Prawnik w dwa i pół roku

06.08.12, 08:36
Już teraz produkuje się setki bezrobotnych. Jeśli nie tysiące, bo już prawie każdy ośrodek uniwersytecki wykłada prawo - przeciętnie 250 na stacjonarnych i 350 studentów zaocznych. Niektórzy mają jeszcze wieczorowe studia. Tylko niewielki odsetek absolwentów prawa znajduje zatrudnienie w jakimkolwiek zawodzie prawniczym. Poziom kadry na uczelniach także jest coraz gorszy - wystarczy wziąć do ręki stare podręczniki A.Woltera albo Kolańczyka i porównać je do tych grafomanii dzisiejszych pseudo-profesorów. Teraz poziom poleci jeszcze niżej, bo magister prawa brzmi zachęcająco a każdy będzie go mógł otrzymać, jeśli tylko zapłaci za dyplom. Może jakiś szybki kurs "magister prawa w weekend"?
    • rydzyk_fizyk Re: Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 09:49
      Takie rozpaczliwe pomysły pokazują, że chyba zbliżamy się do końca bańki edukacyjnej - razem z końcem wyżu demograficznego.
    • kotek.filemon I komu Stadion X-Lecia przeszkadzał? 06.08.12, 10:32
      Tam można było zostać magistrem prawa w parę godzin, przy trudniejszych zamówieniach następnego dnia. Jakość tytułu ta sama, więc po co przepłacać?
    • magda.72 Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 13:26
      Glupi, glupi narod....bedzie jeszcze glupszy....no ale idiotami latwiej sie rzadzi...byle podstawowe potrzeby fizjologiczne byly zaspokojne: geba i d....pa....- po co ma sie ktos na myslenie wysilac- skoro moze zaszkodzic,,,,,
    • disoprivan Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 14:39
      mixed emotions: gdy sie czyta o wyczynach polskich sedziow i prokuratorow, jak chocby niewinny (dla polskiego sedziego po 5 latach studiow) "zakaz pedalowania" lub "piec piw" to latwo mozna z rezygnacja pomyslec: 2,5 roku czy 5 lub nawet 10 lat- jeden pies- polski prawnik pozostanie polskim prawnikiem i dobrze bedzie pasowal do polskich autostrad, wygladu polskich miast, wyczynow polskich sportowcow i polskich politykow- full profeszonal. choc on the other hand: od razu przypomina sie art buchwald (ten z the new yorkera a wiec albo pedall albo zyd), ktory w swoim czasie popelnil byl opowiadanko: luwr w 7 minut (chyba 7 minut to bylo), gdzie startujacy musial przed mona lisa i wenus z samotraki cos madrego powiedziec, np (przed mona lisa) "ona zezuje, czy mi sie tylko tak wydaje?" a przed nike "znam goscia, ktory ma oryginal" per analogiam bedzie musial przyszly magister praw po pierwszym semestrze wiedziec, ze ten w czapce z daszkiem to policjant a ten w trykocie w paski to zboj. duzo zdrowia zycze i milego zycia w praworzadnej polsce.
    • wlodar1 Sam pomysł nie jest zły... 06.08.12, 14:52
      Sam pomysł by dać ludziom świadomość prawną w swoim własnym zawodzie nie jest zły. Studiując geodezję miałem przedmioty prawne (elementy prawa cywilnego, gospodarczego, prawo geodezyjne i kartograficzne, prawo budowlane itp.), które na co dzień się przydają. Czułem czasami po wykładach, że chcę wiedzieć więcej, ale na studia prawnicze 5-letnie już brakowało czasu.

      Tylko po 2,5 roku mieć tytuł magistra prawa brzmi zbyt poważnie.
      • andre9999 Re: Sam pomysł nie jest zły... 06.08.12, 21:40
        Jeśli chcesz by reprezentujący cie w sądzie prawnik znał "elementy prawa cywilnego" to pozostaje mi życzyć szczęścia.
    • wiechuta Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 15:16
      Najpierw nie bardzo dowierzałam własnym oczom czytając tę informację, ale jak doszłam do nazwiska "Gardocka" zrozumiałam. Pieniądze Misiu. Pieniądze. Jak chciwym i nieodpowiedzialnym człowiekiem trzeba być żeby wymyślić coś tak bzdurnego. Przecież już dzisiaj "wyprodukowano" taką ilość mgr prawa, że nie bardzo wiadomo co z nimi robić. Oni są w większości niedouczeni, nie potrafią rozwiązywać problemów, formułować pytań, wypowiadać się na zadany temat i w sposób zrozumiały. Mimo swojej niewiedzy są przekonani, że zostaną gwiazdami wymiaru sprawiedliwości i palestry. Kończyłam LO kiedy na Wydział Prawa i Administracji UW przyjęto tylu studentów, że Audi Max nie mógł ich pomieścić. Prawdziwi luminarze prawa patrzyli na to ze zgrozą i zażenowaniem. Ich obawy potwierdziły się. Niestety!
      • three-gun-max Re: Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 15:19
        Ci "luminarze prawa" patrzyli ze zgrozą bo zdążyli policzyć ile kasy im wypłynie bokiem z powodu konkurencji ;)
        • quant34 Re: Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 21:02
          three-gun-max napisał:

          > Ci "luminarze prawa" patrzyli ze zgrozą bo zdążyli policzyć ile kasy im wypłynie
          > bokiem z powodu konkurencji ;)

          Jeżeli oczekujesz, że doświadczony prawnik z własną kancelarią, wieloletnim doświadczeniem i rozbudowaną klientelą (a tylko takich można nazwać luminarzami) , będzie się obawiał konkurencji ze strony świeżo upieczonych absolwentów studiów prawniczych, to udowadniasz, że nie masz pojęcia o czym piszesz.
      • manekin1 Re: Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 21:02
        Wiechuta, powiedz szczerze - jestes dzieckiem palestry? Dziś porada prawna kosztuje 200 PLN bez paragonu. Pizda w przepisach jest taka że każdy pies może być prawnikiem a nawet zwykli menele śmieją się z wokandy. Czujesz się wciąż elitą??? Kończy się Wasza sędziowsko-mecenasowska bezkarność. M. in. dzięki internetowi!
        • andre9999 Re: Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 21:44
          Jeśli chociaż raz reprezentował cię w sądzie aplikant adwokacki ( min. 7 latach studiów wraz z aplikacją) to wiesz dlaczego pomysł ministra jest chybiony.
    • three-gun-max Mafia prawnicza już trzęsie dupą :) 06.08.12, 15:17
      I jeszcze to porównanie do konstruktora silników odrzutowych albo lekarza ;)) Przyjmijcie do wiadomości, że to co robicie to jedynie rozwiązywanie problemów które sami tworzycie.
    • brambor25 Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 15:19
      Cóż, w latach 50-tych w Polsce również istniały szybkie kursy czyniące z niepiśmiennych, acz ideologicznie poprawnych ludzi prokuratorów i sędziów.
      • andre9999 Re: Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 21:53
        brambor25 napisał(a):

        > Cóż, w latach 50-tych w Polsce również istniały szybkie kursy czyniące z niepiś
        > miennych, acz ideologicznie poprawnych ludzi prokuratorów i sędziów.

        Tak :) to były tzw. Szkoły Duracza - nauka trwała tam 2 lata i ale były też przyśpieszone kursu :) trwały 6 miesięcy i kształciły prokuratorów i sędziów.
    • tanczacy.z.myslami Re: Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 16:00
      komtusz napisał:

      > Może jakiś szybki kurs "magister prawa w weekend"?

      A nie wystarczy taki żółty poradnik "Prawo dla opornych"?
      A to co piszesz, to dla tych bardziej ambitnych. :)
    • ubiquitousghost88 No trzeba jakoś powstrzymać odpływ mózgów... 06.08.12, 16:02
      ...Taki sobie na Zachodzie nie poradzi.
      Nikt z nim rozmawiać nie będzie...
    • professional_scoffer Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 16:12
      Ale o co tyle szumu?

      Mgr prawa przecież i tak nie ma uprawnień, a jak ktoś taki zdolniacha, że po 2 latach zda egzaminy na aplikacje to tylko się cieszyć.

      Co z tego, że mamy obecnie adwokatów, sędziów po 'nastu' latach nauki skoro momentami ich niekompetencja jest wprost porażająca?!

      Znieśmy niepotrzebne przeszkody (a 5letnie studia jednolite to już przeżytek) i niech rynek zweryfikuje kompetencje.
      • mn7 Re: Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 22:59
        Kompetentny się wypowiedział...
    • trzy.14 Re: Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 16:33
      komtusz napisał:

      > Niektórzy mają jeszcze wieczorowe studia. Tylko niewielk
      > i odsetek absolwentów prawa znajduje zatrudnienie
      > w jakimkolwiek zawodzie prawniczym.

      Jeżeli nikogo nie oburza prawnik po studiach wieczorowych czy też brak pracy po tych studiach, to dlaczego miałby oburzać prawnik po 2.5 letnich magisterskich studiach uzupełniających?
    • coelka Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 16:37

      a po pięcioletniej jednolitej administaracji na wydziale prawa i administracji , jesli sie nie ma tytułu licencjata będzie mozna sobie isc na takie studia czy trzeba mieć koniecznie ten licencjat?
      kiedyś było dwuletnie prawo na kazdym uniwerku ,ale tylko dla absolwentów piecioletniej administracji i zdawało sie te egzaminy, których nie było w toku studiów administracyjnych
      • coelka Re: Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 16:44
        mimo wszystko uwaząm ze w dwa i pół roku nie da sie tego wszystkiego przerobic , nauczyć i pozdawać,, ja miałam na pierwszym roku w sumie zapoznanie sie z jezykiem prawniczym i opanowywanie podstaw jak choćby wstęp do prawoznawstwa
        • ubiquitousghost88 Oj, mylące, mylące. Z takimi jak ja żyjesz... 06.08.12, 17:18
          "Jeśli jestem w domu i piszę na komputerze wnioskuje,że żyję. Chociaż ostatnio dochodzę do wniosku,że takie wnioskowanie może być wielce mylące."
          • coelka Re: Oj, mylące, mylące. Z takimi jak ja żyjesz... 06.08.12, 19:08
            a masz coś jeszcze do powiedzenia czy tylko potwierdzenie moich słów miałeś na uwadze, ale zawsze miło jak ktoś potwierdza nasze przemyślenia, więc cała przyjemnosc po Twojej stronie ,ze skorzystałeś z okazji
            • ubiquitousghost88 Śledź! Ja mam bardzo dużo do powiedzenia... 06.08.12, 21:49
              ...ale... przemyślenia często wymaga...
              Tooo...jak z tym będzie? Miło jest niby Tobie, ale przyjemność wyłącznie na moje barki ma spadać?

              coelka napisała:

              > a masz coś jeszcze do powiedzenia czy tylko potwierdzenie moich słów miałeś na
              > uwadze, ale zawsze miło jak ktoś potwierdza nasze przemyślenia, więc cała przyj
              > emnosc po Twojej stronie ,ze skorzystałeś z okazji
              • coelka Re: Śledź! Ja mam bardzo dużo do powiedzenia... 06.08.12, 23:30
                W tym przypadku jestem hojna to nie seks więc tę przyjemnosc złoze na Twoje barki, poza tym Tobie się nalezy w koncu to ty przyznałes mi rację i czerpiesz z tego przyjemność , ja moge czerpac z tego, ze przyznałes mi racje ,ale to juz inna przyjemnosc wtedy a po połowie to patrz wyzej.
                • ubiquitousghost88 Myślę nieskromnie, że udało nam się potłuc rekord! 07.08.12, 08:44
                  ...No nie światowy, ale jednak rekord forum GW to też coś!
                  Już przy drugim spotkaniu doszło do... seksu!


                  coelka napisała:

                  > W tym przypadku jestem hojna to nie seks więc tę przyjemnosc złoze na Twoje bar
                  > ki, poza tym Tobie się nalezy w koncu to ty przyznałes mi rację i czerpiesz z
                  > tego przyjemność , ja moge czerpac z tego, ze przyznałes mi racje ,ale to juz i
                  > nna przyjemnosc wtedy a po połowie to patrz wyzej.
                  • coelka Re: Myślę nieskromnie, że udało nam się potłuc re 07.08.12, 19:54
                    ubiquitousghost88 napisał:

                    > ...No nie światowy, ale jednak rekord forum GW to też coś!
                    > Już przy drugim spotkaniu doszło do... seksu!
                    >
                    >
                    > coelka napisała:
                    >
                    > > W tym przypadku jestem hojna to nie seks więc tę przyjemnosc złoze na Two
                    > je bar
                    > > ki, poza tym Tobie się nalezy w koncu to ty przyznałes mi rację i czerpie
                    > sz z
                    > > tego przyjemność , ja moge czerpac z tego, ze przyznałes mi racje ,ale to
                    > juz i
                    > > nna przyjemnosc wtedy a po połowie to patrz wyzej.
                    Chyba napisłam wyraźnie, ze jestem hojna bo to nie seks , ale głodnemu chleb na myśli, myslęze na trzecim spotkaniu bardziej przystoi niz na drugim heh.
        • apas13 Re: Prawnik w dwa i pół roku 06.08.12, 20:15
          Licencjat teoretycznie powinien gwarantować, że absolwent ma opanowany język naukowy, umie korzystać ze źródeł, zna zasady wnioskowania, otarł się o logike. Jako że rzecz dotyczy kierunków humanistycznych, zapewne również o filozofię i historię, jeśli nie "samą" historię, to historię doktryn, myśli społecznej itp.
          Zatem, na wstępie ma juz sporo wiedzy i opanowany aparat. To dużo. Jest też dojrzalszy o te trzy lata, niż maturzyści. Można zatem (znów - w teorii) wymagać od takiej osoby znacznie więcej własnej nauki i bardziej efektywnego przyswajania wiedzy.
          Osobiście studiowałem na czymś w rodzaju "uzupełniających studiów magisterskich" w UK, mając magistra z Polski z dość odleglej dziedziny. Ogrom wiedzy na początku przytłaczał, zwłaszcza przy świdomości, że mam na to właśnie dwa i pół roku a do zrozumienia masę nowych rzeczy (jak mówiłem - dośc to było odległe od mojego kierunku wykształcenia). Rozwiązanie było jedno - masa własnej pracy, dużo cięższej, niz podczas polskich studiów (choć w Polsce robiłem dwa kierunki, ale pokrewne). Udało się, skończyłem z wyróznieniem i podjąłem pracę w nowym zawodzie.
          Zatem - jeśli ktoś chce, powinno się udać. A jak nie chce - uwalić na egzaminie. Fakt prowadzenia takich studiów nie oznacza, że każdy musi je skończyć.
    • demokrex Prawnik w dwa i pół roku - pierwsze takie studia 06.08.12, 19:56
      Ignorantia iuris nocet ?
    • apas13 Prawnik w dwa i pół roku - pierwsze takie studia 06.08.12, 20:02
      Miałem kiedyś kumpla, magistra prawa. W czasie studiów generalnie pił i dobrze się bawił, sesje przepychane i kombinowane, poprawiane, komisyjne i ściągane, jeśli się dało, jakoś dobrnął do dyplomu w bodaj siedem lat, słabo kumający ale generalnie lubiany, bo rozrywkowy. Obronił magistra i dwa lata z rzędu próbował dostać się na aplikację adwokacką, bez powodzenia. Nie stwierdziłem, by w tym czasie jakoś specjalnie się uczył, za to co kilka dni wydzwaniał, czy bysmy razem na wódeczkę gdzie nie wyskoczyli, bo kolega/koleżanka/sąsiad/znajomy właśnie ma okazję. Nie uczył się zatem. Podjął za to pracę nieistotną w kancelarii adwokackiej. Przy trzecim podejściu cud - zdał na aplikację...
      To było kilkanaście lat temu. Dziś jest szanowanym prawnikiem z marsowa miną i więcej niż sympatycznymi dochodami. Oraz świetnymi układami w stutysięcznym mieście. Okazuje się, że jednak można bez specjalnej wiedzy.
      A, zapomniałem dodać - ta kancelaria prawnicza, gdzie podjął pierwszą pracę i której dziś jest właścicielem to była jego tatusia, bardzo znanego mecenasa w tamtych okolicach... Ale to chyba nie miało wpływu na sukcesy, nie? No bo skąd, liczy się wiedza...
      • quant34 Re: Prawnik w dwa i pół roku - pierwsze takie stu 06.08.12, 21:17
        apas13, ja także znam takich i jest to niewątpliwie problem polskiej adwokatury, jednak aby to zmienić nie wystarczy pogmerać przy naborze na aplikację czy przy długości studiów. To, że durny buc może świetnie funkcjonować na rynku i zarabiać kupę forsy pomimo, że jest imbecylem, nie zależy bowiem od długości studiów czy dostępności zawodu. To zależy od poziomu świadomości społeczeństwa, a szczególnie jego poziomu kultury prawnej. Imbecyle mają to do siebie, że są mało skuteczni, bo aby wygrywać sprawy, trzeba coś umieć. Jednak w Polsce imbecyl może przegrywać większość spraw, a mimo to wciąż ma klientów, bo jego klienci są jeszcze głupsi od niego. Na zachodzie taki pożal się Boże prawnik, skończyłby karierę w pierwszym roku działalności. Najpierw w jego kancelarii zagościłyby pustki, a później zajeździliby go procesami o odszkodowania za spieprzenie sprawy. Polacy jednak uparcie lezą do naciągacza - cwaniaka, ponieważ wierzą, że "ma układy" i "załatwi", a kiedy już się przekonają, że to g... prawda, szukają innego prawnika, ale partacza nawet nie próbują pociągnąć do odpowiedzialności. I biznes się kręci, a moczymordy i leserzy mają się dobrze.
        • apas13 Re: Prawnik w dwa i pół roku - pierwsze takie stu 09.08.12, 17:27
          > To, że durny buc może świetnie funkcjonować na rynku i zar
          > abiać kupę forsy pomimo, że jest imbecylem, nie zależy bowiem od długości studi
          > ów czy dostępności zawodu. To zależy od poziomu świadomości społeczeństwa, a sz
          > czególnie jego poziomu kultury prawnej. Imbecyle mają to do siebie, że są mało
          > skuteczni, bo aby wygrywać sprawy, trzeba coś umieć.

          Masz sporo racji. Ale są jeszcze w Polsce takie miejsca, gdzie największy imbecyl z odpowiednim nazwiskiem (odziedziczonym po tatusiu wraz z właściwymi znajomościami) potrafi "spektakularnie" wygrać sprawę nie do wygrania, i brak świadomości prawnej obywateli nie ma tu nic do rzeczy. Oczywiście, najczęściej podstawą są różnego rodzaju przeciągnięcia procedury i "zadiwiające" błędy postępowania na szczeblu policji/prokuratury ale także sądu, których nijak wytłumaczyc się nie da...
          Sprawa wydaje się oczywista gdy uświadomić sobie, że pan prokurator, sędzia, komendant i mecenas są członkami tego samego kręgu towarzyskiego. Oczywiście, nie są na tyle głupi, by ZAWSZE to wykorzystywać, ale jak się trafi naprawdę doskonała okazja - w lokalnym aparacie wymiaru sprawiedliwości zaczynają się dziać cuda.
          Znam przynajmniej jeden przypadek, gdy dziennikarz lokalnej gazety, opisujący bezczelne prekręty grupy polityczno-biznesowej "wygrał", bo doprowadził do śledztwa i skazania kilku oczywistych przestępców. Problem polega na tym, że pismak stracił pracę i zdrowie a jego gazetka padła, zaś panowie - pomimo pierwotnie przytłaczających dowodów - po wielu latach śledztwa i procedowania sądowego, skończyli jako bogaci emeryci mieszkajacy w pałacach, z nieistotnymi wyrokami w zawiasach. Klucz do sukcesu? Podzielili się swoim sporym majątkiem z panem mecenasem. Tym właściwym. On zaś wiedział, z kim jeszcze trzeba się podzielić...
    • paraprawo Prawnik w dwa i pół roku - pierwsze takie studia 06.08.12, 20:41
      widać jak bardzo potrzebni sa władzy "niezawiśli" i światli sędziowie, prokuratorzy , posłowie od ustaw i inni prawnicy z Bożej łaski po dwu i pół roku nauki zaocznych studiów.
      A wyobrażacie sobie, jak to wytępi pisarczyków rozmaitych prac "na zamówienie"? Przecież oni pójdą z torbami ...ale od Vuttona (może źle napisałem, przepraszam) albo Gucci'ego.
      No to do dzieła
      • mn7 Re: Prawnik w dwa i pół roku - pierwsze takie stu 06.08.12, 23:03
        Jakiej "władzy"? Znaj proporcję! To dramatyczna próba ratowania się prywatnej szkoły przed ostateczną katastrofą wynikającą z powodów demograficznych. Jaki odsetek absolwentów takich studiów zostanie sędziami? Prawdopodobnie żaden, może jeden czy dwóch.
    • manekin1 Aaaaaaaaaaaa!!! 06.08.12, 20:57
      "Prawo drugiego stopnia na studiach niestacjonarnych uruchamia też Uniwersytet Gdański." W ile lat zatem kształci się takiego redachtóra??? Jeśli standardowo 5, to zdecydowanie traci się PLN!!!
    • abdank27 Prawnik w dwa i pół roku - pierwsze takie studia 08.08.12, 22:35
      Należy się więc spodziewać, że polski wymiar sprawiedliwości z dziwnego stanie się śmieszny :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja