A właśnie, że coś się stało

14.08.12, 18:04
Rad. Kolenda kąsa swojego pracodawcę. To właśnie TVN nagłaśnia tego rodzaju śpiewy.
Komu przyłoży Kolenda w TVN?
    • cmoscmos A właśnie, że coś się stało 14.08.12, 18:11
      Ale czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, po co właściwie mają te medale zdobywać? Dla poprawy samopoczucia reszty obywateli? Żeby zareklamować krajowy przemysł farmaceutyczny? Po co? Naprawdę nic się nie stało, po co ta gorączka.
      --
      Blog o Niemczech i NRD: cmos.blox.pl
      • asperamanka Re: A właśnie, że coś się stało 14.08.12, 18:19
        Też tak uważam. Kogo jeszcze naprawdę obchodzą jakieś "zawody" w wykonaniu inteligentnie, bo niewykrywalnie, nakoksowanych cyborgów, które zdobywają "złote medale" w których dziś jest nieco ponad 1% złota, rozgrywane po to, żeby koncerny mogły wydać swoje "budżety reklamowe", widzowie wiedzieli, na co kasę wydać, a politycy mieli czym się chwalic?
      • mignik cmoscmos 14.08.12, 19:39
        Hojny jesteś. Na przygotowanie sportowców Tusk wydał z miliard publicznych pieniędzy, także twoich. Po co? Dla świetnej zabawy działaczy? A może by tak zlikwidować ministerstwo sportu. Jeśli chcą się bawić, to na swój koszt. Miliard zaś dać np. szkołom na sprzęt sportowy.

        Przegrali, chcą więc więcej forsy. Dostaną, ze dwa miliardy, tak samo przehulają....
        • cmoscmos Re: cmoscmos 14.08.12, 20:01
          " Hojny jesteś. Na przygotowanie sportowców Tusk wydał z miliard publicznych pieniędzy, także twoich."

          Z moich nie, z moich wydała Merkel.
          A co do hojności: Naprawdę nie łapiesz o co pytam i po co zadaję to pytanie?
          • mignik Re: cmoscmos 14.08.12, 21:31
            Merkel? To chyba dobrze wydała te twoje pieniądze. W Polsce twoje też są: chyba coś ślesz rodzinie, chyba tu przyjeżdżasz i coś kupujesz.
            • cmoscmos Re: cmoscmos 15.08.12, 07:14
              " To chyba dobrze wydała te twoje pieniądze."

              Ja tam się tym nie interesuję, ale ciągle słyszalem w radiu i TV narzekania że w medalach Niemcy są za Kazachstanem i że nic im nie idzie.

              "W Polsce twoje też są: chyba coś ślesz rodzinie,"

              ??? Nie jestem "na robotach", tylko mieszkam tu z rodziną. Nic do Polski nie wysyłam.

              "chyba tu przyjeżdżasz i coś kupujesz."

              Przyjeżdżam rzadko, a i kupować już się niespecjalnie opłaca.
              • mignik Re: cmoscmos 15.08.12, 08:24
                Istota rzeczy pozostaje ta sama: Tusk wydał moją forsę na olimpiadę, Merkel - twoją. Działacze doskonale się bawili za tę forsę, sportowcy też mieli frajdę. Ciebie (ze względu na miejsce zamieszkania) kosztowało to więcej, ale piszesz, że cię nie interesuje, jak zmarnowano twą forsę. Dlatego ponownie napiszę, że jesteś hojny, dodam ponadto: wspaniałomyślny. Oni zaś (działacze i sportowcy) żądają więcej twoich pieniędzy, aby jeszcze lepiej się bawić. I dostaną, co chcą.
                • cmoscmos Re: cmoscmos 15.08.12, 08:55
                  Chyba się nie rozumiemy: Nie zamierzam prowadzić buchalterii medalowej tylko dlatego że wydają moje pieniądze. Natomiast zadawanie tu i ówdzie na publicznych forach pytań o sens tego wydawania pieniędzy to takie małe kamyczki które może trochę wpłyną na dyskurs publiczny i przyczynią się do zmian.
                  Tak samo jestem przeciwny wydawaniu publicznych pieniędzy na zawodową piłke nożną i wrzucam mój kamyczek w różne miejsca już od roku.
                  A może by napisac notkę o finansowaniu innych sportów?
                  • mignik Re: cmoscmos 15.08.12, 11:58
                    Na pewno się nie rozumiemy i nie zrozumiemy. Sens wydawania publicznych pieniędzy na sport jest właśnie taki: co sportowcy osiągną. Są po to, aby wygrywać, za to im się płaci.
                    • cmoscmos Re: cmoscmos 15.08.12, 12:17
                      "Są po to, aby wygrywać, za to im się płaci."

                      To stwierdzenie klasy "Nasze banki są po to, żeby łupic rodzimych klientów lepiej niż inne banki, po to się im płaci".
                      Sportowcy może i sa po to żeby wygrywać, ale wygrana idzie na ich konto (metaforyczne, nie chodzi mi o gratyfikacje pieniężne), a pieniądze na koszty z kasy publicznej. (Wiem, są jeszcze kontrakty reklamowe). Prawie jak z bankami - zyski są ich, a straty pokrywamy z kieszeni podatnika.

                      Mógłbym jeszcze wymienić sporo argumentów przeciw finansowaniu sportu wyczynowego, ale zostawie je sobie na notkę na blogu.
                      --
                      Blog o Niemczech i NRD: cmos.blox.pl
                      • mignik Re: cmoscmos 15.08.12, 19:32
                        Swoje zdanie chyba już wyraziłem: ministerstwo sportu do likwidacji. Skoro jednak jest i skoro podatnik buli na sport, to sportowcy powinni wygrywać albo kreować pasjonujące widowiska. Teatr też jest dofinansowywany z publicznej kasy i to jest właściwe porównanie (teatr - sport), a nie: sport - banki.
                        • cmoscmos Re: cmoscmos 15.08.12, 21:15
                          Moje zdanie jest takie: Dobry sport jest wtedy, gdy się samemu go uprawia, i uprawiających dla siebie warto dofinansować (ale też bez przesady). Sport wyczynowy to nie jest dobry sport. Oglądanie sportu nie jest jak oglądanie teatru. A uprawianie sportu dla pieniędzy jest bliższe działalności banku (a przynajmniej firmy) i od pieniędzy publicznych wara.
                          Ale nie mam zamiaru Cię przekonywać, pozostańmy przy protokole rozbieżności.
    • adambielski A właśnie, że coś się stało 14.08.12, 18:42
      Pani Redaktor, trzeba wiedzieć o czym się pisze. Przynajmniej, tak wypada. Proszę sobie porównać, ile medali i jakie wyniki w sporcie mieli wstrętni działacze i ohydne struktury sportowe w czasach, jeszcze bardziej wstrętnego i ohydnego PRL-u i w czasach, jak najbardziej przemiłej i przepięknej III RP i jeszcze bardziej przemiłych i przepięknych jej władz.
      A zaśpiewka... "Polacy, nic się nie stało"... jest denerwująca i idiotyczna. Zgoda...
      • makoshika archaiczna struktura polskiego sportu rodem z PRL 14.08.12, 21:25
        - jak z pogardą zauważa farbowana blondynka - dawała na igrzyskach olimpijskich przed 1989 rokiem 3x więcej medali niż nowoczesna struktura polskiego sportu rodem z solidarnościowej Niepodległej. Kolenda jest ignorantką.
      • figa.7 Re: A właśnie, że coś się stało 15.08.12, 06:31
        Wszystko dlatego, że w PRL-u do sportu garnęli się opozycjoniści, a teraz tylko postkomuniści. I stąd takie wyniki.
    • brzmski pokładam w pani ufność mą 14.08.12, 19:31
      zuch kolęda - do twarzy jej z zaśpiewem rewolucyjnym, w typie wyklęty powstań ludu...; czekamy zatem na ochotę do przyłożenia komu w związku z problematami istotnymi społecznie - niewydolna służba zdrowia, drenaż kieszeni, skądinąd pustych,
      z początkiem roku szkolnego (patrz: obowiązek szkolny za ca 500 zł na wejściu)
    • helguera kolenda czy mjucha wszystko jedno 14.08.12, 20:12
      Śmiech czlowieka ogarnia gdy o sporcie zaczynaja dyskutowac ignoranci.W TVN 24 dzisiaj najwazniejsze sa przemyslenia i recepty napoprawę Muchy,totalnej ignorantki w temacie sportu.Ministrem moiże byc,ale czy ignoranta nalezy zapraszac i pytac na temat,w TV?.Mucha czy Kolenda na sporcie znaja sie tak jak Środa czy ,Szczuka czy Wtorek.TVN 34 jeszcze mozna zrozumiec,trzeba jakos zakrzyczec aerę Tuskow,wczoraj Kajdanowicz zamiast drążyc temat staral sie z niego zbić alisza i latkowskiego,Knapik ostrzegal przed komisja ktorej rządają czerowni ,no bo co wtedy ,wtedy pisiory,nie tego nie m,oze byc,ale po co kolenda zabiera sie za sport?.Czy unkcja przybocznej Turnaua i Wisniewskiej jej nie wystarczy.
      • abers Re: kolenda czy mjucha wszystko jedno 14.08.12, 20:18
        No właśnie. P. Kolenda zna się na wszystkim a na sporcie szczególnie.
    • kociewiak2 A właśnie, że coś się stało 14.08.12, 22:52
      ...no i jeszcze trzeba napisac ze to wina D.Tuska...a wina jest nas wszystkich,kiepskie zaplecze sportowe ,rutyniarze trenerzy ,lenie nauczyciele WF w szkole,rodzice,brak kasy,poprostu amatorszczyzna.....
    • 4dagome1 A właśnie, że coś się stało 14.08.12, 23:59
      powiem wam, ze podziwiam Tuska za jedna rzecz. Podziwiam go za to, ze z gracją godną starego, dobrego przedwojennego doliniarza artysty potrafił przetrzepać wam kieszenie, pozbawić majątku narodowego, a wy pełni zachwytu, jeszcze go chwalicie. Młodsi pewnie nie wiedza na czym polegała ta metoda, wiec w paru słowach wyjaśnię: złodziej artysta nigdy nie kradł na sile. Najczęściej robił wokół ofiary sztuczny tłok w celu odwrócenia jej uwagi i dopiero atakował.
      Tak tez postąpił i Tusk- napuścił was na Kaczyńskich, PiS i Rydzyka, dał wam występy Palikota i Niesiołowskiego i w czasie kiedy wy byliście zajęci opluwaniem PiS u, Kościoła i podziwianiem wygłupów Niesiołowskiego i Palikota on was okradł. Okradł doszczętnie ze wszystkiego. I za to właśnie go podziwiam.
    • marek1846 Sport jest weryfikowalny. 15.08.12, 06:13
      Można przed opowiadać dyrdymały o świetnym przygotowaniu ale zawsze przychodzi moment prawdy. Sport na tym olimpijskim, najwyższym poziomie to pokaz sprawności organizacyjnej państwa. Chcemy coś zmienić, uczmy się od mądrzejszych, np Czechów, tyle, że my raczej będziemy pouczać innych.
    • escott A właśnie, że coś się stało 15.08.12, 15:18
      Nie wiem, jak "my", ale ja nigdy nie miałam złudzeń, że liczę się w światowym sporcie :( Biegam wolno, rower tylko po mieście, mistrzem fitnessu też raczej nie zostanę... No i nie byłam nawet ostatnio w Londynie, więc nie wróciłam z ani jednym medalem :(
    • trajkotek A właśnie, że NIC się stało 15.08.12, 22:14

      "Chodzi o to, że my po prostu w wielkim sporcie w ogóle się nie liczymy..."

      i co z tego? w sporcie zwycięża lepszy ... są lepsi, to zwyciężają ... pani jest nacjonalistką, sport trzeba umieć przeżywać, Pani nie dostrzega piękna rywalizacji sportowej, może wogóle Pani nie emocjonuje to, jest tylko pretekstem do wystukania wierszówki ...
    • trajkotek na POciechę 15.08.12, 23:15
      Polska - Ameryka 4:2

    • ciemny_lud Droga Pani Redaktor, 15.08.12, 23:59
      Po pierwsze, maja rację Pani koledzy redakcyjni, którzy piszą w innym miejscu, że gorszy jest niski ranking polskich uczelni, niz niski ranking sportu.
      Po drugie, "archaiczne struktury PRL" wypracowały znacznie lepszy model sportu w swoich czasach niz dzisiaj struktury solidarnościowe, ktore w tej mierze poza pielgrzymkami i mantrami antypeerelowskimi niewiele jak dotąd wymysliły, co widać.
      Po trzecie, ten sport z takimi komentarzami, nastawieniem głupiutkich newsroomów, wyciem kiboli i machanuiem szmatkami, to żaden sport, tylko zakamuflowany szowinizm plus kompleksy w wykonaniu asportowych budyni.
    • rum11 A właśnie, że coś się stało 20.08.12, 16:52
      Szkoda,ze Pani Redaktor Zaleska tego prędzej nie wiedzaiala i nie pisała,kiedy ta głupiutka czereda pseudokibiców po każdym nieudanym występie naszych reprezentacji,obojętnie w jakiej dyscyplinie mocno podchmielena darła ryje "Polacy nic sie nie stało".Teraz ma Pani rację,stalo się i to juz bardzo dawno,tylko nikt z redaktorow tego nie krytykował,nie pisało o tym,nikt tego nie potępiał.Było rządzącym z tym dobrze i po ich myśli w myśl zasady, im gorzej tym lepiej-oczywiście w Polsce.Póżnie i prózne żale-mleko się rozlało.Należy te wyjątkowo głupie hasło i szczególnie szkodliwe, gdyż oglupia podświadomie i świadomie rozum młodych ludzi, wyplenić z naszego slownika i przyśpiewek kibicowskich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja