Amber Gold, czyli prawo i rozsądek

07.08.12, 13:08
GW leje krokodyle łzy, ale pieniądze z reklam Amber Gold jej nie śmierdziały.

Widzę, że nadal biorą pieniądze od jakiejś szemranej stronki, gdzie niby można zarobić parę patyków miesięcznie bez ruszania się z domu. Ciekawe, czy jak z tego zrobi się afera, też reklama nagle zniknie, a pojawią się płaczliwe artykuły typu "śmierdziało na kilometr, a frajerzy i tak w to wchodzili".
    • trylinka Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 13:15
      To wszystko prawda, ale niecała. Oczywiście, trzeba być ostrożnym, uważać na naciągaczy, itp. Wszelako, coś w sprawie Amber Gold nie gra. Właścicielem jest człowiek, który był karany za oszustwo finansowe i zmienił nazwisko, a Amber Gold jest klasyczną piramidą finansową. Przeciętnemu człowiekowi nie jest łatwo sprawdzić kim jest właściciel firmy, czy nie jest karany i czy nie zmienił nazwiska, ale nadzór finansowy może t zrobić w kilka godzin, a stwierdziwszy fakty (właściciel karany za oszustwa finansowe, schemat działania piramidy finansowej) powinien powiadomić organa ścigania. Tymczasem ta firma dostaje koncesję na prowadzenia firmy lotniczej, co jest jej uwiarygodnieniem w oczach potencjalnych klientów.

      Państwo nie może trzymać każdego za rękę i pilnować jego oszczędności, ale nie powinno pozwalać osobom karanym za oszustwa na kontynuowanie takich działań.
      • mapokl Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 15:56
        trylinka napisał:

        > Przeciętnemu człowiekowi nie jest łatwo spr
        > awdzić kim jest właściciel firmy, czy nie jest karany i czy nie zmienił nazwisk
        > a,

        Już w chwili jego powstania wystarczyło wpisać "Amber Gold" czy "Marcin Plichta" w googlach by znaleźć te informacje o których mówisz. Sporo mediów o tym wtedy pisało, może nie na głównej stronie, ale jak ktoś chce zainwestować 20-30 tys złotych to może się poświęcić i przejrzeć te parę wyników wyszukiwania poza tymi z "ambergold.com"


        > ale nadzór finansowy może t zrobić w kilka godzin, a stwierdziwszy fakty (wł
        > aściciel karany za oszustwa finansowe, schemat działania piramidy finansowej) p
        > owinien powiadomić organa ścigania.

        Nie ma przepisów zabraniającej osobie karanej za oszustwo założenia nowej firmy. Choć jak najbardziej wzbudza to podejrzenia. KNF nie ma prawa kontroli bez zgody ambergold, to nie bank. Ale tu masz rację, że podejrzenie było więc KNF powinna zawiadomić prokuraturę. Choć i tak wątpię by prokuratorowi się chciało, bo to dużo roboty... skoro nawet przy łatwiejszym do udowodnienia oskarżeniu sprawę umarzano z lenistwa...

        > Tymczasem ta firma dostaje koncesję na prow
        > adzenia firmy lotniczej, co jest jej uwiarygodnieniem w oczach potencjalnych kl
        > ientów.

        A na podstawie czego można by zabronić tej firmie założenia spółki lotniczej? Każdy czlowiek ma prawo do założenia własnej działalności nawet ten z wyrokiem. A, że OLT bardzo podobało się politykom to nikt tego nie krytykował. Żadna firma nie była zmuszana do podpisywania umów z AmberGold czy też OLT.

        Dodam, że AG nie opublikował sprawozdań finansowych bo od początku istnienia nie znalazł się audytor który chciałby się podpisać pod tym sprawozdaniem. A przecież niemałe są to pieniądze...

        > Państwo nie może trzymać każdego za rękę i pilnować jego oszczędności, ale nie
        > powinno pozwalać osobom karanym za oszustwa na kontynuowanie takich działań.

        Państwo ostrzegało ludzi, media ludzi ostrzegały. Nie można zabraniać ludziom skazanym prowadzenia własnej działalności (zresztą byłoby to złamanie praw człowieka). Nie wiem czego oczekujesz, skoro informacje o niewiarygodności AG były dostępne od początku. KNF nie wpisał AG do swojej czarnej listy miesiąc temu...

        Plicha i jego ziomki już kasę wyprowadzili przez m. in. upadłe OLT (myślisz, że gdzie szły pieniądze z kontraktów i pensje dyrektorów i prezesów) OLT upadło, bo wniosek o bankructwo zablokował możliwość odzyskania przeniesionych tędy pieniędzy...
        • mafj_mafj Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 22:01
          no właśnie sprawa sprawozdań finansowych...

          kara za brak sprawozdania wynosi 1tys, ale po 3 wezwaniach limit kary znika i można nawet zasądzić więzienie.
          A więc były legalne środki prawne aby sąd wyciągnął sprawozdania finansowe. A mimo to spółka podjęła 'decyzję biznesową' aby ich nie ujawniać przez ostatnie lata.
          • art1313 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 02:07
            Niby znika, ale pokaż mi wyrok skazujący na więzienie???
            Prawdą jest jak piszesz, że prokuratura dałą dupy i teraz ludzie mogą do niej mieć pretensje, co więcej ja mam nadzieję, że Ci co stracili zaskarżą prokuraturę do sądu o niedopełnienie obowiązków służbowych i za zaniechanie szybkiego zakończenia postępowania.
            Może dzięi tej sprawi ruszy drobny kamyczek, który zmusi urzędasów (w prokuratorach, sądach i innych tworach) do myślenia!!!!!
            • lechujarek_wolski Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 05:57
              Ci co stracili zaskarżą prokuraturę do sądu? To byłby precedens na skalę światową :)

              Wystarczyło, że UOKiK wydałoby ostrzeżenie dla potencjalnych "inwestorów" w 2009 roku.
              Czy KNF wiedział, że Plichta to naprawdę Stefański skazany w 2008 za wałek finansowy? To eliminuje każdego z zatrudnienia nawet w charakterze ochroniarza :)

              Co ci ludzie robią w pracy poza piciem kawy?
              • mariuszdd A reżimowe media trzepały temat SKOK 08.08.12, 09:14
                Spółdzielczych kasach ;)
                Mówiąc że rydzykowe i pro Pisowskie to trzeba coś z tym zrobić
                • maaac I słusznie robiły 08.08.12, 14:24
                  SKOKi to nie banki. Brak im zabezpieczeń takich jak mają banki. Szansa, ze padną aczkolwiek niższa niż dla różnych Amber Goldowych szwindli jest znacznie wyższa niż dla banków. Z drugiej strony jest w nich znacznie wiecej pieniędzy niż w Amber Gold. Jak padną odczujemy to WSZYSCY znacznie boleśniej. Z frajerów co "inwestowali" w Amber Gold możemy się tylko śmiać (jak ktoś lubi śmiać się z cudzego, co prawdamocno zawinionego, nieszczęścia).
                  • maxania-1980 Re: I słusznie robiły 09.08.12, 20:20
                    A czemu SKOK OK, a firmy jak to określiłeś Amber Goldowe szwindle złe? A ja przejechałam sie kiedyś na SKOKU. Pani tak mieszała tak tłumaczyła, tak przekładała dokumenty, że owszem finansowo pieniądze odzyskałam, ale okazało się że dodatkowo poleciały jakieś koszty, co spowodowało inwestycję praktycznie z rentownością 0, obecnie częściowo lokuję z www.grandcapital.pl i jak na chwilę obecną nie narzekam, tylko podstawa nie lokuje sie wszystkiego do jednego kotła!!!
              • pak4 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 10:30
                > Ci co stracili zaskarżą prokuraturę do sądu?
                Czy tego typu zarzuty bada się z oskarżenia publicznego?
                Bo jeśli nie, to nie ma kogo zaskarżać, nawet jeśliby wina Plichty była oczywista.

                > Wystarczyło, że UOKiK wydałoby ostrzeżenie dla potencjalnych "inwestorów" w 200
                > 9 roku.
                Jak?
                UOKIK powinien, IMHO, napiętnować reklamy AG i nałożyć karę finansową. Ale 'ostrzeganie' inwestorów, to raczej nie jego działka. BTW. Które ze spraw, które podjął UOKiK zostały nagłośnione w mediach?

                > Czy KNF wiedział, że Plichta to naprawdę Stefański skazany w 2008 za wałek fina
                > nsowy? To eliminuje każdego z zatrudnienia nawet w charakterze ochroniarza :)
                Nie. Nie ma takiej kary
                • lechujarek_wolski Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 10:52
                  Trudno komentować wpis kogoś, kto nie rozumie jaka jest funkcja instytucji zwanej UOKiK.
                  Podobnie w kwestii KNF ...

                  Notabene: w kraju "świętego" facet z wyrokiem nigdy nie zostanie ochroniarzem, a jak się tutaj okazało może mieć piramidę finansową - groteskowy kraj.

                  Co to jest IMHO - kolejna organizacja do kontroli wałków finansowych?
          • polska_baba Re: Amber Gold, czyli przekręt doskonały 08.08.12, 10:38
            Z relacji w mediach wynika, że umowy lokat są tak skonstruowane, iż Amber Gold zarabia na ich zrywaniu. A to oznacza, że nic nie musieli robić, wystarczyło zawierać umowy i przyjmować kasę, a potem spowodować, żeby media podniosły larum, że to piramida finansowa. Teraz ludzie masowo zrywają te umowy, żeby skorzystać z możliwości odzyskania choć części kapitału. Jeżeli dzięki tym umowom Amber Gold zatrzyma ok. 30% wpłaconego kapitału, to będzie miał nie tylko na wywiązanie się z umowy wobec tych nielicznych, którzy lokat nie zerwą, ale nie dojdzie do upadłości firmy i Amber Gold oskarży media o wywołanie paniki i obciąży je winą za utratę przez klientów dużej części ich oszczędności.
            Wygląda na to, że wszyscy mają problem, tylko nie prezes Amber Gold, który zarabia na tej sytuacji.
            • zmichalg1 Re: Amber Gold, czyli przekręt doskonały 08.08.12, 10:56
              Bredzisz.
              Kara umowna za niedotrzymanie warunków jest wpisywana niemal w każdą umowę cywilnoprawną. Notabene ciułacze też byli czymś takim chronieni (przynajmniej w teorii): odsetki ustawowe za opóźnienie w wypłacie lokaty po upływie terminu zapadalności.
              Jeżeli AB inwestowała w linię lotniczą (a wiele wskazuje na to, że tak istotnie było - ot, biznes jak każdy inny, może ryzykowny, ale uczciwy), nie dziwi mnie, że zabezpieczała się karami umownymi przed nagłym odpływem kapitału.
              • lechujarek_wolski Re: Amber Gold, czyli przekręt doskonały 08.08.12, 18:18
                Ta piramida powstała w 2009 roku, czyli zaraz po wyroku za wałek z Multikasą, a OLT dopiero 3 lata później. Na mój gust OLT była tylko pretekstem do wyprowadzenia gigantycznej kasy.
                Pażiwiom, uwidim :)
                • zmichalg1 Re: Amber Gold, czyli przekręt doskonały 09.08.12, 00:01
                  Chyba nie rozumiesz używanego przez siebie pojęcia "wyprowadzenie kasy".
                  OLT powstało, działało i zarabiało i są na to niezbite dowody. Nie ocenię, czy i na ile było rentowne. Ale aby powstać, potrzebowało niemałej kasy na start.
                  O "wyprowadzeniu kasy" można by mówić, gdyby OLT istniało tylko na papierze i płaciło horrendalne faktury za wątpliwe usługi (np. "doradztwo") "krewnym i znajomym".
                  Z tego co ja słyszałem, to OLT ociągało się z płaceniem faktur.

                  Do AG w kontekście OLT można by było przyczepić się tylko o to, że AG deklarowało inwestowanie w złoto (lub inne kruszce), a więc linia lotnicza wyraźnie nie pasuje tu do profilu portfela.
                  Z tym, że takie zastrzeżenie zgłosić można wyłącznie przeciwko funduszowi inwestycyjnemu podlegającemu kontroli KNF, więc i tu AG się wywinie.
                  Nie mówiąc już o tym, że inwestowanie wyłącznie w złoto długofalowo na pewno nie dałoby takiego zwrotu, jak obiecywał AG, bo to czysta spekulacja.
        • marekmarek44 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 07:39
          A ja się pytam,czy to rozsądne prawo obowiązuje w Polsce-że byle oszust,łachudra i złodzziej ma prawo założyć spółkę finansową działającą identycznie jak bank?
          No ale jeśli autorytet liberałów-A. Michnik od nich brał pieniądze za reklamę,a Tusk junior brał też pieniądze,bo dla nich pracował,to chyba wszystko jasne.
          • pak4 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 09:49
            A na jakiej podstawie mógłby nie móc założyć?
            Z tego co się orientuję, sąd czasem nakłada karę, która ogranicza prawo do zasiadania w radach nadzorczych, czy prezesowania firmom, ale taka kara może być tylko czasowa.
            Że Multikasa to afera sprzed ośmiu lat, to zapewne nawet po nałożeniu takiej kary pan Stefański/Plichta mógłby robić dzisiaj legalnie interesy.
      • titonsa Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 21:50
        To bardzo rozsądna wypowiedź. Państwo wkracza lub stara sie wkraczać w naszą najintymniejszą sferę, natomiast jeśli chodzi o bezpieczeństwo naszego mienia ma nas gdzieś !!!
      • radon13 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 23:44
        Dokładnie tak, oszust czy zlodziej nie powinien miec mozliwosci założenia fimry o określonym profilu.
        Czy ktos by go zatrudnił jako konwojenta pieniędzy czy nawet ochroniarza ?
        • arkusza Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 09:48
          jakim "profilu"? Bankowym? AmberGold przecież bankiem nie jest. Dowolnym finansowym? Świetnie - założę firmę która będzie oddawała ludziom na przechowanie papier toaletowy (aka. opcje na złoto) - oczywiście za kaucją, i obiecywała że za rok w zamian za ten papier zwróci kaucję i zapłaci za przechowywanie. Zabronisz mi - nawet jeśli jestem oszustem finansowym - oferowania usług związanych z magazynowaniem papieru toaletowego?
          Ci którzy chcą zoastrzenia prawa najwyraźniej nie rozumią że żadne prawo nie wyeliminuje możliwości zrobinia złego interesu - a żądanie żeby państwo (czyli my wsyzscy) zapłacili im za ich własną głupotę jest po prostu bezczelne.
      • pikkollo Co zrobiła KNF aby temu zapobiec ? 08.08.12, 10:56
        opublikowała ostrzeżenia i uznała że jej rola na tym się kończy ? Nikt się nie poczuwa do odpowiedzialności, że facet z wyrokiem może prowadzić instytucję finansową ?
        Dla przykładu - czy jeśli producent wędlin wypuszcza zepsute mięso, to Sanepid też tylko ostrzega , czy kończy się to wycofaniem towaru ze sklepów? A jeśli most grozi zawaleniem, to nadzór budowlany apeluje w mediach o niechodzenie po nim, czy po prostu zamyka obiekt ?
        Dlaczego więc AmberGold mogło sobie prowadzić swój proceder ? Czy łagodność organów kontrolnych nie wynikała z tego, że nikt nie miał odwagi psuć interesów biznesmenowi, dzięki któremu dorabiał sobie młody Tusk ? Nie jest to bezpodstawne pytanie, biorąc pod uwagę fakt co premier Tusk zrobił z bezkompromisowym Kamińskim z CBA.
        • sverir Re: Co zrobiła KNF aby temu zapobiec ? 08.08.12, 11:37
          > Dla przykładu - czy jeśli producent wędlin wypuszcza zepsute mięso, to Sanepid
          > też tylko ostrzega(...)

          Czy sanepid może zamknąć most, a nadzór budowlany wycofać mięso ze sklepów? Czy KNF może sprawować nadzór nad firmą, która nie jest bankiem, funduszem inwestycyjnym, towarzystwem ubezpieczeniowym, maklerem?
        • resident_troll Re: Co zrobiła KNF aby temu zapobiec ? 08.08.12, 11:51
          I jak tu się dziwić, że rozmaici hochsztaplerzy robią Polaków w jajo, skoro na ten nieszczęsny naród składają się jednostki, które co prawda nie mają pojęcia o czym mówią, ale nie przeszkadza im to mieć wyrobionego zdania na każdy temat.

          pikkollo napisał:

          > opublikowała ostrzeżenia i uznała że jej rola na tym się kończy ? Nikt się nie
          > poczuwa do odpowiedzialności, że facet z wyrokiem może prowadzić instytucję fin
          > ansową ?

          Amber Gold nie jest instytucją finansową. To spółka z o.o. świadcząca dziwaczną usługę przechowywania złota na zlecenie, w ramach której płaci swoim klientom za przywilej trzymania ich złota w sejfie firmy.
          KNF w zakresie poczynań Amber Gold mogła co najwyżej informować o swoich zastrzeżeniach, co tez czyniła. KNF nie została wyposażona w prawne instrumenty pozwalające na sprawowanie nadzoru oraz podejmowania dziąłań władczych w odniesieniu do spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, zajmujących się przechowywaniem czegokolwiek, podobnie jak nie może wpływac na działalność kiosków z prasą, barów z kebabami i montowni samochodów ciężarowych.

          > Dla przykładu - czy jeśli producent wędlin wypuszcza zepsute mięso, to Sanepid
          > też tylko ostrzega , czy kończy się to wycofaniem towaru ze sklepów? A jeśli mo
          > st grozi zawaleniem, to nadzór budowlany apeluje w mediach o niechodzenie po ni
          > m, czy po prostu zamyka obiekt ?

          Przykład idiotyczny. Sanepid ma uprawnienia do dokonywania tego rodzaju czynności, podobnie jak nadzór budowlany. KNF - w odniesieniu do spółek prawa handlowego nie będacych bankami, firmami ubezpieczeniowymi, funduszami inwestycyjnymi (w tym emerytalnymi) oraz szeroko rozumianymi instytucjami płatniczymi - nie.

          > Dlaczego więc AmberGold mogło sobie prowadzić swój proceder ? Czy łagodność org
          > anów kontrolnych nie wynikała z tego, że nikt nie miał odwagi psuć interesów bi
          > znesmenowi, dzięki któremu dorabiał sobie młody Tusk ? Nie jest to bezpodstawne
          > pytanie, biorąc pod uwagę fakt co premier Tusk zrobił z bezkompromisowym Kamiń
          > skim z CBA.

          Ach te spiskowe teorie dziejów. Tak ukochane przez umysły, które nie potrafią znieść świadomości, że same - czy to z głupoty, czy to z chciwości (albo i jednego, i drugiego) - wpędziły się w kłopoty. Ten typ człowieka nigdy nie jest niczemu winien, zawsze są jacyś ONI, jakieś tajemnicze spiski i machinacje.
          Smętna prawda jest taka - nikt obdarzony zdolnością myslenia nie dał Amber Gold ani grosza, bo wiedział, że nie jest możliwe zagwarantowanie zysków na poziomie 3-4 razy wyższym, od oprocentowania obligacji skarbowych. I nie ma co obwiniać Tuska, KNF czy Obamy - sami, na własne życzenie się w to wpierniczyliście. Czytaliście chociaz umowy, które podpisywaliście? Nie? A dlaczego?
          • nie_ma_zgody_na_te_agresje Re: Co zrobiła KNF aby temu zapobiec ? 08.08.12, 14:16
            resident_troll napisał:

            > I jak tu się dziwić, że rozmaici hochsztaplerzy robią Polaków w jajo, skoro na
            > ten nieszczęsny naród składają się jednostki, które co prawda nie mają pojęcia
            > o czym mówią, ale nie przeszkadza im to mieć wyrobionego zdania na każdy temat.
            >
            > pikkollo napisał:
            >
            > > opublikowała ostrzeżenia i uznała że jej rola na tym się kończy ? Nikt si
            > ę nie
            > > poczuwa do odpowiedzialności, że facet z wyrokiem może prowadzić instytuc
            > ję fin
            > > ansową ?
            >
            > Amber Gold nie jest instytucją finansową. To spółka z o.o. świadcząca dziwaczną
            > usługę przechowywania złota na zlecenie, w ramach której płaci swoim klientom
            > za przywilej trzymania ich złota w sejfie firmy.
            > KNF w zakresie poczynań Amber Gold mogła co najwyżej informować o swoich zastrz
            > eżeniach, co tez czyniła. KNF nie została wyposażona w prawne instrumenty pozwa
            > lające na sprawowanie nadzoru oraz podejmowania dziąłań władczych w odniesieniu
            > do spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, zajmujących się przechowywaniem cz
            > egokolwiek, podobnie jak nie może wpływac na działalność kiosków z prasą, barów
            > z kebabami i montowni samochodów ciężarowych.


            Racja, ale: AG prowadzi również lokaty pieniężne - co jest niezgodne z prawem (bo nie są ani bankierami, a ni SKOKami, ani żadną inną instytucją finansową) i dlatego KNF wpisała ich na listę ostrzeżeń. Skoro jest to niezgodne z prawem, to dlaczego od ponad 2 lat (chyba w Gdańsku?) leży sprawa w sądzie i nikt nawet nie postawił nikomu żadnego zarzutu, a AG spokojnie sobie prowadzi działalność dalej? To działają niezgodnie z prawem, czy prokuratura ma na to wylane?
            Skoro KNF nic do AG, to dlaczego zrobili tę zadymę w bankach, która spowodowała, że AG wypowiedzieli umowy o prowadzenie kont? To mają te kompetencje, czy nie? A jeżeli nie, to dlaczego się w to mieszają (nie podważam umieszczenia ostrzeżenia o AG na ich stronie)?

            A co do teorii spiskowych, to trudno ich nie mieć, jeżeli czyta się jak wyglądała działalność AG do tej pory: Pan Plichta deklarował, że AG jest domem składowym i podlega pod Ministerstwo Gospodarki, a nie pod KNF. Jednak polskie prawo zabrania prowadzenia domu składowego osobie, która jest skazana prawomocnym wyrokiem za przestępstwo finansowe, dlatego w czerwcu 2010 roku minister gospodarki odebrał spółce Plichty ten status. W tym samym czasie KNF wciągnął Amber Gold na listę ostrzeżeń, a jej działalnością zajęła się prokuratura. I co dalej? Martwe prawo, żadnych działań? Bo AG rozwijała się w zawrotnym tempie i nikt im nie przeszkadzał.
            AG nie składa sprawozdań finansowych w KRS. Dopiero teraz gdański sąd wezwał spółkę do złożenia sprawozdania za 2010 rok pod rygorem grzywny. A wcześniej co robili? Ręce opadają...

            A że ludzie są sami sobie winni, to inna bajka, jak się przekazuje całe swoje oszczędności komuś, to elementarne resztki rozumu kazałyby cokolwiek o takiej instytucji sprawdzić zwłaszcza, kiedy obiecują góry złota.
            Swoją drogą, skoro klientów AG było ponoć ponad 50 tys., a afera z wyrolowaniem i brakiem kasy dotyczy jakichś 6-7 tyś, to co z resztą? Mieli zyski zgodne z prawami rynku // czy też piramidy finansowej?
            • tymon99 Re: Co zrobiła KNF aby temu zapobiec ? 09.08.12, 14:00
              nie_ma_zgody_na_te_agresje napisał(a):

              > dlaczego od ponad 2 lat (chyba w Gdańsku?) leży sprawa w sądzie i nikt nawet
              > nie postawił nikomu żadnego zarzutu

              jaka sprawa? w jakim sądzie?? żeby sprawa (karna) trafiła do sądu, komuś trzeba najpierw postawić zarzut (wtedy staje się podejrzanym), a następnie go oskarżyć.
    • ukrai-niec Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 13:55
      Nie będę zdziwiony, jak za chwilę jakiś polityk zgłosi pomysł, aby skarb państwa wypłacił klientom poszkodowanym przez AmberGold odszkodowanie, a nastepnie zgłosi projekt ustawy, w ramach której państwo będzie płacić odszkodowania klientom innych parabanków.
      Proponuję, aby państwo zwracało straty klientom, którzy stacili pieniądze w kasynach lub na wyścigach koni - przecież to nie ich wina, że przegrali.
      • 2mrowka Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 10:49
        Skoro państwo , wymiar sprawiedliwości nie ruszył palcem w bucie, żeby temu zapobiec, to klienci AG powinni dostać odszkodowanie. Getin bank też ostro naciąga klientów. I co? nie jest na czarnej liście KNF.
      • 2mrowka Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 11:06
        W państwie prawa , pieniądze zdeponowane na koncie bankowym nie powinny nigdy być sprzeniewierzone. A tak niestety dzieje się z pieniędzmi ludzi zmarłych.Po okresie lokaty w najlepszym przypadku pieniądze znajdą się na nisko oprocentowanej lokacie albo na koncie technicznym. Przez wiele lat bank obraca tym kapitałem Po 10 latach przechodzą na skarb państwa.Czy bank obracając przez wiele lat tym kapitałem, nie ma chęci , środków czy odpowiedniej mocy intelektualnej żeby poszukać spadkobierców tak jak to się dzieje w normalnych społeczeństwach?Za chwilę odezwie się urzędas, który będzie zasłaniał się jakimiś tam procedurami. Takiej formułki to może się każdy nauczyć , ale nie jest ona przekonywująca. Jeśli prawo bankowe jest kiepskie ( czytaj: ustawione pod kontem wyzyskania klienta) to trzeba je poprawić. A to dotyczy banków nie znajdujących się na czarnej liście w rodzaju Amber Gold'uczy jakiegoś tam GO GO 20.
    • jurek.1954 Nie można ubezpieczyć chciwości 07.08.12, 14:05
      Wiele tzw. "świetnych interesów" bazuje na ludzkiej chciwości, która blokuje zdrowy rozsądek, aktywność na rzecz sprawdzenia w "co się gra". Autor ma rację, każdy odpowiada za swoją kasę i powinien inwestować z rozmysłem, ale jest jedno ale: jeżeli podmiot świadomie działa na rzecz oszukania "klientów" poprzez kłamliwą reklamę, pseudo ekspertów to jednak państwo ma obowiązek interweniować i przestępstwu wyłudzenia (np. poprzez sztuczne bankructwo) zapobiegać. Nie żal mi tych naiwnych, bo raczej ci biedni w Amber Gold nie inwestowali, pewne lekcje zdrowego rozsądku kosztują. Państwo jednak nie stanęło na wysokości zadania. Dzisiaj lichwiarze cieszą się z dobrych wyników finansowych, tu też brakuje państwa. Według mnie np. reklama parabanków winna być zakazana, a taki Provident reklamuje się w najlepsze i ani słowem w reklamie o lichwiarskim procencie i "sufitowych" dodatkowych kosztach skutecznie omijających urzędowe progi dozwolonych stóp.
      • martazmijka Re: Nie można ubezpieczyć chciwości 07.08.12, 21:43
        No właśnie chyba nie tacy bogaci, bo wyglądało, że to raczej starsi ludzie, którzy oszczędności życia lokowali. Niestety to też ten typ co nie "pogoogluje". Ale własnie na takich naiwności tego typu firmy żerują.
        • stafu Re: Nie można ubezpieczyć chciwości 08.08.12, 08:36
          ludzie lokowali tam po 10,50,100 tys pln. nie trafiło więc na niemających na leki... Broń Boże nie wychodzę z tezą "dobrze im tak bogatym emerytom" tylko zbijam Twój argument.

          racja, to ludzie którzy raczej nie potrafią zrobić krótkiego research w internecie, nie jest to typowy target stron ekonomicznych nawet regularnych dzienników. tylko gdzie są rodziny tych ludzi??! w mojej rodzinie jest jasne, że seniorom pomaga się podejmować decyzje finansowe ponieważ tak oni jak i my, młodsi, zdajemy sobie sprawę, że łatwo nimi manipulować.

          prawda jest także taka, że wszyscy mamy skłonność do przesadnego wchodzenia w detale przy wyborze abonamentu komórkowego za 100pln, a decyzje dotyczące inwestycji idących w setki tysiące podejmowane są emocjonalnie i w zaufaniu "do instytucji"...
      • pak4 Re: Nie można ubezpieczyć chciwości 08.08.12, 09:59
        Ja bym wolał unikać słowa 'chciwość'. Dzisiaj tu i tak jest rozsądnie, ale co wczoraj się naoglądałem pogardy dla klientów AG, gdzie naczelną winą była 'chciwość'... A przecież nie chodzi o nic innego, jak o chęć zarobienia, będącą podstawą kapitalizmu. Też kilkanaście procent zysku to był odsetek dobrze pomyślany
    • juras2611 Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 16:14
      Czy Amber Gold jest piramidą, działa nielegalnie? Tego nie udowodniono, mimo prokuratorskiego śledztwa od lat!. Czy M.Plichta jest oszustem? Nie ma zarzutów prokuratorskich, nie mówiąc już o wyroku (dotyczy AG). Czy KNF zaleciła wymówienie rachunków AG przez banki? Pośrednio tak.
      No to jak mają przelewać pieniądze klientom? Przez kran?!
      Dziennikarze zacierają ręce, bo wreszcie mają newsa (poziom dyletanctwa żurnalistów w tej sprawie jest zatrważający).
      Banki zacierają ręce, bo pieniądze na rachunkach technicznych są nieoprocentowane, a konkurencja być może padnie.
      Urzędasy w rodzaju p.Dejnowicza zacierają ręce, bo niby coś zrobili ("działalność AG budzi wątpliwości", "są obawy" - co to za sformułowania!!!).
      I nie przesadzajmy z tym niebotycznym oprocentowaniem depozytów towarowych w AG: 10-14% rocznie, to mniej niż różnica między średnim RRSO kredytów a średnim oprocentowaniem depozytów w bankach!!!
      Kibicuję klientom AG w szczególności i samej firmie również. Nie ze względu na przekonanie o jej rzetelności, ale z uwagi na casus R.Kluski i innych , wykończonych przez niekompetentnych a zadowolonych z siebie urzędników, prokuratorów, dziennikarzy i sędziów.
      • cehaem Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 21:18
        > Czy Amber Gold jest piramidą, działa nielegalnie? Tego nie udowodniono, mimo pr
        > okuratorskiego śledztwa od lat!

        Od jakich lat? Zobacz, kiedy powstala ta firemka.

        > Czy M.Plichta jest oszustem?

        Tak. Ma wyrok

        > I nie przesadzajmy z tym niebotycznym oprocentowaniem depozytów towarowych w AG
        > : 10-14% rocznie, to mniej niż różnica między średnim RRSO kredytów a średnim o
        > procentowaniem depozytów w bankach!!!

        Tylko dziwne, ze nikt inny wczesniej nie wpadl na pomysl Plichty ani go nie powielil. Spakuj manatki, skocz sie do Niemiec, pojdz tam do banku, powiedz panu, ze chcesz zainwestowac 50.000 Euro w fundusze. Niech ci powie, jaka tam mozesz oczekiwac rendyte. A potem wroc i nas przepros.

        > Kibicuję klientom AG w szczególności i samej firmie również. Nie ze względu na
        > przekonanie o jej rzetelności, ale z uwagi na casus R.Kluski i innych ,

        Nie. Kibicujesz sobie tak od z przekory. Bo tak nienawidzisz panstwa, ze bedziesz lizac tylek kazdemu cwaniakowi, ktory dyma ludzi a potem stylizuje sie na wielka ofiare zmowy rzadu, bankow i LOTu.

        Plichta wiedzial co robi i jak zareaguje KNF. To gospodarczy hazardzista, ktory polowe scenariusza przewidzial wczesniej. OLT, ktore od samego poczatku nie placilo faktur, sluzylo do zrobienia zametu i wyprowadzenia czesci pieniedzy. Teraz dzialania KNF pozwola jemu w oczach zaslepionych przewalic cala wine na panstwo. O tym, ze nikt bez konca nie bedzie sie przygladac jego poczynaniom, o tym wiedzial od poczatku. Stad nalezy mu sie szacunek za przebieglosc, ale jednoczesnie 25 lat Kolymy za oszustwo.
        • vfib Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 21:33
          Jako komentarz, dotyczący wyroku skazującego dla p. Plichty; tutaj jest troszkę więcej na ten temat:
          twarzebiznesu.pl/artykuly/622350,prezes_amber_gold_marcin_plichta_z_prawomocnym_wyrokiem_na_koncie_inwestuje_w_olt_express.html
          Muszę przyznać, że spryt tego człowieka aż budzi coś w rodzaju szacunku.
        • jacek_x Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 22:08
          Bylo podobno 50 tysiecy "inwestorow" z czego 43 tysiace zanotowalo zysk. Czesc odeszla z zyskiem, czesc bys moze zagrala dalej. 7 tys. inwestorow zostalo na lodzie.
          W TV pokazywali glownie starsze panie i dziadkow. Nie wiadomo dokladnie o co tam chodzi, ale jest juz wielka afera.
        • lechujarek_wolski Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 04:51
          Śmieszny jest ten redaktorek: niejaki Samcik rzekomo ostrzegał, a jeszcze tydzień temu zamieszczali tutaj reklamy tego Bursztyna - tak jak bym słyszał pewnego starego Żyda z Brooklynu :)

          Na dodatek chłopina nie jarzy, że UOKiK oraz KNF kompletnie dał ciała. Dlaczego Polska jest takim groteskowym krajem? Gdyż jej obywatele są groteskowo śmieszni - bardzo niewielu ludzi w Polsce miało jakikolwiek kontakt z normalnością!

          Jak można się spodziewać, że emeryci wychowani w PRL sprawdzą, że oszust zmienia nazwisko i zakłada piramidę? To jest żenujące pisać takie szmoncesy!

          Nawet w tak absurdalnym państwie jak Polska, człowiek z wyrokiem jak on, nie mógłby zostać ochroniarzem ... ręce i spodnie opadają :)
    • slade1972 Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 21:20
      Obywatelu! Zbyt wiele wymagasz od państwa!
      Państwo zapewnia tylko ściąganie podatów a o resztę zatroszcz się sam!
      • martazmijka Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 21:48
        Przede wszystkim myśl i czytaj umowy! Bo nikt za Ciebie tego nie zrobi.
        • 2mrowka Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 11:31
          Umowy są tak celowo skonstruowane, że nawet urzędas bankowy tego za bardzo nie rozumie. Wygłasza tylko wyuczony tekścik, ułożony przez "najmądrzejszego" w banku, starannie pomijając momenty umowy niekorzystne dla klienta.
      • pak4 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 10:03
        Państwo, za Twoje podatki, w 'osobie' swojej instytucji
    • al244 rady wyborczej biz. 07.08.12, 21:52
      nie chce mi sie szukać czy akurat samcik ale wyborcza jeszcze 4 lata temu naganiała do kupowania mieszkań.
      "bo zabraknie"
      "bo nie można stracić"
      czym to się różni od przekrętu na złocie?
      • resident_troll Re: rady wyborczej biz. 08.08.12, 12:06
        W okresie boomu mieszkaniowo-kredytowego, przed załamaniem w USA, rozlewającym się na cały świat, można było zakładać, że ceny nieruchomości pójdą jeszcze w górę, więc sugestia, by kupić mieszkanie mogła być w danym stanie faktycznym uczciwa i racjonalna. Przy czym tylko idiota mógłby wierzyć, że rynek będzie rósł w nieskończoność, w związku z czym oskarżanie Samcika, że w jakimś tam momencie nastąpiło odwrócenie trendu, jest zwykłym biciem piany. Bo co, sugerujesz, że Samcik jest jasnowidzem i potrafił przewidzieć, kiedy byki zamienią się w niedźwiedzie i vice versa, zaś wpisy na swoim blogu zamieszcza złośliwie, żeby wkopać tych, którzy je czytają?
        A odpowiadając na pytanie - różni się tym, że kupując mieszkanie "na górce" nadal masz mieszkanie, w którym możesz mieszkać, które możesz wynająć, które za jakiś czas zapewne wróci do swojej wcześneijszej wartości. Dając ciała w przekręcie na złocie masz co najwyżej moralnego kaca, wynikającego z bolesnej świadomości, że jesteś frajerem.
    • tomaszr33 Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 22:08
      Art. 71.

      Ogłoszenia, reklamy, cenniki i inne informacje, skierowane do ogółu lub do poszczególnych osób, poczytuje się w razie wątpliwości nie za ofertę, lecz za zaproszenie do zawarcia umowy.

      To jest cytat z kodeksu cywilnego. Proszę mi wyjaśnić na podstawie tego zapisu kiedy reklama jest ofertą a kiedy nie i co oznacza zwrot "w razie wątpliwości" - to znaczy jakich i czyich.
      Niestety Panie redaktorze ale prawo polskie jest niejednoznaczne, nie wyznacza jednoznacznie zasad postępowania, obowiązków itd.
      Cytat powyższy jest przykładem którego znalezienie zajęło mi około 10 sekund. Takie przykłady można mnożyć.
      W sprawie firmy o której Pan pisze niestety ale państwo polskie się nie popisało, pozwala na założenie i działanie firmy która w zasadzie prowadzi działalność bankową a jednocześnie w świetle prawa bankiem nie jest. Gdyby nie było możliwe prowadzenie takiej działalności nie było by tego całego zamieszania, a niestety prawo pozwala na działanie wszelkiego rodzaju co najmniej "dziwnych" firm.
      Zgadzam się z Panem, że klienci tej firmy są też sami sobie winni, ale państwo pozwalając na działanie tego typu instytucji nie przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa swoich obywateli.
      Prawdopodobnie odezwą się zaraz głosy, że mamy wolność gospodarczą i państwo nie może wszystkiego regulować i zabraniać funkcjonowania parabanków, to w takim przypadku dlaczego państwo może regulować z jaką prędkością wolny człowiek w wolnym kraju może jeździć samochodem?
      • sverir Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 06:54
        > To jest cytat z kodeksu cywilnego. Proszę mi wyjaśnić na podstawie tego zapisu
        > kiedy reklama jest ofertą

        Dlaczego na podstawie akurat tego zapisu? Nie lepiej sięgnąć do art. 66 kc?

        § 1. Oświadczenie drugiej stronie woli zawarcia umowy stanowi ofertę, jeżeli określa istotne postanowienia tej umowy.

        § 2. Jeżeli oferent nie oznaczył w ofercie terminu, w ciągu którego oczekiwać będzie odpowiedzi, oferta złożona w obecności drugiej strony albo za pomocą środka bezpośredniego porozumiewania się na odległość przestaje wiązać, gdy nie zostanie przyjęta niezwłocznie; złożona w inny sposób przestaje wiązać z upływem czasu, w którym składający ofertę mógł w zwykłym toku czynności otrzymać odpowiedź wysłaną bez nieuzasadnionego opóźnienia.

        > W sprawie firmy o której Pan pisze niestety ale państwo polskie się nie popisał
        > o, pozwala na założenie i działanie firmy która w zasadzie prowadzi działalność
        > bankową a jednocześnie w świetle prawa bankiem nie jest.

        Państwo polskie nie pozwala na zakładanie firm, które prowadzą działalność bankową, a jednocześnie w świetle prawa bankiem nie są. O to się rozbija każda podobna sprawa. Ze SKOKami włącznie.

      • pak4 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 10:13
        Co do 'wątpliwości'
    • degust zostaje wciskanie dziadkom garnków w sanatoriach 07.08.12, 22:17
      Szefom amber golda pozostaje już tylko wciskanie kompletów garnków za 5 tysięcy w sanatoriach i innych domach starców, no ewentualnie jak mają mniej skrupułów to zawsze pozostaje metoda "ma wnuczka".
    • apparent Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 23:09
      Dawniej takie oszustwo nazywało się "numer na rosjanina" i nikt z oszukanych nie miał pretensji do państwa. Ludzie byli mądrzejsi?
      • szampon.do.wlosow Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 23:46
        Najwyrazniej. Dzis taka np. gazeta ostrzega o "oszukanczych" aukcjach z allegro gdzie jak wol stoi "nie do uzytku/zepsute/uzywane".
        Poza tym, wiadomo jak sie pojojczy to a noz panstwo da, starczy ze powodz zaleje i zatroskany pan premier przyjedzie z kamerami, nawet jak sie buduje na terenie zalewowym i ubezpieczenia sie nie ma.
    • radon13 Trzeba jednak coś zmienić 07.08.12, 23:34
      Nie może być tak że nie ma żadnej możliwości sprawdzenia, że szef firmy juz raz byl karany za oszustwo ( patzrz Multikasa) . Wg mnie Plichta nie powinien mieć prawa założenia firmy o takim profilu . Owszem móglby to obejść poprzez jakiegoś słupa ale na to sie już niewiele poradzi.
      Złodziej nie może wykonywac pewnych zawodów .
    • radon13 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 07.08.12, 23:45
      Malo tego w nowym Newsweeku tez jest reklama AMber Gold , bez zadnego ostrzeżenia redakcji.
      • fidelxxx Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 11:41
        No i co, że jest? Agencja reklamowa sprzedała miejsce na reklamę, wydawnictwo opublikowało. I mieliby teraz jeszcze drukować ostrzeżenie o fakcie, który jest podawany we wszystkich mediach?

        Wbij sobie w końcu do tego łba, że prywatne firmy (gazety, banki itp.) są od zarabiania pieniędzy. Chcesz, żeby prowadzono ciebie za rączkę? Kup sobie przewodnik turystyczny!
    • matrioszka25 chciwosc i ciemnota ukarana 08.08.12, 00:12
      yc moze cos sie naucza ci "inwestorzy" - madrego o ttrzeba pochwalic, a gupiemu jeszcze przywalic pala - takie jest to przyslowie. W innwestycjach w zloto nie ma drogi w jednym kierunku - ciagle zgarniac zyski, obojetne jak skonstruaowana jest umowa.

      Chciwy ciemniak i len, ktory moze sprawdzic na ile mozna zarobic na lokacie terminowej - co jest w kazdej gazecie papierowej i necie - byc moze nauczy sie odpowiedzialnosci za swoja "iwestycje" :-)))))))))))))))))))))))))))))))) Mozna wygrac, ale mozna i przegrac.
    • viking2 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 02:45
      Co, konkretnie, chcialbys przekazac? Ze Gazeta powinna zaczac cenzurowac reklamy? Owszem, cenzuruja - prawo wymaga, by reklamy dotyczace jawnego przestepstwa i lamania prawa nie mogly sie ukazywac. Dlatego nie mozesz zamiescic ogloszenia "kokaine sprzedam tanio".
      Ale wszystkie reklamy dotyczace dzialalnosci legalnej sa jednakowo tyle samo warte. Inwestowanie w kontrakty na zloto (i wiele innych produktow i surowcow) jest legalne, kazdy moze wiec zamiescic reklame swojego domu brokerskiego. W reklamie nie ma ani slowa o dzialalnosci przestepczej, sprzeniewierzaniu funduszy, oszukiwaniu klientow, manipulowaniu rynkiem itd.
      A jesli tak bardzo tesknisz za cenzura, to moze przyjsc dzien, kiedy nie zamieszcza Twojego ogloszenia, np. "sprzedam samochod". Powiedza, ze ich zdaniem za stary i brzydkiego koloru....
      • pak4 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 10:21
        Wyborcza miała kiedyś pretensję do Trybuny za zamieszczenie reklamy 'seksistowsko-nieobyczajnej' (podpis pod zdjęciem dziewczęcia był dwuznaczny i mógł sugerować propozycję seksualną
        • sverir Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 11:43
          > Pamiętam też sprawę sprzed lat, gdy Polityka odmówiła wydrukowania pewnej rekla
          > my. Sprawa rozbiła się o sąd, który przyznał, że czasopismo nie ma obowiązku za
          > mieszczać wszystkich reklam.

          Musiało być coś w tym jeszcze, np. reklama w odniesieniu do profilu czasopisma. Odmowa na zasadzie "nie, bo nie" może być potraktowana przez UOKiK jako sprzeczne z ochroną konkurencji (analogicznie do ustanawiania cen w zależności od klienta).

          > (Tak jak sprzedawca w sklepie nie ma obowiązku sprzedać towaru klientowi.)

          Odmowa sprzedaży "nie, bo nie" jest wykroczeniem z art. 135 kw.
    • kup_kotka Terz pora pisać o Getinie 08.08.12, 08:19
      Dobrze, że dziennikarze nie odpuścili Amber Gold, może ludzie się czegoś nauczą. Teraz pora napisać więcej o produktach strukturyzowanych Getin Banku: Szczęśliwa Siódemka, Bezpieczny Zysk, Symfonia Zysków, Kwartalne Zyski, Kwartalny Profit, Skuteczne Oszczędzanie czy starszych, jak Pareto. Niech ludzie, którzy je pozakładali, dokładnie przeczytają umowy i ogólne warunki ubezpieczenia (szczególnie te informacje, które mówią o opłatach pobieranych od kapitału co miesiąc). Może wtedy pójdą do najbliższej placówki Getina sprawdzić, ile faktycznie mają pieniędzy.

      • atram1957 Re: Terz pora pisać o Getinie 08.03.13, 18:58
        Witam,
        mam nieszczęcie być jedną z osób nabitą w butelkę przez Getin Bank - Szczęśliwa siódemka.
        Przy zakładaniu lokaty usłyszałam same superlatywy na temat "produktu", miało być kolorowo, a okazało się jak zawsze...:( przy wpłaconej kwocie w miesiącu wrześniu 2012 r - 3600 zł jestem na dzień 7.03.2012 w plecy 946 zł...wystrzegajcie się tych ich super lokat...:( O " uprzejmości " czyli " jesteśmy" dla klienta w Getin banku nie chcę nawet wspominać...Czy są w Krakowie inne osoby tak wrobione jak ja?....
    • mario690 Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 08:39
      ja sie pytam kiedy aresztujecie Plichte !!!
      to juz bedzie recydywa wiec licze ze posiedzi bardzo dlugo

      a swoja droga,
      czy pozbawienie kilkudziesieciu tysiecy ludzi oszczednosci zycia i tym samym szans na godne zycie ma mniejsza szkodliwosc spoleczna czynu niz gwalt czy morderstwo...
      czy generuje mniejsza ilosc łez, nieszcześć... czy skutkiem tego czynu nie sa masowe tragedie utraty zdrowia a posrednio zycia...
      czy nie zasluguje na zblizony wymiar kary...

      Panowie prokuratorzy, bierzcie przyklad z USA i wzorem Madoffa na dozywocie hiene
    • pini111 Rynek finansowy niszczy frajerów 08.08.12, 08:59
      Niestety, taka jest prawda. Równie dobrze mogli zainwestować w papiery wartościowe "w ciemno". Z tym, że taka inwestycja mogłaby przynieść zysk.
      • eto73 GPW działa tak samo jak GB 08.08.12, 09:57
        Daj spokój z inwestowaniem w papiery. Pamiętasz GPW i wszechobecny medialny szum, poparty głosami polityków, Prezydenta, Premiera i całej świty?
        Akcje GPW na otwarciu z 2010 r-u kosztowały 43 zł dzisiaj są warte 34 zł. Strata ok 30 %.
        Czym to się różni od lokaty w GB? Ano tym, że na GPW miało być bezpieczniej i pewniej... ciekawe, że nikt nie płacze w tym temacie...
        • resident_troll Re: GPW działa tak samo jak GB 08.08.12, 12:24
          Trzeba być idiotą, żeby inwestycję w akcje (i nie ma znaczenia, czy to papiery GPW, czy Pekao) uznawać za "bezpieczną i pewną" lokatę kapitału. Chyba nawet dzieci wiedzą, że wartość poszczególnych akcji na giełdzie ulega zmianom, kurs może się piąć, może spadać.

          Panie Premierze! Może jednak rozważycie likwidację jednej lekcji religii i wprowadzenie na jej miejsce zajęć z podstaw funkcjonowania rynków kapitałowych? Liczba ekonomicznych analfabetów, niezdolnych do poruszania się po rynku kapitałowym jest porażająca.
    • karlos44 Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 10:05
      Za głuptę i pazerność trzeba w życiu płacic. Wcale mi nie jes żal tych obłąkanych ludzi inwestujących pieniadze swojego życia w takiej firmie. Trzeba byc totalnym nieukiem żeby dac się naciągnąc takim leszczom. Teraz plują jadem pod odziałami ze państwo winne, winna jest ich głupota i chciwość.
      • 2mrowka Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 11:24
        Myślę, że ten post napisał czterdziestolatek plujący jadem, bo niczego się nie dorobił. Nie mam lokaty w AG, ale ja nie krytykuję tych ludzi , ja krytykuję system, który pozwala na to, że nikt w Polsce nie może bezpiecznie ulokować pieniędzy. Obojętnie czy to jest bank czy parabank. Chociażby ostatnio wystarczy się przyjrzeć Getin bankowi.Byłam jakiś czas temu w oddziale, urzędaska zza biurka wygłosiła chyba 10 minutowy wykład n. t. tych lokat strukturyzowanych, jakie to mam mieć korzyści. Nie jestem już osobą młodą więc terminy 5 czy 10 letnie mnie nie obchodzą.Po trzech minutach mialam już dość tego występu chociaż oglądalam to jak komedię.Ja muszę mieć dostęp do własnych pieniędzy. Nigdy zresztą nie opłacało się zawierać lokaty na dłuższe okresy.Nawet, przed wprowadzeniem podatku Belki, banki proponowały takie długoterminowe lokaty bez podatku . Nikomu chyba się to nie opłaciło, bo przy zmiennej stopie oprocentowania , klienci tracili a prezesi budowali pałace.
        • viking2 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 09.08.12, 02:15
          2mrowka napisała:
          > dorobił. Nie mam lokaty w AG, ale ja nie krytykuję tych ludzi , ja krytykuję sy
          > stem, który pozwala na to, że nikt w Polsce nie może bezpiecznie ulokować pieni
          > ędzy. Obojętnie czy to jest bank czy parabank.

          Kiedy rzecz polega na tym, w tym akurat przypadku, ze system nic tu nie zawinil (jeszcze, a dlaczego jeszcze, napisze za moment). Inwestowanie w zloto (i inne metale, w gre wchodza jeszcze srebro, platyna, paladium, miedz) polega na kupowaniu "commodity futures" - bodajze nazywa sie to po polsku "kontrakty terminowe". Nie wiem, czy znasz te rynki, na wszelki wypadek pokrotce napisze o co chodzi. Nabywajac kontrakt, powiedzmy na zloto, podejmujesz zobowiazanie do przyjecia dostawy 100 uncji zlota w konkretnym terminie w przyszlosci i za konkretna, dzisiaj juz ustalona cene (ktora musisz zaplacic w momencie dostawy). Jesli cena zlota rosnie, to Twoj konktrakt robi sie coraz cenniejszy - bo wcale nie musisz czekac terminu dostawy i kupowac zlota, mozesz spokojnie sprzedac swoj kontrakt w miedzyczasie. Oczywiscie za wyzsza cene, niz kupilas, bo - jak powiedzielismy - cena zlota rosnie.
          W istocie, na calym rynku commodity futures tylko okolo 3% kontraktow konczy sie przyjeciem fizycznej dostawy towaru (surowca, metali, plodow rolnych, materialow pednych itd). Cala reszta pozycji jest zliwidowana przez dokonanie transakcji odwrotnej.
          Jesli sprzedajesz kontrakt na zloto to w istocie podejmujesz zobowiazanie dostarczenia 100 uncji zlota w okreslonym terminie i za dzis juz okreslona cene. Jesli cena zlota spadnie, jestes do przodu, jesli wzrosnie - jestes w plecy. Inwestycja jest spekulatywna z natury, bo wcale nie musisz posiadac zlota, zeby je "sprzedac w przyszlosc", ani tez miec szczerego zamiaru (i wystarczajacych funduszy) kupienia zlota w przyszlosci. Jedyna chyba legalna inwestycja, ktora dopuszcza negocjaje ceny "w niedobrej wierze".
          Ten rynek dziala glownie w Stanach, na New York Mercantile Exchange, w polaczeniu z London Metal Exchange, Singapore Exchange i Shanghai Exchange. W Polsce zwyczajnie nie ma tyle zlota w obiegu, by rynek commodity futures mogl dzialac na skale lokalna. Dlatego tez system w Polsce nie ma kompletnie nic do czynienia z rynkami inwestycji w zloto. Nowy Jork, Londyn, Szanghaj i Singapur po prostu nie dbaja o to, co ma do powiedzenia polski rzad w sprawie handlu zlotem.
          A dlaczego napisalem, ze system jeszcze nie zawinil? Bo jesli okaze sie, ze ktos nabil klientow w butelke i pozostanie bezkarny, to rzeczywiscie zawini polski system. Ale jesli ten sam system tego "ktosia" zlicytuje i wsadzi do pudla na 10 lat, to moze nie tak znow strasznie zawinil?
    • xtalatx amber goldmann był vogonem 08.08.12, 10:17
      połajanka autora felietonu przypomina mi wątek z książki 'autostopem przez galatykę' a w nim słynne ogłoszenie vogonów w sprawie całkowitego usunięcia ziemi. 'gazeta vogońska' to jest to !
    • lukask73 Niewiarygodne! prawicowy artykuł w gw 08.08.12, 10:18
      Czyżby rednacz był na urlopie i w redakcji nastąpiła kontrrewolucja?

      Proszę jeszcze o artykuł wykazujący bezsens przymusu jazdy w pasach i badania maszynistów, którzy mieli pecha zaliczyć kolejnego idiotę, na okoliczność spożycia alkoholu.
    • 13monique_n Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 10:25
      ojojoj! Jak pan może, Panie Dziennikarzu, kazać ludziom myśleć??! Jakby Pan nie wiedział, że myślenie boli, a nieprzyzwyczajonym szkodzi. Przecież dużo prościej będzie teraz jęczeć "dajcie, oddajcie, zagwarantujcie" - pod adresem Państwa, czyli nas wszystkich.
    • cotbus76 Wreszcie głos rozsądku. 08.08.12, 10:28
      Prawda jest taka, że osoby uczciwej nie da się oszukać jak mawiali podobno kiedyś zawodowi oszuści. Uczciwość nie pozwala bowiem wierzyć w cuda i wianki takie jak to, że ktoś jak dobra wróżka da nam więcej niż inni bez ryzyka i za darmo. Niestety niektórzy ludzie, co najsmutniejsze drobni ciułacze z olbrzymim wysiłkiem i wyrzeczeniami gromadzący wynoszące kilka tysięcy złotych, są piekielnie podatni na manipulacje cwaniaków wciskających im niczym niepodparty kit, że można zarobić dwu, trzykrotnie więcej niż na innych narzędziach finansowych. Ludzie wierzą bo chcą uwierzyć. Niestety potem zamiast usiąść na gruzach swoich marzeń i dogłębnie sobie przemyśleć co zrobili źle wolą szukać winnych i oczekiwać, że ktoś ich własne błędy w zarządzaniu swoimi pieniędzmi naprawi.
      Kiedy w pewnej dyskusji na stronie gazety zwróciłem uwagę, że ludzie są sami sobie winni bo mechanizm tego biznesu od początku mógł zakładać zysk na karach umownych za zerwanie lokat, bo nawet jeśli na otarcie łez dołożą ludziom te obiecane 15 % to nie będzie żaden zysk tylko po prostu część kary umownej wszyscy komentujący oceniali moją wypowiedź negatywnie. Za to tych, którzy jak zwykle informowali, że poszkodowanym powinno pomóc państwo czyli my wszyscy z naszych podatków, nagradzano pozytywną oceną. Moim zdaniem świadczy to o tym, że wielu z nas z jednej strony chciałoby zarobić dużo, łatwo bezmyślnie angażując się w bardzo ryzykowne interesy a z drugiej strony oczekuje, że ktoś ich nagrodzi za złe wybory w postaci rekompensaty.
    • zmichalg1 Ale o co ten cały szum? 08.08.12, 10:36
      Qrcze...
      Jeśli spojrzeć na to na spokojnie i bez emocji, to widać, że "lokata" AB czy FR niewiele się różni od np. obligacji korporacyjnych, bo:
      - i jedno i drugie jest depozytem o określonym terminie zapadalności
      - i jedno i drugie jest oprocentowane lepiej niż przeciętna lokata bankowa zabezpieczona przez BFG
      - ani jedno ani drugie nie jest nijak zabezpieczone tzn. niczym więcej niż masą upadłościową w przypadku plajty

      Tak się jakoś składa, że w ostatnim czasie przewróciło się kilka spółek, które wcześniej wyemitowały obligacje np. Polimex, DSS (że nie wspomnę o obligacjach np. greckich, które już są zredukowane o jakieś 50%).
      W efekcie papiery owych spółek zgniły w portfelach inwestorów, ale jakoś tym faktem nikt się szczególnie nie przejmuje. Ciekawe dlaczego?

      A wyjaśnienie jest proste, bo:
      po pierwsze: na papierach np. Polimexu czy DSS'u umoczyli głównie duzi inwestorzy, a w powszechnym odczuciu duży inwestor to burżuj-kapitalista, więc dobrze się stało, że trochę stracił. Na "lokatach" AB czy FR stracili drobni ciułacze, emeryci, więc od razu czarna rozpacz.

      po drugie: duży inwestor, który umoczył na Polimexie/DSS'ie/itp. miał zdywersyfikowany portfel, więc jego pad w/w spółek zabolał znacznie mniej niż emeryta, który wpakował wszystko w AB/FR.

      I ostatnia sprawa: nazywanie AB/FR "piramidą finansową" to na obecnym poziomie wiedzy o w/w znaczna przesada. Piramida finansowa to coś, co z definicji już na samym początku nastawione jest na oszustwo. Czy np. AG było czymś takim?
      Śmiem wątpić, aby jakiejś prokuraturze udało się tego dowieść, skoro już teraz wiadomo, że inwestowało w linie lotnicze. Gdy interes był w miarę rentowny, to się to jakoś kręciło i "depozytariusze" otrzymywali swoje odsetki, ale jak się posypało, to efekt mógł być tylko jeden. A czarny PR okazał się gwoździem do trumny, bo masowego wycofywania depozytów nie przeżyje żaden bank/parabank.
      • lechujarek_wolski Re: Ale o co ten cały szum? 08.08.12, 11:02
        Czy uważasz, że Stefański-Plichta naprawdę lokował w cokolwiek pieniądze poza faktem, że je najprawdopodobniej wyprowadził?

        Madoff w ciągu 18 lat swojej piramidy jedynie przez pierwsze trzy lata naprawdę inwestował powierzone pieniądze, a później jedynie dokonywał wypłat z pieniędzy innych leszczy. Dla swoich żydowskich braci był w stanie zapewnić 30% odsetek przez 15 lat!
        • zmichalg1 Re: Ale o co ten cały szum? 08.08.12, 12:37
          > Czy uważasz, że Stefański-Plichta naprawdę lokował w cokolwiek pieniądze poza f aktem, że
          > je najprawdopodobniej wyprowadził?
          Na pewno w linie lotnicze OLT. Tak przynajmniej twierdzi większość mediów.
          Interes, może i ryzykowny, ale raczej nie da się tego nazwać piramidą.
          Dopóki nie zrobisz full audytu, nie poznasz modelu biznesowego i nijak nie ocenisz rentowności inwestycji AG.

          > Dla swoich żydowskich braci był w stanie zapewnić 30% odsetek przez 15 lat!
          Na obecnym poziomie wiedzy (chyba, że masz jakieś info z wiarygodnego źródła) porównywanie Stefańskiego-Plichty i Madoffa jest nieuprawnione.
          I daruj sobie te antysemickie wybryki, bo dyskwalifikujesz się jako poważny dyskutant.
          • lechujarek_wolski Re: Ale o co ten cały szum? 08.08.12, 14:13
            Madoff naprawdę dymał tylko Żydów i to bardzo bardzo bogatych - to fakt, którego stwierdzenie nijak nie robi mnie antysemitą.

            Antysemityzm – postawa wyrażająca uprzedzenie, niechęć, wrogość i dyskryminację Żydów oraz osób pochodzenia żydowskiego
      • zmichalg1 Re: Ale o co ten cały szum? 09.08.12, 00:07
        zmichalg1 napisał:


        > A wyjaśnienie jest proste, bo:
        > po pierwsze: na papierach np. Polimexu czy DSS'u umoczyli głównie duzi inwestor
        > zy, a w powszechnym odczuciu duży inwestor to burżuj-kapitalista, więc dobrze s
        > ię stało, że trochę stracił. Na "lokatach" AB czy FR stracili drobni ciułacze,
        > emeryci, więc od razu czarna rozpacz.

        Dodam jeszcze, że po plajcie DSS'u, gdy okazało się, że jego papiery ma takie czy inne TFI, żaden z zarządzających z owych TFI nie wyszedł pod siedzibę DSS i nie zaczął się awanturować o zwrot zainwestowanej kasy.
        A tymczasem pod siedzibami AG czy FR masa moherowych emerytów wylała krokodyle łzy, czego oni tam nie stracili, a to dla kamer jest bardziej medialne, niż zarządzający portfelem krawaciarz chłodno analizujący sytuację. Jego mało kto zrozumie, a emocje emeryta ciemny lud kupi.
    • tomeczeka Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 10:46
      A czy te umowy przedkładane np. emerytom też były w porządku? Najpierw stwarza się sytuację na rynku, gdzie co rusz jesteśmy zmuszani do podpisywania dokumentów, konstruowanych w laboratoriach przez prawników i różnych kuglarzy, dokumenty zawierające się czasami na kilkunastu, kilkudziesięciu stronach, których nikt nie czyta i chyba nikt nie rozumie oprócz beneficjentów korporacyjnych (nielicznych jednostek w korporacjach). Zgadzamy się na nie mimowolnie. Następne firma-oszust ubiera się w szaty takiej instytucji, podpiera się umową, którą przedkładają 'klientowi'. Umowa jest skonstruowana w sposób bardzo osobliwy, napisania językiem skomplikowanym. Wiąże biednego emeryta. Albo człowieka niewykształconego. A następnie wina jest po prostu 'klienta'. Bo w starciu z cwaniactwem nie wykazał się przezornością i nie czyta Wyborczej-biz! Jego wina, że jest głupi. To miłe mamy prawo. Miłą opiekę państwa nad naszymi oszczędnościami. Czy autor tej wiadomości również czyta za każdym razem wszystkie umowy, analizuje i zna ich założenia?
      • nerwus0 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 11:07
        Pazerni sami sobie winni. A kto chciał zarobić na procencie?
        Tylko naiwny i chciwy wierzy, że dostanie coś za darmo.
        Państwa się nie czepiaj. To nie była firma państwowa.
        BKO Grobelnego tak samo obiecywała wysoki procent.
        Wielu z tych chciwców napewno pamięta tą aferę.
        • lechujarek_wolski Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 11:39
          Spoko, nie denerwuj się ... jak myślisz, po co są takie instytucje jak UOKiK, KNF, jak długo firma może całkowicie bezkarnie ignorować wezwania KRS do przedstawienia sprawozdania finansowego, w ilu krajach gość z wyrokiem sądowym za wałek finansowy może prowadzić działalność jak ten Stefański-Plichta śmiejąc się w twarz instytucjom powołanym do egzekucji prawa bankowego. Na poważnie uważasz, że od wałka Grobelnego (zadźgany 5 lat temu) z 1990 roku do chwili obecnej nikt nie powinien zmienić prawa na tyle, żeby to nie było więcej możliwe?
          • nerwus0 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 11:52
            Ależ, należy zmienić prawo. To jasne.
            Najprościej, jeżeli jest KNF, to przy zakładaniu firmy
            finansowej wymagać opinii tej instytucji. I to opinii
            komisyjnej, by zapobiec ew. korupcji.
            Choć korupcja to zaraza gnębiąca Polskę od zawsze.
      • resident_troll Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 12:41
        tomeczeka napisał:

        > A czy te umowy przedkładane np. emerytom też były w porządku? Najpierw stwarza
        > się sytuację na rynku, gdzie co rusz jesteśmy zmuszani do podpisywania dokument
        > ów, konstruowanych w laboratoriach przez prawników i różnych kuglarzy, dokument
        > y zawierające się czasami na kilkunastu, kilkudziesięciu stronach, których nikt
        > nie czyta i chyba nikt nie rozumie oprócz beneficjentów korporacyjnych (nielic
        > znych jednostek w korporacjach). Zgadzamy się na nie mimowolnie. Następne firma
        > -oszust ubiera się w szaty takiej instytucji, podpiera się umową, którą przedkł
        > adają 'klientowi'. Umowa jest skonstruowana w sposób bardzo osobliwy, napisania
        > językiem skomplikowanym. Wiąże biednego emeryta. Albo człowieka niewykształcon
        > ego. A następnie wina jest po prostu 'klienta'. Bo w starciu z cwaniactwem nie
        > wykazał się przezornością i nie czyta Wyborczej-biz! Jego wina, że jest głupi.
        > To miłe mamy prawo. Miłą opiekę państwa nad naszymi oszczędnościami. Czy autor
        > tej wiadomości również czyta za każdym razem wszystkie umowy, analizuje i zna i
        > ch założenia?

        Nie wiem, jak autor, ale np. ja wkurzam pracowników rozmaitych firm i instytucji, bo zawsze czytam to, co jest mi podsuwane do podpisu. Niekiedy zajmuje to trochę czasu, ale per saldo się opłaca, bo daje mi świadomość w co się pakuję.

        A jeśli zrozumienie danego tekstu przekracza moje możliwości?
        Znajomy radca prawny mawia tak: nie żałuj stówki na prawnika. I ma rację.

        Na marginesie: umowy, o których piszesz, były zawierane dobrowolnie. To nie była sytuacja, w której dana osoba została z jakichkolwiek względów postawiona w sytuacji przymusowej, w której musiała zawrzeć kontrakt, niezależnie od tego, co w nim jakiś kuty na cztery nogi prawnik napisał. W takiej sytuacji naprawdę można oczekiwać, że delikwent przeczyta co podpisuje, a jeśli nie rozumie tekstu, to z zawarcia takiej umowy zrezygnuje.
        • eto73 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 13:22
          Nie masz racji. Też czytam umowy i dlatego przez 30 (trzydzieści lat) nie miałem telefonu bo rozum mi podpowiadał co trzeba... tylko czy takie podejście ma sens? I co teraz będziemy się spierać na temat wyższości jednej interpretacji umowy nad inną.
          • sverir Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 13:55
            > Nie masz racji. Też czytam umowy i dlatego przez 30 (trzydzieści lat) nie miałe
            > m telefonu bo rozum mi podpowiadał co trzeba..

            Czyli zrozumienie tekstu nie przekraczało możliwości. Czyli nie był potrzebny prawnik. W czym zatem troll nie ma racji?
            • eto73 Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 14:30
              Człowieku, nie łapiesz sedna sprawy czy zamiatasz?
              Gdybyś rzetelnie czytał umowy, je rozumiał i realizował zasadę ograniczonego zaufania, to nie miałbyś nawet Windy na swoim kompie, żadnego programu, żadnego konta w banku i żadnego telefonu. Nie mógłbyś funkcjonować w tym pokręconym systemie.
              • sverir Re: Amber Gold, czyli prawo i rozsądek 08.08.12, 20:06
                Ależ absolutnie bym mógł, bo funkcjonuję. Czytanie umów ze zrozumieniem nie wyklucza przecież tego, że ryzykuję zawierając jakąś umowę. Nikt nie powiedział, że konsument nie może mieć żadnych zobowiązań, nie może ponosić żadnego ryzyka, a za wszystko odpowiada "druga strona". Chodzi tylko o to, żeby potem nie być zaskoczonym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja