Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy st...

20.09.12, 12:12
Za czasów Kaczyńskich,każdy mający dość obelżywe zdanie o Lechu Kaczyńskim był przestępcą.Jest zasada że głowy państwa się nie obraża i koniec.Ale to wg.Jarosława i PiS tyczyło tylko niedorajdy Lecha Kaczyńskiego,teraz plują na prezydenta Komorowskiego i uważają to za trendy.Na notatkę w niemieckiej gazecie że Kaczyńscy to buraki,zerwali trójkąt Weimarski wymigując się sraczką jaśnie nam panującego.A więc,każda próba obrażenia głowy państwa,powinno być z mocy prawa karane,bez wyjątku,z przedstawicielami patriotów i prawdziwych Polaków z PiS.
    • jarekwien Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy st... 20.09.12, 12:15
      Czy internet dajacy zludne poczucie anonimowosci powinien usprawiedliwiac chamstwo? Gdybym podszedl do posla Zibry na ulicy i powiedzialbym: Ty ch..u, to w oczywisty sposob naruszylbym nie tylko dobre obyczeje, ale i zasady wspolzycia spolecznego regulowane stosownymi przepisami kodeksowymi. A sieci.. robta co chceta.
      • flat-ower Re: Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy 20.09.12, 15:51
        A ja bym chętnie podszedl do Ziobry i to powiedział ....
        • maaac Re: Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy 20.09.12, 17:40
          Ja tam wolałbym poczekać aż wreszcie usłyszy wyrok i wtedy się go zapytać - "warto było"?
          To samo chciałbym zapytać Giertycha po przeczytaniu wywiadu z nim. Kaczyńskiego nie - on chyba nie jest w stanie zrozumieć co robił i robi.
        • 123jna Re: Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy 20.09.12, 18:58
          flat-over ja takze, ale tego nie uczynie wlasnie z powodu przestrzegania norm obowiazujacych w spoleczenstwie.
    • joseph.007 Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy st... 20.09.12, 12:25
      Dziwi mnie jednak ton "Gazety Wyborczej" w tej sprawie, do którego to tonu pasuje wspomniana powyżej pomyłka. Są chyba jakieś granice tzw. poprawności politycznej.

      Mnie również ten ton dziwi - zwłaszcza w zestawieniu z rykiem oburzenia i, jaki gazeta podniosła swego czasu, gdy na kilkadziesiąt godzin (w ogóle kilkadziesiąt, nie miesięcznie) "prac społecznie użytecznych" skazana została pani Nieznalska, za zastąpienie ukrzyżowanego Jezusa ukrzyżowanym penisem. Wszak tyradami w obronie prawa do bezwzględnej wolności wypowiedzi i ekspresji, autorytety medialne aż się wówczas zachłystywały...

      A swoją drogą redaktor Blumsztajn w roli obrońcy prawa do wolności publicznego demonstrowania poglądów - to widok niezmiernie krzepiący :D
      • koloratura1 Re: Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy 21.09.12, 10:34
        joseph.007 napisał:

        > Mnie również ten ton dziwi - zwłaszcza w zestawieniu z rykiem oburzenia i, jaki
        > gazeta podniosła swego czasu, gdy na kilkadziesiąt godzin (w ogóle kilkadziesiąt,
        > nie miesięcznie) "prac społecznie użytecznych" skazana została pani Nieznalska,
        > za zastąpienie ukrzyżowanego Jezusa ukrzyżowanym penisem.

        Skoro nie widzisz różnicy, nie ma sensu z Tobą dyskutować.
    • artur702 Autor strony antylomor nie jest studentem. 20.09.12, 12:41
      Legitymację studencką miał fałszywą. Nie studiuje na żadnych studiach. To recydywista, przestępca z kilkoma wyrokami. Zwykły śmieć.
    • wersal-55 Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy st... 20.09.12, 12:46
      Glupota tz.SLOWIAN,PRAWDA POLACZKOW,PROSZE WYNIESCIE SIE NA WSCHOD,CZAS TEN TZ.KRAJ POLSKA,ODTAJNIC POSTANOWIENIA,OCZYWISCIE BEZ PRAWNEJ MOCY,JALTA,POCZDAM,OCZYWISCIE ZMIANA KONSTYTUCJI TEGO PANSTWA.
      • perski_dziadzio Belzebub z Torunia pod nickiem "wersal-55"? 20.09.12, 15:07
        wersal-55 napisał:
        > Glupota tz.SLOWIAN,PRAWDA POLACZKOW,PROSZE WYNIESCIE SIE NA WSCHOD,CZAS TEN TZ.KRAJ POLSKA,ODTAJNIC POSTANOWIENIA,OCZYWISCIE BEZ PRAWNEJ MOCY,JALTA,POCZDAM,OCZYWISCIE ZMIANA KONSTYTUCJI TEGO PANSTWA.<

        Bełkot bez sensu. Żadnego poprawnie sformułowanego zdania. Rydzyk-mowa w czystej postaci. Zrozumiała (a i to tylko w zakresie intencji) jedynie dla członków sekty.
    • bartek_kozlov Zakazać, bo znajdzie się wariat? 20.09.12, 14:53
      „A co powiedzą obrońcy Frycza jeżeli pod wpływem tej gry (w zabijanie prezydenta) znajdzie się jakiś kolejny szaleniec, który zabawi się w nią w realu?”.

      A co Pan powie, Panie Marku, o np. amerykańskim filmie „Dziesięcioro przykazań” z 1956 r. pod którego wpływem (a konkretnie pod wpływem sceny przedstawiającej taniec skąpo ubranej Żydówki wokół Złotego Cielca) niejaki Heinrich Pommerenke pojął nagle, że kobiety są przyczyną wszelkiego zła na świecie, a jego misją – powierzoną mu przez Boga – jest ich karanie i dokonywanie na nich egzekucji – i w następstwie tego przekonania dokonał czterech morderstw – pierwszego z nich w parku niedaleko kina w Karlsruhe, w którym obejrzał film – a nadto dwunastu usiłowań zabójstwa i dwudziestu jeden gwałtów? (zob. www.trutv.com/library/crime/criminal_mind/psychology/movies_made_me_kill/9.html ). Albo o filmie „Matrix” Larry’ego i Andy’ego Wachowskich, odnośnie którego istnieją powody do twierdzenia, że przyczynił się on w pewien sposób do popełnienia szeregi brutalnych morderstw? (zob. www.counterpunch.org/2003/06/06/murder-and-quot-the-matrix-quot/ ). Lub choćby o wieszaniu krucyfiksów czy obrazów Jezusa – pod wpływem widoku jednego z nich, wiszącego w pewnej katedrze w Anglii – niejaki John Georg Haigh, znany jako „acid bath vampire” zaczął śnić o całym lesie krzyży ociekających krwią, którą ktoś zbierał do kubka i chciał mu dać ją do picia – lecz zanim się to stało Heigh zawsze się budził. Niemożność zaspokojenia pragnienia rozbudzonego przez widok krwawiącego i cierpiącego na krzyżu Chrystusa sprawiła, że Haigh zapragnął krwi ludzkiej – i przelał jej wiele: zamordował co najmniej sześć osób (za tyle zabójstw skazano go na śmierć i powieszono) choć sam twierdził, że zabił ich dziewięć (zob. thevampireproject.blogspot.com/2008/12/john-george-haigh-acid-bath-vampire.html )

      To są konkretne przykłady ekspresji, która zainspirowała pewnych ludzi do popełnienia brutalnych zbrodni. Oczywiście – ludzie, na których wspomniane rzeczy mają taki wpływ są skrajnie nieliczni – miliony ludzi oglądały filmy „The Ten Commandments” i „The Matrix” i również miliony ludzi patrzyło się na krucyfiksy – i nikomu nie wyrządzili oni wskutek tego żadnej krzywdy. Niemniej jednak, przykłady takich osobników, jak H. Pommerenke, czy J.G. Haigh pokazują, że nawet bardzo niewinna ekspresja potrafi dostarczyć niektórym – mającym takie czy inne problemy z psychiką – ludziom motywacji do dokonania odrażających przestępstw. Czy jest Pan zatem zdania, że powinno się zakazać rozpowszechniania i wyświetlania takich filmów, jak „Dziesięcioro przykazań” i „Matrix” – a także zakazać wieszania np. krzyży – z tego powodu, że mogą się znaleźć jednostki, które w jakimś rezultacie ich wpływu zrobią coś złego? Przypuszczam, że nie – ale pańska logika, jeśli tylko zastosuje się ją konsekwentnie, do takiego wniosku niestety prowadzi. Jakby nie było – w przypadku wspomnianych tworów kultury są dowody na to, że stały się one natchnieniem dla sprawców zbrodni. W przypadku strzelanki na stronie Antykomor.pl dowodów na coś takiego nie ma. Wykluczyć takiego jej wpływu oczywiście się nie da – ale obawiam się, że takiego wpływu nie da się wykluczyć w przypadku czegokolwiek.

      Poważnie mówiąc – zabawa w zabijanie (wirtualne) konkretnego, wymienionego z imienia i nazwiska człowieka jest czymś zasługującym na dezaprobatę. Ale wietrzenie w tej zabawie jakiegoś szczególnego niebezpieczeństwa nie wydaje mi się rozsądnie. Miliony ludzi na świecie grają w gry komputerowe polegające m.in. na zabijaniu i o ile wiem nie ma dowodów na to, że są oni bardziej skłonni do popełniania faktycznych morderstw czy w ogóle do dokonywania przestępstw, niż reszta członków populacji. Dlatego też zakazywanie takiej gry (której, jak myślę, nie da się traktować jako np. publicznego nawoływania do zabicia prezydenta, jako że nie da się wykazać, by poważnym zamiarem kogoś umieszczającego w Internecie taką grę było doprowadzenie do zamachu na prezydenta – dodajmy, że Robert Frycz nie był oskarżony o nawoływanie do popełnienia przestępstwa) z tego powodu, że pod jej wpływem może się znaleźć jakiś szaleniec, chcący urzeczywistnić ją w realu jest – potencjalnie – przygrywką do zakazywania czegokolwiek. Bo – jak stwierdził niegdyś sędzia Sądu Najwyższego USA O.W. Holmes „każda idea jest podżeganiem” (zob. www.law.cornell.edu/supct/html/historics/USSC_CR_0268_0652_ZD.html ). Idąc tropem pańskiego rozumowania, należałoby więc zakazać szerzenia wszelkich idei (no, może poza tymi, które nie są w stanie nikogo zainteresować i poruszyć), bo każda idea (a jeśli nie każda, to na pewno wiele idei) może natchnąć kogoś do popełnienia przestępstwa. To, myślę, nie jest pański pomysł, ale logiczna konkluzja tego co Pan napisał jest niestety dokładnie taka: nie ma dowodów na to, by wirtualne strzelanki – takie, jak ta na stronie Antykomor.pl – były czymś bardziej niebezpiecznym od wielu innych rodzajów ekspresji – których na szczęście nikt póki co nie próbuje zakazać. Taka logika jest moim zdaniem niemożliwa do pogodzenia z poważnym traktowaniem prawa do wolności słowa (co do której nie twierdzę bynajmniej, że powinna być ona po prostu absolutna – pisałem o tym niektórych swych tekstach, zob. bartlomiejkozlowski.eu.interii.pl/main.htm i logikę tą moim zdaniem należy zwalczać. Prawda jest bowiem taka, że sensownych (cokolwiek miałoby to znaczyć) granic, poza które zakazy wypowiedzi nie mogą przy przyjęciu tej logiki się posunąć po prostu nie ma.

    • lechu733 Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy st... 20.09.12, 15:28
      Może i oni wpuszczą starucha ale u was k..... był cyba
      • zbychuk Re: Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy 20.09.12, 16:35
        Czy przez "u was" rozumiesz w PO, czy tez w Kosciele Katolickim (bo byl czlonkiem tego Kosciola), czy tez w harcerstwie (bo byl harcerzem jako dziecko), czy np w Zwiazku Filatelistycznym (albo jakims innym jesli mial takowe hobby)?
        • zbychuk Re: Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy 20.09.12, 16:38
          Po prostu zalamuje mnie brak logiki.
          Pan A nalezy do X, pan A robi Y i z tego wyciagacie wniosek ze nalezenie do X powoduje Y.
          Czy wy sie w ogole uczyliscie w szkole logiki?
          Inny przyklad ktory mnie doprowadza do szalu to nastepujace rozumowanie:
          90% ludzi ktorzy zazywaja kokaine przed tem palilo marihuane, z tego wniosek ze marihuana powoduje uzaleznienie.
          No to: 100% ludzi ktrzy zazywaja kokaine, uprzednio pilo wode, z tego wniosek ze woda powoduje uzaleznienie
    • maaac Niestety następny co nie rozumie umiejętności 20.09.12, 17:47
      wielowymiarowego spojrzenia na sprawę.

      Nie należy bowiem bronić twórcy antykomor.pl w ujęciu kulturalnym za te pomyje co wylewał na Komorowskiego i w których mocno przekroczył dobry ton. Nie należy go bronić za łamanie prawa typu fałszowanie dokumentów. Należy go bronić jedynie w ujęciu prawnym za to, że został skazany za obrażanie prezydenta. Prezydenta można obrażać - można najwyżej w ten sposób wyrobić sobie opinię chama i durnia. O ile oczywiście powód obrażania jest niesprawiedliwy. Nie można fałszować dokumentów i nie należy oczekiwać, że chamskie zachowanie będzie chwalone.
    • androsak Re: Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy 20.09.12, 18:46
      o ile pamiętam to nie chodziło o buraki lecz o kartofle. jakiś podrzędny brukowiec w Niemczech porównał braci Kaczyńskich do kartofli. ktoś to wynalazł i wybuchła wielka, międzynarodowa afera opisana wyżej przez janusa-z333. trudno to porównać z wypocinami tego bydlaka na stronie antykomor. tak się zdarzyło, że równolegle widzimy skutki działanie innego "twórcy" w internecie tego autora filmiku o Mahomecie. tego ostatniego to na miejscu Amerykanów nawet bym nie ścigał tylko pokazał jego gębę światu. to, że każdy psychol, dureń czy skrajnie radykalny szowinista może obrażać i prowokować bezkarnie jest nie do zaakceptowania. frazesy o wolności słowa, całkowitej, baz żadnych zahamowania to melodia z ubiegłego stulecia.
    • 123jna Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy st... 20.09.12, 18:56
      Podpisuje sie obiema rekami pod listem autora. Zachowanie tego "studenta" stanowi najgorszy przypadek arogancji wobec wladz i calkowitego lekcewazenia prawa i dobrych obyczajow.
      Tacy ludzie zawsze staja sie niebezpiecznymi radykalami i fanatykami uzurpujac sobie prawo do olewania przyjetych norm zachowac. Staja sie talibami, terrorystami - wyrzutkami spoleczenstwa. Nienawisc nimi i tym mlodym czlowiekiem tez, kieruje przede wszystkim. Nienawisc i pogarda dla nas, wiekszosci spoleczenstwa, wyizolowanie sie z naszej wspolnoty i szkodzenie jej, nic innego.
    • mariajoanna.dwa.2 Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy st... 20.09.12, 19:20
      Popieram w całości autora listu . Nie rozumiem postawy gazety w tej sprawie , wydaje mi się .że jesteście drodzy redaktorzy bardzo niekonsekwentni , żeby nie powiedzieć dwulicowi. W dzisiejszej Wyborczej red. Maziarski broni " prawa do chamstwa " Dlaczego więc Gazeta ta ostro reaguje na np hasła antysemickie czy faszystowskie ? czym różnią się kibole z transparentem "
      śmierć garbatym nosom " od Frycza strzelającego do prezydenta ? I tu i tu jest tylko chamstwo. które w tym drugim wypadku powinniśmy tolerować ale w pierwszym nie ..
      PO drugie - dlaczego wszyscy dziennikarze zgodnie milczą w kwestii jaki dokładnie wyrok dostał Frycz za znieważenie prezydenta ? Przecież rok i pięć miesięcy to kara łączna za inne zarzuty, a wszyscy redaktorzy twierdzą że to takaaaaa drakońska kara . To manipulacja .
      • zbychuk Re: Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy 20.09.12, 19:27
        Jest zasadnicza roznica pomiedzy "smierc garbatym nosom" a strzelaniem w grze do Komorowskiego. Roznica polega na tym ze kilka milionow "garbatych nosow" zamordowano i spalono.
        Chyba nie podowalaby Ci sie gra, ktora polegalaby na rozbijaniu samolotu w ktorym siedzie Lech Kaczynski i dostawalbys wiecej punktow jesli bardziej spektakularnie rozbijesz taki samolot?
        • mariajoanna.dwa.2 Re: Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy 20.09.12, 20:37
          wybacz ale ja tej różnicy nie widzę. Nawoływanie do przemocy wobec jednego człowieka zasługuje na takie samo potępienie jak wobec milionów .
          Twojego wpisu o grze z rozbijaniem samolotu nie rozumiem . Oczywiście że taka gra by mi się nie podobała , dlaczego by tak miało być. Potępiam to tak samo i chyba wynika to z mojego wpisu .
          • zbychuk Re: Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy 22.09.12, 06:01
            Nie do konca, bo nawolywanie do zabijania tych, ktorych krewnych juz zabito, za to samo za co tamtych zabito (czyli rase), to troche cos innego.
            Tak zgodnie z powiedzeniem, ze w domu powieszonego nie rozmawia sie o stryczku.
            Inne znaczenie by mialo jesliby jakis byly oficer NKWD mowil o tym ze trzeba zabic polskich oficerow, w szczegolnosci jesliby byl jednym z katow w Katyniu.
            A inne znaczenie ma jesli ktos w gniewie czy zarcie krzyknie do zony, "ja cie chyba zabije".
            Te same slowa maja inne znaczenie w zaleznosci od kontekstu i tego kto je wypowiada.
            Mnie na tej stronie bardziej akurat rzucaly fotomontaze z prezydentem w mundurze NKWD.
            Wyobraz sobie co by sie dzialo jakby jakas strona obecnie umiescila zdjecie Lecha Kaczynskiego w mundurze SS.
    • antropoid Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy st... 20.09.12, 20:37
      Autor listu ogólnie ma rację, ale w jednym się myli - pisowski jazgot o rzekomym "przemyśle nienawiści" zaczął się sporo wcześniej.
    • sverir Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy st... 21.09.12, 08:18
      " A co powiedzą obrońcy Frycza jeżeli pod wpływem tej gry znajdzie się jakiś kolejny szaleniec, który zabawi się w nią w realu?"

      A co powiedzą przeciwnicy wolności słowa, jeżeli jakiś szaleniec pod ich wpływem zabije kogoś, kto im się nie podoba?

      > Zabawa w zabijanie to coś całkiem innego.

      I dlatego na całym świecie są wojny. Bo mali chłopcy grają w FPS, a potem zostają żołnierzami i decydują się na strzelanie do przypadkowych ludzi. Prawda?

    • grba Śmiac się można... 21.09.12, 08:31
      Nie ma nic bardziej zabawnego niż prasa z przed kilku lat. W garażu znalazłem worek ze starymi tygodnikami. Ech, grzało się kiedyś atmosferę polityczną każdego dnia... Na przykład okładka Przekroju nr 40 z 2007 r... "Śmiejmy się póki można"...

      www.youtube.com/watch?v=wsB377NyS3U

      Śmiac się można... tylko trzeba dobrze wiedzieć z kogo...

      • grba Re: Śmiac się można... 21.09.12, 08:32
        www.youtube.com/watch?v=wsB377NyS3U
        • piotr7777 autor listu ma prawo do swoich uwag, ale 21.09.12, 21:49
          ...w dużym stopniu są one zdeterminowane przez jego poglądy polityczne.
          Jeśli ktoś używa zwrotu "Prezes i jego żołnierze" to można doskonale przewidzieć po której ze stron się opowiada. No bo "żołnierze" kojarzą się z siłami zbrojnymi, ale także z mafią a "Prezes" pisany wielką literą (wbrew zasadom pisowni w języku polskim) to niemal jak Ojciec Chrzestny.
          I w ten sposób autor dość głupio się zdradza. Bo gdy np. jakiś hiphopowiec wprost groził poprzedniemu prezydentowi śmiercią mu to nie przeszkadzało. Gdy na festiwalu J. Owsiaka krążyły koszulki z napisami (po polsku) "zestrzel kaczki bliźniaczki" to też było O.K. Że już o słynnym haśle dotyczącym pewnego obecnie wybitnego adwokata a związanym z worem i jeziorem nie wspomnę.
          Gdyby np. autor stwierdził, że autorzy tamtych słów winni ponieść również karę według tych samych zasad, byłby jakoś bardziej wiarygodny. A on jest raczej skłonny sprowadzać ataki na ludzi tamtej władzy do przypadku Huberta H., pokazywanego jako swoisty symbol opresyjnej IV RP.
          A swoją drogą to właśnie pokazuje różnice między tamtą władzą a obecną. Wtedy może i była "ciężka atmosfera", ale realne zagrożenia wolności obywatelskiej niewielkie. Obecnie w pozornie sielskiej atmosferze stopniowo zwiększa się uprawnienia władzy wobec obywateli, ogranicza pluralizm, prawo do informacji publicznej, zgromadzeń itp. Ponieważ jednak ta "ciężka atmosfera" (tak nawiasem mówiąc wtedy Jacek Żakowski zupełnie serio mówił o Z. Ziobro, że to najstraszniejszy polityk polski po 1945 r., wyobrażacie sobie jakiegokolwiek poważnego publicystę prawicowego mówiącego tak o Tusku czy choćby Palikocie?) to dla wielu największa trauma z jaką się zetknęli są w stanie wiele wybaczyć obecnej władzy, w której widzą skuteczną ochronę przed recydywą PiS. To jest bardzo niebezpieczne.
          • maaac Możesz mi zdradzić jedno? 22.09.12, 10:43
            Skoro tak innym zarzucasz mocno dwulicowość, koniunkturalizm czy "kalizm". Możesz mi zdradzić jakie są TWOJE poglądy na sugerowanie, że prezydenta należało by zabić?

            Jesteś za karaniem takich ludzi czy nie? Jeśli jesteś za karaniem prosiłbym o link do jakiejś wypowiedzi z czasów prezydentury Kaczyńskiego i oraz z czasów Komorowskiego gdzie twardo stopisz za karaniem sprawców. Jeżeli jesteś przeciw to też takie same dwa posty i wtedy i teraz broniące sprawców.

            Jeżeli ich NIE potrafisz znaleźć sam jesteś wrednym obłudnikiem zarzucającym obłudę innym.
            • piotr7777 Re: Możesz mi zdradzić jedno? 22.09.12, 13:01
              > Jesteś za karaniem takich ludzi czy nie? Jeśli jesteś za karaniem prosiłbym o l
              > ink do jakiejś wypowiedzi z czasów prezydentury Kaczyńskiego i oraz z czasów Ko
              > morowskiego gdzie twardo stopisz za karaniem sprawców. Jeżeli jesteś przeciw to
              > też takie same dwa posty i wtedy i teraz broniące sprawców.

              Ujmę to w prosty sposób - w czasach gdy rządził PiS (a nawet wcześniej) byłem w dość ostrej opozycji do poglądów i praktyki działania tej partii. Również wyrażałem dość dużą awersję do braci Kaczyńskich. Choć starałem się unikać żartów z nazwiska czy wyglądu parokrotnie mi się zdarzyły.
              W którymś momencie coś we mnie pękło. Być może gdy taki punkt widzenia przybrał postać palikotyzmu. Za który zresztą odpowiada nie tyle nawet jeden jegomość z Biłgoraja (bo to tylko pierwotne ognisko choroby) co raczej cały szereg medialnych autorytetów mu kibicujących mniej lub bardziej otwarcie. Nagle stało się dla mnie jasne, że ta retoryka niespecjalnie mi odpowiada.
              No i faktycznie katastrofa smoleńska mogła być dla mnie przełomem. Ale raczej nie samo zdarzenie, co przyzwolenie na haniebne szyderstwa ze zmarłych, ich rodzin czy ogólnie osób inaczej myślących.
              Nie mam ochoty przeglądać swoich archiwalnych wpisów. Nie widziałem wtedy nic złego w ostrych szyderstwach z rządzących, uważałem także, iż nie powinny podlegać ściganiu, nawet jeśli obiektywnie naruszały przepisy prawa karnego (choćby ten o znieważeniu prezydenta). Ale też nie popierałem ścigania tych, którzy np. obrażali np. Aleksandra Kwaśniewskiego w czasie jego prezydentury.
              Czy wstydzę się swojego ówczesnego punktu widzenia? Nie, dlatego, że uważałem go za przemyślany i wynikający z ówczesnego stanu świadomości. Czy go żałuję? Dziś już raczej tak.
              To zresztą nie jest tak, że z przeciwnika PiS stałem się jego gorącym zwolennikiem. Uważam tę partię za w sumie dość żałosną. Ale zarazem dostrzegam ową rażącą asymetrię w zachowaniu tudzież położeniu stron wojny polsko - polskiej. W tym sensie, że po jednej stronie jest zorganizowany przemysł pogardy a po drugiej zaledwie chaotyczne i nieskoordynowane pojedyncze obelgi.
              Nie sądzę też, by p. Frycz miał osobiście zamiar zabić Bronisława Komorowskiego ani by ktoś inny po wizycie na jego stronie taki zamiar powziął. Zresztą Komorowski to raczej bezbarwny polityk, który nie wzbudza wielkich namiętności. Szkodliwy bardziej poprzez zaniechania niż działania. Skoro jednak sąd uznał, że Frycz popełnił czyn zabroniony to naturalną konsekwencją powinno być skazanie. I o to do sądu pretensji nie mam. Nie podoba mi się natomiast (w tej sytuacji), że np. Lech Wałęsa za nazwanie Lecha Kaczyńskiego durniem w czasie jego prezydentury nie został nawet oskarżony, choć przecież mało które zachowanie można uznać za tak idealnie wyczerpujące znamiona czynu zabronionego.
              • maaac Re: Możesz mi zdradzić jedno? 22.09.12, 14:49
                Wolę fakty od opowieści o faktach. Podaj swoje wpisy - bo niestety takich "co kiedyś głosowali na PO" ostatnio się namnożyło (patrz pewna pielęgniarka oszustka) i straciłem do tego typu deklaracji zaufanie.
                • piotr7777 Re: Możesz mi zdradzić jedno? 22.09.12, 15:54
                  Np. taki z 30 pażdziernika 2005:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,31208893,31208893,Rokita_i_racja_stanu.html
                  Albo z 6 lipca 2006 r.
                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,44806660,44806660,wladza_taka_jak_narod_.html
                  Owszem, byłem jednym z was, pisofobów. Ale już nie chcę. Coś we mnie pękło, coś się skończyło.
                  • maaac Re: Możesz mi zdradzić jedno? 22.09.12, 16:23
                    Co pękło? Co się skończyło?

                    Nie nie jestem PiSofobem. Fobie mam na pewne zachowania. Nie moja wina, że ich najwięcej w PiS, a znacznie mniej w innych partiach.
                    Przez te lata PiS się nie zmienił ani na jotę, nie zmieniło się też PO, nie zmienił się Palikot. To co mi się nie podobało w tych partiach dalej tam jest i DALEJ mi się nie podoba.

                    Jedną z podstawowych spraw to to zakłamanie. Przytoczona przeze mnie "pielęgniarka". Aktora można grać do wynajętej roli. Tyle, że on musi wyraźnie podkreślać że to tylko rola. Można się posiłkować autentycznymi zwolennikami w kampanii wyborczej. Tylko, że muszą to być autentyczni zwolennicy podzielający naprawdę poglądy partii. Aktorka grająca rolę "prawdziwego zwolennika" to było coś co dla mnie było ohydą. Ohydą było pokazywanie się w otoczeniu córki i zięcia by pokazywać jak się jest rodzinnym, podczas gdy ta córka od dawna go zdradzała. Nawet jedno słowo krytyki nie padło a tak podkreślano "wartości" chrześcijańskie w tym związku.
                    Widzisz ślub Tuska w kościele TEŻ był takim ruchem. No ale Tusk w końcu JEST wiernym mężem swojej żony tylko być może nie zbyt gorliwym katolikiem, no i NIE kreuje się na aż tak wiernego syna Kościoła jak to robili pp. Kaczyńscy.

                    Tak samo z tą krytyką. Nie słyszałem by Komorowski czy Tusk czy inni członkowie PO się, aż tak obrażali na krytykowanie władzy czy inne "akty nienawiści". Faktycznie NIC nie zrobili by te przepisy usunąć ale i nie wiele robili by je egzekwować. Opowieści o tym, że jacyś kibice byli źle potraktowani bo krytykowali Tuska jest tylko dorabianie gęby Tuskowi. Policja ZAWSZE walczyła z kibicami - teraz tylko znalazła kolejną "pałkę" na nich, którą im uprzejmie kibice włożyli do rąk.
                    Z drugiej strony doskonale pamiętam "deklaracje łódzką" w której to PiS ostro krytykował wszelkie zbyt drastyczne metody krytyki. No i co się z tym stało? Czy Tusk kiedykolwiek rozkręcił aż taką awanturę jak Kaczyńscy wobec "Taz" za obrażanie ich godności - słynne kartofle?

                    Dlatego jeżeli chodzi o zakłamanie to nie GW czy PO w tym przoduje tylko dalej będę krytykował PiS. Nie za to że są PiSem - jeszcze raz podkreślę, ale za swoją obłudę.
                  • maaac C.D. 22.09.12, 16:48
                    >>>A swoją drogą to właśnie pokazuje różnice między tamtą władzą a obecną. Wtedy może i była "ciężka atmosfera", ale realne zagrożenia wolności obywatelskiej niewielkie.<<<
                    I ta "niewielkość" polegała na tym, że PiS przy pomocy CBA montował przeciwko tym co im podpadli prowokacje w stylu UBeckim pod pozorem "walki z korupcją". - Czy coś takiego sie dziś dzieje? Czy choć jednego polityka PiSu dotknęło "szczęście" próby podkopania jego uczciwości?
                    Następnych atakował przy pomocy wykopywanych z głębin akt UB dokumentów interpretowanych w jeden właściwy sposób. Pamiętasz jak by odstrzelić jednego niewygodnego sędziego Trybunału Konstytucyjnego grzebano całą noc w aktach? A pamiętasz jak niewygodnego zbyt radiomaryjnego abp Wielgusa wykończono teczkami? Czy dziś coś takiego się dzieje? PO mając kontrolę nad IPNem zniszczyło kogoś teczkami?
                    A co powiesz o doktorze Garlickim? Przypadek? Czy jakoś tak dziwnie dzięki zakrojonej przeciwko niemu na szeroką skalę odpowiednie czynniki z CBA mogły położyć łapę na dokumentacji medycznej szpitala MSW, w której zwykle leczyli się wszelcy "notable" z wyższej półki polityki. Przypadek? Czy ktoś był ciekaw kto ma chore serce, kto wątrobę - więc może za dużo pije, ktoś inny raka, a jeszcze ktoś inny "wstydliwą chorobę". Czy Tusk dziś coś takiego wyczynia? No?
                    A samo aresztowanie Garlickiego w obiektywach kamer? A kamera przy próbie aresztowania Blidy (to też długa historia, z aresztem wydobywczym i fałszywymi oskarżeniami w zamian za uwolnienie z aresztu w tle) czy to nie były próby zastraszania obywateli? Och "przestępców" - tyle, że dobrze pamiętam że za komuny "przestępcami" była opozycja i zawsze "znajdował się na nich paragraf". Czy dziś Tusk załatwia transmisje na żywo z aresztowań? Czy chełpi się na konferencjach prasowych?
                    A zmuszanie olbrzymiej masy obywateli do podpisywania "lojalek", że nigdy nie byli kapusiami? I to bez względu na to, czy faktycznie w ich zawodzie kapusiostwo coś przeszkadza? W sytuacji gdy podpisujący te kartki nie mieli nawet pojęcia czy jakiś "dowcipny" UBek nie zrobił ich w swoich aktach donosiciela co spotkało Zytę "Beatę" Gilowską (pierwszego polityka oskarżonego o nepotyzm na prawie że najwyższym stanowisku w Polsce). Myślisz, że to nie wywoływało strachu u ludzi? Znajoma naprawdę się poważnie zastanawiała co robić. W życiu nie donosiła ale za granicę za komuny służbowo jeździła, coś już nie pamięta co w dostając paszport podpisywała. Czy Tusk dziś coś takiego wyczynia?

                    I ty twierdzisz, że ta duszna atmosfera byłą tylko mitem? Że jej nie było? Że dziś jest gorzej?

                    >>>Obecnie w pozornie sielskiej atmosferze stopniowo zwiększa się uprawnienia władzy wobec obywateli, ogranicza pluralizm, prawo do informacji publicznej, zgromadzeń itp.<<<
                    I co widzisz jakieś efekty tych restrykcji? No? Komuś zabroniono demonstrować? Komuś nie udzielono informacji? Oczywiście, że JEST to błąd. Jak przyłożenie ręki przez PO do utworzenia CBA czy IPN. Przepisy w rękach "dobrej władzy" nikomu nie zaszkodzą. Nie daj Boże jednak PiS wróci do władzy to gwarantuję ci, że o ile ludzie nie wypomną im tego szybko to tych przepisów NIE odwołają za to skorzystają z nich 10 razy bardziej złośliwie niż PO. No i zwalą za to winę na Tuska jak zwykle.

                    >> Ponieważ jednak ta "ciężka atmosfera" (tak nawiasem mówiąc wtedy Jacek Żakowski zupełnie serio mówił o Z. Ziobro, że to najstraszniejszy polityk polski po 1945 r., wyobrażacie sobie jakiegokolwiek poważnego publicystę prawicowego mówiącego tak o Tusku czy choćby Palikocie?) to dla wielu największa trauma z jaką się zetknęli są w stanie wiele wybaczyć obecnej władzy, w której widzą skuteczną ochronę przed recydywą PiS. To jest bardzo niebezpieczne. <<<
                    Ależ tak oskarża się Tuska i Komorowskiego zdradę stanu i zamordowanie Lecha Kaczyńskiego. Nigdy tego NIE słyszałeś?

                    Co ci się stało ogłuchłeś i oślepłeś od 2007? Czy to coś co spowodowało, że uznałeś, że "Paryż wart jest mszy"?
    • demetria11 Dlaczego uważam, że nie należy bronić twórcy st... 22.09.12, 11:44
      Nie należy mylić chamstwa z wolnością słowa. I kropka. I nie skazano go na 3 lata ciężkich robót, ale dano mu szansę, żeby zrobił coś dla innych, może pierwszy raz w życiu. I wyjdzie mu na zdrowie, jeśli się trochę porusza. A jeśli gostek o takim poziomie inteligencji jak p. Frycz jest studentem, to biedna nauka polska.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja