Chłopofobia

13.08.12, 01:26
Jacy chłopi?
jacy chłopi, panie Żakowski?

Nazywanie pasożytów z PSL "chłopami" to nieporozumienie.
Oni sami bardzo dbają o to, by wmówić chłopom, że PSLowska mafia reprezentuje wieś i chłopa (rolnika), ale można bardzo łatwo sprawdzić.
Proponuję sprawdzić, jakie zawody wykonują, gdzie pracują i gdzie mieszkają aktywiści PSLowskiej mafii z waszej okolicy.
Trochę rolników jest, ale wielu z nich nigdy sobie rolą czy obornikiem chciwych łap nie ubrudziło. Urzędasy gminne, lumpenbiznes, nauczyciele, lekarze, weterynarze itp.

Znam osobiście nauczycielkę, która przez wiele lat usiłowała namówić PSL w swojej gminie do zajęcia się problemem edukacji dzieci wiejskich - napisała im program i dawała gotowy do ręki, wystarczyło tylko wziąć. Ale PSLowskie działactwo miało edukację wiejskich dzieci głęboko w ....e, bo nie widziało jak z tego wydoić forsę dla siebie.
Tacy to z nich "chłopi".

To jest mafia.
Gorsi od Berlusconiego.
    • darek638 Chłopofobia 13.08.12, 01:50
      Panie Redaktorze. Jakie podobieństwa Pan widzi między aferą starachowicką,
      aferą Rywina a opowieścią gościa Pana Serafina o nepotyzmie na szczytach?
      Pan o chłopach a to zdaje się o ich przedstawicieli raczej chodzi.
      I co z tym Majcherkiem? Coś gdzieś napisał? Czy byliście razem na grillu?
      A Pańska nie znana mi do tej pory miłość do chłopów też przesłania
      proste fakty . Mleka Polski chłop to może sprzedać tyle ile pozwoli mu Unia.
      Majcherek z pewnością chroni swoje środowisko bo produkcja ludzi z
      dyplomami to złoty interes. Bo Uczelnie nie są już placówkami naukowymi,
      tylko firmami produkcyjnymi ale tak się wszyscy cieszą, że na tle Europy
      to mamy tyle i tyle...magistrów, a za parę lat...będzie tyle i tyle więcej !
      Chłop nie święty ale wie, że chłopu się należy. Niech Pan napisze gdzie ten
      nieszczęśnik Majcherek Panu podpadł?
      • lateksowy_dzin Brawo Żaku! 13.08.12, 08:23
        Żakowski punktuje Majcherka i jemu podobnych z zadziwiającą celnością. Brawo!
        • mada.kinhcim System kontrolowania opinii 13.08.12, 08:52
          Tak budujemy system kontrolowani opinii i budowy horyzontu autorytetow. Najpier milczymy na temat spraw oczywistych lub klamiemy na ich temat (np. o rzekomym uprzywilejowaniu rolnikow przez system podatkowo ubezpieczeniowy, kto policzyl wszystkie podatki odprowadzane przez rolnika i firme o podobnym profilu kosztowo-przychodowym, ten wie ze rolnik placi i placil wiecej). Jednoczesnie przesuwajac na margines i stygmatyzujac oszolomstwem wszytskich, ktorzy twierdza inaczej. Potem, jak juz pole jest wyczyszczone, budzimy sie. Ojej, ojej przeciez moim (do tej pory sojusznicy) to sie myla (zaczynamy roznic sie pieknie). Na koniec, gdy zmiana w systemie jest wprowadzana, rozniace sie pieknie autorytety dochodza do "twardego" kompromisu w ramach negocjacji (vide likwidacja OFE, zeby zorganizowac kase w budzeciem na drogi, przy ktorych budowie robi sie waly na poziomie Himalajow), sprzedajac spoleczenstwu wlascicwy sposob patrzenia na sprawe. Dzieki twmu spoleczenstwo jest przekonane, ze ma przed soba pelny obraz roznic, zas aktorzy reprezentujace "rozne" grupy interesow przedstawili nam cala palete rozwiazan i glosow (to nic, ze sztuka napisana przez scenarzyste i rezysera w jednej osobie, przec tak pieknie sie roznili aktorzy). Na koniec wprowadzamy od poczatku ustalone rozwiazanie, jako efekt tak prowadzonych "negocjacji spolecznych". Obecnie Majcherkowi i Zakowskiemu idzie to lepiej niz szly negocjacje na temat przedluzenia wieku emerytalnego. Ucza sie chlopaki. Tylko czemu sie tak przykladaja, skoro kasa mniejsza niz w OFE ;-), a tam tak spartolili sprawe.
          • sforia102 Pitolisz Żaku, są różnice. 13.08.12, 10:25
            - Chłop nie płaci podatku,
            - płaci ulgowe ubezpieczenie,
            - pracuje tylko 2x w roku po kilka dni (przy orce/zasiewie i przy zbiorach/dostawie),
            - produkcja mleka to biznes, traktowany ulgowo,
            - mają ulgi na zakupy do produkcji (paliwo).

            Poza tym nie zauważyłem chłopofobii. Wmawiasz nam, a raczej usiłujesz tworzyć, nowy model segregacji. Powinieneś się wstydzić. Na razie to Ty, z takimi poglądami, wychodzisz na ciula. Nie wmawiaj wszystkim, że są tacy jak Ty.
            • tomasso3 Re: Pitolisz Żaku, są różnice. 13.08.12, 11:14
              sforia102 napisał:

              > - Chłop nie płaci podatku,
              > - płaci ulgowe ubezpieczenie,
              > - pracuje tylko 2x w roku po kilka dni (przy orce/zasiewie i przy zbiorach/dost
              > awie),
              > - produkcja mleka to biznes, traktowany ulgowo,
              > - mają ulgi na zakupy do produkcji (paliwo).
              >
              > Poza tym nie zauważyłem chłopofobii. Wmawiasz nam, a raczej usiłujesz tworzyć,
              > nowy model segregacji. Powinieneś się wstydzić. Na razie to Ty, z takimi pogląd
              > ami, wychodzisz na ciula. Nie wmawiaj wszystkim, że są tacy jak Ty.


              - Podatek rolny zapewne zniesiono, podobnie jak podatki pośrednie.
              - Ulgowe ubezpieczenie dotyczy Krusowców, a nie ogółu rolników. Spora różnica.
              - Jasne, 2x rocznie w robocie a resztę czasu siedzi sobie rolnik na przypiecku, łapie muchy i spogląda przez okno jak mu rośnie - toż to tak głupie, że aż śmieszne.
              - no to bierz się za produkcje mleka, milionerem zostaniesz (i to bez pracy bo patrz wyżej)
              - no właśnie, na paliwo do produkcji (podobnie jak niemal w całym cywilizowanym świecie) poza tym niby czemu rolnik miałby płacic w paliwie opłatę drogową jak ciągniki 99% paliwa spalają na polach?

              A jak się czegoś nie chce widzieć, to nijak się nie zobaczy. Ot, taki wyjątkowo ciężki przypadek ślepoty.
              • sforia102 Re: Pitolisz Żaku, są różnice. 13.08.12, 11:34
                Gościu, ale o co Ci chodzi?
                Napisałem tylko, że są różnice, bez wnikania w filozofię poprawności.
                Osobiście jestem zdania, że każdy powinien płacić KRUS niż marnować środki w ZUS.
                Poza tym nie będę brał się za produkcję mleka, bo prowadzę lepszy biznes, bez dopłat.
                A przez resztę roku, to rolnik chla, a nie łapie muchy.
                Zniżka na paliwo? Dlaczego nie na dojazdy do pracy? Mam jeździć po polach, bo Ty tak uważasz?
                • tomasso3 Re: Pitolisz Żaku, są różnice. 13.08.12, 12:41
                  A ten biznes to gimnazjum, czy jeszcze podstawówka?

                  Naturalnie, każdy rolnik chleje, a każdy miastowy ćpa. Tako rzecze mądrość ludowa, więc to oczywista oczywistość.

                  Usiądź sobie w domowym zaciszu, weź głeboki odech, mocno się skup i pomyśl - czy rolnik jeździ po polu bo zapał miłością do off road-ów, czy może ma to jakiś związek z prowadzoną uprawą (tfu, sianą i zbieraną a nie prowadzoną, bo przecież nic więcej rolnik nie robi). Jeśli dojdziesz do jakichś konstruktywnych (trudne słowo - wygogluj sobie znaczenie) wniosków to może pojmiesz, że jeżdżąc po polu nie korzystasz z drogi publicznej (na co idzie m.in. opłata paliwowa) a dojeżdżając do pracy owszem.
                  • sforia102 Re: Pitolisz Żaku, są różnice. 13.08.12, 18:58
                    Czyli są różnice.
              • niet53 Re: Pitolisz Żaku, są różnice. 17.08.12, 05:16
                Tomasso, widac, ze nidgy nie byles na wsi. Chyba, ze to bylo ironicznie...
            • green_bonobo Re: Pitolisz Żaku, są różnice. 13.08.12, 14:18
              Zapraszam na wieś. W mojej okolicy pełno ziemi do sprzedania po 6, 7 tysięcy za hektar. Będzie niski KRUS, dopłaty do paliwa , niskie podatki.I do roboty, naprawdę jest czego zazdrościć....
              • sforia102 Re: Pitolisz Żaku, są różnice. 13.08.12, 18:57
                Jestem zainteresowany. Odezwij się na prv.
            • niet53 Re: Pitolisz Żaku, są różnice. 17.08.12, 05:15
              Sa, ale na niekorzysc chlopa. Nie tak dawno Pani z miasta wmawiala mojej mamie, ze poniewaz pochodze ze wsi to tylko moge studiowac rolnictwo. A wybralam sie na literature.
        • bogda35 Re: Brawo Żaku! 13.08.12, 09:28
          lateksowy_dzin napisał:

          > Żakowski punktuje Majcherka i jemu podobnych z zadziwiającą celnością.
          niezaleznie od celności punktowania Majcherka w zakresie etyki klasy wykładowców uniwersyteckich i ich poziomu - niestety- zgadzam sie z Majcherkiem co do mentalności polskiego chłopa - może istotnie wykształconej przez lata pańszczyzny ,nedzy ,braku edukacji ,braku zaufania do Panstwa,a raczej poczucia obcości wobec Państwa traktowanego jako opresyjne, braku zaufania do kogokolwiek nawet własnej rodziny- aspołecznej i roszczeniowej.Niewiele sie ta mentalnośc zmieniła od czasu "Chłopów" Reymonta czy "Antka" Prusa i "Placówki".
          • lateksowy_dzin Re: Brawo Żaku! 13.08.12, 11:29
            Heh, ale przecież ta mentalność niczym się nie różni od mentalności polskiego mieszczanina czy szlachciury. Nic dziwnego zresztą, każdy zawsze szuka korzyści najpierw dla siebie i swoich, a jeśli nie, to znaczy że jest dewiantem. Nie tylko w PL, ale wszędzie. I o tym pisze Żaku.
        • asperamanka Re: Brawo Żaku! 13.08.12, 09:54
          lateksowy_dzin napisał:

          > Żakowski punktuje Majcherka i jemu podobnych z zadziwiającą celnością. Brawo!

          Owszem punktuje Majcherka, i sam własne legendy w zamian przedstawia. Bo prawdą jest niestety jednak też to, że klasa "obywateli ziemskich" stworzyła system dojenia podatników miejskich w postaci KRUS-u, niepłacenia składek za ubezpieczenie zdrowotne, niepłacenia podatków dochodowych, pobierania "dopłat", itp. itd.

          A jako małą anegdotę, napiszę że zdanie "Mleko polskiej krowy spełnia najwyższe międzynarodowe standardy i za granicą sprzedaje się jak ciepłe bułeczki, a o polskich uczelniach i książkach Majcherka powiedzieć tego nie można." jest oczywiście prawdziwe. Do tego stopnia, że ja mam kolegę ze studiów prowadzącego gospodarstwo rolne na północnym Mazowszu, którego sąsiad i kolega ze szkoły ma obok oborę na 200+ krów mlecznych, zbudowaną częściowo za dotacje z UE, i produkującą mleko wg. "wysokich standardów" UE. Naprawdę, i bez oszukiwania. I kiedy się u tego kolegi chce zjeść młode ziemniaki ze zsiadłym mlekiem, to po to zsiadłe mleko w kubku plastikowym trzeba iść do GS-u. Bo mleko "produkowane wg. najwyższych międzynarodowych standardów" się po prostu nie zsiada, tylko gnije, he he :-D

          • lateksowy_dzin Re: Brawo Żaku! 13.08.12, 11:31
            No dobra, ale co ta historyjka o mleku ma do rzeczy? Nic. Bo rolnik produkuje to, na co jest zapotrzebowanie. I tyle. Twoja historyjka jest taka sama, jak mojego znajomego, który od lat poluje na nowego Opla Astrę I i nijak nie może go kupić z fabryki w Gliwicach.
            • asperamanka Re: Brawo Żaku! 13.08.12, 12:13
              Akapit mojej woypowiedzi o mleku jest tylko anegdotą w nawiązaniu do wypowiedzi żakowskiego o "wysokiej jakości produkcji mleka".

              A to, co uważa za istotne, napisałem w pierwszym akapicie. Że mianowicie do "biznesu rolnego" dokładamy z podatków, w takiej czy innej formie, grube pieniądze, całkowicie zafałszowując wszelkie realia ekonomiczne na wsi.

              Tu recepta jest jasna - producent rolny powinien podlegać takim samym regułom, w tym podatkowym, w zakresie ubezpieczenia społecznego, i świadczeń zdrowotnych, jak podmiot gospodarczy działający w mieście.

              Natomiast mieszkaniec wsi "gospodarujący" na przysłowiowych dwóch morgach powinien być traktowany "socjalem", a nie KRUS-em i zwolnieniem podmiotowym z podatku dochodowego, tak samo, i na tych samych zasadach, jak miejski "elektorat" spod sklepu dającego żury na krechę.

              My w Polsce mamy, w interesie PSL-u, ale też innych partii, dla których PSL jest wymówką do nic nie robienia, i "łowienia" wiejskiego wyborcy, kompletnie chory system, petryfikujący niewydajny ustrój rolny, i tworzący tysiące synekur dla "swoich", za co wszyscy płacimy bez sensu.
              • mada.kinhcim Re: Brawo Żaku! 13.08.12, 12:22
                Moze i system podatkowo-ubezpieczeniowy jest patologiczny, ale obecnie korzystnt finansowo dla Panstwa (przeczytaj moje posty). To po pierwsze. Po drugie patrzenie "po sprawiedliwosci" nie ma sensu w sytuacji otwartych rynkow, gdzie najwieksi gracze w produkcji zywnosci dotuja swoja produkcje. To byloby zabicie tego biznesu z wszystkimi ekonomicznym i strategicznymi zlymi skutkami tego rozwiazania. Na dotowanie rolnictwa skazuje nas polityka UE (a zrodlowo to USA), a to determinuej system podatkowo-ubezpieczeniowy. Mozna zrobic zapewne lepszy system, lecz system "sprawiedliwy", bylby niekorzystny dla naszej gospodarki powodujac jeszcze wieksze bezrobocie i deficyt handlowy. Niestety, grasz tak jak karty pozowalaj, a nie tak jak Biblia nakazuje ;-).
                To jest waskie patrzenia na problemy gospodrcze, taka "Sprawiedliwosc".
              • zdzisiek66 Re: Brawo Żaku! 13.08.12, 14:23
                Że mianowicie do "biznesu rolnego" dokładamy z podatków, w takiej czy innej formie, grube pieniądze, całkowicie zafałszowując wszelkie realia ekonomiczne na wsi.

                Masz rację, ale czy znasz jakiś cywilizowany kraj, który nie dokłada?
              • lateksowy_dzin Re: Brawo Żaku! 13.08.12, 15:29
                No, ale przecież to mleko jest wysokiej jakości. Ty byś chciała, żeby ci farmer-hodowca sprzedał mleko prosto od krowy. Śmieszne.

                Do każdego biznesu dokładamy z podatków. Myślisz, że te strefy ekonomiczne, te inwestycje green field czy nawet biznesy technologiczne założone przez absolwentów państwowych, bezpłatnych studiów z takiego wsparcia nie korzystają? Taki jest kapitalizm, że każdy głośno mówi o wolnym rynku, ale dąży do likwidacji konkurencji jeśli tylko ma taką możliwość. A jeśli ma możliwość wyciągnąć kasę od państwa, też to robi. Tak, jak międzynarodowa banksterka.

                To jest całkowicie normalne i zgodne z naturą (co nie znaczy, że tak powinno być), przypisywanie tego tylko chłopom jest właśnie chłopfobią.
          • mada.kinhcim I tu sie mylisz 13.08.12, 12:07
            Obecny system KRUS jest korzystny dla Panstwa, bo dostaje teraz wiecej niz dostawaloby, gdyby rolnicy (nie mowie o bieda-gospodarstwach socjalnych na 2-3 ha) placili VAT i podatek dochodowy. Jest to wynikiem ogromnych inwestycji w rolnictwie, ktore w "normalnym" systemie podatkowym zmuszalbyby Panstwo do zwrotu VATu od zakupionych srodkow do produkcji rolnej oraz genrowalby zerowy dochod z PIT (bo koszty amortyzacji w sektroze przy takim tempie inwestycji jakie jest teraz, daja im ujemne dochody do opodatkowania). Co do doplat do inwestycji i ziemi, to miej prtensje do Unii.
            Zalozmy, ze jestes ksiegowym, zalozmy, ze prawo Unijne mowi, ze Panstwo ma prawo doplacac kazdemu ksiegowemu pracujacemu na terenie ich kraju i bedacemu ich obywatelem 4000 EUR/miech do pensji. Wrodzy Ci rolnicy, ktorzy uwazaja, ze jest to nieuczciwe przekonuja parlament, ze to zlodziejstwo i zeby polskim ksiegowym nie doplacac zadnych pieniedzy. Po kilku latach uslugi ksiegowe migruja za granice, w Polsce zawod ksiegowego niemal upada (to jest klasyczny dumping cenowy), zaś polskie fimy sa obslugiwane przez podmioty zagraniczne. W nastepnym ruchu wystarczy wyobrazic sobie default Polski, taki jak w latach 80-tych i Polska zostaje bez uslug ksiegowych, bo kraj po bankructwie zostaje wylaczyny z systemu fiansowego i nikt z nim przez jakis czas nie utrzymuje ralcji handlowych (w tym wymiany uslug). Oczywiscie bez uslug ksiegowych mozna zyc. Ponadto w przypadku takiej regulacji mozna te uslugi prowadzic za granica wirtulalnie. To teraz w miejsce ksiegowego wprowadz sobie rolnika i produkje zywnosci. To jest wlasnie model z doplatami. Przy otwarciu rynkow prowadziloby to do zabicia rolnictwa za sprawa dumpingu doplatowego. Czy jakis kraj moze pozowolic sobie na ryzyko rezygnacji z produkcji zywnosci pokazal kryzys niewyplacalnosci Polski lat 80-tych. Inaczej mowiac doplaty dla rolnikow to dostosowanie sie do warunkow gry narzuconych przez wejscie do Unii, glupota jest krytykowanie ich w imie rzekomej niesprawiedliwosci. Cos takiego swiadczy o waskosci spojrzenia. Co do innych "rolniczych przywilejow" patrz wyzej. Argumenty typu sasiad nie robi, a ma, nie przemawiaja do mnie. To troche tak jakby wyludzeniami z VAT uzasadniac podwyzke podatkow dla przedsiebiorcow do 99%. System trzeba poprawic, bo ma duzo dziur, ale twierdzenie ze chlop to pasozyt na zdrowym ciele spoleczenstwa jest nieprawdziwe.
            Choc nie lubie Zakowskiego, bo jego stosunek do roznych spraw to wynik potrzeby chwili w rozgrywce wielkich, w mysl zasady dziel i rzadz (napuszczanie grup spolecznych na siebie to sprawdzona taktyka elit III RP), to juz predzej systemowym pasozytem jest klasa profesorsko-uczelniania, ktora zniszczyla system edukacji w Polsce (vide funkcja kwadratowa, ktora w programach szkolnych pojawia sie w II kl. liceum, w latach 80-tych rok przed matura byly granice ciagow, pochodne, wielomiany stopnia n, gdzie n>3 i macierze).
            • anty_ekolog Re: I tu sie mylisz 13.08.12, 12:19
              mada.kinhcim napisała:

              > Obecny system KRUS jest korzystny dla Panstwa, bo dostaje teraz wiecej niz dost
              > awaloby, gdyby rolnicy (nie mowie o bieda-gospodarstwach socjalnych na 2-3 ha)
              > placili VAT i podatek dochodowy. [...]

              Co przeszkadza rolnikom w zarejestrowaniu działalności i płaceniu ZUS zamiast KRUS???
              Co powoduje, że PSL ani inne partie ani organizacje "chłopskie" nie apelują o opodatkowanie rolników VAT i podatkiem dochodowym na ogólnych zasadach?
              Czy te partie są takie głupie i nie widzą że rolnikom dzieje się krzywda?
              Czy rolnicy są tacy głupi, że nie potrafią wybrać korzystniejszej formy opodatkowania?
              Czy może rolnicy celowo płacą więcej z pobudek patriotycznych?
            • asperamanka Re: I tu sie mylisz 13.08.12, 12:24
              Otóż wyobraź sobie, że ja to wszystko wiem. Wiem doskonale, że obecny system jest dla państwa tańszy, niż porządny system podatkowy na wsi, plus objęcie socjalem grup nieproduktywnych.

              Problem polega na tym, że ten system jest tylko doraźnie tańszy. On kosztuje mniej dziś, natomiast patologie które generuje, i utrwalenie niekorzystnej struktury rolnej (bo system nie zachęca do wyzbywania się gruntów drobnych i nieproduktywnych gospodarstw na rzecz gospodarstw sensownych ekonomicznie) będą nas kosztowały w perspektywie dłuższej znacznie więcej, niż utrzymywanie obecnych zasad. I nawet rozumiem, że z punktu widzenia polityka ważna jest perspektywa 3 lat, a nie 30, ale to nie zmienia faktów.

              A co do pasożytniczej klasy "profesorsko-uczelnianej", to pełna zgoda. To towarzystwo też by należało pogonić. Tylko ze oni są "opiniotwórczy", stanowią silne, i widoczne w mediach, lobby walczące o utrzymanie status quo, więc tej grupy też politycy nie ruszają.

              Najgorsze jest to, że wskutek tej krótkowzroczności polityków, reformy oczywiście w końcu nastąpią. Gdy kraj ostatecznie zbankrutuje dzięki takiej polityce, więc będą bardzo kosztowne.
              • mada.kinhcim Re: I tu sie mylisz 13.08.12, 12:51
                Czesciowo zgoda. Owszem krotkowzroczna. Struktury agrarnej nie petryfikuje. Grunty nie zmieniaja wlasciciela, lecz masowo zmieniaja uzytkownika. Koncentracja nastepuje, lecz w modelu dzierzawy nie przejecia wlasnosci. Moim zdaniem to ani gorzej ani lepiej. Co do zmian na rynu pracy na wsi. Trzeba czekac, te sprawy rozwiazuje w duzej mierze biologia, bo facet 45-50-letni co ledwo co zdolal 30 swin w rou upasc, raczej wydajnym pracownikiem lub przedsiebiorca nie bedzie. Tam trzeba polityki nakierowanej na dzieci tych ludzi. Zmiana podatkowo-KRUS owa moglaby pomoc rolnikom famerom, bo dzieki kosztom amortyzacji przyspieszylaby akumulacje kapitalu, tylko czy to jest akceptowlanie spolecznie, tego to nie wiem. To by byla fala berolnych bezrobotnych na wsi. Msz pomysl jak ich zagopodarowac, bo chyba druga terapia szokowa a la lata wczesne 90 moglaby nie przejsc. Troche myslisz technokratycznie.
                • asperamanka Re: I tu sie mylisz 13.08.12, 13:19
                  Otóż dzierżawa, w przeciwieństwie do własności, nie daje pewności gospodarowania w dłuższej perspektywie, i wobec tego bardziej sprzyja modelowi "brać kasę i w nogi", a mniej długoterminowemu inwestowaniu. Model dzierżawy preferowała Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa, dziś działająca pod nazwą "Agencja Nieruchomości Rolnych", i sporo patologii związanych z wypowiadaniem lub nieprzedłużaniem umów dzierżawy w ostatnich latach wyszło. W przypadku gruntów prywatnych użytkownik/dzierżawca też nie ma pewności, że właściciel ziemi nie zmieni zdania co do dzierżawy z poniedziałku na wtorek.

                  Natomiast co do akceptowalności społecznej przemian na wsi, to pytanie nie brzmi, czy one są akceptowalne społecznie, tylko czy obecny model się i tak nie zawali w sposób niekontrolowany, bo nas na jego długookresowe finansowe skutki nie będzie stać. To nie jest technokratyzm, tylko pragmatyzm; kraj po prostu pod względem "budżetowym" dochodzi już dziś do ściany, bo nasi politycy niewiele robili, by ograniczać tzw. "wydatki sztywne", głównie socjalne, i środki na niezbędne inwestycje w rozwój, współfinansowane przez UE, pozyskiwali zadłużając kraj, a nie zmieniając strukturę wydatków, jak należałoby czynić. To jest niestety, wypisz wymaluj, "grecki model", i istnieje ryzyko, że skończy się tak samo.

                  Dowcip polega na tym, że nasza klasa polityczna doskonale to wie, ale i tak niewiele robi, stosując politykę, jak to mówią Amerykanie, "kicking the can down the road". Gdy się ta droga skończy ślepym zaułkiem, to już nikt nie będzie mówił o "akceptowalności społecznej".
                  • baca56 Re: I tu sie mylisz 13.08.12, 23:28
                    Trochę późno, ale dopiero teraz zsiadłem z ciągnika...
                    W pełni popieram to, co piszesz. Marnowane są potężne środki unijne i krajowe, w wyniku dając jedynie rozrost kolejnych patologii. Główny problem nie jest nawet w tym, że rolnicy są wygodnym, podręcznym chłop(c)em do bicia, ale w tym, że nie ma żadnej dyskusji na temat rolnictwa w Polsce. Nikt nawet nie usiłuje przedstawić jakiejkolwiek wizji, sformułować choćby zrębów polityki rolnej, podstawowych celów. Główna w tym zasługa PSL, które we wszystkich koalicjach w których uczestniczy reprezentuje tylko i wyłącznie interes swojego aparatu (bo nawet nie szeregowych członków), cynicznie i bez skrupułów dojąc przyznaną sobie "w pacht" działkę, bez oglądania się na przyszłość polskiego rolnictwa. Większość patologii jest im na rękę, wiele zostało stworzonych dokładnie po to, aby krewni i znajomi mogli doić Unię, Polskę, i "chłopków" w szczególności.
                    Nie wyczerpię listy, bo bardzo jest długa. Skoncentrujmy się na jednym, najważniejszym problemie:
                    ZIEMIA ROLNA. Podstawowy środek produkcji rolniczej. Grunty ANR (dawniej AWRSP) w większości nie trafiły (i nie trafią) w ręce rolników. Trafiają do "kolesi", spekulantów, obszarników, przejmowane są metodą "na słupa" przez podmioty i osoby zagraniczne. Podobnie (lub jeszcze gorzej) jest z gruntami gminnymi.
                    W wielu regionach Polski występuje GŁÓD ZIEMI na powiększenie gospodarstwa podczas gdy paradoksalnie tysiące hektarów w okolicy leżą de facto odłogiem lub pozoruje się jedynie działalność rolniczą na nich, aby wyłudzić dopłaty. Masę ziemi blokują też "socjalni" rolnicy na 2 - 5 ha.
                    Rodzi się NOWY FEUDALIZM, polegający na tym, że posiadacze ziemi pozwalają łaskawie korzystać z niej rolnikom, sami zaś bez żadnych nakładów realizują UNIJNĄ RENTĘ GRUNTOWĄ w postaci dopłat. No i "łaska pańska na pstrym koniu jeździ" - jak można planować przyszłość i inwestować w gospodarstwo w takiej sytuacji? Przecież inwestycje w rolnictwie zwracają się po wielu latach, a załamanie któregokolwiek składnika produkcji prowadzić może do klęski całego przedsięwzięcia.
                    Co można zmienić?
                    1. Ziemia rolna tylko dla rolników. Należy zakazać bądź poważnie ograniczyć nabywanie GRUNTÓW ROLNYCH przez nierolników. W szczególności należy ukrócić spekulacje ziemią rolną przez tzw. "fundusze inwestycyjne". Mamy jakieś prawo o ochronie gruntów rolnych, należy zacząć je stosować, jeśli jest niewystarczające - wzmocnić ochronę.
                    2. Mamy konstytucyjny zapis o gospodarstwie rodzinnym. Trzeba zacząć traktować go serio i stosować w praktyce.
                    3. Dopłaty obszarowe zgodnie z prawem unijnym należą się rzeczywistemu użytkownikowi gruntów, a nie posiadaczowi. To nie tak trudno skontrolować. Należy zacząć to stosować w praktyce.
                    4. Gospodarstwa "socjalne" powinny dostawać wsparcie POD WARUNKIEM udostępnienia ziemi innemu pełnorolnemu użytkownikowi w formie sprzedaży lub trwałej dzierżawy. Obecny system petryfikuje chorą, rozdrobnioną strukturę agrarną.
                    5. Warto rozważyć jakąś postać dzierżawy ziemi z gwarancjami państwowymi. Rozumiem to tak, że przekazywanie ziemi rolnej w użytkowanie dzierżawcy aby mogło być skuteczne musi dostać "sankcję"urzędową chroniącą interesy obydwu stron. Ktoś nie musi pozbywać się "ojcowizny" z której nie korzysta, ale wysokość czynszu i "pewność" dzierżawy są w pewnych granicach regulowane. Być może to mogłoby choć po części rozwiązać problem.
                    Temat rzeka. Brakuje forum, na którym mogłyby być prowadzone takie dyskusje.
                    Az przykro, ze tak sobie rozmawiamy pod artykułem nagle "nawróconego" Jacka Żakowskiego, bo nie ma gdzie.
                    A co do J. Majcherka, to nie wiem czy popełnił coś nowego, czy J.Ż odnosi się do starego artykułu pt. "Wsi spokojna, wsi (nie)wesoła" lub jakoś tak, sprzed mniej więcej roku.
                    Tak czy owak poglądy tego Majcherka to ...
                    Pozdrawiam.
                    • tomasso3 Re: I tu sie mylisz 14.08.12, 09:03
                      Nie do końca można się zgodzić.

                      Ziemia dla rolnika - jak najbardziej, pod warunkiem że za rolnika uznamy osobę rzeczywiście prowadzącego uprawy, a nie ubezpieczonego w KRUS czy posiadającego ponad 1 ha.

                      Nic nie da ograniczenie dopłat do rzeczywistych użytkowników - po prostu czynsz dzierżawny wzrośnie o kwotę dopłat. Wydaje się, że trzeba pogodzić się z koniecznością dzierżawy cudzej ziemi i iść raczej w kierunku długoletnich, dobrze zabezpieczonych dzierżaw niż wymuszania sprzedaży - taki model działa choćby w Niemczech i sprawdza się.

                      Przede wszystkim czas chyba zredefiniować pojęcie rolnika - dlaczego ma to być tylko ktoś kto większość dochodów czerpie z rolnictwa? W wielu krajach UE rolnik to przeważnie drugi zawód i nikogo to nie razi. Przy dobrych sprzęcie uprawa kilkudziesięciu ha (bez produkcji zwierzęcej) to nie jest praca nawet na połowę etatu. Więc dlaczego ZUS-owiec chcący naprawdę uprawiać ziemię ma być pozbawiony poważnej części wsparcia unijnego, a "pan na 3 ha" może z niego czerpać pełnymi garściami? Po co to przywiązanie chłopa do ziemi i zmuszanie do zaniechania jakiejkolwiek innej działalności?
          • kamyk_wj Mleko się nie zsiada? 18.08.12, 02:19
            A niby dlaczego miałoby się zsiadać? "Wysokie standardy UE" oznaczają m.in. maksymalną zawartość bakterii w jednostce objętości. Jeżeli mleko jest produkowane w higieniczny sposób (czyste dojarki, myte wymiona itp.) to bakterii jest niedużo, zwłaszcza w klasie ekstra (obecnie ponad 90% produkcji krajowej, jeszcze 10 lat temu około 10%). Skąd w mleku mają być bakterie jogurtowe, dające najsmaczniejsze zsiadłe mleko? To mniej smaczne kiedyś pięknie zsiadało się dzięki bakteriom kałowym, z niedomytych krowich wymion.
            Dzięki technologii, a przede wszystkim dzięki czystości urządzeń i powszenie używanym schładzarkom mleko nie zsiada się pięknie, ale za to dłużej pozostaje świeże. W każdym razie u szanujących się producentów żywności. Ale w ramach nostalgicznych podróży pewnie można znaleźć chłopa z dwiema krówkami na rowie, z ognojonymi wymionami. U niego dostanie się ręcznie dojone, prawdziwe wiejskie mleko, od prawdziwej wiejskiej krowy, które zsiądzie się jeszcze tego samego dnia. Smacznego. Dla zahartowanych rozstrój żołądka nieobowiązkowy.
        • sir_fred Re: Brawo Żaku! 13.08.12, 11:09
          Żakowski jak zwykle wyciąga błędne wnioski.
          Skoro jakieś 80% społeczeństwa jest ze wsi, albo jest potomstwem ludności, która napłynęła ze wsi do miast, to trudno nie winić "chłopskiej" obyczajowości za zwyczaje w miastach.
          • lateksowy_dzin Re: Brawo Żaku! 13.08.12, 11:33
            Masz rację. Tylko, że skoro wszyscy jesteśmy z chłopów, to nie powinniśmy stawiać się wyżej od tych, którzy mieszkają na wsi tylko dlatego, że pilnują swojego. Tak samo robi Majcherek być może także w ramach postchłopskiej mentalności i o tym pisze Żaku.
            • sir_fred Re: Brawo Żaku! 14.08.12, 12:04
              Tyle, że to nie znaczy, że mamy tę mentalność konserwować i hołubić, a jej źródeł po imieniu nie wskazywać.
      • m_chimal Re: Chłopofobia 15.08.12, 15:28
        Mam wrażenie, że Żakowski zobaczył Majcherka w piaskownicy bawiącego się ładnym samochodzikiem i postanowił z zazdrości /?/, zawiści /?/ nasypać mu piasku w w oczki i to zrobił. Majcherek powinien teraz nasikać mu do podrapanego wiaderka. Żakowski dziadzieje a właściwie dziecinnieje. Pozdrawiam.
    • wan4 zajebiste ! 13.08.12, 02:50
      Żakowki, jak Cie nie lubie to trafiłes w 10!
      • tacx Re: zajebiste ! 13.08.12, 03:29
        Siem Majcherek popisaliście.... Zacznijmy od tego że PSL nie jest partią chłopską a co najwyżej partią przedsiębiorców rolnych w typie Balazs. Zwykły małorolny nie chce mieć nic wspólnego z PSL - to jest elektorat PIS. Elektorat PSL to armia pociotków pozatrudniana w agencjach rolnych w miastach. Te betonowe 6% w wyborach to właśnie armia nepotów PAwlaka. A co do stanu polskiej edukacji to ręce opadają jak człowiek widzi co się tu dzieje. Nie tylko dziennikarstwo pada. Przesyt podaży ludzi wykształconych jest właściwie w każdej dziedzinie. Nawet inżynierów jest za dużo bo ci często niczeo po studiach nie potrafią. Tak to jest jaks ie z uniwerków zrobiło zawodówki podczas gdy to instytucje prowadzące badania naukowe i kształtujące naukowe kadry. A nie zawodowe
    • joris Chłopofobia 13.08.12, 07:01
      Pan Zakowski jest typowym przykladem polinteligenmta udajacego inteligenta. Nie ma nic gorszego.
    • gall.anonim.pn Chłopofobia 13.08.12, 07:08
      Badania psychoneurologiczne pokazują, że osoby homofobiczne doznają ponadprzeciętnego pobudzenia na widok gejowskich pornoli. Inaczej mówiąc: agresja wobec homoseksualizmu w dużym stopniu wynika z tłumionego i wypartego popędu homoseksualnego oraz kulturowo wyuczonego lęku przed ujawnieniem go.

      W świetle powyższego proszę wytłumaczyć mi co tłumią Stefan Niesiołowski, Magdalena Środa czy Janusz Palikot.
    • plicapolonica31 Chłopofobia 13.08.12, 07:22
      i zaraz wtręty o tym że pan Żakowski zna niby badania które mówią że homofoby mają takie reakcje...mam pytanie czy pan, który w życiu nie prowadził badań naukowych, nie zna metodologii, statystyki może opierać się na danych którym daleko do randomizowanych badań klinicznych. O ile wiem to te badania nigdy nie uzyskały statusu naukowych a bardziej były doniesieniem, wielokrotnie kwestionowanym. Niestety czytelnik wybiórczej to nie ktoś kto się lubi uczyć nauk przyrodniczych, ale lewactwo politologiczne, filozoficzne i socjologiczne kończące potem na zmywaku, ma jednak dobre samopoczucie bo cóż to za trudność skończyć studia gdzie pan profesor wbrew temu co głosi nauka widzi proste zależności ergo homofob reaguje tak , homos to najlepszy ojciec i matka. Inżynieria dusz typu stalinowskiego. Proste zależności i proste recepty zbuntowanego nastolatka. A co do chłopów do nagonki na chłopów to tu się muszę z Żakowskim zgodzić, to jakieś leczenie kompleksów wywodzącego się ze wsi społeczeństwa, ale to typowy styl lemingów.
      • dean08 Re: Chłopofobia 13.08.12, 07:29
        Chłopofobia a la Majcherek ma też swą historiozofię. Wedle niej to nie skorumpowana, partyjniacka, autorytarna sanacja, nie szowinistyczne, totalitarne aberracje endecji, nie pozaborcze zacofanie i nawet nie gnijący w Berezie komuniści są winni klęski II RP, ale chłopi, którzy nie stali się przemysłowcami

        Historia II RP i września a'la Żakowski...

    • mppmpp Chłopofobia 13.08.12, 07:35
      Nie chodzi o chłopów, tylko o PSL i inne tego typu układy.
    • z.wyspy swietny tekst, panie żakowski, :) 13.08.12, 07:38
      swietny tekst, panie żakowski! rzadki przykład dobrej dziennikarskiej roboty. gratuluję.
      • pis_busters Re: Pozwólcie PSL kraść bo inni też kradną. Rewela 13.08.12, 09:48
        Pozwólcie PSL kraść bo inni też kradną. Rewelacyjny wniosek panie Zakowski !
    • jendrek121 Re: Chłopofobia 13.08.12, 07:43
      ten artykuł to jakiś blamaż. Żakowski zaraz na starcie bredzi o jakiś pseudonaukowych badaniach a potem broni chłopów choć przecież stale wali w nich jak w bęben. Gdzie jak nie na wsi jest wszystko to co krytykuje Żakowski: homofobia, patriarchat, wstecznictwo, antyekologia, poparcie dla populizmu, kumoterstwo itd. Śmiem twierdzić że żandarm broniący uciśnionych jaki obudził się w Żakowskim ma już zaawansowaną zaćmę i niedosłuch i na oślep dziubie bagnetem. Może ton pogardy wobec chłopów jest niesmaczny ale Żakowski jako obrońca chłopów jest niewiarygodny
    • imaman.pl Chłopofobia 13.08.12, 07:52
      Czy ten pisarz swoich mysli jest potrzebny?
    • kmieniec fobiofobia 13.08.12, 07:54
      Pieknie sie zaczyna dzionek: w GW pan Zakowski zaczyna inowokacja o homo sklonnosciach homofobow, po jego wystapieniu wyswietla sie pedalecka reklama straszca na lamach od tygodni, w dziale sportowym zdjecie, chcialoby sie powiedziec 'nagiego torsu' atlety, gdyby nie fakt, ze robione z perspektywy genitalii (wciaz jeszcze zakrytych, acz wydatnych). Dni sie nie tylko zaczynaja, ale i koncza. Tys piknie: wniedziele na jednej tylko stronie: kult waginy, zaszyta cipka i oczywisce homo! Przykre w tym wszystkim jest to, ze wychodzi na to, ze jestem nienormalny. Wbrew bowiem teorii redaktora nie doznaje cienia nawet szczytowania na widok tych materialow. Natomiast coraz czesciej odzywa sie odruch wymiotny na widok kolejnego ptrzykladu publicystyki kopulacyjnej. Odwracajac rozumowanie redaktora, chyba mogloby to oznznaczac, ze jestem rzygofobem. I prosze mi nie mowic, ze jak mi nie pasuje, to moge prasy zawierajcej watki spermoidalne nie czytac. Nie da sie! Chyba, ze w ogle przestac czytac! Al w wtedy bylbym prasofobem, co mogloby oznczac , ze na widok prasy ...
      • saint_just Re: fobiofobia 13.08.12, 09:21
        kmieniec napisała:

        > Pieknie sie zaczyna dzionek: w GW pan Zakowski zaczyna inowokacja o homo sklonn
        > osciach homofobow, po jego wystapieniu wyswietla sie pedalecka reklama straszc
        > a na lamach od tygodni, w dziale sportowym zdjecie, chcialoby sie powiedziec 'n
        > agiego torsu' atlety, gdyby nie fakt, ze robione z perspektywy genitalii (wciaz
        > jeszcze zakrytych, acz wydatnych). Dni sie nie tylko zaczynaja, ale i koncza.
        > Tys piknie: wniedziele na jednej tylko stronie: kult waginy, zaszyta cipka i oc
        > zywisce homo! Przykre w tym wszystkim jest to, ze wychodzi na to, ze jestem nie
        > normalny. Wbrew bowiem teorii redaktora nie doznaje cienia nawet szczytowania n
        > a widok tych materialow. Natomiast coraz czesciej odzywa sie odruch wymiotny na
        > widok kolejnego ptrzykladu publicystyki kopulacyjnej. Odwracajac rozumowanie r
        > edaktora, chyba moglo
        _________________________
        Spodobało ci się? Widzę ,że Żakowski - obok celnego felietonu - doprowadził do fali masowych, niekontrolowanych nabrzmień genitaliów homofobów i równie hałaśliwych wyparć ahahahah. Może to niezdrowe od rana? Współczuję wam trochę - wy katopolacy macie ciężkie , rozdwojone życie z tym ciągłym, jednoczesnym, machoidalnym utwierdzaniem siebie i otoczenia za dnia i dyskretnym, namiętnym , nocnym wąchaniem koronkowych majteczek kolegi ukrytych głeboko na dnie szuflady szafy zamykanej kluczykiem noszonym na szyi..
        :-Dhahahahahaah..No cóz,krew nie woda jednakowóż, wszelako...
        • kotek.filemon Re: fobiofobia 13.08.12, 09:28
          saint_just napisał:

          > Spodobało ci się? Widzę ,że Żakowski - obok celnego felietonu - doprowadził do
          > fali masowych, niekontrolowanych nabrzmień genitaliów homofobów i równie hałaś
          > liwych wyparć ahahahah.

          Publikacje dotyczące pobudzenia homoseksualnego u homofobów mają już ładnych parę lat, ale katoPiSdy nie czytają nic spoza Psychiatryka24, więc mogło ich ominąć. BTW, istnieje jednostka chorobowa na tą okazję (F66.1 - Ego-dystonic sexual orientation).
    • smok_wawerski Chłopofobia 13.08.12, 07:55
      Egzaktly panie Żakowski,
      wszelkie Majcherki średnio co pół roku defekują "publikacje naukowe", które po paru tygodniach lądują na półce "książki za 1 zł". Więcej pożytku dawałyby szumiące lasy niźli papier zadrukowany nikomu niepotrzebnymi mądrościami a la majcherek i spółka.
    • iwoszka.0 Chłopofobia 13.08.12, 08:07
      No, no! Zaczyna być coraz ciekawiej.
      Od pewnego czasu GW nie tylko ocenia, ale także próbuje zrozumieć to, co z perspektywy Warszawy wydaje sie dziwne i niezrozumiałe. Polska jest wprawdzie jedna, ale Polacy są różni. Tym ze wsi nikt nie odmawia prawa obywatelstwa, ale eksponowanie własnej wiejskości i odmiennego spojrzenia na świat to już grzech trudny do wybaczenia.
      Ciekawe, kiedy dr hab. Majcherek zajmie sie arystokratami, ktorzy w sądach wyłudzają pieniądze za pałac, ktorego już nie ma (wiadomość z dzisiejszej GW), spółką medialną, która ma ponad 2 mld zł długu, bieżący deficyt ponad 200 mln, a prezesi kasują ok. 10 mln zł w ciągu roku (wiadomośći sprzed kilku dni) itd. O profesorach, ktorzy nie zgrzeszyli inną niż na uczelni pracą - nie wspomnę, chociaż dla studentów ma to niebagatelne znaczenie.
      Ale dla i Żakowskiego GW słowa uznania. I juz!
    • sverir Chłopofobia 13.08.12, 08:20
      "W odróżnieniu od uniwersyteckich senatów organizacje chłopskie mają przynajmniej tyle przyzwoitości, żeby dążąc do zapewnienia bytu swoim podopiecznym, nie doić publicznych pieniędzy na produkcję, o której z pewnością wiadomo, że nie będzie nikomu do niczego potrzebna, i by nie handlować towarem, który (jak masowe studia dziennikarskie, marketingowe czy psychologiczne) zmarnuje większości nabywców życie"

      Jednak w odróżnieniu od chłopskich organizacji, uniwersyteckie senaty mają przynajmniej tyle przyzwoitości, żeby dążąc do zapewnienia bytu swoim podopiecznym, nie doić publicznych pieniędzy na produkcję, o której wiadomo, że będzie kompletnie niedochodowa, i by nie handlować towarem, który nie będzie chciał zejść, a państwo będzie musiało dopłacać do towaru, inaczej podopieczny uniwersyteckiego senatu umrze z głodu.

      Podobnież te uniwersyteckie senaty mają tyle przyzwoitości, że nie walczą o to, by ich podopiecznych objąć specjalnym systemem ubezpieczeń socjalnych, do których będą musieli dopłacać ludzie spoza tego systemu.

      A przede wszystkim, uniwersyteckie senaty nie walczą o to, by ich podopieczny pozostał ich podopiecznym, a potem nie biją się o to, żeby państwo tych podopiecznych utrzymywało.

      Nie mam nic do chłopów, ale Żakowski se pojechał teraz ostro. Następnym razem o bandycie napisze, że był w porzo, bo chociaż miał nóż, to wolał z piąchy przywalić.


      • mada.kinhcim System emerytalny profesorow 13.08.12, 08:33
        To radze poczytac jak prof zostali potraktowaai przy zmianie systemu z PAYG na PAYG plus OFE. Jesli ta grupa nie zostala uprzywilejewana sposobem przeliczaania skladki wzgledeminych skladowiczow to ja jestem Jezus Zbawiciel.
        "Skoro w Wyborczej nie napisali, ze ziemia jest okragla to musi ona byc plaska" ;-)
        • sverir Re: System emerytalny profesorow 13.08.12, 08:58
          Miałem na myśli raczej absolwentów uczelni, którzy potem z tych uczelni znikają, niż profesorów, ale dziękuję za radę.
          • dean08 Re: System emerytalny profesorow 13.08.12, 11:36
            W Polsce stopa bezrobocia to 12,4 %. Ciekawe co się stanie jakby "pogonić tych darmozjadów żerujących na KRUS-ie" do pracy (do miast siłą rzeczy). Będziemy mieli 25 % czy nie? Powstaną fawele czy nie?

            Przy okazji - niezależnie od niedouczenia Żakowskiego co do kwestii historycznych (o tym wyżej) to co do zasady ma on rację: ta "chłopskość" ma robić za (nomen omen) "Chłopa do bicia". Nie klasa polityczna, która do polityki po łupy idzie tylko "chłopskość".

            • sverir Re: System emerytalny profesorow 13.08.12, 13:02
              Żeby nie było nieporozumień - nie "atakuję" Żakowskiego za "obronę" chłopów, bo faktycznie niesłusznie zbierają cięgi w zastępstwie PSL. Nie podoba mi się jedynie forma obrony i to w cytowanym przeze mnie fragmencie.
      • lateksowy_dzin Re: Chłopofobia 13.08.12, 11:34
        Taaak. A 50 proc. kup bronić będziemy do ostatniej kropli atramentu w kałamarzu.
    • a.ba Chłopofobia ? A pan kocha KRUS? 13.08.12, 08:24
      To nie żadna 'chłopofobia' - po prostu 'miastowi' nie chcą być bezczelnie dymani.
      Szewc ma płacić prawie tysiąc złotych ZUS-u miesięcznie a rolnik jak szlachcic ma ubezpieczenie za sto kilkadziesiąt złotych kwartalnie.
      Czasy gdy podstawą rolnictwa były 1-2 hektarowe gospodarstwa rodzinne to przeszłość.
      To że Pawlak i Śmietanko kradną wcale nie usprawiedliwia utrzymywania tej dziwnej dysproporcji w podatkach / składkach.
      Oczywiście nikt nie zapomina o konieczności likwidacji innych przywilejów dla UB-eków, policjantów, sędziów, górników itd. Ale nikt kto krytykuje przywileje górników czy Ub-eków nie jest nazywany górnikofobem czy ubekofobem.

      A może pan Żakowski jest tzw. rolnikiem z Marszałkowskiej - ma gdzieś kupione hektar łąki i płaci KRUS zamiast ZUS-u ? (i to cała tajemnica chłopo-filii redaktora).
      • mada.kinhcim Re: Chłopofobia ? A pan kocha KRUS? 13.08.12, 08:40
        Nie sto kilkadziesia, a miedzy 366 a 1518 w zalenosci od wielkosci gospodarstwa plus 366 ok kadzego domownika (zona szewca moze byc uzbepieczona w ramach skladki szewca). Do tego radze sprawdzic jak wplywa na wielkosc podatkow placonych przez szewcow i rolnkow system podatku dochodowego i VAT, tu szewc jest uprzywilejowany (czy tez raczej rolnik pokrzywdzony) i to niezaleznie od tego czy szewc jest na ryczalcie czy na Zasadach ogolnych i niezaleznie od tego jak rolnik placi VAT (choc dla tego drugiego zryczltowane odzyskiwanie VAT jest gorsze).

        Motto czytelnika GW "Skoro w Wyborczej nie napisali, ze zeimia jest okragla to musi ona byc plaska" ;-)
        • a.ba Re: Chłopofobia ? A pan kocha KRUS? 13.08.12, 08:58
          Z odpowiedzi wynika, że jesteś jak Żakowski kolejnym nieźle wykształconym rolnikiem z Marszałkowsiej - obrońca - beneficjent patologicznego KRUS-u.
          Oczywiście nie muszą ci przypominać o innych podatkach i opłatach ponoszonych przez nie-rolników - opłat których na wsi nie ma.
          Zresztą jaka wieś? Jakie gospodarstwa? Większość krusowników kupuje żarcie w markecie - krowy, kury itp to w drobnych gospodarstwach rzadko spotykany relikt przeszłości.

          p.s.
          Podwyższony krus 1518 zł płaci (OD NIEDAWNA!) kilku rolnków mających po 100 h lub więcej.
          To tak jak byś zamiast o szewcu mówił o prezesie banku - bo też "na ZUS-ie".
        • sverir Re: Chłopofobia ? A pan kocha KRUS? 13.08.12, 09:42
          > Nie sto kilkadziesia, a miedzy 366 a 1518 w zalenosci od wielkosci gospodarstwa

          A szewc-przedsiębiorca płaci 929,43 lub więcej. Miesięcznie. Niezależnie od wielkości gospodarstwa.

          > plus 366 ok kadzego domownika (zona szewca moze byc uzbepieczona w ramach skla
          > dki szewca)

          Tylko pod warunkiem, że domownik ów nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia z innego tytułu, np. z umowy o pracę. Czyli, krótko mówiąc, jeżeli ów domownik nie jest rolnikiem.

          > (choc dla tego drugiego zryczltowane odzyskiwanie VAT jest gorsze).

          Aha. Na pewno na pogorszenie sytuacji wpływa brak obowiązku ewidencjonowania dostaw i składania deklaracji podatku VAT. Okrutne.


          • mada.kinhcim A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 11:15
            Gdybys mial kiedykolwiek do czynienia z prowadzeniem firmy na serio (a nie firmy, scieranie kurzy u cioci), to wiedzialbys, ze jest placenie VAT choc jest obowiazkiem w sensie podatkowym i prawnym, w sensie ekonomicznym przedsiebiorstwu sie oplaca. Jesli nie placisz VAT Twoje uslugi sa tansze o VAT dla ostatecznego odbiorcy, ale drozsze dla Ciebie od strony kosztowej, bowiem wiekszosc materialow srodkow do produkcji nabywasz z VAT. Jesli nie jestes platnikiem VAT nie masz prawa do odliczenia VAT od swoich kosztow. Wnioski sa z tego takie, ze nie placenie VAT oplaca sie firmom, gdzie znaczaca czesc w przychodzie stanowi praca przedsiebiorcy (taki profil maja mikrofimy sektora uslugowego np. szewc). W przypadku firm o duzym udziale kosztow srodkow produkcji, czy kosztow kapitalowych VAT sie oplaca, bo maja duze oVATowane koszty. Jako, ze rolnicy (mowie o rolnikach, nie 2-5 ha gospodarstwach socjalnych), to jednak firmy bardzo kapitalochlonne (budynki, maszyny to milionowe naklady), to jest w ich interesie VAT placic. Podobnie jak dla prawdziwych gospodarstw placenie podatku dochodowego jest lepszym rozwiazanim niz rolnego. To, ze takich zmian nie wprowadzono wynika z nasilonych inestycji w rolnictwie obecnie (za sprawa doplat do tychze). Gdyby Panstwo obecnie wymisulo zmiany podatkowe na rolnikach w strone systemu powszechnego straciloby na tym podatkowo, bo koszty podatkowe bylby tak wysokie, ze zamiast otrzymywac VAT od kupionych maszyn (tak jest obecnie, gdy rolnik ma zakupy inwestycyjne opoddatkowane jak konsumpcja), musailoby go zwracac rolnikom. Podobnie rzecz ma sie z podtakiem dochodowym, gdzie obecnie gospodarstwa nie beda wykazywac zysku, bo maja wyskie koszty amortyzacji nowych inwestycji. Dla Panstwa obecenie leszym rozwiazaneim jest gdy rolnik placi ryczaltowy (od wielkosci gospodarstwa i sredniej rocznej ceny zboz) podatek gruntowy. Ale zeby takie rzeczy wiedziec trzeba cos wiedziec, a Tobie w Wyborczej i na Onecie nie napisali to nie wiesz.
            • anty_ekolog Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 11:36
              To jakieś rewolucyjne tezy!
              Rolnicy chcieliby płacić podatki VAT PIT i CIT na ogólnych zasadach, ale rząd nie chce się zgodzić bo by na tym stracił budżet? Naprawdę? Może jeszcze chcieliby do ZUS-u zamiast KRUS-u? Nie wpadli na to, ze wystarczy założyć działalność gospodarczą? PSL się o to stara a pozostałe partie blokują?
              Czy ktoś tu robi idiotów z rolników czy z czytelników tego forum?
              • dean08 Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 11:39
                Jakby chłopi gremialnie przeszli na normalny VAT (23 % przypomina) to o wartość VAT spadłyby dochody budżetu z tytułu wszelkich środków produkcji rolnej... Ciekawe ile to jest wobec dotacji do KRUS...
                • anty_ekolog Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 11:48
                  dean08 napisał:

                  > Jakby chłopi gremialnie przeszli na normalny VAT (23 % przypomina) to o wartość
                  > VAT spadłyby dochody budżetu z tytułu wszelkich środków produkcji rolnej... Ci
                  > ekawe ile to jest wobec dotacji do KRUS...

                  Ciekawe niesłychanie! Chłopi i ich przywódcy zabiegają o nieprzechodzenie do ZUS-u i niepłacenie VAT-u wbrew swoim interesom w trosce o budżet państwa.

                  Takie dyrdymały trzeba powtarzać w komentarzach wielokrotnie, może znajdzie się ktoś kto uwierzy.
                  • dean08 Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 11:54
                    To, że budżet tu straci to nie znaczy iż w interesie chłopów jest "podłożenie się" pod prowadzenie przynajmniej księgi przychodów i rozchodów - za co zasadniczo trzeba zapłacić bo większość przedsiębiorców to zleca i tak. Lobby księgowych i doradców podatkowych?
                    • anty_ekolog Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 12:11
                      No i bajania ciąg dalszy. Budżet straci, chłopi nie zyskają.
                      Wszyscy mogą płacić księgowym i doradom, albo samodzielnie prowadzić KPiR tylko nie "chłopi". Dlaczego? Bo w patriotycznym uniesieniu dbają o stan budżetu?
                      • dean08 Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 12:22
                        Wszyscy mogą? A może rzucisz jakąś statystyką?
                        • anty_ekolog Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 12:31
                          > Wszyscy mogą? A może rzucisz jakąś statystyką?

                          Jaka statystyką? Wiem, że to może być dla kogoś niepojęte, ale wszyscy prowadzący działalność gospodarczą (za wyjatkiem "chłopów") muszą prowadzić jej ewidencję i odprowadzać stosowne podatki. Mogą to robić samodzielnie albo płacąc za robienie tego w ich imieniu przez księgowych czy doradców.
                          Zapytaj np. kioskarkę prowadzącą kiosk RUCH-u jak to robi i ile płaci ZUS-u.
                          Oczekiwanie że będzie coś takiego robił "chłop" właściciel 50 ha, okazuje się być niezrozumiałe.
                          Obrońcy "chłopów"! Czy wy robicie z nich debili???
                          • mada.kinhcim Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 13:00
                            Sam go z siebie robisz. Obecnie przjescie na PIT w gospodarstwie, to przejcie na Sp. z o.o. to oznacza utrate doplat do inwestycji. Gdyby ustawodawca pozowlil na wsparcie gospodarstw rodzinnych i plcenie PIT to bylby to zloty interes dla chlopow. Nie rozumiesz jak dziala demokracja. Prawa nie stanowia chlopi, przedsiebiorcy, lecz ich przedstawciele w parlamencie, Ci gospodarstw nie prowadza, za to wielu ma ziemie rolna jako inwestycje. Obecny stan pozwala im nie ujawniac dochodow z tej inwestycji kapitalowej. Obecny system oplaca sie podsiadaczowi ziemi, a nie rolnikowi, ktory prowadzi na niej dzilanosc rolna. Postudiuj przepisy, przeprowadz kilka symulacji dla roznych typow inwetsycji i dzialanosci, a dojdziesz do tych samych wnioskow. Potem poczytaj, ktory parlamentarzysci maja ziemie rolna, sami lub ich rodzin. Jest ich calkiem niemalo, niezleznie od partii i to w ich interesie jest utrzymanie obecnego stanu.
                            • sverir Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 13:12
                              > Sam go z siebie robisz. Obecnie przjescie na PIT w gospodarstwie, to przejcie n
                              > a Sp. z o.o. to oznacza utrate doplat do inwestycji.

                              Nie tym razem. Jak przejście na PIT, to na pewno nie spółka kapitałowa przecież, tylko działalność osoby fizycznej. Jak na kogoś, kto tyle wie co ty, popełniasz albo katastrofalne błędy merytoryczne, albo wyrażasz się wybitnie nieprecyzyjnie. Tak czy inaczej, w obu przypadkach brzmisz niepoważnie.
                              • mada.kinhcim Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 13:19
                                To zarejestruj dzialanosc rolnicza, jako platnik PIT i ubezpiecz sie w ZUS. Powodzenia ;-).
                                Polski system prawny nie przewiduje takiego rozwiazania. To o czym mowisz nawet w nazwie posiada wykluczenie takiego typu dzialalnosci.

                                Widze przedsiebiorca teoretyk, albo poczatkujacy.
                                • anty_ekolog Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 13:35
                                  > To zarejestruj dzialanosc rolnicza, jako platnik PIT i ubezpiecz sie w ZUS. Powodzenia ;-).

                                  Już widzę te tłumy "chłopów" szturmujących urzędy w celu zarejestrowania się i płacenia ZUS zamiast KRUS.
                                  Dlaczego przez 20 lat nie zorganizowali ani jednej blokady z takimi żądaniami???
                                  Dlaczego nigdy nie stawiała takich żądań żadna partia "chłopska"???
                                  Spisek księgowych i doradców podatkowych?
                                • sverir Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 13:42
                                  Pozwól, że coś ci zacytuję.

                                  "Obecnie przjescie na PIT w gospodarstwie, to przejcie na Sp. z o.o."

                                  To twoja wypowiedź, nieprawdaż? Otóż oznajmiam, że spółka z o.o., jako spółka kapitałowa, nie płaci PIT, tylko CIT. Dlatego znów sobie pozwolę na coś, a mianowicie na uwagę - albo nie wiesz co piszesz, albo wyrażasz się nieprecyzyjnie.

                                  A w dodatku jedno nie wyklucza najwyraźniej drugiego, skoro komentujesz w ten sposób własną wypowiedź.
                          • mada.kinhcim Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 13:02
                            TYlko mi nie pisz, ze doplaty to pazernosc. Przeczytaj skal sie doplaty wziely (w innych moich postach) to zrozumiesz, czemu tak jest i czemu brak doplat jest niekorzystny rowniez dla Ciebie.
                  • mada.kinhcim Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 12:54
                    Nie myl chlopow z klasa polityczna, ktora ich niby reprezentuje. Zdziwilbys sie jak wielu parlamentarzystow z roznych ugrupowan ma zainwestowane w ziemie (nie w rolnictwo) rolna, dla nich KRUS i brak PIT (trzeba by pokazac w zeznaniu) jest bardzo dobry.
                • mada.kinhcim Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 12:46
                  Ciagnik srediej klasy to 150 tys pl. Liczbe sprzedanych ciagnikow znajdziesz w Biuletynie Statystycznym, do tego dochodza wszystkie inne srodki do produkcji rolnej, od pras i kombajnow poczawszy na energii, nawozach i paszach skonczywszy. Rolnikow w KRUS jest 1,55 mln, laczna doplata do KRUS to 15,4 mld. (taka jest tez roznica miedzy skladka ZUS, a KRUS). Wychodzi to jakies 816 PLN na ha uzytkow rolnych. Wartosc sprzedanej produkcji z ha to średnio z trzech lat 4348 PLN. Jesli koszty stanowilyby 80% to przychod z VAT to jakies 650 PLN. Wycodzi, ze panstwo doplaca do ha jakies 168 PLN. Ale trzeba pamietac, ze to wartosci srednie, a wsrod rolnikow 85% to gospodarstwa nietowarowe (socjalne). Oznacza to, ze docisniecie sruby ubezpieczeniowej wywaliloby ich z systemu KRUS/ZUS i przenioslo do socjalu, a to oznacza koszty w postaci zasilkow. Jak widzisz rolnicy (Ci ktorzy zajmuja sie biznesem rolniczym) przynosza przy obecnym systemi calkiem spory dochod panstwu, kosztem sa male nie towarowe gospodarstwa. Pytanie jaki socjal im zapewnic w miejsce malego KRUS? Rolnik darmozjad na KRSU to mit. Problemem, podobnie jak w miastach pozostaja strukturalnie bezrobotni (bo to nich mozna zaliczycgospodarstwa 2-3 ha). W kazdym razie w miejsce doplaty KRSU pojawi sie koszt socjalu, raczej nie mniejszy, choc inczej zaksiegowany.
              • mada.kinhcim Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 12:16
                To prowadz gospodarstwo jako PIT-owiec, mozna tylko wtedy nie korzystasz z doplat do inwestycji. Ze chlop pazerny, ze nie korzysta. Spojrz szerzej cala EU korzysta z doplt. Wolisz miec chlopa, ktory tworzy popyt na inwestycje i uslugi dla rolnictwa, czy chlopa, ktorego produkcja bedzie wypierana przez wloska czy niemiecka i tego popytu na uslugi i dobra inwestycyjne nie bedzie tworzyl w kraju. Ty bedziesz siedzial na bezrobociu, ale za to bedzie "sprawiedliwie" ;-)
                Sprawdz kto tworzy ustawy podatkowe i rozporzadzenia (Ministerstwo Finansow, czy PSL, Samooobrona i Kolka Rolnicze ;-), ekspercie
                • sverir Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 13:27
                  > Spojrz szerzej cala EU korzysta z doplt.

                  A 3/4 Nowej Zelandii nie i ma bardziej rentowne rolnictwo niż UE. Natomiast dopłaty jako forma zachęty do kreowania popytu na inwestycje i usługi dla rolnictwa przez rolników vel chłopów, są doskonałym rozwiązaniem także dla przedsiębiorców z każdej innej branży. Dla konsumentów również. Proponuję więc, by dopłaty miał każdy, choćby kopacz dziur (koniecznie połączone z ich zasypywaniem). Popyt będziemy mieli, że hej!
            • sverir Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 13:19
              Proponuję następnym razem, zanim usiądziesz do komputera, przemyśleć następującą kwestię. Dlaczego rolnicy vel chłopi protestują za każdym razem, gdy ktoś mówi o zniesieniu KRUS, opitowaniu produkcji rolnej, o poddaniu jej ustawowym zasadom działalności gospodarczej?
              W działanie w sprzeczności z ich dobrze pojętym interesem nie wierzę, głupcami też przecież nie są, a wątpię, by przekupywali ich anarchiści i libertarianie, dążący do rozwalenia systemu. Na moje oko ścieracza kurzu, to zwyczajnie rolnikom opłacają się obecne zasady.
              • anty_ekolog Re: A gdzie korzysci z braku obowiazku VAT 13.08.12, 13:37
                sverir napisał:

                > Proponuję następnym razem, zanim usiądziesz do komputera, przemyśleć następując
                > ą kwestię. Dlaczego rolnicy vel chłopi protestują za każdym razem, gdy ktoś mów
                > i o zniesieniu KRUS, opitowaniu produkcji rolnej, o poddaniu jej ustawowym zasa
                > dom działalności gospodarczej?
                > W działanie w sprzeczności z ich dobrze pojętym interesem nie wierzę, głupcami
                > też przecież nie są, a wątpię, by przekupywali ich anarchiści i libertarianie,
                > dążący do rozwalenia systemu. Na moje oko ścieracza kurzu, to zwyczajnie rolnik
                > om opłacają się obecne zasady.

                Też bym chciał znać odpowiedź na to pytanie ale chyba się nie doczekamy.
        • zdzisiek66 Re: Chłopofobia ? A pan kocha KRUS? 13.08.12, 10:47
          Człowieku, chcesz kogoś nabrać, czy naprawdę do trzech liczyć nie potrafisz?
          336 zł rolnik płaci kwartalnie. Ponieważ chyba tego nie wiesz, wyjaśnię, że kwartał składa się z 3 (słownie: trzech) miesięcy.
          Czyli składka miesięczna rolnika na ubezpieczenie społeczne wynosi miesięcznie 122 zł.
          Mam nadzieję, że zrozumiałeś, bo prościej tego wytłumaczyć nie potrafię.
    • tetradrachma No i widzicie kto winien, że Pawlak i jego banda 13.08.12, 08:43
      kradła ? Społeczeństwo !
      W miejsce "Pawlak" możecie wstawiać dowolne nazwisko, z dowolnej partii, polskiego polityka.
    • mentatd_at_gmail Nowoczesne rolnictwo 13.08.12, 09:03
      Wiesz pan panie Żakowski. Chcesz pan zobaczyć nowoczesne rolnictwo to wybierz się pan do Niemiec albo na Ukrainę. Zobaczysz pan co to znaczy być nowoczesnym rolnikiem. W Polsce ową "nowoczesność" to możesz se pan miedzy bajki włożyć jak przyjrzysz się temu jak przebiega produkcja rolna w wymienionych krajach. No ale jak się nie ma porównania i tylko patrzy na rodzimy grajdołek to tak to jest... Dziś mamy jeszcze słabą walutę i tym możemy wygrywać konkurencję z zachodem, jak wejdziemy do strefy EUR a poziom płac zbliży się do europejskiego to owo "nowoczesne" "grajdołkowe" rolnictwo nie wydoli, a ja będę wolał zawsze kupować tańsze mleko UHT bez względu na to po której stronie granicy krowa jadła trawę.
      • kmieniec Re: Nowoczesne rolnictwo 13.08.12, 09:15
        Po co jezdzic na Ukraine. W Polsce, dziki dokonujacemu sie cudowi przemian, tez mamy planete Smithfield. radze jednak zabrac ze soba kombinezon kosmiczny przed wyladowaniem
        • bogda35 Re: Nowoczesne rolnictwo 13.08.12, 09:39
          jakby na to nie spojrzec - jak chłop może miastowego oszukac - to go oszuka. Jak może wywalic smieci do lasu czy rzeczki- to wywali. Jak moze psa starego utłuc łopata- to go utłucze. Jak moze sprzedac świezo kropione jarzyny czy owoce- to sprzeda. Kazda pogoda jest zła- jak nie za mokra na ogorki to za sucha na pomidory- chłop zawsze stratny ! ile by dopłat nie dostal ,nawet na nic nie robienie- pokrzywdzony ! Kazdy podatek to czysta krzywda- kazde świadczenie za małe ! Bieda zawsze az piszczy ,dzieci głodne - a miastowy to nic nie robi ,a najgorszy to ten urzędnik- pierdzistołek , a ksiądz zdzierca (tylko cicho-sza żeby nie usłyszał ) no nie tak ?
    • pumpernik Re: Jaka chłopofobia 13.08.12, 09:46
      Usłużni redaktorzy rzucili się żeby całą sprawę sprowadzić do absurdu.
      Przeciwstawić wieś miastu i rozpocząć idiotyczne dyskusje socjologiczne,
      Tu chodzi nie o wieś i miasto, tu chodzi o rozpasane cwaniactwo działaczy PO i PSL.
    • anty_ekolog Żenujący Żakowski 13.08.12, 10:07
      Przypomnę podstawową tezę artykułu Majcherka "Hamulcowi modernizacji", z którym Pan Żakowski polemizuje nie podając żadnego odnośnika:
      "[...]mamy dziś nadal 33 proc. ludności żyjącej na wsi, 23 proc. zajmującej się uprawą ziemi i wytwarzającej w ten sposób 3 proc. produktu krajowego brutto".
      Majcherek ma odwagę narazić się tej sporej grupie przedstawiając dość oczywisty wniosek, że społeczeństwo którego tak duża część jest tak mało efektywna nie może się szybko rozwijać.
      Co gorsze, mimo dużych transferów pieniędzy skierowanych do tej grupy, nie ma żadnej prognozy która mówiłaby kiedy ta grupa osiągnie efektywność zbliżoną do średniej, albo zmniejszy się do rozmiarów pozwalających na dofinansowanie jej przez resztę społeczeństwa bez większego wysiłku.
      Zamiast w jakikolwiek sposób odnieść się do tez Majcherka Żakowski wyjeżdża z homofobią i atakiem na pracowników uczelni na zasadzie "a u was Murzynów biją".
      Tak najłatwiej, można się wykazać lewicową wrażliwością i zyskać trochę poklasku w grupie która uzna że Pan Żakowski broni jej interesów.
      To charakterystyczna cecha całej publicystyki Żakowskiego: żadnych głębszych przemyśleń, mnóstwo lewackich poprawnych politycznie hasełek i zaprezentowanie jakiegoś "wroga ludu" którego Pan Redaktor dzielnie demaskuje.
      • tetradrachma Re: Żenujący Żakowski 13.08.12, 10:41
        anty_ekolog,
        nieuzbrojonym okiem widać, że artykuł służy ........ odwracaniu kota ogonem. W naszym kraju od lat, (a może dziesiątek ?) kosztem ogółu żyje klasa próżniacza. Najpierw była to szlachta i kler, teraz politycy, tenże kler, administracja (sensu largo) władza. "Któś" musi na nich zapracować, z "czegóś" trzeba brać. Oddzielnym zagadnieniem jest kondycja moralna polskiego społeczeństwa które, z racji braku świadomości (wiedzy) na ten stan rzeczy się godzi. Przecież Pawlak otwartym tekstem powiedział "w cwaniactwie innych nie przeskoczymy", ale (w domyśle) "będziemy się starać". Polski chłop (rolnik) z tym ma niewiele wspólnego. To tylko bezwolny trybik w bardzo nieefektywnym dziale gospodarki.
    • andypedy prawicowa inteligencja? 13.08.12, 10:09
      Panie Zakowski - wszystko bardzo ladnie Pan napisal tylko te Majcherki to nie jest prawica.
      Najwieksze kolki to czytelnicy Wybiorczej a oni sa taka niby lewicujaca nowoczesnoscia.../ktora razi chlop bo wlasnie religijny, zaradny pod siebie i prawicowy jak cholera.
    • zdzisiek66 Co ma chłop do geja, czyli homopropadanda rządzi 13.08.12, 10:30
      W sezonie ogórkowym trudno o njusy. Nikt przez cały weekend nie pobił ani nawet nie obraził krzywym spojrzeniem żadnego geja, politycy na wakacjach i nikt nie dyskutuje o związkach partnerskich.
      No, ale przecież w każdym numerze GW jakaś homopropaganda musi się pojawić. Choćby zupełnie od czapy, np. w tekście o wsi polskiej. Im bardziej demagogiczne, nieudokumentowane i sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem twierdzenie, z tym większym namaszczeniem i pseudonaukową powagą sprzedawane ciemnemu ludowi (o przepraszam, raczej światłym postępowcom w tym przypadku).

      Badania psychoneurologiczne wskazują, że osoby pochodzenia żydowskiego reagują ponadprzeciętnym pobudzeniem mózgowego ośrodka przyjemności na wiadomości o nieszczęściach dotykających prawdziwych Polaków, genetycznych patriotów.
      I co, panie Żakowski, przyjemnie?
      • kotek.filemon Re: Co ma chłop do geja, czyli homopropadanda rzą 13.08.12, 10:34
        zdzisiek66 napisał:

        > Im bardziej demagogiczne,
        > nieudokumentowane i sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem twierdzenie, z tym większym
        > namaszczeniem i pseudonaukową powagą sprzedawane ciemnemu ludowi

        Is homophobia associated with homosexual arousal?
        Adams, Henry E.; Wright, Lester W.; Lohr, Bethany A.
        Journal of Abnormal Psychology, Vol 105(3), Aug 1996, 440-445. doi: 10.1037/0021-843X.105.3.440

        The authors investigated the role of homosexual arousal in exclusively heterosexual men who admitted negative affect toward homosexual individuals. Participants consisted of a group of homophobic men ( n = 35 ) and a group of nonhomophobic men ( n = 29); they were assigned to groups on the basis of their scores on the Index of Homophobia (W. W. Hudson & W. A. Ricketts, 1980). The men were exposed to sexually explicit erotic stimuli consisting of heterosexual, male homosexual, and lesbian videotapes, and changes in penile circumference were monitored. They also completed an Aggression Questionnaire (A. H. Buss & M. Perry, 1992). Both groups exhibited increases in penile circumference to the heterosexual and female homosexual videos. Only the homophobic men showed an increase in penile erection to male homosexual stimuli. The groups did not differ in aggression. Homophobia is apparently associated with homosexual arousal that the homophobic individual is either unaware of or denies. (PsycINFO Database Record (c) 2012 APA, all rights reserved)
        • zdzisiek66 Re: Co ma chłop do geja, czyli homopropadanda rzą 13.08.12, 11:07
          I to jest dokładnie pseudonauka, identyczna, jak w przypadku "naukowców" udowadniających możliwość "wyleczenia" skłonności homo.
          Dajcie mi porządny grant, a w podobnym eksperymencie udowodnię, że 90% męskich homoseksualistów to pedofile.
      • tetradrachma Re: Co ma chłop do geja, czyli homopropadanda rzą 13.08.12, 10:47
        Zdzisiu, jak rozumiem twój tekst to.....gdyby ciebie ukrzyżowali ...... powinienem konia walić czy jak !?
        • zdzisiek66 Re: Co ma chłop do geja, czyli homopropadanda rzą 13.08.12, 10:52
          Oczywiście, to naukowo udowodnione, podobnie jak mój skryty i wyparty homoseksualizm ;)
          • zdzisiek66 Re: Co ma chłop do geja, czyli homopropadanda rzą 13.08.12, 10:55
            Z małą poprawką, ja nie jestem genetycznym patriotą ani prawdziwym Polakiem, więc musisz znaleźć do ukrzyżowania inną ofiarę ;)
            • tetradrachma Re: Co ma chłop do geja, czyli homopropadanda rzą 13.08.12, 12:32
              Czyli Zdzisiu....."ni, pies ni, wydra" ?!
              • zdzisiek66 Re: Co ma chłop do geja, czyli homopropadanda rzą 13.08.12, 14:19
                Raczej mający w głębokim poważaniu etykietki i kategorie, jeśli aż tak bardzo cię to interesuje.
    • wlalos Homofobia 13.08.12, 10:41
      Ja tam mam uraz do pedałów z powodu końskich zalotów z ich strony kiedy byłem chłopcem, co ciężko przeżyłem. Pedalskiego porno nie oglądam, zresztą hetero porno też najwyżej przypadkiem. Życie małżeńskie daje mi dostatecznie dużo satysfakcji. Jednak większy uraz niż do pedałów mam do idiotów jak Żakowski.
    • tomasso3 Re: Chłopofobia 13.08.12, 10:59
      do czego to dochodzi :)

      kolejny raz zgadzam się z Żakowskim w 100%, dobrze że ktoś na pierwszej stronie obnażył banialuki Majcherka - jego teksty to klasyczny przykład mowy nienawiści.

      Wystarczy nam Macierewicza, Niesiołowskiego i i innych chorych z nienawiści psycholi, chociaż od wykładowców wymagajmy zachowania minimalnych standardów.
    • andrzej.sawa Re: Chłopofobia 13.08.12, 11:07
      A może to Żakowski jest beznadziejny?
    • danuta49 Na Mazowszu z PSL są dyrekcje muzeów,szpitali,oper 13.08.12, 11:10
      itp.itd. Nie są to chłopi, ale nie są to też praktycznie nigdy fachowcy. Raczej pazerna, arogancka i pełna poczucia bezkarności oraz nieusuwalności mafia....:-(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja