xforum 13.09.12, 19:16 jeszcze trzeba parytetem obłożyć pracę w kopalni i długość życia, jak równość to równość, Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pannamarianna777 Kobiety, zaprośmy panów do domu. Gary i dzieci ... 13.09.12, 20:05 "To my kobiety..." Zapytam, czemu w moim imieniu? Zapytają też inne kobiety, których mężowie, narzeczeni, partnerzy, kochankowie w domu pomagają. I dzieci to nie tylko "przykrość" kobieca. Są związki, gdzie i kobietę i mężczyznę cieszy rodzina. A problemy rozwiązują wspólnie. Pani redaktor tak trochę owczym pędem. Inne beczą, to ja też Odpowiedz Link Zgłoś
botenloginjestwolny Re: Kobiety, zaprośmy panów do domu. Gary i dziec 14.09.12, 01:45 U mnie mąż nie pomaga w domu. U nas wspólnie zajmujemy się naszym domem. pannamarianna777 napisała: > "To my kobiety..." > Zapytam, czemu w moim imieniu? > Zapytają też inne kobiety, których mężowie, narzeczeni, partnerzy, kochankowie > w domu pomagają. I dzieci to nie tylko "przykrość" kobieca. Są związki, gdzie i > kobietę i mężczyznę cieszy rodzina. A problemy rozwiązują wspólnie. Odpowiedz Link Zgłoś
eduardo70 Kobiety, zaprośmy panów do domu. Gary i dzieci ... 13.09.12, 22:02 Ja tam lubię gotować,zmywać i sprzątać :) Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Kobiety, zaprośmy panów do domu. Gary i dziec 13.09.12, 22:10 Bo 100proc facetów w Polsce zapierdziela w kopalniach...a ty udawaj że nie rozumiesz o co chodzi w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
bekessy Kobiety, zaprośmy panów do domu. Gary i dzieci ... 13.09.12, 22:17 Czyli stra recepta: wprowadźmy więcej zakazów. Odpowiedz Link Zgłoś
aquaqu Kobiety, zaprośmy panów do domu. Gary i dzieci ... 13.09.12, 22:29 ...przepraszam...ale to niesprawiedliwe dla was kobiety że macie "cycki" -wiecej mycia i więcej zużytego mydła...zwraca mi się jak czytam tego rodzaju artykuliki. Odpowiedz Link Zgłoś
maxixxx Kobiety, zaprośmy panów do domu. Gary i dzieci ... 13.09.12, 23:06 Według mojej "ulubionej" redaktor faceci "wrócą do domu" jak: "Potrzebne są kwoty wyborcze, parytety w biznesie, elastyczny czas pracy, dłuższe i obowiązkowe urlopy tacierzyńskie, powszechnie dostępne żłobki i przedszkola. No i egzekwowanie prawa, czyli równa płaca dla kobiet i mężczyzn za tę samą pracę (nadal zarabiamy o ok. 17 proc. mniej)." Ja tam na miejscu kobiet bałbym się tak nijakich intelektualnie sprzymierzeńców. Odpowiedz Link Zgłoś
aplikantka11 Kobiety, zaprośmy panów do domu. Gary i dzieci ... 13.09.12, 23:08 Otóż to. Pani Kublik ma 100 % racji. Niech Panowie ruszą się z kanapy, odstawią piwo, zajmą się bieganiem za dzieckiem i odkurzaniem mieszkania to i długość życia im się zwiększy. Odpowiedz Link Zgłoś
sewa1 Re: Kobiety, zaprośmy panów do domu. Gary i dziec 14.09.12, 08:27 Masz rodzine? Mowisz z autopsji czy tylko powielasz feministyczne stereotypy? Odpowiedz Link Zgłoś
tj2787898 Kobiety, zaprośmy panów do domu. Gary i dzieci ... 14.09.12, 08:48 Kolejne "mądrości inaczej" pani Kublik... "Mężczyźni muszą wrócić do domu" ??? Droga Pani, mężczyźni nic nie muszą ! Bo kto im każe ? Może Pani ? Potrafię gotować, sprzątać, prać, prasować, przyszywać guziki, opiekować się dzieckiem itd. itp. I robię te rzeczy na równi z moją żoną. Więc k...wicy dostaję na takie głupie gadanie. I nie zamierzam się czuć winny z powodu tego, że kobiety z ich potencjalnym zachodzeniem w ciążę stanowią i zawsze będą stanowić mniej atrakcyjny "zasób ludzki" dla firmy, a zwłaszcza dla jej budżetu. Nie poradzę nic na to, że część pań przez kilka dni w miesiący cierpi na ZNP w stopniu, który rzutuje na ich zachowanie, interakcje międzyludzkie i tym samym na sposób wykonywania pracy. Nie poradzę też nic na to, że w pewnych branżach atrakcyjność kobiety jest "z definicji" niższa niż mężczyzny. Nie, nie chodzi tu o huty, czy kopalnie. Nie zatrudniłbym np. kobiety na stanowisku wdrożeniowca, bo większość pań nie pojedzie do klienta nocnym pociągiem na drugi koniec Polski - zwyczajnie będą się bały. Ale Pani wydaje się tych najoczywistszych, elementarnych różnic nie dostrzegać... Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Kobiety, zaprośmy panów do domu. Gary i dzieci ... 14.09.12, 08:56 Nie wiem, gdzie i kiedy feministki przekonywały panią do tego, że jest pani w stanie pracować zawodowo i podołać wychowaniu gromadki dzieci, wszystkim pracom domowym ? Ja z tamtych stron słyszę, że kobieta jest ndmiernie przeciążona pracą, że jej praca zawodowa jest niedoceniana. Domowa, jeżeli nie pogardzana (kura domowa), to uznana za niemęczącą (siedzi w domu z dziećmi) i niewartą szacunku. Widziałam obliczenia wartości pracy domowej kobiet w złotych. Słyszałam nawoływania do partnerstwa, do odciążenia kobiet w pracy domowej przez mężczyzn. Do dzielenia się opieką nad dziećmi. Słyszałam apele do władz o żłobki, przedszkola. Może tak było przed stu laty, kiedy kobieta musiała mieć zgodę męża, aby pójść do pracy zarobkowej. Może wtedy przekonywały, że da radę ze wszystkim, a panu i władcy nic nie ubędzie, rączek nie będzie musiał sobie, przy tej poniżającej, babskiej robocie brudzić. Odpowiedz Link Zgłoś
uutek Kobiety, zaprośmy panów do domu. Gary i dzieci ... 14.09.12, 09:55 Szanowne Panie, My w domu jesteśmy, bawimy dzieci, robimy śniadania, odprowadzamy dzieci do szkół/przedszkoli, bawimy się z naszymi pociechami, sprzątamy pierzemy i co tam jeszcze. Zechciejcie zauważyć, że wokół Was nie żyją sami troglodyci. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś