Dość zwolnień z wf.

    • m.binkowski Dość zwolnień z wf. 16.08.12, 19:02
      PILNUJ SZEWCZE KOPYTA
      Jedno jest pewne i nie podlega dyskusji. Polskiego sportu z całą pewnością nie rozrusza pani ministra Joanna Mucha, ani osoby jej podobne. To co napisali panowie Rafał Stec i Radosław Leniarski, mnie kojarzy się z opowieściami dowcipasów na temat tego jak to jest, no bo gdy zapytać Amerykanina, Szweda, Brytyjczyka czy Norwega "jak leci", zawsze odpowiadają OK! No a jak zapytać o to samo Polaka, to prawie zawsze słyszymy, że "lepiej nie mówić". Prawda że to bardzo dziwne? Na temat słabego występu naszych sportowców w Londynie, głos zabierają przeważnie osoby, które nie powinny zabierać głosu w tej sprawie. Są to osoby, których związek ze sportem jest taki, że w podstawówce i ogólniaku mieli zwolnienia z wf. Dla tych panów mecz między dwiema drużynami składających się z jedenastu zawodników to pojedynek. Wysłannik radia TOK FM do Londynu, przez cały dzień opowiadał, że Radosław Kawęcki, zajął czwarte miejsce w wyścigu na 200 metrów żabką. Polska nie skompromitowała się małą liczbą zdobytych medali. Austria nie zdobyła żadnego, ale daj Boże, byśmy kiedykolwiek osiągnęli ich poziom życia. Uważam, że polską kompromitacją było to, że gdy w naszej ekipie nie brakowało mistrzów olimpijskich, świata i Europy, to wyznaczenie Agnieszki Radwańskiej na chorążą, było prawdziwą kompromitacją. Nie, nie Bogu ducha winnej Agnieszki Radwańskiej, ale Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Uważam także, że do słabego występu ekipy polskiej w Londynie, w bardzo dużym stopniu przyczynili się dziennikarze, którzy rozdają medale przed imprezami sportowymi. Typowym przykładem tego dla mnie jest wicemistrz olimpijski w zapasach Jacek Fafiński, którego dziennikarze "ugotowali", choć wcale nie był gorszy od Ryszarda Wolnego, Andrzeja Wrońskiego czy Włodzimierza Zawadzkiego, którzy zdobyli złote medale w Atlancie.
    • ka-mi-la789 Re: Dość zwolnień z wf. 16.08.12, 19:20
      Postawiłabym inny postulat: dość papirków z napisem "dysleksja", "dysgrafia", "dyskalkulia" czy inne dysmózgowie. Wciskanie na siłę matur, a potem i dyplomów, osobnikom, którzy powinni skończyć edukację w najlepszym razie na zawodówce jest deczko większym problemem niż to, że co zdrowsi na umyśle rodzice chronią dzieci przed fizycznym kalectwem i psychicznymi urazami, którymi nieodwołalnie się kończy wf à la polonaise.
    • lullaby Dość zwolnień z wf. 16.08.12, 19:49
      PANOWIE: RADOSŁAWIE I RAFALE: WSTYD!!! "Skoro upośledzony intelektualnie, to może Polak jest mięśniakiem, zgodnie ze znanym powiedzeniem - kto nie ma w głowie, ten ma w nogach?"
      Czy Wy wiecie czym jest upośledzenie intelektualne?
    • nyanko Dość zwolnień z wf. 16.08.12, 21:42
      Szkoda że ta pani nie ma najwyraźniej pojęcia czemu mnóstwo osób tak bardzo chce zwolnienia z WF!

      W Polsce normą są beznadziejne zajęcia z beznadziejnymi nauczycielami, piętnującymi osoby o gorszych wynikach, czasami do granic poniżenia, tak jakby słabe wyniki w grupie rówieśników nie były przyczynkiem do zaczepek i poniżania przez nich samych - koszmar!

      Ponadto, niektórzy po prostu nie mają predyspozycji do sportu, program zajęć ignoruje indywidualne predyspozycje i potrzeby ludzi. Niektórzy powinni najpierw spędzić mnóstwo czasu na zajęciach rehabilitacyjnych czy korekcyjnych nim będą mogli grać w jednej drużynie z osobami nawet przeciętnie sprawnymi.

      Z WF nie powinno być ocen - jeżeli ktoś chce być dobry, brać udział w zawodach etc. - można to robić bez oceniania wszystkich.

      Szatnie i prysznice to osoby temat - przebieranie się dojrzewających młodych ludzi razem, już nie mówiąc o kąpieli, to prowokowanie grupy to dzielenia się, znęcania się nad osobami mniej atrakcyjnymi, grubymi, zbyt chudymi, już nie mówiąc o kimś kto ma np. blizny. Dzieci i młodzież są okrutne. To fakt i tyle. Nie ma sensu zaogniać i tak często już kiepskiej sytuacji.

      Wspominam WF jako tortury.

    • laptokowiec Dość zwolnień z wf. 16.08.12, 21:49
      "...Tylko nie wmawiajcie nam, że wszystko wyjaśniają pieniądze. Najbiedniejsi to my już dawno nie jesteśmy..."
      Tak się akurat składa, że w UE jestśmy na bodajże 3 pozycji od końca jeśli chodzi o średnią płacę. Jak się jeszcze uwzględni koszty życia, to pewnikiem lądujemy na ostatniej (pierwszej od końca). Więc nie Pan Redaktor nie plecie bzdur.
    • troms Dość zwolnień z wf. 16.08.12, 21:54
      Na pewno zwolnienia z wf nie powinny być wystawiane ot - tak. Jasne, są sytuacje, kiedy dziecko nie może ćwiczyć, ale zbyt często jest tak że dziecko dostaje zwolnienie bo kiepsko gra np. w siatkówkę, więc 'dobra mamusia' pisze zwolnienie i elegancko.
      • ka-mi-la789 Re: Dość zwolnień z wf. 16.08.12, 23:44
        Po pierwsze primo, nawet najlepsza mamusia nie jest uprawniona do wystawiania zwolnień z wuefu (chyba że jest lekarzem specjalistą). Po drugie primo, przeczytaj kilka postów powyżej twojego. Może dotrze do ciebie, co w polskiej szkole oznacza "kiepska gra w siatkówkę" dla kiepskiego gracza.
    • queerek Dość zwolnień z wf. 16.08.12, 23:50
      Jestem lekarzem. Po przeczytaniu tylko tytułu tego artykułu moją pierwszą myślą faktycznie było, że już nigdy nie napiszę zwolnienia z wf bez realnych przeciwwskazań do uprawiania sportu. Niestety czytając forum - wróciły wspomnienia i mam wątpliwości.
      Przypomniał mi się też poziom lekcji wf w moich szkołach, szczególnie w podstawówce. Utkwiło mi w głowie kilka ciekawostek. Była na przykład nauczycielka, która dziewczęta zgłaszające niedyspozycję związaną z miesiączką zapraszała do kantorka, żeby udowodniły, że faktycznie ją mają. Inna zadała nam w czwartej klasie pytanie, co to są skrętoskłony. Za brak poprawnej odpowiedzi trzeba było robić sto przysiadów (na końcu lekcji ujawniła nam, czym są skrętoskłony). Inna (bo ta poprzednia szczęśliwie zaszła w ciążę i zwolniła się z pracy) dyktowała do zeszytów (!) zasady gier zespołowych i potem były z tego kartkówki. W liceum koszmar się skończył i zajęcia z WF przestały mi przeszkadzać, bo jak nie chciało się grać w nogę, czy koszykówkę, można było zejść do siłowni albo biegać wokół boiska. Inne klasy nie miały tyle szczęścia, bo pani profesor lubiła wypić w kantorku, rzucała piłkę i było z głowy. Nie daj boże, kiedy trzeźwiała - musiała postawić jakieś oceny - były sprawdziany z dziwnych rzeczy, na przykład stania na rękach czy głowie, z rzutów z dwutaktu, rzutów piłką lekarską itp. WF na studiach był świetny, jedynym mankamentem była godzina zajęć: 7.30 (a na dojazd potrzebowałem 1h 20 minut).
      Mam 34 lata i dopiero teraz zaczynam czerpać przyjemność z uprawiania sportu, praktycznie codziennie chodzę na fitness, jeżdżę na rowerze albo pływam.
      • tram_way Re: Dość zwolnień z wf. 17.08.12, 09:00
        Och pan i władca, bóg i sędzia - lekarz. Nie wypisuj, młodzież pójdzie do konkurencji.
      • greges58 Re: Dość zwolnień z wf. 17.08.12, 14:24
        Dziękuję !

        ^^
    • es_zet_pe To najpierw naprawcie WF 25.08.12, 16:44
      Najpierw lepiej niech Gazeta przyjrzy się jak wygląda w polskich szkołach WF. A jest to najgorzej prowadzony przedmioty w szkołach. Przeciętny WF-ista to na ogół leń który potrafi tylko rzucić piłkę i siedzieć za gazetą w kanciapie. Albo prowadzić tzw. ogólnorozwojową gimnastykę na wzór kapralski. Zestaw umiejętności pedagogicznych na ogół sprowadza się do wchodzenia w komitywę z kilkoma najsprawniejszymi fizycznie. Mniej sprawni są traktowani jako tło, oferma wyśmiewania albo kłopot.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja