Dodaj do ulubionych

Praca będzie zawsze

07.03.05, 19:54
**W 1970 r. Milton Friedman stwierdził, że "odpowiedzialnością społeczną
biznesu jest powiększanie zysku" **

Zapoznaje pan jedno:
Zysk jest dla firmy tym, czym powietrze dla czlowieka.
Czy zyje pan po to by oddychac?

Piotr Kraczkowski
www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
Obserwuj wątek
    • kot.behemot "Praca będzie zawsze" - mylący tytuł 07.03.05, 21:45
      Co zresztą Pan Profesor wie, jak wynika z artykułu.

      W społeczeństwie jest zawsze potencjał do wymiany dóbr i usług. Zawsze czegoś
      chcemy, z reguły jesteśmy w stanie wymienić to, czego chcemy, na coś, co ma
      wartość dla kogoś innego (na przykład - pracę).

      Ale nie wynika z tego, że taka wymiana zawsze nastąpi. Jeśli motywacyjne i
      informacyjne funkcje cen zostaną zafałszowane fiskalizmem państwa, jeśli swoboda
      zawierania transakcji zostanie ograniczona systemem koncesji, to wymiana nie
      nastąpi. Ktoś nie będzie, na przykład, w stanie wymienić swojej pracy na to,
      czego potrzebuje. Mamy z tym zjawiskiem do czynienia w Polsce. Potencjał nie
      zawsze musi być zrealizowany, Panie Profesorze!

    • 1maruti1 Re: Praca będzie zawsze 08.03.05, 01:14
      No nie manipulacja statystykami totalna... Ja rozumiem ze jego tezy moga byc sluszne... ale manipulowac statystykami dla udowodnienia swoich tez? Zalosne. Mowicie ze profesor? Ja mowie wywalic go z pracy, bo jest niewiarygodnym fachowcem.

      Bezrobocie w USA - 5,4% w lutym. 4% to bylo chyba ostatnio w 60-tych latach.

      Bezrobocie w Europie? A co to za 'Europa'? Chodzi tez o Albanię i Bialorus czy tez o UE? W UE 25 bezrobocie jest 8,8%... W UE-15 jest 8%... Statystyki dla UE-25 zawyza przede wszystkim Polska. 9% to gorna granica. 10% to juz przesada. I manipulacja.

      Poziom aktywnosci zawodowej w USA jest 66% za grudzien 2004 roku.

      Poziom aktywności zawodowej w UE-15 jest 65,5% za 2004 rok.

      Przydaloby sie tez okreslenie tego co profesor rozumie pod 'Europa'.

      Wszystkie dane dostepne na stronach BLS i Eurostatu.

      Rownie dobrze udowodnilbys swoje tezy profesorze bez klamstw.

      I ciekawe, ze nie zauwazyl ze po 1997 roku to rzadzil Balcerowicz... ten sam czlowiek ktorego mial bronic :)
      • krzysztof_werkun Re: Praca będzie zawsze 08.03.05, 08:14
        Bezrobocie na poziomie 3.9% było w USA w grudniu 2000. Zgadzam się calkowicie że nie można tak
        naprawdę mowić o 'Europie' - rynki pracy w krajach UE za bardzo się od siebie różnią, w WB np poziom
        aktywności zawodowej jest wyższy niż w USA dzięki reformom rynku pracy za czasów Mrs. Thatcher. W
        USA rynek pracy wcale nie jest taki efektywny - nie tyle z powodu przepisów ale z powodu systemu
        prawnego który naraża pracodawców na procesy i wysokie odszkodowania w wypadku sporów z
        pracownikami. Na bardziej socjalnym kontynencie poziom aktywności jest, z reguły niższy (i to wcale
        nie koniecznie powiązany z wysokim poziomem bezrobocia - to można ukryć np. dajac renty - w ten
        sposób nie licząc niepracujących w statystykach). Zresztą jakakolwiek statystyka ulega łatwo
        zniekształceniom - np. czy pracujący na pół etatu powinni się liczyć jako w pełni aktywni zawodowo
        czy też nie? Między krajami istnieją znaczne różnice co do natury pracy i wszelkie takie porównanie
        międzynarodowe są od razu narażone na błedy w tym co się porównuje (co znaczy miedzy innymi że
        praktycznie na każdy argument można znaleźć statystyke która go wspiera).

        Autor artykułu ma racje w tym że pracy wcale nie ubywa - zmienia się po prostu jej charakter - i to o
        wiele szybciej niż to kiedyś bywało. Np. XIX wieczna rewolucja przemysłowa zajeła ponad 150 lat -
        robotnik z fabryki z 1860roku poradził by sobie w 1950. Ale w ostanich 30 latach zmiany
        technologiczne przyspieszyły o tyle że pracownicy muszą być w stanie radykalnie się
        doszkalać albo wręcz zmieniac zawód parę razy w życiu. To jest w oczywisty sposób bardzo
        stresujące dla wiekszości społeczeństwa - szczególnie jeśli porównać ze względną
        stabilnością poprzednich pokoleń. Obowiązkiem państwa w takiej sytuacji powinno być tworzenie
        takiego systemu pomocy który może pomóc sie przeszkolić, zmienić pracę, zmienić miejsce
        zamieszkanie i finansowo wspierać w miarę potrzeb. Nikt jeszcze na dobrą sprawę takiego systemu
        jeszcze nie zbudował - choć kraje takie jak Szwecja mają pewne systemy które w tym kierunku idą.
        Nawet w USA, które dla wielu polskich ekonomistów sa szczytem doskonałości, wiele ludzi wylądowało
        poza nawiasem społecznym w wyniku przemian technologicznych - wystarczy przejechać się po
        centralnych dzielnicach takiego Detroit by do zobaczyć na własne oczy - systemu by im pomóc
        brakuje.
        • 1maruti1 Re: Praca będzie zawsze 08.03.05, 22:23
          Ja sie calkiem z toba zgadzam w kazdym aspekcie.

          Jak sam napisalem - "chyba w latach 60-tych". Pan profesor jednak stwierdzal fakty, ktore byly bredniami. I te brednie ida w swiat w 400 tysiecznym nakladzie.

          Klamstwo nigdy nie jest dobre. Pan profesor sklamal. Niewazne czy bronil slusznych tez czy nie. Oszukiwac jest nieladnie.

          Gdyby jeszcze chociaz podal z jakiego okresu te statystyki jego pochodzą. Rzeczywiscie masz racje ze 2000 bezrobocie bylo poniżej 4%. Tylko ze wtedy bezrobocie w Europie (EU-15) bylo ponizej 7%. Po prostu nieladnie tak oszukiwac.
    • toja3003 ma Pan słuszną rację Panie Profesorze! 08.03.05, 09:54
      Rozwój techniki nie niszczy miejsc pracy ale je tworzy, gdyby było inaczej, to
      wskutek rozwoju techniki od początku naszej cywilizacji już dawno wszyscy
      bylibyśmy bezrobotni. 200 lat temu prawie cała ludzkość pracowała w rolnictwie
      i jeszcze nie starczało żywności dla wszystkich a dziś w wielu krajach jest
      tych rolników pojedyncze procenty i mają taką wydajność, że produkują dosłownie
      góry żarcia dla siebie i innych. Ale pozostała większość społeczeństwa znalazła
      zatrudnienie w przemyśle a w miarę powstawania jeszcze nowocześniejszych miejsc
      pracy w usługach.

      Kraje o najwyższym poziomie techniki i nawet automatyzacji jak Japonia, USA czy
      UE mają najniższe bezrobocie. Najwyższe zaś jest w krajach Afryki czy Azji
      gdzie prawie wszytko robi się ręcznie i teoretycznie pracy powinno być tam
      więcej a jest mniej.

      Owszem, kiedy w jakiejś fabryce 1 robot spawalniczy „zwalnia” z pracy 10
      spawaczy to nie jest to dla nich nic przyjemnego i nie każdy z nich znajdzie od
      razu nową pracę. Ale te zrobotyzowane miejsca pracy to nowe zatrudnienie dla
      inżynierów, programistów, techników, robotyków właśnie. Bilans jest zawsze na
      dłuższą metę korzystny i warto uwalniać ludzkość od uciążliwych „taśmowych”
      zajęć.


      • dhasiak Re: ma Pan słuszną rację Panie Profesorze! 08.03.05, 11:34
        Tak bo te kraje na spolke z Niemcami, sa najwiekszymi swiatowymi eksporterami.
        Maja sie czym zajmowac bo inni sa niedorozwinieci i nic nie wytwarzaja (jak np
        Polska czy kraje afrykanskie), nasycaja nie tylko swoj rynek ale caly swiat
        swymi produktami; np polowa wszystkich samochodow, pralek, wiertarek i innych
        maszyn produkowana jest przez Japonie i Niemcy czyli kraje o ludnosci 230 mln
        mieszkancow, czyli tyle ile ma np: Pakistan.

        Jedynym wyjsciem z takiej sytuacji jest stworzenie duzej ilosci miejsc pracy w
        uslugach, ktore beda obslugiwac tych niewielu co kase zarobia. Np: bedzei coraz
        wiecej "psychologow dla kotow czy psow" i wile innych bezsensownych zawodow.
        Trzeba bedzie wmowic ludziom, ze maja one sens. No ale od czego mamy
        specjalistow od marketingu i ogolnego prania mozgu. Praca stanie tansza niz za
        czasow niewolnictwa (szczegolnie "niewykwalifikowona" przy czym np znajomosc
        obslugi Worda jest wysoka kwalifikacja a znajmosc rachunku rozniczkowego czy
        mechaniki kwantowej raczej niepotrzebnym balastem)
        • toja3003 Przede wszystkim należy odróżnić pracę najemną/eta 08.03.05, 14:22
          Przede wszytskim należy odróżnić pracę najemną/etatową/zwodową od „zajęcia”;w
          biednych krajach, o których wspominasz, często ludzie mają co robić ale rzadko
          są w stanie wytwarzać coś, co mogliby sprzedać innym, w szczególności za
          granicę. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby żyli sobie w izoloacji od naszych
          cywilizacyjnych osiągnięć, jak Indianie na amerykańskich stepach, gdzie przez
          tysiącelecia nic się nie zmieniało. Ale dziś klamka już zapadła – wszystko w
          gospodarce mierzone jest naszą euro-amerykańską miarą, narzuconą innym prawem
          silniejszego czy bardziej efektywnego materialnie. Tego nie zmienimy i jedynym
          wyjściem jest oddawanie mniej zaawansowanych technologii krajom słabiej
          rozwiniętym. Np. bezsensowne dotacje, które (dosłownie) zjadają 50% budżetu EU
          powodują, że Afrykańczyk nie ma szans żeby sprzedać swoje jabłko w Europie a
          właśnie to akurat potrafiłby prędzej niż konkurować na rynku samochodowym(!).

          Natomiast uwaga o „bezsensownych” zawodach jest jak najbardziej słuszna. Czy
          ktoś uwierzyłby 100 lat temu, że ludzie będą płacić więcej za jedzenie, którym
          będzie się można mniej najeść (produkty niskokaloryczne) albo inwestować czas i
          pieniądze żeby ganiać gdzieś na halę i biegać w kółko z piłką lub bez? Albo, że
          tysiące ludzi będzie pracować w ten spoób, że stoją w markecie i pakują
          klientowi przy kasie rzeczy do papierowej torby? Tak jakbym sam sobie nie mógł
          zapakować!

          • dhasiak Re: Przede wszystkim należy odróżnić pracę najemn 08.03.05, 15:14
            Zgadzam sie, z reszta jako pierwszy na nieuchronnosc gospodarki globalnej
            zwracal uwage Marks paradoksalnie popierajac kolonializm, jako metode
            wyrownywania poziomow miedzy metropolia a kolonia. Marks mial racje, metoda ta
            dzialala bardzo dobrze, pomylil sie tylko jednym. Nie przewidzial, ze kraje te
            sie wyzwola uzywajac jego ideologii i zaczna sukcesywnie niszczyc swoja
            gospodarke. Udzial Afryki w gospodarcze swiatowej w latach 50 byl wiekszy niz
            obecnie.


            Dotacje sa bezsensu to prawda ale sam ich brak nic nie zmieni. Wiekszosc ronic
            w rozwoju regionalnym utrzymuje sie nie tylko dziesiatki czy setki lat, sa
            takie, ktore istnieja nawet od lat tysiecy mimo wystawienia tych rynkow czy
            gospodarek na wzajemne wplywy. Teoretycznie po pewnym czsie powinno dojsc do
            wyrownania poziomow, ale nie dochodzi.
      • jszania ma Pan niesłuszną rację Panie Profesorze! 05.04.05, 18:12
        toja3003 napisała:

        > Owszem, kiedy w jakiejś fabryce 1 robot spawalniczy „zwalnia” z pracy 10
        > spawaczy to nie jest to dla nich nic przyjemnego i nie każdy z nich znajdzie
        > od razu nową pracę. Ale te zrobotyzowane miejsca pracy to nowe zatrudnienie
        > dla inżynierów, programistów, techników, robotyków właśnie. Bilans jest zawsze
        > na dłuższą metę korzystny

        to wynika z jakis obliczen, czy (jak zakladam) jest to kwestja wiary?

        masz emanacje wlasnego geniuszu ktora wlasnie przekazujesz otoczeniu, czy moze
        znasz jakis mechanizm makroekonomiczny powodujacy ze gospodarka dazy do stanu
        pelnego zatrudnienia?
    • jszania a dolar bedzie zawsze drozec 14.03.05, 14:44
      glowna teza artykulu da sie strescic - pracy nie ubywa, bo w przeszlosci
      twierdzono ze ubywa i mylono sie. slabe Panie Profesorze.

      rownie dobrze mozna by wysnuc wniosek, ze poniewaz za komunizmu kurs dolara
      stale rosl to zawsze tak bedzie.

      pracy w sferze materialnej ubywa bo rosnie produktywnosc, a gospodarka sie
      globalizuje, co jeszcze poglebia problem. w sferze niematerialnej mozna
      wygenerowac dowolna ilosc pracy, tylko zeby byla ona sensowna to na jednego
      piszacego powinno przeypadac przynajmniej dwuch ktorzy to beda czytac. juz
      teraz z tym sa problemy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka