costa3500 22.09.12, 10:01 Ich guru Lech Kaczyński już nie pomoże tego męża stanu diabli już wzięli został tylko batiuszka Putin Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
chwdpcccp Saakaszwili zrobił porządek z policją... 22.09.12, 10:50 to zrobi też z innymi służbami , ma do tego talent. www.youtube.com/watch?v=YTbv_DzGfzc&feature=player_embedded#! Odpowiedz Link Zgłoś
dodam-to Jak nie kijem to pałką 22.09.12, 11:41 Próby organizowania masowych protestów z powodu rzekomych prześladowań gruzińskich odpowiedników "Blidy", Sawickiej, doktora G., łódzkiej ośmiornicy, mafii paliwowej itd, z powodu gruzińskiego odpowiednika "pisofaszyzmu" z powodu rzekomego "braku wolności i demokracji", to jeden ze stałych wątków scenariusza realizowanego przez szympansów Putina dla "bliskiej zagranicy". Na Ukrainie i w Polsce Moskwie już udało się za pomocą takich środków wprowadzić "wolność i demokrację", a w Gruzji i na Węgrzech jeszcze nie, stąd nieustanne podkręcanie właściwych z punktu widzenia mądrości etapu emocji, jakże dobrze znane nam z lat 2005-2007. Gazeta Wyborcza zamiast to swoim czytelnikom wyjaśnić robi za tubę moskiewskiej agentury wpływu. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Jak nie kijem to pałką 22.09.12, 11:50 Czy tak trudno ci zrozumieć, że jak ktoś jest "anty Moskiewski" nie musi być od razu ideałem ze wszech miar? Może być zwykłym łobuzem, który akurat przy okazji Rosji nie lubi. W dodatku to "nie lubienie" Rosji może być tak głupie, że podejmowane przez niego decyzje w istocie rzeczy działają NIE przeciw polityce Kremla ale wręcz ją wspierają. I tak było z Polską w latach 2005-2007 gdy rząd PiS oficjalnie głosząc anty-kremlowską politykę tak naprawdę realizował marzenie Rosji o przedstawieniu nas jako warchołów i zerwaniu dobrosąsiedzkich stosunków Polski z bliższymi i dalszymi sąsiadami. Tak samo działa i Saakaszwili. Dla nikogo nie było tajemnicą, że Rosjanie prą do wojny. Nie było tajemnicą, że gromadzą swoje wojska w Północnej Osetii. No i ten głupiec PIERWSZY zaatakował wojska silniejszego od siebie państwa, co skończyło się nie dość, że spektakularną porażką to jeszcze utrudniło polityczne wsparcie jego kraju - no bo jak go bronić skoro tej wojny SAM chciał? Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_pierworodny Re: Jak nie kijem to pałką 22.09.12, 13:17 Przecież Saakaszwili to pupil Zimnego Lecha, który własną piersią zasłaniał Gruzinów przed ruskimi hordami ... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Jak nie kijem to pałką 22.09.12, 14:46 No i identycznie idiotycznie głupi. Co i tak jest wobec obu panów wariantem pozytywnym. Bo negatywny jest taki, że te idiotyzmy robili świadomie. Odpowiedz Link Zgłoś
dodam-to Re: Jak nie kijem to pałką 22.09.12, 14:51 Te bardzo "mądre" opinie zadziwiająco zgodnie współbrzmią z propagandą Kremla. Jest to jak widać skuteczna propaganda. Jej ofiary czują się dowartościowane, myślące i wrażliwe. Rosja jest światowym mocarstwem w tej dziedzinie. Gra na emocjach. Mało kto zastanowi się jak się ma owa "wrażliwość" niesłychana np. na "prawa człowieka" u innych do brutalnego i powszechnego łamania wszelkich cywilizacyjnych norm u siebie i u kontrolowanych przez siebie reżimów. Podstawą takiej manipulacji jest zwyczajne kłamstwo zbudowane w warunkach niepełnych informacji na temat wydarzeń. Jest to stała praktyka. Wszystko co wiemy o sposobach działaniach szympansów Putina, a Gruzja od 5 lat, kiedy pojawiły się projekty ograniczające monopol na dostawy surowców strategicznych do Europy, stała się głównym ich kierunkiem, każe zachować, mówiąc delikatnie, ostrożność. Jak zatem odróżnić działania dezinformujące i manipulacje od rzeczywistości? Szukać informacji szczegółowych o zdarzeniach, w oparciu o które powstają przekazy zawierające takie sformułowania jak te zaprezentowane w artykule GW. Trzeba byłoby także rozumieć cały kontekst zdarzeń i okoliczności. W sumie trzeba zadać sobie sporo trudu. Jeśli nie mamy takich informacji to pozostaje daleko idąca powściągliwość. Tyle jeśli chodzi o metodologie poruszania się w świecie kłamstw. W przypadku Gruzji podbój prowadzony jest od lat jednocześnie na wielu płaszczyznach. Rozsadzanie od wewnątrz. Pamiętajmy, że Gruzja była republiką. Nafaszerowanie ludźmi, których Kreml może szantażować za skrywane "zasługi w budowie socjalistycznej ojczyzny" jest większe niż państwach satelickich. Do tego dochodzą nowe smycze zawiązane w trakcie uwłaszczania się nomenklatury i służb. Ta potężna piąta kolumna skutecznie zabezpiecza imperialne aspiracje Putina w Polsce czy na Słowacji, a co dopiero w dawnych republikach. W ciągu 20 lat we wszystkich krajach obozu socjalistycznego tak jakoś dziwnie się działo, że protesty na dużą skalę wybuchały tylko wtedy, gdy dochodzili do władzy ludzie nieakceptowani przez Kreml. Kompromitacja w oczach opinii światowej oparta w większości wypadków na kłamstwie, manipulacji i dezinformacji. Temu też służy także rozdmuchanie do monstrualnych rozmiarów rzeczywistych przewin. Podporządkowanie sobie mediów. Mechanizm jest prosty. Oprócz szantażu dysponentów mediów opartego na wspomnianych "zasługach" i pozyskiwaniu nowych materiałów kompromitujących, (agentura rosyjska jest wszędzie bardzo aktywna) mamy wspólnotę interesów beneficjentów "obozu postępu". Uzależnienie Finansowe. Oligarcha, kontrkandydat Saakaszwilego dysponuje zasobami finansowymi większymi niż budżet Gruzji. Uzależnienie surowcowe. Uzależnienie handlowe. Szantaż militarny. Potężne manewry przy granicy z Gruzją powtarzające się przed wyborami. Inwazja militarna. Putin "pomógł" "zbuntowanym" (czytaj tym, w których agentura wpływ była skuteczniejsza niż gdzie indziej i zdołała obsadzić władzę swoimi ludźmi) obwodom. Choć w innej skali, to jest ta sama pomoc jakiej Stalin udzielił Litwie, Białorusi i Ukrainie 17 września 1939 roku. Odpowiedz Link Zgłoś