Dlaczego w Polsce nie opłaca się donosić

05.09.12, 08:09
państwo dziennikarze nie dostrzegają że w Polsce istniej coś takiego jak pieniacz. Człowiek, którego lepiej nie spotkać w życiu. Ci to dopiero "sygnaliści" pełną gębą
    • ruch040404 kwalif.pieniacz-w Polsce opłaca się donosić 05.09.12, 10:09
      UPRZEJMIE proszę AUTORKĘ PUBLIKACJI, panią MARTĘ PIĄTKOWSKĄ
      o kontakt roboczy.
      MOŻE SOBIE PANI MARTO,
      przybrać do POMOCY panią "NA KŁOPOTY KOLIŃSKA".

      co
      DWIE GŁÓWKI, TO NIE JEDNA.
      A ESTIME

      mgr inż. mechaNIC TADEUSZ PIECZONKA "60+4"-ZIELONY
      LATARNIK z certyfikatem HULTAJA +drrrrrrrrrrrrr BONIem=MAC + adam.jasser@kprm.gov.pl
      11/14-cie years SANStravail/JOBless , non sans TRAVAIL WHISTLEblower
      ul. SZMARAGDOWA 31
      59 900 ZGORZELC / 75 649 30 44 / WWW.ROPOIWZK.COM
      tel.kom. 6 99,99 12 06, 724866256 ruch040404@wp.pl
    • kotek.filemon Re: Dlaczego w Polsce nie opłaca się donosić 05.09.12, 10:10
      q-ku napisał:

      > państwo dziennikarze nie dostrzegają że w Polsce istniej coś takiego jak pieniacz.

      Wszędzie istnieje, nie tylko w Polsce. Cecha osobowości.
    • adamp_314 Parę innych powodów 05.09.12, 11:05
      To, że sygnalistów nie chroni prawo to jeden powód, jest ich trochę więcej.
      Parę powodów dlaczego jest mało sygnalistów:

      Pierwszy - kulturowy. Polska przez ponad stulecie była pod rozbiorami, potem druga wojna i 45 lat PRLu. Wyrosły całe pokolenia w kulturze "państwo to wróg", struktury społeczne w obronie przed obcym państwem wycofały się do poziomu plemiennego. Stąd moralne jest oszukiwanie władzy a niemoralne jest sygnalizowanie patologii czyli "kapowanie". W tym kontekście ciekawe czy wyniki cytowanych badań zależą od sympatii politycznych - zwolennicy PiS często nadal traktują państwo jako twór obcy.

      Drugi powód - państwo i jego funkcjonariusze niestety często przyjmują rolę wroga, a przynajmniej postawę "nie zawracaj głowy, radź sobie sam". Dwa przykłady: z rozmowy zasłyszanej w tramwaju: przychodzi policjantka i mówi "sąsiedzi skarżą się, że za głośno słucha pani muzyki..." i nie słucha żadnych wyjaśnień tylko pod nos podtyka listę sąsiadów i paluch wskazujący jedną osobę. W domyśle - "ucisz pani donosiciela". Drugi przykład z własnej obserwacji: interwencja policji amerykańskiej "co prawda nikt się jeszcze nie skarżył ale wolelibyśmy, żeby nie było takich skarg i bardzo prosimy o ciszę" niczym nie grozili, spokojnie mówili, tylko te ruchy i ton głosu wyraźnie sugerowały, że prawa fizyki nie przewidują, nieusłuchania ich prośby. Wydaje mi się, że kłamali mówiąc "nikt się nie skarżył" ale po co mieli to mówić, w końcu policja jest od rozładowywania napięć a nie od ich potęgowania.
    • hochsztaplarka Diagnoza jest prosta i banalna: 05.09.12, 13:33
      Polska jako kraj gnije od samej góry do samego dołu. Próchno, robactwo, demoralizacja i patologia.
      "nie pije, znaczy: kapuś!" - to powiedzenie powstało w Polsce, zresztą jak wiele innych patologii społecznych. Jest przyzwolenie - jest patologia.

      Gdy zwracam uwagę kundlarzowi wprowadzającemu swojego kundla na trawnik przy domu, gdzie administracja postawiła tabliczki "Zakaz wprowadzania psów na tereny zielone", to kundlarz drze mordę albo stęka: "czego pan się mnie czepia?".

      Wsparcie ze strony prawa? Wolne żarty... jakiego prawa? Lepiej będzie napisać "prawa". To para-prawo stworzone przez para-organy władzy panującej w para-kraju z para-gospodarką. Tzw. "wymiar sprawiedliwości" należy rozumieć jako bezmiar niesprawiedliwości.
      • kotek.filemon Re: Diagnoza jest prosta i banalna: 05.09.12, 14:04
        hochsztaplarka napisał:

        > Polska jako kraj gnije od samej góry do samego dołu.

        Zgadzam się, ale odwróciłbym zwrot wektora - od samego dołu do samej góry. Co prawda wciąż znajdują się naiwni, którzy twierdzą, że to klasa polityczna jest zepsuta i demoralizuje społeczeństwo, ale ile można wierzyć w takie bajki?
        • tojanato Re: Diagnoza jest prosta i banalna: 06.09.12, 10:39
          Nadal więc są aktualne stare "przykazania" urzędnicze:
          1. nie myśl!
          2. jeśli jednak pomyślałeś - nie mów!
          3. jeśli jednak powiedziałeś - nie pisz!
          4. jeśli jednak napisałeś - nie podpisuj!
          5. a jak jednak podpisałeś - to się potem nie dziw!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja