Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już n...

03.09.12, 20:22
a na czolowej uczelni ekonomicznej w Poznaniu (UEP ) cala kupka gazety giełdowej Parkiet
leży , i przyszli ekonomisci nie sa zainteresowani .....................

(dodam, ze na stronie parkiet.com nie da sie poczytać, bo sa tylko kawalki artykułów)


pytam: po co komu taki ekomista, który nie wie co sie dzieje w gospodarce ???????

chyba, ze planuje zostać menago w MCdonalds :)
    • q-ku zatkało mnie, nie mam siły na komentarz 03.09.12, 22:46
      obraz zarysowany przez autora wprawił mnie w stan dołujący.. Brak mi rad na to co tu czytam....
      • trzy.14 Re: zatkało mnie, nie mam siły na komentarz 03.09.12, 23:40
        q-ku napisał:

        > obraz zarysowany przez autora wprawił mnie w stan dołujący.. Brak mi rad na to
        > co tu czytam....

        Płatne studia? Za kredyt umarzany stopniowo przez państwo po podjęciu pracy w kraju?
        • alikpalik Re: zatkało mnie, nie mam siły na komentarz 04.09.12, 09:00
          Na tych płatnych jest jeszcze prościej. Tam "studia" może ukończyć każdy. Wystarczy mieć kasę.
          • trzy.14 Re: zatkało mnie, nie mam siły na komentarz 04.09.12, 09:53
            Faktycznie! Problem w tym, że studia wyższe to "towar" bardzo łatwo dostępny, a przez to mało ceniony. Większość studentów istnienie tego szwedzkiego stołu uważa za oczywistą oczywistość i wydaje im się, że ta manna z nieba będzie padać wiecznie.
          • dybko2 Re: zatkało mnie, nie mam siły na komentarz 04.09.12, 19:25
            Po starej dobrej zawodówce potrafią znacznie więcej!!!!
    • mamula66 Chinski student i inni... 04.09.12, 00:45
      Pzrez kilkanascie lat pracowalem jako profesor na calkiem niezlym amerykanskim uniwersytecie, w dziedzinie Electrical Engineering. Ranking uniwersytetu - pierwsza setka,

      Chinski student. Chinscy studenci wyzma z czlowieka ostatnia krople wiedzy. Po wykladzie nie mozna sie, pardon, wysikac, napastuja w kafeterii. Jeden byl szczegolnie namolny. Zeby sie odczepil, dalem mu problem. na moje oko wystarczajacy na prace magisterska. Myslalem ze mam go z glowy na miesiac. Przyszedl po 4 dniach. Oczy mial czerwone i smierdzial, bo sie nie myl. Obwiescil: "Professor, nie spalem 3 noce, ale problem rozwiazalem!" Zaklalem w duchu...

      Sciaganie. Egzamin. Po egzaminie kilku studentow zlozylo zazalenie do Dziekana - bylo sciaganie, a ja nie zauwazylem i nei zareagowalem. Dziekan dal mi opier...

      Office hours. Nie do pomyslenia aby profesor nie mial "office hours" czyli godzin konsultacji. Pzrewaznie jest tlum i nie da sie wyjsc do domu dopoki sie wszystkich nei zalatwi. Wymyslilem "open office hours" gdzie mozna bylo obsluzyc cala grupe na raz.

      Studenci dobzre wiedza ze sam dyplom nie wystarczy. Wiec uczestnicza w badanich, pracuja w pzremysle, robia projekty, staraja sie jak najwiecej zdobyc doswiadczenia - bo takich z dyplomem jest duzo i tylko roznia sie owym doswiadczeniem.

      Idylla? No niekoniecznie. Amerykanski student zlozyl na mnie zazalenie: "ja place za kurs 2000 dolarow a ON (znaczy ja) CHCE ABYM JA CZYTAL KSIAZKE!!!"

      Studenci sa rozni. Zainteresowani i olewczy. Wszedzie, w Polsce, w USA i na swiecie. Struktura przypomina piramide. Rada dla mlodego Kolegi: olewaj, Kolego, doly piramidy, trzymaj sie wierzcholka. Pamietaj ze studia, jak ktos napisal, to "szwedzki stol". A profesor czeka z utesknieniem na garstke tych do ktorych bedzie mowil podczas wykladu
      • przemek05 Re: Chinski student i inni... 04.09.12, 13:32
        Tak, zdarzaja sie pozytywne wyjatki, jak ten chinski student. Do Warszawy zostal skierowany (w ramach "Erasmusa") student z Paryza, w celu zrobienia projektu. Zrobil, co mu polecilem, wiec mu zaliczylem, zwracajac uwage na watki, ktore mozna byloby uzupelnic. Po kilku tygodniach dostalem ... uzupelniony raport. A przeciez student mial zaliczenie! Mile, nieprawdaz?
        A Autorowi listu radzilbym isc na studia doktoranckie. Tylko niech nie laczy ich z praca na caly etat! Pol etatu plus stypendium pozwoli mu jakos przezyc, natomiast praca na calym etacie jest b. trudna do pogodzenia z obowiazkami zwiazanymi ze studiami doktoranckimi. Powodzenia!
      • kotek.filemon Re: Chinski student i inni... 04.09.12, 14:07
        mamula66 napisał:

        > Office hours. Nie do pomyslenia aby profesor nie mial "office hours" czyli godz
        > in konsultacji. Pzrewaznie jest tlum i nie da sie wyjsc do domu dopoki sie wszy
        > stkich nei zalatwi. Wymyslilem "open office hours" gdzie mozna bylo obsluzyc ca
        > la grupe na raz.

        W Polsce na konsultacje pies z kulawą nogą zazwyczaj nie przychodził, tylko trochę przestraszonych się nagle pojawiało, jak się koło szykowało. Ci, co przychodzili ot, tak sobie, zazwyczaj i tak byli nieźli. Może to i dobrze, bo nie miałem najazdu barbarzyńców przez tę godzinę a z tymi co się pofatygowali mogłem porozmawiać do rzeczy.
        • terleo Re: Chinski student i inni... 06.09.12, 06:36
          kotek.filemon napisał:

          /.../ tylko trochę przestraszonych
          się nagle pojawiało,
          jak się koło szykowało.
          /.../
          Fraszkopis! Kto rozumie ten "język"?
      • lehoo Re: Chinski student i inni... 04.09.12, 15:17
        Mi się też coś podobnego przytrafiło. Wykładam przedmiot techniczny, na konsultacje do mnie student przychodzi. W trakcie rozmowy co i raz to łypie na oszkloną szafę, gdzie biblioteczkę podręczną trzymam. W końcu pyta, czy ja te wszystkie książki przeczytałem.
    • tow_rydzyk Ministerstwo Ewangelizacji Narodowej ? 04.09.12, 01:58
      Mlodzi ksztalcacy sie i wyksztalceni Polacy,
      Wlasnie sie dowiedzialem, ze Uniwersytet Slaski oferuje kierunek ....metafizyka...oraz studia pomagisterskie (w dziedzinie teologii) na kierunku......nie oplujcie monitora swojego komputera ze smiechu....
      ZARZADZANIE PARAFIA....

      Pozostaje mi tylko polecic wam doskonaly artykul satyryczny na portalu dziennikarstwa obywatelskiego :
      Tekst linka
      • ka-mi-la789 Re: Ministerstwo Ewangelizacji Narodowej ? 04.09.12, 02:46
        I czego się recholi? Parafia to ostatnia rzecz w Polsce, którą Polak może zarządzać, bo całą resztą zarządza gang zwany kapitałem zagranicznym. Za granicą Polakowi zarządzać nie pozwolą tym bardziej. Znaczy, studia są jak najbardziej na czasie i spełniają postulat zgodności z rynkowym zapotrzebowaniem, co rusz podnoszony przez kolejnych potrzebujących zarobić wierszówkę.
        • kotek.filemon Re: Ministerstwo Ewangelizacji Narodowej ? 04.09.12, 09:35
          ka-mi-la789 napisała:

          > Za granicą Polakowi zarządzać nie pozwolą tym bardziej.

          Kurde, aż muszę spytać szwagierki, kto jej pozwolił być szefową działu zaopatrzenia w dużej firmie w Irlandii. Skoro mówisz, że nie pozwalają...?
      • lorku Re: Ministerstwo Ewangelizacji Narodowej ? 04.09.12, 21:17
        Z ciekawosci sprawdzilem strone US i nie bardzo widze te wymienione kierunki. Masz jakis link?
    • goral27 paradoksy postepu i powszechnej edukacji... 04.09.12, 09:28
      Te miernoty nie poradza sobie w zadnej dobrej pracy. Deficyt ludzi serio wyksztalconych uczyni prace dla nich lepiej platna, co z kolei poglebi rozwarstwienie spoleczenstw. Tym samym postepowa walka o powszechna, szeroka edukacja, prowadzona przez tych samych ludzi, ktorzy biadola nad nierownoscia i niesprawiedliwym podzialem dobr, spowoduje w dluzszym okresie jeszcze glebsze podzialy.

      Ot, lewicowa logika.
    • same.zalety Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już n... 04.09.12, 10:18
      Szanowny studencie, autorze listu!

      Doskonale rozumiem Twój ból, przeszłam to samo na "renomowanej" uczelni ekonomicznej.

      Przekażę Ci więc radę, jak dał mi ojciec: Jeśli reszta jest tak głupia jak mówisz, to się ciesz, mniejsza konkurencja na rynku pracy.

      I tą smutną konkluzją zakończę mój post...
      • monoekann Re: Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już 04.09.12, 16:20
        zakonczylem czytac na 'ekonomicznej'.
        teraz proponuje udac sie do lazienki, nalozyc sliczny make up, i powtarzac 'a moze frytki do tego?'
    • kosim Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już n... 04.09.12, 11:35
      Przyznam się się, że sam studiowałem 14 lat, 3 fakultety, 2 uniwersytety, żadnego nie ukończyłem, w moim zawodzie liczyło się to, co ma się w głowie, nie na papierze. Dzisiaj słyszę, że podstawą jest papier, więc różne szkoły, oczywiście za kasę, rozdają te papiery na wszystkie strony.
      • snoweagle Re: Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już 04.09.12, 13:33
        Jeśli to była uczelnia państwowa, to ukradłeś mi - podatnikowi - pieniądze. Nie mogłeś być taki mądry przed rozpoczęciem studiów?
        • kosim Re: Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już 04.09.12, 13:44
          wtedy jeszcze mamuśka pewnie dopiero myślała o poczęciu
    • bibbibokken Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już n... 04.09.12, 13:28
      też studiuję kierunek chemiczny, doświadczenia mam takie same, jak osoba, która napisała ten list... w sumie nic dziwnego, jak nie było nawet progu przyjęcia, bo nie było chętnych kompletnie, więc przyjmowali wszystkich.
      pytanie tylko, kto wam powiedział, że nie będziecie mieli problemu ze znalezieniem pracy? rynek chemiczny, czy naukowy czy przemysłowy, praktycznie nie istnieje.
      • kotek.filemon Re: Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już 04.09.12, 13:47
        bibbibokken napisała:

        > rynek chemiczny, czy naukowy czy przemysłowy, praktycznie nie istnieje.

        W Polsce nie istnieje. Na szczęście o paszport nie trzeba się już starać na komendzie.
        • archigen Re: Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już 04.09.12, 18:25
          W Polsce nie istnieje. Na szczęście o paszport nie trzeba się już starać na kom
          > endzie.

          Skoro tak to po co całe to pieprzenie kotka za pomocą młotka jak to "najlepsi znajdą zawsze pracę". Może i zawsze, ale najwyraźniej NIE WSZĘDZIE. Skończmy z tą zasłoną dymną, w Polsce jest MAŁO pracy w zawodzie dla wykształconych ludzi (już nie mówię, że za stawkę pozwalającą na cokolwiek poza wegetacją) . Po chemii czy biotechnologii najlepsi mogą znaleźć pracę za granicą, ale ma dla was wiadomość - nie tylko najlepsi, średniaki i Ci którzy imprezowali więcej niż autor listu też znajda. Poprostu rynek jest bardziej chłonny i to jest klucz do sprawy. A to że polska słaba sytuacja gospodarcza przy okazji wywlekła na jaw mierność w kształceniu? Może to i lepiej.
    • tuzpostudiach ... 04.09.12, 13:33
      Owszem, bardzo dużo osób w opisany wyżej sposób podchodzi do tematu studiowania. Nie podoba mi się jednak generalizacja prowadząca do wniosku, iż wszyscy współcześni studenci tak robią. W tym roku skończyłam studia wyższe i szukam godnej pracy. Tak, godnej, bo pracę "normalną" już mam. Co w naszym kraju oznacza zwrot "normalna" praca? Oznacza pracę na podstawie umowy na 1/2 etatu za 1500zł z czego połowa nie jest nigdzie wykazywana. Oznacza pracę, którą (jeśli uda się ją znaleźć) trzeba kurczowo trzymać, dopóki nie znajdzie się innej (i dopóki nie będzie to w 100% pewne). Nie byłam obibokiem, byłam jedną z najpilniej uczących się osób na obu szczeblach studiów. Do tego oczywiście w trakcie studiów pracowałam, co daje mi już 4-letnie doświadczenie zawodowe i 3-stronne CV. Doświadczenie zdobyłam mi.in na stanowisku kierowniczym, owszem - da się. Tylko, że nawet stanowisko kierownicze dla studenta nie wybija się wyżej niż 1500zł, oczywiście umowa mówi jeszcze coś innego. A po studiach, jeśli marzysz o założeniu rodziny, to zostajesz z marzeniami. Bo nikt nie da Ci więcej, a w dzisiejszych czasach w podanej kwocie zamykają się kwestie opłat. A co z utrzymaniem? Z dziećmi w przyszłości? Od roku (w trakcie 5-tego roku studiów zaczęłam) szukam pracy, która pozwoli mi założyć rodzinę i nie martwić się czy starczy do 1-ego lub czy w ogóle będzie wypłata. Szukam wciąż nie dlatego, że byłam nieukiem i obibokiem. Szukam wciąż dlatego, że takiej pracy nie ma.
      • pemol22 Re: ... 04.09.12, 13:55
        Raczej nie chodziło tutaj o generalizowanie. Wiele osób w listach czy forach narzeka, że pomimo ukończeniu studiów nie może znaleźć pracy. Problem jest taki, że przez takie osoby opisane w liście, a nie ukrywajmy, że wielu studentów ma takie podejście, posiadanie tytułu magistra i ukończenie studiów o niczym nie świadczy i nie ma takiej renomy jak kiedyś. Osoby po studiach, kiedy już trafią do pracy, nie są w stanie wykonać najprostszych rzeczy - a nie można też generalizować, że studia nie przygotowują do zawodu, bo to nie prawda. Po prostu trzeba chcieć. W jakimś liście ktoś opisywał, że pracował z osobami po studiach, które nie potrafiły wykonać najprostszych rzeczy. Nie generalizuje, ale problem jest duży.
    • mak00 Nie wierzę 04.09.12, 13:54
      w takiego studenta!
      Tak faktycznie jest na studiach - ale nie wierzę, że są studenci tacy, jak autor tekstu.
      Czyli jest jeszcze gorzej...
      • pemol22 Re: Nie wierzę 04.09.12, 14:02
        Eee tam, bez przesady. Znam osoby, które w trakcie studiów licencjackich chodzą do Zakładów, pomagają z własnej woli, starają się, myślą już o magisterce. I nie chodzi tu o lizusostwo, bo to inna kwestia.
    • grosz-ek Pomysł racjonalizatorski 04.09.12, 14:02
      W Polsce funkcjonuje taka instytucja - Centralna Komisja Egzaminacyjna (CKE) - która zasadniczo funkcjonuje od marca do lipca. Przez pozostałe miesiące działą na pół gwizdka przygotowując się do tych 5 miesięcy. Oczywiście podatnicy płacą za cały rok jej działalności.

      Mam pomysł, aby CKE w okresie jesienno-zimowym organizowało serię zajebiście trudnych egzaminów z poszczególnych kierunków wiedzy: fizyka, matematyka, biologia, medycyna, prawo, itd. Przystąpienie do tych egzaminów byłoby dobrowolne. Osoby, które pozytywnie zdałyby egzaminy miałyby prawo umieszczać stosowną informację o tym fakcie w prowadzonej przez siebie korespondencji, w tym na swoich CV. Myślę, że takie coś zdecydowanie wpłynęłoby na poziom kształcenia w Polsce, jak też na oczekiwania wobec uczelni.
    • jupix Nikt oleju nikomu do głowy nie naleje. 04.09.12, 14:05
      Nikt oleju nikomu do głowy nie naleje - zgadzam się z tym powiedzeniem.

      Jeżeli autor listu, student Przemek, jest rzeczywiście tak pilny to niechaj korzysta z zasobów Uczelni. I nie chodzi bynajmniej jedynie o dostęp do biblioteki czy internetu - ale i to dla mniej zasobnych czy wynajmujących stancję może być ważne. Od nowoczesnego oprogramowania narzędziowego, poprzez dostęp do dzierżawionych przez Uczelnię baz danych a także, czasami, dostęp do aparatury. Wszystko jest możliwe gdy ktoś się ZAINTERESUJE. Jeśli jakiś student interesuje sie pewnym zagadnieniem przy którym wykorzystywana jest droga aparatura (lub np. złożone i drogie oprogramowanie) - to jak go dopuścić do pracy przy takiej aparaturze? Można to zrobić, tak kierując swoją pracą studencką, aby dotrzeć do odpowiedniego promotora.
      Pozostali, którzy wybierają piwko czy imprezkę, z pewnością nie będą fachowcami. Pozostaje im utworzenie własnej działalności albo jakiś zmywak.
    • agaress Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już n... 04.09.12, 14:17
      Podobal mi sie bardzo list, z wyjatkiem malego fragmentu. Autor napisal: "po co uczysz się z książek, przecież wystarczą same notatki z wykładu" w takim kontekscie jakby nie byla to prawda. Ja uczylem sie tylko i wylacznie z notatek z wykladow. Moje notatki byly na tyle dobre, ze niektorzy uczyli sie specjlanie rozczytywac moj tragiczny charakter pisma, zeby moc z nich korzystac. Jakosc notatek zalezy od dwoch czynnikow: jakosci wykladowcy i jakosci sluchacza. Jesli jedno i drugie jest na wysokim poziomie to na prawde nie ma potrzeby siedzenia nad ksiazkami w ktorych czesto gesto sa bledy. Sadzac po poziomie listu autora, szwankuje pierwszy z czynnikow ktore wymienilem. Przykre.
      Zeby nie bylo ze wypowiada sie jakis obibok: studia techniczne skonczylem celujaco (doslownie), pracy szukalem 2 miesiace - no coz...HR musi miec czas zeby CV przejrzec
      • mamula66 Notatki 04.09.12, 17:44
        "Jakosc notatek zalezy od dwoch czynnikow: jakosci wykladowcy i jakosci sluchacza."

        Bardzi silne zalozenie :) Ale... "Wyklady Feynmana z Fizyki", najslynniejszy i najlepszy podrecznik fizyki jaki kiedykolwiek opublikowano, powstal na podstawie notatek z wykladu...

        Ale... Niestety, notatki nie zalatwiaja wszystkiego. Chociazby dlatego ze w wielu przypadkach wyklad pokrywa tylko zaledwie czesc materialu, i stanowi komentarz do wiadomosci ktore studenci musza wyczytac z ksiazek i artykulow.
    • there.there Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już n... 04.09.12, 14:44
      Dziwne, że prasa dopiero od niedawna interesuje się zeszmaceniem polskiej edukacji, bo proces ten jest widoczny od przynajmniej 10 lat. Mnie też ręce opadają jak patrze na niektórych moich współstudiujących - jedna z najlepszych filologii obcych w kraju a połowa roku dosłownie duka. Jak ktoś wyżej napisał trzeba zająć sie sobą, być dobrym w tym co sie robi, a mierni studenci nie będą stanowić dla nas konkurencji. Problem w tym,że takie niedokształcone masy wpuszczone na rynek pracy ten rynek psują.

      Studentowi z listu zyczyłbym troche wyrozumiałości, bo nie wszyscy studenci olewający zajęcia robią to z lenistwa - niektórzy muszą jednocześnie pracować, by móc studiować, a to bywa trudne to pogodzenia.
      • klara551 Re: Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już 04.09.12, 21:54
        A kiedyś to myślisz ,że studenci nie pracowali? Pracowali tyle,że nie mogli w przedsiębiorstwach,zakładach bo nie było korporacji i był zakaz.A pracować mogli tylko poprzez tzw Spółdzielnie pracy studenckiej,czyli pracować fizycznie płacąc haracz spółdzielni. Kiedyś nie było przesuwania egzaminów na potem i bez zaliczenia semestru szło się na urlop dziekański /dwa razy w ciągu 5 lat w tym jeden zdrowotny/. Cezurą na studia był egzamin i ograniczona liczba miejsc. Odsiew też był niezły /zaczynaliśmy studia w 180 osób na wszystkich specjalizacjach a było ich 6, a drugi rok zaczęło niespełna 120 osób/. Co trzecia osoba odpadła bo nie zaliczyli laboratoriów,egzaminów,projektów i nie było zmiłuj się.Zajęcia 6dni w tygodniu,rzadko mniej niż 9 godzin,na 3 roku 19 zaliczeń i kilka egzaminów.Godziny spędzone w bibliotece,bo książek nie było lub obłędnie drogie, informatyka raczkowała. A po studiach ? Staż, frycowe,czyli kiepskie zarobki robienie uprawnień,rodzina, wynajmowane mieszkanie i nadzieja na spółdzielcze,pożyczki.
    • szymek8525 Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już n... 04.09.12, 15:06
      Powiem tak, możliwe że niesłusznie oceniasz ludzi których słabo znasz. Opowiem o sobie na swoim przykładzie a wiem że takich jest wiele. Kończyłem inżynierię chemiczną więc prawdopodobnie pokrewny kierunek co Ty. Problemem są uczelnie i ich wykładowcy. Bardzo często sami żądają takich samych odpowiedzi, formuł i definicji jak sami podali na wykładach. Człowiek leniwy jest i po co ma się niepotrzebnie trudzić. Wszyscy na studiach brali mnie za kompletnego lesera który prześlizguje się właśnie z roku na rok a ja nie miałem ochoty wyprowadzać ich z błędu. A tak naprawdę przez całe studia się rozwijałem we własnym zakresie. Praca, wolontariat w aeroklubie żeby móc trochę polatać na trzecim roku drugi kierunek zaocznie a po magisterce od razu studia podyplomowe. 7 lat studiów -skończone 2 kierunki studiów +studia podyplomowe. Wszystko dodatkowo poparte kilkoma kursami specjalistycznymi, praktykami i nieobowiązkowymi stażami i nie mam problemu ze znalezieniem pracy mimo średniej ze studiów 3,47. Wiedzę ze całości studiów mam niewielką poza kilkoma zagadnieniami które mnie bardzo zainteresowały i rozwijałem je ponad program. Wielu moich kolegów to byli ludzie bardzo inteligentni którzy również jechali na trójach. Często razem wychodziliśmy na imprezy czy nawet jak mówisz się upić. Większość z nich robiła coś ponad program ale nie na uczelni bo to nie miało sensu. Nie widzieli sensu wkuwać na pamięć książki i zapałem na twarzy recytować jej na egzaminach. Za mało na moim kierunku było wiedzy praktycznej, laboratoriów, projektów. Ukończone studia wyższe bez doświadczenia nic teraz nie znaczą. Bo program studiów jest nieadekwatny do realiów rynkowych. Ludzie kończą studia z wyróżnieniem i są zieloni jak trawka. To uczelnie ponoszą winę za taki stan rzeczy.
    • lonelyboy1989 Wykładowcy udają, że nauczają... 04.09.12, 15:25
      Wykładowca udaje, że wykłada, a student udaje, że się uczy.

      Prawda jest taka, że wielu wykładowców sama zachęca do olewackiego podejścia do nauki na studiach, na egzaminie wymagając tylko dosłownie tego, co było na wykładzie, albo na wykładach czytając ze slajdów...
    • ahtu55 Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już n... 04.09.12, 15:27
      Z mojego doświadczenia nie wynika, że pracy nie mają ci co się na studiach obijali. Czynników dla których jednego się zatrudni, a drugiego nie jest tak wiele.. Ciągle dużą rolę odgrywa polecenie przez kogoś z firmy, albo zaprzyjaźnionego z szefem. Poza tym zdarzają się np. staże, po których ktoś zostaje w firmie jeśli jest dobry. Tylko, że tych staży nie starcza dla wszystkich. Problem polega też na tym, że magistra traktuje się jak osobę upośledzoną w pewnych miejscach pracy. Chcesz być kasjerem, magazynierem, a po co, jeżeli może to równie dobrze robić ktoś kto nie będzie miał wykształcenia wyższego i jakichś tam aspiracji do awansu czy lepszej pensji? Co nie znaczy, że wielu studentów się nie obija oczywiście. Tylko, że świat nie jest taki sprawiedliwy i niekoniecznie obiboki wylądują na bezrobociu...
      • mamula66 Overqualified... 04.09.12, 16:57
        " że magistra traktuje się jak osobę upośledzoną w pewnych miejscach pracy"

        Wszystkim sie wydaje ze to Polska jest taka porabana, a wszystko to konspiracja Tuska...

        Znow z cyklu "w Ameryce". Tu gdzie jestem, istnieje pojecie bycia "overqualified". Posiadanie wyksztalcenia wyzszego nie wymagane do stanowiska. Nikt osoby "overqualified" nei zatrudni - bo taka osoba dostanie wynagrodzenie odpowiednie do stanowiska a nie wyksztalcenia, bedzie sfrustrowana, i bedzie szukala pracy odpowiadajacej wyksztalceniu, ktora to prace zapawne dosyc szybko znajdzie. A ani frustraci ani "plynnosc kadr" dobrze firmie nie robia.

        Moja Malzonka po przyjezdzie do USA aby dostac prace musiala nie tylko ukryc tytul doktora ale i tytul magistra. Dopiero wtedy stala sie pozadanym obiektem na rynku pracy.

        To w Polsce wyznaje sie taki poglad ze czym wiecej tytulow tym wieksze szanse na prace. Nie, jest dokladnie odwrotnie: czym wiecej tytulow tym mniejsze szanse. Zwlaszcza gdy dyplom to tylko pusty papier za ktorym nie stoi (a na ogol nie stoi) rzetelna wiedza
        • ahtu55 Re: Overqualified... 04.09.12, 18:43
          zależy też o jakie stanowisko ktoś się ubiega. Zresztą rynek pracy w USA nie jest wzorem do naśladowania ;) - przy okazji ja akurat nie należę do tych co to wszystko zwalają na Tuska (choć uważam, że nie jest wybitnym politykiem i nie mam do niego jakiegoś specjalnego sentymentu).
    • ligiawitch Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już n... 04.09.12, 16:01
      zgadzam sie ze wszystkim! i dopisze swoje kilka groszy. Jestem przewodniczaca jednego z kol naukowych, na jednej z wroclawskich uczelni. Organizujemy szkolenia i spotkania branzowe, dostajemy naprawde wysokie dofinansowania z uczelni, mamy wyjazdy na targi branzowe. I co? z tysiecy osob na uczelni czlonkami kola jest moze z 10 os, ktore cos robia, na szkolenia jak uda sie zebrac wymagana grupe od 15-30os to jest sukces. Mamy kontakty z branza, jestesmy w stanie zorganizowac super praktyki, szkolenia, ktore uzupelnia wiedze i dadza wiecej praktyki i co? Studentom sie nie chce, bo po co? Opadaja mi rece, ale nowy rok sie zbliza, wiec znowu z nadzieja patrze, ze moze sie cos zmieni. Organizacja dalej bedzie dzialac, nawet dla tej 10. ktorej sie chce.
    • mordred Może dlatego, że pracodawcy 04.09.12, 16:11
      szukają kogoś po studiach niższych. O ile takie istnieją. Ale pewnie istnieją, skoro są "studia wyższe".
    • danz a sa studia niższe? 04.09.12, 16:18
      może dlatego?
    • cesare69 Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już n... 04.09.12, 17:20
      Jedna z przyczyn takiej sytuacji jest to ze uczelnie dostaje pieniadze z ministerstwa za ilosc studentow, im wiecej ich na wydziale to jest wieksza kasa. Wiec uczelniom oplaca sie miec byle jakich studentow byle duzo. A biorac pod uwage ze idzie niz demograficzny bedzie coraz gorzej pod tym wzgledem. Wspolczuje wszystkim normalnym studentowm i wykladowcom...
    • compor Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już n... 04.09.12, 18:13
      co darmowe to śmieciowe. Otrzymujecie ludziki darmowe, śmieciowe wykształcenie. Dopóki studia nie beda słono płatne i elitarne to poziom bedzie żałosnie niski. W ostatnich rankingów żadnej polskiej uczelni nie ma w 500. Obecna politechnika ma niższy poziom od komunistycznego technkium. Za dobre wykształcenie trzeba bedzie zaplacic i ten czas wlasnie nadchodzi.
    • plugawic Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już n... 04.09.12, 18:35
      A mnie się wydaje, że studiów w ogóle nie należy łączyć z nadziejami na pracę. Studia powinny służyć poszerzaniu horyzontów, pasji, rozwijać samodzielne i krytyczne myślenie, być szansą na kontakty z innymi pasjonatami. Śmieszą mnie opinie typu "jest za dużo humanistów" albo spekulacje na temat tego, jakie kierunki są najbardziej przyszłościowe z punktu widzenia rynku pracy. Tak, jakby ktoś, kto ma wybitnie humanistyczne predyspozycje mógł się naraz "przekabacić" na nauki ścisłe i odnieść sukces na tym polu. Najuczciwszym rozwiązaniem jest podążać za swoimi talentami, rozwijać je, a jak jest się w czymś naprawdę dobrym, to i praca się znajdzie.
    • zak-123 Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już n... 04.09.12, 18:36
      Odpowiedź jest prosta, wystarczy znieść egzaminy wstępne, finansowanie uczelni uzależnić wyłącznie od ilości studiujących i pozwolić kadrze pracować jednocześnie na kilku uczelniach.
      Efekty pojawia sie natychmiast. Studiujących będzie więcej niż w Chinach, ale poziom ich wiedzy będzie porażający, właśnie taki, jaki obserwujemy.
    • walkaklas Dlaczego zwrot "ukończyłem studia wyższe" już n... 04.09.12, 19:06
      Takiego syfu jak u nas w szkolnictwie wyższymi w żadnym kraju post-KDL nie zrobiono. Brawo solidarność, nawet to spieprzyliście na maksa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja