Za i przeciw konstytucji europejskiej

02.03.05, 18:02

Chyba większość ludzi jest świadoma skutków odrzucenia lub przyjęcia
konstytucji UE. Po co więc drążyć ten temat?

Może czas przejść do konkretów i pospierać się nad poszczególnymi zapisami
konstytucji UE? O ile nie przekracza to możliwości szanownego redaktorstwa.

A może poświęcenie parunastu godzin na zapoznanie się z projektem jest zbyt
wielkim kosztem uzyskania przychodów z klecenia wierszówek?


    • silesius.monachijski Przeciwko konstytucji europejskiej 02.03.05, 19:19
      Jestem obywatelem UE od lat, mieszkam w niemczech i bede glosowac przeciwko
      konstytucji. nie jest ona wynikiem sprawiedliwego i wywazonego kompromisu,
      uzwgledniajacego jednak przede wszystkim interesy wiekszosci Europejczykow.
      Konstytucja ta jz w przyjetej preambule pokazuje, kto komu przy jej ustalaniu i
      co dyktowal. Odrzucenie konstytucji nie oznacza, ze oznaczam UE.Oznacza przede
      wszystkim, ze brukselskie elity, w ramach poszanowania zasad demokracji,
      powinny sie liczyc ze zdaniem wiekszosci. I zachecam wszytskich przeciwnikow
      tej konstytucji, aby sie na glosowanie wybrali. To, co stalo sie w Hiszpanii,
      jest zenujace: 42 % uprawnionych do glosowania )a nich jeszcze ok 80 5=
      zadecydowalo za wszystkich pozostalych. Kto sie nie chce wypowiedziec, niech
      potem nie narzeka. A co do glosowania w Polsce, to dziwi mnie jedno: ponoc
      tlumaczony na polski traktat konstytucajny zawiera mnostwo razacych bledow. Czy
      w taki razie lepiej nie poczekac z glosowaniem, i najpierw te bledy popoprawiac?
      • maruda.r Re: Przeciwko konstytucji europejskiej 02.03.05, 19:38
        silesius.monachijski napisał:

        > Jestem obywatelem UE od lat, mieszkam w niemczech i bede glosowac przeciwko
        > konstytucji.

        **************************

        Jako obywatel Polski czy Niemiec?

        • eva15 demokracja a rozsadek 03.03.05, 01:01
          maruda.r napisał:

          > Jako obywatel Polski czy Niemiec?

          W Niemczech nie bedzie glosowania zadecyduje Bundestag (czyli ichni odp. Sejmu).

          Po doswiadczeniach z Hitlerem ustalono, ze lud nie zawsze wie, co dla niego
          dobre. Niemcy to taki dziwny kraj, ktory probuje sie uczyc z historii.
          • ethebor Re: demokracja a rozsadek 03.03.05, 07:49
            Rozumiem, Hitlera poparl lud ale parlament to juz nie?
            To chyba jakas nowa wersja historii ktorej ucza, zamiast uczyc sie z historii.
            A jezeli ze lud nie zawsze wie, co dla niego dobre to dlaczego laskawie zezwala
            mu sie jeszcze na wybor parlamentu.

            eva15 napisała:

            > maruda.r napisał:
            >
            > > Jako obywatel Polski czy Niemiec?
            >
            > W Niemczech nie bedzie glosowania zadecyduje Bundestag (czyli ichni odp. Sejmu)
            > .
            >
            > Po doswiadczeniach z Hitlerem ustalono, ze lud nie zawsze wie, co dla niego
            > dobre. Niemcy to taki dziwny kraj, ktory probuje sie uczyc z historii.
        • efg Ja mysle że jako Europejczyk, popieram go. 03.03.05, 17:30
      • fajka2 Re: Przeciwko konstytucji europejskiej 03.03.05, 01:29
        A jeżeli Niemcy zagłosują na tak, Ty w Niemczech pozostaniesz? A gdyby się tak
        nieszczęśliwie złożyło, że Polacy zagłosują na nie to wrócisz do Polski? A może
        wyemigrujesz z Europy? Niby co jest w tej konstytucji takiego, co nie uwzględnia
        interesów większości Europejczyków? Czyje zatem interesy uwzględnia? proszę o
        odpowiedż.
        • efg Kto z nas wie na co mamy głosować ? 03.03.05, 17:38
          Tekst jest ponoć długachny i skomplikowany, jak umowa z bankiem.... Moze jeszcze
          małymi literkami i źle przetłumaczony na polski. Ma zniechecic do czytania
          widocznie.
          Ja tylko słyszałem z wypowiedzi Kacz.. w sejmie że sądy unijne maja byc ponad
          narodowymi. Nie bardzo mi sie to podoba.
          Tylko ze nieprzyjecie konstytucji w jakims kraju nie znaczy ze chce ona z unii
          odejść, po prostu trzeba by wtedy zmienic ją. Tylko tyle.
        • toma9 Re: Przeciwko konstytucji europejskiej 03.03.05, 19:26
          Niby co jest w tej konstytucji takiego, co nie uwzględni
          > a
          > interesów większości Europejczyków? Czyje zatem interesy uwzględnia? proszę o
          > odpowiedż.
          DROGA FAJKO 2
          Tak sie nieszczesliwie sklada ze jezeli chodzi o "interesy " to akurat akurat
          nie beda one uwzgledniane lub raczej brane pod uwage indywidualnie jak
          dotychczas to sobie stara kazdy "kraik" zrobic.
          Poza szkolnictwem zadna dziedzina ( lacznie z armia )obojetnie w
          ktorym "kraiku" nie bedzie juz podlegac pod jego wlasny rzad, lecz
          pod "Brukselke"
          Wyobraz wiec sobie ze jezeli "kraiki" z wieksza liczba glosow zadecyduja zeby
          np. "kraik- Polska" placil dwa razy tyle podatku wiecej to oczywiscie nie
          bedzie gadania tylko ty miedzy innymi bedziesz ten mosiala podateczek placic ,a
          dopilnuja tego oddzialy wojsk europejskich gdybys zechcial sie burzyc :-))
          Dlatego tak waznym jest przed powiedzeniem "tak " miec pewnosc ze ma sie ze
          soba w "unii" silnych przyjaciol, ktorzy beda stanowic zapore przed tego
          rodzaju idiotyzmami.A jezeli sie niema ,to coz, lepiej powiedziec " nie" niz
          pozniej pluc sobie w brode ,a na wycofanie juz bedzie za pozno.

        • konrad_myslik Zapraszam do sprawdzenia poczty. 28.03.05, 01:44
    • wasylzly Re: Za i przeciw konstytucji europejskiej 02.03.05, 19:56
      zgadzam sie z Twoim postulatem,walkowanie tematu juz nic nie da, w Brukseli
      coraz glosniej sie mowi, ze kraje ktore odrzuca Konstytucje w proponowanej
      formie, beda zapytane, czy chcecie opuscic Unie. Wtedy naprawde bedzie trzeba
      bedzie jasno sprecyzowac odpowiedz.
      Przeciez trudno bedzie sie Unii kierowac egocentrycznymi pogladami malo
      znaczacych panstw, taryfa ulgowa dla "nowych" sie skonczyla, albo ciagniecie
      solidarnie wozek Unii politycznie i gospodarczo, albo fora ze dwora.
      • piotr.ny to po co to referendum konstytucyjne??? 02.03.05, 20:04
        skoro ci ktorzy zaglosuja przeciw, uslysza "fora ze dwora". Czyzby obywatele
        Unii nie mieli prawa do wypowiedzenia sie czy chca jakis przepis czy nie?
        • wasylzly Re: to po co to referendum konstytucyjne??? 02.03.05, 20:31
          IHMO wszystkie zainteresowane strony mialy dostatecznie duzo czasu, aby stworzyc
          odpowiednia agende wsrod swoich spoleczenstw i wynegocjowac warunki
          najdogodniejsze dla swojego spoleczenstwa. O przyjeciu Konstytucji bedzie
          decydowala wiekszosc, jak w kazdych demokratycznych wyborach. Ci co odrzuca
          Konstytucje, beda musieli sie podporzadkowac wiekszosci, albo poprostu zrezygnowac.
          Konstytucja jest fundamentem Unii, musi zostac przyjeta, albo podwazy sie
          celowosc istnienia tego zwiazku, jak kazda Konstytucja jest tylko zarysem
          podstawowych praw i obowiazkow, do tego bedzie jeszcze cala masa uzgodnien i
          poprawek, tak ze sa otwrte wszystkie furtki, zeby kazdy kraj mogl przyjac
          przepisy wykonawcze w najdogodniejszej dla siebie formie.
          Ale trzeba sie w koncu zdeklarowac, jestem za Unia, jestem za jej Konstytucja,
          taka jest deklaracja woli. Zadnych polgwizdkow i nastepnych polemik i
          przetargow, albo robimy to teraz albo nigdy. Kto jeszcze nie rozumie
          dobrodziejstwa z przynaleznosci do wspolnoty europejskich narodw, to sorry, jest
          sam sobie winien.
          • pjpb Re: to po co to referendum konstytucyjne??? 02.03.05, 21:28
            'wynegocjowac warunki najdogodniejsze dla swego spoleczenstwa'... taaak.
            wydawalo mi sie ze dostalismy do reki tekst i powiedziano nam 'take it or leave
            it'. uwazam ze przyklad preambuly choc nie najwazniejszy jest znamienny: francja
            oznajmila ze nie i po rozmowie. tyle tytulem negocjacji.
            jesli chodzi o potrzebe konstytucji... coz potrzebna jest ona psu na bude. dla
            sprawego dzialania silnie wskazana jest modyfikacja ukladu nicejskiego liczenia
            glosow - chociaz biorac pod uwage biurokracje brukselska i forsowane regulacje
            wcale nie jestem pewien czy usprawnienia sa potrzebne. cala reszta to proba
            forsowania wygodnego dla francji i niemiec superpanstwa federalnego [ciekawe kto
            bedzie faktycznie takim tworem rzadzil...]. biorac pod uwage rozmaitosc
            interesow w ramach unii opcjonuje za zatrzymaniem sie na obecnym etapie na
            wspolnej przestrzenii gospodarczej [unia celna i monetarna] i uwazam ze obecny
            projekt konstytucji to nic innego niz efekt doskonalej wspolpracy francji i
            niemiec ktore wierza ze razem w unii beda graly pierwsze skrzypce. z
            niecierpliwoscia czekam na przystapienie turcji bedac swiecie prekonany ze albo
            to nie nastapi albo konstytucja zostanie zmianiona aby bron boze turcy nie
            zyskali wystarczajaco duzo politycznej sily aby sie liczyc w rozgrywkach z
            francuzko-niemieckim duetem. zreszta poczekamy - jesli sie w niemczech zmieni
            wladza moze sie okazac ze francuzi sami na siebie przygotowali bata ktory im za
            nich zrobi porzadek z nieokielznanym socjalizmem i wladza zwiazkow zawodowych.
            raczej jednak w socjalistycznej europie z antysocjalistyczna krucjate watpie
            • wasylzly Re: to po co to referendum konstytucyjne??? 02.03.05, 22:12
              jak zapewne pojmujesz, nie ma na swiecie instytucji doskonalej, bez biurokracji,
              gdzie zaspokojone sa potrzeby wszystkich uczestnikow. Bruksela nie jest
              instytucja doskonala, ale jest nasza, wspolna europejska, kazdy z 25 krajow moze
              tam jechac, spotkac sie z innymi przedstawicielami panstw, nie ma potrzeby
              czekac na oficjalne wizyty panstwowe, lub prowadzic rozlegla polityke
              zagraniczna, tam kazdy z 25 krajow jest u siebie, ze socjalistyczna?, bo sama
              demokracja zalada, prawo kazdego czlowieka do godnego zycia, nikt tu niema
              zamiaru zmieniac zasad rynku, ale dla pokoju w Europie nalezy wygladzac te
              roznice dochodowe, dlatego tez Polska dostaje z Unii miliardy Euro. Niemcy i
              Francja chca rzadzic? Maja do tego jaknabardziej prawo, oni stworzyli Unie, dla
              niej wyzbyli sie narodowych walut /najbardziej znaczacych na swiecie /, oni sa i
              beda najwiekszymi platnikami netto. Tu w Europie tez, naprzekor zapedom
              socjalistycznym rzadzi przede wszystkim kasa i nalezy to w calej rozciaglosci
              respektowac. Unia istnieje juz paredziesiat lat, jej zasluga jest podniesienie
              standartow zycia w Grecji, Portugalii,Irlandii, czy w koncu Hiszpanii, bez
              wieloletniej pomocy finasowej z Unii, kraje te znajdowalyby sie w koncowce
              krajow Europy, to samo Unia dzisiaj proponuje tym ktorzy na wlasna prosbe i za
              pomoca wieloletnich staran dostali sie do grona uprzywilelejowanych gospodarczo
              i cywilitzacyjnie. Kto dzsiaj jeszcze watpi, narzeka, zastanawia sie nad
              podzialem sil w Unii, ten zrobil falszywy krok. Jeszcze jest szansa sie wycofac,
              najlepiej przegrac sobie myslowy scenariusz, jakie perspektywy ma Polska,
              wycofujac sie z Unii? W tym przypadku, zycze wszystkim sceptykom Unii
              przyjemnych snow.
              • maruda.r Re: to po co to referendum konstytucyjne??? 02.03.05, 23:26

                W tej chwili spora część naszych polityków próbuje dowieść, że powiedzeniu 'tak'
                (referendum akcesyjne), uda się przywrócić Polsce ciekawy status: żonkosia,
                który małżeństwo traktuje na zasadzie pralni i jadłodajni, bez konieczności
                dokładania się do budżetu. Ba, bez konieczności robienia czegokolwiek w
                interesie nowej rodziny.

                Przyjmując konstytucję UE, możemy z UE wystąpić. Gwarantuje to właśnie sama
                konstytucja. Rozwód jest więc możliwy - ale z koniecznością przeprowadzenia
                sprawy rozwodowej.

                A o tym, że konstytucja unijna powstanie, wiedzieliśmy wcześniej - przed
                referendum. Nasi politycy podchodzą do życie w ciekawy sposób - na zasadzie
                klienta, który zamówił wymianę hydrauliki za określoną cenę i po dokręceniu
                ostatniej rurki zaczyna się targować z wykonawcą i szuka błędów formalnych na
                fakturze. Przypominam, że nasz udział w konstrukcji konstytucji ograniczał się
                do krytyki preambuły. Ponadto, konstytucja jest efektem jakiegoś kompromisu,
                swego rodzaju umową, której warunki przedstawia strona silniejsza. Tak jest w
                życiu i w polityce.

                Jeżeli uważamy, że konstytucja nam nie odpowiada, to możemy ją odrzucić. Ale, do
                cholery, co konkretnie nam nie odpowiada?

                • wasylzly Re: to po co to referendum konstytucyjne??? 02.03.05, 23:52
                  otoz to, zdecydowana wiekszosc ludzi UE nie widziala Konstytucji na oczy, nie
                  wie o co tam chodzi, sam osobiscie nigdy jej nie bede czytal, bo to co tam stoi
                  w preambule, czy paragrafie §567 i tak nie zmieni mojego zycia, ilez to ludzi
                  zna swoje Konstytucje narodowe? ale zadje sobie sprawe, ze ten akt, jakiby nie
                  byl jest wazny dla znaczenia UE na swiecie, kazdy kto go nie poprze oslabia
                  nasza pozycje i oddala cele na dlugie lata, jak np. zdobycie miana najwiekszej
                  potegi gospodarczej swiata. Mam zaufanie do zarzadzajacych Unia, bo nigdy nie
                  zawiedli, czy oszukali, dlatego jestem bezwarunkowym przyjeciem Konstytucji.
                  • niezapowiedziany Re: to po co to referendum konstytucyjne??? 03.03.05, 00:56
                    "sam osobiscie nigdy jej nie bede czytal, bo to co tam stoi w preambule, czy
                    paragrafie §567 i tak nie zmieni mojego zycia"

                    "ale zadje sobie sprawe, ze ten akt, jakiby nie byl jest wazny dla znaczenia UE
                    na swiecie, kazdy kto go nie poprze oslabia nasza pozycje i oddala cele na
                    dlugie lata, jak np. zdobycie miana najwiekszej potegi gospodarczej swiata."

                    piekne! nie znam, ale wiem, ze dobre i wazne :) cudne!
                    • wasylzly Re: to po co to referendum konstytucyjne??? 03.03.05, 01:11
                      no szkoda ze nie zacytowales ostatniego zdania, ja mam zaufanie do
                      zarzadzajacych i to mi wystarcza, na opdowiednim poziomie ,zrozumiesz co to jest
                      zaufanie do wladzy. Nie wszedzie obowiazuja polskie zesady gry, czyli robienia z
                      obywateli ostatnich durnow. Co ty robisz, to jest twoja sprawa
              • pjpb Re: to po co to referendum konstytucyjne??? 03.03.05, 18:00
                polecam przyklad usa :-P konstytucja wraz z poprawkami jest krotka prosta i
                zrozumiala dla obywateli. sa programy w telewizji ktore w sposob prosty i
                ciekawy tlumacza wszystkie po kolei wraz z interpretacja. wladza jest delegowana
                w dol gdzie tylko jest to mozliwe - hrabstwa maja duza autonomie [do tego
                stopnia ze sa hrabstwa w ktorych prohibicja nigdy nie zostala zniesiona]. prawo
                obywateli do godnego zycia jest gwarantowane przez wolnosc gospodarcza. dzieki
                temu o ile ludzi biednych sa rzesze, o tyle nedza jest czesciej wynikiem pewnego
                wyboru niz sytuacji. co zas unia europejska proponuje? konstytucja - ktora
                trzeba przyjac na 'zaufanie do rzadzacych' [sic!] - o powszechnej znajomosci i
                zrozumieniu nie ma mowy skoro nawet przez tego gniota tlumacze z obowiazku nie
                dali rady przebrnac bez razacych bledow w przekladach. centralizacja wszystkiego
                co sie da, reglamentacja i standaryzacja, urzedowe pilnowanie 'godnego zycia'.
                nic dziwnego ze usa sie rozwija 2x szybciej niz ue - a czynnik 2 jest glownie
                wynikiem preznosci gospodarek mlodej unii niz specjalistow od powszechnej
                szczesliwosci z niemiec i francji.
            • fajka2 Re: to po co to referendum konstytucyjne??? 03.03.05, 00:15
              nie jestem w stanie przeczytac Twoich wynurzeń ale mam pytanie. Jaki zapis
              konstytucji europejskiej zagraża polskim interesom i dlaczego? Oczekuję na
              odpowiedź.
              • niezapowiedziany Re: to po co to referendum konstytucyjne??? 03.03.05, 01:01
                ja nie wiem czy zagraza. wiem, ze wchodzilismy do Unii przy zapisach traktatu z
                Nicei - mielismy okreslona pozycje polityczna, ktora miala byc zabezpieczeniem
                naszych interesow i sila w przyszlych negocjacjach dot. okraslania warunkow
                uczestnictwa w UE. traktat z Nicei nie wszedl jeszcze w zycie, a doszlo do
                zmian zasad w trakcie gry. w konstytucji nasza pozycja jest slabsza niz w
                trkatacie. i dlatego bede glosowal przeciw. nie zmienia sie regul w trakcie
                gry. nasze niektore ustepstwa w negocjajach akcesyjnych byly czynione wlasnie
                za przyznane glosy w traktacie z Nicei. Teraz w ramach postepowosci i
                europejskosci mamy wyrzec sie zaplaty za nasze ustepstwa (czyli de facto i de
                jure ustapic za frajer). dziekuje, ale nie jestem naiwny. a ponad wszystko nie
                lubie jak sie tak ze mna pogrywa.
                • fajka2 Re: to po co to referendum konstytucyjne??? 03.03.05, 01:21
                  to co napisałeś to nie jest prawda. Jakie były zapisy z Nicei? Wiesz? Miały one
                  moc prawną? Wiesz? Zależy Ci na silnej pozycji Polski W UE? Rozumiem, że tak.
                  Chcesz odrzucicić konstytucję? Twoje prawo. Odrzucimy i co? Będziemy przez to w
                  UE silniejsi? Polityka nie polega na tym, żeby było jak chcemy, ale na tym, aby
                  w istniejących warunkach utargować dla siebie maksimum. Co utargujemy odrzucając
                  konstytucję? Będzie jakaś inna, nowa, taka jaką chcemy? My,a co reszta Europy?
                  Nie chcesz ustępować? Nie ustępuj, tylko nikt na Ciebie ( a na nas Polaków przy
                  okazji), nie zwróci uwagi. Europa sobie konstytucję uchwali, a my będziemy się
                  mogli za przeproszeniem w de pocałować
                • rs_gazeta_forum Re: to po co to referendum konstytucyjne??? 03.03.05, 01:30
                  do niezapowiedzianego:
                  Piszesz, że doszło do zmian zasad w czasie gry odnosząc się do zapisów
                  nicejskich. To nieprawda, traktat w Nicei miał konkretne ramy czasowe, w jakich
                  ma obowiązywać - i nikt w Europie nie zamierza tego podważać. EUkonstytucja ma
                  właśnie uporządkować stan po zakończeniu obowiązywania ustaleń z Nicei - bodajże
                  po r. 2011.
              • pjpb Re: to po co to referendum konstytucyjne??? 03.03.05, 18:21
                poniewaz dlugie me posty wydaja sie byc nieczytelne ten bedzie krotki:
                - czy ktos zna traktat - czy tez raczej wie z mediow ze jest dobry/zly
                - oprocz usprawnienia procesu decyzyjnego co z traktatu jest potrzebne do
                sprawnego funkcjonowania unii
                - czy poparcie dla idei integracji europejskiej jest rownowazne z bezkrytycznym
                akceptowaniem takiej wersji ktora jest akurat forsowana przez francje i niemcy
                - czy istnieje wspolnota interesow i wizji krajow unii europejskiej dajaca
                przeslanki do stworzenia z nich kraju federacyjnego
              • konrad_myslik Zapraszam do sprawdzenia poczty 28.03.05, 01:44
        • fajka2 Re: to po co to referendum konstytucyjne??? 03.03.05, 00:05
          jasne, ale wszyscy
    • fajka2 Re: Za i przeciw konstytucji europejskiej 03.03.05, 00:20
      KTO Z WYPOWIADAJĄCYCH SIE NA TYM FORUM CZYTAL EUROPEJSKA KONSTYTUCJE?
      • rs_gazeta_forum Prze/Czytanie eurokonstytucji 03.03.05, 01:04
        Ja czytałem. Byłbym skłamał, gdybym napisał, że dokładnie zapoznałem się z całą
        - włączono do niej mnóstwo już istniejących uregulowań, i prawdę mówiąc są one
        dla mnie nudne ;-).
        Ale rzeczywiście nie znalazłem tam niczego, co powodowało by, że czułbym się źle
        we własnym państwie i Unii.
        Ja będę głosował za przyjęciem konstytucji - i choć nie jest to głosowanie
        za/przeciw członkostwu w UE, to rzeczywiście jest to trochę plebiscyt za dalszym
        kierunkiem uczestnictwa każdego głosującego państwa w tym związku.
        Nie sądzę, że odrzucenie traktatu spowoduje konieczność opowiadania się za
        dalszym członkowstwem - po prostu faktem stanie się Unia dwóch prędkości, a my,
        jeśli będziemy przeciw, znów będziemy w ogonie.
        Unia dwóch prędkości będzie prostym rozwiązaniem wyłączającym hamulcowych z
        procesu podejmowania decyzji, będzie też niezłym powodem do ograniczania
        świadczeń państw bogatszych dla nas między innymi (i przede wszystkim).
        I oczywiście wtedy p. Myślik i Rokita albo śmierć i reszta będą protestowali
        pewnie przeciw nierównemu traktowaniu - ale nie będą na pewno mówili, że to z
        powodu tego, jaki głos wydali, gdy mieli jeszcze okazję mówić głośno i być
        wysłuchani.
      • toma9 Re: Za i przeciw konstytucji europejskiej 03.03.05, 19:44
        fajka2 napisała:

        KTO Z WYPOWIADAJĄCYCH SIE NA TYM FORUM CZYTAL EUROPEJSKA KONSTYTUCJE


        Odpowiedzialem ci juz na wczesniejszy "post" fajka, rzucasz haslo no to
        ci odpowiem ze przeczytalem, w wersji francuskiej przed majowymi lub czerwcowym
        referendum.
        Nie jest prawda to co wypisujesz ze mozemy sie pocalowac w dupe jezeli
        wiekszosc powie nie.Nie takie kraje, mam na mysli Szwecje ,Danie,czy
        GB,niejednokrotnie powiedzialy merci, na niby wspaniale oferty.Nikt nic nam nie
        zrobi ,ani nam nic sie nie stanie, fajko.potrzeba troche szerszych horyzontow
        zeby to pojac , anie zasciankowego umyslu.
        A propos, skoro juz sie wypowiedam to byc moze tym zabojadom wcale tak gladko
        nie przejdz to "tak ",jezeli chcialbys wiedziec to biedne czyraczysko zalamuje
        rece poniewaz ostatnie sondaze pokazuje za bardzo niska mozliwa frekfencja i ze
        nawet ci co pojda do urn glosowac nie sa calkiem zgodni na sterowanie
        scentralizowane.Jezeli marzy ci sie drugie ucccp to no coz przynajmniej na
        kozystnych warunkach

        uszanowanko
    • fajka2 [...] 03.03.05, 00:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • eva15 wywazanie zamknietych drzwi 03.03.05, 00:43
      Mysle, ze warto 2x pomyslec, zanim sie konstytucje odrzuci. Maruda slusznie
      wskazuje, ze Polska probuje caly czas byc beneficjentem bez zadnych zobowiazan
      wobec "nowej rodziny". Oczekuje tez wsparcia finans. dla Ukrainy, bo do tego
      sprowadza sie zadanie szybkiego stowarzyszenie tejze z Unia. Nikt sobie nie
      zadaje trudu zapytac, kto za te fantazje ma zaplacic?

      Ciagla postawa roszczeniowa, a la "skok na kase", nie uchodzi wiec uwadze
      Berlina, Paryza i nawet Londynu. Madryt ustawil sie stosownie do sytuacji i
      opuscil koalicje z Polska. Nie znajdzie sie innego chetnego w to miejsce. Nie
      wiem, czy powoli nie powstaje sytuacja, w ktorej polskie oprotestowanie
      konstytucji EU nie bedzie przyjete z (ukryta) ulga.

      Polska wykazuje zdolnosc destrukcyjne w unijnym domu: zachowawczy i
      nierewolucyjni Unici sadzili, ze stworzyli przez dziesiatki lat rozsadna i
      stabilna, bo oparta na madrym kompromisie konstrukcje. Mysleli, ze zamkneli na
      "amen" rozne destrukcyjne dzwi. Polska pokazuje, ze drzwi te mozna i nalezy
      wywazac. Tak dzielnym i walecznym zachowaniem Polska wymusi na wystraszonej
      Unii szukanie nowych rozwiazan. W jezyku polskiej dyplomacji bedzie sie to
      nazywac zdrada Zachodu wobec polskich zywotnych interesow. Za czas jakis
      niewinna dziatwa szkolna uczyc sie bedzie o tym, jak to wstretna Unia Polske
      zdradzila/sprzedala itd....
      • rs_gazeta_forum Re: wywazanie zamknietych drzwi 03.03.05, 01:10
        Evo, zacząłem pisać swoją opinię (jest wyżej) zanim twoja się pokazała - piszę
        to, byś nie sądziła, że ściągałem :-)
        • eva15 Re: wywazanie zamknietych drzwi 03.03.05, 01:30
          rs_gazeta_forum napisał:

          > Evo, zacząłem pisać swoją opinię (jest wyżej) zanim twoja się pokazała - piszę
          > to, byś nie sądziła, że ściągałem :-)

          staram sie nie oceniac pochopnie. Milo, ze nadajemy na podobnych falach, pzdr.
      • niezapowiedziany Re: wywazanie zamknietych drzwi 03.03.05, 01:10
        > Madryt ustawil sie stosownie do sytuacji i opuscil koalicje z Polska.

        Madryt ustawil sie stosownie (a raczej nie stosownie), ale na pewno w zwiazku z
        zamachem w metrze z 11 marca.

        > Mysleli, ze zamkneli na
        > "amen" rozne destrukcyjne dzwi. Polska pokazuje, ze drzwi te mozna i nalezy
        > wywazac.

        To zle mysleli (kto tak w ogole? ojcowie zalozyciele? kraje 6tki?), a podczas
        negocjacji z krajami ktore wchodzily przed nami powinni sie przyzwyczaic, ze
        oparta na kompromisie konstrukcja nie moze byc zachowawcza. ale wlasnie w tym
        tkwi problem. poza tym nie jest tak, ze stare kraje unii tak bardzo nam
        charytatywnie pomagaja. po pierwsze jestesmy rynkiem zbytu, a doplaty na
        rozwoj? - lepiej handluje sie z krajem rozwinietym niz z zacofanym. nie wierze
        w altruizm w biznesie. oczywiscie Polska na tym korzysta, ale stara UE tez,
        wiec nie mowmy, ze jestesmy jak ten kopciuszek, co go tylko z litosci czy
        solidarnosci przygareli. jesliby tak bylo Ukraina juz bylaby w UE (chocby z
        powodu solidarnosci spolecznej).
    • rs_gazeta_forum Re: Za i przeciw konstytucji europejskiej 03.03.05, 01:22
      maruda.r napisał:
      > Chyba większość ludzi jest świadoma skutków odrzucenia lub przyjęcia
      > konstytucji UE. Po co więc drążyć ten temat?
      > Może czas przejść do konkretów i pospierać się nad poszczególnymi zapisami
      > konstytucji UE?

      Nie sądzę, by większość ludzi jest świadoma skutków odrzucenia lub przyjęcia
      konstytucji UE. Sam zresztą w nastepnych postach zacząłeś omawiać ten temat, a
      nie poszczególne zapisy. I dobrze to zresztą zrobiłeś, i tak trzeba czynić aż do
      referendum.
      A spierać się nad zapisami? Przecież ich nie zmienimy przed referendum.
      Oczywiście same zapisy trzeba tłumaczyć w miarę potrzeby i rozwoju dyskusji.
    • lisek2005 SZCZODRZY I SKĄPCY-ILE DOCHODU DLA PAŃSTW BIEDNYCH 03.03.05, 06:56
      psz.pl/content/view/1011/2/
    • mozart Czy ktos zna tesc KE? 03.03.05, 11:19
      Bo ja nie. A chcialbym sie czegos wiecej dowiedziec zanim zaglosuje.
      • rs_gazeta_forum Re: Czy ktos zna tesc KE? 03.03.05, 11:41
        To ściągnij sobie i przeczytaj ;-)
        A poza tym podobne pytanie było wyżej.
    • toja3003 konstytucja to za mało, trzeba nam szybko do euro! 03.03.05, 16:31
    • pablo63 TAK DLA EU KONSTYTUCJI!!!!!!!!!! 03.03.05, 17:53
      Unia rządzi Unia radzi Unia nigdy cię nie zdradzi

      Pzdr pablo
    • ziutek75 Konstytucja TAK. Dla talibów NIE 03.03.05, 19:37
      "Nie będą natomiast głosowali za ratyfikacją przez Polskę europejskiej
      konstytucji. Z różnych powodów. Na przykład, bo w preambule zabrakło odniesienia
      do Boga i nie przywołano tradycji chrześcijańskich."

      Mnie i wszystkim Myslacym ludziom na kant dupy jest potrzebna wzmianka o
      jakichs "wartosciach" Swietej Inkwizycji w konstytucji UE...

      Takich "tradycji" raczej trzeba sie wstydzic...

      Zdaje sobie natomiast sprawe, ze dla Czarnych jest to istotne...
      Pod pretekstem, ze konstytujca zawierac bedzie jakies odniesienia do tych tzw.
      "wartosci" beda mogli znowu siegac brudnymi lapami po Wladze i kase...

      Niedoczekanie ich !!!

      Jak ktos uwielbia tradycje inkwizycyjne to niech sie pofatyguje do pierwszego
      lepszego kosciolka...
      Tam tego dalej jeszcze nauczaja...

      Oto fragmenty z ich "swietej Tradycji"

      Inigo de Loyola, "Cwiczenia duchowe"
      Reguła 13:
      "Aby mieć słuszność we wszystkim, winnismy białe, które widzimy, nazywać czarne,
      jeśli hierarchia K[RzK] tak postanowi ..."

      Papiez Urban II (1088-1099):
      "Nie uwazamy za mordercow tych, ktorzy z gorliwosci o dobro Kosciola
      katolickiego zabijaja przeciwnika."

Inne wątki na temat:
Pełna wersja