brenda11b Miecugow: Tabloidyzacja odbiorców niszczy media... 23.09.12, 14:34 Widz TVN 24, właśnie wkurza mnie, że TVN stało się tabloidem, chciałabym żeby ta stacja była ponad to. Nie kupuję tabloidów nie interesuje mnie kto z kim i dlaczego. Oczekiwałabym od mojej stacji rzetelności, ale ta stacja ma coraz słabszych dziennikarzy. Mam 59 lat jestem na emeryturze, mój zawód wyuczony- inżynier energetyk Odpowiedz Link Zgłoś
25cz Miecugow: Tabloidyzacja odbiorców niszczy media... 23.09.12, 14:41 Może z mediami, jest jak z partiami - nie ma czego oglądać, nie ma na kogo głosować. To by oznaczało, że Polska jest krajem przygłupów. TVN, z upływem czasu, stał się telewizją sztampową, takim dobrze działającym samograjem. Jeśli pan Miecugow, nie chce popaść w skrajną depresję, będąc świadom jaką on i jego koledzy serwują tandetę, nie sobie obejrzą stację BBC, a zobaczą jak powinny wyglądać kanały informacyjne. Osobiście nie mam problemu z TVN, bo od jakiegoś czasu przestałem go oglądać. Tak jak unikam Coca Coli. Pan Miecugow powinie uderzyć się we własne piersi, a nie szukać usprawiedliwienia, dla własnej niemocy, w kiepskiej kondycji rodaków. Nie ma przymusu, aby produkować tandetę. Panie Miecugow, od czasu do czasu rpoponuję kupić Gazetę Wyborczą, a na pewno wróci pan do pionu, odzyska formę intelektualną i znowu będzie pan -pożyteczny dla społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
esempe Miecugow: Tabloidyzacja odbiorców niszczy media... 23.09.12, 14:54 Ja myślę, że red. Miecugow osiągnął swój cel: wetknął kijaszek w mrowisko i słucha, co mróweczki mówią, jajko najpierw czy kura? Widz czy tv? A przecież to układ zamknięty ze sprzężeniem zwrotnym, obie strony mają swój udział w tym upadku. Ba, ależ tu się sprawdza stara prawda, sformułowana już przez Kopernika (Mikołaja, rodem z Torunia, biskupa warmińskiego - to dla jasności), że lepszy pieniądz jest wypierany przez ten gorszy. Lepsze programy? - już były! Ze wszystkim tak się dzieje. Miecz wykuty 2 tysiące lat temu zadziwia do dziś. Garnitur mojego pradziadka nosiły trzy pokolenia (ja się nie załapałem...). Zegarek dziadka nosi jego wnuk. Długo by tak jeszcze wyliczać. Dziś, kiedy potrafimy kiełbasę robić bez udziału w niej mięsa, to i programy potrafimy robić bez większego sensu. To nie tylko głupota dziennikarstwa czy innych twórców, to także głupota społeczna, czyli nas, widzów. Nie potrafimy wymusić ambitniejszych programów, nie przełączamy na inny kanał, gdy w TVN politycy obrzucają się mięchem (pewnie to zabrane z kiełbasy...) albo Seagal okłada Norrisa, a może odwrotnie. Kto dziś słucha np drugiego programu polskiego radia? Na jak długo zatrzymujemy się na kanale "Kultura" czy choćby Discovery? Sami wybieramy przeżutą papkę, własnego zdania nie ukształtujemy po jedynie słusznych komentarzach, a jak jeszcze parę nieboszczyków efektownie położonych nam ukażą, to się czujemy jak po dobrym obiedzie. I tylko mała drzemka dla pełni szczęścia. Myślę, że dyskusja sprowokowana przez red. Miecugowa jest potrzebna, zawsze to jakiś głębszy oddech, ale prawidłowości historycznej nie umkniemy. Lepiej już było! Odpowiedz Link Zgłoś
ktrztr Miecugow: Tabloidyzacja odbiorców niszczy media... 23.09.12, 21:24 co do TVN24 Jestem widzem TVN24 od powstania tego programu i zauważam niebezpieczną tendencję, by zamiast informować kreuje się w pewny sposób informacje, by być przed, być wcześniej. Przykład Madzi z Sosnowca jest najbardziej jaskrawy. P.Miecugow broni się tym, że konkurencja wymusiła tak częste informowanie o tej sprawie ale TVN24 poszedł dalej- pokazywał wszystko co podał Rutkowski i tym samym budował atmosferę tej sprawy - do bólu. Stacja jest stronnicza, skrajnie przewidywalna (np Szkło Kontaktowe i Tak jest) i chyba w kwestii publicystyki politycznej zjada powoli własny ogon. Świetnie odnajdywała się w przypadku rządów PISu (tzn krytyka była otwarta, taka medialna opozycja), lecz obecnie lawiruje, pomiędzy lizusostwem a podgryzaniem władzy. Myślę, że jest coraz mniej przychylnych jej widzów. Widz został wybrany, poprzez przekaz do "twardego" elektoratu PO, ludzi klasy średniej - wyższej z większych miast. co do TVN Stacja jak inne : śpiewa, tańczy, gotuje, tworzy zawiłe sagi zawodowe - jest w tym najlepsza, ciągnie za sobą nowych widzów w otchłań intelektualną. Powtarza kolejne edycje programów, tworzy swoje gwiazdy, które przerzuca ze studia TVN do TVN24 i odwrotnie, obwozi po Polsce, następnie wyrzuca poza medialny nawias. Tu nie mam złudzeń, co do kreowania rzeczywistości. Za TVN krok w krok (choć bardziej siermiężnie postępuje TVP), więc P. Miecugow się myli, co do tego, że widz taki program wymusił. Odpowiedz Link Zgłoś
inz.a.spoleczny Re: Miecugow: Tabloidyzacja odbiorców niszczy med 24.09.12, 00:01 Pan Miecugow palnął jak, nie przymierzając, min. Gowin o tym gdzie ma litere prawa. On w zasadzie uważa telewidza za jakąś prymitywną i mało rozgarniętą osobę. Jakby odbiorca był stabloidyzowany, jak twierdzi p. Miecugow, to by radiostacja TOK FM nie przyjęła się w ogóle. A ona ma ustaloną, coraz wyższą pozycję w rankingach słuchalności i renomę, o której TVN24 może tylko marzyć. Trzeba mieć pomysły, być odważnym w podejmowaniu tematów, a nie medialnym populistą, przerywającym nawet wiodący program, żeby nadać 50. "konferencję prasową" detektywa Rutkowskiego na temat ś.p. Madzi. Ja tej stacji już nie oglądam. Uważam, że TVP Info, Polsat News i Superstacja są na wyższym poziomie. Szanują telewidza, nie traktują go jak przygłupa. Odpowiedz Link Zgłoś
rr44 Miecugow: Tabloidyzacja odbiorców niszczy media... 24.09.12, 00:43 Pozwolę sobie nie zgodzić się z panem Miecugowem. Ludność ogląda zwykle to, co jest nadawane w najbardziej dogodnej porze na najbardziej popularnych kanałach. Na przykład gdy byłem dzieckiem, kobiety namiętnie oglądały serial "Noce i dnie". I panie profesor, i panie sprzątaczki, rozmawiały o nim w kolejkach po papier toaletowy. To był serial traktujący o tzw. zwykłych ludzkich sprawach, łatwy w odbiorze, ale mądry i wartościowy. W wersji kinowej otrzymał nominację do Oscara. Pamiętam ze szkoły, że dzieciaki na przerwach śpiewały piosenki z kabareciku Lipińskiej, który dziś niewątpliwie zostałby uznany za "zbyt trudny w odbiorze". A nie byli to potomkowie inteligenckiej elity, tylko uczniowie podstawówki na robotniczym osiedlu. Niedawno obejrzałem "Wojnę domową" i "Czterdziestolatka". One też przyciągały przed telewizory miliony bynajmniej nie dlatego, że nie dało się przełączyć na inny kanał z tańcami prostytutek na rurze. To były lekkie, łatwe i przyjemne komedie, ale w porównaniu z dzisiejszym chłamem wydają się arcydziełem: świetne scenariusze, błyskotliwe dialogi, inteligentna satyra na ludzką naturę i ówczesną rzeczywistość. Złośliwi twierdzą, że komuniści popełnili błąd, dbając o poziom edukacji i mediów, bo pierwsze pokolenie wychowane w tamtych szkołach i na tamtej telewizji nauczyło się samodzielnie myśleć, i gdy dorosło, obaliło komunizm. Kolejne władze nie chcą popełnić tego samego błędu. I coś w tym chyba jest. Próbowałem kiedyś oglądać jakieś seriale, ale stwierdziłem, że jeśli ktoś patrzy na to nawet przez kilka godzin w tygodniu, musi skretynieć, nie ma innej możliwości. A tak poza tym, jeśli szefowie TV twierdzą, że miliony tak bardzo chcą oglądać chłam, to dlaczego nie nadają tego chłamu na ZAKODOWANYCH, PŁATNYCH kanałach? Przecież zrobiliby świetny biznes. Zakodować np. takie "M jak miłość" które ogląda codziennie 7 milionów ludzi, i brać złotówkę od jednego odcinka (nie rezygnując, oczywiście, z reklam, bo jeśli lud tak kocha ten serial, to i reklamy obejrzy). Ile to będzie w miesiącu, panowie? Odpowiedz Link Zgłoś
henryk_49 Miecugow: Tabloidyzacja odbiorców niszczy media... 24.09.12, 08:30 Miecugow, to ten co żył z ubliżania , legalnie wybranemu przez naród , prezydentowi !? Odpowiedz Link Zgłoś