Dodaj do ulubionych

Przez system eWUŚ dziecko dowiedziało się, że z...

18.02.13, 08:30
Droga redakcjo! Warto byłoby zmienić zdjęcie na takie bez imienia, nazwiska i nr PESEL na dokładkę :)
Obserwuj wątek
    • karolinamarcin Zdrowy rozsądek pilnie poszukiwany 18.02.13, 09:00
      niestety, od czasów Tuska zdrowy rozsądek jest na zmywaku w UK, skoro dzieciak jest ubezpieczony ze składki obecnych rodziców, co za idiota wpsiuje dane rodziców, którzy nie płacą skałdki ubezpieczeniowej na to dziecko? Znowu jakiś psychol chciał zaistnieć i wpisuje dane nieprawdziwe, dziecko jest dzieckiem rodziców, którzy je wychowują, a nie spłodzili jak jakieś bezmyślne trutnie- autor tego pomysłu powinien wylecieć z pracy i tyle- ZDROWY ROZSĄDEK PILNIE ZATRUDNIE W KANCELARII PREMIERA TUSKA :)
      • biperek Re: Zdrowy rozsądek pilnie poszukiwany 18.02.13, 09:16
        Oczywiście jak wszystko wina Tuska :) A nie przyszło ci do głowy, że to wina jakiegoś urzędniczyny, który zamiast wykonywać swoje obowiązki w ZUSie i uaktualnić dane, siedzi w necie i wypisuje głupoty na forum.
        System jako taki ma sens, bo w końcu uszczelni finansowanie służby zdrowia, bo wszystko będzie weryfikowalne. Jakby był wprowadzony 10 lat temu, to już by takich kwiatków nie było.
        Nie są winne komputery i systemy tylko ludzie, którzy z nich korzystają i nimi zarządzają. Po kiego grzyba przy dziecku lekarka głośno czyta, nie mogła po cichu zwrócić uwagę rodzicom, że dane się nie zgadzają?
        • karolinamarcin Re: Zdrowy rozsądek pilnie poszukiwany 18.02.13, 09:52
          a nie przyszło ci do głowy, że to ,,klasyczny''bład systemowy, nad tym urzędnikiem posadę ma jakiś kierownik, dyrektor, Prezes- Ktoś ich tam posadził- doczytaj komu podlega NFZ itd- urzędnik sam nie interpretuje poleceń, tylko je wykonuje, dostał polecenie, Ktoś klepną taką formę i ten urzędnik to wykonał- niby proste, ale od fejsbuka to już myśleniem i kojarzeniem ciężko prawda :)?
          A ja popieram ten system, dziwię się, że tym ,,fachocom'' zajęlo to 20 lat, żeby wpaść na pomsył, że jedna baza jest rozwiązaniem. Ale podobnie jak w każdej czynności są przyjmowane procedury, schematy ( nawet praca maturalna ma swój klucz), więc i Ktoś klucz wpisał do tworzenia tej bazy i tutaj pies pogrzebany, ale to nie wina systemu, tylko ,,fachowców'' obecnego Premiera - może BONI cos wie o tym :)
          • biperek Re: Zdrowy rozsądek pilnie poszukiwany 18.02.13, 10:19
            I tu pozwolę się również z tobą nie zgodzić. Dane do systemu są wprowadzane z jakichś wcześniejszych baz danych. Baza będąca podstawą dla systemu e-WUŚ była najprawdopodobniej nieaktualna lub nie zawierała (z założenia) informacji o przysposobieniu dziecka. Wina raczej nie leży po stronie twórców systemu e-WUŚ tylko wcześniejszych błędów.
            Nie jestem ślepym fanem obecnej ekipy. Jednak czytając i słuchając w mediach stawianych przez różne osoby zarzutów taaaaaaaaakiego kalibru, można dojść do wniosku, że w poważnych sprawach chyba nie ma się do czego przyczepić i trzeba wymyślać pierdoły.
            • karolinamarcin Re: Zdrowy rozsądek pilnie poszukiwany 18.02.13, 11:34
              no i strzelasz sobie w kolano, nie ma takiej opcji, że przy budowie nowego systemu nie ustalamy parametrów, nie można powierzać pracownikowi dowolności przy ustalaniu co jest ważne, a co nie, od tego są osoby zarządzajace, jak Ktoś budował tę bazę EWUŚ to doskonale wiedział z czego czerpnie, jeżeli myślisz, że kopiuj-wklej to jest metoda to jesteś w błędzie, klucz informacji do bazy EWUŚmusi być ustalony, jeżeli tego nie uczyniono, to mamy idiotów na stanowiskach kierowniczych w urzędach!!! EWUŚ nie jest kopią poprzedniej bazy, tylko ewolucją a ta wymaga modyfikacji, dlatego też cymbał zarządzjący tym projektem poszedł po najmniiejszej lini oporu czyli -KOPIUJ-WKLEJ- ale Ktoś tego cymbała tam posadził, więc z powrotem wracam do wątku Kto i kogo gdzie osadza...może BONI wie?
              • przechrztaimason Re: Zdrowy rozsądek pilnie poszukiwany 18.02.13, 11:51
                jeżeli on strzelił sobie wkolano, to ty odsterzeliłeś sobie wszystko poniżej pasa. czy ty naprawdę uważasz, że przy budowie ewusi aktualizowano wszystkie dane? To kilkadziesiat milionów pozycji. kto to miał robić? milion Chińczyków na zlecenie. Standardem, i to światowym, jest importowanie danych z poprzednich baz. Nikt nie bawi sie w przeglądanie i aktualizacje przy takich okazjach, bo pochłania to morze czasu, pieniedzy i pracy ludzkiej. To nie wpisanie kilku rybryk w Excelu.
              • biperek Re: Zdrowy rozsądek pilnie poszukiwany 18.02.13, 11:55
                Ale o co ci chodzi? W tym konkretnym przypadku w bazie e-WUŚ nie znalazła się informacja o przysposobieniu i nowych rodzicach przy konkretnym dziecku. (a tak na marginesie, to wydawało mi się, ze przysposabiane dziecko dostaje nowy PESEL) Osoba wprowadzająca dane do systemy (jaką metodą by się to nie odbywało) nie miała informacji na ten temat i tyle. Gdzie tu wina twórców systemu e-WUŚ? Problem polega na tym, że istniejące obecnie bazy danych są słabe, a e-WUŚ jest ich rozszerzeniem i powiela ich błędy.
                Jak chcesz być pewien, że twoje dane są aktualne wszędzie to musisz je samodzielnie weryfikować. Sam miałem sytuację kilka lat temu, że moje dzieci zgłoszone do ubezpieczenia nie pojawiły się w systemie. Mój pracodawca twierdził, ze to wina ZUSu, ZUS winę zrzucał na pracodawcę. Nowi rodzice pewnie byli pewni, że dziecko ma nowe papiery, ale nigdy tego nie sprawdzili i w tej konkretnej sytuacji dopiero to wyszło.
              • ratchen Re: Zdrowy rozsądek pilnie poszukiwany 18.02.13, 13:07
                @karolinamarcin
                Po pierwsze primo - merytoryka: Specjalista od wdrożeń i baz danych się znalazł, od razu widać, żeś fachura i siedzisz w tym temacie od lat - "nie ma opcji". "Ewolucja bazy danych' - to jest hicior.... słyszałem co prawda o ewolucji systemów, czy modeli baz danych, ale żeby sama baza danych sobie ewoluowała... a może to jest to brakujące ogniwo?

                Po drugie primo: fizyka i gramatyka: "cymbał zarządzjący tym projektem poszedł po najmniiejszej lini oporu" - nie ma czegoś takiego jak najmniejsza linia oporu, jest natomiast "linia najmniejszego oporu".

                Po trzecie primo - metafizyka: coś taki wybiórczy? idąc Twoim tokiem rozumowania - myślę, że to wina Pana Boga, a co się będziemy ograniczać, przecież nad Tuskiem też ktoś stoi i nad nim i nad nim...
      • cameel.m Re: A gdyby przeczytała z papierowej ewidencji? 18.02.13, 09:47
        A lekarka błędu nie popełniła. Według zasad korzystania z EWUŚ, świadczeniodawca ma obowiązek sprawdzić tożsamość osoby podającej nr PESEL do weryfikacji ubezpieczenia i ma robić to na podstawie okazanego dokumentu. W EWUŚ nie wyświetlają się dane osób ubezpieczających czy też opiekunów/rodziców. Po podaniu nr PESEL wyświetla się tylko imię i nazwisko osoby oraz status ubezpieczenia. W tym wypadku poprostu wyświetliło się poprzednie nazwisko dziecka - i nie ma tu żadnej winy lekarki że, chciała sytuację wyjaśnić. Informacja o zmianie nazwiska potrafi się "latami" przesyłać pomiedzy ZUS a Centralnym Wykazem Ubezpieczonych. Teraz pytanie do ministra Boniego, który odtrąbił sukces sytemu EWUŚ, w jaki sposób w takich przypadkach zagwarantować szybki i pewny przepływ informacji pomiędzy urzędami, aby do takich sytuacji nie dochodziło.
    • tslmkdc Przez system eWUŚ dziecko dowiedziało się, że z... 18.02.13, 09:10
      system systemem zapewnienia ze tylko dowód od 1stycznia a ja po tym czasie bylem 4 razy u lekarzy , jezeli wizyta dotyczy mnie to owszem tylko dowod a jezeli dzieci to za kazdym razem żądali legitymacji podbitej lub rmua moj dowod nie chcieli ,paranoja mimo ze konstytucja gwarantuje nieletnim dostep do lekarza panie mowia ze wlasnie dlatego ze tyul ubezp moze wynikac z 2 zrodel ustawowej lub mojej pracy ;) paranoja
    • lisa2 Przez system eWUŚ dziecko dowiedziało się, że z... 18.02.13, 09:23
      A jaki PESEL istnieje gdy dziecko znajduje się w sierocińcu? Czy na PESEL-u dyrektora/ki sierocińca?

      Ile osób może "wisieć" na jednym PESEL-u?

      Kto ponosi odpowiedzialność za błędne założenia systemu, źle zaprojektowany system, źle przeprowadzone testowanie systemu, za nieuwzględnienie dostosowania systemu do obowiązujących obecnie innych ustaw.

      Wszystko to powinno zostać przewidziane już w fazie tworzenia założeń do systemu i w fazie tworzenia projektu.
    • lukask73 Otczestwo 18.02.13, 09:37
      To wynika z bolszewickiego zwyczaju identyfikowania osoby po imieniu ojca (tak jak np. Włodzimierz Iljicz albo Józef Wissarionowicz). O kant stołu ten PESEL, jeśli nie można na nim polegać. PESEL miał jednoznacznie identyfikować osobę, nie zawierając jednocześnie żadnej informacji poza datą urodzenia. Okazuje się, że stuletnia tradycja imienia ojca ma się dobrze.
      • 45rtg Re: Otczestwo 18.02.13, 10:31
        lukask73 napisał:

        > To wynika z bolszewickiego zwyczaju identyfikowania osoby po imieniu ojca (tak
        > jak np. Włodzimierz Iljicz albo Józef Wissarionowicz). O kant stołu ten PESEL,
        > jeśli nie można na nim polegać. PESEL miał jednoznacznie identyfikować osobę, n
        > ie zawierając jednocześnie żadnej informacji poza datą urodzenia. Okazuje się,
        > że stuletnia tradycja imienia ojca ma się dobrze.

        1. Otczestwo jako takie to nie żadna bolszewicka tradycja tylko normalna kulturowa norma w Rosji. Doucz się, łosiu.
        2. Odwoływanie się do imienia ojca to naturalna metoda odróżniania ludzi w chyba wszystkich kulturach świata, zachodnich nie wyłączając. Doucz się, łosiu, co znaczy ibn, ben, JackSON, StefanOWICZ i tak dalej.
        3. Sam PESEL w systemie nie wystarczy, bo musi być też jakaś druga droga weryfikacji na wypadek jego pomylenia. Albo jak klient zapomni kartki z tym numerem. Dlatego dostęp do innych typowych danych jest niezbędny. Doucz się jak budowane są tego rodzaju systemy, łosiu.
              • 45rtg Re: A ty się doucz, łosiu, jak się rozmawia z lud 19.02.13, 23:40
                lukask73 napisał:

                > 45rtg napisała:
                >
                > > e teksty nieuków, ale jak zobaczą słowo "d*pa" to mdleją.
                > Uwielbiam takich, którzy główną treść zawierają w tej dupie.

                Twoja sprawa kogo uwielbiasz, acz jeżeli sugerujesz że coś takiego znalazłeś w mojej wypowiedzi do ciebie, to pozostaje mi odesłać cię z powrotem do podstawówki, łosiu funkcjonalny.

                > Bolszewicki, bo to bolszewicy narzucili do Polakom. Jakoś wcześniej nie mawiano
                > w Polsce „Rentgenie Alfonsowiczu”.

                Ty to się chyba lubisz błaźnić publicznie, co? Bredzisz jakby otczestwa w formie rosyjskiej były kiedykolwiek używane w polszczyźnie. Tymczasem ani nie są, ani nie były, ani nikt nie próbował nawet czegoś takiego wprowadzać.
                  • 45rtg Re: A ty się doucz, łosiu, jak się rozmawia z lud 20.02.13, 13:43
                    lukask73 napisał:

                    > > nie były, ani nikt nie próbował nawet czegoś takiego wprowadzać.
                    > Tak? To dlaczego milicjant, gdy wskazuję mu na ulicy sprawcę wykroczenia, pyta
                    > mnie najpierw o moje imię, nazwisko i imię mojego ojca?

                    Bo Janów Kowalskich są setki, ale takich co są synami Romana i Zofii to już znacznie mniej. Ponadto jest to podstawowa weryfikacja czy pokazujesz prawdziwy dowód. Normalna sprawa, tego rodzaju parametry sprawdzane są na całym świecie.

                    Aczkolwiek, łosiu, nie wątpię że racjonalne argumenty spłyną po tobie jak po kaczorze i pozostaniesz sobie w swoim światku frustrata który nie nawalczył się wystarczająco z "komuną". I teraz zaklinasz rzeczywistość słowami, mimo że "milicji" od ćwierćwiecza już nie ma, "otczestwo" nie ma nic wspólnego z imionami rodziców w danych osobowych, a "bolszewicy" wcale nam tego nie narzucali. To oczywiście głupie i niedojrzałe, ale nie jesteś jedyny; takich złamańców życiowych budujących patriotyczną osobowość na fikcji i rosyjskich słowach używanych dla zaznaczenia że coś jest ZUE plącze się po forach wielu.
                    Хер c тoбoй.
    • bzychnur Przez system eWUŚ dziecko dowiedziało się, że z... 18.02.13, 09:57
      "Kto będzie miał jeszcze do dostęp do konta? Lekarze. Pielęgniarka też? I kto jeszcze? Czy także rodzina? Rzecznik praw pacjenta proponuje, by chorzy mogli składać oświadczenia w tej sprawie. Bo takie rozwiązanie byłoby znacznym udogodnieniem zarówno dla pacjentów, jak lekarzy w sytuacji, gdy np. do szpitala trafiłby nieprzytomny pacjent."

      W zadnym wypadku nie zezwalac chorym na skladanie jakichstam oswiadczen!
      Jak homoseksualisci maja walczyc o ustawe o zwiazkach partnerskich jesli sie okaze, ze
      wszystko mozna zalatwic przez oswiadczenie, albo notoriusza?

    • fackir czy wszystko w tym kraju musi być fuszerką? 18.02.13, 10:08
      co nie zostanie usprawnione, unowocześnione ... zawsze okazuje się spierd...ne !!! tak jest od lat. i zawsze ale to zawsze dotyczy baz informacyjnych dla instytucji rządowych. tak jak i w tym przypadku nikt się nie zastanowił kto ma mieć dostęp do jakich danych. po co mu te dane, jak to się ma do istniejącego prawa i co z tego może wyniknąć.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka