ubiquitousghost88 07.08.12, 20:23 Po 3 latach go wypuścili? I tłuczek mu zwrócili prawie nieuszkodzony? Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mocten Re: Kobiety jak kotlety 07.08.12, 20:34 ubiquitousghost88 napisał: > Po 3 latach go wypuścili? > I tłuczek mu zwrócili prawie nieuszkodzony? > Dobranoc! A co, miał siedzieć 10 lat jak ci zwyrodnialcy jeżdżący rowerem po pijaku albo palący marihuanę? Odpowiedz Link Zgłoś
qatroscc Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 01:03 albo racę na stadionie odpalający? Odpowiedz Link Zgłoś
tomalamas Re: chyba se jaja robią... 08.08.12, 08:58 "Ujmujący, szarmancki, podobał się kobietom, miał dobry kontakt z pacjentami - tak opisują go współpracownicy" - osobowość psychopatyczna?! Odpowiedz Link Zgłoś
walonki_putina Re: chyba se jaja robią... 08.08.12, 19:04 Wypuścili go pewnie po daniu mu wariackich papierów. Teraz chcą to ukryć by nadal mógł leczyć - tłuczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajnae Re: chyba se jaja robią... 08.08.12, 12:28 ..to nie jaja... to tragedia,ze tyle mafijnych ukladow,przekupstwa,zaleznosci..ec. ze tak bardzo skorupowany ten kraj! Odpowiedz Link Zgłoś
oblomoff To wygląda na jakiś spisek... 14.08.12, 01:12 To wygląda na jakiś szeroko rozgałęziony spisek mający na celu ochronę zbrodniarza przed sprawiedliwością. Nie przypuszczałem, że doczekam się spiskowych teorii na tych światłych łamach. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Kobiety jak kotlety 07.08.12, 21:11 Facet zamordował człowieka, posiedział 3 lata (???), wyrok zatarty (???), wrócił do pracy jako lekarz, próbował zgwałcić pacjentki, inną pobił, ale znowu wrócił do pracy (???) WTF??? I ta opinia psychiatryczna: " ma "osobowość symbiotyczną, którą cechuje misja nadmiernej pomocy". Choć molestuje kobiety, to nie chce ich krzywdy" Misja nadmiernej pomocy????????? Kuźwa, od kiedy bicie, gwałcenie i mordowanie to jest nadmierna pomoc???? Dom wariatów, jak słowo daję. Odpowiedz Link Zgłoś
raddy Re: Kobiety jak kotlety 07.08.12, 23:06 nie od dzis wiadomo, ze psychatrzy - a na pewno niektorzy - to najwieksze czuby... Odpowiedz Link Zgłoś
ksantypa_222 Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 00:36 Czym się różni lekarz psychiatra od pacjenta w szpitalu psychiatrycznym? Lekarz wychodzi o godz. 15 do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: Kobiety jak kotlety 09.08.12, 15:24 ksantypa_222 napisała: > Czym się różni lekarz psychiatra od pacjenta w szpitalu psychiatrycznym? > Lekarz wychodzi o godz. 15 do domu. Stare i mało aktualne:) Lekarz nie siedzi tak długo w jednej robocie, bo by na życie nie zarobił. To jakiś stażysta, albo mało zaradny. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 09:26 gdybym był mężem jednej z tych kobiet z pewnością bym nadmiernie pomógł panu lekarzowi, przy okazji moja pomocna dłoń, choć może raczej stopa chętnie zahaczyłaby symbiotycznie genialnego psychiatrę, kotlet bym z niego zrobił współczująco Odpowiedz Link Zgłoś
m1r4640 Kobiety jak kotlety 07.08.12, 22:11 Kruk krukowi oka nie wykole, z tym, ze w tym przypadku kruk okazal sie psychopata! Odpowiedz Link Zgłoś
tak.bo.tak święte krowy 07.08.12, 22:41 Wiecie, że lekarz za krytyke drugiego lekarza, który postepuje niewłaściwie, może zostać wyrzucony z zawodu? Lekarze to jedna z najbardziej nieetycznych grup społecznych. Grupa która ma w statucie taki wpis jest organizacją jak mafia - ten który gada za dużo kończy marnie. Dopóki sądy im będą w tym pomagać, a zacząć należy od uznania w/w punktu statusu za działanie na szkode obywateli, dotąd będzie jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
walonki_putina Kodeks "etyczny" 08.08.12, 00:11 "Szefowa przychodni zamiast wezwać policję, umawia pacjentki na spotkanie z lekarzem." Git człowiek nie kabluje. Odpowiedz Link Zgłoś
metaxxa1 dziś był reportaż o krakowskim sądzie 08.08.12, 18:42 facetowi za to,że powiedział sędzi,że jest okrutna grzywną przyłożono, a okrutna była, bo jego wniosków o rehabilitacje syna nie rozpatrywała Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: święte krowy 08.08.12, 00:14 tak.bo.tak napisał(a) > Wiecie, że lekarz za krytyke drugiego lekarza, który postepuje niewłaściwie, mo > że zostać wyrzucony z zawodu? Lekarze to jedna z najbardziej nieetycznych grup > społecznych. --------------------------------- Grzeszysz synu, nie ma takiego prawa. Nie wiem jak to nazwać, co uprawiasz, ale najbliżej temu do łamania VIII przykazania. Jak sądzę, znalazłeś ten punkt kodeksu i z niego swoje fantazje snujesz. Art. 52.2 Kodeksu etyki lekarskiej Lekarz powinien zachować szczególną ostrożność w formułowaniu opinii o działalności zawodowej innego lekarza, w szczególności nie powinien publicznie dyskredytować go w jakikolwiek sposób Punkt następny mówi o tym, że w pierwszym rzędzie powinien lekarz zwrócić się prywatnie do swojego popełniającego błąd kolegi, lub powiadomić Izbę Lekarską, o ile błąd skutkuje niebezpieczeństwem dla pacjenta. Punkt na jaki się powołujesz ma za zadanie zapobieganie np. rozwiązywaniu problemów na łamach prasy, czy robienia propagandy na niekorzyść konkurującego na tym samym terenie lekarza. Nie wiem skąd wniosek, że to mafijny zapis? Z mojego doświadczenia: Sądy Lekarskie na poziomie regionalnym to zwykle hucpa. Ludzie, którzy nie są prawnikami, są powoływani do rozpatrywania spraw, gdzie trzeba w zasadzie dopilnować wszelkich procedur jak w zwykłym sądzie. Postępowania nie są raczej głębokie i mam wątpliwości, czy należycie dokładne i niezależne w wielu przypadkach. Co do Naczelnego Sądu Lekarskiego to jestem pewien, że jest instytucją godną zaufania. Tam kończą się zwykle ważne sprawy. Odwołanie do niego przysługuje w każdym przypadku, gdy regionalny sąd lekarski popełnia błędy. Ja się odwołałem i wygrałem. Odpowiedz Link Zgłoś
komcionauta Najgorsza rzecz w przyrodzie - wariat na swobodzie 07.08.12, 22:42 No fajnie, ewidentny czubek działa sobie od ćwierć wieku (z drobną trzyletnią przerwą) i nic się nie dzieje. Tzw. "sprawiedliwość" przypomina loterię fantową. Związek między czynem a karą czysto losowy. Odpowiedz Link Zgłoś
augenthaler Re: Kobiety jak kotlety 07.08.12, 22:44 Zatarty wyrok za morderstwo? Nie kumam tego. Odpowiedz Link Zgłoś
pigwa_polska Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 09:17 nie za morderstwo, lecz za chę udzielenia pomocy, która przypadkiem spowodowała zejście Odpowiedz Link Zgłoś
kklement Wstyd mi za moich kolegów po fachu 07.08.12, 22:48 Diagnoza jest absurdalna, w żadnym podręczniku nie padają takie określenia, nie mówiąc już o obowiązującej polską medycynę klasyfikacji ICD-10. Odpowiedz Link Zgłoś
rajmunde Kolego! 08.08.12, 06:16 Artykul to polowanie na zwierza z nagonka. Wybiera sie odpowiednie fragmenty do ukladanki a pozostale wyrzuca sie. Np we fragmencie:" Takie rozpoznanie postawił psychiatra Bartosz Puk z Kobierzyna. Po historii z gwałtem odmówił jakiejkolwiek rozmowy, choć nie pytaliśmy o pacjenta, tylko chcieliśmy, by scharakteryzował samo zaburzenie." prosza doktorka nie o wyklad o chorobie ale chca jego wypowiedz wkleic w odpowiednie miejsce aby pasowal do ukladanki. Co do bohatera artykulu to nie znam calosci sprawy a na podstawie tylko i wylacznie artykulu prasowego nie bede wypowiadal sadow. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
milka1st Re: Kolego! 08.08.12, 08:44 ależ panie doktorze proszę się nie irytować ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stereotyp76 3 lata za morderstwo ze szczególnym okruciestwem, 07.08.12, 22:51 wyrok zatarty... głowę daję, że dr K. pochodzi z tzw. dobrej, lekarskiej rodziny, w związku z czym sąd mu zaufał tak, jak zaufałby mu pan Passent i inni przedstawiciele miłosiernie nam panujących elit... Odpowiedz Link Zgłoś
walonki_putina Re: 3 lata za morderstwo ze szczególnym okruciest 08.08.12, 00:13 stereotyp76 napisał: > wyrok zatarty... głowę daję, że dr K. pochodzi z tzw. dobrej, lekarskiej rodziny, "Dobra" rodzina, czyli mająca wszędzie kamratów, gotowych iść z pomocą. Leczył pewnie migdałki komuś z sądu i przy okazji zajął się stroną ginekologiczną. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: 3 lata za morderstwo ze szczególnym okruciest 08.08.12, 00:34 walonki_putina napisał(a): > stereotyp76 napisał: > > > wyrok zatarty... głowę daję, że dr K. pochodzi z tzw. dobrej, lekarskiej > rodziny, --------------------------------- Prędzej należy do "rodziny" powiązanej służbą u utrwalaczy władzy ludowej. Smutną prawdą jest, że na studia medyczne dostawali się ludzie nie tylko ci, którzy zdali egzamin, ale również tacy, którzy mimo brakujących punktów, dostali indeks w zamian za raporty o swoich kolegach studentach. Władza ludowa chciała mieć pewność , trzymać rękę na pulsie. W każdej grupie był kapuś. Studiowałem od 1985 roku i już po latach dowiedziałem się kto pracował dla SB, a kto odmówił współpracy i dostał się rok później, nie musząc już przechodzić rozmowy werbunkowej, z oficerem, który proponował współpracę w zamian za pozytywne rozpatrzenie odwołania od wyniku egzaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
stasiek-the-best wiem, ale nie powiem 08.08.12, 06:32 "po latach dowiedziałem się, kto pracował dla SB" I DLACZEGO nie zgłosiłeś i nie zgłaszasz tego po następnych latach do żadnych organów, IPN-ów, tylko teraz chwalisz się, że ty, student ówczesny byłeś wielki gieroj, a inni studenci - "donosicielami"? Odpowiedz Link Zgłoś
lelontm2 Re: wiem, ale nie powiem 08.08.12, 07:41 Co ma zgłaszać, skoro pewnie z IPN się dowiedział? I co IPN miałby z tym zrobić? Współpraca nie jest w Polsce karalna, a lekarze nie muszą się przyznawać do współpracy. Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: wiem, ale nie powiem 08.08.12, 11:26 stasiek-the-best napisał: > "po latach dowiedziałem się, kto pracował dla SB" > I DLACZEGO nie zgłosiłeś i nie zgłaszasz tego po następnych latach do żadnych o > rganów, IPN-ów, tylko teraz chwalisz się, że ty, student ówczesny byłeś wielki > gieroj, a inni studenci - "donosicielami"? To proste: bo na to trzeba miec jakieś dowody. Bo "wiedzieć o czymś" a "mieć na to dowody" to dwie różne sprawy. Tak więc szacunek dla kogoś, który nie mając dowodów, nie chce nikogo niesprawiedliwie oceniać, w przeciwieństwie do wielu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: wiem, ale nie powiem 08.08.12, 12:11 > stasiek-the-best napisał: > > > "po latach dowiedziałem się, kto pracował dla SB" > > I DLACZEGO nie zgłosiłeś i nie zgłaszasz tego po następnych latach do żad > nych o > > rganów, IPN-ów, tylko teraz chwalisz się, że ty, student ówczesny byłeś w > ielki > > gieroj, a inni studenci - "donosicielami"? Mi wystarcza wiedza, nie zamierzam tego wykorzystywać przeciw tym ludziom, którzy się zgodzili na współpracę z tajnymi służbami. Oni wiedzą, że ja wiem, ja wiem , że wiem. Ja chciałem się dowiedzieć tylko po to, żeby wytłumaczyć sobie zdarzenia z przeszłości, które w jakiś sposób zaważyły na moim życiu. Nic więcej. Ważniejsze dla mnie było odkrycie, że ktoś w wieku 19 lat, potrafił się nie sprzedać, zaryzykować konfrontację z systemem i wygrać rok później, dostając się na studia na innej uczelni, bez pomocy panów z SB. Odpowiedz Link Zgłoś
lepszejutro Re: wiem, ale nie powiem 09.08.12, 21:32 Miliony kończyły studia nie współpracując z żadnym SB. To takie solidarnościowe śmieci jak ty, dawały d.. różnego rodzaju smętnym panom, a dzisiaj rżną bohaterów. Jesteś zwykłą gnidą nie wartą nawet rozdeptania, moralnym gów...pisząc teksty typu " ja wiem, że oni wiedzą". to takie kreatury jak ty, zawiedzione własnym bezmózgowiem i przeciętniactwem zafundowały nam dzisiejszą, łajdacką i skorumpowana Polskę. Idź, kreaturo i spójrz w lustro, mina łajdaka, która tam jest, to ty. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: wiem, ale nie powiem 13.08.12, 12:00 Oj, prawie umknął mi ten kwiatek. Jakie to miłe spotkać "normalnego" rodaka, który wie lepiej. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że jednak stałem po dobrej stronie, chociaż żadnych zasług sobie nie przypisuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mocarabia Re: wiem, ale nie powiem 19.08.12, 00:06 Hm... lepsze jutro popisuje się (jak zwykle zresztą) knajackim językiem, wywiedzionym z rodzinnej tradycji (bo skądże inąd) i od folwarcznych przodków, bardzo zresztą niedalekich, co? i nawet jeśli lepszejutro awansowało intelektualnie i społecznie (bo nie podpisuje się już, na wzór dziadów, trzema krzyżykami) , nie zmieniło to niczego w sposobie mówienia lepszegojutra ;-) niedobory intelektualne sprawiają, iż lepszemu jutru wszystkie fakty się poplątały ;-) i cóż, największą kreaturą w tym wątku jest właśnie lepszejutro ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Prezydent go ułaskawił? Jaruzelski? 08.08.12, 08:47 Warunkowe przedterminowe zwolnienie może nastąpić dopiero po odbyciu połowy kary, czyli w tym przypadku 5 lat. Jakim cudem wyszedł na wolność po 3 latach? Chyba tylko ułaskawienie to umożliwia. Pamiętam ten artykuł w "Prawie i Życiu" i pamiętam swoje oburzenie, że ten człowiek dostał tylko 10 lat - nie wiem, jakim cudem, tam nie było żadnych okoliczności łagodzących. Powinien dostać 25 lat, wyszedłby po 15 latach. Siedział tyle, co pijany rowerzysta! Jak nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, że... Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: 3 lata za morderstwo ze szczególnym okruciest 12.08.12, 11:49 raczej szpicel. TW. znajomi niech ię obmacają, czy aby SB o nich za dużo nie wiedziało. Potem przy okazji "zmian" wyczyścili papiery i przy okazji zawieruchy wypuścili n wolność i zatarli zbrodnię. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Kobiety jak kotlety 07.08.12, 22:53 ale czy choć laryngologiem był dobrym? Odpowiedz Link Zgłoś
lydia_deetz Re: Kobiety jak kotlety 07.08.12, 23:21 sądząc po recenzjach na znanylekarz.pl to raczej marny... Odpowiedz Link Zgłoś
apas13 Re: Kobiety jak kotlety 07.08.12, 23:42 A tam, musiał być dobry! Kazdy konował potrafi zbadać migdałki zaglądając do gardła. Żeby wpaść na to, że można je próbować obejrzeż z drugiej strony, trzeba być wybitnym laryngologiem... Odpowiedz Link Zgłoś
anty65 Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 00:22 alpepe napisała: > ale czy choć laryngologiem był dobrym? Na pewno, tłuczek wybija wszystkie choroby z głowy i innych części ciała. Odpowiedz Link Zgłoś
gupek-wioskowy Kobiety jak kotlety 07.08.12, 23:19 Psychiatrzy? W Polsce nie ma psychiatrii Są co prawda 19-wieczne psychuszki, ale tego bym psychiatrią nie nazwał. Odpowiedz Link Zgłoś
rtoip1 ten oceniający psychiatra uległ urokowi... 07.08.12, 23:28 psychopaty seksualnego. Należy zbadać, czy opiniujący jest homoseksualny. Odpowiedz Link Zgłoś
abcd23 Kobiety jak kotlety 07.08.12, 23:34 Dobrze że nie siedzi, więcej miejsca dla rowerzystów po 2 piwach. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Kobiety jak kotlety 07.08.12, 23:36 - Zatrudniał go mój wspólnik, który już nie żyje. Po zgłoszeniu pacjentek zrobiłam wszystko, co mi kazał prawnik, zawiesiłam lekarza w obowiązkach - mówi Lidia Wójcik-Świtek, dyrektorka przychodni. ------------ 1-Czy sa jakies dokumenty,ze to wspolnik go zatrudnial? 2-Dlaczego dyrektorka przychodni nie zrobila wszystkiego,zenim prawnik jej to nakazal? Odpowiedz Link Zgłoś
walonki_putina Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 00:17 Ach, gdzie ci panowie z policji, zenki i takie tam? Dobrze by było usłuszeć od nich, że kto łamie prawo musi się liczyć z konsekwencjami. Nie, nie rowerzystów miałem na myśli, a gineko... tfu, laryngologów. Odpowiedz Link Zgłoś
rtoip1 Wygląda jak układ z poparciem kasy z Kanady 07.08.12, 23:45 co na to PiS? PO? SLD? Odpowiedz Link Zgłoś
snooker_rat Jaaa pierdziu :( 07.08.12, 23:47 Tak sobie pomyślałam, jaką facet dziecku zafundował traumę do końca życia... Odpowiedz Link Zgłoś
walonki_putina Re: Jaaa pierdziu :( 08.08.12, 19:09 Zauważyłeś ile ten "tatuś" ma lat? Odpowiedz Link Zgłoś
aussie1inc Kobiety jak kotlety 08.08.12, 00:05 Witamy w Polsce, tym wspanialym kraju, gdzie lekarz lekarzowi krzywdy nie zrobi, gdzie sedzia kryje sedziego, a prokurator prokuratora. Dlatego w tym wspanialym demokratycznym kraju lepiej nie zadzierac z lekarzem, sedzia czy prokuratorem - no chyba ze chce sie isc do wiezienia. Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 11:12 aussie1inc napisał: > Witamy w Polsce, tym wspanialym kraju, gdzie lekarz lekarzowi krzywdy nie zrobi > , gdzie sedzia kryje sedziego, a prokurator prokuratora. Dlatego w tym wspania > lym demokratycznym kraju lepiej nie zadzierac z lekarzem, sedzia czy prokurator > em - no chyba ze chce sie isc do wiezienia. Jest tak, jak w pewnej anegdotce: "Facet chciał się rozwieść, ale dowody przciwko zonie miał marne. Zwrócił się więc do kumpla, który był sędzią od spraw karnych. Sędzia zbadł sprawę, skonsultował się z kolegami od spraw cywilnych i rodzinnych, wreszcie powiada: - Wiesz co, nie ma szans, abyś uzyskal rozwód. Ale coś ci poradzę: Ty ją zabij, a ja cię uniewinnię" Odpowiedz Link Zgłoś
andybla Re: Kobiety jak kotlety 16.08.12, 11:26 Ta polska demokracja to jeszcze pół biedy wobec demokracji USA. aussie1inc napisał: > Witamy w Polsce, tym wspanialym kraju, gdzie lekarz lekarzowi krzywdy nie zrobi > , gdzie sedzia kryje sedziego, a prokurator prokuratora. Dlatego w tym wspania > lym demokratycznym kraju lepiej nie zadzierac z lekarzem, sedzia czy prokurator > em - no chyba ze chce sie isc do wiezienia. Odpowiedz Link Zgłoś
andybla Re: Kobiety jak kotlety 16.08.12, 11:33 Tak nawiasem mówiąc to: ciężko mi jest wyobrazić sobie sytuację w której lekarz lekarzowi robi krzywdę a sędzia dyskredytuje sędziego i prokurator prokuratora. Zadzierać z kimkolwiek wówczas to dopiero kalejdoskop. aussie1inc napisał: > Witamy w Polsce, tym wspanialym kraju, gdzie lekarz lekarzowi krzywdy nie zrobi > , gdzie sedzia kryje sedziego, a prokurator prokuratora. Dlatego w tym wspania > lym demokratycznym kraju lepiej nie zadzierac z lekarzem, sedzia czy prokurator > em - no chyba ze chce sie isc do wiezienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kosopaty Kobiety jak kotlety 08.08.12, 00:06 " ma "osobowość symbiotyczną, którą cechuje misja nadmiernej pomocy". Choć molestuje kobiety, to nie chce ich krzywdy" Pomijając już to, czy ta opinia jest czy nie jest trafna - jakie znaczenie ma to co on "chce" ? To jak dać ślepemu prawo jazdy - rozjedzie parę osób, ale przecież to nie jego wina, on nie chce niczyjej krzywdy - niech jeździ dalej... Nie mam ochoty być molestowana bez względu na to jak dobrze by mi molestujący nie życzył -.- Odpowiedz Link Zgłoś
anty65 Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 00:28 kosopaty napisała: > " ma "osobowość symbiotyczną, którą cechuje misja nadmiernej pomocy". Choć mole > stuje kobiety, to nie chce ich krzywdy" > Pomijając już to, czy ta opinia jest czy nie jest trafna - jakie znaczenie ma t > o co on "chce" ? > > To jak dać ślepemu prawo jazdy - rozjedzie parę osób, ale przecież to nie jego > wina, on nie chce niczyjej krzywdy - niech jeździ dalej... > > Nie mam ochoty być molestowana bez względu na to jak dobrze by mi molestujący n > ie życzył -.- Widzisz, tym różni się prawo do sprawiedliwości. Prawo bierze pod uwagę, że molestujący dobrze życzy molestowanej, a sprawiedliwość chroni przed molestowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
kompletna_bzdura Kobiety jak kotlety 08.08.12, 00:13 nie wiem skąd zdziwienie, zgodnie ze składaną przysięgą, jeden konował nie może się źle wypowiadać o drugim konowale. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 00:22 kompletna_bzdura napisała: > nie wiem skąd zdziwienie, zgodnie ze składaną przysięgą, jeden konował nie może > się źle wypowiadać o drugim konowale. ------------------------------------------ Rozpowszechniasz bzdury, a nie powinieneś. Jak sądzę, znalazłeś ten punkt kodeksu i z niego swoje fantazje snujesz. Art. 52.2 Kodeksu etyki lekarskiej Lekarz powinien zachować szczególną ostrożność w formułowaniu opinii o działalności zawodowej innego lekarza, w szczególności nie powinien publicznie dyskredytować go w jakikolwiek sposób Punkt następny mówi o tym, że w pierwszym rzędzie powinien lekarz zwrócić się prywatnie do swojego popełniającego błąd kolegi, lub powiadomić Izbę Lekarską, o ile błąd skutkuje niebezpieczeństwem dla pacjenta. Jest więc nakaz mówienia i zgłaszania poważnego błędu. Punkt na jaki się powołujesz ma za zadanie zapobieganie np. rozwiązywaniu problemów na łamach prasy, czy robienia propagandy na niekorzyść konkurującego na tym samym terenie lekarza. Jak widzisz, nie ma mowy, że nie może źle się wypowiadać, a jest mowa, że ma zachować szczególną ostrożność, a dalsza część tego punktu jest w zasadzie zbieżna z przykazaniem, aby nie dawać fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. Chociaż Ty pieszesz o konowałach, więc może w ich kodeksie etycznym jest inaczej:) Odpowiedz Link Zgłoś
kompletna_bzdura Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 01:18 letalin napisała: > Rozpowszechniasz bzdury, a nie powinieneś. > > Jak sądzę, znalazłeś ten punkt kodeksu i z niego swoje fantazje snujesz. > Art. 52.2 Kodeksu etyki lekarskiej > Lekarz powinien zachować szczególną ostrożność w formułowaniu opinii o działaln > ości zawodowej innego lekarza, w szczególności nie powinien publicznie dyskredy > tować go w jakikolwiek sposób > > Punkt następny mówi o tym, że w pierwszym rzędzie powinien lekarz zwrócić się p > rywatnie do swojego popełniającego błąd kolegi, lub powiadomić Izbę Lekarską, o > ile błąd skutkuje niebezpieczeństwem dla pacjenta. Jest więc nakaz mówienia i > zgłaszania poważnego błędu. > > Punkt na jaki się powołujesz ma za zadanie zapobieganie np. rozwiązywaniu probl > emów na łamach prasy, czy robienia propagandy na niekorzyść konkurującego na ty > m samym terenie lekarza. Jak widzisz, nie ma mowy, że nie może źle się wypowiad > ać, a jest mowa, że ma zachować szczególną ostrożność, a dalsza część tego punk > tu jest w zasadzie zbieżna z przykazaniem, aby nie dawać fałszywego świadectwa > przeciw bliźniemu swemu. > > Chociaż Ty pieszesz o konowałach, więc może w ich kodeksie etycznym jest inacze > j:) > ____________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Usiłujesz manipulować, a nie powinieneś. Nie sądzę żebym pisał bzdury, jeśli nawet to nie widzę żadnego powodu dla którego miałbym tego nie robić. Twardo stąpam po ziemi i nie snuję fantazji, nie znalazłem tego punktu, nawet nie szukałem. Prywatnie to się może sąsiad do sąsiada zwrócić w temacie odśnieżania miejsca parkingowego a nie konował do konowała odnośnie popełnionych błędów. Śmieszne jest stwierdzenie że ewentualnie może się zwrócić do Izby Lekarskiej. Powinien mieć obowiązek zwrócenia się do prokuratury. I zapewne prawo nadrzędne nad kodeksem etyki tak mówi. Tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 03:05 Obok tematu trafiasz bzduro, poczytaj sobie ten kodeks etyki lekarskiej. www.nil.org.pl/__data/assets/pdf_file/0003/4764/Kodeks-Etyki-Lekarskiej.pdf > Prywatnie to się może sąsiad do sąsiada zwrócić w temacie odśnieżania miejsca p > arkingowego a nie konował do konowała odnośnie popełnionych błędów. Śmieszne je > st stwierdzenie że ewentualnie może się zwrócić do Izby Lekarskiej. Powinien mi > eć obowiązek zwrócenia się do prokuratury. I zapewne prawo nadrzędne nad kodeks > em etyki tak mówi. Prywatnie właśnie lekarz do lekarza ma się zwracać, a nie robić mu antyreklamę wśród jego potencjalnych klientów. I chodzi tu jak jasno wskazuje kodeks o błędy, które nie skutkują poważną szkodą. Lekarz ma okazję popełnić masę różnych błędów i powszechnie, nie tylko w zawodzie lekarza jest przyjęte, że jak zauważymy błąd, to najpierw rozmawiamy z tym, który go popełnił. Są błędy, które można bez szkody naprawić. Weź no pod uwagę np. błędy w dokumentacji, wypisaniu recepty, niestosowny strój czy brak ogłady wobec pacjentów, co samo w sobie nie jest przecież przestępstwem, też będziemy "naprawiać" w cztery oczy, a nie za plecami winnego. Kodeks etyki lekarskiej nie musi też powtarzać tego co dla każdego jest oczywiste, że o przestępstwie należy powiadomić prokuraturę. Nie ma tam też tego co wyczytałeś, że ma się zwrócić do Izby Lekarskiej "ewentualnie". Jest tam taki pasus: albo dostrzeżony błąd lub naruszenie zasad etyki powoduje poważną szkodę, konieczne jest poinformowanie organu izby lekarskiej Zdradzasz niestety za dużo objawów braku obiektywizmu, nie sądzę więc, że jesteś w stanie zadumać się chwilę nad moimi prostymi słowami i te błędy swoje skorygować. Mimo wszystko próbuję. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Nieważne jak sformułowano przepis, ważne skutki 08.08.12, 08:24 Lekarz nie poinformuje chorego ani jego rodziny, że jest źle leczony, bo kolega popełnił błąd. Nie powie im, bo nie będzie chciał być ciągany po jakichś komisjach. Szeregowy lekarz nie ma obowiązku zawiadamiania prokuratury o błędzie (obywatel niepełniący żadnych funkcji ma obowiązek zawiadomić tylko w przypadku zbrodni), ma taki obowiązek szefostwo danej jednostki, ale na tym przykładzie widać, jak się z niego wywiązuje (umówienie pacjentek na rozmowę, zamiast wezwania policji - szefowa tego lekarza chyba właśnie chciała zrobić to, do czego obliguje ją kodeks etyki lekarskiej). Nieważne jak sformułowano konkretny przepis, ważne że w praktyce funkcjonuje on jako zakaz krytyki kolegi pod karą wyrzucenia z zawodu, trzeba być już dobrze ustawionym, żeby się czegoś takiego nie bać. Szeregowemu lekarzowi łatwiej przymknąć oczy, a chory idzie do piachu. Odpowiedz Link Zgłoś
plantin Jesteś bardziej dziecinna czy bardziej idealistka 08.08.12, 11:45 Poza tym kodeks etyki jest dość "dziwny" - bo jeżeli lekarz popełnił " błąd powodujący poważną szkodę" - to powinno się powiadomić prokuraturę a nie "organ izby lekarskiej" - tu w grę wchodzi życie ludzkie ! Poza tym jakoś dziwnie się zdarza że te "organa izby lekarskiej" są bardzo opieszałe - to raz i może dochodzić do przedawniania spraw, po drugie - jakoś te organa niechętnie przyznają rację poszkodowanym za to "chętnie" trzymają stronę lekarzy (jakby nie było swoich kolegów po fachu) - nawet jeśli dochodzi do absurdów - vide przykład że stwierdzono iż chustę chirurgiczną poszkodowana połknęła a nie zostawiona ją w ciele kobiety podczas operacji ! - w tym przypadku na szczęście znaleźli się inni lekarze, którzy wyśmiali takie orzeczenie swoich kolegów. Odpowiedz Link Zgłoś
ale.sobie.konto.wymyslilem Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 12:07 > [i]albo dostrzeżony błąd lub naruszenie zasad etyki powoduje poważną szkodę, [b > ]konieczne[/b] jest poinformowanie organu izby lekarskiej[/i] Niestety, nie rozwiało to moich wątpliwości - czy w praktyce polega to na tym że lekarz widząc że działanie innego lekarza zagraża życiu i zdrowiu pacjentów nie może zawiadomić policji/prokuratory a tylko innych lekarzy? Jak już zauważono, w przypadku lekarza 'poważna szkoda' to zwykle ludzkie życie. A czy lekarz widząc np. że jego dziecko ma pojechać na wycieczkę autobusem z niesprawnymi hamulcami i kierowcą chwiejącym się na nogach też powinien zwrócić się najpierw do innych kierowców, potem do kierownictwa firmy transportowej, zamiast niezwłocznie zawiadomić policję? Stąd te oskarżenia o mafijność - inne procedury dla osób z naszej grupy, inne dla osób spoza grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 12:29 ale.sobie.konto.wymyslilem napisał: > > [i]albo dostrzeżony błąd lub naruszenie zasad etyki powoduje poważną szko > dę, [b > > ]konieczne[/b] jest poinformowanie organu izby lekarskiej[/i] > > Niestety, nie rozwiało to moich wątpliwości - czy w praktyce polega to na tym ż > e lekarz widząc że działanie innego lekarza zagraża życiu i zdrowiu pacjentów n > ie może zawiadomić policji/prokuratory a tylko innych lekarzy? ------------------------------------------------------------- Nie wiem, czemu masz wątpliwości. Każdy obywatel ma prawo zgłosić do Prokuratury nie tylko doniesienie o popełnionym przestępstwie, ale i podejrzenie popełnienia przestępstwa. W istocie poza działaniami zagrażającymi życiu pacjenta jest cały wachlarz możliwych innych poważnych błędów popełnianych przez lekarza. Od fałszowania zwolnień lekarskich, po fałszowanie opinii sądowo-lekarskiej na ten przykład, co nie wpływa bezpośrednio na zdrowie pacjenta. Jest zawsze tylko jeden problem: Dowody. Bardzo trudno taką wiedzę zamienić na dowód procesowy, bez popełniania innego przestępstwa. Z mojego doświadczenia: Nie odważyłem się ukraść sfałszowanej dokumentacji, a potem nie miałem już do niej dostępu. I nie poszedłem do prokuratora , ale dobrze zrobiłem, bo winny lekarz, kierownik placówki, nakłonił średni personel do składania fałszywych zeznań i wyszedłbym na głupka gdybym poszedł do prokuratury tylko z informacją , a bez żadnych dowodów. Nie chodziło o życie pacjenta, a przekręt z opinią dla zadłużonego kolegi, dzięki czemu chłopak nie spłacał wielomilionowego kredytu. Przykład idzie z góry. Byłem świadkiem fałszowania wagi martwo urodzonego dziecka na polecenie ordynatora, ot kłamstwo, aby nie obciążać statystyki kliniki. O ile dobrze pamiętam dzieci z masą poniżej 600g klasyfikowano jako poronienia... Robiono to za pewne częściej. Inaczej statystyka zgonów noworodków byłaby na poziomie krajów afrykańskich. To prawda, że lekarze nie są bezwzględnie ludźmi o nieposzlakowanej opinii i często na to zasługują. Niemal co roku wpadałem na ślad "afery", która w państwie prawa nie powinna mieć miejsca, moja wina jest taka, że nie dążyłem do konfrontacji z tymi ludźmi, a po prostu zmieniłem pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
ale.sobie.konto.wymyslilem Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 12:55 No to ładnie przedstawiasz moralność środowiska lekarskiego! :-) Wiem że nawet wielomilionowy przewał czy sfałszowanie masy martwego noworodka to nie 'bezpośrednie zagrożenie życia', no ale strach się bać... Przy okazji - dziękuję że odpowiedziałeś na mój list nie stosując wyzwisk. Niby mała rzecz, ale na tym forum to nie jest normą... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
martaka1only Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 14:35 ale.sobie.konto.wymyslilem napisał: > No to ładnie przedstawiasz moralność środowiska lekarskiego! :-) Wiem że nawet > wielomilionowy przewał czy sfałszowanie masy martwego noworodka to nie 'bezpośr > ednie zagrożenie życia', no ale strach się bać... Moralność środowiska jest taka, jak moralność wszystkich wokół w naszym kraju. Czemuż to ma być inna.Sam zawsze jesteś moralny? Na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: Kobiety jak kotlety 09.08.12, 15:31 ale.sobie.konto.wymyslilem napisał: > Przy okazji - dziękuję że odpowiedziałeś na mój list nie stosując wyzwisk. Niby > mała rzecz, ale na tym forum to nie jest normą... :-( --------------------------------- Ależ proszę. Niepokoi tylko, że dziękujesz za coś oczywistego:) Odpowiedz Link Zgłoś
tw52 Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 01:58 za czasow PRL byla tesknota do samorzadnosci srodowiska medycznego i wydawalo sie to zrozumiale i oczywiste, ze najlepiej lekarza ocenia inni lekarze. rzeczywistosc pokazala, ze Izby Lekarskie nie sprawdzily sie jako organy regulujace zdolnosc do wykonywania zawodu i powinno to byc ustawowo zmienione. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Kobiety jak kotlety 08.08.12, 00:16 Nic nie znajdziecie w archiwach. Podczas procesu zmieniał się skład sędziowski, ginęły dokumenty i działo się wiele dziwnych rzeczy. Tyle jest wart wymiar sprawiedliwości, sądy, sędziowie, prokuratorzy i policja to ludzie tego samego sortu, o takiej samej mentalności, etyce, uczciwości jak...społeczeństwo, jak politycy. Niektórym się wydaje, że są lepsi od innych, że mają władzę, większe prawa to dochodzi do sporej ilości nadużyć, wypaczeń, korupcji, zwykłych przestępstw. Wszelkie statuty, regulaminy, izby, organy i instytucje to ośrodki, skupiska kolesiostwa i ochrony własnego grajdołka więc nigdy nie będą skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
caszkap Kobiety jak kotlety 08.08.12, 00:17 Dziękuję, że o tym napisaliście i podaliście adres przychodni! Nigdy tam nie pójdę. Odpowiedz Link Zgłoś
belanka Współpracownik? 08.08.12, 00:20 Ewidentny psychopata dostaje 10 lat za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem, sąd uznaje absurdalną opinię psychiatryczną o symbiotycznej osobowości, wychodzi po 3, nadal wykonuje zawód lekarza, wszystkie papiery giną, instytucje nabierają wody w usta. Pod takim parasolem SŁUŻBY zwykle chronią swoich ludzi. Tylko do czego był im potrzebny taki "symbiotyczny" psychol? Odpowiedz Link Zgłoś
anty65 Re: Współpracownik? 08.08.12, 00:30 A waterboarding to wg Ciebie normalni robią? Odpowiedz Link Zgłoś
mirekmm Kobiety jak kotlety 08.08.12, 00:29 Najważniejsze, że normy, wyznaczone przez kodeks etyki lekarskiej, nie zostały naruszone. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: Kobiety jak kotlety 08.08.12, 00:47 mirekmm napisał: > Najważniejsze, że normy, wyznaczone przez kodeks etyki lekarskiej, nie zostały > naruszone. -------------------------- Sąd Lekarski oczywiście miał prawo tej głupiej opinii psychiatrycznej nie przyjąć. Powinien to zrobić, bo wydaje się mocno nagięta, szczególnie nam, którzy mamy wiedzę o wcześniejszych wyczynach pana laryngologa. Z drugiej strony musielibyśmy oczekiwać, że sąd będzie miał wiedzę w dziedzinie psychiatrii , aby takie sformułowania i diagnozę móc ocenić merytorycznie. Wtedy sama opinia nie byłaby potrzebna. Sąd zwykle "kupuje" opinię i na niej opiera swoje oceny, a odrzuca , gdy są w niej rażące braki formalne, lub logiczne. Gładko napisaną, zawsze weźmie, choćby biegły sam w nią nie wierzył. Odpowiedz Link Zgłoś
drx Witaj w Polsce 08.08.12, 00:36 W tym kraju to normalne. Bandziory ganiają po ulicach, a ich ofiary najlepiej zrobiłyby siedząc cicho w domu. Odpowiedz Link Zgłoś