Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii

05.09.12, 14:25
dziwicie sie? Jaklw kraju tylu oszolomow to matki uciekaja.
    • znowumizablokowalikonto Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 14:29
      Ależ oni się przecież cieszą! Ktoś musi pracować na emerytury i podatki, a lepiej, żeby to był Polak...
    • pesti Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 14:34
      Dokladnie tak. I ojcowie tez.
      • robert6_666666 Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 15:04
        tez rodza? :-) :-) :-) no to by sie na nagrode Nobla z medycyny nadawalo
    • kotek.filemon Mam uczucie deja vu 05.09.12, 14:48
      Rok temu czytałem to samo. Za rok pewnie też przeczytam to samo. Tylko w Bulandzie nikt się nie przejmuje i nastrój jest koko spoko...
    • boykotka Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 14:57
      Badam ten fenomen na własny użytek. Nie ma się co dziwić, z takim zapleczem jakie oferuje WB matkom, nasze bidule z Polski tam mają się jak pączki w maśle.
    • marcinmarcin12 Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 15:15
      Wyborczy dzienikarzu prosze wziasc pod uwage za te 20000 sa potomkami 500000. tak ze emigracja sama sie zmniejszy w po kilku pokoleniach.
    • hooliveira Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 15:25
      Skoro w Polsce Gowin z biskupami rości sobie prawo do decydowania o kobiecym brzuchu, to nie dziwi, że Polki jadą tam, gdzie mają wolność wyboru, i na emigracji właśnie decydują się na macierzyństwo.
      Wyjeżdżajcie, ale ostatnia niech nie gasi światła - może niektóre z waszych dzieci zechcą tu powrócić, o ile obalimy ten katolicko - konserwatywny reżim.
      • znowumizablokowalikonto Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 16:06
        LOL Bo akurat Gowin i biskupi im zabraniają rodzić... szok normalnie.
    • magisterzmywak Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 15:42
      Z Pakistanu, Indii i Bengalu teraz malo nowych przyjezdza bo i tak nie dostana pracy. Dla nich zlote czasy sie juz skonczyly. Stad mniejszy przyrost w tych grupach. Ich duzo przyjezdzalo przed 2004 AD; teraz ci ludzie maja juz w wiekosci brytyjskie obywatelstwo i nie sa liczeni jako Pakistani, Indian czy Bengali.
    • serwolatka5 Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 16:11
      Rozchylanie ud to też biznes
    • szampon67 Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 17:02
      po rozmowie z żoną stwierdziliśmy że w tym śmiesznym kraiku nie będziemy płodzić dzieci bo nie mają tu przyszłości.W tej dziadowskiej Polsce nie będzie lepiej i wyjechaliśmy.To było 5 lat temu. Teraz nasza córka 3 lata i syn 1 rok żyją jak normalni ludzie a my im opowiadamy z jakiego dziadowa wyjechaliśmy.Nie martwię się czy jakiś zasrany prezesik wypłaci mi moje pieniądze na które zapracowałem.Mamy głęboko w dupie ten cały gó...any bajzer .Żadna normalna baba nie będzie rodzić dzieci jak nie będzie nadziei na to że będą żyć w miarę w dostatku i zdrowiu .Rozumiecie to wy tępe łby z PO ,PIS czy ch... wie skąd jeszcze??
      • wiechuta Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 17:59
        Całe szczęście, że wyjechałeś. Murwa, siedzisz tam, korzystasz z tego co miliony ludzi na świecie wyprodukowały i oddały na rzecz Imperium Brytyjskiego, to siedź. Polski przez dziesięciolecia nie było na mapach świata. Angole w '39 wypięli się na nas. Siedź tam, żryj pudding i nie obrażaj nas bo myślę, że przed wyjazdem do wychodka za stodołę latałeś a teraz jesteś taki światowiec.
        • szampon67 Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 18:11
          co ma do tego to że Polska była pod rozbiorami a bida w Polsce w 2012 roku !!! Tu zawsze była bida i będzie!! Jak się nie jest złodziejem to normalnie nie można tu żyć z pracy własnych rąk.
          • gregoson Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 20:35
            Jesteś po prostu emigrantem. Oddaj polskie obywatelstwo i nie zabieraj głosu w polskich sprawach emigrancino. Dobrze, że ty i tobie podobni wyjechali z Polski. Może dzięki temu w końcu zapanuje tu porządek i nie będzie śmierdziało. Liż doopy brytolom łajzo.
    • sueellen Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 18:08
      A gdzie mają rodzić Polki skoro w Polsce tak skutecznie się je do tego zniechęca?
    • szampon67 Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 18:18
      jest bida no bo była wojna.Jest bida no bo byli komuniści.Jest bida no bo Co ? co teraz ?jakie wytłumaczenie ?
      • aramba Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 21:08
        Bo mentalność neandertalska. A wpisami tego troglodyty gregocośtam się przypadkiem nie przejmuj.
      • szwampuch58 Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 10:03
        wicie, to wina Tuska rzeknie 23 % obywateli
    • veryok zasilki zasilki 05.09.12, 18:18
      jakby im nie dawali zasilkow na dzieci to by i rodzic przestaly.proste prawo ekonomii.
      nie ma zawodu, nie ma planu na zycie, nie zna angielskiego ale jakos kaman dziecko zrobic umie, papiery kolega przygotuje i zyje sie super a na forum obraza tych co tacy cwani nie sa.glupki jakies. no kaman.
      • szampon67 Re: zasilki zasilki 05.09.12, 18:29
        Dlaczego nie dają zasiłków w Polsce ? Bo bida ? A kiedy się skończy ?Chyba o to właśnie chodzi aby wychować dzieci i nie martwić się czy będą miały co jutro zjeść.
        • aramba Re: zasilki zasilki 05.09.12, 21:14
          On ci nawet nie zazdrości, bo nie jest w stanie sobie wyobrazić, co to znaczy "normalnie". Dla niego to znaczy, że możesz wegetować bez żadnego planu z dnia na dzień. Z kim rozmowa? Z istotami z planety barbarzyńców?
    • ryanmdusa Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 19:03
      Podobnie jak Meksykanie w USA, dlatego USA zamienia sie w Tihuane, a GB w Polske.
      • szampon67 Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 19:39
        A Polska zamienia się w Etiopię.Rasa panów i reszta pracujących na nich.Z prawdziwą przyjemnością będę oglądał w angielskiej telewizji popijając piwo jak zacznie się w Polsce przewrót i ta masa bezrobotnych i nędzarzy rzuci się na tę garstkę bogaczy którzy nie zdążą uciec .Prawdziwa rewolta nie może obyć się bez ofiar ,prawda ?
        • gregoson Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 20:36
          śmieć.
          • aramba Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 21:16
            A ty goovno i to wyjątkowo śmierdzące.
      • aramba Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 21:16
        Jakoś tak to od tysiącleci już jest, że ludzie emigrują tam, gdzie jest im i ich dzieciom lepiej i żadne bzdety o patriotyzmie wypowiadane przez cwanych polityków i brzuchatych biskupów tego nie zmienią.
    • pawel.nn Jutro Balcerowicz wytłumaczy 05.09.12, 21:17
      że żadne badania nie potwierdzają związku pomiedzy dzietnością a warunkami socjalnymi oferowanymi przez państwo. Przypominam to wszystkich zwolennikom liberalizmu.
      • aramba Re: Jutro Balcerowicz wytłumaczy 05.09.12, 21:37
        Twoim zdaniem w Wielkiej Brytanii panuje zapewne socjalizm (pardon, społeczna gospodarka rynkowa). Poza tym nie chodzi o liberalizm czy komunizm (o to też, ale w drugiej kolejności) tylko o zwykłe chamstwo i debilizm. Polska = KCD (Kraina Cwanych Debili).
      • robert6_666666 Re: Jutro Balcerowicz wytłumaczy 06.09.12, 15:09
        Alez takie zwiazki oczywiscie istnieja.... tylko dowcip polega na tym, ze Wielka Brytanie jest najbardziej liberalnym krajem europejskim...
    • szampon67 Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 21:40
      O czym tu pieprzyć ,jak na razie to Polacy wyjeżdzają do Anglii a nie Anglicy do Polski.Takie są fakty.Tylko debil powie że tego nie widzi i nie rozumie .Przecież wy politycy ,prezesiki wszelkiej maści" Polskie Kapitalisty z Kozą w Nosie" wiecie że od pełnego koryta się nie odchodzi ,a tu jest tak super że milion już wybył z Kraju Dobrobytu.
      • aramba Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 21:47
        No, ale w tym rzecz - debil z KCD tego nie zrozumie.
      • aramba Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 05.09.12, 22:15
        Pardo, chyba nie wyjaśniłem - KCD, to Kraina Cwanych Debili.
      • kotek.filemon Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 09:39
        Nie tylko o pieniądze tu chodzi, ale o ogólny klimat. Ja np. mam bardzo silną alergię na kadzidło i ciężko by mi było wrócić. Kwestie finansowe mają tu mniej do rzeczy, bo w PL jakoś dawaliśmy sobie radę. Nie mam dzieci, ale jak pomyślę, że moja córka mogłaby się wychowywać w takim kraju jak polaczkowo, to mi się flaki wywracają.
        • znowumizablokowalikonto Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 09:51
          Tia. No to pogadamy jak będziesz miał dzieci. Zapewne chrzest, komunia, bierzmowanie, ślub kościelny będzie trzeba zrobić i alergia na kadzidło zaraz ustąpią...
          • kotek.filemon Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 10:06
            Hmm, to ciekawe. Już wiesz, jak będzie. Uspokajam, że nie mam rozmnażania w planach...
            • znowumizablokowalikonto Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 10:43
              Nie napisałem, że wiem. Napisałem, że przypuszczam. To właśnie oznacza słowo "zapewne":
              zapewne
              1. «partykuła wyrażająca przypuszczenie mówiącego, że komunikowany w zdaniu sąd jest prawdziwy, np. Ma na swoich wykładach zapewne najliczniejsze grono słuchaczy.»

              A ponieważ nie masz w planach rozmnażania to się cieszę, że nie jesteś w Polsce. Moje i moich dzieci podatki nie będą musiały iść na Twoją emeryturę.
              • aramba Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 10:50
                Widzisz, i o to chodzi. On jest szczęśliwy, ty jesteś szczęśliwy, twoje dzieci są szczęśliwe (zapewne). Szafa gra. No, a że się dogadać nie można. Ostatecznie, akurat od tego się świat nie zawali.
                • znowumizablokowalikonto Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 11:00
                  Lubię to!
                  • aramba Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 11:11
                    Wiesz, moja córka chodzi do takiej bardzo międzynarodowej szkoły. W klasie są dzieci praktycznie z całego świata. No a jak dzieci to i rodzice. Rano ją odprowadzam i się zawsze, po prostu zawsze cieszę na spotkanie z tymi ludźmi (z USA, Niemiec, Anglii, Wenezueli, Kamerunu, Indii, Ukrainy, Bangladeszu, Holandii, Irlandii, Nigerii, nie wiem skąd tam jeszcze). Fajnie się z nimi gada, jak trzeba coś ustalić to zabiera to góra trzy minuty. Jest naprawdę ok. No, ale mała chodzi też do szkoły polskiej (punkt konsultacyjny), bo zależy mi żeby dobrze pisała i czytała po polsku. I to jest dla mnie doświadczenie nie do wytrzymania. Jakieś koterie, jakieś nieustanne pretensji wszystkich do wszystkich o wszystko, ciągłe intrygi i podgryzanie w czym aktywnie uczestniczy również kierownictwo tej placówki. Po prostu Polska w pigułce. Nienawidzę tego miejsca.
                    • znowumizablokowalikonto Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 11:24
                      No i Ty też jesteś szczęśliwy! (poza tym doświadczeniem z polską szkołą;)
                      Ja się w pełni zgadzam, że życie w innych krajach, szczególnie chyba w UK, może być dużo przyjemniejsze i łatwiejsze niż w Polsce. Jedyne co mnie zdziwiło, to powód wyjazdu podany przez autora opinii na którą odpisałem: "uczulenie na kadzidło". Akurat również wiem jak wygląda polski kościół w Anglii (na jednym przykładzie wprawdzie, więc generalizuję). Szkółki niedzielne, spotkania przy kawie itp itd. Również zupełnie inaczej niż w 99% parafii w Polsce.
                      Są jednak ludzie, którzy z Polski nie wyjeżdżają z różnych powodów (rodzina, przywiązanie, może nawet "patriotyzm") i oburza mnie jak taki koleś, który wyjechał do Anglii pluje na wszystkich co zostali. Owszem jest tutaj trudniej, ale da się. Da się również mieć świetne relacje z rodzicami dzieci ze szkoły, z sąsiadami itp. Dużo akurat zależy od nas samych.
                      • aramba Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 11:34
                        To chyba nie był powód wyjazdu. Ja akurat nie jestem w UK. Mieszkam gdzieś tam, chociaż pracuję w Polsce (poważnie). Parę krajów zaliczyłem i niedługo znowu gdzieś tam dalej na dłużej pojadę. Był taki czas, że bardzo chciałem wrócić, ale jak już wróciłem, tak właśnie na pół gwizdka, jak już sobie popatrzyłem na to wszystko w ojczyźnie, jak już usłyszałem od co niektórych w pracy, że co to ze mnie za Polak, co mieszka gdzieś tam, to tylko ze względu na odpowiedzialność za rodzinę nostalgia za Polską wywietrzała mi z głowy. Ja nie uważam, żeby plucie na Polskę było czymś fajnym, chociaż sam czasem mówię, że to Bolanda (niestety, mentalność u nas często typowo afrykańska jest), ale nie sądzę, żebyśmy w naszym pokoleniu (obecnych czterdziestolatków) doczekali się jakichś naprawdę pozytywnych zmian. Ku mojemu wielkiemu żalowi, chyba nie ma na to szans.
                        • robert6_666666 Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 15:19
                          jezeli jestes 40-latkiem (to byl piekny wiek) to juz miales okazje zaliczyc najwieksze zmiany pozytywne w historii Polski tak od jakiegos XVI wieku...
                          • aramba Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 22:03
                            No właśnie. Skoro lepiej już było...
                            • robert6_666666 Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 07.09.12, 15:14
                              Troche optymizmu... jestem ze 20 lat starszy od Ciebie i nigdy za mojego zycia nie bylo w tym kraju lepiej niz teraz (a w kazdym razie dla tych co potrafia skorzystac z danej szansy). Czytalem wiele razy rozne Twoje posty raczej nie jestes z tych co czekaja az Panstwo im da...
                              Juz samo to, ze mozesz z tego kraju wyjechac kiedy chcesz i wrocic kiedy chcesz jest spora wartoscia dodana. Akurat mnie rzucilo daleko ale to byl moj wybor i moja pasja a nie jakas wymuszona ekonomicznie emigracja. A to ze zawsze mogloby byc lepiej to inna sprawa :-)
                              • aramba Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 07.09.12, 17:43
                                Oczywiście masz rację. Samo posiadanie paszportu, polskiego paszportu, to już coś. Ja też nie wyjechałem ze względów ekonomicznych (w połowie lat 90. kombinowałem, jak fajny doktorat napisać, a w Polsce z tematyki, którą się zajmowałem nie było na to szans; w każdym razie udało się). Mi o coś innego chodzi. Już dawno się przyzwyczaiłem do tego, że w pewnym momencie do Polski już tak naprawdę nie da rady wrócić. No ok, z tym można żyć. Optymizmem to nie napawa (wbrew Twoim radom, ale..., co tam). Osobiście nie narzekam. Żałuję tylko, że jeden Polak drugiemu oczy by wydrapał za politykę (leming lub pelikan), za to, że ktoś woli wyjechać (zdrajca), za to, że chce mieć dzieci z obcokrajowcem (dziwka), za to, że ma lepiej od tego drugiego (na pewno złodziej... i pijak), za to, że jest od tego drugiego lepiej wykształcony (niemożliwe, ale... na wszelki wypadek trzeba na-pewno-konkurenta pod byle pozorem odstrzelić). Po prostu w Polsce zrobiło się jak w Indiach - każdy sobie, zero solidarności i zawiść na każdym kroku. I z tego nie ma ucieczki, to jest jakieś zaklęte błędne koło. Ci którzy myślą inaczej najcześciej uciekają, a więc ci co zostają, a myślą sensownie mają za małą siłę przebicia. Tłumaczę tym polskim studentom: ludzie uczcie się, zapierniczajcie ile możecie, bo w tej chwili świat się potwornie zmienia, przyjdzie już za moment pokolenie ludzi, którzy znają na poziomie native 3, 4, 5 języków (coś wiem o tym, bo sam mam takie małe stworzenie w domu), którzy są super przygotowani w zupełnie innych warunkach do różnych wyzwań (zawodowych, społecznych, no różnych) i jak wam będzie tylko zależało na papierze czyli dyplomie, to nie będziecie mieli żadnych szans, żeby na jakieś szersze wody wypłynąć, jakoś zaistnieć. Do paru osób, dosłownie paru, to trafia, ale powiedzmy, że to jest 10% całości. Z tych 10% 90% wyjeżdża zaraz po studiach albo pod ich koniec (wiem, bo śledzę). Ci co zostają są zbyt nieliczni, nie są w stanie przeciwstawić się układom i ich wysiłek i tak idzie na marne. Dobra nie chcę mi się więcej pisać. W każdym razie piszę, bo mimo, że w Polsce jestem tylko na te pół gwizdka, a i to się niedługo skończy, to jakoś mi tam zależy, żeby to był chociaż w miarę normalny kraj.
              • kotek.filemon Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 11:29
                znowumizablokowalikonto napisał:

                > A ponieważ nie masz w planach rozmnażania to się cieszę, że nie jesteś w Polsce
                > . Moje i moich dzieci podatki nie będą musiały iść na Twoją emeryturę.

                I vice versa. Moje podatki nie będą musiały iść na edukację Twoich dzieci. Tylko, że taka licytacja do niczego nie prowadzi, skoro zgadzamy się co do tego, że żyjemy w systemie partycypacyjnym.
                • znowumizablokowalikonto Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 11:35
                  O to się nie martw. Moje podatki pokrywają z nawiązką wszystko co państwo wydaje na mnie i na moją rodzinę.
                  • robert6_666666 Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 07.09.12, 15:17
                    A skad wiesz czy Jego podatki (albo oszczednosci) nie pokrywaja jego przyszlych wydatkow emerytalnych?
        • aramba Re: Polki rodzą na potęgę. W Anglii i Walii 06.09.12, 10:07
          Ja mam córkę i dlatego właśnie niedawno z żoną stwierdziliśmy, że do Polski, to co najwyżej na wakacje możemy przyjechać, a i to nie na całe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja