sprawie beznadziejnej) będących najwyższą formą poświecenia dobra nawet nie rodziny ale dobra własnego dla spraw ważniejszych. Lepsze nic niż coś? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Lewackie umiłowanie skrajności. 26.07.12, 12:55 > Pech chce, że prawo nie musi być zgodne z to co się uważa za słuszne i prawe (nader > często) a zasadniczo ludzie (nader rozsądnie) uważają, że dbanie o dobro ich rodziny > (dzieci, rodziców, małżonków itp) jest słuszne i prawe. Co wtedy? No cóż. W zależności od stopnia zgodności tego wewnętrznego poczucia sprawiedliwości, słuszności i prawa idziesz do więzienia lub nie. Jeżeli twoje poczucie sprawiedliwości, słuszności i prawa niewiele się różni od takiego poczucia u reszty społeczeństwa jesteś traktowany jako męczennik prześladowany przez państwo. Jeżeli się różni - ich jest zbliżone do "państwowego" - społeczeństwo się cieszy, że jeszcze jeden człowiek o skrzywionym morale trafił do ciupy. Ostatecznie nasze "tradycyjne" społeczeństwo pewnie jest zszokowane tym, że ktoś śmie się czepiać ich sąsiadów, że zatrudniali rodzinę. To, że ktoś za to straci pracę będzie dla nich wyrazem państwowych restrykcji. Dokładnie tak samo jak uważają skazanie księdza z ich wioski za pedofilię za wyraz walki z Kościołem. Katowanie żony czy dzieci to nie przestępstwo ale obowiązek głowy rodziny. No cóż. Poczucie prawa, sprawiedliwości, słuszności jest dość subiektywne. Chrześcijanie mają "obiektywny" (przynajmniej dla nich) wyznacznik tego co dobre a co złe. Dla tego tak łatwo rozpoznają ludzi, którzy tylko się za chrześcijan podają - banalnie proste - nie rozumieją co jest tym wyznacznikiem. Dla tego np widać, że spora część naszych "katolików" nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. Dla tego widac, jak wiele osób broni prawa pseudo "katolików" do tego ich "pseudo". > Ciekawe czemu służy wyśmiewanie nauki postaw patriotycznych Tak samo jak z chrześcijańśtwem tylko prawdziwy patriota potrafio odróżnić zachowania nazywane tylko patriotyzmem od tych prawdziwie patriotycznych. > ( Pociechy uczy się raczej sprytu i troski o siebie, niż wdraża w postawy obywatelskie, Tu mi się przypomina pewien autor "prawicowy", który w ramach potwierdzania swoich propatriotycznych uczuć.... przyznał się, że wykorzystuję lukę w prawie by płacić niższą niż reszta obywateli daninę państwową (ZUS i KRUS to nie podatki). Ba tak się w tym "patriotyzmie" zapalił, że gotów się sądzić z tymi co mu to wypominają. > e chodzi o patetyczne deklaracje "ginięcia za ojczyznę" w sprawie beznadziejnej > ) będących najwyższą formą poświecenia dobra nawet nie rodziny ale dobra własnego > dla spraw ważniejszych. Lepsze nic niż coś? Jak ktoś powiedział - lepiej żyć dla państwa niż dla niego umrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Lewackie umiłowanie skrajności. 26.07.12, 14:19 > Ostatecznie nasze "tradycyjne" społeczeństwo pewnie jest zszokowane tym, że kto > ś śmie się czepiać ich sąsiadów, że zatrudniali rodzinę. To, że ktoś za to stra > ci pracę będzie dla nich wyrazem państwowych restrykcji. Czy Ci którzy zatrudniają po "linii partyjnej" są od nich lepsi czy gorsi? Dokładnie tak samo jak > uważają skazanie księdza z ich wioski za pedofilię za wyraz walki z Kościołem. > Katowanie żony czy dzieci to nie przestępstwo ale obowiązek głowy rodziny. Och ludzie mają masę świetnych pomysłów - niektórzy uważają, że prawo do zabijania dzieci (czasami ze skromnym dodatkiem "przed datą narodzin") to też świetny pomysł i się niemiłosiernie oburzają jak prawo jest przeciw. Ech te "tradycyjne" rodziny... > Tu mi się przypomina pewien autor "prawicowy", który w ramach potwierdzania swo > ich propatriotycznych uczuć.... przyznał się, że wykorzystuję lukę w prawie by > płacić niższą niż reszta obywateli daninę państwową (ZUS i KRUS to nie podatki) Złamał jakieś prawo? No chyba, że czymś niewłaściwym jest np. korzystanie z ulg podatkowych... Nie wątpię, że fiskusa cieszy taka "patriotyczna" podstawa. Ponadto popadasz w pewną sprzeczność: czy to aby nie jest patriotyczne ograniczać możliwość grabienia politykom dobra wspólnego po "linii partyjnej" czy też "linii rodzinnej"? Zdaje się, że intencją autorki tekstu było aby temu przeciwdziałać... > Jak ktoś powiedział - lepiej żyć dla państwa niż dla niego umrzeć. Problem w tym, że ideą iż czasami za państwo warto umrzeć (choć ja preferuję wersję gen. Pattona) zastąpiono.... niczym. "Róbta co chceta" czy "bierzcie sprawy w swoje ręce"... Tryumf jednostki nad państwem wydaje się celem a tu nagle jakaś propaństwowość? Wyższość celów grupy nad celami jednostki? A fe... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Lewackie umiłowanie skrajności. 26.07.12, 15:08 > Czy Ci którzy zatrudniają po "linii partyjnej" są od nich lepsi czy gorsi? Czy ci co bija żony w domach są od nich lepsi czy gorsi? Czy może TYLKO tekst nie traktuje o tej patologii tak samo jak "Bicie Murzynów w Ameryce" bynajmniej nie było czymś dobrym chociaż było sprawą poboczną w wypadku pytania o problemy gospodarcze ZSRR. Naprawdę trzeba ciągle sięgać po taki chwyt erystyczny? > Och ludzie mają masę świetnych pomysłów - niektórzy uważają, że prawo do zabija > nia dzieci (czasami ze skromnym dodatkiem "przed datą narodzin") to też świetny > pomysł i się niemiłosiernie oburzają jak prawo jest przeciw. Ech te "tradycyjn > e" rodziny... Oj nazwać komórkę dzieckiem i już można się o nią "troszczyć". Szkoda tylko że ta obłudna troska ogranicza się wyłącznie do pyskowania. No może jeszcze naciski na twórców prawa. Potem już ci biedni zatroskani miłośnićy życia "dzieci" o nich zapominają. Można je głodzić, bić, katować a potem jako dorosłychg w imię obrony zycia skazac na karę śmierci. Bo życie to wartość nadrzędna - ale tylko jednej komórki. No i najważniejsze by nie pisać o tym co ważne. O tym o czym mówi artykuł. Bo to baaardzo ale baardzo dla wielu nie miłe. > Złamał jakieś prawo? No chyba, że czymś niewłaściwym jest np. korzystanie z ulg > podatkowych... Nie wątpię, że fiskusa cieszy taka "patriotyczna" podstawa. Pon > adto popadasz w pewną sprzeczność: czy to aby nie jest patriotyczne ograniczać > możliwość grabienia politykom dobra wspólnego po "linii partyjnej" czy też "lin > ii rodzinnej"? Zdaje się, że intencją autorki tekstu było aby temu przeciwdział > ać... O widzę, że z ciebie taki sam "patriota". Taki "patriotyzm", który opiera się głównie na pyskowaniu, no może jeszcze flagą trochę pomachac i raz czy dwa się przespacerowac w "patriotycznym" pochodzie. Może komuś "patriotycznie" buzie zdefasonować? No ale dać coś od siebie? Poświęcić coś? Zrobić coś dla dobra wspólnego? Nieeeee to dla frajerów. > Problem w tym, że ideą iż czasami za państwo warto umrzeć (choć ja preferuję we > rsję gen. Pattona) zastąpiono.... niczym. "Róbta co chceta" czy "bierzcie spraw > y w swoje ręce"... Tryumf jednostki nad państwem wydaje się celem a tu nagle ja > kaś propaństwowość? Wyższość celów grupy nad celami jednostki? A fe... Oj straszne.... najgorsze te "róbta co chceta"..... No i okazuje się, że ten patologiczny antypatriotyczny osobnik zrobił dla Polski z tysiąc razy więcej podnosząc stan naszej służby zdrowia i wychowując dzieciaki w duchu gotowości poświecenia się dla innych poprzez uczestnictwo dla frajdy w powszechnej zbiórce. Wyszkolił w ten sposób setki "społeczników". Straszne - ten triumf jednostki nad państwem wyrażający się poświeceniem jednostki dla państwa. Ten Owsiak dla "patriotów" musi naprawdę być znienawidzony - bo on robi to o czym oni mówią ale niechce o tym mówić bo uważa to za coś normalnego o czym nie warto mówić. Buhahahahahahahaha. A racji Środy o zgubnym wpływie kultu "tradycyjności" rodziny na efekt obsadzania swojakami stanowisk jak nie udało ci się zamazać tak nie udało. Ile jeszcze spraw zechcesz wymyślić by ukryć fakt, że ta patologia jest specyficzna dla "konserwatywnych" środowisk? Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Lewackie umiłowanie skrajności. 26.07.12, 15:55 maaac napisał: > > Czy Ci którzy zatrudniają po "linii partyjnej" są od nich lepsi czy gorsi > ? > Czy ci co bija żony w domach są od nich lepsi czy gorsi? Czy może TYLKO tekst n > ie traktuje o tej patologii tak samo jak "Bicie Murzynów w Ameryce" bynajmniej > nie było czymś dobrym chociaż było sprawą poboczną w wypadku pytania o problemy > gospodarcze ZSRR. Naprawdę trzeba ciągle sięgać po taki chwyt erystyczny? No i uciekł maac od tematu... > Oj nazwać komórkę dzieckiem i już można się o nią "troszczyć". Szkoda tylko że > ta obłudna troska ogranicza się wyłącznie do pyskowania. No może jeszcze nacisk > i na twórców prawa. Potem już ci biedni zatroskani miłośnićy życia "dzieci" o n > ich zapominają. Można je głodzić, bić, katować a potem jako dorosłychg w imię o > brony zycia skazac na karę śmierci. Bo życie to wartość nadrzędna - ale tylko j > ednej komórki. No i najważniejsze by nie pisać o tym co ważne. O tym o czym mów > i artykuł. Bo to baaardzo ale baardzo dla wielu nie miłe. Oj, maac - jak Ty sobie nie radzisz ze spójnością wywodu. Przed chwilą ta słuszność i prawość była "be" (albo "a" - zależy gdzie piszesz) a teraz nagle są takie słuszności (które akurat Twoim poglądom odpowiadają a pech, że niezgodne z prawem), które warto popierać. Ładnie to tak? > O widzę, że z ciebie taki sam "patriota". Taki "patriotyzm", który opiera się g > łównie na pyskowaniu, no może jeszcze flagą trochę pomachac i raz czy dwa się p > rzespacerowac w "patriotycznym" pochodzie. Może komuś "patriotycznie" buzie zde > fasonować? No ale dać coś od siebie? Poświęcić coś? Zrobić coś dla dobra wspóln > ego? Nieeeee to dla frajerów. No i jak padło pytanie co takiego zrobił ów człek to maac od razu uciekł od tematu. Pewnie niewygodny. > > Problem w tym, że ideą iż czasami za państwo warto umrzeć (choć ja prefer > uję we > > rsję gen. Pattona) zastąpiono.... niczym. "Róbta co chceta" czy "bierzcie > spraw > > y w swoje ręce"... Tryumf jednostki nad państwem wydaje się celem a tu na > gle ja > > kaś propaństwowość? Wyższość celów grupy nad celami jednostki? A fe... > Oj straszne.... najgorsze te "róbta co chceta"..... No i okazuje się, że ten pa > tologiczny antypatriotyczny osobnik zrobił dla Polski z tysiąc razy więcej podn > osząc stan naszej służby zdrowia i wychowując dzieciaki w duchu gotowości poświ > ecenia się dla innych poprzez uczestnictwo dla frajdy w powszechnej zbiórce. Wy > szkolił w ten sposób setki "społeczników". Straszne - ten triumf jednostki nad > państwem wyrażający się poświeceniem jednostki dla państwa. > Ten Owsiak dla "patriotów" musi naprawdę być znienawidzony - bo on robi to o cz > ym oni mówią ale niechce o tym mówić bo uważa to za coś normalnego o czym nie w > arto mówić. Buhahahahahahahaha. Zaprzeczysz, że idea prymatu interesu jednostki nad interesem wspólnoty była promowana? A co do WOŚP - szanuję jego wysiłek ale jakoś nie widzę aby młodzież bardziej brała do siebie hasło pomocy innym niż cytowane hasło. Gdzie ten wpływ? W jednorazowej 9raz w roku wolontariusz) akcji? To ma być ten wielki patriotyzm w Twoim wydaniu? Toż to tyle samo wysiłku niż pójść raz w roku w wyśmiewanej przez Ciebie manifestacji... > A racji Środy o zgubnym wpływie kultu "tradycyjności" rodziny na efekt obsad > zania swojakami stanowisk jak nie udało ci się zamazać tak nie udało. Ile jeszc > ze spraw zechcesz wymyślić by ukryć fakt, że ta patologia jest specyficzna dla > "konserwatywnych" środowisk? No bo te "niekonserwatywne" to tylko kompetencja i kompetencja. Postaraj się bardziej maac. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Lewackie umiłowanie skrajności. 27.07.12, 10:18 > No i uciekł maac od tematu... Który nie był tematem, tylko próbą ucieczki od tematu. Jak byś zapomniał tematem felietonu a wiec i naszej dyskusji jest wspieranie RODZINY co według Środy jest spowodowane kultem tejże RODZINY w konserwatywnych środowiskach. Kultem tak wysoko postawionym, że są nawet gotowi łamać nie tylko prawo państwowe ale i inne rzekomo przez siebie wyznawane wartości. > Oj, maac - jak Ty sobie nie radzisz ze spójnością wywodu. Przed chwilą ta słuszność i > prawość była "be" (albo "a" - zależy gdzie piszesz) a teraz nagle są takie słuszności (które > akurat Twoim poglądom odpowiadają a pech, że niezgodne z prawem), które warto > popierać. Ładnie to tak? Była "be"? A gdzieś ty to doczytał? Już wielokroć pisałem - dyskutuj z moim tekstem, a nie z urojeniami na jego temat. > No i jak padło pytanie co takiego zrobił ów człek to maac od razu uciekł od tematu. > Pewnie niewygodny. Uciekł? Hmmmmm no cóż pewnie ślepota cię dotknęła poza pozostałymi problemami. > Zaprzeczysz, że idea prymatu interesu jednostki nad interesem wspólnoty była > promowana? Oczywiście, że nie była. Chyba, ze ktoś jest ślepy - wtedy widzi takie sprawy. Promowane było co innego - rezygnacja zwalania swoich problemów na państwo. To jednak jest coś "ciut" innego. Co innego jest wychodząca od obywatela troska o wspólnotę i siebie, a co innego jest dekretowane przez państwo troszczenie się obywateli o wspólne sprawy no i zapewnianie przez państwo, że samo się zatroszczy o problemy życiowe obywateli wiec oni już nie muszą a nawet nie powinni tego robić. > A co do WOŚP - szanuję jego wysiłek ale jakoś nie widzę aby młodzież bardziej brała do > siebie hasło pomocy innym niż cytowane hasło. Gdzie ten wpływ? No to chyba po raz kolejny muszę stwierdzić, że jesteś ślepy. > W jednorazowej 9raz w roku wolontariusz) akcji? To ma być ten wielki patriotyzm w Twoim > wydaniu? Mylisz się. Organizowanie takiej akcji wymaga znacznie dłuższego przygotowania i potem "zamykania" sprawy. Oczywiście im dłużej potrzeba pracować tym ta grupa jest mniejsza - nie wszyscy woluntariusze Orkiestry wsadzają w kwestę tyle samo wysiłku. Jednak JEST spora grupa młodzieży - część z nich to już ludzie całkiem dojrzali, którzy w ten sposób nauczyli się działania dla dobra innych. > Toż to tyle samo wysiłku niż pójść raz w roku w wyśmiewanej przez Ciebie manifestacji... Znacznie to a znacznie więcej. No i pożytek dla kraju bez wątpienia większy. Po Orkiestrze zostaje sprzęt medyczny - co zostaje po demonstracji? Prócz rachunków do zapłacenia przez państwo kosztów sprzątania i pilnowania demonstracji przez policjantów? Ok to samo zostaje i po innych demonstracjach ale ta ma być rzekomo "patriotyczna" czyli ma dla państwa coś dawać - a nic nie daje prócz kosztów. > No bo te "niekonserwatywne" to tylko kompetencja i kompetencja. Postaraj się bardziej > maac. Nic podobnego ie twierdziłem. Dwója z logiki. Jeżeli jakaś podgrupa społeczeństwa ma negatywne cechy to skąd idiotyczne założenie, że wśród innych podgrup tych samych cech nie będzie? Rżniesz głupa czy raczej to nie jest udawane? Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Lewackie umiłowanie skrajności. 27.07.12, 11:23 > Który nie był tematem, tylko próbą ucieczki od tematu. Jak byś zapomniał tem > atem felietonu a wiec i naszej dyskusji jest wspieranie RODZINY co według Środy > jest spowodowane kultem tejże RODZINY w konserwatywnych środowiskach. Kult > em tak wysoko postawionym, że są nawet gotowi łamać nie tylko prawo państwowe a > le i inne rzekomo przez siebie wyznawane wartości. Co zatem jest przyczyną popierania rodziny w niekonserwatywnych środowiskach? Biorąc pod uwagę, że tzw. niekonserwatywne środowiska również popierają swoich (w tym rodzinę) to przecież też musi być powód - czyżby oni też wyznawali kult RODZINY? > Była "be"? A gdzieś ty to doczytał? Już wielokroć pisałem - dyskutuj z moim tek > stem, a nie z urojeniami na jego temat. Wystąpienie przeciwko własnej rodzinie ale zgodne z prawem czy szerzej zgodnie z tym co uważasz za słuszne dobre i prawe nie jest łatwą decyzją ale czasem trzeba takiego wyboru dokonać. maaac - czytaj co sam piszesz. > Zaprzeczysz, że idea prymatu interesu jednostki nad interesem wspólnoty b > yła > > promowana? > Oczywiście, że nie była. Chyba, ze ktoś jest ślepy - wtedy widzi takie sprawy. > Promowane było co innego - rezygnacja zwalania swoich problemów na państwo. To > jednak jest coś "ciut" innego. Co innego jest wychodząca od obywatela troska o > wspólnotę i siebie, a co innego jest dekretowane przez państwo troszczenie się > obywateli o wspólne sprawy no i zapewnianie przez państwo, że samo się zatroszc > zy o problemy życiowe obywateli wiec oni już nie muszą a nawet nie powinni tego > robić. Musisz być albo strasznie stary (i z demencją) albo strasznie młody bo nawet gazet z lat 90-tych nie pamiętasz i prasowego zachłyśnięcia się "możliwościami". Znacznie to a znacznie więcej. No i pożytek dla kraju bez wątpienia większy. Po > Orkiestrze zostaje sprzęt medyczny - co zostaje po demonstracji? Prócz rachunk > ów do zapłacenia przez państwo kosztów sprzątania i pilnowania demonstracji prz > ez policjantów? Ok to samo zostaje i po innych demonstracjach ale ta ma być rze > komo "patriotyczna" czyli ma dla państwa coś dawać - a nic nie daje prócz koszt > ów. Nieźle Ci idzie - zaczęło się od porównania wysiłku "standardowego" wolontariusza i uczestnika demonstracji a teraz już szybko i sprawnie przeskoczyłeś na korzyści z demonstracji. Jak ładnie to składa się w ostatnie ograniczenia wolności zgromadzeń - przecież z demonstracji nie ma żadnego pożytku. Ciekawe kiedy dojdziesz to tego, że np. z wolności słowa nie ma żadnego pożytku bo przecież na pewno nie zostaje po niej sprzęt medyczny... > Nic podobnego ie twierdziłem. Dwója z logiki. Jeżeli jakaś podgrupa społeczeńst > wa ma negatywne cechy to skąd idiotyczne założenie, że wśród innych podgrup tyc > h samych cech nie będzie? Oj, nie atakuj tak p. Środy - przecież ona napisała, że to rodzina jest winna i kropka. Nic o innych przesłankach. To właśnie w mitologizacji rodziny tkwią głębokie kulturowe przyczyny nepotyzmu naszych polityków, Napisała gdzieś, że tkwią też gdzieś indziej? > Rżniesz głupa czy raczej to nie jest udawane? Ja się tylko świetnie bawię widząc jak się wijesz w tej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Lewackie umiłowanie skrajności. 28.07.12, 13:01 > > Rżniesz głupa czy raczej to nie jest udawane? > > Ja się tylko świetnie bawię widząc jak się wijesz w tej dyskusji. Widzisz i taka jest między nami różnica. Ja te tematy traktuję poważnie. Dla ciebie to tylko zabawa. Patriotyzm, rodzina, prawo, życie ludzi - powód do zabawy i wkurzania innych osób. Oczywiście zaraz się tego wyprzesz ale TO właśnie wynika z twoich postów. Czerpiesz radość z kłamstw i manipulacji w ramach "dyskusji". Niestety zbyt wiele "zaangażowanych politycznie" młodych, zdolnych, ambitnych, z wielkich miast jest takich jak ty. Jakiekolwiek wartości dla nich nic nie znaczą. I o ile jest to jeszcze jakoś zrozumiałe i do przełknięcia w środowiskach jawnie lewackich oficjalnie głoszących takie poglądy, to w środowiskach lewicy "prawicowej" ostro wkurza. Gęby pełne górnolotnych frazesów, a działania i efekty tych działań bardziej im zaprzeczają niż u znienawidzonych przez nich "lewaków". Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Lewackie umiłowanie skrajności. 29.07.12, 15:20 Widzisz maaac - problem Twój polega na tym, że nie każdego da się nabrać na trick w postaci zarzutu "zaangażowanych politycznie" młodych, zdolnych, ambitnych, z wielkich miast" tak aby rozmówca zaprzeczył a potem móc go tryumfalnie rozpoznać jako "PiSowca" (zresztą to przejrzyste jak się przeczyta o tej "lewicy prawicowej"). I kto tu się "zabawia"? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Lewackie umiłowanie skrajności. 30.07.12, 09:46 "I kto tu się "zabawia"?" versus "Ja się tylko świetnie bawię widząc jak się wijesz w tej dyskusji. " Myślę, że to wystarczy za komentarz. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Lewackie umiłowanie skrajności. 30.07.12, 11:18 Owszem - bo to zabawa widzieć jak propagandysta sobie nie radzi, kiedy sztuczki i hasełka nie działają. Nie zaprzeczę - dzięki maaac! I nie obrażaj się tak bo Cię znowu nie wpuszczą do piaskownicy ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Lewackie umiłowanie skrajności. 30.07.12, 12:27 No tak... Najwyraźniej oceniasz wszystkich po sobie. Myslisz, że wszyscy jak ty są "propagandzistami" co dla kasy lub frajdy chcą dyskutowac na sieci. To, że ktoś wierzy w to co pisze jakoś nie miesci się w głowie? No i to, że to ty się wiłeś jak piskorz wymyślając coraz to nowe powody by zmieniac temat nie ja byle tylko uciec od nie wygodnych tematów. No na przykład tu i teraz - oskarżyłeś mnie o zabawę podczas gdy ty sam się do tego przynałeś, że cię to bawi. Teraz już "zapomniałeś", że mnie o to oskarżałeś i znów cię to "bawi". Byle tylko uciec od negatywnej oceny twojej postawy i twoich "pryncypiów". Los Polski to naprawde dla ciebie "piaskownica"? No cóż taką sobie młodzież wychowaliśmy. Górnolotne hasła o patriotyzmie, "obrona Kościoła" na miarę Rejtana, a tak naprawdę wszystko to dla nich tylko "zabawa" rodem z "piaskownicy". Najgorsze w tym, że ta banda cynicznych obłudników jednocześnie najgłośniej opluwa jako "zdrajców" tych co nie traktują tego jak zabawę, a naszą ojczyzną się naprawdę przejmuje. No cóż do tego to już doszło. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Lewackie umiłowanie skrajności. 30.07.12, 13:36 Fakt, masz "świetną zabawę". Odpowiedz Link Zgłoś
skok Sroda....i jej rodzina bez zasad 25.07.12, 16:45 i moralnosci moze takie dyrdymaly pisac, ale mnie nie przekona Odpowiedz Link Zgłoś
filologini Rodzina nepotyzmem silna 25.07.12, 17:03 Hmmm, ten tekst wydaje mi się bardzo rozsądny i osobiście nie widzę sprzeczności w wychowaniu dla rodziny i społeczeństwa. Tyle tylko, że takie wychowanie wymagałoby mocnego kręgosłupa moralnego, gimnastyki umysłowej, odwagi i starania ze strony rodziców, ponieważ przede wszystkim to dom powinien wychowywać. Odpowiedz Link Zgłoś
wolny.kan.gur Re: Rodzina nepotyzmem silna 25.07.12, 17:14 Nieźle. Tradycyjne wartości na śmietnik. Nowy postępowy człowiek potrzebuje nowych postępowych wartości. Pani Środa zdaje się świeżo po lekturze Lenina i osiągnęła orgazm. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Rodzina nepotyzmem silna 25.07.12, 17:17 Ciekawe skąd wiara, że jak rolę rodziny się pomniejszy to ludzie z "miejsca" pokochają prace dla społeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Re: Rodzina nepotyzmem silna 25.07.12, 19:00 wolny.kangur moge Cie zapewnic, ze Anglicy czy Szwedzi niewiele maja z Leninem wspolnego a wlasnie tak uwazaja jak prof. Sroda i tak wychowuja swoje dzieci. Te zmurszale, "tradycyjne wartosci" nie czynia dobra ale zlo w Polsce, w Rosji czy Pakistanie. Swiat sie zmienil a wiec i wartosci sa dzis inne. Jest nas mnostwo, jestesmy rozni, mamy rozne religie i tradycje. Musimy umiec wspolzyc, nie mamy innego wyjscia a stosujac plemienny, klanowy czy gangsterski nepotyzm, oszustwa, kolesiostwo jak to dzis sie dzieje, nie mamy szans na przyzwoite zycie. Czego Ciebie nauczyly "te wartosci" - nepotyzmu, oszukiwania innych, nienawisci i pogardy do nich, odmawiania innym ludziom prawa do zycia (in vitro) czy szczescia (gejom) - jakie masz prawo do tego aby innym swoj destrukcyjny swiatopoglad narzucac? Zadnego. Odpowiedz Link Zgłoś
filologini Re: Rodzina nepotyzmem silna 25.07.12, 21:56 prawda - osobiście mam dużo szacunku do skandynawskiego modelu wychowania i edukacji Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat a co z innymi przyczynami nepotyzmu ?? 25.07.12, 17:25 Jejciu ale te nieszczesna Środa jest mało rozumną istotą. Kiedyś myślałem ,że to fanatyczka ale to coś innego. Ona ma po prostu niedostatki intelektualne. Nepotyzm może wiązać się z JAKIMIKOLWIEK relacjami pomiędzyludzkimi (nie koniecznie więzami rodzinnymi). "Lansować" możemy nie koniecznie rodzinę ale wszystkie osoby z którymi nas coś łączy np. kolegów przyjaciół kochanki (lub kochanków) i np "siostry" które poznaliśmy na manifie. Ale to nie relacje międzyludzkie powoduja nepotyzm. Nepotyzm jest tam gdzie są relacje ale nie ma ZASAD. Zwalczanie nepotyzmu przez zwalczanie relacji międzyludzkich to czysty kretynizm który mogła wymyślić tylko pani Środa :). To tak jakby zwalczać złodziejstwo niszcząc wszystko co ma jakąkolwiek wartość (bo jak ludzie nie będą nic mieli to nie będzie czego kraść) Na szczęście chyba nikt nie potraktuje tej nieszczęsnej istoty (tzn. Środy Magdaleny) poważnie. Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Re: a co z innymi przyczynami nepotyzmu ?? 25.07.12, 19:03 viptocat nepotyzm pochodzi od wloskiego slowa nepoti - krewni. Nepotyzm to wspieranie swych krewnych wbrew innym. Zajrzyj kochaneczku)o) do slownika obcych wyrazow to moze cos zrozumiesz. Nie probuj nawet zwracac uwagi profesor Srodzie (Staniszkis mozesz) bo sie jedynie osmieszasz. Za wysokie progi na Twoje (brudne i obolale?) nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: a co z innymi przyczynami nepotyzmu ?? 25.07.12, 19:44 Znaczy się żonę (męża) i kochankę (a) już można promować bo to nie krewni? Kamień z serca... Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat :))) 25.07.12, 17:27 Jejciu ale te nieszczesna Środa jest mało rozumną istotą. Kiedyś myślałem ,że to fanatyczka ale to coś innego. Ona ma po prostu niedostatki intelektualne. Nepotyzm może wiązać się z JAKIMIKOLWIEK relacjami pomiędzyludzkimi (nie koniecznie więzami rodzinnymi). "Lansować" możemy nie koniecznie rodzinę ale wszystkie osoby z którymi nas coś łączy np. kolegów przyjaciół kochanki (lub kochanków) i np "siostry" które poznaliśmy na manifie. Ale to nie relacje międzyludzkie powoduja nepotyzm. Nepotyzm jest tam gdzie są relacje ale nie ma ZASAD. Zwalczanie nepotyzmu przez zwalczanie relacji międzyludzkich to czysty kretynizm który mogła wymyślić tylko pani Środa :). To tak jakby zwalczać złodziejstwo niszcząc wszystko co ma jakąkolwiek wartość (bo jak ludzie nie będą nic mieli to nie będzie czego kraść) Na szczęście chyba nikt nie potraktuje tej nieszczęsnej istoty (tzn. Środy Magdaleny) poważnie. Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
antonow2 Rodzina nepotyzmem silna 25.07.12, 18:35 Poglady Pani Srody i Siostry Maksymiliany (jesli taka istniej ) sa bardzo bliskie (choc z przeciwnych biegunow) Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Rodzina nepotyzmem silna 25.07.12, 18:53 Brawo pani Profesor! Nareszcie ktos poruszyl to co w nas najgorsze - aspoleczne wychowanie mlodego pokolenia. Polak JEST aspoleczny, skierowany jedynie na siebie i "swoich". Wychowanie stosowane w Polsce uwazane bylo by za jego brak w Skandynawii. Tu juz male dzieci uczy sie zycia w spoleczenstwie, dzieci pomagaja we wszystkim w przedszkolu (nakrywaja stol, roznosza posilki, sprzataja po sobie). Wszystkie dzieci bawia sie wspolnie, pomagaja sobie nawzajem. Od malutkiego rozdziela sie ego od czynu. Dziecku mowi sie, ze nie podoba sie nam to co ono zlego uczynilo a nie ono same. W Polsce ocenia sie ciagle: a bo ty... a ty... zamiast dlaczego to zrobiles, moze nie wiesz, ze to moze zrobic krzywde itp. Kazdy, nawet male dziecko, jest odpowiedzialny za wlasne CZYNY, nie za urode czy brzydko zapach. Polacy wysmiewaja, dokuczaja sobie nawzajem uwazajac czesto to niewlasciwe zachowanie za rodzaj zartow. Jestesmy po prostu spoleczenstwem zle wychowywanym od pokolen, zawistnym, msciwym - po prostu brzydkim, mamy brzydkie dusze i nie lubimy ludzi. Najpierw trzeba wychowac jednostke - indywiduum - a pozniej spoleczenstwo. Dzis sklada sie ono z jednostek (na Zachodzie) a nie z rodzin czy klanow. To jest szkodliwe, ten plemienny kult rodziny demoralizuje panstwo, nas wszystkich. Wstrzymuje jego i nasz rozwoj. Religia katolicka ma tu swoj zly udzial. Jest antypanstwowa, aspoleczna jak i wierni. Dlatego niczego nie jestesmy w stanie wyegzekwowac od politykow, sa tylko czescia tego samego spoleczenstwa, tak samo aspoleczni jak i ono. Odpowiedz Link Zgłoś
kirdan1 Jasny gwint, ta Środa!... 25.07.12, 21:49 Ta kobieta jest naprawdę niebezpieczną psychopatką! :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
chrust a to Polska wlasnie 26.07.12, 00:00 dokladnie taki sam nepotyzm panuje w moim zakladzie pracy, duzym szpitalu. Kazdy jest z kims w zwiazkach, uklady i ukladziki przedklada sie nad kompetencje... kiedy to sie zmieni? Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: a to Polska wlasnie 26.07.12, 06:05 Ale nepotyzm to już tylko członka rodziny się popiera a nie np. kolegę czy koleżankę.To przecież nie idzie już po "linii" rodzinnej a zatem jest w 100% zgodne z jedyną słuszną linią... Odpowiedz Link Zgłoś
biheppy braki w edukacji gramatycznej! - 26.07.12, 08:26 jeśli "dziecko". to nikt nie zaprowadzi "je" na policję, a nie "go". Niby drobiazg, ale tak starannie wykształcona w laicyzmie pani profesor, humanista ( przepraszam, humanistka) przecież powinna miec ogładę językową. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Logika Środy jest bezlitosna 26.07.12, 08:30 jak w starym dowcipie o zomowcu, masz akwarium - jesteś pedałem... A może tak pani Magda powie coś o sobie... Ojciec profesor UW, córka profesor UW... No chyba, że mamy tu przypadek podobny do rodziny Becquerelów... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Bicie Murzynów w Ameryce 26.07.12, 10:28 Co ma Środa do kawału o zomowcu i akwarium nie wiem. Za to wiem, że komuchy (nawet jak opowiadają kawały o zomowcach) nie potrafią wyzbyć się schematu - "krytykują naszych znajdź jakiś bitych Murzynów u krytykującego". Odpowiedz Link Zgłoś
wojciech26t Kłamstwo Pani Etyk 26.07.12, 10:59 Pani Podobno-Etyk już nie kryje się z atakami na rodzinę? Szkoda, że przy okazji próbuje upiec na jednym ogniu Kościół. Ale to już taka tradycja, co by nie było złego to zawsze Kościół. Proszę jednak nie kłamać. To, że Kościół nie dopuszcza rozwodu nie oznacza, że każe bitej żonie mieszkać z mężem tyranem. W takiej sytuacji nie tylko dopuszcza się, ale często zaleca separację. Pani Środa kłamie i mocno upraszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
aganiok102 szkoda słów 26.07.12, 12:28 pani Środa nie tylko nie zna nauki Kościoła ( co zrozumiałe, bo wychowała sie w rodzinie laickiej), ale jeszcze pała niezdrową nienawiscią do Kościoła katolickiego. Nie ma szczescia znac mądrych kapłanów i przytacza zawsze debilne, jednostkowe przykłady, a przecież niedouki zdzrzaja sie w każdej branży, wsród filozofów, neistey też! Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: szkoda słów 26.07.12, 13:56 Ciekawa sprawa, że jakoś nie dość że ci mądrzy księża stanowią w Kosciele mniejszość to i zbyt często "prawdziwi Polacy" pałają do nich równie "chrześcijańską miłościa" co do pani Środy. Kościół zachęca do separacjii w wypadku maltretowania? Oj pewnie tak - tylko że skutecznie ukrywa tą nauke przed swoimi wiernymi. Pojawia się tylko okresowo - gdy pojawiają się też takie zarzuty. Twierdzicie, że nie mam racji? Mógłbym prosić o artykuły z prasy katolickiej zachęcające do separacji kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
aganiok102 Re: szkoda słów 26.07.12, 15:40 nie wiem co mówia księża do maltretowanch kobiet, ale to ze nie wszystkie decydują sie na separację wynika raczej z marnego prawa w polsce, które nie zabezpiecza kobiecie ani srodkow do zycia ani mieszkania! Nie sadze ze najważniejsze jest dla nich stanowisko ksiEdza proboszcza co bardzo czesto środa podnosi w swoich wypowiedziach. KObiety zwłaszcza w małych mijscowosciach nie maja zawodu, srodków do zycia i gdzie pójda z gromadka dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: szkoda słów 27.07.12, 10:21 Czyli nie masz dowodów na swoją tezę, że Kościół zachęca do separacji w przypadku rodzin patologicznych zamiast na siłę "utrzymywać" rodzinę tak jak twierdzi Środa? Dziękuję wystarczy. O tym dyskutowaliśmy, a nie o tym dlaczego kobiety jednak się nie decydują na separację (przypomnę jest możliwość eksmisji małżonka, są też alimenty i fundusz alimentacyjny). Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: szkoda słów 27.07.12, 11:27 Poczytać prawo kanoniczne - w internecie jest. Google Twoim przyjacielem. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: szkoda słów 30.07.12, 09:58 A. Można zacytować ale się nie chce. Nie chce się bo najwyraźniej to co miało by się zacytować nie bardzo przystaje do tego co się sugeruje, że zawiera. B. Proponuję w ramach ćwiczeń skonfrontować oficjalną ideologię komunistów z tym co naprawdę się działo. Znając te rozbieżności oczekuję bardziej "z życia" przykładów na określone działanie niż powołanie się na enigmatyczne źródło deklaratywne. W takich deklaracjach to mozna cuda nie widy wypisać, a potem życie i tak je weryfikuje co naprawdę dana struktura robi i promuje. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: szkoda słów 30.07.12, 11:20 Nie chce się bo miło popatrzeć jak stawiający swoje nader "twarde i zdecydowane" tezy rozmówca ucieka w kąt. Wystarczy wskazać podstawowe źródło i cała "twardość i zdecydowanie" rozsypuje się w proch... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: szkoda słów 30.07.12, 12:41 :) Typowa projekcja - to "nie chce mi się" to właśnie typowe "uciekanie w kąt" (jak kąt raczej w bok??!!!). Rzuciłeś "twardo i zdecydowanie tezę" jakoby znajdowało się to w odpowiednich dokumentach Kościoła - ale jak powiedziałem "sprawdzam" - "przytocz je" to nagle pojawia się głupie gadanie mające pokryć fakt, że czegoś takiego tam (być może) nie ma. W dodatku i tak jest to ucieczka od faktu, że rozmawialiśmy nie o tym, co sobie Kościół zapisał w dokumentach "deklaratywnych" ale o tym co naprawdę robi. > Wystarczy wskazać podstawowe źródło i cała "twardość i zdecydowanie" rozsypuje się w > proch... Wystarczy zażądać tego źródła i przypomnieć że się jednak rozmawia o czymś "ciut" innym i nagle zamiast dyskusji mamy ucieczkę w erystykę. NO i gdzie masz te cytaty? Gdzie masz te opisy REALNEGO działania Kościoła w kierunku zachęcania kobiet by NIE trwały w patologicznych związkach? No pokaż to zamiast pisać kolejnych głupot? Pokaż że Środa nie ma racji. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: Kłamiesz jak typowy katol ! 27.07.12, 08:34 Kłamiesz jak typowy katol ! Spróbuj bez rozwodu załatwić sobie odrębne mieszkanie by odejść od męża tyrana. Może Kulczykową było na to stać ale na pewno nie nawet osobę z klasy średniej nie mówiąc o rodzinach patologicznych. Sprzeciwiając się rozwodom kościół skazuje te kobiety na piekło ale nie po śmierci tylko tu na ziemi !!! Odpowiedz Link Zgłoś
feliksjulian zabierać dzieci 26.07.12, 11:47 zabierać dzieci katolickim rodzicom i organizować obywatelskie wychówki im. M.Środy. reasumując gdyby głupota miała skrzydła ta pani fruwała by jak gołębica. Brak słów Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: zabierać dzieci 26.07.12, 14:03 Marzenia o zabieraniu dzieci..... ah ile tu osób o tym marzy. czyżby taki pomysł po głowach się kołatał u naszej lewicy klerykalno nacjonalistycznej zwanej "prawicą"? Przeciez chodzi o to by jednak "rodzina" nie była najważniejsza - by najważniejsza była uczciwość. By nad uczciwością nigdy nie brały góry zobowiązania wobec rodziny. Tak trudno dla was to zrozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: Gdyby głupota miała skrzydła ta wielu dyskutan 27.07.12, 08:36 Gdyby głupota miała skrzydła ta wielu dyskutantów fruwałoby jak gołębice... Odpowiedz Link Zgłoś
kriso13 Czy Środę ktoś skrzywdził? 26.07.12, 15:58 Pani Środa musiała być chyba w dzieciństwie molestowana przez kogoś z rodziny, bo jej zafiksowanie na zwalczaniu rodziny jest paranoiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
aganiok102 musi pewnie ksiądz proboszcz 26.07.12, 17:34 bo nie kto inny! I psychoanalityk kazał sie tak odstreowywać! Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 A tatuś p. Środy w karierze nie pomógł? 26.07.12, 20:04 Corkaprofesora socjologii dostaje oczywiście etat asystenci na tym samym uniwersytecie I może spokojnie pisać doktorat. Potrzebne jej było na to 8 lat!!. I córka kontynuje misje życiowa ojca: walkę z Kościołem. Odpowiedz Link Zgłoś