„Bez gaci, ale z Krzyżem w rękach”

17.10.12, 18:13
Polacy przebudźcie się!

W Katowicach powstał Ruch Obrony Krzyża w Polsce im. Św. Maksymiliana Marii Kolbe. Ruch ten rozsyła apel pt. Polacy przebudźcie się! Chodzi o obronę Krzyża zainicjowaną wydarzeniami sprzed pałacu prezydenckiego w Warszawie. Do akcji tej włączają się różne środowiska narodowe.

Mam przyjemność osobiście znać bratanka Św. Maksymiliana Marii Kolbe, znam także publicystykę Świętego dotyczącą zagrożeń dla zachodniej cywilizacji ze strony masonerii i żydostwa i szczerze wątpię, czy powyższą akcję poparłby sam jej patron.

Nie wiem, czy wszyscy zdajemy sobie sprawę, że wchodząc w akcję obrony Krzyża (krzyż jako symbol wiary i KK) stajemy także po stronie PiS i tej części hierarchii Kościoła Katolickiego, która (podobnie jak PiS) realizuje politykę pro USA. Biorąc udział w takiej akcji, a trudno ją oddzielić od popierania PiS, przyczyniamy się do utrwalania podziału polskiego społeczeństwa na dwa obozy: na obóz popierający PO i obóz popierający PiS. Rezultat akcji “obrony Krzyży” może być taki, jaki przedstawił w ostatniej scenie “Pińskiej szlachty” dziewiętnastowieczny dramaturg (szlachcic, katolik) W. Dunin-Marcinkiewicz: naiwni, łatwowierni, bezmyślni, podstępnie sprowokowani do walki między sobą obronimy Krzyż, zostaniemy z Krzyżem w rękach, ale zostaniemy z Nim bez „gaci”. I prawie tacy już dziś stoimy.

Żydostwo i judeomasoneria umiejętnie wmanipulowują Polaków w “obronę” Krzyża, podczas, gdy rzeczywisty konflikt i rzeczywista linia podziału znajdują się w innym miejscu. Faktyczny podział wygląda następująco: polski naród (to prawda, że ukształtowany przez religię katolicką i prawda, że ma to dobre, ale także i bardzo negatywne strony dla narodowego organizmu, dla trwania narodu i państwa) kontra żydostwo z PO i PiS realizujące antypolskie i antynarodowe polskie interesy całego światowego żydostwa.

Narodowy polityk winien wyprowadzić polski naród z pola walki, którą naszym kosztem i przeciw naszym narodowym interesom rozgrywa między sobą żydostwo zabiegające o ster rządów nad Polakami. I w takim kierunku winny iść narodowe akcje uświadamiające Polaków.

Niech pod prezydenckim pałacem Żyd z PO łeb rozbija Żydowi z PiS

i niech sobie wydzierają nawet Chrystusowy Krzyż – to nie nasza jest rzecz.

My potrzebujemy polskiej Polski i o taką trzeba się bić.

Naszym wrogiem jest PO i PiS

i cała reszta żydo-partii nie znaczących dla Polski nic.

Narodu nie może dzielić Chrystusowy Krzyż,

bo On nie jest i nie może być,

jakby chciał tego Żyd,

osią politycznej między nami gry.

Dariusz Kosiur
Fragmenty sztuki nagrane przez Tv WPS
http://<a href="www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=-lrrRv4kP5Q[/video]" target="_blank" rel="nofollow">www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=-lrrRv4kP5Q
    • andrzej.sawa Re: „Bez gaci, ale z Krzyżem w rękach” 17.10.12, 22:35
      Jesteś prymitywem - choć czasem masz rację,ale nie dzięki twojej mądrości,tylko przez przypadek,bo małpa klikając ma szansę napisać coś mądrego - małą,ale ma.
      • 54dek Re: „Bez gaci, ale z Krzyżem w rękach” 19.10.12, 18:25
        Za to ty synu, nie jesteś nawet prymitywem. A porównanie ciebie z małpą było dla niej wielką zniewagą, choć być może mentalnie i intelektualnie jesteś jej bliski.
    • jacek_x Re: „Bez gaci, ale z Krzyżem w rękach” 22.10.12, 05:27

      Po skazaniu forum publicystyka na banicje pozostal tutaj jeno niestrudzony felietonista Dariusz Kosiur.
      „Bez gaci, ale z Krzyżem w rękach” to bardzo charakterystyczny, niosacy wazne emecjonalne przeslanie felieton.
      Konstytucja marcowa z 1921 zniosla oficjalnie niektore przywileje i podzial polskich katolikow, zrownala w prawach potomkow Dunin-Marcinkiewicza i Jakuba Szeli.
      Teoretycznie pozostal podzial na bywalcow kosciolow i synagog. Pierwsi zdecydowanie dominowali na wsi wsrod producentow zywnosci, drudzy rywalizowali z chrzescijanami w miastach.
      Rywalizacje tych ostatnich przerwali niemieccy narodowi socjalisci najpierw ich izolujac w wielkomiejsich gettach a potem fizycznie likwidujac. Okupacje niemiecka prztrwalo niewielu bywalcow synagog, a i ci ktorzy przetwali opuscili Polske po wojnie. Pozostali spolonizowani ateisci, brali udzial w tworzeniu sowieckich porzadkow, a pozniej w konflikcie wewnatrz rzadzacej partii komunistycznej podzielonej na "Zydow" i "Chamow" przegrali, niektorzy wyjechali w 1968 roku.
      Pozostal juz praktycznie podzial polskiego spoleczenstwa na wiesniakow i miastowych, co trwa do dzisiaj.
      Charykterystyczny w tym podziale jest przypadek ronika ze wsi Popowo. Ochrzczony w Popowie (podobno nasikal do wody swieconej) pasl gesi i krowy, potem przeniosl sie jak wielu innych chlopow w czasie PRLowskiej industrializacji do duzego miasta i zostal elektrykiem w stoczni. Na poczatku lat siedemdziesiatych XX wieku mial ten elektryk "duze szczescie w totolotka". Tak przynajmniej twierdzil przynoszac do domu dochod z tajnego zrodla.
      W latach osiemdziesiatych zaangazowal sie w dzialanosc polityczna juz oficjalnie z Matka Boska w klapie.
      Wreszcie w latach dziewiecdziesiatych zostal nawet prezydentem panstwa.
      Rzadko sie zdarza aby pochodzacy z wsi robotnik przeskoczyl w czasie jednego pokolenia do tak zwanej elity spolecznej.
      Z punktu widzenia wspolczesnego wiesniaka takie cos nie moze sie zdarzyc, a poniewaz Polska rzadza jacys obcy ludzie, najczesciej "Zydzi", zostal wiec on "zdemaskowany" jako polski Zyd- Lejba Kohn.
      Przeszedl wiec ten rozpoznawalny w swiecie Polak szybka ewolucje na wielu plaszczyznach.
      Z pasterza krow i gesi, poprzez robotnika, dzialacza zwiazkowego, polityka, wysokiego ranga urzednika panstwowego zostal na koniec "Żydem" i jak sam sie przechwala, za jedno wystapienie publiczne zwane "wykladem" placa mu wiecej niz pan redaktor Dariusz Kosiur zarabia na swojej farmie przez caly rok.
      • 3.ndd Re: „Bez gaci, ale z Krzyżem w rękach” 22.10.12, 11:27
        Jacek , brawo !!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja