Polak w sądzie bezbronny

    • iskram Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 11:24
      Ale mi nowość!!!!!!!!!
      • watanabefigi rzeczywiście, gazeta Amerykę odkryła... 16.09.12, 15:11
        fajnie musi się czuć ten P. od Amber Gold, skoro już wie, że siedzi w areszcie, bo sędzia myślał, że rząd tak chce ;)
    • notozobaczymy Wywiad inspirowany lub sponsorowany? 16.09.12, 11:45
      "- System trzeba zreformować tak, by zwiększyć dostępność pełnomocników i obrońców z urzędu"

      Oczywiście red. Siedlecka nie wie, kto ponosi te koszty i kto na tym zwiększeniu by najbardziej skorzystał ;)
      • marcel_tutejszy Re: Wywiad inspirowany lub sponsorowany? 16.09.12, 13:01
        Bo oczywiście jeśli ktoś ma na tym skorzystać, to ktoś inny musi stracić, prawda? Takie czarno-białe widzenie rzeczywistości, typowe u niewykształconego polactwa.
        Słyszałeś może o sytuacjach/sporach/konfliktach typu win-win?
        • notozobaczymy Re: Wywiad inspirowany lub sponsorowany? 16.09.12, 14:15
          Jeśli mówimy o sprawach karnych, to tu co do zasady nie ma mowy o tym rodzaju, a spraw karnych tyczy się głównie wywiad. Chyba, że chcemy modele amerykańskie - i przechodzenie z zarzutu "zgwałcenia" na zarzut nieobyczajnego wybryku... tyle, że gdzie tu "win" po stronie ofiary ;)
          • watanabefigi hehe... 16.09.12, 15:13
            a co jeśli sprawca nie-win? ;) niech siedzi, bo się zaplątał w zeznaniach, a adwokata przy tym nie było?
    • rabbinhood kto i dla kogo stanowi Prawo? 16.09.12, 11:47
      kto tworzy Prawo i dla kogo?
      Zadaję sobie to pytanie i nie mogę wyjść z podziwu.
      Mam wrażenie że chodzi o to aby mniej biegli tracili, a bardziej biegli zyskiwali na wszystkich zakrętach. Jest to dżungla w której bez prawnika nie da się przetrwać, a to generuje kolejne miejsca pracy dla prawników.
      • notozobaczymy Przecież ten wywiad 16.09.12, 12:57
        jest po to, by wymusić wyższe stawki adwokackie i częstotliwość "urzędówk". W czyim to interesie jest? ;) A nieudolna dziennikarka się na to łapie idealnie i daje wokół palca okręcić.
        • plosiak Re: Przecież ten wywiad 16.09.12, 14:46
          Wiesz jakie są stawki urzędowe ? To podam przykłady.

          Za skomplikowane nierzadko sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych - gdzie większość petentów to ludzie schorowani, niemłodzi, roszczeniowo nastawieni - 60 zł (za całe postępowanie). Ostatnio prowadziłem taką sprawę - wymagała znajomości rozporządzeń unijnych - czysty kosmos. Normalnie wziąłbym co najmniej z 2 tysiaki za taką sprawę.

          Sprawy karne - w większości jest 420 zł za pierwszą rozprawę i po 20% stawki za kolejne - czyli w oderwaniu od cen rynkowych.

          Nie rozumiem, dlaczego państwo narzuca adwokatom reprezentowanie podsądnych za stawki wielokrotnie niższe od rynkowych. To tak jakby nakazać fryzjerom strzyc biedaków za 2 zł.
          • walkaklas Re: Przecież ten wywiad 16.09.12, 15:25
            no ale gdyby oceniano waszą pracę i za mierne osiągnięcia degradowano to byś i starał się za 500zł ?
          • peterpan6661 Re: Przecież ten wywiad 16.09.12, 18:29
            Plosiak, jest takie, czesto ostatnio uzywane slowo - Przekwalifikowanie. Nie podoba Ci sie to zabieraj zabawki i zmieniaj piaskownice. Zycie chlopie przed Toba, mozesz zostac np. parkingowym. Swoja droga musze Ci przyznac, ze jestes dla mnie jedna z ikon tego forum z przed lat. Twoje glupio-madre komentarze, a zwlaszcza to jak zdenerwowales w koncu madrzejszych od siebie i zostales rozwalony trafnymi ripostami na atomy budza moj podziw do dzis. Pamietam do dzis jak to czytalem z cisnacym sie na usta komentarzem: plosiak - trafony zatopiony.
            • spokojny.zenek Re: Przecież ten wywiad 16.09.12, 19:35
              Kompromitujesz się taką pisaniną.
              • peterpan6661 Re: Przecież ten wywiad 16.09.12, 20:06
                Kazdy czasem bladzi, wiec suma sumarum moja osobista wycieczka nie byla tu potrzebna - fakt.
                Pozdrawiam
        • neostrada72 Re: Przecież ten wywiad 20.09.12, 11:29
          Moim zdaniem ten adwokat ma rację,bo zatrzymany delikwent powinien mieć prawo do obrońcy natychmiast,a nie po tygodniu,czy nawet dluższym okresie,bo w tym czasie zatrzymany nie ma żadnych szans z policją.Pierwsze zeznanie zawsze się liczy i dla sądów jest wiarygodne,Dopiero dobry obrońca może to naprawić,ponieważ przeciętny obywatel nie zna przepisów prawa,policja robi co chce,bo liczy się odfajkowanie sprawy i statystyka wykrywalności,a dalsze losy oskarżonego ,czy podejrzanego nikogo nie obchodza.Jest bezduszność wymiaru sprawiedliwości.
    • manran Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 11:47
      Cytat: "Nie twierdzę, że pełnomocnicy to wykorzystują, ale to system chory."
      A jaki system w Polsce nie jest chory? Caly ten kraj jest chory ale dlaczego ma byc inaczej, skoro prawo tworza poslowie idioci, ktorych sami wybieramy.


      • linke1 Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 12:23
        manran napisał:

        > Cytat: "Nie twierdzę, że pełnomocnicy to wykorzystują, ale to system chory."
        > A jaki system w Polsce nie jest chory? Caly ten kraj jest chory ale dlaczego ma
        > byc inaczej, skoro prawo tworza poslowie idioci, ktorych sami wybieramy.
        >
        ----------------------------------
        Tylko , że tych których wybieramy i zasiadają w Parlamencie to przeważnie sami prawnicy.
        więc dostosowują swoje cele (tworzą prawo ) tak aby im było bardzo dobrze.
        • spokojny.zenek Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 13:05
          Bzdura. Odsetek osób z wykształceniem prawniczym jest w polskim parlamencie jest tradycyjnie niebywale niski, znacznie niższy, niż na zachodzie. Co gorsza - posłowie tradycyjnie w ogóle się nie przejmują głosem fachowców i skutki widać.

          • korkos Jak sobie pościelesz ... 17.09.12, 08:14
            Co do liczby prawników w polskim Sejmie - masz rację. Inna sprawa, że posłowie mają często niewielki wpływ na treść uchwalanego prawa, gdyż teksty ustaw przygotowują na ogół rządowe urzędasy, do spółki z lobbującymi w swoim interesie "grupami wpływów". Posłowie tylko "zaklepują" te teksty według przygotowanej przez kierownictwo klubu parlamentarnego "instrukcji obsługi" (np. pkt 5 głosujemy "tak", pkt 8 "nie" itd). Oczywiście, zdarza się, że z głupia frant zostanie uchwalona przypadkiem jakaś durna poprawka, która "wywraca kota ogonem", ale w takim przypadku czujne urzędasy, reprezentujace przecież parlamentarną większość, interweniują natychmiast u stosownych władców i sprawa jest "korygowana" przez Senat.
            Konkludując: w Sejmie jest niewielu prawników, a gdyby nawet byli w większej liczbie, to i tak nie posłowie są głównym "prawodawcą", a urzędasy rządzącej koterii politycznej. Posłowie są od "zaklepywabia" ich decyzji.
            System prawny jest odzwierciedleniem jakości demokracji (społeczeństwa obywatelskiego), poziomu praworządności oraz kultury politycznej. Ponieważ wszystkie te trzy czynniki są w Polsce w opłakanym stanie - mamy to, co mamy!
            • sverir Re: Jak sobie pościelesz ... 17.09.12, 09:01
              > Inna sprawa, że posłowie mają często niewielki wpływ na treść uchwalanego prawa, gdyż
              > teksty ustaw przygotowują na ogół rządowe urzędasy

              E tam, nieprawda. Po pierwsze, rządowe projekty to mniej więcej 25% wszystkich projektów. Biorąc pod uwagę bezczynnosć senatu i prezydenta, większość stanowią projekty poselskie. Po drugie, każdy projekt jest maglowany przez merytoryczne komisje sejmowe, gdzie posłowie mogą sobie - z dala od wszelkich dyscyplin partyjnych - proponować własne poprawki. Po trzecie, rzadko jakikolwiek projekt przechodzi bez żadnych zmian, nawet jeżeli jest to projekt prosto od rządu.

              > ale w takim przypadku czujne urzędasy, reprezentujace przecież parlamentarną większość, i
              > nterweniują natychmiast u stosownych władców i sprawa jest "korygowana" przez S
              > enat.

              Aha, ciekawe. Ale gdybym zapytał o konkrety, to ile przykładów będziesz w stanie podać?

              > Konkludując: w Sejmie jest niewielu prawników, a gdyby nawet byli w większej liczbie, to i
              > tak nie posłowie są głównym "prawodawcą"

              Zła konkluzja. Jak najbardziej posłowie są głównym "prawodawcą". Dyscyplinę partyjną ogłasza wódz naczelny partii, a nie szeregowy urzędnik w ministerstwie. Wódz naczelny, przypominam, też jest posłem.
              • korkos Re: Jak sobie pościelesz ... 17.09.12, 22:19
                Teoretyzujesz, sverir. Już ja dobrze wiem kto przygotowuje projekty ustaw, nawet te, zgłaszane później "do laski" jako poselskie. Równie dopbrze wiem jak wygląda "maglowanie" projektów w komisjach (niektórych, owszem, ale to znikoma mniejszość jak np. w sprawie in vitro i innych wywołujących awantury polityczne), bo jakiś czas temu sam w tym uczestniczyłem. Poprawki, zgadza sie, można zaproponować indywidualnie, ale później i tak wodzowie (wódz) zadecyduje, a klubowy referent ustawy sporządzi instrukcję do głosowania zgodną z "linią partii".
                Moja konkluzja była jak najbardziej adekwatna do rzeczywiostości i wyprowadzona z autopsji.
            • neostrada72 Re: Jak sobie pościelesz ... 20.09.12, 11:41
              Tak masz rację.Dodam jeszcze,że gdyby nie dyscyplina partyjna,do takich błędow by nie dochodzilo,ponieważ kierownictwo klubu musiałoby liczyć sie z głosami sprzeciwu,ale z drugiej strony koalicja rządząca nie mogłaby przegłosowac swoich pomysłów i byłby jeden wielki chaos.Taka jest cena demokracji w naszym polskim wydaniu.Do poprawy tego bałaganu potrzebne jest społeczeństwo obywatelskie-wzorem kraje skandynawskie-co w naszej ojczyżnie,jak na razie jest niemożliwe,bo musimy mieć wrogów i obojętnie-zewnętrznych,czy wewnetrznych-w czym celuje prawica,ta skrajna.
        • sverir Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 13:11
          > Tylko , że tych których wybieramy i zasiadają w Parlamencie to przeważnie sami
          > prawnicy.

          W tej kadencji w Sejmie jest 28 zawodowych prawników. Dla porównania - ekonomistów jest 45, "parlamentarzystów" (zawodowych) - 56, nauczycieli (w tym akademickich) - 72. 28 ludzi trzęsie parlamentem? Rześko.
      • bmc3i Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 15:31
        manran napisał:

        > Cytat: "Nie twierdzę, że pełnomocnicy to wykorzystują, ale to system chory."
        > A jaki system w Polsce nie jest chory? Caly ten kraj jest chory ale dlaczego ma
        > byc inaczej, skoro prawo tworza poslowie idioci, ktorych sami wybieramy.
        >
        >


        Dlatego ze glosujac w wyborach, Ty głosujesz przeciw komuś, a nie za czyms.
      • korkos Re: Polak w sądzie bezbronny 17.09.12, 08:00
        Z artykułu:
        "Tymczasem ludzie nie potrafią prawidłowo napisać wniosku ani zrozumieć odpowiedzi czy pouczenia urzędu, bo nie znają biurokratyczno-prawniczego języka."

        To kolejna bzdura polskiego systemu prawnego, że wniosek (czy inne pismo) musza być napisane językiem "biurokratyczno-prawniczym". Na piszącym powinien spoczywać tylko obowiązek jasnego wyrazenia swojej intencji, a obowiązkiem sądu winno być dopasowanie odpowiedniego paragrafu czy przepisu. Np. "chcę się rozwieść, bo chłop mnie zdradza" albo "chcę podzielić działkę na pół", a nie zapisywanie całej strony meandrami słownymi złożonymi z "uczonych" wyrażeń i paragrafów. W końcu to sądy są dla obywateli, a nie obywatele dla sądów!
        • sverir Re: Polak w sądzie bezbronny 17.09.12, 09:13
          > To kolejna bzdura polskiego systemu prawnego, że wniosek (czy inne pismo) musza
          > być napisane językiem "biurokratyczno-prawniczym".

          Wniosek czy inne pismo wcale nie musi być napisane językiem "biurokratyczno-prawniczym", nie ma takiego obowiązku. Kłopot polega na tym, że używając zbyt kolokwialnego słownictwa, można swój wniosek uczynić zwyczajnie zbyt nieczytelnym, by móc rozpatrzeć sprawę, a urzędnicy nie mają prawa domyślać się, czego chce wnioskodawca (i bardzo dobrze).



          • korkos Re: Polak w sądzie bezbronny 17.09.12, 22:24
            sverir napisał:
            > Kłopot polega na tym, że używając zbyt kolo
            > kwialnego słownictwa, można swój wniosek uczynić zwyczajnie zbyt nieczytelnym,
            > by móc rozpatrzeć sprawę, a urzędnicy nie mają prawa domyślać się, czego chce w
            > nioskodawca (i bardzo dobrze).

            Kłopot polega na tym, że sąd (pisałem wyraźnie o sądzie) często ze wstrętem i pogardą czyta pisma procesowe sporządzone językiem potocznym i odrzuca zawarte w nich wnioski jako rzekomo niezrozumiałe lub nieuzasadnione.
            • sverir Re: Polak w sądzie bezbronny 19.09.12, 09:47
              Ja wyraźnie pisałem o urzędzie, ponieważ cytat, do którego się odniosłeś, dotyczył także urzędów.
              • korkos Re: Polak w sądzie bezbronny 19.09.12, 15:17
                Czyli "czort swoje, a pop swoje" :-))
        • spokojny.zenek Re: Polak w sądzie bezbronny 19.09.12, 15:22
          korkos napisał:

          > Z artykułu:
          > [i]"Tymczasem ludzie nie potrafią prawidłowo napisać wniosku ani zrozumieć odpo
          > wiedzi czy pouczenia urzędu, bo nie znają biurokratyczno-prawniczego języka."[/
          > i]
          >
          > To kolejna bzdura polskiego systemu prawnego, że wniosek (czy inne pismo) musza
          > być napisane językiem "biurokratyczno-prawniczym".

          A muszą? To jest właśnei kolejna bzdura i to skrajnie szkodliwa. Każde pismo procesowe pochodzące od niefachowca może być napisane najzwyczajniejszym językiem potocznym, byle było w miarę jasne o co autorowi chodzi.
    • aktyntasza Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 11:51
      Rząd powinien przeciwdziałać korupcji a nie walczyć z nią i nie dotyczy to tylko sędziów ale i prokuratorów.
    • rabieg Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 12:03
      Brawo Panie Mikołaju i Pani Ewo !
    • olias Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 12:06
      jakiekolwiek reformowanie systemu jest pozbawione sensu. tu nie ma co reformować. trzeba rozwiązać RP III
    • xtalatx bez jaj - nikt nie informuje o takiej możliwości 16.09.12, 12:09
      przecież właśnie o to chodzi żeby człowieka zastraszyć, zmylić i adwokata przy tym nie było
    • fmichus Nie jest winą prawnika, że 50%narodu to analfabeci 16.09.12, 12:14
      I będzie ich jeszcze więcej z takim szkolnictwem.
    • leszekkrzysztof Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 12:34
      W uzupełnieniu
      Wart jest omówienia system fałszywych oskarżeń - istotne źródło niewinnych skazań.
      Ponadto, łatwość działań przestępczych i zbrodniczych, zwłaszcza przy wykorzystaniu tzw. "omamów", nazywanych (w długu publicznym) współczesnym "Katyniem" (stosowanym do wchodzenia na stanowiska).
      Zakres tego systemu zbrodni (ilustruje go wskaźnik niewinnie skazanych) wymaga zdecydowanych działań sanacyjnych; w obecnych realiach nie będą skuteczne bez wsparcia międzynarodowego.
    • swan_ganz "Pierwsze godziny po zatrzymaniu są kluczowe dla.. 16.09.12, 12:58
      losów sprawy...."

      o co chodzi tu temu misiowi? Mogę zrozumieć pat postawioną sprawę w przypadku ratowania ofiar wypadków prze lekarzy, mogę zrozumieć, ze czas odgrywa zasadniczą rolę w przypadku np. gaszenia pożarów czy prowadzenia śledztwa ale o co ten facet usiłuje nam tu powiedzieć to tylko mogę się domyślać..
      Czy on usiłuje nam powiedzieć, ze jak adwokat z urzędu popełni błąd, sędzia sprawiedliwość będzie miał w doopie to będziemy siedzieć w areszcie tymczasowym dwanaście lat bez wyroku bo jakiś matoł podjął złą decyzję i już nic nie da się z tym potem zrobić?

      Jeśli to właśnie ten facet chciał nam powiedzieć to dla przeciętnego obywatela oznacza to,
      że cały ten system trzeba zburzyć, pozostałości po nim zaorać a prominentnych członków palestry dla przykładu powiesić publicznie bo to ci prominentni członkowie właśnie stworzyli dla własnego pożytku ten chory system... System sprawiedliwości to tak naprawdę "kręgosłup" każdego państwa i jeśli ten system jest chory to jego choroba bedzie rzutowała na każdy inny organ w takim państwie i nie da się w nim zbudować niczego zdrowego...
      • adherent1 Re: "Pierwsze godziny po zatrzymaniu są kluczowe 16.09.12, 13:14
        swan_ganz napisał:
        > Czy on usiłuje nam powiedzieć, ze jak adwokat z urzędu popełni błąd, sędzia
        > sprawiedliwość będzie miał w doopie to będziemy siedzieć w areszcie tymczasowym
        > dwanaście lat bez wyroku bo jakiś matoł podjął złą decyzję

        Źle rozumiesz :-(.
        Matoł podejmuje złą decyzję, delikwent siedzi w areszcie dwanaście lat - bo
        wymiar sprawiedliwości musi mieć co robić a sprawiedliwość to jakaś dziwna ideologia
        utrudniająca zarabianie coraz większych pieniędzy przez korporacje prawnicze.
        Mamy XXI pierwszy wiek, ale nikt nie wmówi prawnikom że czarne to czarne.
        • spokojny.zenek Re: "Pierwsze godziny po zatrzymaniu są kluczowe 16.09.12, 13:18
          Na podstawie jednej decyzji można siedzieć dwanaście lat? Co wy palicie?
      • sverir Re: "Pierwsze godziny po zatrzymaniu są kluczowe 16.09.12, 13:14
        Ten facet chciał powiedzieć, że wstępne przesłuchanie następuje po zatrzymaniu. A w trakcie wstępnego przesłuchania może paść wiele słów, które będą bardziej odbiciem potrzeby zaspokojenia ciekawości policjanta, aniżeli własnymi słowami zatrzymanego. Sędzia nie ma sprawiedliwości w dupie. Ma za to przed oczami podpisany protokół z przesłuchania i gościa, który upiera się, że zeznania zostały na nim wymuszone.

        Oczywiście można od tego odstąpić. Można zamykać ludzi na dwa tygodnie w areszcie, aż znajdzie się adwokat z urzędu. Albo można wypuszczać i oczekiwać, aż rzeczywisty sprawca np. gwałtu zgłosi się po tych dwóch tygodniach dobrowolnie. Też jest to jakieś rozwiązanie.
      • bmc3i Re: "Pierwsze godziny po zatrzymaniu są kluczowe 16.09.12, 15:35
        swan_ganz napisał:

        > losów sprawy...."
        >
        > o co chodzi tu temu misiowi? Mogę zrozumieć pat postawioną sprawę w przypadku r
        > atowania ofiar wypadków prze lekarzy, mogę zrozumieć, ze czas odgrywa zasadnicz
        > ą rolę w przypadku np. gaszenia pożarów czy prowadzenia śledztwa ale o co ten f
        > acet usiłuje nam tu powiedzieć to tylko mogę się domyślać..
        > Czy on usiłuje nam powiedzieć, ze jak adwokat z urzędu popełni błąd, sędzia spr
        > awiedliwość będzie miał w doopie to będziemy siedzieć w areszcie tymczasowym dw
        > anaście lat bez wyroku bo jakiś matoł podjął złą decyzję i już nic nie da się z
        > tym potem zrobić?
        >

        Tak, zebys wiedzial - Trybunal w Strasbourgu zasadzal juz takie sprawy przeciw Polsce, w ktorych podejrzany spedzil w areszcie tymczasowym... 13 lat.....



        > Jeśli to właśnie ten facet chciał nam powiedzieć to dla przeciętnego obywatela
        > oznacza to,
        > że cały ten system trzeba zburzyć, pozostałości po nim zaorać a prominentnych c
        > złonków palestry dla przykładu powiesić publicznie bo to ci prominentni członko
        > wie właśnie stworzyli dla własnego pożytku ten chory system... System sprawie
        > dliwości to tak naprawdę "kręgosłup" każdego państwa i jeśli ten system jest ch
        > ory to jego choroba bedzie rzutowała na każdy inny organ w takim państwie i nie
        > da się w nim zbudować niczego zdrowego...
    • cillian1 Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 13:02
      Zastąpcie 2 godziny religii - nauką prawa (możliwości, obowiązki, prawa)

      hołota z sejmu zniknie! Zacznie się praca i pensja, za osiągnięcia!
      • aktyntasza Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 13:10
        Popieram
    • cezar85 i znowu wszystkiemu winien tusk... 16.09.12, 13:12
      chociaż nie jest prawnikiem to musiał zmienić system,bo za jarka i zero (obaj prawnicy z czego jeden to nawet doktor prawa) system musiał być cacy. a teraz poważnie - jak to możliwe,że kiedy mam do przeprowadzenia remont to koszt remontu dostaję od budowlańców za darmo (dzięki czemu mogę wybrać najtańszego), natomiast kiedy potrzebuję adwokata to za zajrzenie jaśniepana w papiery muszę zastawić dom? po "$$$" czym dostaję "poradę" - niestety nic w tej sprawie nie można zrobić - jeśli mam szczęście oczywiście a jeśli nie mam to - za kilkaset złotych za godzinę zajmę się (z góry przegraną,czego oczywiście nie wiem) sprawą. i tak parę lat później i spłukany godzę się z faktem,że nie stać mnie na dalsze ciągnięcie tej farsy a prawnik mając takich zdesperowanych łosi jak ja,co najmniej kilku, parę razy w roku na hawajach koktajle spija,ale cóż mogę zrobić, w końcu takie jest prawo.....
      • sverir Re: i znowu wszystkiemu winien tusk... 16.09.12, 14:52
        > jak to możliwe,że kiedy mam do przeprowadzenia remont to koszt remontu
        > dostaję od budowlańców za darmo (dzięki czemu mogę wybrać najtańszego), natomi
        > ast kiedy potrzebuję adwokata to za zajrzenie jaśniepana w papiery muszę zastaw
        > ić dom?

        W tym przypadku porównujesz dwie różne rzeczy - budowlańców pytasz o wycenę ich usługi, natomiast prawnika prosisz o jej wykonanie. Gdybyś zwrócił się o kosztorys do firmy, która świadczy usługi właśnie w zakresie kosztorysowania, to też nie zrobią tego za darmo.
        • cezar85 Re: i znowu wszystkiemu winien tusk... 16.09.12, 15:18
          słuszny punkt,ale biorąc pod uwagę,że budowlańcy nie robią wyceny przez telefon a poświęcają własny czas (bez gwarancji na kontrakt),myślę,że coś jest poważnie nie tak
          • sverir Re: i znowu wszystkiemu winien tusk... 16.09.12, 19:01
            Budowlańcy mają to wliczone w koszty. Spokojna głowa, nie prowadzą działalności charytatywnej. Nie Ty zapłacisz, to ktoś inny.
          • spokojny.zenek Re: i znowu wszystkiemu winien tusk... 16.09.12, 19:25
            Nie ma nic za darmo.
    • bobby61 Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 13:15
      Adwokaci to takie same hieny jak prokuratorzy i sędziowie. Przegra czy wygra bierze taką amą kasę. A w naszym języku jak widać w sądzie odbywa się gra - kto wygra? A przecież ludzki los nie może być udzialem w takiej, często brudnej grze, gdzie idzie wylącznie o kasę.
      • adherent1 Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 13:50
        bobby61 napisał:
        > Adwokaci to takie same hieny jak prokuratorzy i sędziowie.
        > Przegra czy wygra bierze taką amą kasę.

        To jest oczywiste :-(. Tylko jak temu zaradzić.
        W jednej ze starych dyskusji ktoś sugerował by wymiar sprawiedliwości
        był też odpowiedzialny za zapobieganie przestępczości.
        Odpowiedziano mu, że w żadnym kraju ustawa tego nie przewiduje czy
        jakoś tak. Przecież ustawę można jednak zmienić i najlepiej zrobić to
        w kraju w którym zło wymiaru sprawiedliwości najbardziej widać.
      • sverir Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 14:54
        > Adwokaci to takie same hieny jak prokuratorzy i sędziowie. Przegra czy wygra bi erze taką
        > amą kasę.

        Prawie jak z lekarzem - wyleczy czy nie, to bierze te same pieniądze. Cóż, to jest istota zlecenia - oceniasz sposób prowadzenia, a nie efekty. I nic dziwnego. Prawnik gwarantujący wygraną w sądzie powinien budzić podejrzenia. Albo wciska kity, albo ma układy. W obu przypadkach jest to niezdrowe.
        • jed67 Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 14:58
          Racja. Jeżeli lekarz lub prawnik obiecuje ci sukces to go zmień na innego. Jeżeli lekarz to możesz nie mieć okazji go ocenić, jeżeli prawnik to albo kłamie, albo czeka cię sprawa o łapownictwo.
          • walkaklas Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 15:28
            bzdury, statystyka i prawdopodobieństwo to nie istnieje ?
            • sverir Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 18:59
              Oczywiście, że istnieje. Właśnie z powodu statystyk lub prawdopodobieństwa żaden szanujący się prawnik nie powie uczciwie, że na 100% wygra lub przegra sprawę. Owszem, może powiedzieć np. "sąd powinien orzec" lub "w takich przypadkach sądy (zwykle) orzekają", ale ręki sobie za to uciąć nie da. Z lekarzami nie wiem jak jest, ale mój lekarz nigdy mi nie mówi, że za 3 dni na pewno wyleczę przeziębienie. Raczej informuje, że powinienem być zdrowy, jeżeli zastosuję się do jego zaleceń. To jednak nie to samo, co 100% gwarancja wyleczenia.
              • walkaklas Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 19:10
                chyba za duże pieniądze płacone za te usługi możemy wymagać dokładniejszych informacji ? bo takie madrości to zwykła kura wiejska może opowiadać równie dobrze
                • spokojny.zenek Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 19:23
                  Jakiej jeszcze dokładniejszej wiadomości oczekujesz? Jest mnóstwo klientów, którzy słysząc, że szanse są niewielkie i tak domagają się, by jego pełnomocnik "działał" a potem i tak mają do niego pretensje. A informację dostali bardzo dokładną.
                  • agatazieba Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 20:08
                    Przecież żaden adwokat nie ma szklanej kuli, w której wyczyta, co sąd wymyśli.

                    A sąd może nawet popełnić błąd! Czy to wina adwokata? No pewnie, zażąda przecież wynagrodzenia za prowadzenie sprawy w drugiej instancji.

                    Na rozstrzygnięcie sprawy wpływa tyle czynników, że czasami najzwyczajniej nie sposób ich wszystkich zważyć i uwzględnić.
                    Jeśli adwokat komuś powie, że na pewno wygra, to czy jest to poważny człowiek? W końcu nie on rozstrzyga sprawę.
                    • spokojny.zenek Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 20:10
                      Adwokat obiecujący wygraną albo uzależniający wygraną od wyniku sprawy powinien się pożegnać zawodem.
    • dimo333 Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 13:30
      bez pieniedzy jestes w sadzie nikim. przekraczajac prog jestes winny i skazany - wyjatek agenci watykanscy.
    • kot2ka Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 13:56
      To że wymiar tzw. niesprawiedliwości jest gó... wart wiedzą o tym doskonale ci ludzie którzy o to gów...się otarli. Bylem wielokrotnie obserwatorem spraw sądowych z adokatem z urzędu, i z całą stanowczością muszę stwierdzic, że te papugi wielokrotnie wogóle nie byli przygotowani i nie wiedzieli o co się ta sprawa rozgrywa. To bardzo chore państwo i w takim państwie doskonale się czuje ten chory system. Sedziowie, prokuratorzy i adwokaci co jakiś czas powinni być poddawani kontroli swych bardzo często debilskich postanowień i usuwani z palestry. Dlatego że te święte krowy za nic nie odpowiadają tak źle się dieje w tym skorumpowanym nic nie wartym zbiorowiskiem różnych mafiozów ukrywających się za tym chorym prawem.
      • realbadrobot Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 16:25
        Nie pisz głupot, że adwokaci za nic nie odpowiadają. Jeśli klient w wyniku działań adwokata, podjętych bez należytej staranności, poniesie szkodę, to można go pozwać i adwokat będzie odpowiadał całym swoim majątkiem.
        • kiszkow_salcesonow Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 19:37
          buhahahahaha to tak jak lekarza tez można pozwac i kto będzie sądził? Oczywiście jego kolesie :-DDD
          • spokojny.zenek Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 19:55
            W sądach powszechnych też sądzą lekarze? Co palisz?
    • aerman Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 14:30
      To przykładowo idzie sprawa czy mam siedzieć 3 lata czy nie bo jestem niewinny .
      To lepiej mnie skazać bo to się komuś opłaca .
      Wniosek prosty jestem śmieciem na usługach chorego systemu .
      Jak ta Polska jest popie...na brak słów .
      Jaki debil głosuje na takich debili ,w państwie bezprawia .
      Pokazaliście państwo ze to kraj bezprawia .
      Adwokat z urzędu to fikcja .
      Jaki zryty kraj
    • wildcat_1966 Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 14:34
      Trzy sprawy:

      1. Prawo jest zbyt poważną sprawą, by pozostawiać je w rękach prawników (a robimy to w ramach wyborów nagminnie i płaczemy później jak bobry) ;
      2. Prawnicy nie są istotami z innej planety, to są również nasi współobywatele, koledzy, przyjaciele, członkowie naszych rodzin - może warto im przypominać o tym, że są też jednymi z nas;
      3. Należy nauczyć się czytać przepisy, a nie słuchać się "doradców", którzy ciągle sączą w ucho, iż z urzędem(nikami) się zawsze przegra - co nie jest prawdą.
      • quis_ut_deus Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 14:59
        > 2. Prawnicy nie są istotami z innej planety, to są również nasi współobywatele,
        > koledzy, przyjaciele, członkowie naszych rodzin - może warto im przypominać o
        > tym, że są też jednymi z nas;

        Oczywiście. Ale warto też samemu o tym pamiętać. Jak widzę te wszystkie pomyje wylewane na prawników tylko dlatego że wybrali taki, a nie inny zawód, to mi się niedobrze robi...
        • agatazieba Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 20:15
          Eeeee tam, to taki zawód. W tradycję adwokatury wpisane jest na ten przykład występowanie przeciwko państwu. Obecnie przeciwstawianie się nie jest już tak spektakularne, bo co to za osiągnięcie zapobiec pobiciu zatrzymanego, prawda? Nikt ich przecież oficjalnie nie bije ani dowodów na to nie ma.

          Ludzie lubią kierować do kogoś swoje negatywne emocje, dziś adwokat, jutro ksiądz, a pojutrze nauczyciel który, jak on śmiał!, odważył się zwrócić uwagę mojemu Maciusiowi...

          Jednakże nie wszyscy tacy są, świadczą o tym dobitnie jajka, ciasta, kiszone ogórki, a nawet - przykład prawdziwy - piwo od klienta z urzędu, który w inny sposób nie mógł się odwdzięczyć, a chciał, wszytko to przynoszone prawnikom przez klientów wdzięcznych za pomoc.
    • big_gadu gdzie jest RPO ? 16.09.12, 14:39
      Gdzie jest Rzecznik Praw Obywatelskich i Rada Adwokatów ?

      Śpią ?
      • checkerpig Re: gdzie jest RPO ? 16.09.12, 17:04
        Jaka "Rada Adwokatów"? Jest Naczelna Rada Adwokacka w gwoli ścisłości.
    • d.m.bukowska Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 14:51
      Polskie sądy to mafia . ...adwokaci tylko czyhają by nabić klienta w butelkę . Mało tego jestem w sądach rejonowych i okręgowych 1/raz /do roku. I w jednym i w drugim mataczą jak tylko się da
      przykład: w rejonowym pól godziny wyjaśniałam co rodz.zastęp.wyprawie z moim wnukiem ,postanowienie otrzymałam w kórym ani słowa nie było tego co ja mówiłam natomiast był hym pochwalny dla rodzinki ,która znęca się nad moim wnukiem.
      zrobiłam odwołanie: w sądzie okręgowym ,przewodnicząca nie dała dojść do słowa całe 1/2 trajkotała ze mogę być chora psychicznie i trzeba się leczy i t p ..i nie było mowy o Gehenie w której przebywa mój wnuk ....zresztą" rodzinki" nie było wiedziała że wygra i nie przyjechała,bo i po co? za dziecko biorą 1500zł za "opiekę i na dziecko 1.ooozł = 2500tys.
      dzieciak chodzi głodny i w szmatach lumpeksowskich ale ich to nie interesuje ONI SĄ KIMS!
      a moim zdaniem MAFIA sędziowsko -prokuratorska wzorująca się na metodach esesmanskich....
      • agatazieba Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 20:03
        O ile dobrze rozumiem, bo nie mogę być tego pewna z uwagi na zastosowany tu bełkotliwy styl, jest pani w sądzie we własnej sprawie dwa razy w roku - raz w rejonie i drugi raz na odwołaniu od decyzji rejonu w okręgu, czy tak?
        Takie emocje, jakie tu zostały uzewnętrznione, ewidentnie pokazują, iż nie jest pani w swej opinii obiektywna.
        Jednocześnie uważam, że popełnia pani błąd, uogólniając na podstawie tak nikłej liczby zetknięć z sądem, które w dodatku, zdaje się dotyczą tylko jednej kwestii.
        W żabce na sąsiedniej ulicy przynajmniej raz w tygodniu próbują mnie oszwabić przy wydawaniu reszty. Czy zatem w każdej żabce zostanę w ten sposób potraktowana?

        Jednakże powyższe wystąpienie wprost dowodzi, iż pomoc prawna jest konieczna w szerszym zakresie. Ludzie stykają się z machiną, nie przyjmują zdawkowych wyjaśnień sądu, a potem wypisują na forach, że sądy mataczą w każdej sprawie, jak gdyby jakąkolwiek sprawę, prócz swojej widzieli.
        • spokojny.zenek Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 20:07
          W ich własnej sprawie też zresztą pewnie wszystko było w porządku, uważa się jednak, ze w Polsce odsetek ludzi, którzy nie są w stanie pojąć, że zwyczajnie nie oni mieli rację, lecz przeciwnik, jest gigantyczny. Nie do przyjęcia, że się mogło nie mieć racji - ktoś kogoś musiał przekupić, oszukać, kombinować - to prostsze wyjaśnienia.
          • agatazieba Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 20:23
            Tutaj, na mój nos, to nawet nie chodzi o rację, tylko o te niebotyczne pieniądze, jakie dostaje rodzina zastępcza. Oczywiście mogę się mylić.
            • spokojny.zenek Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 20:30
              Nie chodziło mi o konkretną sprawę lecz o zasadę - tak niestety jest, że każdego roku przybywa kilkanaście tysięcy takich "niezadowolnych", którzy być może w ogóle by się nie procesowali, gdyby przejęli się tym, co im ktoś kompetentny powiedział na początku.
    • ali3n7 Polska to kraj do złodziei z pieniędzmi. 16.09.12, 15:01
      Na lekkie życie nie licz biedny polaku.
      • billy.the.kid Re: Polska to kraj do złodziei z pieniędzmi. 16.09.12, 15:13
        sprawa przegrana-PRZEGRAŁ PAN
        sprawa wygrana- WYGRAŁEM dla pana tę sprawę.
    • truten.zenobi 20 lat dziennikarzom to nie przeszkadzało... 16.09.12, 15:06
      przez 20 lat dziennikarzom GW to nie przeszkadzało... co to się stało ze raczyli nagle zainteresować się tematem?
      a dodać tu należy że trochę wybiórczo potraktowano temat. a mianowicie osoby występujące bez adwokatów często narażają się na "represje" za ich brak

      czyli wiadomo ze adwokat nie pomoże zaś jego brak zaszkodzi...
    • aga-kosa Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 15:06
      Cytat z Izby Adwokackiej w Wałbrzychu - odpowiedź na skargę, że mecenas ( opłacona ) nie przyszła na sprawę i nie poinformowała o dalszych krokach.
      "Pani A K wykazuje tak dużą wiedzę w zakresie prawa, że nie widzimy powodu dla którego adwokat miała być na sprawie obecna"
      Skarga do Naczelnej Izby Adwokackiej:
      Nie widzimy naruszenia przepisów. A skarga była, że baba wzięła pieniądze, nie dała pokwitowania i była nieobecna. He, he Teraz mam na piśmie, że ja się znam.
      • spokojny.zenek Re: Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 19:31
        Z zacytowanej odpowiedzi jasno wynika, że był obecny substytut, prawda?
    • ewa.milko Polak w sądzie bezbronny 16.09.12, 15:12
      A niby dlaczego bandyci mają dostawać adwokata opłacanego z naszych podatków? Ja mam płacić za to, żeby jakiś przestępca mógł się wyłgać od kary? Bandytów powinno się zamykać albo jeszcze lepiej na stałe eliminować ze społeczeństwa. Za niewinność policja nikogo nie zamyka. Nawet sąd w takiej sytuacji nie jest potrzebny. Ludzie dobrze wiedzą, kto jest winny, a kto nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja