gate.of.delirium
26.10.12, 09:54
Gdy swego czasu pisałem o śmiesznej Rzeczpospolitej nr cuś około3, jako Bantustanie wrogim miejscowej ludności, niejeden z forumowiczów obrzucał mnie błotem, imputując mi komuchowatość czy też pisizm. Jednak diagnozę, którą od dłuższego czasu stawiam na FP odnośnie kondycji oraz funkcjonowania naszego państwa, w pełni potwierdza spojrzenie z zewnątrz.
Oto Polska widziana oczami gruzińskiej dziennikarki Ekateriny Lemondżawy, czyt.:
"Gruzińska dziennikarka: Opowiem całej Europie o polskim piekle
- Siedzę za kratami i myślę, że to miejsce - w Biblii nazywane piekłem - jest tutaj, w Polsce - napisała do nas Ekaterina Lemondżawa, gruzińska dziennikarka imigrantka z obozu dla uchodźców w Lesznowoli
Ze stu przyjeżdżających do Polski, szukających tu schronienia uchodźców, skaczących przez przepaści społeczne w swoich krainach fasadowych demokracji, 90 proc. rezygnuje z tego kraju. Problem to nie tylko warunki przebywania w tym więzieniu, w którym się znajdujemy. Świadomie używam słowa "więzienie", bo polskie zamknięte obozy dla uchodźców to miejsca, które rzeczywiście je przypominają.
Po aresztowaniu zaczęła się dla mnie prawdziwa podróż do piekła. Najpierw straż graniczna na lotnisku, potem w izolatce, a w końcu po 28 godzinach katorgi w więzieniu - wszędzie każą mi się rozbierać do naga. Wygląda na to, że szczególnie podoba im się studiowanie moich zakrwawionych majtek i patrzenie na mnie ociekającą krwią. Miałam wrażenie, że jestem im coś dłużna, tym służbom, i że nie chcę im tego oddać. Dlatego mnie karzą - słowami, czynami, podejściem [...]"
Więcej... wyborcza.pl/1,75478,12741561,Gruzinska_dziennikarka__Opowiem_calej_Europie_o_polskim.html#ixzz2AO81MPI2
I na koniec.
Czytałem niedawno wypowiedź jednego polityka od POyebów, jak zapluwał się krwią przelaną przez PiSdzielców w latach 2005-2007.
Dedykuję jemu oraz lemingom artykuł o losie Wojciecha Harrego Dąbrowskiego, czytaj:
"Głodówka w obronie godności
Emerytowany światowej sławy profesor historii sztuki od 2 sierpnia głoduje w namiocie przed Urzędem Miasta w Gdańsku. To protest przeciwko eksmisji na bruk jego ciężko chorej byłej żony.
Wojciech Harry Dąbrowski w latach 70. był gdańskim konserwatorem zabytków, później wyemigrował za granicę. Dwa lata temu dowiedział się, że jego była żona Ewa miała wylew krwi do mózgu. Natychmiast przyjechał do Polski [...]", więcej:
niezalezna.pl/31977-glodowka-w-obronie-godnosci
Wojciech Harry Dąbrowski zmarł wczoraj w nocy.
Panie Prezydencie Miasta Gdańska, Pawle Adamowiczu !
Moje gratulacje, jeszcze jeden problem ma Pan z głowy. No i kolejne mieszkanie komunalne może Pan, lub Pana współpracownicy, wykupić za grosze bez naruszenia wszelkich aktów prawnych... bo przecież przyzwoitość się nie liczy, cóż to w końcu takiego i ile jest warte na giełdzie...