O tragediach na Forum.

30.01.05, 11:24
Bardzo sluszna decyzja Redakcji: Nie poddawac dyskusji informacji o smierci
znanuch ludzi. Na wielu forach pojawiaja sie niestety "komentatorzy", ktorzy
przekraczaja wszelkie granice przyzwoitosci.Robia to w oparciu o anonimowosc
swoich nickow.
Na forach nieuniknione jest pojawianie sie osob o niskiej kulturze osobistej
lub poprostu niewyzytych malolatow lub osobnukow doroslych lecz kompletnie
infantylnych, ktore w sposob wulgarny probuja zwrocic na siebie uwage
bo...nic poza chamstwem i bezmyslnoscia nie maja do zaoferowania w
jakiejkolwiek dyskusji.
    • barbara7 Re: O tragediach na Forum. 30.01.05, 20:19
      Popieram, popieram, popieram. Też z przykrością czytam chamskie, wulgarne,
      nienawistne wypowiedzi. Jeśli ktoś nie może lub nie chce o zmarłych mówić
      dobrze, niech milczy. Czas żałoby należy uszanować.
      Pewnie, że przyjdzie czas na rzetelną ocenę, która i tak nigdy nie będzie
      jednoznaczna. Prawda ma wiele stron, a rzeczywistość wiele oglądów. Do oceny
      mają prawo jednak tylko Ci, którzy mają odwagę z imienia i nazwiska (własnego)
      się pod nią podpisać.
    • Gość: JVC Jestem za, a nawet przeciw.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 02:22
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34437,2518101.html
      Prawo fizyki mowi, ze kazdej akcji towarzyszy
      rownowazna, skierowana przeciwnie reakcja...

      Jestem rowniez przeciw bezpodstawnemu opluwaniu
      kogokolwiek zyjacego czy zmarlego, jednak to
      "uwłaczanie pamięci Zmarłych w okresie żałoby"
      w Polsce ma swoje powody. Bardzo prozaiczne -
      brak jawnosci i uczciwosci w polskim zyciu
      publicznym.

      Jak za dobrych czasow komuny w Polsce nadal
      propaganda kreuje "bohaterow" przez selektywne
      preparowanie ich zyciorysow i pomijanie niezbyt
      chwalebnych faktow. Takie bezkrytyczne adorowanie
      bohaterow predzej czy pozniej wywoluje reakje,
      nie oszczedzajac ich nawet po smierci, bo dzisiaj
      ludzie maja szeroki dostep do informacji, nie tylko
      tej propagowanej oficjalnie (tutaj nie chodzi wylacznie
      o oszczerstwa jak sugeruje artykul).

      A Polacy, w odroznieniu chocby od sasiadow, niewiele
      robia (poza gadaniem), aby rzetelnie rozliczyc sie
      ze swoja przeszloscia. Ilez to wykretnych opinii,
      "troski" o potenjalne ofiary blokuje archiwa PRL-u.
      Nic tak nie laczy wszystkich ugrupowan politycznych
      w Polsce jak strach i opor przed otwarciem tzw. teczek.

      Do niedawno gloszono, ze tylko niewielka grupa powinna
      sie tego bac; dzis mowi sie o setkach tysiecy agentow
      UB czy SB, czyli problem na skale naszych sasiadow.
      Czyzby sie obawiano sie, ze po otwarciu teczek okaze sie
      ze to pokojowy upadek PRL-u to pic i fotomontaz a
      tzw. Okragly Stol to byl kompromis miedzy ortodoksyjnymi
      SB-kami a liberalnymi agentami SB tworzacymi pozniej
      Solidarnosc.
      Insynuacje?? Moze a moze nie. Pozwolcie zatem to sprawdzic
      i nie blokujcie poznania prawdy.

      A dopoki spoleczenstwo nie pozna tej prawdy, zaden forsowany
      autorytet sie nie ostoi. Winny czy niewinny. Taka jest
      cena tej niejawnosci.

      Nikt nie moze zakwestionowac wkladu np. Jana Nowaka-Jezioranskiego
      w upadek komunizmu i powstanie III RP, ale czy kazdy by
      zaaprobowal jego metody postepowania. Czy kazdy zgodzilby sie
      na wspolprace z CIA czy administracjami USA, wyznajacymi zasade,
      ze cel uswieca srodki, wszystkie srodki.

      Niewatpliwie koncepcje i dazenia JN-J zwyciezyly. Mamy Polske
      z ustrojem i sojusznikami postulowanymi przez JN-J. Na jak
      dlugo trudno dzis przewidziec, bo nie brakuje ciemnych chmur.

      Ale czy obsypywany honorami i zabezpieczony materialnie
      (amerykanska emerytura, nagrody) czlowiek moze byc autorytem
      dla kogos, kto dzis, w niedzielny bardzo mrozny poranek gdzies
      tam na bazarze takim jak zdewastowany Dworzec Swiebodzki we
      Wroclawiu, wsrod torow i zwrotnic rozklada swoj kramik z
      uzywanymi rupieciami i probuje cos jeszcze sprzedac aby
      wiazac koniec w koncem.....
      Czy nie lepiej wspomina innego polskiego bohatera z przeszlosci,
      nie mniej slawionego w swoim czasie jakim byl chocby Feliks
      Dzierzynski....???

      Redakcja GW powinna wiedziec, ze zamykanie swojego
      forum dla "nieprawomyslych" na niewiele sie zda, bo
      postana jeszcze mury, slupy ogloszeniowe....
      Oni chyba zapomnieli o swoich metodach sprzed dwoch dekad...
    • Gość: jurek Re: O tragediach na Forum. IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 09:47
      Jerzy Urban się starzeje
      Najwyższy czas się zabezpieczyć
      • Gość: , Re: O tragediach na Forum. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 01:53
        .
    • Gość: Kazik Re: O tragediach na Forum. IP: 81.15.254.* 31.01.05, 23:29
      Popieram w całej pełni tę decyzję. Co prawda pewnie zaraz pojawią się głosy "a
      gdzie wolność słowa", ale dla pytających mam jedną odpowiedź: "jesteś na forum
      gościem, dostosuj się więc do zasad ustanowionych przez gospodarza, albo
      odejdź".
    • Gość: adversus Jedne komentarze grzeczne, inne niegrzeczne, np.: IP: *.crowley.pl 02.02.05, 15:59
      po Małachowskim: b. grzeczne, po Kuklińskim - kubeł pomyj.
      Czy dlatego że o Kuklińskim pisały chamy, to mamy nie cieszyć się wspomnieniami
      po Małachowskim?
      • forumromanum Re: Jedne komentarze grzeczne, inne niegrzeczne, 02.02.05, 20:09
        no i bardzo dobrze...ja bym poszedł jeszcze dalej...ścigać łobuzów...
        ja wiem ,że przykład " idzie z góy" (vide nasi politycy)ale chyba najwyższy
        czas wziąć odpowiedzialność za to , co się pisze i mówi...
    • roody102 Re: O tragediach na Forum. 03.02.05, 03:18
      Także popieram. Od dawna już omijam takie wątki a wręz przy takich okazjach
      staram się omijać Internet i publikacje czytać na papierze, żeby nie psuć sobie
      nerwów i chwili nie ujmować powagi.
      Dobrze się stało.
    • q_vw Re: O tragediach na Forum. 04.02.05, 01:05
      No wreszcie jakaś decyzja. Stek chamskich wpisów zaczynał szokować... Niekórym demokracja, wolność słowa kojarzą się z wulgarnym chamskim zezwoleniem na wszystko. otóż czas wreszcie zacząć mówić i pisać, że tak nie jest, że są zasady, przyzwoitośc i dobre wychowanie. Mozna jeszcze takim "cfaniaczkom" blokować IP... Przecież nigdzie nie powiedziano ani nie napisano, że wszystko jest dla wszystkich... Dziekuję za takie postanowienie, które przyjęła Redakcja.
    • viking2 Re: O tragediach na Forum. 04.02.05, 03:40
      Zaraz, zaraz. To chyba nie calkiem tak. Oczywiscie, ze nie mozna poddawac
      dyskusji informacji o smierci slawnych ludzi - jakichkolwiek ludzi - bo
      informacji o smierci nie da sie dyskutowac. Albo ktos umarl, albo nie i sam ten
      fakt nie podlega dyskusji. Niemniej jednak, wiele postow "posmiertnych", by tak
      je nazwac, zmienia sie w eulogie. Z natury rzeczy, forumowicze maja swoje opinie
      i swoje wlasne widzenie swiata, a takze tego co ow powszechnie znany czlowiek
      czynil, mowil, dokonal. Nie zawsze sa to opinie pochlebne i przemilczanie faktow
      z przeszlosci, czy to w okresie zaloby, czy po, nigdy niczemu nie sluzy. Kiedy
      umrze na przyklad general Kiszczak - z cala pewnoscia postac szeroko znana -
      ukrywanie faktu, ze byl szefem bezpieki w okresie stanu wojennego (a takze przed
      i po) naprawde nic nie pomoze tym, ktorzy kiedys doswiadczyli "czulosci" aparatu
      bezpieczenstwa. Jednoczesnie nie mam najmniejszych watpliwosci, ze kazda opinie
      mozna wyrazic w sposob nie uwlaczajacy ani pamieci zmarlego, ani
      wspoluzytkownikom forum. Kilkakrotnie juz zlapalem sie natomiast na refleksji,
      ze o czymkolwiek by nie zaczeto pisac, wczesniej czy pozniej zmieni sie to
      najpierw w pyskowke, a potem w zwykla awanture, w ktorej forumowicze obrzucaja
      sie nawzajem obelgami. Na marginesie, pomijajac kwestie kultury (lub jej braku),
      dyskusja na bazie obrzucania sie wyzwiskami jest zwyczajnym idiotyzmem. Czy
      naprawde ktokolwiek mysli, ze nazwanie mnie bydleciem, swolocza, kut...em i tak
      dalej zmieni moj tok myslenia i przekona mnie do kontrargumentow?
      W swoim poscie, Kazik przewiduje, ze zaraz pojawia sie "obroncy ucisnionych"
      wraz z ich wolnoscia slowa i przeciwstawia temu prosta zasade "jestes gosciem na
      forum, dostosuj sie do zasad". W zasadzie to calkiem sluszne, ale uwazam, ze
      polowiczne. Gospodarz forum - z definicji, z samego tylko faktu, ze to on (ona)
      prowadzi ten interes - posiada rowniez pewne, powiedzialbym, moralno-etyczne
      zobowiazanie. Nie jest nim tlumienie dyskusji, ale na pewno moze nim byc
      filtrowanie wypowiedzi. I wszystkie posty rojace sie od chu....w, ku...w,
      skur....now i tak dalej moga latwo znalezc prosta droge do smietnika, zamiast na
      strony forum.
    • galba To pod zejście Adama M.? 04.02.05, 16:28
      Lepiej już teraz zabronić krytyki szanownych zwłok bo jakby to zrobić jak już
      się Adasiowi zejdzie to jeszcze by ktoś uznał, że to trochę niesmaczne...

      G.
      • Gość: ejj Re: To pod zejście Adama M.? IP: 195.136.112.* 04.02.05, 18:28
        Zenujący jest poziom niektorych wypowiedzi i to na wszystkich forach. To
        ciekawy przyczynek badań na agresją u Polaków i o "braku środka" w wielu
        dyskusjach. Ale wyrzucanie wypowiedzi to cenzura. Zawsze boli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja